kataryna.kataryna
07.09.03, 14:27
Wsadziła Pani apel o komentarz do sześciu stolików w tyle wątków, że nie
jestem pewna w którym życzy Pani sobie otrzymać odpowiedź więc chyba
najlepiej tutaj. Wywołuje Pani nas do tablicy w sprawie inicjatywy
Dąbrowskiego, tak jakby na tym etapie było o czym rozmawiać. To są na razie
tylko deklaracje, a wiadomo jak temu rządowi wychodzi przechodzenie od
deklaracji do czynów, zwłaszcza przy okazji ustawy medialnej. Były już gorące
apele Danuty Waniek o odpolitycznienie mediów i co? Do rad małego radia i
telewizji wysłano jakieś specjalistki od pasz, za to z partyjnym poparciem. A
Robert i Włodek obściskiwali się z politykami na kongresie SLD, tym samym do
którego Danka wystosowała rozpaczliwy apel, żeby zostawili publiczne media w
spokoju. pan prezydent też po głośnym krytykowaniu Rady, jak przyszło do
powoływania nowego członka, wysłał przyjaciółkę Czarzastego, zamiast
zapowiadanych apolitycznych ekspertów. A Sejm i Senat? Była szansa na
częściowe uzdrowienie sytuacji poprzez nieprzyjęcie sprawozdania Rady, a tym
samym jej rozwiązanie. I co? Włodek i Danka poszli i uprosili, żeby ich Senat
rozgrzeszył. A z tym zapraszaniem mediów prywatnych i debatowaniem przy
odkrytej kurtynie też różnie bywało, nie tak dawno wystosowali list w sprawie
zaproszenia ich na sejmową komisję i niedopuszczenia do głosu.
Pani Jagnieszko, inicjatywa Dąbrowskiego na papierze na razie dobrze wygląda
ale co z tego? To co z niej wyniknie i tak będzie zależało od dobrej woli
Waniek, Czarzastego, Kwiatkowskiego, Jakubowskiej, Tobera a mi oni nie dali
powodów, żeby na tę dobrą wolę liczyć. Nie mają u mnie kredytu zaufania więc
czekam na owoce (z nadzieją, że nie będzie tak jak z gruszkami na wierzbie).
Jeśli dla Pani zapowiedź Dąbrowskiego równa się pożądany efekt, mogę tylko
pogratulować optyzmizmu i wiary, nawet jeśli jej źródłem jest naiwność.