Gość: awt
IP: *.*.*.*
09.01.02, 15:49
Dobralo sie w ostatnim numerze Gazety (09.01.02) dwoch politykow, czesciowo
odpowiedzialnych za poczynania poprzedniej ekipy (patrz wypowiedzi p.
Frasyniuka i p. Olechowskiego). Udzielaja dobrych rad nt. co rzad powinien
zrobic i w jaki sposob aby polepszyc sytuacje w Polsce i perspektywy na
najblizsze lata.
Nie bede sie odnosil do watkow na ktorych sie nie znam.
Oburzylo mnie jednak to w jaki sposob obaj wypowiadaja sie o koniecznosci
zapewnienia mlodym Polakom lepszego startu zyciowego, dostepu do edukacji,
narodowego programu nauki jezyka angielskiego, dostepu do internetu, rozwoju
nauki jako dzwigni postepu itd.itp. Oczywiscie kazdy z tych postulatow jest
SLUSZNY.
Pojawia sie wiec pytanie co obaj politycy zrobili w ciagu ostatnich czterech
lat aby te sluszne postulaty realizowac. Odpowiedz NIC albo prawie NIC. I to
zaniechanie dzialania nie daje im zadnych podstaw do zabierania glosu w tych
kwestiach.
Czy im naprawde wydaje sie ze wszyscy inni to idioci ktorym mozna wmowic ze od
gadania na temat oswiaty i nauki cos sie polepszy? Czy naprawde wierza ze mozna
uruchomic narodowy program nauki jezyka angielskiego w szkolach panstwowych w
ktorych nauczyciel (rowniez nauczyciel jezykow obcych) zarabia ok. 1000 po tych
wszystkich szumnie oglaszanych podwyzkach (z ktorych nota bene ostatnia
zablokowano)? Czy mozna mowic o powszechnej nauce informatyki i dostepie do
internetu, gdy ze wzgledow finansowych prawdziwych informatykow w szkolach
praktycznie nie ma, a zastepuja ich osoby ledwie 'przyuczone' po marnych
kursach. Wreszcie czy mozna mowic o rozwoju nauki i polepszeniu warunkow
studiowania, gdy na nauke przeznacza sie coraz mniej pieniedzy? Czy obaj wiedza
ze w 1991 na nauke przeznaczano 1.08% PNB, a w 2001, ostatnim roku w ktorym ich
ekipa byla przy wladzy juz tylko 0.416%? Nowy rzad tez nie jest lepszy,
zalozenia do budzetu na 2002 przyznaja nauce juz tylko 0.34% (to dla porownania
prawie 2,5 razy mniej niz Czesi i 2 razy mniej niz Wegrzy, o kajach
zachodnioeuropejskich nie wspominajac).
Zostawcie wiec Panowie to gadanie bo ono pozostaje w jaskrawej sprzecznosci z
tym co rzeczywiscie dzieje sie w edukacji i nauce i zabierzcie sie do dzialania.