Gość: ahaswer
IP: *.chello.pl
21.09.03, 14:33
Polska - kontrasty sa, ale generalnie dominuje bezrefleksyjny katolicyzm,
czyli postawa antychrzescijanska oparta na nienawisci do innych, do obcych.
Polska, zwlaszcza jej wschodnia czesc, to przerazajace zacofanie, ale nie
tylko cywilizacyjne, ale przede wszystkim mentalne.
To juz nie prostota, to prostactwo. Bez uprzedzen moge smialo stwierdzic, ze
ow prymitywizm scisle zwiazany jest z ogromna populacja osob mieszkajacych na
wsi. Z calym szacunkiem dla jej przyzwoitych mieszkancow, ale rzadzi tam
totalne, przygnebiajace, ciemne wsiorstwo.
Polska to zlodziejstwo i pijanstwo. Bieda w Polsce nie jest wynikiem spisku,
dzialania sil zewnetrznych, afer gospodarczych, lecz mentalnosci przecietnego
Polaka, nieroba, pijaka, zlodzieja.
Jadac przez wschodnie wojewodztwa uderza brud, brak higieny u ludzi, a
przeciez utrzymanie czystosci w obejsciu wiele nie kosztuje...moze poza
kultura osobista, ktorej Polakom najwyrazniej brakuje.
W urzedach panstwowych kroluje chamstwo i arogancja wobec obywatela, a
przeciez ci urzednicy rekrutuja sie sposrod spoleczenstwa.
Podchodzac do urzednika nie uslyszymy "slucham", lecz prostackie "co", albo
nawet "czego". Podobnie jest w sklepach czy na ulicach.
Na Pomorzu bylo wiele nieuzytkow, ktore od jakiegos czasu zaczeli dzierzawic
Holendrzy. Skoro sami Polacy nie mieli ochoty tam pracowac... Holendrzy
nikomu w droge nie wchodzili, przyniesli ze soba kulture i pieniadze, ktore
zostawiali w swoich nowych gminach. Mimo tego Polak-zawistnik nie mogl
spokojnie patrzec jak ktos uczciwie pracuje. W tej chwili przypadki podpalen
gospodarstw holenderskich szacuje sie juz nie na dziesiatki, ale na setki.
To dowodzi, ze Polska to kraj barbarzynski, to kraj dzikusow, ktorzy nie
umieja uszanowac czyjejs pracy, czyjejs wlasnosci. Tego typu postawe
obserwujemy na wszystkich szczeblach wladzy, we wszystkich dziedzinach zycia
od polityki, az po sport.
Przerazajace jest tez to, ze nie ma mechanizmow prawnych, ktore pomoglyby
obywatelowi w egzekwowaniu swoich przywilejow, w wykonywaniu swoich
obowiazkow.
Teraz panstwo oszukuje obywatela, a obywatel panstwo i w ostatecznym
rozrachunku wszyscy na tym traca.
Mnie sie wiedzie dobrze i tylko sobie to zawdzieczam. Panstwo mi niczego nie
ulatwilo, wrecz przeciwnie, ale potrafilem sobie z tym problemem poradzic.
Pracuje ciezko, ale uczciwie i rzetelnie. Dzieki temu, ze mam pomysly, krore
staram sie wdrazac w zycie, moge sie cieszyc znacznie wyzszym standardem
zycia niz przecietny Polak. Warunek jest podstawowy: ostra zapierducha,
stronienie od alkoholu w pracy (czego Polacy nie potrafia zrozumiec),
uczciwosc, szacunek do innych ludzi.
Przecietny Polak czuje zawsze do kogos niechec. A to do sasiada, a to do
Zyda, a to do Cygana, zamiast spojrzec na siebie i przede wszystkim w sobie
szukac wad, a nastepnie starac sie cos z nimi zrobic.
Dzis w parlamencie mamy Samoobrone, ktora nigdy nic konstruktywnego nie
zrobila, a zeruje tylko na nieszczesciu, biedzie i zagubieniu prostych
wiesniakow. Taka partia nigdy nikogo nie moze reprezentowac, chocby dlatego,
ze nie ma najmniejszego potencjalu intelektualnego, za pomoca, ktorego
moglaby ewentualnie jakies problemy ogarnac, zrozumiec. Na koncu, tez
ewentualnie, im przeciwdzialac. Ale Samoobrona nie po to jest by czemus
przeciwdzialac.
Liga Polskich Rodzin - mozna ja nazwac Obszarem Czystego Zla. Nienawisc,
nienawisc, nienawisc. Czy na nienawisci mozna cos zbudowac? Nie chce juz
mowic o glupocie takich ludzi jak Janowski czy Wrzodak, bo to, ze sa glupi
chyba nie ulega watpliwosci. I patrzcie, ludzie na nich glosuja. Polacy chca
byc ciemni, im z tym dobrze. Gdy nie wskazuje im sie wroga, sily, ktora winna
jest wszystkim ich nieszczesciom, czuja sie wkurzeni, sfrustrowani, oszukani.
A tak maja LPR, ktora wszedzie znajdzie wroga, Zyda, pedala, czy cykliste. I
juz porzadek wewnetrzny Polaka zostaje utrzymany. Wroga nie widzi, ale WIE,
ze jest blisko, a to juz pozwala miec wrazenie, ze sie ten swiat rozumie.
Polacy tylko Polakom zawdzieczaja to, ze jest ciezko. A bedzie jeszcze ciezej
jak Polacy stana sie jeszcze bardziej zamknieci, bardziej niechetni wobec
innych, pielegnowac beda w sobie jeszcze wiecej nienawisci.
Jestem Polakiem. Dumny jestem z tego, ze jestem rodakiem Kolakowskiego,
Kapuscinskiego, Bartoszewskiego, Mazowieckiego, Preisnera, Kilara,
Goreckiego, i wielu, wielu im podobnych... Dumny jestem z Papieza, ktory
swego czasu jasno i wyraznie powiedzial, ze antysemityzm jest grzechem nie
tylko przeciwko czlowiekowi, ale przede wszystkim przeciwko Bogu. Takie slowa
w takim kraju jak Polska byly bardzo odwazne. Dumny bylem z Aleksandra
Wolszczana, z Romana Polanskiego czy Zbigniewa Brzezinskiego, bo oni czegos
dokonali, czegos co jest poza zasiegiem przecietnego Polaka, co wiecej -
dokonali czegos czego przecietny Polak czesto nie rozumie nawet.
Ale wstyd mi, jako Polakowi wlasnie - gdy widze Polske zasciankowa, zacofana,
w niektorych swoich rejonach dazaca do antychrzescijanskiego katolickiego
panstwa wyznaniowego a w innych do panstwa anarchistycznego, w ktorym nikt i
nic nie jest szanowane.
Pyrsk