Dodaj do ulubionych

Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce?

09.04.08, 14:21
To wstyd i hańba aby taki kraj jak Polska nie miała własnej
elektrowni atomowej. Na „atomówce” w Żarnowcu Polacy wyładowali swój
gniew na komunizm i PRL. Nie udało się jeszcze wysadzić Pałacu
Kultury i katowickiej „gierkówki”. Polacy zafascynowali się własną
głupotą i ta fascynacja trwa do dziś. Czas pomyśleć racjonalnie i
pozbyć się tych fobii i urojeń. Elektrownia atomowa powinna zostać
zbudowana szybko i to w tym samym miejscu tzn. w Żarnowcu. Jest to
najodpowiedniejsze miejsce pod każdym względem.
Obserwuj wątek
    • man_sapiens Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 16:14
      Jeszcze większe bałwaństwo w Austrii i w Niemczech.
      Austriacy postawili gotową elektrownię i wtedy zrobili referendum, w którym
      zakazali uruchamiania jej. No ale Austria ma tyle energii z hydroelektrowni, że
      bez atomówki się obejdzie.
      Niemcy postanowili zlikwidować wszystkie elektrownie atomowe. Będą musieli na
      ich miejsce budować elektrownie gazowe. Gasprom zaciera ręce i buduje rurociąg
      przez Bałtyk. No i ciekawe, jak wypełnią protokół z Kioto o zmniejszaniu emisji
      CO2.
      W Polsce na zbudowanie elektrowni atomowej nie pozwoli lobby węglowe. Swoją
      drogą ciekawe jest porównanie ilości izotopów promieniotwórczych wprowadzanych
      do środowiska przez elektrownię atomową i węglową. Węglowa w ciągu swego czasu
      eksploatacji daje tego ilości porównywalne z Czernobylem, a kilka rzędów
      wielkości więcej niż elektrownia atomowa. Do tego dodać można emisje rtęci do
      atmosfery, zwiększenie ilości radonu w powietrzu w wyniku działalności kopalni
      itd.itp. Albo to, że w pobliżu elektrowni atomowych śmiertelność z powodu
      nowotworów jest niższa niż gdzie indziej (ludzie są objęci lepszą opieką medyczną).
      • znajdek.nilowy Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 16:40
        Praw fizyki nie zmienisz, podczas topnienia lodów pobierane jest z otoczenia
        ciepło równoważne ciepłu topnienia lodu i spadek temperatury otoczenia.

        www.igf.fuw.edu.pl/~prac1/ids/szk-cieplo.htm
      • tornson Niemcy to specyficzny kraj, 09.04.08, 17:51
        specyficzny w dobrym znaczeniu tego słowa. Brak elektrowni atomowych traktują
        jako element swojego pacyfizmu, pacyfizmu będącego następstwem tego czego
        dopuścili się podczas IIWŚ. Sama elektrownia atomowa co prawda nie oznacza od
        razu możliwości produkowania broni jądrowej, no ale chodzi o symbole które mają
        pokazywać że Niemcy są diametralnie innym krajem niż Rzesza.
        • dziwny_gosc Re: Niemcy to specyficzny kraj, 09.04.08, 18:01
          W efekcie Niemcy już teraz kupują prąd z francuskich EJ.
          • tornson Niemcy leżą na węglu, trochę przecenili możliwości 09.04.08, 22:44
            czystych źródeł energii, pozamykali elektrownie węglowe, pozamykali kopalnie i
            to jest przyczyna dlaczego muszą sprowadzać prąd z Francji.
      • jk-24 Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 10.04.08, 14:00
        co za bredni,e nie mają rury z Norwegii, a budować chcą atomówkę aby
        paliwo do niej kupować w Rasiji.
    • gryfny Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 16:19
      no to "przyjemnej zabawy"zycze
      www.youtube.com/watch?v=DJkYY-1eNzA&feature=related
      • man_sapiens Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:15
        Dawniej Niemcy protestowali przeciw stacjonowaniu Pershingów (dla młodych: takie
        rakiety), SS-20 stacjonowane w Polsce im nie przeszkadzały. To już nie jest
        temat dla Rosji (granice się przesunęły poza zasięg Pershingów i SS-20), to
        protestują przeciw elektrowniom atomowym (a Gasprom tylko ręce zaciera). W
        Gorleben jest pośrednie składowisko słabo- i średnio aktywnych odpadów.
        Zatopione w szklistej masie (nierozpuszczelnej w wodzie) są składowane głęboko w
        starych sztolniach kopalni soli.
        • gryfny Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:30
          Pitolisz cos o SS-20,do"zabawy"starczy beton,tfu,asfalt
          www.tvn24.pl/12692,1545389,wiadomosc.html
          • man_sapiens Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:38
            > Pitolisz cos o SS-20,do"zabawy"starczy beton,tfu,asfalt
            > www.tvn24.pl/12692,1545389,wiadomosc.html

            Trzymam kciuki za protestujących. Tu gdzie mieszkam najgorszym problemem jest
            palenie przez ludzi śmieci w domowych piecach. Bo to ciepło za darmo i nie
            trzeba płacić za wywóz śmieci, a a durne jednorazówki przynoszone kilogramami z
            supermarketu gwarantują, że się to pali. Przy okazji emituje się w powietrze
            niewiarygodnie mnóstwo rakotwórczego syfu i skutecznie zasmradza powietrze, ale
            to drobiazg.
            Protestowałbym na ulicy - tylko przeciw komu i kim? Ja sam przeciw 100 sąsiadom?
        • dziwny_gosc Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:30
          Wszystko racja, ale protesty ekologów, tudzież lobby węglowego podszywającego
          się pod ekologów, to może być realny problem. Tym bardziej, że poparcie
          społeczne dla energetyki jądrowej jest niewielkie. Rząd będzie musiał wykazać
          sporo zdecydowania.
    • znajdek.nilowy Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 16:21
      Nic nie stoi na przeszkodzie, aby sieć hipermarketów zbudowała kilkanaście
      elektrowni atomowych. Interes dobry, zysk maksymalny, stopa zwrotu wysoka.
      Chętnie będę kupował energię elektryczną z tych elektrowni po 4 euro, zamiast po
      32 grosze z kWh.
      • man_sapiens Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:19
        Wynikałoby z tego, że elektrownie w USA albo Francji są budowane po to, żeby
        podnosić ceny energii :)
        Powodzenia w takim myśleniu, kupuj prąd z elektrowni wiatrowych (tylko policz
        ich faktyczny koszt).
        • znajdek.nilowy Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:29
          Pomyłka w druku, nie 4 euro a 4 CENTY.
          • znajdek.nilowy Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:31
            .
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=78028645&a=78055252
          • man_sapiens Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:41
            > Pomyłka w druku, nie 4 euro a 4 CENTY.

            Teraz wszystko jasne.
    • tornson Na północy owszem przydałaby się. 09.04.08, 17:48
      Jedna większa elektrownia atomowa zasilająca Pomorze to dobry pomysł, bo
      transport węgla kosztuje. Generalnie jednak powinnyśmy wykorzystywać nasze
      ogromne pokłady węgla.
    • elwer-pancerfaust44 Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 17:55
      Jedna ;atomowa;i jesteśmy Czernobylem(polskim Czarnolasem) ukraińskim na
      cmentarzu Orląt,druga atomowa silna i będziemy Ignalinem,czyli w Wilnie na
      cmentarzu na Rossie!.
      "Jeżeli sąsiad twój odbył jedną pielgrzymkę do Częstochowy,miej się na
      baczności;jeżeli dwie-unikaj go;jeżeli trzy-przeprowadż się na inną
      ulicę"(przysłowie polskie).
    • smerfetka626 to nie czy ale gdzie i kiedy Elektrownia Atomowa 09.04.08, 18:03
      to nie czy ale gdzie i kiedy Elektrownia Atomowa
      jest ok
      Pamietajmy o tym że czy jest ona w Polsce czy nie to nie ma znaczenia
      bo skoro jest już na słowacji to tak jak gdyby była w Polsce
      A do wiednia jest dla niektórych Polsków bliżej jak nad morze
      bałtyckie
    • trzymilionowy.post Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 19:32
      Powinna być już dawno temu.
      • elwer-pancerfaust44 Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 19:35
        Atomerykanie rozważali już danie Polakom atomówki w 1981.
        "Jeżeli sąsiad twój odbył jedną pielgrzymkę do Częstochowy,miej się na
        baczności;jeżeli dwie-unikaj go;jeżeli trzy-przeprowadż się na inną
        ulicę"(przysłowie polskie).
        • znajdek.nilowy Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 10.04.08, 18:28
          Widziałem w sztabie NATO mapę na której celem wodorowej bomby była Warszawa, miejsce Paktu Warszawskiego.
          ---
          Ponad wszelką wątpliwość zostało dowiedzione to, że Zomo walczyło z przyszłymi europoddanymi o utrzymanie niepodległości polskiej.
    • alfa.alfa Tylko skąd paliwo? 09.04.08, 19:38
      pav2 napisał:

      > To wstyd i hańba aby taki kraj jak Polska nie miała własnej
      > elektrowni atomowej. Na „atomówce” w Żarnowcu Polacy wyładowali swó
      > j
      > gniew na komunizm i PRL. Nie udało się jeszcze wysadzić Pałacu
      > Kultury i katowickiej „gierkówki”. Polacy zafascynowali się własną
      > głupotą i ta fascynacja trwa do dziś. Czas pomyśleć racjonalnie i
      > pozbyć się tych fobii i urojeń. Elektrownia atomowa powinna zostać
      > zbudowana szybko i to w tym samym miejscu tzn. w Żarnowcu. Jest to
      > najodpowiedniejsze miejsce pod każdym względem.
      • elwer-pancerfaust44 Re: Tylko skąd paliwo? 09.04.08, 19:42
        Paliwo najtańsze jest jak zwykle u Ruskich.Czyli znów uzależnienie od
        kremlowskich Moskali.Tak czy owak zawsze polska doopa jest zbita.
        "Jeżeli sąsiad twój odbył jedną pielgrzymkę do Częstochowy,miej się na
        baczności;jeżeli dwie-unikaj go;jeżeli trzy-przeprowadż się na inną
        ulicę"(przysłowie polskie).
        • alfa.alfa Re: Tylko skąd paliwo? 09.04.08, 19:43
          elwer-pancerfaust44 napisał:

          > Paliwo najtańsze jest jak zwykle u Ruskich.Czyli znów uzależnienie od
          > kremlowskich Moskali.Tak czy owak zawsze polska doopa jest zbita.

          To właśnie miałem na myśli
        • gryfny Re: Tylko skąd paliwo? 09.04.08, 19:45
          elwer-pancerfaust44 napisał:

          > Paliwo najtańsze jest jak zwykle u Ruskich.Czyli znów uzależnienie
          od
          > kremlowskich Moskali.Tak czy owak zawsze polska doopa jest zbita.

          tyz prowda
          • alfa.alfa Re: Tylko skąd paliwo? 09.04.08, 20:31
            gryfny napisał:

            > elwer-pancerfaust44 napisał:
            >
            > > Paliwo najtańsze jest jak zwykle u Ruskich.Czyli znów uzależnienie
            > od
            > > kremlowskich Moskali.Tak czy owak zawsze polska doopa jest zbita.
            >
            > tyz prowda

            Na pluton klienci też się znajdą
            • elwer-pancerfaust44 Re: Tylko skąd paliwo? 09.04.08, 20:34
              Na te;rzeczy;to Moskale używają POLONU,to tak na marginesie,li tylko gwoli
              sprostowania.
              "Jeżeli sąsiad twój odbył jedną pielgrzymkę do Częstochowy,miej się na
              baczności;jeżeli dwie-unikaj go;jeżeli trzy-przeprowadż się na inną
              ulicę"(przysłowie polskie).
              • alfa.alfa Re: Tylko skąd paliwo? 09.04.08, 22:46
                elwer-pancerfaust44 napisał:

                > Na te;rzeczy;to Moskale używają POLONU,to tak na marginesie,li tylko gwoli
                > sprostowania.

                Ale tylko w celach terapeutycznych
    • weissensee Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 19:54
      Elektrownia jądrowa to nie tylko czysty, tani prąd bez
      zanieczyszczania środowiska, ale i zachowanie węgla i ropy jako
      surowca chemicznego dla naszych wnuków. Bezmyslnie spalamy cenny
      surowiec. Nie w każdej elektrowni jądrowej zaloga musi sie upić do
      nieprzytomności.
      • karbat Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 09.04.08, 21:27
        drobnostka , za co ? skad technologia ?
        do rzeczy prosze , nie te mozliwosci nie ten potencjal .

        Jesli juz elektrownia atomowa w Polsce, to wybuduje ja jakis
        zachodni koncern energetyczny ,jak mu sie bedzie to
        oplacalo ,realizujac swe zyski .
      • znajdek.nilowy Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 10.04.08, 18:33
        Nie w każdej elektrowni jądrowej zaloga musi sie upić do
        nieprzytomności.
        ---
        Donald ostrzegał, że zastosuje broń Gwiezdnych Wojen i zastosował uderzenie działa laserowego ze szpiegowskiego satelity w reaktor Czarnobyla. Masz wątpliwości? Nie wierzysz? To nie jest wiara to fizyka .
    • zelazny.karzel.wasyl Atomówkę? A za co? Za wszy? 09.04.08, 22:13
      Jedna atomówka to ok 3 mld Euro kosztów budowy samej elekrowni, no
      chyba, ze np. rezygnujemy z betonowego płaszcza wokół gorącej
      strefy, zdolnego wytrzymać upadek samolotu (Standard po 2001 r.) -
      wtedy jest taniej o jakieś 500 mln Euro...

      Dochodzą inne koszty, których na ogół nikt nie bierze pod uwagę.
      Zacznijmy od odpadów - w Polsce nie ma miejsca do skladowania
      odpadów innych niż niskoaktywne. Propozycja zatapiania w szkle
      borowokrzemianowym i do nieczynnych kopalń soli jest bzdurą - Niemcy
      właśnie realizują kosztowny program wyciągania starych odpadów
      zatopionych w szkle 30 lat temu i ponownego ich zabezpieczenia w
      Solnhofen.

      Pozostaje więc wywóz z Kraju. Kto przyjmie polskie "gorące" odpady?
      Rosja (znowu) i potem je cichaczem rozcieńczy w Oceanie ? Ach jakiż
      piękny bacik na Polskę - nie przyjmiemy waszych odpadów, jeśli....tu
      sobie dośpiewajcie listę żądań!
      A może Chiny? I podrzucą je w Ujgurii, albo na pustyni Takla Makan,
      skażając olbrzymie połacie terenu...
      To może na przerób do Francji w La Hague? La Hague już nie wyrabia
      od dawna - wątpię by wzięli jeszcze z Polski. Angielskie zakłady
      Windstar dawno zamknięte...

      A ceny odbioru odpadów przez tych, ktorzy to robią, co roku rosną
      dużo szybciej od tempa wzrostu kosztów odbioru normalnych śmieci.
      Każda afera w rodzaju telewizji japońskiej NHK, dokumentującej
      wpuszczanie przez ruskich ciekłych odpadów do Morza Japońskiego to
      bardzo dobry pretekst do kolejnej podwyzki cen...

      Dobra - a co z przewozem? Zarówno paliwo jak i odpady gorące muszą
      być przewożone w specjalnych pojazdach. To nie są byle jakie
      pociągi - takie Castory są 3 razy droższe niż słynne Pendolino. Do
      tego trzeba dokonać modernizacji linii kolejowych.
      Potem trzeba przystosować nabrzeża portowe do przeładunku
      takiego "materiału". O kosztach bezpieczeństwa nawet nie mówię.
      Dodajmy do tego, że żadna elektrownia atomowa "nie żyła" dotąd tak
      długo, jak zakładały pierwotne projekty, co też trzeba uwzględnić w
      kosztach amortyzacji...
      Koszt atomowej zabawy w jedną tylko elektrownię można więc śmiało
      okreslić na 4-5 mld Euro.

      Teraz pytanie - czy przez modernizację polskiej sieci
      elektroenergetycznej (np powszechną budowę linii 400 kV, zamiast
      obecnych 110 kV, co zmniejszy straty, a także poprawę lokalnych
      linii dystrybucji) i wdrożenie nowszych energooszczędnych urządzeń w
      przemyśle poprzez zachęty podatkowe dla inwestorów, idących w tym
      kierunku (w Polsce nadal do wytworzenia jednostki PKB per capita
      zużywa się 10% energii więcej niż w UE) nie osiągniemy tego samego
      NIŻSZYM kosztem?
    • weissensee Re: Może już czas na "atomówkę" w Polsce? 10.04.08, 06:54
      A czy nie jest wystarczającym argumentem fakt, że budując atomówkę,
      unikniemy następnego smrodliwego Bełchatowa, następnej Bogatyni?
      Obejrzyjcie sobie Bogatynię na Google Earth - dziura w Ziemi
      widoczna z kosmosu!
    • dystans4 "Ekolodzy"? 10.04.08, 13:12
      1. Energetyka jądrowa (w przyszlości termojądrowa) nie powoduje emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a spalanie każdego innego paliwa (poza czystym wodorem) - tak. Wprawdzie nie sądzę, by Rosja mogła gromadzić stare paliwo jądrowe kilkanaście km pod ziemią (najgłębsze kopalnie, o ile wiem, mają głębokość ok. 2 km), ale na Syberii miejsce centralnego składowania odpadów jądrowych) powstaje. Nadzorowane przez USA.

      2. Jeśli chodzi o gromadzenie odpadów w Polsce, nie widzę w tym najmniejszego problemu, wystarczą szyby starych kopalni o głębokości kilometra. Niech jaki terrorysta spróbuje je stamtąd wydostać. Aktywność sejsmiczna znikoma, znikome zagrożenie (a nawet jakby się tam co poruszyło, to tylko by mocniej zapuszkowało owe odpady.

      3. W naturze leżą sobie te substancje promieniotwórcze pod ziemią, radon ulatuje w ilościach chyba o (sic!) wiele rzędów przekraczających jakąś tam (jaką? – ja nie wiem) emisję gazów promieniotwórczych z elektrowni jądrowych (z obiegu pierwotnego? – chyba się komu mózg przegrzał). Żadnemu ekologowi to nie przeszkadza, a mogłoby. Podziemne strumienie mogą świństwo wypłukać i skazić środowisko, ktoś mógłby kopać tam studnię albo dól i sobie zaszkodzić. A jak radioaktywne odpady zamknięte w specjalnych pojemnikach po wykorzystaniu leżą kilometr czy dwa pod ziemią, zabetonowane i oznaczone, to źle.

      4. Odpady po produkcji energii z węgla (popiół) są radioaktywne. Tak bardzo, że kiedy (za komuny) zbudowano pod Warszawą osiedle z pustaków z popiołów z jednej z warszawskich elektrowni, domy były tak radioaktywne, że ludzie chorowali i zrobiła się afera (oczywiście do prasy się to nie przedostało). Gdyby pod Warszawą (czy gdziekolwiek) zrobiono skład odpadów radioaktywnych, na głębokości np. 500 m (robi się i głębiej), nie miałbym nic przeciwko temu, żeby przy takim szybie mieszkać. A koło hałdy z popiołami (albo w domu zbudowanym z radioaktywnych popiołów) mieszkać nie chciałbym za nic. Zasiedliłbym takie miejsca ekologami, może po mutacji by z nich co pożytecznego wyrosło.

      5. Kilka razy próbowałem rozmawiać z nimi w czasie audycji radiowych (w TOK FM i nie tylko). Ja, że to energia jądrowa jest najczystsza (z powszechnie dostępnych dziś w dużej ilości), on – żebym „spytał pani Krysi z kiosku albo osiemdziesiąt procent Polaków”, to powiedzą, że odwrotnie. Znaczy, zdaniem tzw. ekologów ilości odpadów i stopień zagrożenia, jakie niosą, ustala się poprzez głosowanie. Najwięcej determinacji wykazują w akcjach protestu przeciw rozmaitym inwestycjom, które ustają, kiedy inwestor wpłaci dotację na rzecz kontrolowanej przez nich fundacji. Jeden z kolegów powiedział, że obiegowe staje się powiedzenie „głupi jak ekolog”, ale uważam, że to za mało.

      6. Ktoś policzył, że na dostarczenie węgla z kopalni do elektrowni w ilości potrzebnej do zastąpienia dużej elektrowni atomowej wymaga ogromnych (nie będę podawał liczb, bo nie pamiętam) inwestycji i również oznacza niszczenie środowiska. Miliony ton dwutlenku węgla i innych świństw w atmosferze, oraz promieniotwórcze popioły z elektrowni węglowych to koszmarny problem. Stosowanie instalacji odsiarczających (filtrów) powoduje duże obniżenie efektywności produkcji energii (dawniej straty wynosily 20-25%, obecnie jest to chyba nieco mniej, niż 10% - tak duży jest pobór mocy przez te filtry). A jak się jaki filtr zepsuje, to w mediach nie ma nawet wzmianki. Nie znam tematu, ale nie wierzę, żeby się nie psuły, czy nie wymagały przeglądów i konserwacji.

      7. Wiatraki są bardzo niepewnym i drogim źródłem energii (nakłady na jednostkę otrzymywanej mocy są kilka razy wyższe, niż w przypadku energetyki atomowej w dużej skali). I tak trzeba mieć w zapasie zbudowane w tym celu zwykłe elektrownie i trzymać kotły pod parą (w razie jak wiatr przestanie wiać). Choćby z tego względu okazuje się, to kompletny niewypał w skali gospodarki, nawet tam, gdzie dużo wiatru jest. Jako uzupełnienie – tak.

      8. Wielkie wiatraki nie są nieszkodliwym źródłem energii. Niszczą środowisko infradźwiękami, ekolodzy twierdzą, z ich otoczenia uciekają zwierzęta i ptaki, po dluższym czasie widać także ubytki roślinności.

      9. Słyszałem (nie potrafię podać źródła, ale mówił fachowiec), że pozyskanie wszelkiej sztucznie sadzonej biomasy wymaga tyle energii (energia dla traktora, transportu, przerobu itd., również ze spalania), że porządnie policzona nadwyżka jest bardzo mała i to wszystko nie ma sensu ani w wymiarze gospodarczym, ani ekologicznym.

      10. We Francji ludzie mają energię elektryczną bodajże dwukrotnie tańszą, niż w Polsce.

      11. Katastrofa czarnobylska wydarzyła się nie przez błąd czy przypadek, a wskutek przestępczych eksperymentów wojskowych, jakich nie chciała przeprowadzić żadna inna elektrownia w całym Związku Sowieckim (próbowali takie znaleźć). Gdyby nad miastem rozproszyć ileś tysięcy ton bakterii wąglika, czy innego świństwa (środków ochrony roślin), skutki byłyby jeszcze gorsze. Ale nikt nie myśli zamykać rafinerii itp. zakładów chemicznych, co najwyżej przenosi się je do Chin i Indii.

      12. Elektrownia atomowa różni się od konwencjonalnej tylko tym, że zamiast zwykłego pieca, w którym się pali węglem, jest reaktor. On tylko wytwarza ciepło. Reszta taka sama. Tymczasem ekolodzy twierdzą, że co jakiś czas mają miejsce awarie w elektrowaniach jądrowych (turbiny, generatory itd.) i dlatego te elektrownie wciąż są niebezpieczne. To kłamstwo, bo prawie zawsze awarie dotyczą nie reaktora, a pozostałej części elektrowni, która jest taka sama niezależnie od tego, czy elektrownia jest atomowa, czy nie i jakakolwiek awaria nie ma nic wspólnego ani z pracą reaktora, ani z zatruciem środowiska.

      13. Przy produkcji, transporcie węgla rocznie niezmiennie giną tysiące ludzi i tego zmienić się nie da. W Polsce na 1 mln ton wydobytego węgla ginie 0,5 człowieka, na Ukrainie - 2 ludzi. W Chinach, Indiach, w państwach Afryki pewnie dziesięć razy więcej. W Chinach oficjalnie przyznaje się, że rocznie ginie ok. 4.000 ludzi rocznie, nieoficjalne oszacowania mówią o 15-20 tys. (słyszałem nawet o 40.000). Kiedy człowiek wyniesiony z kopalni umrze z powodu jakichś powikłań chorób nabytych w kopalni (np. ARDS, a może – w Chinach i to możliwe – RDS, niewydolność oddechowa dzieci), to oficjalnie podaje się, że przyczyną śmierci było ARDS (albo zawał serca, czy jakaś infekcja), a nie praca w kopalni. Każdego roku przy produkcji węgla, w transporcie itd. ginie kilka razy więcej ludzi, niż w katastrofie w Czarnobylu. Od czasu tej katastrofy przy produkcji węgla zginęło już może i KILKASET TYSIĘCY LUDZI. Miliony ludzi na świecie chorują na pylicę, na raka i wcześniej umierają.

      14. Nowe konstrukcje reaktorów atomowych wykluczają możliwość doprowadzenia do skutków takich, jakie były w Czarnobylu.

      Obiegowe powinno stać się powiedzenie „szkodliwy jak tzw. ekolog”, czy też, jak zaproponował ukos, „ekologista”, lub jeszcze krócej: „ekorasta”. Problem w tym, jak długo jeszcze mamy ulegać molestowaniu przez ich ruchy.

      Pozdrowienia

      buldog.
      • zelazny.karzel.wasyl Bajki i bajery Dystansu 4 10.04.08, 13:56
        dystans4 napisał:

        > 2. Jeśli chodzi o gromadzenie odpadów w Polsce, nie widzę w tym
        najmniejszego p
        > roblemu, wystarczą szyby starych kopalni o głębokości kilometra.
        Niech jaki ter
        > rorysta spróbuje je stamtąd wydostać. Aktywność sejsmiczna
        znikoma, znikome zag
        > rożenie (a nawet jakby się tam co poruszyło, to tylko by mocniej
        zapuszkowało o
        > we odpady.

        Chyba nie słyszałeś wogole o wodach podziemnych, stąd takie bajki
        opowiadasz.
        Nie wiesz też, że szkło borowokrzemianowe z zatopionymi odpadami po
        ok. 30 latach się rozpada na strzępy pod wpływem promieniowania
        gorących odpadów.
        Niemcy juz o tym wiedzą - od paru lat realizują kosztowny program
        najpierw ponownego otwarcia kopalni w Solnhofen, a potem ponownego
        ich zatapiania w szkle ( na następne 30 lat) - program kosztowny i
        niebezpieczny.

        Nie wiesz też, jak daleko potrafią migrować substancje wymywane
        przez wody podziemne i jakie są kontakty hydrauliczne między różnymi
        poziomami wodonośnymi.

        Generalnie są 2 rodzaje kopalń, w których można składować odpady:
        -nieczynne kopalnie w suchych masywach granitowych (np. w Kanadzie)-
        w Polsce takich brak,

        -suche, nieczynne kopalnie soli (wysady solne na nizinie niemieckiej
        i polskiej)
        W Polsce są tylko 2 suche kopalnie soli (dopływ poniżej 10 l/min)w
        tym jedna czynna - "Kłodawa".
        Specyfika budowy ich złoża nie pozwala na ulokowanie tam odpadów
        (niezbyt szczelne czapy gipsowe, które wskutek wstrząsów
        sejsmicznych o charkaterze regionalnym mogą uaktywnić dopływy wody i
        bedzie jak w dawnej, zniszczonej przez zatopienie kopalni
        soli "Wapno" :-)


        Nie widzisz problemu, bo masz zbyt małą wiedzę w temacie.

        Więcej będzie - CDN, teraz nie mam czasu, obiecuję do wątku wrócić.
        • jk-24 Re: Bajki i bajery Dystansu 4 10.04.08, 14:05
          Nie mają pieniędzy na ogrzewanie geotermalne, ale mają pieniądze na
          paliwo jądrowe kupowane do atomówki z Rosji.
          Tak to piorą.
        • dystans4 Re: Bajki i bajery Dystansu 4 10.04.08, 18:24
          Dla porządku dwa cytaty:

          […] biorąc pod uwagę głębokości występowania wód podziemnych oraz budowę geologiczną obszaru, wyróżnia się: wody przypowierzchniowe, nazywane też podskórnymi, wody gruntowe, wody wgłębne i wody głębinowe.
          Autor: Andrzej Sadurski, Copyright © Państwowy Instytut Geologiczny.
          ____
          [...] pod wpływem siły ciężkości wody podziemne dążą w głąb skorupy ziemskiej. Jeśli nie napotykają na warstwy nieprzepuszczalne (np.iły), to przenikają szczelinami i spękaniami nawet do głębokości 2000 - 3500 m [...].
          Najczęściej jednak na drodze przesączającej się w głąb wody stają warstwy nieprzepuszczalne, stanowiące dla niej zaporę nie do przebycia. Wówczas woda gromadzi się powyżej takiej warstwy tworząc poziomy wodonośne. Poziomy takie występują w Polsce najczęściej na głębokości od 200 do 300m.
          Autor : dr Marzena Stempień-Sałek.

          Tyle jeśli chodzi o wody podziemne. Tzw. ekolodzy mogą utrzymywać, że składowanie odpadów jądrowych w wybranym miejscu pod ziemią jest bardziej niebezpieczne, niż złoża rud uranu (w Sudetach, Bieszczadach, czy gdziekolwiek) leżące odłogiem na niewielkich głębokościach.
          * * *
          Jeśli chodzi u uszkadzanie pojemników z odpadami promieniotwórczymi, problem dotyczy wyłącznie wysokiej koncentracji radioaktywnych substancji. Odpady można bezpiecznie składować mieszając je z rudą ołowiową, spowalniaczami neutronów (jak kto się bardzo asekuruje) etc.


          Pozostałych wątków nie rozwijam, rozumiem, że przedstawionych argumentów reprezentacja tzw. ekologów nie kwestionuje.
          Nieuczciwość okazywana przez środowisko tzw. ekologów jest równie duża, co ich wkład w szkodzenie naszemu naturalnemu środowisku.
          • znajdek.nilowy Re: Bajki i bajery Dystansu 4 10.04.08, 18:39
            Jesteśmy narzędziami i wasalami ukrytych za kulisami bogaczy. Jesteśmy ich marionetkami. To oni pociągają za sznurki, a my tańczymy. Nasz talent, możliwości i całe nasze życie jest własnością tych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami"- John Swinton, nowojorski dziennikarz
            • dystans4 Re: Bajki i bajery Dystansu 4 10.04.08, 18:45
              Uwaga w wielu aspektach życia słuszna, ale tu, jako odpowiedź, całkowicie nie na miejscu. Nie odnosi się do zagadnień omawianych w tym wątku. Niemerytoryczna.

              W uzupełnieniu do wcześniejszego wpisu dodam, że na Syberii budowane jest składowisko odpadów promieniotwórczych.
          • zelazny.karzel.wasyl Re: Bajki i bajery Dystansu 4 cd 10.04.08, 19:10
            > Pozostałych wątków nie rozwijam, rozumiem, że przedstawionych
            argumentów reprez
            > entacja tzw. ekologów nie kwestionuje.

            Pisałem Ci, ze nie mam czasu na długi elaborat, ale obiecuję
            odpowiedzieć, co też wkrótce uczynię. Kwestionuję i to sporo, jako
            człowiek pracujący nie za bardzo mam jednak czas odpisać od razu.

            Na razie, skoro tak pięknie odrobiłeś zadanie domowe i sięgnąłeś
            do "Słownika hydrogeologicznego" to proponuję Ci zapoznanie się z
            hasłami:
            - wody artezyjskie-czyli dlaczego czasem woda płynie do góry,
            zamiast w dół,
            - rozpraszanie zanieczyszczeń w poziomach wodonośnych (tzw. chmura
            kontaminacji)
            oraz najważniejsze, czym dałeś powyżej do wiwatu:

            Tzw. ekolodzy mogą utrzymywać, że składowan
            > ie odpadów jądrowych w wybranym miejscu pod ziemią jest bardziej
            niebezpieczne,
            > niż złoża rud uranu (w Sudetach, Bieszczadach, czy gdziekolwiek)
            leżące odłogi
            > em na niewielkich głębokościach.

            Sprawdź rozpuszczalność w wodzie siarczkowych i tlenkowych rud uranu
            oraz następujących pierwiastków, bedących produktami rozpadu w
            goraćych odpadach:
            pluton, ameryk, cez stront, jod, kobalt, bizmut, polon itp. Jak już
            sprawdzisz, będziesz wiedział, NA CZYM polega różnica między
            naturalnymi rudami uranowymi a produktami rozpadu i dlaczego
            składowanie musi te róznice uwzględnić.
            • dystans4 Re: Bajki i bajery Dystansu 4 cd 11.04.08, 00:19
              1. Poprawka. W pierwszym cytacie omyłkowo nie zamieściłem ostatniego, najważniejszego zdania. Powinno być tak:

              […] biorąc pod uwagę głębokości występowania wód podziemnych oraz budowę geologiczną obszaru, wyróżnia się: wody przypowierzchniowe, nazywane też podskórnymi, wody gruntowe, wody wgłębne i wody głębinowe. Ostatnie z wymienionych, są praktycznie wyłączone z obiegu wód podziemnych.
              Autor: Andrzej Sadurski, Copyright © Państwowy Instytut Geologiczny.

              2. Mimochodem słyszałem cokolwiek na temat dużej szkodliwości pierwiastków radioaktywnych, przede wszystkim plutonu. Należy dodać, że jak dotąd, zastosowanie reaktorów samopowielających w energetyce cywilnej nie ma miejsca. Jeśli zaś chodzi o niską szkodliwość izotopu uranu stosowanego do produkcji pocisków przeciwpancernych, trzeba powiedzieć, że bardzo zachorowania żołnierzy amerykańskich przypisywano kontaktowi z tymi pociskami. Z punktu widzenia dzisiejszej skali czasu (okresu tzw. przewidywalnej przyszłości, a nawet istnienia cywilizacji) okres półrozpadu wymienionych pierwiastków można uznać za bardzo długi. Natomiast istniejące dziś ograniczenia w zakresie utylizacji po upływie 200-300 lat mogą być daleko mniej istotne, aniżeli dzisiejsze możliwości likwidacji skutków industrializacji średniowiecznej.

              3. Cytat poprawiony podaję po to, by zwrócić uwagę na odizolowanie wód głębinowych od reszty środowiska i brak możliwości zaśmiecenia środowiska poprzez cieki podziemne, czego z całą pewnością nie można powiedzieć o płytko leżących pokładach rud uranu. Ale i tu p-stwo zajścia takiego zdarzenia jest na tyle niskie, że się go nie dyskutuje. Być może, za wyjątkiem środowiska tzw. ekologów.

              Ilość hipokryzji i złej woli tzw. ekologów natomiast nie jest w żadnym razie zaniedbywalna. Jak inaczej wyciągać rękę dotacje na ruchy ekologiczne i posiadane przez nie fundacje?

              Sobie pogaworzyliśmy. Mniej więcej tak jak zwykle ze zbawcami, naprawiaczami świata i innymi przedstawicielami całej postępowej części ludzkości. Nawiasem mówiąc, podany (i następnie uzupełniony) cytat nie pochodził ze Słownika Hydrogeologicznego. Uczestnikom forum polecam lekturę opinii na temat ekologicznego odłamu całej postępowej części ludzkości w wątku poświęconym ograniczeniu szybkości samochodów na austostradach – forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=78104707 . Lektura pouczająca.

              Z ewentualnej dalszej części rozmowy rezygnuję – dyskusja z przedstawicielami sił postępowych jest bezpłodna.
              Bye, bye…
              • pav2 Re: Bajki i bajery Dystansu 4 cd 11.04.08, 12:52
                Chciałem tylko podziękować. Troszkę mi lżej na duszy wiedząc, że są
                jeszcze ludzie, którzy mają wiedzę i potrafią z niej korzystać.
                Marzy mi się aby ci mogli również podejmować decyzję. Niestety, ale
                w ostatnich latach za dużo decyzji podejmowali ludzie z „wiedzą
                objawioną”. Od nich trudno wymagać oby zrozumieli tajniki fizyki
                jądrowej skoro nie udało im się zrozumieć teorii ewolucji.
      • zelazny.karzel.wasyl Uciekłeś Dystans4 a szkoda, bo byłeś łatwym 11.04.08, 08:04
        przeciwnikiem :-). Palisz głupstwo za głupstwem w przekonaniu jaki
        to dobry jesteś. To czysta przytjemność punktować kogoś takiego :-)

        Ot, choćby to:
        >11. Katastrofa czarnobylska wydarzyła się nie przez błąd czy
        >przypadek, a wskutek przestępczych eksperymentów wojskowych, jakich
        >nie chciała przeprowadzić żadna inna elektrownia w całym Związku
        >Sowieckim (próbowali takie znaleźć).

        Mając zamknięte miasta wojskowe w rodzaju Gorkij54 (to tam Sacharow
        pracował w latach 50-tych nad bombą wodorową) a w nich reaktory,
        gotowe na rozkaz z Moskwy zrobić dowolny eksperyment,
        Rosjanie "szukaliby" czegoś w cywilnych elektrowniach? I to jeszcze
        w niepewnej politycznie Ukrainie? Kto Ci takich bzdur naopowiadał?

        Czernobyl to był błąd człowieka - a ściślej nieprzestrzeganie
        procedur w czasie rutynowych testów reaktora i pozostawienie testów
        do wykonania młodziakom przez starą kadrę, która wolała pójśc do
        domu.

        Skoro uciekłeś to nie warto dalej toczyć polemiki, ale dałeś parę
        razy do wiwatu, że hej - choćby z tymi "radioaktywnymi pustakami"
        (punkt 4) albo z tym, że wpływ rudy uranowej na środowisko jest
        podobna jak odpadów(gdy rozpuszczalność uranu w wodzie jest rzędu 10
        do minus 11 g/litr, a np. takie związki cezu są jednymi z najlepiej
        rozpuszczających się substancji).

        Na przyszłość proponuję trochę więcej wiedzy - to nigdy nikomu nie
        zaszkodziło :-)

        I jeszcze jedno:
        > 14. Nowe konstrukcje reaktorów atomowych wykluczają możliwość
        doprowadzenia do
        > skutków takich, jakie były w Czarnobylu.

        Cóż, generalowie zawsze najlepiej przygotowani są do POPRZEDNIEJ
        wojny. Masz rację - takiego wypadku jak w Czernobylu już nie będzie.
        Będą inne!
        • dystans4 Re: Uciekłeś Dystans4 a szkoda, bo byłeś łatwym 11.04.08, 16:03
          Nie mam ich pod ręką, ale czytałem i oglądałem relacje sowieckie, z których wynikało, że nie były to jakieś rutynowe doświadczenia, ale mające określić zachowanie reaktora w warunkach wykraczających poza parametry robocze, na granicy, albo i poza granicą stabilności. Ten temat wtedy mocno rozpracowywali z różnych stron, m. in. w Instytucie Kiełdysza, jeśli chodzi "toczki bifurkacji". Badania zachowania reaktora należały widać do tego rodzaju badań, bo na ich dokonanie (nawet w warunkach sowieckich) nie zgodziła się żadna inna dyrekcja. W jednej z relacji było powiedziane wprost, że sam program badań był skrajnie niebezpieczny, a winę zwalono na obsługę reaktora.
          Sprawa z domami z popiołów wydarzyła się w końcu lat 70-ych. Hałdy popiołów miały znaleźć zastosowanie, nie znalazły.
          Nie twierdzę, że różne szkodliwe związki są rozpuszczalne w wodzie, nie znam tematu szczegółowo, polegam tu na opiniach fachowców, które są jednoznaczne: nie ma problemu ze składowaniem odpadów. Nie trzeba tego nawet robić w Polsce, choć i tu pewnie miejsc by się znalazło dosyć.

          Nie ma technologii w pełni bezpiecznych, ale węglowe są bez porównania gorsze i droższe. W Czarnobylu zginęło (wskutek choroby popromiennej) kilkanaście tys. ludzi. Tyle ginie w katastrofach i wskutek chorób górniczych zapewne w czasie krótszym niż, rok.

          To tyle.
        • dystans4 Re: Uciekłeś Dystans4 a szkoda, bo byłeś łatwym 11.04.08, 16:09
          Dodam, że ekologami zasiedliłbym okolice hałd popiołów, na których rozmieściłbym wielkie wiatraki. Do tego w miejscu, w którym jest dużo wiatru i infradźwięki miały odpowiednią częstotliwość i moc. A takie infradźwięki mają duży zasięg - wiele kilometrów.

          A w żadnym razie nie przeszkadzałoby mi mieszkanie w nieodległym sąsiedztwie elektrowni atomowej. Najpoważniejsze zagrożenie tu, to atak terrorystyczny.
    • znajdek.nilowy Re: Moż e już czas na "atomówkę" w Polsce? 10.04.08, 18:59
      Kto wie jaka jest procentowa wielkość "ulotów" na km dla linii 450 kV?
      i jaka jest granica opłacalności przesyłu energii elektrycznej od elektrowni do odbiorcy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka