Dodaj do ulubionych

Ja się na tej ekonomii nie znam.

08.05.08, 21:50
Dlatego proszę znających się, o wyjaśnienie jak to jest(?);
dziś, szpital który nie jest w stanie wyjść na prostą, ba(!) dalej generuje
długi zostanie najpierw oddłużony, a następnie przekazany samorządowi i...
tu (chyba) nastąpi dawno oczekiwany cud Tuska.
Samorząd przyjmie taki szpital z otwartymi rękoma a szpital stanie się
dochodowy, przez co rzeczony samorząd go nie sprywatyzuje, boć nie zarzyna się
kury, znoszącej złote jajka!

Zatem cud to, czy może prawo ekonomiczne, którego swoim tępym, lewackim
umysłem ogarnąć nie mogę!?
Obserwuj wątek
    • jdbad Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 21:52
      Zwlaszcza gdy samorządy są nie za bogate...
    • nonno1 Re: Jedyny ratunek prywatyzacja! Samorząd nie 08.05.08, 21:56
      pomoże.
      Ale najpierw koszyk gwarantowanych świadczeń przez NFZ, dopasowany
      do posiadanych środków. Wtedy liczba szpitali i personelu dopasuje
      się do możliwości finansowych NFZ, część szpitali zbankrutuje, a
      część personelu pójdzie na bezrobocie.
      • don.kichote Re: Jedyny ratunek prywatyzacja! Samorząd nie 08.05.08, 22:04
        nonno1 napisał:

        > część szpitali zbankrutuje, a
        > część personelu pójdzie na bezrobocie.

        ...część pacjentów - tych których stać będzie na prywatne leczenie - przeżyje a
        część NIE!
        Pogratulować!
        • krytykantka07 Re: Jedyny ratunek prywatyzacja! Samorząd nie 08.05.08, 22:11
          don.kichote napisał:

          > ...część pacjentów - tych których stać będzie na prywatne
          leczenie - przeżyje a > część NIE! > Pogratulować!

          Co za czarnowidztwo ;). Zostanie część lekarzy, ale za to najlepsi,
          którzy będą działać cuda ;). Do czego potrzebni lekarze, którzy
          cudów nie sprawią? Oj to szykuje sie lustracja lekarzy, żeby
          oddzielić ziarno od plew ;). Czyżby audyt? ;). Tylko kto będzie sie
          znał na pracy lekarzy, żeby ich ocenić? Tu już jasnowidzów potrzeba.
          No to bez cudów ani rusz ;)
          • don.kichote Re: Jedyny ratunek prywatyzacja! Samorząd nie 08.05.08, 22:22
            krytykantka07 napisała:

            > No to bez cudów ani rusz ;)

            Jednak cud!
            Dzięki! Kamień z serca!
            Bo już bliski byłem zaakceptowanie tej drugiej, alternatywnej wersji. :-)

        • opornik4 Re: Jedyny ratunek prywatyzacja! Samorząd nie 08.05.08, 22:33
          don.kichote napisał:
          > ...część pacjentów - tych których stać będzie na prywatne
          leczenie - przeżyje a
          > część NIE!
          > Pogratulować!

          Dokladnie - tak.
          Dzis podano,ze hospicjum szczecinskie dla dzieci,
          nie jest w stanie sie utrzymac,bo NFZ pokrywa tylko
          1/3 kosztow.
          Teraz pomysl - dlaczego probuje sie ludzi przekonac do
          zalegalizowania eutanazji?

          • don.kichote Czy mówiłem już, że Cię kocham? 08.05.08, 22:44
            za jakże ODKRYWCZE spostrzeżenia:

            opornik4 napisała:

            > Teraz pomysl - dlaczego probuje sie ludzi przekonac do
            > zalegalizowania eutanazji?

            Bo ja, swoim tępym lewackim umysłem myślałem, że to po to, aby umierającemu
            oszczędzić męczarni.


            • opornik4 Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 08.05.08, 23:00
              Mowiles.
              don.kichote napisał:
              > Bo ja, swoim tępym lewackim umysłem myślałem, że to po to, aby
              umierającemu
              > oszczędzić męczarni.
              >
              To tez,zwazywszy,iz nie ma na utrzymanie hospicjow,
              o zakladaniu nowych mozna zapomniec.
              Lecz,jakie z tego oszczednosci beda nie tylko na leczeniu,
              ale i emeryturach.
              Pamietasz haslo - "popierajmy partie czynem,umierajmy przed
              terminem!"


              • don.kichote Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 08.05.08, 23:09
                opornik4 napisała:

                > Lecz,jakie z tego oszczednosci beda nie tylko na leczeniu,
                > ale i emeryturach.

                Leczeniu?????????????!!!
                Znaczy Eutanazja zamiast emerytury? Tej wersji nie znam!
                Mogłabyś jakiegoś linka podrzucić?!

                > Pamietasz haslo - "popierajmy partie czynem,umierajmy przed
                > terminem!"

                • opornik4 Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 08.05.08, 23:17
                  don.kichote napisał:
                  > Leczeniu?????????????!!!
                  > Znaczy Eutanazja zamiast emerytury? Tej wersji nie znam!
                  > Mogłabyś jakiegoś linka podrzucić?!

                  Linka nie znam.
                  Poprzestaje na obserwacji tego co sie dzieje wokol mnie
                  i wyciaganiu odpowiednich,logicznych wnioskow.
                  Swego czasu (przed kilku) laty,lewicowy Przeglad
                  opisywal jak naprawde wyglada "dobrodziejstwo" eutanazji
                  w nie biednej przeciez Holandii.

                  I wiesz co.Jakos nie umiem uwierzyc,by z tego "dobrodziejstwa"
                  zechcieli skorzystac ci,ktorzy je obecnie lansuja,
                  np.p.Senyszyn,Szyszkowska,Urban,Gadzinowski,itp.
                  Widocznie,slabo wierzaca jestem:)
                  • don.kichote Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 08.05.08, 23:59
                    opornik4 napisała:

                    > Swego czasu (przed kilku) laty,lewicowy Przeglad
                    > opisywal jak naprawde wyglada "dobrodziejstwo" eutanazji
                    > w nie biednej przeciez Holandii.

                    A mogłabyś w skrócie streścić ten artykuł(?)?
                    (podejrzewam, że to o jakimś grubym przekręcie było, nie o eutanazji, ale mogę
                    się mylić!)

                    > I wiesz co.Jakos nie umiem uwierzyc,by z tego "dobrodziejstwa"
                    > zechcieli skorzystac ci,ktorzy je obecnie lansuja,
                    > np.p.Senyszyn,Szyszkowska,Urban,Gadzinowski,itp.
                    > Widocznie,slabo wierzaca jestem:)

                    Widocznie!

                    Ja wierzę, że gdyby mieli taką możliwość, będąc nieuleczalnie chorymi, w pełni
                    świadomymi ludźmi - skorzystaliby z niej na pewno i nie narażaliby się na ból i
                    cierpienie w myśl jakichś irracjonalnych przekonań!

                    Ja, na pewno poddałbym się eutanazji w takim przypadku.
                    • opornik4 Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 09.05.08, 00:41
                      don.kichote napisał:
                      > A mogłabyś w skrócie streścić ten artykuł(?)?

                      Wiesz,duzo czytam i tym razem nie zapamietalam nawet
                      w ktorym to roku bylo.
                      Artykul traktowal mniej wiecej o tym,ze w Holandii
                      wyraznie ograniczono pomoc paliatywna,podano ile eutanazji
                      dokonano ostatnio (dane z poprzedniego roku) wbrew woli
                      pacjentow.Lekarzy,ktorzy sie tego dopuscili,nie ukarano
                      pozbawieniem praw wykonywania zawodu,sprawy wyciszono.
                      Bylo tez o lekarzu,ktory "usypial" zaraz po porodzie
                      uposledzone dzieci.Zostal uznany winnym zlamania prawa,
                      ale sad odstapil od wymierzenia kary.
                      Pisano tez,iz starsi ludzie boja sie w Holandii isc do
                      szpitala.Ci,ktorych stac wyjezdzaja na leczenie
                      za granice.
                      Autor (chyba lewicowiec) wykazywal wyrazne zaniepokojenie
                      odkrytymi faktami.

                      > Ja wierzę, że gdyby mieli taką możliwość, będąc nieuleczalnie
                      chorymi, w pełni
                      > świadomymi ludźmi - skorzystaliby z niej na pewno i nie narażaliby
                      się na ból i
                      > cierpienie w myśl jakichś irracjonalnych przekonań!
                      >
                      > Ja, na pewno poddałbym się eutanazji w takim przypadku.

                      To Ci sie tylko tak wydaje.odwiedz sobie moze jakies hospicjum
                      i porozmawiaj z pacjentami.
                      Ja bylam tutaj (Niemcy) w jednym takim miejscu - zapewniam Cie,
                      ci ludzie chcieli zyc.Tym bardziej,ze tutejsza medycyna jest
                      w stanie zminimalizowac cierpienie.
                      Widzialam rowniez chorych na roznego typu nowotwor,
                      te osoby do konca walczyly o zycie.Ludzily sie,ze zostana wyleczone.
                      Moja wlasna matka w wieku 54 lat,dowiedziala sie,ze ma raka
                      z przerzutami.Na poczatku,wymogla na mnie przysiege,
                      ze w ostatniej chwili podam jej trucizne.
                      To byly ciezkie czasy (80r),brak srodkow higieny:
                      proszku do prania,itp.,utrudniony dostep do morfiny.
                      Poddala sie terapii,i do konca wierzyla,ze wyzdrowieje
                      - "chemii",jeszcze wtedy nie bylo.
                      Cztery dni przed smiercia,bylam zmuszona oddac ja do szpitala
                      - krzyczala:"ratujcie mnie,chce zyc".
                      Nie wiem,ile masz lat "dzieciaku",uwierz mi jednak
                      - gdy Cie naprawde cos zlamie,do konca bedziesz CHCIAL wierzyc,
                      ze sie z tego wygrzebiesz.
                      Mysle,iz normalny czlowiek ma w sobie gleboko zakodowany
                      program na Zycie.
                      A ci,ktorzy siegaja po smierc,po prostu nie maja pelnej
                      swiadomosci psychicznej.
                      Wiem,co mowie,bo sama kilkakrotnie probowalam
                      "wysiasc z tego pociagu".Gdy tylko tracilam przytomnosc,
                      szukalam pomocy.
                      Wiem,ze ci,ktorym sie to udawalo - tez w ostatniej chwili
                      probowali sie ratowac,np.ktos otworzyl gaz i znajdowano go
                      na progu mieszkania.
                      Taka jest brutalna prawda.
                      Nie moge jednak wykluczyc,iz czlowiek cierpiacy pozbawiony
                      srodkow przeciwbolowych - nie bedzie blagal o skrocenie meki.
                      Dlatego pomysl na eutanazje,uwazam za zbrodniczy.
                      • don.kichote Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 09.05.08, 20:26
                        opornik4 napisała:

                        > Artykul traktowal mniej wiecej o tym,ze w Holandii
                        > wyraznie ograniczono pomoc paliatywna,podano ile eutanazji
                        > dokonano ostatnio (dane z poprzedniego roku) wbrew woli
                        > pacjentow.

                        Czyli tak jak podejrzewałem. Ty nie o eutanazji jako takiej czytałaś, a o
                        przestępczej patologii jakiejś z nią związanej!
                        Cóż?! Takie jest życie i tacy są ludzie.
                        W Polsce nie ma jeszcze legalnej eutanazji a przykłady patologii, bardzo bliskie
                        tym, o których czytałaś, można dwoić i troić - choćby afera tzw. łowców skór.
                        Czy w związku z tym, powinniśmy zlikwidować pogotowie ratunkowe? Czy na tej
                        samej zasadzie nie produkować, nie sprzedawać i w ogóle zakazać używania
                        samochodów, bo nieodpowiedzialni kierowcy jeżdżą; a to za szybko; a to "po
                        pijaku" i zabijają innych, niewinnych ludzi?!!!
                        Moim zdaniem NIE!!! Z patologiami trzeba walczyć, a nie chować głowę w piasek,
                        bo inaczej możemy dojść do absurdów.
                        A jak nazwać "nieleczenie" pacjentów z powodu braku refundacji drogiego leku?
                        Czyż to nie "zakamuflowana" eutanazja i to WBREW woli chorego?!!!
                        Dla patologii, nie potrzebna jest żadna legalizacja.
                        Zatem nie o takiej eutanazji mówiłem i myślę, że dobrze o tym wiesz.
                        Ponadto, eutanazja o której ja myślę, na pewno nie powinna być obowiązkowa lecz
                        "doraźna", a chory, który się na nią decyduje - w pełni ŚWIADOM swej decyzji.

                        Oczywiście podzielam Twoje zdanie, że jeśli dzięki środkom farmakologicznym
                        możliwym będzie godne i bez cierpienia odejście z tego świata, to wtedy "zabieg"
                        ten, będzie nie eutanazją lecz samobójstwem.

                        > Nie moge jednak wykluczyc,iz czlowiek cierpiacy pozbawiony
                        > srodkow przeciwbolowych - nie bedzie blagal o skrocenie meki.
                        > Dlatego pomysl na eutanazje,uwazam za zbrodniczy.

                        Więc wyjaśnij mi, w imię czego powinien cierpieć?!
                        • don.kichote Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 09.05.08, 20:32
                          Ps.
                          Mój wiek, nie ma tu nic do rzeczy, ale też nie robię z tego tajemnicy.
                          Kliknij w mój nick...
                        • opornik4 Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 09.05.08, 21:25
                          don.kichote napisał:
                          > Więc wyjaśnij mi, w imię czego powinien cierpieć?!

                          Normalny czlowiek,do KONCA ma nadzieje,ze zdazy sie cud
                          i zostanie uratowany.O smierci mysli ktos,kto ma rozwalona psychike.
                          Poza tym chce,by lekarz ratowal zycie,nie byl zmuszony go odbierac.
                          Mowisz,ze patologie moga sie zdazyc na wielu polach.
                          Owszem,to prawda.
                          Jednak wiem,ze przy legalnej eutanazji,beda sie trafialy
                          nagminnie,we wszystkich biedniejszych krajach.

                          PS.Jestesmy rownolatkami (kliknelam nick)- niemniej czesto mowisz
                          tak jakbys jeszcze bardzo mlodziutki byl.:)
                          • hollogram Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 09.05.08, 21:27
                            A co ty taka pewna jestes czego chce normalny człowiek w takiej
                            sytuacji???
                            'Milijony' się nazywasz???
                            opornik4 napisała: Normalny czlowiek,do KONCA ma nadzieje,ze zdazy
                            sie cud
                            > i zostanie uratowany.O smierci mysli ktos,kto ma rozwalona
                            psychike.


                            • opornik4 Re: Czy mówiłem już, że Cię kocham? 09.05.08, 22:02
                              Odpowiadasz na:
                              hollogram napisał:

                              > A co ty taka pewna jestes czego chce normalny człowiek w takiej
                              > sytuacji???
                              > 'Milijony' się nazywasz???

                              Nie nazywam sie miliony,ale znam zycie i z autopsji wiem
                              jak reaguje czlowiek nieuleczalnie chory.
                              Twierdze,ze dla potencjalnych 10% pacjentow,gotowych
                              poprosic o "godna" smierc - nie powinnismy otwierac
                              puszki Pandory.
          • nonno1 Re: A skąd mają się wziąć te 2/3 kosztów? 09.05.08, 13:00
            Jakoś o tym nie piszesz!

            Czy zgadzasz się, żeby składkę na NFZ powiększyć o 2/3?

            A może modlitwa papieża z Torunia sprawi, że leczenie będzie kosztowało o 2/3 mniej?

            Czy nie jest oczywiste, że jeśli NFZ ma jakąś kwotę (np. 100 mld), to nie może
            wydać więcej na leczenie niż posiada?
            A skoro tak, to trzeba dopasować popyt do podaży, czyli wprowadzić ograniczony
            koszyk świadczeń. A co więcej, trzeba płacić!
        • nonno1 Re: Czy prywatny szpital wyżyje na samych prywatny 09.05.08, 12:54
          ch pacjentach? Oczywiście, że nie! Będzie usilnie zabiegał o kontrakt z NFZ, jak
          to robią obecnie przychodnie niepubliczne.
          Czy prywatny właściciel pozwoli klikom ordynatorskim żerować na szpitalu
          (sprzęt, miejsca poza kolejnością)?
          Czy będzie to katastrofa dla klik obecnie władających 'publicznymi' szpitalami?
          Niewątpliwie! I tu jest pies pogrzebany! Lobby ordynatorskie będzie mąciło w
          głowach, by tylko nie można było skończyć z patologią.
          Czy teraz wszyscy mają RÓWNY dostęp do leczenia? Mają głównie 'równiejsi', tj.
          płacący pod stołem lub mający chody i dojścia.
          Prywatyzacja postawiła by sprawę jasno: żadnych łapówek, leczenie refinansowane
          przez NFZ w granicach tzw. koszyka. Za resztę trzeba płacić, albo dodatkowo się
          ubezpieczać.

          Jedno jest niewątpliwe: prywatny zawrze umowę z NFZ tylko, gdy kontrakt będzie
          opłacalny, bo nie może się zadłużać (kto mu pokryje długi?). Czyli ilość i
          jakość świadczeń (koszyk gwarantowanych usług przez NFZ) musi być dopasowana do
          posiadanych środków.

          Obecnie jest w ochronie zdrowia jak z wyższą edukacją: niby jest za darmo, ale
          naprawdę biedniejsi płacą za bogatych. I komu to służy? Najbiedniejszym
          pacjentom tak bronionym przez PiS i SLD?
    • elwer-pancerfaust44 Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:18
      A może pani Jdbad powie jak wyszły szkoły po oddaniu ich w gestię
      samorządów.Może pośrednio dowiemy się co nas może czekać po usamorządowieniu(?)
      szpitali.Bo wiem z mediów że zamyka się mniejsze szkoły mając na uwadze tylko
      rachunek ekonomiczny.
      "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
      wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
      czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
      • jdbad Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:21
        Pani jdbad nic nei powei, bo nie przeklina z zasady:( Jedno powiem,
        obiecanego wyrównania do podwyżki, od stycznia nie dostalam do tej
        pory:( Pani Skarbnik miasta chomikuje na koncie miasta:(
        • elwer-pancerfaust44 Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:25
          Czyli nihil novi,więc samorządy będą oszczędzać tym razem też jeszcze na opiece
          zdrowotnej.Czarno to widzę!
          "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
          wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
          czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
        • hawranekslonko Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 23:55
          jdbad to jakaś ściema.Wyrównanie płacili w kwietniu.Minister tak kazała
          rozporządzeniem.Pozdrawiam.
          • jdbad Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 09.05.08, 05:45
            Ja Cię bardzo przepraszam, ale chyba wiem co dostalam a czego nie???
            Owszem od 1 kwietnia była podwyżka i dostałam wyższą pensję, ale
            wyrównanaia od stycznia do tej pory u nas nie ma.
      • hawranekslonko Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:25
        Mistrzu niestety nie wiesz o czym piszesz.Masz problem zadzwon 0700...
        • don.kichote Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:29
          hawranekslonko napisał:

          > Mistrzu niestety nie wiesz o czym piszesz.

          A Ty wiesz, ale nie powiesz(!) - sieroto po POPiS-ie
        • elwer-pancerfaust44 Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:29
          Nauczy się ekonomii gdy zachoruje a leczyć go będą niezależne,samorządne
          szpitale będące w gestii burmistrza.Tak jak Polacy nauczyli się po działalności
          Niezależnych Samorządnych cwaniaków z;S:!
          "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
          wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
          czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
          • hawranekslonko Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:53
            Pancerfausci ekonomie znam na poziomie magisterskim.Piszesz
            plotkami,zaslyszanymi wiadomosciami.Brak ci wiedzy.Co zadzwonia to lecisz na
            msze.CZYTAJ UCZ SIE A BEDA EFEKTY.
            • elwer-pancerfaust44 Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:59
              Mociumpan ekonomista na poziomie magistra,chyba uczeń lektora KC PZPR prof
              Balcerowicza,wiecznego in spe noblisty.Jakoś nie mam przekonania i woli
              słuchania poruczeń magistrów,też takich jak mgr historii Dowald.Ja ci suponuję
              byś po mszy zrobił sobie sesję naukową o okultyżmie.
              "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
              wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
              czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
              • hawranekslonko Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 23:16
                Z Mszy Swietej nie kozystam .Ignorancie.
                • elwer-pancerfaust44 Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 23:21
                  To i w Tuskowe cuda zapewne nie wierzysz?To dlaczego jesteś przedmurzem
                  kaszubskim na platfusich stopach fundamentowych?
                  "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
                  wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
                  czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
                  • hawranekslonko Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 23:51
                    Przepraszam za przerwe ignorancie,ale bylem po piwo.
      • don.kichote Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:27
        Elwrze!

        Czy dobrze zrozumiałem?
        Chcesz porównać "usamorządowienie" szkół ze szpitalami?!
        Przecież tego się nie da porównać, chyba że... po górniczemu!
        • elwer-pancerfaust44 Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 08.05.08, 22:35
          Ja tam jestem jeszcze zdrowy czyli w czołgu ,więc uderzenia platfusim kilofkiem
          nie będzie mnie boleć.Zresztą mam już z górki.Co do porównania szpitali ze
          szkołami.Przecież szkoły są w gestii samorządów a szpitale będą własnością i
          obowiązkiem rajców.
          "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
          wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
          czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
      • jdbad Re: Ja się na tej ekonomii nie znam. 09.05.08, 05:51
        Rano mam lepszy humor wiec coś dopiszę. W moim mieście samorządy po
        przejęciu przedszkól zlikwidowały ich bardzo dużo. O żlobkach już
        nie napiszę. Nie powstał żaden nowy na nowych osiedlach.
        W mmieście 300tysięcznym. I teraz się dziwią, ze dzieciom brakuje
        miejsc.
    • wujaszek_joe Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 22:34
      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/male;szpitale;musza;zniknac,232,0,201448.html
      szpitali mamy w Polsce trochę za dużo. Jednych oddziałów jest za mało a innych
      za dużo.
      ale weź tu zlikwiduj szpital (choćby przez połączenie z innym). Nie ma w Polsce
      powiatu, który by się na to odważył.
      Więc jeśli samorządy dostaną szpitale i kasę na zapewnienie słuzby zdrowia to
      zostaną zmuszone do ekonomicznych wyborów.
      • don.kichote Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 22:53
        wujaszek_joe napisał:

        > Więc jeśli samorządy dostaną szpitale i kasę na zapewnienie słuzby zdrowia to
        > zostaną zmuszone do ekonomicznych wyborów.

        To widzę, kolejny CUD się szykuje - "kasa na zapewnienie słuzby zdrowia".
        A skąd, że tak nieskromnie spytam?
        Jeśli jej nie ma dziś, to skąd się weźmie "jutro"? A jeśli już się znajdzie, to
        jaki wtedy będzie sens przekazywać to samorządom?!

        Cud k...! CUD!!!
        • wujaszek_joe Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 23:03
          stąd co dotychczas. szpitale mają kontrakty z NFZ. właściciel szpitali w okolicy
          sobie policzy, że może zrealizuje kontrakty w tańszy sposób, skoro oddziały mu
          się dublują w okolicy?
          • don.kichote Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 23:12
            wujaszek_joe napisał:

            > stąd co dotychczas. szpitale mają kontrakty z NFZ. właściciel szpitali w okolic
            > y
            > sobie policzy, że może zrealizuje kontrakty w tańszy sposób, skoro oddziały mu
            > się dublują w okolicy?

            Dlaczego zatem nie liczy teraz?!
            Nie obrażaj mojej inteligencji!
            • wujaszek_joe Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 23:19
              centralnym władzom to się nie udało. widzisz co się stało z siatką Religi.
              może zrzucanie odpowiedzialności politycznej za zamykanie szpitali w dół? może
              to samorządy powinny lepiej wiedzieć co zostawić a co nie?
              może jedno i drugie? nie wiem.
              wiem że samorządy będą musiały to załatwić albo szpitale zostaną przejęte za
              długi i rynek wyreguluje się sam.
              • don.kichote Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 23:44
                Wujaszku!

                Prosiłem, abyś nie obrażał mojej inteligencji, a przy okazji i swego imienia nie
                szargał.
                Czyżbyś nie zauważył, że JEDYNY problem służby zdrowia, to BRAK KASY, a nie
                stosunki właścicielskie!?
                Jeśli będzie kasa to i problemy się skończą i zbędna stanie się ekwilibrystyka z
                przekazywaniem samorządom i prywatyzacją!
                Kasy - jak wiesz - na dzień dzisiejszy niema i nie ma na nią nadziei. Zatem
                zrzucanie odpowiedzialności "w dół" do niczego dobrego nie doprowadzi, bo bez
                kasy doprowadzić NIE może!

                I jeszcze jedno!
                Gdzie w tym wszystkim jest pacjent. Ten przeciętny - bez kasy?!
                • elwer-pancerfaust44 Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 23:51
                  Z tą kasą to też dzieje się cś dziwnego.Odmawia się płacenia szpitalom za
                  pozalimitowe procedury i limity bo nie ma kasy nawet na leki dla dzieci.A potem
                  się okazuję że NFZ ;zaoszczędził;(?) i ma na koncie oszczędnościowym ponad dwa
                  miliardy złotych!!Cusik tukej nie gro!
                  "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
                  wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
                  czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
            • krytykantka07 Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 23:22
              don.kichote napisał:

              > Dlaczego zatem nie liczy teraz?!

              Bo teraz właściciela nie ma, a menadżerowie szpitali dogadać sie nie
              umieją. Czyli jak będzie właściciel to on zdecyduje za menadżerów, a
              może nawet któregoś wyrzuci? ;). A żeby wiedział kogo wyrzucić
              potrzeba jasnowidztwa czyli cudu ;). Reasumując to kilka cudów przy
              tej okazji się ujawni ;). Pierwszy to prześwietlenie lekarzy i
              zostawienie najlepszych, a drugi to prześwietlenie menadżerów
              szpitali ;). A na pewno będą i przypadki cudownego ozdrowienia za
              pomocą jakiegoś świętego ;)
              • don.kichote Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 08.05.08, 23:47
                krytykantka07 napisała:

                > A na pewno będą i przypadki cudownego ozdrowienia za
                > pomocą jakiegoś świętego ;)

                Nawet wiem jakiego - Gowina! ;-)))
                • szarak54 Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 09.05.08, 00:16
                  Wszystkich uzdrowi św.Beata od łapówek!!
              • wujaszek_joe Re: Pamiętasz jak Religa mówił o sieci szpitali? 09.05.08, 07:12
                lekarzy najlepiej prześwietli rynek
    • irma223 Moim zdaniem 09.05.08, 07:35
      najpierw powinni zlikwidować wreszcie monopol NFZ-u na finansowanie
      służby zdrowia. Powinniśmy móc wybierać sobie ubezpieczyciela, do
      którego nasze składki będa szły, a który za te składki nam będzie
      oferował jak najwięcej usług.

      Obecnie wiele firm ubezpieczeniowych oferuje takie dobrowolne
      ubezpieczenia. Dlaczego zatem nie należałoby dać ustawowego
      obowiązku ubezpieczenia bez wskazywania gdzie te składki będą szły?

      Z kolei każdy taki ubezpieczyciel konkurując z innymi będzie chciał
      za takie same składki zaoferować możliwie jak najwięcej osobom u
      siebie ubezpieczonym (swoim klientom) - czyli zamiast odmawiać
      podpisywania kontraktów ze szpitalami, przychodniami, lekarzami,
      właśnie by chciał podpisać ich jak najwięcej.

      Logiczne? W Niemczech działa od lat.
      • don.kichote Re: Moim zdaniem 09.05.08, 13:51
        irma223 napisała:

        > Powinniśmy móc wybierać sobie ubezpieczyciela, do
        > którego nasze składki będa szły, a który za te składki nam będzie
        > oferował jak najwięcej usług.

        "Teeeoretiicznie - tak!"
        Tylko że teoretycznie, to komunizm jest pięknym i najlepszym z możliwych
        ustrojem; a islam, religią miłości i pokoju.
        Praktyka dowodzi jednak coś innego. Spójrz choćby na dobrowolne(?) ubezpieczenia
        w OFE. Znaczną część składek, pożera obsługa samego funduszu a reszta... skoda
        gadać! Współczuję przyszłym emerytom!

        > Obecnie wiele firm ubezpieczeniowych oferuje takie dobrowolne
        > ubezpieczenia. Dlaczego zatem nie należałoby dać ustawowego
        > obowiązku ubezpieczenia bez wskazywania gdzie te składki będą szły?

        Zakładając że system taki będzie WYDOLNY i nie "zeżre" się sam, można by coś
        takiego zaakceptować.
        Pozostaje jednak pytanie;
        czy składki które płacimy obecnie zostaną zniesione a jeśli tak, to jaka będzie
        wysokość "nowej" składki(?), jeśli nie to jak podzielić te pieniądze?

        > Z kolei każdy taki ubezpieczyciel konkurując z innymi będzie chciał
        > za takie same składki zaoferować możliwie jak najwięcej osobom u
        > siebie ubezpieczonym (swoim klientom) - czyli zamiast odmawiać
        > podpisywania kontraktów ze szpitalami, przychodniami, lekarzami,
        > właśnie by chciał podpisać ich jak najwięcej.

        I znów; TAK ale tylko teoretycznie!
        A w praktyce, wszystko będzie zależało od wysokości składki i możliwości
        finansowych potencjalnie ubezpieczanych.
        Możliwości finansowe, na dziś - znamy! Zatem w oparciu o nie, czarno widzę cały
        projekt.

        > Logiczne? W Niemczech działa od lat.

        Oczywiście że logiczne - ale w/(dla) Niemczech.
        W państwie o wiele bogatszym od Polski, gdzie - co jest ważne - żyją bogatsi ludzie!
        • irma223 Re: Moim zdaniem 09.05.08, 16:27
          don.kichote napisał:

          > Praktyka dowodzi jednak coś innego. Spójrz choćby na dobrowolne(?)
          > ubezpieczenia w OFE. Znaczną część składek, pożera obsługa samego
          > funduszu a reszta... skoda gadać! Współczuję przyszłym emerytom!

          Dlatego w przypadku opłat za zarządzanie w OFE jestem zwolenniczką
          opłaty liczonej procentowo od zysku a nie od składek, które wpłynęły.


          > Zakładając że system taki będzie WYDOLNY i nie "zeżre" się sam,
          > można by coś takiego zaakceptować.
          > Pozostaje jednak pytanie;
          > czy składki które płacimy obecnie zostaną zniesione a jeśli tak,
          > to jaka będzie wysokość "nowej" składki(?), jeśli nie to jak
          > podzielić te pieniądze?

          Jestem dobrowolnie ubezpieczona w pakiecie podstawowym w jednym z
          towarzystw ubezpieczeniowych (tak na doczepkę do ubezpieczenia na
          życie). Dużo w tym pakiecie podstawowym nie ma, ale zawsze coś:
          jakieś peiniędze w przypadku pobytu w szpitalu (nie miałam okazji
          korzystać), opłata za pewne konieczne operacje i rehabilitację,
          odszkodowania w przypakdu kalectwa czy utraty pracy, odszkodowanie
          za zawał serca czy długotrwałą chorobę.

          Płacę składkę 25 (słownie: dwadzieścia pięć) zł/miesięcznie (za
          całość ubezpieczenia na życie z tym podstawowym pakietem zdrowotnym
          na doczepkę).

          Nie jestem jedyną ich taką klientką, pewnie też są klienci, którzy
          wykupują szerszy zakres ubezpieczenia.

          Nie jest to jedyne tego typu towarzystwo ubezpieczeniowe.

          Jakoś nie słychać, by TOW-y padały, rozszerzają co chwilę zakres
          ofert, by łowić kolejnych ubezpieczonych. Rozszerzają sieć
          prywatnych placówek medycznych, z którymi współpracują.

          Czy kasy chorych podzielone regionalnie czy NFZ jeśli mają monopol
          na wykupywanie usług, mają pozycję dyktatora, który może łaskawie
          podpisać umowę lub nie. To one ustalają odgórnie warunki i cenę. Jak
          nie podpiszą umowy lub nie płacą - szpital pada.

          W przypadku różnych ubezpieczycieli szpital - jeśli jeden z
          ubezpieczycieli mu nie płaci pozywa go do sądu, dostaje pieniądze od
          innych ubezpieczycieli i odmawia świadczenia usług na rzecz
          ubezpieczonych tego ubezpieczyciela (tworzy kolejki trzymając ich w
          nieskończoność i sugerując zmianę ubezpieczyciela).

          Efekt: ludzie zmieniają ubezpieczyciela na innego, a będąc klientami
          innego towarzystwa ubezpieczeniowego spokojnie otrzymują usługę.

          Towarzystwo, które nie płaciło za usługi może i szlag trafia, ale
          jego byłych klientów już to nie obchodzi - skoro sa klientami
          innnego towarzystwa, które ma się dobrze i grzecznie płaci.
          • irma223 Towarzystwa Ubezpieczeniowe 09.05.08, 16:37
            irma223 napisała:

            > Jakoś nie słychać, by TOW-y padały,

            "Towarzystwa Ubezpieczeniowe" - miało być
      • opornik4 Re: Moim zdaniem 09.05.08, 21:54
        irma223 napisała:
        > Z kolei każdy taki ubezpieczyciel konkurując z innymi będzie
        chciał
        > za takie same składki zaoferować możliwie jak najwięcej osobom u
        > siebie ubezpieczonym (swoim klientom) - czyli zamiast odmawiać
        > podpisywania kontraktów ze szpitalami, przychodniami, lekarzami,
        > właśnie by chciał podpisać ich jak najwięcej.
        >
        > Logiczne? W Niemczech działa od lat.

        Tak,w Niemczech dziala od lat.Z tym,ze nie jest wcale tak
        fajnie,jak myslisz.
        Obowiazkowe ubezpieczenia pokrywaja tylko najtansze uslugi,
        a pisalam juz,jest to 18% skladki od zarobku brutto.
        Oczywiscie,mamy tutaj standardy medyczne duzo lepsze
        niz w Polsce - jednak z roku na rok jest gorzej.
        Nie dostaniesz najnowszych procedur,bo sa zbyt drogie.
        Teoretycznie,mozna sie prywatnie dobezpieczyc,ale osob
        powyzej szescdziesiatki nie przyjmuja,a te dziesiec lat mlodsze
        musza byc w 100% zdrowe i maja b.wysokie skladki.
        Prywatni ubezpieczyciele,nie biora rowniez osob przewlekle
        chorych,bo nie prowadza przeciez dzialalnosci charytatywnej
        i chca zarabiac - a zyski maja niemale.
        • irma223 Wszystko jest lepsze niz monopol jednego płacącego 09.05.08, 23:37
          • opornik4 Re: Wszystko jest lepsze niz monopol jednego płac 10.05.08, 01:30
            Jezeli tak uwazasz.
            To prosze bardzo,nie protestuj teraz i patrz w przyszlosci
            na cierpienie swoich bliskich.
            Chyba,ze kierujac sie "milosierdziem",namowisz ich na eutanazje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka