Dodaj do ulubionych

Wszyscy jestesmy gitowcami!

15.11.07, 12:08
Lekarz, ktory ma leczyc, lecz wstrzykuje pavulon i potem robi sobie
z tego jaja.
Zolnierz, ktory ma bronic niewinnych, ale dla rozruby i jaj rozwala
wioske.
Posel, ktory ma pilnowac kraju, ale mysli o kreceniu lodow.
My wszyscy jestesm skazeni podworkiem i gitowska schizofreniczna
mentalnoscia, gdzie na zewnatrz jedno, a wsrod swoich drugie. Jedna
wielka narodowa schizofrenia ludzi, ktorzy nie potrafia byc soba w
sposob stabilny, bo zostali skazeni niewola, a niewola wymusza jedne
zachowania na zewnatrz, a inne na pokaz. Niewolnicy o mentalnosci
gitowca. Taki jest wspolczesny POlak. Od sedziego do zolnierza. Od
ordynatora do sprzedawcy. Im predzej to dotrze do wszystkich i im
predzej zaczniemy pracowac nad soba i zaczniemy byc choc troche
normalni tym lepiej. Bo bedzie za pozno. Posluchajcie co mowia o nas
na Zachodzie (tylko do tego trzeba znac jezyk na poziomie nieco
wyzszym niz podstawowe porozumiewanie sie w firmie). Ze Polacy sa
jacys dziwni, zastraszeni, zaklamani, wprost nic nie powiedza,
niepewni, jacys tacy skrzywieni. W mniejszym stopniu dotyczy to
kobiet, ale one zawsze byly normalniejsze.
Obserwuj wątek
    • nautilus.pompilius Spłyń, przegrany smutasie. 15.11.07, 12:30

      • petrucio No, to mi dowaliłeś! Ale czasem taki kubeł 15.11.07, 12:56
        zimnej wody (ale nie pomyj) dobrze robi! Smutasem nie jestem - jesli
        juz to raczej cynikiem. Przegrany? To sprawa zlozona. Przegranym
        moze byc i Bill Gates. Zalezy jak na to spojrzec.
        • nautilus.pompilius Re: No, to mi dowaliłeś! Ale czasem taki kubeł 15.11.07, 12:57
          Nie podniecaj się tak, bo zejdziesz z żalu po ś.p pisie.
          • petrucio F 15.11.07, 12:58
            uck you!
            :)
    • wilk_podhalanski Jesteś w wielkim błędzie. 15.11.07, 12:31

      Nie jestem sympatykiem subkultury gitowców, co za chwile może zacząć
      ci się wydawać.

      Otóż ponad wszystko "git-ludzie" byli ludźmi honoru, jakkolwiek
      cudacznie by to nie zabrzmiało. Honoru krzywego, trudnego do
      zaakceptowania, chwilami wręcz zwierzęcego, a jednak honoru. Nie
      było wśró gitów przyzwolania na kablowanie, na frajerskie przewały,
      na podawanie rękicw..om czy siadanie z nimi do stołu, na wydymanie
      kolegi na kasę czy nie oddanie długu, na podanie ręki komuś, kto się
      sprzeniewierzył, puknięcie czyjejś dziewczyny, uderzenie faceta w
      obecności kobiety, obelżywe odezwanie się bez powodu, który dawało
      się dowieść. W przeciwnym razie drugi git-człowiek "kopsał
      zastawkę", czyli rzucał swoistą przysięgę i musiał o swój honor
      walczyć, choćby żyletką czy nożem. Ale, na przykład, nie kopał
      leżącego.

      Jak tak zliczyć to wszystko, to jesteś w całkowitym błędzie co do
      nazewnictwa: polscy politycy oraz ci, których wymieniłeś, są raczej
      frajerami, a nie gitowcami.

      Pozdr.
      Wilk
      • petrucio Idealy, stan wyjsciowy, stan realny. 15.11.07, 12:58
        Zyjesz w swiecie zludnych wyobrazen. To troche tak, jak w filmach o
        gangsterach i ich honorze. A pogadaj z prawdziwymi, nawet tymi z
        niby honorem bandziorami. Dowiesz sie, ze liczy sie tylko(!) kasa i
        kto kogo przewali. Moze na poczatku git-kultury takie zasady
        obowiazywaly. Potem byla juz tylko patologia i chamowa.
        • wilk_podhalanski Czegoś nie rozumiesz. 15.11.07, 13:39

          Gitowiec to jest dość konkretny termin. Mozna sprawdzić w jakimś
          słowniku zapewne. To nie jest zwykły bandzior, złodziej, drań, ot
          taki sobie. To jest człowiek, który wszedł w świat pewnej metody
          postępowania, zdeczka faszystowskiej w sumie. To nie jest
          przestępca, ale CZŁOWIEK, w odróżnienia do reszty (także
          przestępców), którzy byli FRAJERAMI. Można było być gitowcem nie
          popełniając żadnego przestępstwa.

          Dziś gitowców już nie ma, są za to tzw. grypsujący. Ludzie
          posługujący się specjalnym kodem. Np. nie mogą np. rozmawiać o
          pobycie w więzieniu z nikim, usiąść na ławce, na której siedzi
          frajer, nie wolno im się odlać, kiedy frajer może to zobaczyć itd.
          (ODlanie się w obecności frajera odbiera status gitostwa). Prawdziwy
          grypsujący nie odezwie się kminą, nie nawinie na witki, zawsze
          uśmiechnie się do klawisza (jako frajera), ale wśród swoich nie
          złamie kodu i przy pierwszej okazji klawisza pojedzie kosą.

          Czyli jest to zbiór reguł.

          Kiedyś gitowcy mieli wytatuowane kropki pod lewym okiem i to była
          pierwsza oznaka przynależności do tej subkultury. To zobowiązywało.
          Gitowcy cięli się żyletkami (robili tzw. sznyty) i to nie tylko
          ramiona, ale i brzuchy - bo to była oznaka twardości. Jak gitowiec
          mówił "kopsaj zastawkę na cięcie", to musiałeś się ciąć razem z nim,
          inaczej zostawałeś frajerem. I takie tam. Najważniejsi mieli
          wytatuowane stopnie wojskowe na barkach (tzw. pagony). Reguł było
          bez liku, wszystkie starannie utajnione.

          Jedną z nich było bardzo precyzyjne słownictwo. Nie wolno powiedziec
          do kogoś siedzącego obok "posuń się" bo to była najwyższa zniewaga.
          Nie wolnoi było powiedziec "słuchaj ku...wa", tylko "słuchaj,
          ku...wa twoja moać". Słownik natychmiast demaskował frajera.

          Innymi słowy mylisz pojęcia. Gitostwoi nijak się ma do zwykłego
          złodziejstwa czy chuligaństwa - złodziej czy chuligan, a nawet
          zabójca, mógł być frajerem i nie być gitowcem. Bo słowo "git-
          człowiek" oznaczało WYZNAWANIE ZASAD a nie działalnośc przestępczą.

          Innymi słowy nie nazywaj gitowcami zwykłych bandziorów, tak jak nie
          nazywaj punka hipisem, baroku gotykiem czy komunisty chrześcijaninem.

          I tyle.

          Pozdr.
          Wilk
          • wilk_podhalanski Suplement :) 15.11.07, 13:55

            Powinno być "kopsaj zastawkę na chlastanie" a nie na "cięcie",
            przepraszam za pomyłkę.

            A samo słowo "git-człowiek", wywodzące się od niemieckiego "gut",
            oznacza w grypserze "sprawdzony", "godny zaufania".

            I to tyle w temacie gitowców :)

            Pozdr.
            Wilk
            • emeraldboy3 Re: Suplement :) 15.11.07, 14:50
              Pier.dolisz, pier.dolisz, a o subkulturach wszelkich wiesz tyle, co
              moja babcia. Co - kur.wa twoja mać :D:D:D - oglądałeś film o tym na
              Discovery Channel? "Podziemie bez tajemnic"? :D:D:D Palant.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka