Dodaj do ulubionych

praca Jarka w BUW

12.03.08, 14:17
"(...)Kiedyś przeszedłem się późnym wieczorem po BuUWie (Bibliotece Uniwersyteckiej), jak jeszcze tam pracowałem i zobaczyłem, co młodzi ludzie mają na ekranach komputerów.(...)"

Czy ktos wie, kiedy Jarek tam pracowal?


www.tvn24.pl/-1,1542048,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • ponte_aronte nikt jeszcze nic nie wie, Jarek znów zełgał 12.03.08, 14:20
      jest posiadaczem najbardziej miedzianego czoła w RP
      • fury11 Re: nikt jeszcze nic nie wie, Jarek znów zełgał 12.03.08, 14:27
        skoro internet mamy w Polsce od 17 sierpnia 1991 r, a JK widział go
        dziesięć lat wcześniej, to musiał to być internet sfałszowany przez
        SB. W 1991 r. JK był już posłem i nie musiał dorabiać sobie w
        bibliotece
        • scoutek Re: nikt jeszcze nic nie wie, Jarek znów zełgał 12.03.08, 14:30
          a moze oni mieli atrapy monitorow z nalepionymi fotkami golych, hm, tego... pan?
          i panow?
        • wawrzyniec.dziedzic.pruski Re: nikt jeszcze nic nie wie, Jarek znów zełgał 12.03.08, 14:32
          łże jak zwykle. Nic nowego. Teraz pewnie będzie tłumaczył, że "jak ostatnio był"
          . Już widzę jak BORowcy pana prezesa pozwalają studentom siedzieć w bibliotece
          :) już o internecie i piwku nie wspomnę
          • ponte_aronte on jak widzi cień okazji do zełgania 12.03.08, 14:39
            to się nie może oprzeć
            a może dorabiał jako premier?
          • fury11 Re: nikt jeszcze nic nie wie, Jarek znów zełgał 12.03.08, 14:45
            no tak, już zmiana. Po prostu odwiedził dawne miejsce pracy. Siedzą
            sobie studenci, oglądają pornosy, idzie sobie premier i patrzy. Tak
            sam z siebie, pojedynczo, bez obstawy. Studenci odwracają się: Ueee,
            to tylko premier... - i dalej patrzą się w pornosy. Piwko popijają
            przy tym, a może i ćpają w tej bibliotece UW. Może go nie zauważyli?
            Duży nie jest, w oczy się nie rzuca
            • venus99 Re: nikt jeszcze nic nie wie, Jarek znów zełgał 12.03.08, 15:18
              rzadki okaz wyjatkowego durnia.
            • le.chujarek [...] 12.03.08, 16:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hummer Na pewno przed tym jak wprowadzono tam PCety 12.03.08, 16:07
      bryt.bryt napisał:

      > "(...)Kiedyś przeszedłem się późnym wieczorem po BuUWie (Bibliotece Uniwersytec
      > kiej), jak jeszcze tam pracowałem i zobaczyłem, co młodzi ludzie mają na ekrana
      > ch komputerów.(...)"
      >
      > Czy ktos wie, kiedy Jarek tam pracowal?
      >
      >
      > www.tvn24.pl/-1,1542048,wiadomosc.html

      O Internecie nie wspominając. Czyli jak zwykle Jarosław Kaczyński można
      powiedzieć rzecz oczywistą - mija się z prawdą.
      • fury11 Re: Na pewno przed tym jak wprowadzono tam PCety 12.03.08, 16:24
        PeCety, jak sama nazwa wskazuje, wynalazło PC. Logiczne
    • pisuarro Ludzie, bez przesady - sam nie cierpię typa, ale.. 12.03.08, 16:25
      ...jego wypowiedź zrozumiałem tak; w bibliotece był stosunkowo
      niedawno, a pracował w niej drzewiej kiedyś ;)
      • bryt.bryt Re: Ludzie, bez przesady - sam nie cierpię typa, 12.03.08, 16:47
        pisuarro napisał:

        > ...jego wypowiedź zrozumiałem tak; w bibliotece był stosunkowo
        > niedawno, a pracował w niej drzewiej kiedyś ;)

        Byl tam "jak jeszcze pracowal". To chyba dosc jasne. :-)
        • trzymilionowy.post Re: Ludzie, bez przesady - sam nie cierpię typa, 12.03.08, 16:50
          Ale jednak z całą pewnością można powiedzieć, że jest podglądaczem:-)
      • jaa_ga Teza nie do obrony, pisuarro :-)) 12.03.08, 18:30
        Przecież sam powiedział, że był i widział, kiedy jeszcze tam pracował,
        czyli w 1982-83 roku!
        Ale popelina :-)))
        • pisuarro Re: Teza nie do obrony, pisuarro 12.03.08, 20:18
          Przykro mi; słuchałem nagranej wypowiedzi Prezesa w "Faktach" -
          potwierdza w sposób bezdyskusyjny moją wersję ;)
    • wariant_b Re: praca Jarka w BUW 12.03.08, 16:27
      Może traktujesz wypowiedź Wodza zbyt dosłownie?

      Może "kiedy tam pracowałem" - oznacza, kiedy byłem premierem,
      a "przeszedłem się po BuUWie" oznacza, że ABW pokazało mu,
      jak działa monitoring łącz internetowych i że każdy ekran każdego
      komputera można sobie wyświetlić. Oczywiście nie na raz, tylko
      kolejno, stąd "przeszedłem się".

      Ciekawe, gdzie jeszcze "przechadzają się" ci Panowie?
      • yoma Re: praca Jarka w BUW 12.03.08, 16:28
        A ja powiadam, że Wódz też sobie chciał obejrzeć pornola, tylko mu mamusia nie
        dała 3 zł na net :)
        • wariant_b Re: praca Jarka w BUW 12.03.08, 18:00
          W Bibliotece mógłby za darmo, jako gość honorowy.
          Pan major z BOR-u pokierowałby myszką.
    • a-wariatka-tanczy W 1982 pracował w BUW do 83 r. 12.03.08, 17:19
      odszedł w 1983 i dostał wtedy pierwsze podziemne stypendium.
      "Załatwiłem sobie jednak ćwierć etatu ankietera jeżdżacego
      na badania słuzby zdrowia do Kampinosu"
      w BUW
      "Tak, stałem za kontuarem i wydawałem książki. Musiałem przecież
      jakoś zarabiać. Nawet to lubiłem. Oczywiście, miałem poczucie, że to
      dziwna sytuacja, jeszcze niedawno studenci w Białymstoku zdawali u
      mnie egzaminy a teraz podaję im książki."

      Wybrażam sobie ten komputer w 1982 roku - pól sali zajmował?
      • woda.woda I tak się nie zgadza. 12.03.08, 17:26
        Pierwsze połączenie Polski z Internetem nastąpiło 17 sierpnia 1991
        roku.
        www.wsp.krakow.pl/papers/trzebinia.html
        • sssrutu_tutu To już uwiąd starczy, pamięta, że pracował w BUW 12.03.08, 17:31
          ale nie pamięta co i jak tam było
        • wariant_b Re: I tak się nie zgadza. 12.03.08, 18:10
          A niedługo potem pierwsze dwumegabitowe łącze stałe połączyło nas
          via Skandynawia ze światem.

          To była jazda!!! Cała dyskietka danych w kilka sekund!
      • wanda43 Re: W 1982 pracował w BUW do 83 r. 12.03.08, 17:35
        Chcial sie usprawiedliwic za lżenie internautow, a wyszlo jak zwykle.
    • zgred-zisko Re: praca Jarka w BUW 12.03.08, 17:43
      A może panu prezesowi wszystko się z d... kojarzy? I nie ma znaczenia gdzie był
      i co widział, to i tak na jedno wychodzi?
    • wariant_b Re: praca Jarka w BUW 12.03.08, 18:13
      A studenci siedzieli w czytelni i mieli... no, te ... booki!
      • ponte_aronte atlasy anatomiczne! 12.03.08, 18:20
        to było przed sesja na pierwszym roku medycyny!
        • wariant_b Re: atlasy anatomiczne! 12.03.08, 20:04
          Co tam atlasy - globusy anatomiczne!
          A na nich całe morza piwa.

          I Pan Prezes musiał na to patrzeć. Sodoma.
          • yoma Re: atlasy anatomiczne! 12.03.08, 20:06
            Całe morze piwa i nie poczęstowali Prezesa? Za moich czasów studenci byli
            uczynniejsi.
            • wariant_b Re: atlasy anatomiczne! 12.03.08, 20:10
              A stoły niższe.
              • yoma Re: atlasy anatomiczne! 12.03.08, 22:21
                Wódka zimniejsza i dziewczyny łatwiejsze :)
                • wariant_b Re: atlasy anatomiczne! 12.03.08, 23:56
                  Prezes nie zakąsza.

    • basia.basia korekta.... 12.03.08, 20:32
      bryt.bryt napisał:

      > "(...)Kiedyś przeszedłem się późnym wieczorem po BuUWie (Bibliotece Uniwersytec
      > kiej), jak jeszcze tam pracowałem i zobaczyłem, co młodzi ludzie mają na ekrana
      > ch komputerów.(...)"
      >
      > Czy ktos wie, kiedy Jarek tam pracowal?
      >
      >
      > www.tvn24.pl/-1,1542048,wiadomosc.html
      >

      Nie tak brzmiała ta wypowiedź a słyszałam ją na własne uszy. W linku jest
      bliższy prawdy zapis:

      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9750162,wiadomosc.html

      - Jakiś czas temu przeszedłem się w nocy po nowej Bibliotece Uniwersyteckiej.
      Kiedyś byłem pracownikiem tej biblioteki, poszedłem odwiedzić kolegów i
      popatrzyłem co tam młodzi ludzie mają na ekranach komputerów. Przykro mi bardzo,
      ale nie będę państwu tego opisywał, domyślcie się sami -
      ------------------------------------------------------

      Wyraźnie usłyszałam jak JarKacz powiedział, że był tam bibliotekarzem.

      Tak czy owak to praca w tej biobliotece jest zupełnie
      nowym elementem życiorysu JarKacza. Chyba, że to jest to (za wikipedią):

      "W latach 1971-1976 był zatrudniony jako pracownik naukowy w Instytucie Polityki
      Naukowej i Szkolnictwa Wyższego."

      Niedawno z wywiadu Lecha Kaczyńskiego dla radia Białystok:

      www.prezydent.pl/x.node?id=14043118
      dowiedzialam się co JarKacz robił w latach 1977-1981
      >>>

      "Ale składacie sobie Państwo w tym dniu jakieś życzenia?

      Nie. Mama przestała uczyć w szkole w końcu lat 60., potem pracowała w Polskiej
      Akademii Nauk. Ojciec nie żyje niestety, uczył na Politechnice ostatnie
      dwadzieścia kilka lat swojej zawodowej kariery, przedtem projektował, pracował
      nad wykonawstwem w tak zwanych stalinowskich czasach, był inżynierem
      energetykiem. Ja od dziesięciu lat na Uniwersytecie Gdańskim nie uczę, od
      siedmiu lat nie uczę w ogóle. Brat w rodzinie był najkrócej, bo był tylko około
      5-6 lat nauczycielem, ale z kolei najbliżej stąd, bo był w filii Uniwersytetu
      Warszawskiego w Białymstoku – dziś byśmy powiedzieli na Uniwersytecie Podlaskim
      – adiunktem w latach 1977-1981. To było prawie pięć lat."


      • jaa_ga Re: korekta.... 12.03.08, 20:36
        Potwierdzam :-)
        Też słyszałam i widziałam w Kropce z premierem Tuskiem.
        Nota bene, znakomity wywiad !
        • koperczak5 Re: korekta.... 12.03.08, 20:47
          Czyżby ścigał pornografię na półkach biblioteki???
      • bryt.bryt Re: korekta.... 12.03.08, 21:46
        basia.basia napisała:

        (...)
        > Nie tak brzmiała ta wypowiedź a słyszałam ją na własne uszy.(...)

        Faktycznie, tez slyszalem pelna wersje.
        Ale jesli on tam pracowal na poczatku lat 80, BUW otwarto w roku 1999 , a on tam odwiedzal znajomych z pracy, to by znaczylo, ze rotacja kadr jest symboliczna.
        • basia.basia Re: korekta.... 12.03.08, 21:53
          bryt.bryt napisał:

          > basia.basia napisała:
          >
          > (...)
          > > Nie tak brzmiała ta wypowiedź a słyszałam ją na własne uszy.(...)
          >
          > Faktycznie, tez slyszalem pelna wersje.
          > Ale jesli on tam pracowal na poczatku lat 80, BUW otwarto w roku 1999 , a on ta
          > m odwiedzal znajomych z pracy, to by znaczylo, ze rotacja kadr jest symboliczna
          > .

          Prawdę mówiąc nie wierzę ani w tę wizytę, ani w to zaglądanie za plecy
          internautów. To jest zwykły kłamca udowodnił to osobiście i powielokroć.
          • wanda43 Re: korekta.... 12.03.08, 22:10
            Tez sadze, ze to taka prawda, jak z tą jazdą na quadzie.
            Chcial sie wytlumaczyc za wczorajszą wpade, a wyszlo, jak zwykle.
            Gubi sie juz w tych klamstwach.
          • wariant_b Re: korekta.... 12.03.08, 22:16
            No i jak cię dziewczyno nie lubić?
            Znalazłaś błąd i prostujesz, choć pół postów wylatuje z kontekstu.
            Odruch, nieprawdzaż?
            Mała rzecz, a cieszy.
            • kum.z.antalowki Po korektach sie okaże, że nie w BUW tylko w BMW 12.03.08, 23:44
              a pornole to se w tajemnicy przed mamusią na wyświetlaczu oglądał z
              ochroniarzami albo innymi kolegami, z - oczywista oczywistość - całkiem innej
              pracy.
              Kacza prawda - czyli niby było, ale niezupełnie - jak w Radiu Erywań...
              • wariant_b Re: Po korektach sie okaże, że nie w BUW tylko w 13.03.08, 00:01
                To teraz wiem, o co chodziło temu majorowi z BOR-u, kiedy mówił:
                "kiedyś z Prezesem Kaczyńskim polowaliśmy z myszą na foki".
      • a-wariatka-tanczy Basiu.basiu - Kaczyński o pracy w BUW sam mówił 13.03.08, 00:56
        w książce "O dwóch takich..."
        Gdy odszedł z Instytutu PNiSW (o tym tez w książce opowiada, że
        mieli go w IPNiSW za syna jakiegoś partyjnego aparatczyka)
        Wtedy Stelmachowski wzial go do siebie do Białegostoku.
        Potem cos mu płacili w Solidarności (80-81)- tak opowiada
        A BUW był później - chociaz krótko -82-83r. Sam powiedział ( tej
        książce) że tylko kilka miesięcy w BUW pracował.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=76892235&a=76900402
        czyli mniej więcej wszystko się zgadza.
        Nigdzie miejsca nie zagrzał. Na fotelu premiera tez nie. I dobrze.

        Kaczyńscy obaj sa chaotyczni gdy mówia. Jeden (expremier) przesadza
        ze "skrótami myślowymi" a drugi (chwilowo prezio)chorobliwie
        nadużywa dygresji i wtrętów. I wychodzi bełkot. (A oni potem wielce
        zdziwienii, że łapią ich za słówka.)
        A niby prawo studiowali i chyba jakąś retoryke i erystyke mieli na
        studiach. Widocznie na cwiczenia z efektywnej komunikacji nie
        chodzili. Tak jak i na języki obce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka