kum.z.antalowki
27.01.08, 16:13
"...dwa telefony nie zostały odebrane. Połączenie udało się nawiązać dopiero
za trzecim razem. Z danych zaprezentowanych przez MON wynika, że dyżurna
służba dzwoniła do dyrektora Departamentu Systemu Obronnego BBN o godz. 19.43
(czas połączenia 8 sekund), a także do jego zastępcy o 19.46 (czas połączenia
38 sekund). O godz. 19.56 udało się odbyć rozmowę z dyrektorem departamentu
(trwała 64 sekundy)."
Pytanie: Czy BBN zataiło przed Prezydentem (prezydencką Kancelarią?)te
informację? Czy przekazało? Bo, że w tej sprawie BBN i urzedznicy
prezydenckiej Kancelarii kręcą - to juz nie ulega watpliwości. Do wyjasnienia
pozostaje tylko - czy okłamują tylko naród (w tym wyborców p. Prezydenta), czy
i p. L. Kaczyńskiego (aktualnego p. Prezydenta).