figi.gov.pl
10.03.08, 10:57
Najpierw Nieomylny Strateg stwierdził, że bez obozu narodowo-ludowego nie da się w Polsce rządzić. No to konsekwentnie wziął i postawił – na zawodowych ludowców, patriotów i katolików. Po czym wystarczyło dwa lata, żeby wszystkie bez wyjątku idee, kojarzące się ze wspomnianym obozem zdeprecjonować, zdewaluować i ośmieszyć na tyle skutecznie, że jeszcze długo wywoływać będą reakcje skrajnie alergiczne, i być może już nigdy nie wrócą na słusznie (!) należne im miejsce w hierarchii naszych wartości. Jeżeli coś takiego to jest skuteczność, to może w jej braku jakaś nasza nadzieja?