kaczynskich.dwoch
26.07.08, 14:40
To nie jest prowokacja, ale tekst ku zastanowieniu. Jesli Polska
znajdzie się w rękach szaleńców, to czy uprawniony byłby zamach
stanu, by tych szaleńców odizolowac?
Czy interwencja Pinocheta, który powstrzymał komunistyczny amok
swoim zamachem stanu i likwidacją wichrzycieli, to był grzech
absolutny?
Czy Bereza Kartuska, historycznie przeklinana, nie byłaby jakimś
zbawieniem, kiedy spreawy sejmowe sprzed dwóch dni miałyby się stać
normą, a parlamenrt został skutecznie sparaliżowany?
Co zrobić, kiedy politycy szaleją?
Dać im szaleć bez końca w imię demokracji?
+++++
CZYM BYŁA BEREZA KARTUSKIA
Utworzony 12 lipca 1934 w Berezie Kartuskiej na mocy rozporządzenia
z mocą ustawy prezydenta Ignacego Mościckiego z dnia 17 czerwca 1934
r. w sprawie osób zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i
porządkowi publicznemu. Pomysłodawcą utworzenia obozu był premier
Leon Kozłowski, a jego pomysł zaakceptował Józef Piłsudski.
Rozporządzenie zezwalało na utworzenie wielu takich miejsc
odosobnienia, ale utworzono tylko jedno - w Berezie.
Obiekt ten nosił oficjalną nazwę "Miejsce Odosobnienia" i był
przeznaczony dla osób, "których działalność lub postępowanie daje
podstawę do przypuszczenia, że grozi z ich strony naruszenie
bezpieczeństwa, spokoju, lub porządku publicznego". Określano go
jako "nieprzeznaczony dla osób skazanych lub aresztowanych z powodu
przestępstw". (Wikipedia)