haen1950
28.03.08, 09:50
Tusk docisnął pokrywkę i trzyma. Inni nazywają to grillowaniem.
Chodzi o PiS i ratyfikację traktatu. Prawdopodobnie Tusk u Kaczorka
zażądał bezwarunkowej kapitulacji i wycofania się z ustawowych,
pisowskich fanaberii, mogą być co najwyżej w uchwale. Komorowski
chce wycofania też pisowskich, ale prezydenckich projektów.
Jeżeli tak sprawy stoją to referendum staje się coraz bardziej
prawdopodobnym rozwiązaniem. Ale samo referendum nie ma sensu. Koszt
ten sam, warto rozszerzyć jego zakres o pytania konstytucyjne i
wybory - wtedy frekwencja jest gwarantowana i wytrąci Kaczorowi
nawoływanie do bojkotu.
Zauważył to przytomnie Lis w TOKFM i ja się z nim zgadzam. To
najlepsze wyjście z obecnego klinczu, kiedy rząd nie może żadnej
ustawy przeprowadzić i koalicja musi tańczyć głupie wygibasy bo tak
jej każe sfrustrowany i nudzący się Kaczor.