gucio60
21.11.07, 11:17
nie byłem członkiem partii, nie byłem informatorem, byłem
ministrantem - nie bronię więc nikogo i nie atakuje nikogo,
przeżyłem długi okres komunizmu, chyba ten jagorszy, choć wiem, że
są tacy co krzykną, że najgorszy to lata 80 ale są w błędzie bo
najgorszy okres to 1949 - 1953, wówczas dostawało się w najlepszym
przypadku dożywotkę w tzw. procesie kiblowym,
dzisiejszy kwiat Polaków to 25 - 35 latki, wówczas mieli 7 -17 lat,
ci wchodzący dziś w dorosłe życie dopiero się rodzili,
dla nich teczki, podpisy i te wszystkie inne fanaberie IPN i innych
dociekaczy to abstrakcja, oni tego nie rozumieją, oni się tym nie
interesują i jest to im całkowicie obce,
nie twierdzę, że IPN nie powinien istnieć, powinien ale bez
rozgłosu i bez miedialnej oprawki,
ci, co w tamtym okresie popełnili w imieniu wówczas istniejącego
prawa, przestąpstwa kryminalne powinni o ile jeszcze żyją, ponieść
konsekwencje ale nikt nie powinien być ścigany tylko dlatego, że
miał partyjną legitymację, że coś podpisywał i niby donosił bo skąd
to wynika, ano z akt bezpieki, której działalność powszechnie
potępiamy, nawet gdyby tak było to ci ludzie byli wówczas młodzi i
oszukiwani przez potężny aparat propagandy, kaptowani tylko
nieliczni mieli siłę temu się oprzeć, mało znam takich,
ludzie potrafią się aranżować nawet z najgorszym reżimem i to ich
prawo,
cała ta heca z lustracją, teczkami, rozliczaniem jest dla młodego
pokolenia niezrozumiała i zbyteczna bo to nie jest ich problem, jest
taką samą abstrakcją jak wojna i jej ofiary z przed ponad 60 laty,
ba jeszcze większą abstrakcją niż dla mnie, młokosa były
okrzyki "pomścić Katyń" kiedy w październiku 1956 roku, rzucałem
kamieniami w milicję na Marszałkowskiej,
dociekania IPN, PiS i tego księdza oraz robienie medialnego
spektaklu są niczym innym jak zwykłą, najbardziej pospolitą zemstą
nie godzącą się z pojęciam chrześcijańskim "bedziesz kochał
bliźniego swego jak siebie samego",
myślę, że czas z tym skończyć i przejść do normalności