Dodaj do ulubionych

Czy Bog jest sprawiedliwy?

IP: *.vic.bigpond.net.au 31.12.01, 13:16
Kagan: Czemu bog nie wezmie katolikow pod obrone?
Rubin: BO WOWCZS BYLBY NIESPRAWIEDLIWY!!!

R: W Twoim pytaniu KAGANIE tkwi teza, iz Bog (ja nie wiem czy istnieje)
powinien wyroznic katolikow! Pytam - dlaczego i za co?!!
K: No, chyba za te ich slepa a nierozumna wiare chocby. I za te posty, te
umartwianie, wysluchiwanie glupich a dlugich kazan, wreszcie za obrone tegoz
Boga przed takimi Kaganami...

R: Wszak wsrod wyznawcow wszystkich religii (takze "wierzacych inaczej" czyli
niewierzacych) mozna znalezc zarowno okrutnych zbrodniarzy jak i pelnych
poswiecenia wspanialych altruistow. Z tego co wiem, wspolczesny katolicyzm nie
skazuje ludzi z gory na potepienie tylko dlatego, ze sa innowiercami, lub
niewierzacymi.

K: Wyraznie jest powiedziane, ze aby byc zbawionym to trzeba stwierdzic,
ze "Jezus jest panem" i wierzyc w jego rezurekcje, co wyraznie WYKLUCZA tzw.
innowiercow, a szczegolnie niewierzacych, w tym tez Zydow i Islamistow! (Romans
10:9, takze Acts 2:21)
Ponadto:
1.. Co z tego, ze ktos prowadl zywot pobozny, jak moze byc on (ona)
potepiony(a) za grzechy pradziadkow, o ktorych NIC nie wie (Exodus 20:5)?
2. Bog zawsze pamieta twe grzechy, chocbys nawet dostal(a) odpust
tzw. zupelny i bylyby ci te grzechy wybaczone (Exodus 34:6-7)
3. Bog jest z natury mciwy (Genesis 4:15), wiec...
4. Mozemy byc ukarani kara smierci za grzechy Adama (Romans 5:12)
5. Aby byc zbawionym trzeba:
- Wierzyc i byc ochrzczonym (Marek 16:16) ale tez i
- Byc "urodzonym z wody i Ducha" (Jan 3:5), co mozna roznie interpretowac...
6. (powtarzam, bo to jest b. wazne!) Wyraznie jest powiedziane, ze aby byc
zbawionym to trzeba:
- Stwierdzic, ze "Jezus jest panem" i wierzyc w jego rezurekcje, co wyraznie
WYKLUCZA
tzw. innowiercow, a szczegolnie niewierzacych, w tym tez Zydow i Islamistow!
(Romans 10:9, takze Acts 2:21)
7. Ale nawet ci, co wierza w Boga, beda potepieni (Tymoteusz 3:12, Hebrews
12:6).
A wiec? Czy dalej jestes tak pewny swego zbawienia? Wystarczy, ze jeden
pradziadek byl niegrzeczny, a miales ich, nie wymawiajac osemke...
A Bog jest msciwy i pamietliwy...


R: Bog (jesli istnieje) ocenia postepki i intencje. I z tego mamy
byc wszyscy po smierci rozliczeni.
K: Czyzby?
W/g Romans 2:2-5, 3;18, 2 Thessalonians 1:5 i 1 Piotr 1:17
"Bog sadzi" ("God does judge"),
ALE
w/g Jana 5:22 "Bog NIE sadzi", podobnie Jezus NIE sadzi
(a Jezus to w/g katolikow BOG) w Jan 3:17, 8:15, 12:47, tak wiec
jesli wierzyc Janowi, to Bog NIE jest sedzia!

R: W naszym obecnym zyciu, tez - jesli popelnimy przestepstwo, musimy sie
liczyc z sadem i kara. Z tym, ze tu mozemy liczyc na to, ze nas nie zlapia. Tam
nie ma takiej mozliwosci!
K: Ale jesli Jan MA racje (5:22, 3:17, 8:15, 12:47)?

R:Czy to nie jest najczystsza sprawiedliwosc?
K: Jesli w ogole jest. Tymoteusz 3:12, Hebrews 12:6
"The godly will be persecuted"; nawet Mojzesz byl karany przez
Jahwe, a znajdz mi meza bardziej religijnego niz Moses!
Komu Jahwe przekazal Dekalog? Przy Mojzeszu taki Wojtyla to chlopak na posylki!
A mimo to Mojzeszowi grozila nawet smierc, nie pozwolono
mu tez wejsc do Ziemii Obiecanej. I ty oczekujesz sprawiedliwosci jak nawet
Mojzesz nie mogl byc pewien dnia ani godziny?
CDN

Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Czy Bog jest sprawiedliwy? (2) IP: *.vic.bigpond.net.au 31.12.01, 13:18
      R: Poza tym, wiekszosc wyznawcow religii monoteistycznych, wierzy w tego samego
      Boga!! Roznice, podzialy, schizmy, odstepstwa, zrodzily sie w umyslach
      ludzkich. I jesli mam byc konsekwentny w moim rozumieniu sprawy,
      to przyjmuje, ze zarowno one (podzialy), jak i wszelkie zbrodnie dokonane
      "w imie wiary" tez zostana osadzone. Samo bycie katoliliem, protestantem,
      prawoslawnym, grekokatolikiem, wyznawca judaizmu, islamu, ... , niewierzacym
      wreszcie, nie gwarantuje niczego i niczego nie przesadza. Dlatego zupelnie
      nieuprawnione jest Twoje twierdzenie - "Jak wasz bog istnieje, to was
      wynagrodzi po smierci za to, ze w niego wierzyliscie.". To nie takie proste!!
      Za sama wiare nie ma nagrody!
      K: To po co wierzyc? Nie wystarczy prowadzic godziwy zywot? Podwazasz tu sens
      istnienia instytucji kosciola jako "posrednika" miedzy Bogiem a ludzmi!

      R: Przeciwnie. Mysle, ze wierzacy lajdak i szubrawiec zasluguje na wieksza
      surowosc!
      K: To by dopiero zniechecilo ludzi od kosciola. Wychodzi bowiem NA TO, ze
      jak ktos wierzy, to ma wieksza sanse na surowsza kare. Toz to dopiero
      ludziska by uciekaly od kosciola i wiary, jak za to mieli by byc bardziej
      surowo karani!

      R: KAGANIE zarzucasz innym forumowiczom agresje. Tak jest w wielu przypadkach.
      Ale przeczytaj ponownie swoje posty! Ta agresja nie bierze sie z niczego. Kiedy
      ktos zaczynal z Toba dyskutowac przedstawiajac inne racje, zaraz miales dla
      niego riposty typu: "masz bardzo maly rozumek", "Przemysl to jesli masz czym",
      itp. itd.
      K: Zgoda, errare humanum est, ale tylko jak ktos mnie obrazal albo prowokowal
      do takich odzywek. Zreszta ostatnio staram sie odpowiadac bez inwektyw...

      R: Kiedy zaczales watek "Bog to produkt chorych umyslow ludzkich", to
      juz w samym tytule zawarles tyle wscieklej agresji i checi ponizenia
      interlokutorow, ze dziwie sie, iz ludzie z reguly odpowiadali Ci bardzo
      grzecznie. A i w tym watku z gory wysmiewasz i obrazasz byc moze dla wielu
      ludzi najwazniejsze zyciowe sprawy.
      K: Chodzilo mi o sprowokowanie refleksji nad religia. I to byla tez odpowiedz
      na niewybredne ataki na mnie na innych watkach...
      NIE jestem przeciez zadnym idealem, a jeno czlowiekiem, wiec tez mam prawo do
      bledow.

      R: NIC!, NIKOGO!! nie uprawnia do tego, zeby brutalnie niszczyc przekonania i
      uczucia innych ludzi!!! Nawet, a moze zwlaszcza wtedy, gdy wydaja sie glupie!!
      K: Nie chodzi o to, ze glupie, ale ze szkodliwe dla calej populacji. Gdyby
      religia byla sprawa prywatna, to bym siedzial cicho. Ale jak wchodzi ona do
      szkol, uczelni wyzszych (panstwowych), i jak pieniadze niewierzacych ida na
      kosciol kat., to ja wtedy PROTESTUJE, i to ostro, bo to jest totalitaryzm i
      zlodziejstwo!

      R: Przekonuj ludzi do swoich racji. Podsun lektury, omow spokojnie i rzeczowo
      co Cie utwierdzilo w przekonaniu, ze Boga nie ma!? Jak dotad poslugujesz sie
      ogolnikami, przedstawiasz teorie o budowie wszechswiata w ktore Ty uwierzyles.
      K: NIE uwierzylem, ale sie do nich przekonalem na podstawie racjonalnych,
      logicznych i obiektwnych dowodow!

      R: Zauwaz - Twoje przekonanie opiera sie wylacznie na wierze!! Wierze w nauke,
      fizyke, potege ludzkiego umyslu. Uwierzyles, ze piekne (przyznaje) teorie
      fizykow teoretykow o powstaniu wszechswiata, hiperprzestrzeni, superstrunach,
      wszechswiatach rownoleglych, ... , sa dowodem na nieistnienie Boga.
      K: Czy wiesz co jest brzytwa Occama? Nia sie "ucina" byty zbedne. Takim bytem
      jest wlasnie Bog, bo wspolczesna nauka go NIE potrzebuje, aby wyjasnic swiat.
      Tu NIE ma NIC do wierzenia, tu sa dowody: scisle i logiczne.
      Jaki kontrast do Biblii, pelnej niescislosci i sprzecznosci...
      • Gość: Kagan Czy Bog jest sprawiedliwy? (3) IP: *.vic.bigpond.net.au 31.12.01, 13:20
        R: A ja czytajac te pasjonujace opracowania nie znalazlem nigdzie dowodow!
        Znalazlem rozne interpretacje i komentarze tworcow tych teorii, naukowcow,
        dziennikarzy ... . Zeby je przyjac za pewnik, musialbym w nie uwierzyc!!
        K: Poczytaj np. podrecznik fizyki na poziomie akademickim. Tam znajdziesz kupe
        dowodow. Nie spodziewaj sie ich w opracowaniach popularnonaukowych!

        R:Tylko, zaraz nasuwaja mi sie pytania:
        1. Dlaczego wiara w teorie fizyczne ma byc lepsza od wiary w teorie o istnieniu
        Boga??
        - W fizyke sie NIE wierzy, fizyka jest systemem niesprzecznym, logicznym,
        zgodnym z empiria (obserwacja) - jak sie eksperyment NIE zgadza z teoria, to
        sie zmienia teorie, zas w religii sie pali na stosie heretyka. Na tym polega
        roznica miedzy nauka a reigia: religiajest systemem zamknietym, skostnialym,
        niemozliwym do zmiany, zas nauka jest otwarta na zmiany!

        2. Czy teorie fizykow teoretykow pelniej przedstawiaja wszechswiat?
        - TAK, bo one sie rzowijaja, oprocz tego sa zgodne z obserwacja. A czy ktos
        kiedykolwiek obiektywnie zaobserwowal Boga?

        3. Czy teorie fizyczne mowia cos o sensie istnienia, o czlowieczenstwie
        (cokolwiek to znaczy)?
        - Fizyka NIE jest od objasniania sensu istnienia! Od tego jest filozofia, etyka
        itp.

        I odpowiedzi:
        1. Zadna wiara nie jest lepsza ani gorsza. Sa rownoprawne i rownie swiete dla
        swoich wyznawcow. Z zadnej nie wolno drwic, szydzic, zadnej ponizac i
        obsmiewac.
        K: Ale zadnej NIE wolno dyskryminowac niwiernych! A one to WSZYSTKIE
        robia! I szydza z niweiwrnych, ponizaja ich i obsmiewaja,! My sie tylko
        bronimy przed agresja religiantow!
        2. Nie! Mowia jedynie o czesci wszechswiata. Probuja wyjasnic w swojej waskiej
        specjalizacji jego narodziny, rozwoj, budowe i jego koniec - czy bedzie sie
        rozszerzal w nieskonczonosc, czy sie zapadnie? Mowia tylko o materii.
        K: A co jest poza materia? Pokaz mi ducha!
        R: A przeciez swiat - nie wszechswiat - kazdego z nas jest znacznie bogatszy.
        K: O co? Nasze mysli to procesy zachodzace w mozgu, podobnie jak wykonywujace
        sie programy w komputerze. tyle, ze nasze mozhi sa, jak
        na razie, bardziej zlozonymi komputerami niz te elektroniczne produkowane np.
        przez IBM..

        R: W dodatku tych teorii bylo juz bez liku. I zawsze mialy swoich zagorzalych
        zwolennikow, a potem okazywalo sie, ze nie sprawdzaja sie one we wszystkich
        warunkach, wiec sa nieprawdziwe. Szuka sie wiec kolejnych teorii i nastepnych,
        i nastepnych ... . Ile ich juz bylo? Od teorii, ze ziemia jest
        plaska, poprzez geocentryzm, rozne teorie budowy atomu, po wspolczesne
        teorie powstania i budowy wszechswiata. Beda jeszcze nastepne - badz pewien.
        K: Ale obecnie nowe teorie NIE kasuja starych, a tylko je ulepszaja.
        Ty mowisz o pseudonauce (plaska ziemia). Ale np. teoria Einsteina tylko
        uscislila teorie Newtona, ktora ciagle sie stosuje w swiecie makro!
        Podobnie budowa atomu: wciaz sa elektrony, wciaz sa protony i neutrony.
        Kwarki tylko lepiej tlumacza niektore zjawiska zachodzace w jadrach, ale np.
        dla chemika najwazniejsza jest wciaz ta powloka elektronowa!

        R: Na marginesie:
        Kiedys atom byl uwazany za najmniejsza i niepodzielna czastke, potem proton,
        neutron i elektron uwazano za czastki elementarne. Teraz Ty KAGANIE uwazasz,
        ze kwarki wystepujace w trzech kolorach sa najmniejszymi czastkami
        elementarnymi. Czyzbys nie slyszal o neutrinach? Wprawdzie obecnie uwaza
        sie, ze ich masa spoczynkowa jest rowna zeru, ale co bedzie jesli za rok lub
        dwa okaze sie, ze i kwarki moga wystepowac swobodnie i neutrina maja mase
        i sie dziela?? Mozesz to wykluczyc?!
        K: NIC NIE ROZUMIESZ! Kwarki NIE sa czastkami elementarnymi, a tylko, wlasnie,
        KWARKAMI! Neutruina sa czastkami elementarnymi, ale materia "neutrinowa" jest
        zupelnie inna materia niz ta, z ktorej my jestesmy zbudowani! A kwarki NIE moga
        wystepowac swobodnie! Slyszales o gluonach?
        To tez sa jakby czastki elementarne, ktore "lacza" kwarki, a dzialaja tak
        smiesznie, ze jak kwarki sa blisko, to gluony sa slabe, ale jak probujemy
        kwarki odzielic od siebie, to te gluony staja sie jakby silniejsze, i NIE
        dopuszczaja do rozdzielenia kwarkow! A neutrina maja najprawdopodobniej znikoma
        mase spoczynkowa, ale tak mala, ze praktycznie zadna. Zreszta my
        NIE jestesmy zbudowani z neutrin, ale neutronow, protonow i elektronow...
        I czemu ja ci to pisze, powinienes to wiedziec, zanim sie wziales do tej
        polemiki...
        • Gość: Kagan Czy Bog jest sprawiedliwy? (4) IP: *.vic.bigpond.net.au 31.12.01, 13:21
          R: Jaki to bedzie mialo zwiazek z teoria istnienia Boga?? Zaden!! Jesli Bog
          istnieje, to wszystko to miesci sie w teorii o Nim. I nie jest w stanie Mu
          zaprzeczyc.
          K: Ale jaki mialo by skutek istnienie Boga? Po co On mialby byc? Czy nie
          widzisz, ze nauka NIE potrzebuje tego bytu, wiec go "ucina" owa brzytwa Occama!

          R: 3. Nie! nie mowia nic!! - bo nie moga. Ale niektorzy ich interpretatorzy
          probuja za wszelka cene wyciagac z nich wnioski, ktorych tam nie ma.
          K: Bo NIE ma o czym mowic! Filozofia, etyka itp. to sa nardzo metne dyscypliny,
          gdzie kto bardziej metnie gada czy pisze, tym wiekszym jest "medrcem". Poczytaj
          wiekszosc filozofow, a znajdziesz tam brednie ubrane w pseudonaukowy belkot...
          To sa wszytko nasze wrazenia, wynik niedoskonalosci naszych zmyslow i umyslow.
          Bez przyrzadow, metody naukowej i logiki mozna tylko mnozyc rozne pseudonaukowe
          teoryjki, typu psychoanalizy czy struktuarklizmu albo postmodernizmu...

          R: Wracam do Twego pytania podstawowego w tym watku.
          I pytam: W jaki sposob Bog (jesli istnieje) mialby brac pod obrone - nie tylko
          katolikow, ale kogokolwiek?? W jaki sposob karac tych, ktorzy nie przestrzegaja
          Jego przykazan??
          K: Dalem ci przyklady z Bibli. Oto i wiecej:
          1. Exodus 7:1,14 9:14-16, 10:1-2, 11:7 opisuje dokladnie czemu Bog ukaral
          Egipcjan, a mianowicie, aby im okazac:
          - ze On (Jahwe) jest Bogiem,
          - ze nikt NIE jest mu (Jahwe) rowny,
          - ze ON (Jahwe) jest potezny,
          - aby jego imie (Jahwe) bylo znane na calej ziemii,
          - aby Zydzi mieli co (wiedze o Bogu Jahwe) przekazac swym dzieciom i
          - aby pokazac roznice miedzy Izraelam a Egiptem!
          Wystarczy?
          A jak karze, to znajdz sobie sam w Biblii, tego jest tam PELNO!

          R: Jesli istnieje, to na pewno nie podoba Mu sie to co piszesz. Powinien zatem
          psuc Ci komputer za kazdym razem przed wyslaniem kolejnego posta? Jak bys
          zareagowal na taka ingerencje w Twoja "wolna wole", swobode mysli, swoje i
          tylko swoje rozumienie swiata?? Powinien byc supercenzorem??
          K: To, ze NIE ingeruje mozna wytlumaczyc tako:
          - NIE ma Go albo
          - Jest mu to obojetne albo
          - Chcialby, ale nie potrafi lub
          - Chcialby, ale mu sie nie chce, albo tez
          - Przeszkodzilby, jakby wiedzial, ale NIE wie...
          ITP. ITD.

          R: Jak Twoim zdaniem Bog powinien karac zbrodniarzy? - smiercia?? Przeciez
          smierc to nie kara, tylko nieunikniona koniecznosc. Czy Hitlerowi albo
          Stalinowi w pewnym momencie mialby powiedziec - panowie jeszcze jeden milion
          trupow, a padniecie trafieni piorunem?? A moze nie powinien dopuscic do
          narodzenia sie tych dwoch i wielu innych zbrodniarzy, a w konsekwencji rowniez
          wszystkich innych o ktorych z gory by wiedzial, ze nie beda Mu sie podobali?!!
          Moze i Ty KAGAN bys wtedy nie istnial?!!
          Stanowczo uwazam, ze to by bylo niesprawiedliwe.
          K: A to czemu? Jesli moja smierc mogla by np. zapewnic wieczny pokoj na Ziemii,
          to bym sie z checia na nia zgodzil. A jeszcze jak bym wiedzial, ze jest Bog, i
          ze mnie wynagrodzi za te ofiare, to bym sie ani chwili NIE wachal, jeno blagal
          o zeslanie tego "aniola smierci" na mnie! Przeciez za te ofiare, czekalo by
          mnie wieczne szczescie! Ale niestety, Boga nie ma, wiec ta moja ofiara bylaby
          daremna!

          R: A jak Twoim zdaniem Bog mialby nagradzac za zycia tych, ktorzy Mu sie
          podobaja? Czy Matka Teresa z Kalkuty, ktora bez watpienia musiala sie Bogu
          (jesli istnieje) podobac, powinna Twoim zdaniem juz za zycia otrzymac w nagrode
          na przyklad jakies pola naftowe? kupe forsy? albo zycie wieczne?? To by Twoim
          zdaniem byla sprawiedliwosc?
          K: "Matka" Teresa to byl kawal sekutnicy, co to sie znecala nad podopiecznymi.
          Miala srodki materialne, aby im pomoc, ale NIE chciala, bo uwazala, ze "nieco"
          umartwienia jej podpiecznym NIE zaszkodzi. Ona byla, jak wiekszosc zakonnic,
          zboczona: bez popedu seksualnego, wiec nienormalna; sadomasochistka: miala
          satysfakcje z tego, ze inni cierpia, a takze z tego, ze ona sie umartwia. Mam
          nadzieje, ze jak jest pieklo, to ona sie tam teraz smazy, stara zolza z Albanii!

          R: A co z nami? - zwyklymi smiertelnikami, ktorzy raz klocimy sie bez dania
          racji z (dajmy na to) sasiadem, a za chwile bezinteresownie pomagamy mu wniesc
          do domu ciezkie meble? Jak Bog powinien Twoim zdaniem zwazyc takie uczynki? Za
          klotnie - trzy minusy, za mebelki - jeden plusik, summa summarum - dwa tygodnie
          zycia mniej.
          K: Uwazam, ze jak Bog istnieje, to kazdy wierzacy powinien starac sie umrzec
          jak najpredzej, albowiem:
          - im dluzej zyjemy, tym wieksza szansa popelnienia grzechu (bo Diabel przeciez
          NIE spi),
          - po co sie meczyc na tym padole, jak nas czeka wieczna szczesliwosc w niebie?
          Wniosek: najlepiej mordowac dzieci zaraz po urodzemiu, albo jeszcze przed, bo
          wtedy, i TYLKO wtedy, mja one 100% pewnosc pojscia do raju, albowiem kazda
          sekunda zycia to wieksza szansa zgrzeszenia!

          R: W teorii o istnieniu Boga widze (na goraco) takie podstawowe zalozenia dla
          ludzi:
          - rob co chcesz - masz wolna wole, ale musisz se liczyc z konsekwencjami swoich
          czynow i intencji. Z wszystkich swoich uczynkow bedziesz rozliczony.
          - masz wskazowki jak postepowac - przykazania. Twoja sprawa, czy z nich
          skorzystasz i w jakim zakresie. Musisz sie liczyc z kara, ale tez mozesz
          liczyc na nagrode - sam decydujesz.
          K: Nie ma wolnej woli, jak istnieje BOG wszechmocny i wszechwiedzacy, bo wtedy,
          jakbysmy "robili co chcieli", to NIE mogl On byc wszechmocny, bo cos moglo by
          sie dziac bez jego wiedzy i zgody, a nawet WBREW jego woli!

          - Bog (jesli istnieje) z pewnoscia moglby wiedziec jak sie zakonczy wszystko co
          sie kiedykolwiek zaczelo, ale sam dajac ludziom "wolna wole", nakladajac na
          nich przykazania i obiecujac nagrode lub kare, dobrowolnie zrzekl sie
          ingerencji w ludzkie poczynania.
          K: Czyli przestal byc Bogiem! I po co komus, kto jest wieczny, wszechwiedzacy,
          wszechmocny itp. ludzie, wszechswiat, czy ich problemy?
          Czy sie kiedys nad tym zastanowiles?

          R: W dodatku przez caly czas - az do momentu nieodwracalnej smierci, kazdy ma
          mozliwosc zmienic swoje poglady, dokonac samokrytyki, naprawic bledy,
          wynagrodzic wyrzadzone krzywdy, przeprosic wreszcie.
          K: Tu sie konczy twoj wywod...
          Przeciez jesli Bog istnieje, to on, jako wszechwiedzacy, musi wiedziec z gory,
          co ja, albo ty zrobimy np. jutro, kiedy umrzemy i jak, i z gory tez wie, przed
          naszym urodzeniem nawet, czy pojdziemy do nieba czy do piekla...
          Wiec jesli ja pisze te rzeczy, to tylko dla tego, ze TAKA BYLA i JEST WOLA
          NASZEGO PANA. A ty tez wykonujesz Jego wole, piszac to, co piszesz...
          Kagan
          • Gość: rodak Re: wspólczuję Kaganowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 13:41

            Kagan ty jesteś bardzo nieszczęśliwy człowiek!?
            Ta rozłąka z rodziną i krajem ojczystym źle Ci robi. Wpadasz chyba w
            obłąkanie wnioskując po wypocinach na tym forum, których bez liku?
            Wydaje mi się , że brak ci "baby"!
            Pomimo , że jestem katolikiem radzę Ci , weź na te wolne dni "panienkę" i
            poszalej, a ciśnienie spadnie i mądrość przypłynie (wydaje mi się , że żony
            nie masz bo one uczą tolerancji?)!

            Życzę Ci dobrej noworocznej zabawy we dwoje!

            PS. Dla dobrego zrozumienia "panienkę" mam na myśli kobietę taką
            stuprocentową a nie męską podróbkę.
            • Gość: Kagan Re: wspólczuję Kaganowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.vic.bigpond.net.au 31.12.01, 13:50
              Gość portalu: rodak napisał(a):

              >
              > Kagan ty jesteś bardzo nieszczęśliwy człowiek!?
              > Ta rozłąka z rodziną i krajem ojczystym źle Ci robi. Wpadasz chyba w
              > obłąkanie wnioskując po wypocinach na tym forum, których bez liku?
              > Wydaje mi się , że brak ci "baby"!
              > Pomimo , że jestem katolikiem radzę Ci , weź na te wolne dni "panienkę" i
              > poszalej, a ciśnienie spadnie i mądrość przypłynie (wydaje mi się , że żony
              > nie masz bo one uczą tolerancji?)!
              >
              > Życzę Ci dobrej noworocznej zabawy we dwoje!
              >
              > PS. Dla dobrego zrozumienia "panienkę" mam na myśli kobietę taką
              > stuprocentową a nie męską podróbkę.
              >
              Nie martw sie o mie! Baby mam, jak narazie, az nadto...
              A jako katolik, powinienes sie umarwiac i innym to polecac!
              Happy New Year!
    • Gość: tomek Re: Kagan kontra Kagan? IP: *.jgora.dialog.net.pl 31.12.01, 13:26
      • Gość: Kagan Re: Kagan kontra Kagan? IP: *.vic.bigpond.net.au 31.12.01, 13:30
        NIE!
        Popatrz na "Czemu bog nie wezmie katolikow pod obrone?"
        pod "Roman"...
        Happy NEW Year!
        Kagan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka