koperczak5
30.04.08, 05:29
MInister Grabarczyk oddziedziczył po swoim poprzedniku min. Polaczku
nie tylko pisiackich urzędników, ale i taktykę działania:
udowadniać, że NIC się nie da zrobić. Nie można mieć do niego
pretensji, że się mało autostrad buduje. Po Polaczku została spalona
ziemia. Ale fakt, że po pół roku nie zawarto żadnego poważniejszego
kontraktu, że w pełni sezonu budowlanego nie ruszyły roboty - to już
kompromitacja. Chyba najbardziej widać to na przykładzie Rospudy.
Już od pół roku można było projektować alternatywną trasę omijającą
bagna, można było przygotować wywłaszczenia, a tu jeszcze nie
wybrano ekspertów do napisania ekspertyzy ekologicznej. Czy za
czasów Gierka można było w trzy lata zbudować trasę szybkiego ruchu
do Katowic, a teraz przy komputeryzacji projektowania i nowoczesnym
parku maszynowym będziemy budować dziesiątki lat?
Czy jedynym wyjściem będzie hasło "komuno wróć"???