Dodaj do ulubionych

Co realnie może prezydent

29.11.07, 09:30
W sprawie polityki zagranicznej Tuska?
Obawiam , że realnie to pan LAK może się tylko wypróżnić :)
Obserwuj wątek
    • zoro_wieczorowo_poro Obrazić się na pół świata nt 29.11.07, 09:34

      • zapijaczony_ryj Wypłakać się z bratem w mamy spódnicę 29.11.07, 09:36
        lub kupę
        • fury11 Re: Wypłakać się z bratem w mamy spódnicę 29.11.07, 09:41
          ustąpić
    • indris Może przeszkadzać 29.11.07, 09:58
      Np. tylko prezydent decyduje o mianowaniu ambasadorów. Bez jego
      podpisu ambasadora nie ma. Zdaje się, że niektóre umowy
      międzynarodowe może prezydent podpisywać samodzielnie.
      Prezydent decyduje też o wysyłaniu polskich wojsk za granice, ale to
      już tylko na wniosek rządu.
    • snajper55 Re: Co realnie może prezydent 29.11.07, 10:55
      jola_iza napisała:

      > W sprawie polityki zagranicznej Tuska?
      > Obawiam , że realnie to pan LAK może się tylko wypróżnić :)

      Obawiam się, że nie tylko.

      Art. 133.

      1. Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych:

      1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat,

      2) mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w
      innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych,

      3) przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych przy nim
      przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych.

      S.
      • hrabia.mileyski Snajper, celowo ominałeś? 29.11.07, 13:07
      • hrabia.mileyski Snajper, celowo ominałeś? 29.11.07, 13:09
        Twoja wypowiedź jest mało rzetelna, gdyż dalej czytamy konstytucję:

        "3. Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej
        współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem."
        • hrabia.mileyski Tusk najwyraźniej nie zna konstytucji 29.11.07, 13:19
          Konstytucyjny zapis "wsółdziałanie " oznacza ni mniej ni więcej tylko "wspólne
          działanie".

          Zejdźcie w końcu z drzewa i zastanówcie sie chwilę, o ile to w ogóle możliwe,
          czy to dobra sytuacja, gdy o powaznym zwrocie w polskiej polityce zagranicznej
          prezydent dowiaduje się z mediów?
          • rydzyk_smigly TEN prezydent powien dowiadywać 29.11.07, 13:24
            się wyłącznie o nowych dostawach papieru toaletowego. Najlepiej od
            brata - bliźniaka.

            To na wypadek, gdybyś nie pamiętał wypowiedzi Kaczora Większego
            zakładającego ewentualność porażki w wyborach - "...mamy swego
            prezydenta...". Obstrukcja to zawsze w WC, kolego.
        • snajper55 Re: Snajper, celowo ominałeś? 29.11.07, 13:42
          hrabia.mileyski napisał:

          > Twoja wypowiedź jest mało rzetelna, gdyż dalej czytamy konstytucję:
          >
          > "3. Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej
          > współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem."

          Nie cytuję całej Konstytucji, tylko te punkty, które opisują konkretne
          uprawnienia Prezydenta.

          S.
          • kum.z.antalowki A może to p.Fotyga tym "właściwym ministrem"? 29.11.07, 14:51
            Przecież Pałac wyraźnie i wielokrotnie dawał do zrozumienia, że w tym rządzie
            kilka osób, a zwłaszcza p. Sikorski jest osobą prezydentowi niemiłą, czyli "non
            grata". To se - do prowadzenia alternatywnej polityki zagranicznej - wzięli na
            pałacowego ministra osobę miłą prezydenckiemu sercu, czyli "grata".

            Czy konstytucja określa, który minister (albo premier) - jest tym, z punktu
            widzenia prezydenta, najwłaściwszym z "właściwych"?
    • haen1950 Re: Co realnie może prezydent 29.11.07, 15:40
      Realnie to może odmówić ratyfikacji traktatu i mianowania
      ambasadorów.
      Poza tym może zrobić kupkę i poczytać tamże gazetę.
      • kum.z.antalowki Brat poseł, chody w parti, pałac z kancelarią 29.11.07, 16:35

        i panią Anią.
        Pensja jak w zegarku co miesiąc, a robota taka, że przez dwa lata pan Prezydent
        MOŻE się nawet nie próbować zainteresować zakresem swych uprawnień i obowiązków.

        Mało kto w Polsce tak może...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka