Gość: Zbigniew
IP: 2.5.STABLE* / *.aadl.org
13.09.03, 18:00
Na temat Polski.
Otóż, każdy zgodzi się z tym, że Polska potrzebuje nowych przywódców. Na
miarę Dmowskiego i Piłsudskiego. Ekonomistów na miarę Grabskiego.
Organizatorów, na miarę budowniczego Gdyni - Kwiatkowskiego. Żołnierzy na
miarę generała Rozwadowskiego, naukowców na miarę Mościckiego i Konecznego.
Ale ponad wszystko - Polaków zdolnych ich wesprzeć zaangażowaniem,
patriotyzmem i pracą.
Takich ludzi, na miarę tych z II Rzeczpospolitej mamy i dzisiaj w naszym
Kraju. Więcej - Polska nie jest tak zniszczona, jak w 1920 roku. Więcej -
dzięki naszym dzisiejszym naukowcom wiemy więcej o bogactwach naturalnych
Polski. Tak więc, mamy wszystko, aby rozpocząć odbudowę silnej i niezależnej
Polski.
Niestety, Polska od 1945 roku rządzona jest przez ludzi wysługującym się
obcym interesom. Opanowali oni wszystkie kluczowe dla Polski stanowiska, a
przede wszystkim - opanowali środki masowego przekazu - dzięki którym
wprawdzie nie stanowiąc liczbowo wielkiej siły, potrafią niezwykle skutecznie
przekonać do siebie mniej zorientowanych Polaków.
Stąd, jeśli my - Polacy chcemy przejąć władzę w naszej Ojczyźnie, musimy
znaleźć sposób, aby odebrać uzurpatorom media, lub stworzyć nasze własne, co
najmniej tak silne i wpływowe, jak tamte. Bez tego nie mamy co marzyć o
legalnym odebraniu władzy Millerom, Kwaśniewskim i innym. Każde wybory i
referenda będziemy przegrywać, nie mając swoich silnych i ogólnie dostępnych
mediów.
Każda patriotyczna organizacja i partia polityczna musi zrozumieć tę sprawę i
przeznaczyć na to wszystkie możliwe środki, inaczej ich skuteczność będzie
żadna.
Drugą zasadniczą sprawą jest zdobycie przez organizacje patriotyczne zaufania
i poparcia większości Polaków. Jeśli nie będzie wśród patriotycznych
organizacji zrozumienia tej prostej prawdy, to nawet posiadanie największych
mediów nie pomoże.
Polacy są dzisiaj zmęczeni obiecankami, nieufni, skołatani i coraz mniej
robią sobie z obietnic i haseł. Zatem, zdobyć nasze zaufanie można jedynie
odpowiednim postępowaniem. Makiaweliczne gadki w rodzaju "nie możemy wam
ujawnić, co chcemy zrobić, ale zaufajcie nam" nie będą skuteczne wśród ludzi
mających nikłe zaufanie do polityków.
Nam trzeba przywódców, którzy zaczną realizować w praktycznym postępowaniu
staropolskie zawołanie Bóg, Honor i Ojczyzna.
Bóg, a więc postępowanie zgodne z katolicką nauką i wiarą. Tak-tak, nie-nie.
Zgodnie z Dekalogiem i prawem naturalnym. Nie tylko w życiu prywatnym, ale
przede wszystkim - publicznym.
Honor, a więc dotrzymywanie obietnic, a więc służba narodowi, nie sobie czy
swojej organizacji. A więc odwaga i zdecydowanie w działaniu. A więc
uczciwość i prawość wymagana przede wszystkim od siebie.
Ojczyzna - a więc poświęcenie się dla dobra Polski i Polaków, nie dla siebie.
Poświęcenie całkowite i bezdyskusyjne, nawet, jeśli trzeba będzie ponieść dla
Ojczyzny największą ofiarę. Młodszym i mniej zorientowanym wyjaśniam,
że "największą ofiarą" jest poświęcić dla Ojczyzny, kiedy tego wymaga
sytuacja - nawet swoje życie.
Powyższe, to są zasady, od których nikomu, kto chce poświęcić się służbie dla
Polski, odstąpić nie wolno. I jeśli ktoś czuje się za słaby, aby ten ciężar
podnieść, niech teraz zrezygnuje. Jeśli ktoś uważa, że działalność polityczna
jest po to, aby się dorobić, aby zaspokoić swoją pychę lub żądzę władzy,
niech odejdzie natychmiast. Jego miejsce jest po drugiej stronie - w
rozbójniczej bandzie Millera i innych rzekomo polskich partiach - PO, PiS,
Samoobronie, Unii Wolności. Tam, jeśli w ogóle mówi się o Polsce i Polakach,
to tylko jako o środowisku, które można wykorzystać dla swojej i swoich
kompanów korzyści.
Oczywiście, nawet tam można znaleźć ludzi wartościowych i kochających Polskę.
Ale jeśli dotychczas nie zrozumieli, w jakiej bandzie się znajdują, to brak
im honoru i mają coś złego ze słuchem i wzrokiem. Tacy Polsce raczej nie
pomogą.
Drodzy Państwo.
Dziś wielu ludzi oczekuje sygnału od polityków i działaczy patriotycznych.
Sygnału, który jednoznacznie pokaże, że są ludźmi, którym można jeszcze raz
uwierzyć. Jeśli tego wyraźnego sygnału nie otrzymamy, wielu z nas, pomimo
niewielkiej ilości czasu jaka pozostała do maja, zacznie się rozglądać za
nowymi inicjatywami. Wielu z nich stworzy jakieś małe organizacyjki,
niektórzy, być może, coś większego i lepszego.
Nie należy również zapominać, że pragnienie zmian i rozpacz, że nikt z
obecnych polityków tak naprawdę nie interesuje się losem przeciętnego
człowieka, może doprowadzić Polaków do ostateczności i do wybuchu
niekontrolowanych zamieszek, lub co gorsza - do zamieszek KONTROLOWANYCH, co
znamy już z przeszłości.
Istnieje kilka organizacji patriotycznych i religijnych, które mogą jeszcze
dać nam taki zdecydowany i jasny sygnał: "Jesteśmy z wami i dla was. Razem
weźmy się za odbudowę Polski. Zaufajmy sobie nawzajem. Zacznijmy
współpracować. Wszyscy, którzy kochają Polskę i Boga".
Czy dostaniemy taki sygnał?
Na Pohybel Komunie
Zbigniew