w111mil
07.03.08, 18:47
W dorosłe życie wkroczylem w Gdańsku 1981, milicyjne pały, gazy
łzawiące były dla nas codziennością, strzelano do nas z ostrej
broni, atakowano czołgami (Stocznia Gdańska), urządzano łapanki
uliczne, ścieżki zdrowia. Ludzie dostawali wieloletnie wyroki
więzienia wyrzucano ich z pracy i ze studiów; próba ucieczki za
granice kończyła sie więzieniem
w 1968 pare dni z gazami łzawiącymi na ulicy, amatorskie pałowanie
w wykonaniu ORMO, parę miesięcy w pudle potem paszport i wyjazd na
Zachód
a "Premier Donald Tusk złożył w piątek wieniec pod tablicą
upamiętniającą wydarzenia Marca"