Dodaj do ulubionych

Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto?

27.01.08, 22:26

Obama twierdzi, że pora na zmianę pokolenia, na zmianę ekipy, metod,
na odcięcie się zatwardziałych układów, przyspawanego do władz
lobbingu. Do archaicznych i niekumatych słusznie zalicza panią
Clinton i sen.McCaina.

No, to jeśli spojrzeć na polski "waszyngtonik", to Kaczyński, Tusk,
Niesiołowski, Kalisz, Pawlak, Gosiewski, Komorowski, Cimoszewicz i
cała ta reszta - to wszystko jest zmurszały osad, idealny do
wymiecenia Obamową miotłą.

Pytanie kto mógłby zostać polskim Obamą i pchnąć kraj w stronę nowej
wizji, z nowymi ludźmi, zostawiając za sobą sejmowe rupiecie, które
rozwój Polski hamują.

No kto?

Jest taki na horyzoncie?

Pozdr.
Wilk
Obserwuj wątek
    • socjalliberal Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 27.01.08, 22:32
      Że tak niepoprawnie politycznie powiem, u nas żaden murzyn się do czarnej roboty
      nie pali:)

      Ni Zapatery, ni Obamy...
      • jdbad Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 27.01.08, 22:33
        Ja wiem kto:)))
        • kum.z.antalowki Kto za Obame to nie wiem, ale za Hillary p.Marysia 27.01.08, 22:43
          by się chyba nadała.
          • jdbad Re: Kto za Obame to nie wiem, ale za Hillary p.Ma 27.01.08, 22:44
            Wybacz, ale jestem pierwsza w kolejce:)))
            • socjalliberal Re: Kto za Obame to nie wiem, ale za Hillary p.Ma 27.01.08, 22:52
              Ty stary establishmencie ;)
              • jdbad Re: Kto za Obame to nie wiem, ale za Hillary p.Ma 28.01.08, 08:02
                I ty zdążysz:)
    • wilk_podhalanski A jednak to nie żart :) 27.01.08, 23:15

      Chyba, że jesteście jak kibice Legii czy Widzewa i za klub (czyli
      polityczą partię), choćby grał beznadziejnie, chcecie oddać życie.

      Ja nie mam takiego zamiaru.

      Wypatruję nowej twarzy i całej nowej opcji. Sierakowski jest za
      cieniuni. Na prawo - pustka. Intelektualistów samych z siebie na
      horyzoncie brak, albo są poza polityką.

      Skazani na Kaczyńskiego i Tuska z Pawlakiem po życia kres?

      Niemożliwe.

      Pozdr.
      Wilk

      • trzymilionowy.post Re: A jednak to nie żart :) 27.01.08, 23:18
        Bardzo chciałbym żeby pojawiło się badzo dużo nowych, młodych
        twarzy, a gdyby pojawiła się jakaś sensowna centrowa opcja, to
        byłbym nawet być może szczęśliwy.
    • niezapowiedziany a mi wczorajsze wystapienie Obamy 27.01.08, 23:27
      do zludzenia przypominalo retoryke Tuska i kampanie PO. Ten sam styl i akcenty :)
    • manny_ramirez Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 27.01.08, 23:28
      Radoslaw Sikorski
      • www.nasznocnik.pl Sugerujesz, że Radek robi w PO... 27.01.08, 23:40

        ...za Murzyna ? ;->
    • skiin-pl polski Obama już był 27.01.08, 23:30
      nazywa się Andrzej Lepper. (też miał mulacią skóre)
    • frank_drebin Wilk bez przesady bierzesz brednie przedwyborcze 27.01.08, 23:33
      za dobra monete ? ;) Mogles sie juz przekonac na polskim przykladzie ile to
      warte. Cudow nie bedzie albo beda moze kiedys w niewyjasnionym blizej czasie.
      Kazdy orze jak moze. Obama akurat na nucie wymiany niby pokoleniowej itp.
    • www.nasznocnik.pl Re: Obama twierdzi, że 27.01.08, 23:38

      No właśnie - na razie tylko "twierdzi"...

      Niczego mu nie ujmując - nie za wcześnie na beatyfikację ? ;-)


      Ale problem (odkładając na razie na bok samego Barracka ;)
      oczywiście istnieje; partie najczęściej wykorzystują młodych w
      charakterze paprotek, PR-owego tła dla starych liderów...
      • wilk_podhalanski Nie obchodzi mnie, czy Obama wygra. 27.01.08, 23:54

        Mnie obchodzi powstanie w Polsce nowej cywilizowanej opcji, zupełnie
        niepowiązanej i nie wynikającej ze zdegenerowanych opcji
        dotychczasowych.

        A więc nie nowa partia Rokity, kolejne wejście Płażyńskiego, czy
        nowe oblicze Kwaśniewskiego.

        Jak w sporcie od lat marzy mi się pojawienie nowego Cruyyfa czy
        Maradony, jak w filmie - nowego Ala Pacino (już w sumie jest Johny
        Depp) czy Coppoli i jak w malartswie nowego Picasso czy Andy
        Warhola, oraz jak w polityce objawienie Johna F.Kennedy'ego i jego
        nowej wizji, chociażby - tak tu kogokolwiek, nowego.

        Wszak ktoś kiedyś skasował podział rasowy w amerykańskich szkołach,
        ktoś zapowiedział lot na księżyc, ktoś uczynił USA krajem
        obywatelskim - i był to Kennedy.

        U nas ma być Lepper? Albo ktyoś, kto ktoś zapowiada lustrację, walkę
        z komunizmem, "otwarcie na młodzież" (to ostatnie to Jarosław
        Kaczyński) i kolejne zmiany ze starymi twarzami? Plus bliskość z
        Rydzykiem?

        Mamy XXI wiek!

        Nowe i wychowane poza komuną pokolenie powinno mieć mieć swoje
        własne wizje i swoje osobowości- w przeciwnym razie nasze pra-pra-
        wnuki bedą glosować na SLD albo PO. Straszne.

        Wilk
        • www.nasznocnik.pl Re: Nie obchodzi mnie 28.01.08, 00:52
          > Mnie obchodzi powstanie w Polsce nowej cywilizowanej opcji,
          > zupełnie niepowiązanej i nie wynikającej ze zdegenerowanych opcji
          > dotychczasowych.


          Jakiś desant z kosmosu ? ;-)


          > Jak w sporcie od lat marzy mi się pojawienie nowego Cruyyfa czy
          > Maradony, jak w filmie - nowego Ala Pacino (już w sumie jest
          > Johny
          > Depp) czy Coppoli i jak w malartswie nowego Picasso czy Andy
          > Warhola, oraz jak w polityce objawienie Johna F.Kennedy'ego i
          > jego
          > nowej wizji, chociażby - tak tu kogokolwiek, nowego.


          Polityka to nie kultura ani sport - tu nie wyskoczy nagle jak spod
          ziemi żaden Klimek Murańka ;)


          > Wszak ktoś kiedyś skasował podział rasowy w amerykańskich
          > szkołach, ktoś zapowiedział lot na księżyc, ktoś uczynił USA
          > krajem obywatelskim - i był to Kennedy.


          Mylisz legendę tej prezydentury z jej rzeczywistym obrazem (bo ktoś
          także skompromitował USA w Zatoce Świń, wplątał w wojnę wietnamską,
          postawił na krawędzi III wojny w czasie kryzysu kubańskiego itp.)

          Mylisz także wyzwania stojące przed supermocarstwem z tymi, które
          stoją przed przeciętnym krajem średniej wielkości (choć pewnie i są
          tacy, którzy chcieliby nas wysłać na Marsa ;)


          > U nas ma być Lepper? Albo ktoś, kto ktoś zapowiada lustrację,
          > walkę z komunizmem, "otwarcie na młodzież" (to ostatnie to
          > Jarosław Kaczyński) i kolejne zmiany ze starymi twarzami? Plus
          > bliskość z Rydzykiem ?
          > Mamy XXI wiek!


          Mamy też - jak się okazuje - na szczęście dość przytomne
          społeczeństwo, które posłało ww. na zieloną trawkę ;-)


          > Nowe i wychowane poza komuną pokolenie powinno mieć mieć swoje
          > własne wizje i swoje osobowości


          No, owszem - powinno mieć; niestety, na razie jeśli nawet są
          jakieś "osobowości z wizją" to realizują się raczej poza polityką...


          > w przeciwnym razie nasze pra-pra-
          > wnuki bedą glosować na SLD albo PO. Straszne.


          SLD walczy o życie - nie bedą na nie głosować nie tylko pra-pra-
          wnuki, ale nawet - synowie ;)

          PO to na razie wciąż znak zapytania - jeśli nie będzie umiała się
          zreformować to dość szybko skończy jak PiS...
          • wilk_podhalanski Zły Kennedy 28.01.08, 19:27

            > Jakiś desant z kosmosu ? ;-)

            Zakładasz, że wszyscy mądrzy Polacy są już w sejmie lub w świecie
            polityki?

            Że wszystkie możliwe opcje zarządzania społecznościami zostały już
            przez ludzkośc wytworzone, wynalezione, odkryte i stworzone?

            > Polityka to nie kultura ani sport - tu nie wyskoczy nagle jak spod
            > ziemi żaden Klimek Murańka ;)

            Wyskoczył Hitler, wyskoczył Gorbaczow (którego otwracia nikt się nie
            spodziewał), wyskoczył Chavez. O mało co nie wyskoczył Tymiński.
            Wyskoczyć można i to spokojnie - pytanie, czy pojawia się polski
            Obama, który wyskoczy (jak Murańka właśnie) nie niosąc ze sobą
            niebezpieczeństwa populizmu i chaosu niekompetencji. Słyszałeś o
            Clintonie albo Carterze, zanim zostali prezydentami? Zapewne
            niewiele, tak jak i dziś o Huckabee czy Obamie, bo tam selekcja jest
            prawdziwa, a nie nominowana przez ojców założycieli partyjnych
            dynastii.

            > Mylisz legendę tej prezydentury z jej rzeczywistym obrazem (bo
            >ktoś także skompromitował USA w Zatoce Świń, wplątał w wojnę
            >wietnamską, postawił na krawędzi III wojny w czasie kryzysu
            >kubańskiego itp.)

            Pomyliłeś wszystkie fakty. Nieudana inwazja w Zatoce Świń była
            nieudaną inwazją, niczym więcej. Można ją było wygrać atpomem w
            sekundę. Wietnam był wojną domową od początku lat 50-tych,
            Amerykanie się w nią włączyli na dobre za prezydentury Johnsona, już
            po śmierci Kennedy'ego. Rozumiem tez, że stosując Twoją logikę - to
            Polacy wywołali swoją postawą II Wojnę Światową (per analogiam,
            skoro obwiniasz Amerykanów o to, że to płynące na Kubę statki
            radzieckie z broniąnuklearną dostały od Kennedy;ego ultimatum, co
            być może uratowało Ziemię od wojny nukleranej naprawdę.)

            Dalej przez moment się nie mylisza, ale potem piszesz w tonacji
            hazardu:
            > SLD walczy o życie - nie bedą na nie głosować nie tylko pra-pra-
            > wnuki, ale nawet - synowie ;)

            Nie byłbym taki pewien. Bo owo status quo, które tak mi się nie
            podoba, pozwala przetrwać właśnie ludziom z SLD, także (nawet!)
            Millerowi.

            Jeśli tobie odpowiada to co jest - na tym polega wolnośc wyboru.
            Mnie się nie podoba i dlatego szukam nowego rozwiązania, nawet jeśli
            tylko dla siebie.

            Pozdr.
            Wilk

        • kum.z.antalowki Myslisz o utalentowanym managerze, czy o przywódcy 28.01.08, 01:02
          a jeżeli o przywódcy - to czyim? Przepraszam, ale Twoje marzenia (podobnie jak
          moje) w istocie dotyczą nie tyle typu politycznej reprezentacji tego
          społeczeństwa, które realnie egzystuje tu i teraz, co zmiany struktury
          społecznej na taką, w której konflikty typu "klasowego", czyli o podłożu
          społeczno-ekonomicznym zeszłyby na plan dalszy, a dominowałaby nastawiona na
          doskonalenie status quo middle class (a jeszcze lepiej upper middle class). W
          takim społeczeństwie można być estetą wyznającym zasady radykalizmu
          demokratycznego a za najwyższą wartość mieć np. liberalny humanizm. No nie?
          Czyli - fajnie by było, gdyby Polsce się udało wejść prosto z wieku XIX w XXI z
          pominieciem tych okropieństw i blizn, jakie pozostawił nam w spadku wiek XX.
          Niestety. To czego szukasz tu, na tym kawałku Niziny Środkowoeuropejskiej, nie
          ma szans sie urodzić jako samosiejka.
          A w każdym razie - to juz wiadomo na 100% - nie za naszego życia.
          W naszym społeczeństwie, w którym autorytet jest pochodną instytucji o
          charakterze represyjnym praktycznie brak dających sie zauważyć związków miedzy
          władzą polityczną i ekonomiczną a kultura umysłową.
          Być może, kiedyś władza i autorytet (przynajmniej teoretycznie) uzależnione były
          od sankcji instytucji moralnych i intelektualnych. Koscioła, rodziny, systemu
          oświatowego, sztuki (w szczególności literatury), nauk humanistycznych... Być
          może. I może tak to by mogło się rozwijać, gdyby nie wojny, komuna, przymusowe
          przesiedlenia i masowa rzeź inteligencji.
          Te wszystkie czynniki na raz sprawiły, że współczesny system autorytetów
          politycznych w coraz większym stopniu może tu działać bez aprobaty moralnej,
          estetycznej i intelektualnej.
          W miejsce społeczeństwa obywatelskiego - bierność staje sie dominujacą postawą,
          a poglądy i opinie wytwarzane są na zamówienie systemu politycznego, i wciskane
          z góry na dół w odmierzonych ilościach, stając się dodatkiem do pop-kultury,
          częścią pakietu oswiatowego, towarem rynkowym.
          Jeśli mam rację. To - w praktyce - bardziej potrzebny tu jest sprawny
          administrator i manager, potrafiący zarządzać w "realu". Niż wykreowany przez
          mass-media, przez profesjonalny PR i przez spin-doktorów "przywódca", czyli
          wirtualny idol masowej wyobraźni.
          Chyba, ze chcemy kolejnego zdziwienia, że taki hologramowo wykreowany model
          (model - imitation of real thing), nie radzi sobie z rozwiązywaniem realnych
          problemów.
    • paczula8 Jeśli tam Barack Obama, to tutaj Biedroń?:) n/t 28.01.08, 00:03
      wilk_podhalanski napisał:

      >
      > Obama twierdzi, że pora na zmianę pokolenia, na zmianę ekipy,
      metod,
      > na odcięcie się zatwardziałych układów, przyspawanego do władz
      > lobbingu. Do archaicznych i niekumatych słusznie zalicza panią
      > Clinton i sen.McCaina.
      >
      > No, to jeśli spojrzeć na polski "waszyngtonik", to Kaczyński,
      Tusk,
      > Niesiołowski, Kalisz, Pawlak, Gosiewski, Komorowski, Cimoszewicz i
      > cała ta reszta - to wszystko jest zmurszały osad, idealny do
      > wymiecenia Obamową miotłą.
      >
      > Pytanie kto mógłby zostać polskim Obamą i pchnąć kraj w stronę
      nowej
      > wizji, z nowymi ludźmi, zostawiając za sobą sejmowe rupiecie,
      które
      > rozwój Polski hamują.
      >
      > No kto?
      >
      > Jest taki na horyzoncie?
      >
      > Pozdr.
      > Wilk
    • anti.war R. Bugaj zmieni chyba kierunek 28.01.08, 00:07
      drugi to Ikonowicz
      • cics A zasługujemy na kogoś więcej niż Kononowicz ? n/t 28.01.08, 08:19
        • wilk_podhalanski Ja zasługuję :) 28.01.08, 12:52

          Gdyby podzielić Polskę na pół, i w jednej połówce mieszkać by mieli
          wyłącznie zwolennicy Kaczyńskiego, Tuska, Olejniczaka,
          Niesiołowskiego i Pawlaka, a w drugiej jakaś nowa siła,
          nieopryskliwa, wyzbytaza piekłosci, urazów, koncentrująca się na
          budowaniu przyszłości i olewająca przeszłość tudzież lustrację,
          usuwająca ze stanowisk niekompetentnych buców i isntalująca w to
          miejsce managerów z prawdziwego zdarzenia... itd...itp...

          To w której połówce zaryzykowałbyś życie?

          Pozdr.
          Wilk
          • woda.woda Re: Ja zasługuję :) 28.01.08, 12:56

            > To w której połówce zaryzykowałbyś życie?
            >

            Ja w tej drugiej, ponieważ byłoby tam o wiele luźniej.
            • wilk_podhalanski Re: Ja zasługuję :) 28.01.08, 18:56

              Masz rację, wodo: wolność to rzecz najważniejsza i bezcenna.
              Możliwośc oddychania.

              Dławienie odmiennego głosu i pętanie umysłu - to jest dzisiejsza
              doktryna polityczna. Tak jest zawsze, gdy zamiast kompetencji
              serwuje się opium, szamańskie zaklęcia i pojedynki na arenie corridy.

              Pozdr.
              Wilk
          • paczula8 Pytanie nie do mnie, ale jesli mzna odpowiem:) 28.01.08, 13:00
            wilk_podhalanski napisał:

            >
            > Gdyby podzielić Polskę na pół, i w jednej połówce mieszkać by
            mieli
            > wyłącznie zwolennicy Kaczyńskiego, Tuska, Olejniczaka,
            > Niesiołowskiego i Pawlaka, a w drugiej jakaś nowa siła,
            > nieopryskliwa, wyzbytaza piekłosci, urazów, koncentrująca się na
            > budowaniu przyszłości i olewająca przeszłość tudzież lustrację,
            > usuwająca ze stanowisk niekompetentnych buców i isntalująca w to
            > miejsce managerów z prawdziwego zdarzenia... itd...itp...
            >
            > To w której połówce zaryzykowałbyś życie?

            To tak, jakbys pytał: wolisz piekło, czy raj?
            Ja wybieram życie ... ze wszystkimi jego wadami.

            pozdrawiam:)
            paczula
    • goldenwomen3 POkolenia czerwonej komuny nikt nie zastąpi? 28.01.08, 13:05
      Sa niezatapialni? niezastąpieni? Polska to dziwny kraj.
      • ciupazka Re: POkolenia czerwonej komuny nikt nie zastąpi? 28.01.08, 13:09
        I to pokolenie i następne nie wymrą nigdy, zaszczepione skutecznie...
        Hehe... Mało dowodow? PONIETOTY i telo.
    • l.o.r.t.e.a Do znudzenia powtarzam. 28.01.08, 19:32
      W młodzieżówkach jest jeszcze gorzej. Młode wilczki, które nie mają
      za sobą pozytywnego doświadczenia "S", są łase tylko na kasę,
      służbowe limuzyny i apetyczne sekretareczki.

      Jedyną ideową, mającą jakąś tam wizję Polski, młodzieżówką, była
      Młodziech Wszechpolska. Chwolowo w kryzysie ale te nazwiska napewno
      jeszcze powrócą.
      • wilk_podhalanski To pogróżka czy nadzieja? 28.01.08, 19:35

        Z szacunkiem.
        Wilk
        • l.o.r.t.e.a To że wszechpolakom reszta młodych polityków 28.01.08, 19:39
          nie dorasta do pięt, jest faktem.

          Nadzieją jest to że wszechpolacy, wbrew łatce jaką im przypięto, są
          ludźmi o giętkich umysłach i z czasem wypłyną poprostu w PIS, PO i
          ewentualnych nowych partiach prawicy i centrum.
    • rosario_t Re: Jeśli tam Barack Obama, to tutaj kto? 28.01.08, 21:57
      Przywodcy z wizją porywający naród wam się marzą.
      Ha ha ha ha....
      Co tam tacy co chcą autostrady budować czy byt ludzi polepszać.
      Potrzebni są wam wizjonerzy?


      Bardzo zabawne.
    • goldenwomen3 to tutaj kto? Tutaj wracają ludzie Geremka 29.01.08, 07:35
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=83914&wid=9605815&rfbawp=1201588238.284&ticaid=15438


      Ciekawe po co? Ech Polacy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka