js72 Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela 08.09.03, 07:47 Fajne te technikum, na pewno poślę tam dziecko na kurs przetrwania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.09.03, 07:47 A pani z ministerstwa edukacji uważa że taki przypadek się nie wydarzył,większego tuka w życiu nie widziałem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kristof Jestem za wprowadzeniem kar cielesnych IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 07:51 Witam. Jestem za wprowadzeniem kar cielesnych ... publicznych dla takich bandytow jak oni. Wszystkich w tej klasie powinno sie powiedzmy na rynku Torunskim ustawic w rządku przełożyć przez stoły i lać po dupskach dopóki nie zrozumieją co zrobili. To dopiero bylby wstyd. Jak ich wywala ze szkoly (przepraszam przeniosa do innej szkoly - bo tak sie robi) to dla takich przestepcow jak oni to nie bedzie adekwatna kara (beda sie tym chwalili kazdemu kolejnemu palantowi przez najblizsze 2 lata) Podejrzewam jednak, że nie zrozumieja. Są oni ofiarą tzw. bezstresowego wychowania (co w praktyce oznaczalo brak zainteresowania ze strony rodziców co dziecko robi). Pozdrawiam wszystkich ktorzy uzywaja czasem mozgu. PA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VERON SPALIĆ TA SZKOŁĘ ! NAUCZYCIELI Z NIA RAZEM ! IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.09.03, 07:53 TO BURDEL A NIE SZKOLA ! CI NAUCZYCIELE TO ZADNI PEDAGODZY ALE ZWYKŁE K.....Y ! JAK TAK MOZNA POSTEPOWAC ?!!! WIEDZIAŁA SZUMOWINA I NIE ZROBIŁA NIC ! MAM NADZIEJE ZE SIE ZNAJDA KIEDYS W PODOBNEJ SYTUACJI JAK TEN NAUCZYCIEL I NIKT IM WÓWCZAS NIE POMOŻE...O UCZNIACH - SK......YNACH I ICH PSEUDO RODZICACH NAWET NIE WSPOMNA BO MUSIALBYM CAŁY CZAS KLNĄĆ ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.amwaw.edu.pl 08.09.03, 07:55 W szkach panuje powszechna tendencja do niemówienia o trudnych problemach, których jest całe mnóstwo. Winni są temu dyrektorzy, przyjrzyjmy się pani dyrektor tej szkoły ! teraz głosi takie popularne prawdy ! niezły z niej numer ! jeśli o problemach mówi się głośno, nie dochodzi do takich sytuacji, są rozwiązywane w mniej lub bardziej skuteczny sposób, ale nie ma mowy o takich zachowaniach ! ci uczniowie sami powiedzieli, że postawa tego nauczyciela prowokowała ich do takich zachowań ! współczuję mu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 08.09.03, 08:03 1. Wyrwanie młodzieży z jej środowiska I "skoszarowanie" w szkołach, to sytuacja nienormalna, tworzy subkulture, i zachowania patologiczne 2. Skoro się młodzież wyrywa i koszaruje, trzeba ją inwigilować i dyscyplinować. 3. Trzeba stosować adekwatne środki do sytuacji, nauczyciele o ile sami nie budzą respektu powinni byś wspomagani przez policję edukacyjną, a lekcje monitorowane przez system kamer. 4. jeśli myślicie, że punkt 3. jest dziwny, to wiedzcie, że zdarzają się rzeczy jeszcze gorsze niż opisywane, nauczyciele są nieporadni w 90%, a w dalszych 10 nie mają szans z subkulturą, wewnętrzną solidarnością, możliwościami zastraszania. Stąd jeśli punkt 1, to i policja w szkole powinna być, najlepiej wyscecjalizowana. 5. WYRWAĆ MOŁODZIEŻ Z RĄK PEDAGOŻEK - IDIOTEK, CO NIE PORADZIŁY SOBIE Z WŁASNYM ŻYCIEM I SĄ W 70% ŻYCIOWYMI ROZBITKAMI PAPLAJĄCYMI O WŁASNYCH MARZENIACH NA TEMAT WYCHOWANIA, SZKOŁY, PRAW DZIECKA, A NIE ORZECZYWISTOŚCI 6. WYKOŚLAWIONY INSTYNK MACIERZYŃSKI POLSKIEJ OŚWIATY, TO EFEKT SFEMINIZOWANIA ZAWODU, SPOSOBU MYŚLENIA, MARNYCH PŁAC DLA NAUCZYCIELI. ALBO WYCHOWUJCIE MŁODZIEŻ DOBRZE, ALBO NIE RÓBCIE TEGO WCALE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maks Kim jest DYREKTORKA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 08:26 Od poczatku czułem ,z e coś tu śmierdzi. A smierdzi równiez i p. dyrektor- córka marnotrawna, odnowiona w duchu św. , prezydentka liderow WZCH - jezuickiej opus dei. Link z jej zyciorysem daje niezmiernie ciekawy podtekst całej historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turtle Re: Kim jest DYREKTORKA? IP: *.phils.uj.edu.pl 08.09.03, 12:24 nie trzeba grzebac w jej zyciorycie, zeby wiedziec ze Ona sam przyczynila sie do tego co w szkole mialo miejsce. wystarczylo wczoraj ja obejrzec w TVN i posluchac co mowi. przeciez zdania po polsku nie umiala sklecic i odpowiadala na pytania z taka zadowolona mina. oj, chyba te dziecieta, Pani Dyrektor, nie dolacza, nawet tak pozno jak Pani do Chrystusowej Rodziny, jak bedziemy namawiali ich tylko do wyglaszania oswiadczen, ze wina MY NIESKALANI! ps.szczerze wspolczuje temu nauczycielowi, nie tylko zwierzat w klasie ale rowniez wsrod ciala pedagogicznego! Odpowiedz Link Zgłoś
katbal a gdzie rodzice tej hołoty??? 08.09.03, 08:24 całe to zachowanie dzieciaczki wyniosły z domu, a rodzice jak zwykle: "co??? moje dziecko to taki miły i kulturalny człowiek!!!" WSTYD!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Choroba, wstyd i odpowiedzialność. Oby były wnioski! IP: *.webinn.pl 08.09.03, 08:25 Wstyd i odpowiedzialność Uczniowie, którzy dopuścili się takich zachowań muszą ponieść odpowiedzialność. Powtarzam, muszą ponieść karną dpowiedialność! Niech im ktoś wreszcie powie, że dorosłość nierozerwalnie wiąże się z konsekwencjami postępowania. Inną sprawą jest konieczność pomocy pedagoga, może psychologa w dalszym postępowaniu. Oczywistą bzdurą są także, miejmy nadzieję odosobnione, głosy niektórych rodziców jakoby to tylko szkola miała wychowywać młodzież. Cóż jednak robić, gdy wielu rodziców zdaje się o tym zapominać? Dlatego bezsporna jest także wina dyrekcji, która powinna stracić swoją pracę, za brak zdecydowanej i czytelnej reakcji. Trudno jednak nie dostrzec, że jest to sromotna porażka grona nauczycielskiego, poszkodowanego anglisty i jego zwyrodniałych uczniów, ich rodziców i pozostałej młodzieży tej szkoły. Dlatego, choć konieczność ukarnia winnych jest bezdyskusyjna, uczucie konsternacji pozostaje. Choroba Czy jednak nie jest to zjawisko bardziej powszechne w polskim szkolnictwie? Jakimi instrumentami dysponuje nauczyciel i dyrektor wobec szczególnie krnąbrnej młodzieży? Jak wiele jest przyzwolenia na przekraczanie norm, które mylnie nazywa się wokół bezstresowym wychowaniem i szkolną demokracją? Co robi nauczyciel w przypadku gdy nie potrafi sobie poradzić z wybrykami ucznia? Wzywa rodziców. Co się dzieje gdy Ci z niedowierzaniem kiwają głowami a sytuacja nie ulega zmianie? Nauczyciel idzie do dyrekcji. Ta najczęściej próbuje go zbyć, a sprawę zatuszować. Więcej, często naciska się na nauczycieli by zmniejszali wymagania, bo zaniżają szkolne statystyki. Można ucznia ukarać (?)zostawiając drugi rok w tej samej klasie, o ile ma słabe oceny, to jednak tylko spychanie problemu. W przypadku podstawówek i gimnazjów, można go jeszcze przenieść karnie do innej szkoły. Pojawiają się w ten sposób krążący po różnych szkołach uczniowie, najczęściej przekleństwo dla nauczyciela i klasy, w której taki uczeń się znajdzie. A kto w końcu powiedział, że każdy musi skończyć podstawówkę? Powinien, owszem. Nie może mieć jednak świadomości, że cokolwiek by zrobił, skończy podstawówkę i gimnazjum, a potem w najgorszym razie jakąś szkołę zawodową, bo nikomu przez myśl nawet nie przejdzie, że można za coś ucznia ze szkoły wyrzucić! W dodatku jako nieletni, jest również częściowo poza prawem. Skoro już wszyscy chowają głowę w piasek, oby nie zrobiło tego ministerstwo, mówiąc, że problem jest marginalny. Bo nawet jeśli nie jest powszechny zwiększenie odpowiedzialności po stronie ucznia, oraz instrumentów prawnych dla nauczyciela i szkoły jest konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maks, poznań Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: 150.254.102.* 08.09.03, 08:38 Ta makabra jest fragmentem większej układanki. Chamstwo na ulicach, niezagrożone, tryumfujące. Brak nadzoru nad dziećmi i nastolatkami, opieki, wsparcia ze strony rodziców i rodziny. Potrzeba akceptacji nawet jeśli można ją osiągnąć tylko w grupie opartej na patologicznych normach. Gdzie jesteśmy my, "normalni"? Czemu nie potrafimy się przeciwstawić? Bezradność, strach, niedowierzanie - a więc to zaszło już tak daleko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: 212.69.73.* 08.09.03, 08:42 Mój brat, też lat trzydzieści kilka, też anglista, miał bardzo podobne przeżycia, tyle, że w Warszawie. Może nie doszło do tak drastycznych wydarzeń, ale był "gnojony" równo. Dyrekcja nie reagowała - "to pan nie daje sobie rady z klasą...". Brat miał dosyć - po prostu odszedł ze szkoły. Pamietam jego rozterki z tego okresu: nie mógł nic zrobić, bo wszystko (uderzenie ucznia itp. ) obróciłoby się przeciwko niemu, zwłaszcza, że uczniowie grozili mu, co mogą z nim zrobić po lekcjach... Pozostawiam bez komentarza. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Jak tak dalej pójdzie, IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 08:44 ... to usłyszymy, że w wojsku dziadkowie skopali dupę dowódcy kompanii. Że ministranci i klerycy zmolestowali biskupa. Że pasiastokrawatowi posłowie obili mordę wodzowi. A tak na serio, sam pracowałem jako nauczyciel w zawodówce. Jak robol podskakiwał, do spuszczało mu się. Taka panowała tam konwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny ZA CHWILE... IP: *.paged.com.pl / 192.168.11.* 08.09.03, 09:46 Za chwile dojdzie do sytuacji, ze taki "gnojek" przystawi noz do gardła lub pistolet do głowy nauczyciela i kaze mu szczekac, a szanowna dyrekcja,pedagodzy i wychowawcy powiedza ze tak naprawde to nic sie na stało... Jesli nic sie nie zmieni to niedługo szkoły beda musiały zatrudniac firmy ochroniarskie w celu ochrony przed..."swoimi uczniami". p.s. Ta klasa powinna zostać rozwiazana, a "guru" powinni dostac "wilczy bilet". Nie kazdy musi skonczyc szkołe srednia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GREG Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.03, 08:46 Wychodzi "szydło z worka", a tak naprawdę to pokolenie BEZSTRESOWO wychowywanych. Więc zastanówcie się młodzi rodzice czy stosując taką metodę wychowawczą, za parę lat nie będziecie sie musieli wstydzić za swoje agresywne "maleństwa". A jeśli chodzi o tą młodzierz to popieram "wcielić ich do wojska". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela co to za nauczyciel?????????? IP: *.ld.euro-net.pl 08.09.03, 08:50 Szczerze mówiąc, pomijając karygodne zachowanie uczniów, należy sobie postawić pytanie: co z tego faceta za nauczyciel?? Na taki zawód ma za słabą osobowość, brak mu charyzmy, czy on mógłby stać się ideałem, wzorem dla uczniów? Trzydziestolatek i nadal mieszka z matką, nie potrafił nic zrobić z tą sytuacją, nie złożył skargi, po prostu brak mu jaj. Nie zmienia to faktu, że potępiam zachowanie gówniarzy i naprawdę przesadzili... A co z resztą klasy? Ludzie, co się zaczyna dziać na tym świecie??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Elu, odróżniaj NAUCZYCIELA od KLAWISZA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 10:01 Gość portalu: ela napisał(a): > Szczerze mówiąc, pomijając karygodne zachowanie uczniów, należy sobie postawić > pytanie: co z tego faceta za nauczyciel?? Na taki zawód ma za słabą osobowość, > brak mu charyzmy, czy on mógłby stać się ideałem, wzorem dla uczniów? > Trzydziestolatek i nadal mieszka z matką, nie potrafił nic zrobić z tą > sytuacją, nie złożył skargi, po prostu brak mu jaj. Nie zmienia to faktu, że > potępiam zachowanie gówniarzy i naprawdę przesadzili... A co z resztą klasy? > Ludzie, co się zaczyna dziać na tym świecie??????????? =========== Jakich "gówniarzy"? Dorosłych ludzi. Fakt - szumowiny, ale DOROSŁEJ! Elu, chwilkę pomyśl. Mój syn był w letniej szkole językowej w Londynie. Nauczyciel angielskiego w ogóle nie znał polskiego. Był drobnej budowy, chudy, uprzejmy i cholernie dużo zadawał. Prace domowe omawiał publicznie i nie miał litości dla leniów, którym się nie chciało solidnie pracować. Uważał, że jeśli dorośli (19, 20 - letni) ludzie inwestują w czasie wakacji swój czas i pieniądze w naukę, to znaczy, że się chcą w szybkim czasie jak najwięcej nauczyć. A on bierze pieniądze za to, żeby im w tym pomóc. Nie za wychowywanie. I teraz wyobraź sobie, że któraś z klas zachowałaby się podobnie jak te buraki z Torunia. To nie tylko wylecieliby ze szkoły, ale zostaliby przesłuchani przez policję i wydaleni jako nieporządani cudzoziemcy. Ten pan nie został zatrudniony po to, żeby tych dorosłych ludzi wychowywać. Ich już wychowali rodzice, przedszkole, podstawówka. I - głównie - młodzieżowa subkulturka. On ich miał uczyć wyrażania mysli w języku angielskim. Problem w tym, że członkowie tego gangu nie mieli akurat potrzeby wyrażenia jakichkolwiek myśli. A już zwłaszcza NIE CHCIELI SIĘ UCZYĆ ANGIELSKIEGO. CHCIELI MIEĆ ZAJĘCIA PRAKTYCZNE ZE ZNĘCANIA SIĘ NAD SPOKOJNYM CZŁOWIEKIEM. Już im nie wystarczało dręczenie młodszych w ramach "fali", a jeszcze nie dojrzeli do tego, żeby skopać staruszka w parku albo pobić kobietę w ciąży. Im był potrzebny nie tyle NAUCZYCIEL co klawisz. Albo taki ktoś postury Andrzeja Gołoty, znający z dziesięć słów i idiomów, żeby się z klasą porozumieć na ich poziomie.(Shut up, sit down, shit,fuck off, asshole, whore, bitch, motherfucker etc) Taki co niczego nie nauczy, ale porządku upilnuje. Albo dwuosobowy zespół (nauczyciel z ochroniarzem). Albo utworzenie "policji oświatowej", monitoring klas i natychmiastowa interwencja, kiedy banda młodych przestępców (tzw "uczniów") podejmie działania naruszające godność i nietykalność cielesną osoby usiłującej tym kibolom przekazać jakąkolwiek wiedzę... Nie masz poczucia, że takie rozumowanie jest idiotyczne? Czy nie byłoby prościej - po ukończeniu 19 lat - za państwowe pieniądze uczyć tych , którzy chcą zdobyć wiedzę i w przyszłości uczciwie pracować. A pozostali - jeśli rodzinę stać, niech idą do szkół płatnych. Albo do prostej roboty. Niech nie przeszkadzają innym. Nie mieszaj pedagogiki z andragogiką. Wydaje mi się, że wiele osób na tym forum traktuje owych pseudouczniów z Torunia jak "dzieci", którym się "należą" jakieś szczególne względy. A to są dorosłe pasożyty o skłonnościach gangstersko - sadystycznych. Nie ta kategoria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santana Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.03, 08:57 W tej sprawie oprócz zdziczenia tych wyrzutków równie przerażające są wypowiedzi dyrekcji i wychowawcy klasy. Jak można całą winę zwalać na nauczyciela! Czy ofiara zaatakowana na ulicy przez bandę, ma nie chodzić po mieście tylko dlatego, że jest słaba psychicznie?!Moim zdaniem w trybie natychmiastowym powinna byc zwolniona cała dyrekcja, a wychowawca tej pożal sie Boże klasy, wylany ze szkoły.Tylko gdzie jest kurator?! Prezydent miasta, któremu podlegają szkoły?! Wniosek o zwolnienia powinien być już na jego biurku. Może więc jakaś wspólna akcja, może trzeba zalać ministerstwo i władze Torunia mailami z takim żądaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: 62.233.141.* 08.09.03, 09:07 mój syn chodzi do LO w W-wie do II kl., tam taka sytuacja nie mogłaby się zdarzyć. Na początku Ikl. ustalono rozsądne "reguły gry", czyli co wolno czego nie i jakie są prawa a co najważniejsze są przestrzegane!!! Rodzice i uczniowie nie boja się mówić o swoich problemach, wszystkie są rozpatrywane bez obawy o konsekwencje. Kadra dobrze dobrana, nauczyciela który lekceważył swoje obowiązki zwolniono, uczeń który czuje się pokrzywdzony może liczyć na pomoc ale jeśli narozrabia ponosi karę zgodnie z regulaminem, nie ma przebacz. I chyba o to chodzi, żeby wszyscy znali swoje miejsce i przestrzegali reguł gry. Jestem zadowolona z tej szkoły i mój syn też. B. wpółczuję angliście ale myślę że szkoła to nie miejsce gdzie powinien pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 09:07 1. przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich jako usprawiedliwień nieobecności 2. jeszcze ważniejszy od zachowania jest ogólne NIEuczenie się uczniów- to jest uwłaczające dla nauczycieli 3. po co się uczyć skoro to szkoły gonią za ucznien, bo za uczniem idą pieniądze z powiatów a studia prywatne? też liczy się płatnik czesnego a nie wyniki ze szkoły średniej 4. opisowe oceny ze sprawowania dla najsłapszych i najlepszych 5. zlikwidować plany wynikowe i inną kłamliwie demoralizującą FIKCJĘ, wymagania edukacyjne też nią są Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich IP: 62.233.141.* 08.09.03, 09:13 z całym szcunkiem dla ciężkiej pracy nauczycieli niestety wielu z nich jest tam przez pomyłkę, nie wystarczy mieć wiedzę trzeba jeszcze umieć ją sprzedać a to udaje się tylko niewielu, znam nauczycieli którzy po prostu nie lubią dzieci więc jak mogą być dobrymi nauczycielami. Dzieci w każdym wieklu robią próbę sił z rówieśnikami, rodzicami, dziadkami i nauczycielami, i wszystko zależy od tego na ile im się pozwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santana Re: przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.03, 09:31 Pani chyba nie wie o czym pisze. Czy to nauczyciel narozrabiał? Przyszedł do klasy na normalna lekcję, uczyć ludzi, którzy chca czegoś w życiu się dowiedzieć, a nie w dawac się w bijatyki. Nie szedł przecież do zoo karmić dzikie zwierzęta! Z tego co pani piszę, wnioskuje, że ten pan "nadawał by się do pracy z młodzieżą" gdyby zaraz po wejściu kilku powystrzelał, innym dał po twarzy i zapewnił sobie spokój. Gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rosa Re: przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 08.09.03, 09:54 Nie mam jeszcze dzieci ale gdybym miał wybór to wolałbym żeby uczył je normalny spokojny nauczyciel taki jak ten anglista niż ktoś z "charyzmą" który na powitanie potrafi dać w mordę. Dążmy do tego aby szkoła była miejscem nauki a nie szkołą przetrwania. Nauczyciele powinni być oceniani na podstawie poziomu nauczania a nie radzenia sobie z "trudną" młodzieżą. A Ci uczniowie którzy nie chca sie uczyć i sami chca rządzić szkołą powinni byc z miejsca usuwani wraz z wilczym biletem. PS Pomyslcie, jeśli tak zachowuja się w stosunku do nauczyciela to jak wygląda ich zachowanie w stosunku do rówieśników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich IP: 62.233.141.* 08.09.03, 09:59 dobrze wiem o czym piszę i nadal twierdzę że jedyną wina nauczyciela jest to że nie ma predyspozycji do wykonywania tego zawodu, na samym poczatku swojej pracy z tymi uczniami dał przyzwolenie na takie zachowania, ustawił się w roli ofiary a uczniowie to wykorzystali, karę musza ponieść to oczywiste, nie bez winy są rodzice ale nadal uważam że winna jest również cała szkoła, dyrekcja złe zarządzanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pfm Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.chelmnet.pl 08.09.03, 09:50 Ludzie mówią o nim jak o winnym. Nie wszyscy i pewnie poniekąd winien samego zakończenia jest. Ale przecież te prostaki z blokowisk to ścierwo które niczego się nie nauczy i czy on odejdzie czy nie nic się nie zmieni. Może po prostu nie trafią na drugiego takiego ale i tak nie uznają swojej winy. Dobrze się bawili i dlaczego mięliby nagle zacząć twierdzić ze to było złe? Równie dobrze mogliby przestać chlać ćpać albo się prać. Co się dzieje... Świat odwrócił się chyba do góry nogami... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Taki przykład 08.09.03, 09:50 Ten chłopak jest teraz w wieku tych z "budowlanki", syn, kiedyś dobrej mojej znajomej. Parę lat temu (miał 11,12 wówczas) obraził na podwórku moją teściową, kiedy ta grzecznie zwróciła mu uwagę na zachowanie. Kobieta jest nieodporna na chamstwo, dużo w życiu przeszła, i kiedy mi to opowiedziała po moim powrocie z pracy, zeszłam do tej grupki dzieciaków. Zbeształam gówniarza, który pobiegł do domu i poskarżył się mamusi. Mamusia nie wiedząc, kto był "oprawcą" jej synka przybiegła w te pędy biorąc z sobą dla odwagi sąsiadkę. Kiedy zobaczyła , że to ja na chwilę się zawachała, ale potem nie przebierała w słwach. Dowiedziałam się, że jej syn to wzorowy uczeń, nie ma z nim problemów i w ogóle , co ja sobie wyobrażam. Zostałyśmy "śmiertelnymi wrogami". Tamci też mieli świadectwa z paskami. I co z tego? Zacznijmy więc krytykę od domu, który ich wychował, w braku szacunku dla ludzi starszych, dla młodszych od siebie kolegów na podwórku, po prostu dla słabszych. Jeśli dziecko obserwuje histeryczne reakcje zaślepionej miłością matki, rośnie w poczuciu, że jest najlepsze na świecie i to, jak się zachowuje, jest prawidłowe. Nie interesuje mnie, jaki jest teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aunti Re: Taki przykład IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 10:52 Zgadzam się, że to rodzice ponoszą największą winę za to co się stało w Toruniu.Nie wiem co się teraz stało ale obserwując moich znajomych są ślepi i głusi na złe zachowanie ich dzieci.Jak tak dalej pójdzie to w szkole przyszłości w klasach będą musiały stać roboty ( bo n-l nie daj Bóg jeszcze ostro zareaguje i wpłynie negatywnie na kruchy ukł. emocjonalny biednych aniołków , które od dziecka robiły co chciały ). Sama jestem n-lem i czasami widzę rozwiązanie w ukończeniu kursu samoobrony lub zaciągnięcia się do jednostek Gromu.Jeżeli ktoś pamięta film z M.Pfaifer o szkole i gangach to jej autorytet wziął się właśnie z umiejętności samoobrony. Ciekawe czy to jest ten amerykański wzorzec , o którym mówił kiedyś p. Handke?! Mamy już ochronę, monitoring a niedługo bramki na broń i metal. Ludzie przejżyjcie na oczy bo Ameryka już się nauczyła na swoich błędach a my jak te ślepe kury leziemy w bagno bezstresowego wychowania , które jest przecież utopią tak jak bezstresowe życie ...... Na marginesie Anglicy ( rodzice)zażądali powrotu w szkole kar cielesnych ..... Mieli już dosyć swoich "potworków "wychowanych właśnie bezstresowo. A "dzikusy" z Torunia powinny dla przykładu ponieść srogą karę i wylecieć a ich rodzice powinni zapłacić grzywnę na rzecz pokrzywdzonego n-la . Niestety w tym kraju są równi i równiejsi i najprawdopodobniej dobrze ustawiony tatuś lub mamusia zamknie gębę dyrekcji (tragiczna kobieta)i sprawa rozejdzie się po kościach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Taki przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 13:25 Zgadzam się z Twoimi wnioskami, choć w dwóch miejscach myślę nieco inaczej. - Po pierwsze - myślę, że u podstaw naszego systemu szkolnego leży egalitaryzm. Co gorsza - źle interpretowany, na socjalistyczną modłę. Wcale nie uważam, że wszyscy powinni być traktowani "po równo". Może na samym starcie. Ale potem ujawniają się różne charaktery, zdolności i talenty. I system oświatowy nie powinien być nastawiony na wciskanie wszystkich w jednakowe formy. Nie rozumiem czemu w Polsce "wyławia się" (niezbyt udolnie, ale to inna sprawa) jedynie talenty sportowe i artystyczne. Dla nich tworzy się specjalistycznene szkoły i ciągi kształcenia przez wszystkie szczeble edukacji. A czemu nie wyławia się innych talentów? Dzieci o uzdolnieniach ponadprzeciętnych z fizy, matmy, informatyki - pracowitych, potrafiących zrezygnować dla swej pasji z wielu rozrywek oferowanych dla ich grupy wiekowej? Czemu? Bo trzeba by, wbrew zasadom "poprawności politycznej" przyznać, że istnieje ten drugi biegun - dzieci tępych, leniwych, krnąbrnych, źle wychowanych przez dom rodzinny i otoczenie. Mieszanie w jednej klasie dzieci tych różnych kategorii jest bez sensu. Obniża poziom kształcenia tych najzdolniejszych, w których warto inwestować, utrudnia pracę wychowawczą. A tym gamoniom o mentalności formowanej przez gangsterskie filmy i lokalny półświatek - to i tak nic nie da. Tyle że pobiją lepszego ucznia, zdezorganizują lekcję, upokorzą nauczyciela. Z wielu wypowiedzi na tym forum wynika, że ludzie mylą umiejętność "nauczania" z talentem do "poskramiania". To jest bumerangowy efekt egalitarystycznej (socjalistycznej, wręcz - bolszewickiej) koncepcji oświatowej. Sięganie do modelu Makarenki, w którym nauczyciel ma być równocześnie akceptowanym przez uczniów "przywódcą stada", stosującym prawne i pozaprawne metody poskramiania opornych. To skrajny anachronizm. Zakładający w podtekście, że konstytucyjne i ustawowe systemy wychowania, ani w państwie, ani w środowisku zamieszkania, ani w szkole nie funkcjonują tak jak powinny. W takiej sytuacji znalazł sie ów atakowany anglista z toruńskiego Zespołu Szkół Budowlanych i Elektrycznych. Dostał klasę, w której - jak to w polskich szkołach bywa - byli uczniowie zdolni, przeciętni i rozrabiający charakteropaci. "Normalnie" to w klasie są 2 - 3 osoby zdolne, większość przeciętna (tylko czasem dostająca napadów szkolnej "głupawki") i kilkoro uczniów "trudnych". Z taką mieszanką przeciętny nauczyciel radzi sobie bez kursów samoobrony i wsparcia grupy antyterrorystycznej. Tu mieliśmy do czynienia z przypadkiem szczególnym. Może trafiającym się raz na tysiąc. Do klasy, która (ze względu na koncentrację patologii) powinna być traktowana jak "specjalna" skierowano "normalnego" nauczyciela, którego (co gorsza) władze szkolne nie uprzedziły o zwiększonym ryzyku, ani nie zapewniły mu procedury postępowania w sytuacji, kiedy zostanie zaatakowany. Dziś - z prasy, radia, telewizji - wiemy, że wychowawca , katecheta, inni nauczyciele uczący w tej klasie, pozostali członkowie "ciała pedagogicznego" (poza tymi, których nic nie obchodzi), dyrekcja, rodzice, młodzież - wszyscy znali tę ponurą tajemnicę. I nikt palcem nie kiwnął by przerwać nakręcanie sie spirali sadystycznego bezprawia. System nie zadziałał. A czemu nie zadziałał? Bo - po drugie - żyjemy nadal w okowach idiotycznego i partackiego PRL- owskiego socjalizmu. Dla "homo sovieticus" nie do pomyślenia jest, że ludzie - tak naprawdę - to nie są sobie równi. Są mądrzy i głupi. Dobrze wychowani i źle wychowani. Dzielą się też np. na "porządnych" i "kryminogenną hołotę". I, że skoro ludzie faktycznie nie są sobie równi, to ich prawa (dla symetrii) też nie powinny być równe. I nie chodzi o te histeryczne apele o jakieś wymyślne kary dla osób winnych w toruńskiej aferze. Odwrotnie. Potrzebne jest stworzenie systemu, który zapewniałby mądrzejszej i lepiej wychowanej części dzieci i młodzieży DOSTĘP DO OŚWIATY BEZ KONIECZNOŚCI BYCIA WORKIEM TRENINGOWYM DLA ŁOBUZÓW. Wtedy zapewne i taki spokojny człowiek jak ów anglista z Torunia mógłby (i miał gdzie) w pełni rozwinąć swój talent dydaktyczny... Ale - do tego, żeby uczciwie przyznać, że (a) nie wystarczy być "niekaranym prawomocnym wyrokiem" by być "człowiekiem uczciwym" - trzeba też dopowiedzieć - że (b) w państwie prawa niedopuszczalne jest posiadanie władzy i immunitetów przez "kryminogenną hołotę". Nie twierdzą, że afera w toruńskim technikum akurat w pełni odsłoniła mechanizm formowania kadr dla ruchów lewicowych i populistycznych. Zwłaszcza, że dziwnie mi do tej sprawy nie pasuje osoba p. Teresy Błaszkiewicz - dyrektorki. Z jej doświadczeniem i pozycją - mogłaby, przy innym rozdaniu politycznym w centralnym ośrodku władzy, być bardzo poważnym kandydatem na ministra oświaty. A tu się jawi jako ew. współwinna i do kasacji. Dziwne. Podejrzewam, że w tej rozgrywce jest jeszcze drugie i trzecie dno. Ale dno to to jest napewno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wzorowy uczeń Re: Taki przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 18:26 Gość portalu: marynat napisał(a): > Zgadzam się z Twoimi wnioskami, choć w dwóch miejscach myślę nieco inaczej. > > - Po pierwsze - myślę, że u podstaw naszego systemu szkolnego leży > egalitaryzm. Co gorsza - źle interpretowany, na socjalistyczną modłę. Wcale > nie uważam, że wszyscy powinni być traktowani "po równo". Może na samym > starcie. Ale potem ujawniają się różne charaktery, zdolności i talenty. I > system oświatowy nie powinien być nastawiony na wciskanie wszystkich w > jednakowe formy. Nie rozumiem czemu w Polsce "wyławia się" (niezbyt udolnie, > ale to inna sprawa) jedynie talenty sportowe i artystyczne. Dla nich tworzy > się specjalistycznene szkoły i ciągi kształcenia przez wszystkie szczeble > edukacji. A czemu nie wyławia się innych talentów? Dzieci o uzdolnieniach > ponadprzeciętnych z fizy, matmy, informatyki - pracowitych, potrafiących > zrezygnować dla swej pasji z wielu rozrywek oferowanych dla ich grupy > wiekowej? Czemu? Bo trzeba by, wbrew zasadom "poprawności politycznej" > przyznać, że istnieje ten drugi biegun - dzieci tępych, leniwych, krnąbrnych, > źle wychowanych przez dom rodzinny i otoczenie. Mieszanie w jednej klasie > dzieci tych różnych kategorii jest bez sensu. Obniża poziom kształcenia tych > najzdolniejszych, w których warto inwestować, utrudnia pracę wychowawczą. A > tym gamoniom o mentalności formowanej przez gangsterskie filmy i lokalny > półświatek - to i tak nic nie da. Tyle że pobiją lepszego ucznia, > zdezorganizują lekcję, upokorzą nauczyciela. Z wielu wypowiedzi na tym forum > wynika, że ludzie mylą umiejętność "nauczania" z talentem do "poskramiania". > To jest bumerangowy efekt egalitarystycznej (socjalistycznej, wręcz - > bolszewickiej) koncepcji oświatowej. Sięganie do modelu Makarenki, w którym > nauczyciel ma być równocześnie akceptowanym przez uczniów "przywódcą stada", > stosującym prawne i pozaprawne metody poskramiania opornych. To skrajny > anachronizm. Zakładający w podtekście, że konstytucyjne i ustawowe systemy > wychowania, ani w państwie, ani w środowisku zamieszkania, ani w szkole nie > funkcjonują tak jak powinny. W takiej sytuacji znalazł sie ów atakowany > anglista z toruńskiego Zespołu Szkół Budowlanych i Elektrycznych. Dostał > klasę, w której - jak to w polskich szkołach bywa - byli uczniowie zdolni, > przeciętni i rozrabiający charakteropaci. "Normalnie" to w klasie są 2 - 3 > osoby zdolne, większość przeciętna (tylko czasem dostająca napadów > szkolnej "głupawki") i kilkoro uczniów "trudnych". Z taką mieszanką przeciętny > nauczyciel radzi sobie bez kursów samoobrony i wsparcia grupy > antyterrorystycznej. Tu mieliśmy do czynienia z przypadkiem szczególnym. Może > trafiającym się raz na tysiąc. Do klasy, która (ze względu na koncentrację > patologii) powinna być traktowana jak "specjalna" skierowano "normalnego" > nauczyciela, którego (co gorsza) władze szkolne nie uprzedziły o zwiększonym > ryzyku, ani nie zapewniły mu procedury postępowania w sytuacji, kiedy zostanie > zaatakowany. Dziś - z prasy, radia, telewizji - wiemy, że wychowawca , > katecheta, inni nauczyciele uczący w tej klasie, pozostali członkowie "ciała > pedagogicznego" (poza tymi, których nic nie obchodzi), dyrekcja, rodzice, > młodzież - wszyscy znali tę ponurą tajemnicę. I nikt palcem nie kiwnął by > przerwać nakręcanie sie spirali sadystycznego bezprawia. System nie zadziałał. > A czemu nie zadziałał? Bo > - po drugie - żyjemy nadal w okowach idiotycznego i partackiego PRL- > owskiego socjalizmu. Dla "homo sovieticus" nie do pomyślenia jest, że ludzie - > tak naprawdę - to nie są sobie równi. Są mądrzy i głupi. Dobrze wychowani i > źle wychowani. Dzielą się też np. na "porządnych" i "kryminogenną hołotę". I, > że skoro ludzie faktycznie nie są sobie równi, to ich prawa (dla symetrii) > też nie powinny być równe. I nie chodzi o te histeryczne apele o jakieś > wymyślne kary dla osób winnych w toruńskiej aferze. Odwrotnie. Potrzebne jest > stworzenie systemu, który zapewniałby mądrzejszej i lepiej wychowanej części > dzieci i młodzieży DOSTĘP DO OŚWIATY BEZ KONIECZNOŚCI BYCIA WORKIEM > TRENINGOWYM DLA ŁOBUZÓW. Wtedy zapewne i taki spokojny człowiek jak ów > anglista z Torunia mógłby (i miał gdzie) w pełni rozwinąć swój talent > dydaktyczny... > Ale - do tego, żeby uczciwie przyznać, że (a) nie wystarczy być "niekaranym > prawomocnym wyrokiem" by być "człowiekiem uczciwym" - trzeba też dopowiedzieć - > że (b) w państwie prawa niedopuszczalne jest posiadanie władzy i immunitetów > przez "kryminogenną hołotę". Nie twierdzą, że afera w toruńskim technikum > akurat w pełni odsłoniła mechanizm formowania kadr dla ruchów lewicowych i > populistycznych. Zwłaszcza, że dziwnie mi do tej sprawy nie pasuje osoba p. > Teresy Błaszkiewicz - dyrektorki. Z jej doświadczeniem i pozycją - mogłaby, > przy innym rozdaniu politycznym w centralnym ośrodku władzy, być bardzo > poważnym kandydatem na ministra oświaty. A tu się jawi jako ew. współwinna i > do kasacji. Dziwne. Podejrzewam, że w tej rozgrywce jest jeszcze drugie i > trzecie dno. Ale dno to to jest napewno... Szkoda, ale pseudopsychologów, pseudopedagogów itp. maści fachowców, dla których wystarczy, że ma dyplom i dobrą posadę ta prawda nie zainteresuje. Oni i tak będą wiedzieć swoje. Wiadomo, prawda by ich zabolała. A jeszcze by musieli zweryfikować swój ogląd świata, a to już wykracza poza zakres ich pojmowania. Sami nie chcą odpowiadać za swoje czyny, wieć wymyślają bzdurne teorie bezstersowe (brak odpowiedzialności za swoje czyny). Jak ładnie to ujął E Fromm ludzie uciekają od wolności, dlaczego, bo wolność zmusza ich do odpowiadania za swój czyn. Jak często słyszymy, winny system a nie ja, winny urząd a nie ja jako urzędnik itp sytuacje. Grono pedagogiczne, dyrekcja krytykują nauczyciela jako słabą psychicznie jednostkę, niezdolną do zawodu. A czy nie jest wręcz odwrotnie, oni w grupie są silni, i jedni będą wspierać drugich tylko po to by udowodnić, że wina jest nauczyciela. Abstrahując, niech każdy z tych pedagogów znajdzie się w sytuacji tego anglisty bez wsparcia, a wtedy będzie można ocenić ich zdolności wychowawcze, siłę osobowości, czy inne predyspozycje psychiczne. Jak na dzień dzisiejszy to ich osobowość analizując z punktu widzenia psychologii humanistycznej nie jest zbyt wyraźna i mocna, ale wyjaśnienie tego zjawiska przekracza ramy tej dyskusji. Swiadomie pomijam podejście innego kierunku psychologii, ale to zbyt rozbudowany temat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spadła z księżyca Re: Taki przykład IP: 213.17.152.* 08.09.03, 23:39 Cieszę się,że jest ktoś,kto myśli podobnie jak ja.Ukłony,bratnia duszo.Pewnie już też więcej niż 40 lat oglądasz ten padołek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac nowe obowiazki uczniow... IP: *.dialup.vol.cz 08.09.03, 10:18 chlopaki do pierdla a dziewczyny na autostrady. i to od dzisiaj - przeciez i tak w ten sposob skoncza, a czy predzej czy pozniej....co to za roznica.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel uginać się pod głupią niepotrzebną biurokracją IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 10:34 1. przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich jako usprawiedliwień nieobecności 2. jeszcze ważniejszy od zachowania jest ogólne NIEuczenie się uczniów- to jest uwłaczające dla nauczycieli 3. po co się uczyć skoro to szkoły gonią za ucznien, bo za uczniem idą pieniądze z powiatów a studia prywatne? też liczy się płatnik czesnego a nie wyniki ze szkoły średniej 4. opisowe oceny ze sprawowania dla najsłapszych i najlepszych 5. zlikwidować plany wynikowe i inną kłamliwie demoralizującą FIKCJĘ, wymagania edukacyjne też nią są powyższe zresztą nie tylko młodym nauczycielom przeszkadza w normalnym przygotowaniu się do lekcji, żeby zrobić "charyzmę"... pracować z uczniami a nie uginać się pod głupią niepotrzebną biurokracją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polf Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.interecho.com / 192.168.5.* 08.09.03, 10:37 Uczniow wyrzuca a co z nauczycielami tej szkoly. Jestem za ich zwolnieniem. Jak mogli nie reagowac na takie zajscia?!!! Ci nauczyciele sa winni tych zajsc. Jak oni wychowali swoich uczniow. Boja sie ich? Jesli tak to nie powinni byc nauczycielami. Uczniow wyrzucic, a wlasciwie oddac sprawe do prokuratury, a nauczycieli zwolnic bo nie nadaja sie wogole do swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel biurokracja zamiast uczenia IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 10:37 1. zlikwidować plany wynikowe i inną kłamliwie demoralizującą FIKCJĘ, wymagania edukacyjne też nią są powyższe zresztą nie tylko młodym nauczycielom przeszkadza w normalnym przygotowaniu się do lekcji, żeby zrobić "charyzmę"... pracować z uczniami a nie uginać się pod głupią niepotrzebną biurokracją 2. przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich jako usprawiedliwień nieobecności 3. jeszcze ważniejszy od zachowania jest ogólne NIEuczenie się uczniów- to jest uwłaczające dla nauczycieli 4. po co się uczyć skoro to szkoły gonią za ucznien, bo za uczniem idą pieniądze z powiatów a studia prywatne? też liczy się płatnik czesnego a nie wyniki ze szkoły średniej 5. opisowe oceny ze sprawowania dla najsłabszych i najlepszych nic się nie zmieni: Łybacka będzie tylko lizać tyłek UE i pilnować z charyzmą urzędasa kuratorium aby dupy nie umoczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polf Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.interecho.com / 192.168.5.* 08.09.03, 10:37 Uczniow wyrzuca a co z nauczycielami tej szkoly. Jestem za ich zwolnieniem. Jak mogli nie reagowac na takie zajscia?!!! Ci nauczyciele sa winni tych zajsc. Jak oni wychowali swoich uczniow. Boja sie ich? Jesli tak to nie powinni byc nauczycielami. Uczniow wyrzucic, a wlasciwie oddac sprawe do prokuratury, a nauczycieli zwolnic bo nie nadaja sie w ogole do swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polf Skandal !!!!! IP: *.interecho.com / 192.168.5.* 08.09.03, 10:46 Uczniow wyrzuca a co z nauczycielami tej szkoly? Jestem za ich zwolnieniem. Jak mogli nie reagowac na takie zajscia?!!! Ci nauczyciele sa winni tych zajsc. Jak oni wychowali swoich uczniow. Boja sie ich? Jesli tak to nie powinni byc nauczycielami. Uczniow wyrzucic, a wlasciwie oddac sprawe do prokuratury, a nauczycieli zwolnic bo nie nadaja sie w ogole do swojej pracy. Jesli nie bedzie zadnych konsekwencji to takie sytuacje mogo sie powtorzyc w innych szkolach w tym co raz bardziej chorym kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalna Re: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela IP: *.interpab.com.pl 08.09.03, 10:56 to jest po prostu nie do pomyslenia,dno totalne. a kare -surowa- powinni poniesc uczniowie jak i przynajmniej pani- nieszczesna- dyrektor.co to za szkola w ktorej dochodzi do tak chamskich zachowan a wyrzucenie ich ze szkoly podejrzewam niczego "gnoi"(przepraszam za wyrazenie ale nie chce byc itak bardziej wulgarna)nie nauczy. powinni dostac wpier........l na srodku miasta przy milionach jego mieszkancach.powinno im sie zrobic taki wstyd o ktorym nie zapomna do konca swoich dni. a jeszcze jedno zadna szkola nie powinna ich przyjac pod swoj dacha ani zaden pracodawca dac im prace,powinno sie ich wygnac z miasta i zrobic zakaz wstepu. Odpowiedz Link Zgłoś