Dodaj do ulubionych

Pseudo-historyk Chodakiewicz "komuniści winni

10.01.08, 22:04
pogromom żydowskim w powojennej Polsce", "bo to komuniści samą swoją
obecnością prowokowali te pogromy". Jeśli z kimś takim na poważnie rozmawia
się w TVN24, to co się dziwić bandziorom którzy usprawiedliwiają swoje
przestępstwa czymś w rodzaju "skatowałem go bo sprowokował mnie wyraz jego mordy".
Nie jest to wbrew pozorom największy debilizm antykomunistycznego betonu, na
skali irracjonalności jest na pewno niżej od obwiniania komunizmu za susze w
Etiopii i mniej więcej na równi z obwinianiem komunizmu za hitlerowskie mordy
na terenie ZSRR.

Im więcej głosów takich "polskich" pseudo-histryków, tym pozytywniejsze moje
zapatrywania na Grossa i jego nową książkę.
Obserwuj wątek
    • pies_na_czarnych Re: Pseudo-historyk Chodakiewicz "komuniści winni 10.01.08, 22:06
      Jezeli ten pan jest z IPN to wiem o co chodzi.
      • socjalliberal Re: Pseudo-historyk Chodakiewicz "komuniści winni 10.01.08, 22:08
        Warto zajrzeć na stronę internetową tej instytucji:
        tiny.pl/p4np
      • rydzyk_smigly Re: Pseudo-historyk Chodakiewicz "komuniści winni 10.01.08, 22:30
        To gość z USA, tam wykłada. Polonia.
        Widziałem tę rozmowę, aż tak radykalny w ocenie jak tow. Tornson bym
        nie był, niemniej facet, jak większość Prawdziwych Polaków z tut.
        forum usprawiedliwia wojenne qrestwa części Polaków tym, że inni na
        świecie również tak (lub by) robili bo taka była świadomość, której
        nie zmienia się w ciągu jednej nocy.

        Ogólnie tak, winna komuna. A ponieważ facet znany z poprzednich
        swoich książek z tego, że komuna to "żydokomuna" więc Żydzi sami
        sobie winni.

        Niemniej w rozmowie widzę postęp w stosunku do jego podstawowego
        dzieła www.mareno.pl/prod/MIDN/8391254186
        gdyż tam była wyłącznie dychotomia - szlachetny Polak Katolik
        i Patriota oraz zły komunista-Żyd.
        Za dziesięć lat być może p. Chodakiewicz przyzna, że jednak Naród
        Polski (obowiązkowo dużą literą) miał również swoje przewiny wobec
        Sąsiadów.
    • ivrp szkoda, że nie zwalił winy na Cyganów 10.01.08, 22:15
      w końcu to obcy.
    • ossey Re:Bo to prawda 10.01.08, 22:22
      zydzi stanowili blisko 70% KPP. W okresie pozniejszy to wlasnie polskim zydom
      zaufal Stalin...Polakom nie ufal bo to byli " nacjonalsci".
      Po 1945 blisko 95 % najwyzszych stanowisk w UB to byli zydzi . Pozostale 5 %
      przeznaczono dla Rosjan.
      Juz w 1920r zydow oskarazno o wspolprace z rosja bolszewicka i nie bez
      przyczyny okreslano ustroj w sowiecki jako zydo-komuna.
      • rydzyk_smigly Chcesz zaczerpnąc prawdziwej wiedzy? 10.01.08, 22:50
        Żydzi w KPP nie stanowili więcej nigdy niż 7 procent, która w
        szczytowym okresie swej wielkości nie miała więcej niż 10tys ludzi.
        Żydzi sympatyzowali przede wszystkim z socjalizmem, przy czym mieli
        swoje organizacje polityczne - w tym główną - Bund, odpowiednik
        naszego PPS.

        W UB, wedle najnowszych badań, na kierowniczych stanowiskach (od
        kierownika wydziału w górę) było ok. 30 procent Żydów. Reszta to
        chłopaki o płowych włosach, szerokich twarzach i niebieskich oczach.
        "W lubelskim Wojewódzkim UB na 1122 pracowników zaledwie 19 było
        Żydami (1,7 procenta"). L.Piłat. Struktura Wojew. Urz. Bezp. w
        Lublinie 1944-45.

        W wojnie polsko-bolszewickiej, w szeregach WP walczyło ok. 60-80 tys
        polskich Żydów.

        Idź ty synek lepiej do freblówki.
        • woda.woda Re: Chcesz zaczerpnąc prawdziwej wiedzy? 10.01.08, 22:55
          70 a 7 procent - zero mu się dodało :)

          • rydzyk_smigly Zero do zera a będzie kariera 10.01.08, 23:07
            powiedział proroczo Sztaudynger.Żyd.

            woda.woda napisała:
            > 70 a 7 procent - zero mu się dodało :)
    • woda.woda On tak nie pisze. 10.01.08, 22:25
      "Relacje pomiędzy Żydami i komunistami były dość skomplikowane. Z
      jednej strony mniejszość żydowska tradycyjnie szukała ochrony przed
      większością u każdej władzy centralnej. Z drugiej strony komuniści
      wykorzystywali społeczność żydowską do celów propagandy skierowanej
      do zachodniej opinii publicznej. Komuniści propagowali swoją rolę
      jedynych obrońców Żydów w Polsce. W rzeczywistości jednak władze
      nie mogły skutecznie chronić Żydów przed aktami przemocy, w których
      często brali udział funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa . Jak
      stwierdził Jan Tomasz Gross, „antysemityzm był umiejętnie
      wykorzystywany do prowokowania pogromów, które miały na celu
      skompromitowanie opozycji demokratycznej w oczach Zachodu” .
      www.polskathetimes.pl/17,16309.htm
      To nie jakiś prostak-endek.

      • rydzyk_smigly Nie, Wodo 10.01.08, 22:38
        Jeśli tak pisze Chodakiewicz, to popełnia nadużycie, niezgodne ze
        źródłami, albowiem nie pasuje mu do tezy stawianej (i udowodnianej)
        nie tylko przez Grossa, a mianowicie takiej, że komuniści Żydami się
        nie interesowali by uwiarygodnić się przed społeczeństwem.
        Żydzi tuz po wojnie żyli własnym życiem mając swoje władze, swoje
        spółdzielnie, swoje honorowe sądy,swoje pisma i periodyki. Stąd
        m.in. jest takie dziś zdziwienie odkrywaniem "nowych" wspólnych i
        złych kart - z życia osobno, co było celowo powodowane przez
        komunistów ze względów j.w.
        • woda.woda Re: Nie, Wodo 10.01.08, 22:53
          Nie czytałam jeszcze tej książki, taki znalazłam tylko fragment:
          www.polskathetimes.pl/17,16309.htm?listpage=2
          (wstęp?)

          Będę mogła mówić o książkach, gdy je przeczytam:)

          A skąd ludzie mają niby wiedzieć, że:
          "Żydzi tuz po wojnie żyli własnym życiem mając swoje władze, swoje
          spółdzielnie, swoje honorowe sądy,swoje pisma i periodyki."?

          Skąd mają wiedzieć o żydowskim strachu ?





          • chateau Re: Nie, Wodo 10.01.08, 23:17
            Niektórzy mieli, inni nie. Żydowski strach powojenny zwykle polegał na tym, że
            NIKT się tego powracającego żyda nie spodziewał, że nie było dla niego miejsca,
            że to dziecko _żydowskie_ trafiało do _żydowskiego_ sierocińca, ale musiało w
            wieku 5, 7 czy 10 lat wybierać - czy chce być żydem czy swojego żydostwa się
            wyprzeć, zatrzeć je i _udawać_ Polaka.

            Mój znajomy nie ma o to żalu, pretensje mają nieliczni. Żal śmiertelny pojawił
            się w 1968, gdy ponad 20 lat po wojnie i holokauście żydostwo znów zaczęło być
            "ważne".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka