Dodaj do ulubionych

Pan Tadeusz

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.02, 21:41
--------------------------------------------------------------------------------

KSIĘGA PIERWSZA
GOSPODARSTWO
Treść:
Powrót panicza - Spotkanie się najpierwsze w pokoiku, drugie u stołu - Ważna
Sędziego nauka o grzeczności - Podkomorzego uwagi polityczne nad modami -
Początek sporu o Kusego i Sokoła - Żale Wojskiego - Ostatni Woźny Trybunału -
Rzut oka na ówczesny stan polityczny Litwy i Europy.

--------------------------------------------------------------------------------



Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.



Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem
(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną
Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;
Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.


Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,
Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni
Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.
Dóm mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
Widać, że okolica obfita we zboże,
I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów
Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.


Właśnie dwókonną bryką wjechał młody panek
I obiegłszy dziedziniec zawrócił przed ganek,
Wysiadł z powozu; konie porzucone same,
Szczypiąc trawę ciągnęły powoli pod bramę.
We dworze pusto, bo drzwi od ganku zamknięto
Zaszczepkami i kołkiem zaszczepki przetknięto.
Podróżny do folwarku nie biegł sług zapytać;
Odemknął, wbiegł do domu, pragnął go powitać.
Dawno domu nie widział, bo w dalekim mieście
Kończył nauki, końca doczekał nareszcie.
Wbiega i okiem chciwie ściany starodawne
Ogląda czule, jako swe znajome dawne.
Też same widzi sprzęty, też same obicia,
Z któremi się zabawiać lubił od powicia;
Lecz mniej wielkie, mniej piękne, niż się dawniej zdały.
I też same portrety na ścianach wisiały.
Tu Kościuszko w czamarce krakowskiej, z oczyma
Podniesionymi w niebo, miecz oburącz trzyma;
Takim był, gdy przysięgał na stopniach ołtarzów,
Że tym mieczem wypędzi z Polski trzech mocarzów
Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie
Siedzi Rejtan żałośny po wolności stracie,
W ręku trzymna nóż, ostrzem zwrócony do łona,
A przed nim leży Fedon i żywot Katona.
Dalej Jasiński, młodzian piękny i posępny,
Obok Korsak, towarzysz jego nieodstępny,
Stoją na szańcach Pragi, na stosach Moskali,
Siekąc wrogów, a Praga już się wkoło pali.
Nawet stary stojący zegar kurantowy
W drewnianej szafie poznał u wniścia alkowy
I z dziecinną radością pociągnął za sznurek,
By stary Dąbrowskiego usłyszeć mazurek.

c.d.n.
Obserwuj wątek
    • Gość: prowokat XII ksiega też będzie ????????????? IP: 192.168.42.* 10.01.02, 21:45
    • Gość: prowokat XIII księga też będzie ???? (poprzednie to pomyłka IP: 192.168.42.* 10.01.02, 21:46
      • Gość: Janek Re: XIII księga też będzie ???? (poprzednie to pomyłka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.02, 21:58
        Mam pod ręką. Ale to autorstwa Aleksandra Fredry.
    • Gość: Adam M. Pan Tadeusz I/2 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.02, 21:56
      Biegał po całym domu i szukał komnaty,
      Gdzie mieszkał, dzieckiem będąc, przed dziesięciu laty.
      Wchodzi, cofnął się, toczył zdumione źrenice
      Po ścianach: w tej komnacie mieszkanie kobiéce?
      Któż by tu mieszkał? Stary stryj nie był żonaty,
      A ciotka w Petersburgu mieszkała przed laty.
      To nie był ochmistrzyni pokój! Fortepiano?
      Na niem noty i książki; wszystko porzucano
      Niedbale i bezładnie; nieporządek miły!
      Niestare były rączki, co je tak rzuciły.
      Tuż i sukienka biała, świeżo z kołka zdjęta
      Do ubrania, na krzesła poręczu rozpięta.
      A na oknach donice z pachnącymi ziołki,
      Geranium, lewkonija, astry i fijołki.



      Podróżny stanął w jednym z okien - nowe dziwo:
      W sadzie, na brzegu niegdyś zarosłym pokrzywą,
      Był maleńki ogródek, ścieżkami porznięty,
      Pełen bukietów trawy angielskiej i mięty.
      Drewniany, drobny, w cyfrę powiązany płotek
      Połyskał się wstążkami jaskrawych stokrotek.
      Grządki widać, że były świeżo polewane;
      Tuż stało wody pełne naczynie blaszane,
      Ale nigdzie nie widać było ogrodniczki;
      Tylko co wyszła; jeszcze kołyszą się drzwiczki
      Świeżo trącone; blisko drzwi ślad widać nóżki
      Na piasku, bez trzewika była i pończoszki;
      Na piasku drobnym, suchym, białym na kształt śniegu,
      Ślad wyraźny, lecz lekki; odgadniesz, że w biegu
      Chybkim był zostawiony nóżkami drobnemi
      Od kogoś, co zaledwie dotykał się ziemi.


      Podróżny długo w oknie stał patrząc, dumając,
      Wonnymi powiewami kwiatów oddychając,
      Oblicze aż na krzaki fijołkowe skłonił,
      Oczyma ciekawymi po drożynach gonił
      I znowu je na drobnych śladach zatrzymywał,
      Myślał o nich i, czyje były, odgadywał.
      Przypadkiem oczy podniósł, i tuż na parkanie
      Stała młoda dziewczyna. - Białe jej ubranie
      Wysmukłą postać tylko aż do piersi kryje,
      Odsłaniając ramiona i łabędzią szyję.
      W takim Litwinka tylko chodzić zwykła z rana,
      W takim nigdy nie bywa od mężczyzn widziana:
      Więc choć świadka nie miała, założyła ręce
      Na piersiach, przydawając zasłony sukience.
      Włos w pukle nie rozwity, lecz w węzełki małe
      Pokręcony, schowany w drobne strączki białe,
      Dziwnie ozdabiał głowę, bo od słońca blasku
      Świecił się, jak korona na świętych obrazku.
      Twarzy nie było widać. Zwrócona na pole
      Szukała kogoś okiem, daleko, na dole;
      Ujrzała, zaśmiała się i klasnęła w dłonie,
      Jak biały ptak zleciała z parkanu na błonie
      I wionęła ogrodem przez płotki, przez kwiaty,
      I po desce opartej o ścianę komnaty,
      Nim spostrzegł się, wleciała przez okno, świecąca,
      Nagła, cicha i lekka jak światłość miesiąca.
      Nócąc chwyciła suknie, biegła do zwierciadła;
      Wtem ujrzała młodzieńca i z rąk jej wypadła
      Suknia, a twarz od strachu i dziwu pobladła.
      Twarz podróżnego barwą spłonęła rumianą
      Jak obłok, gdy z jutrzenką napotka się ranną;
      Skromny młodzieniec oczy zmrużył i przysłonił,
      Chciał coś mówić, przepraszać, tylko się ukłonił
      I cofnął się; dziewica krzyknęła boleśnie,
      Niewyraźnie, jak dziecko przestraszone we śnie;
      Podróżny zląkł się, spójrzał, lecz już jej nie było.
      Wyszedł zmieszany i czuł, że serce mu biło
      Głośno, i sam nie wiedział, czy go miało śmieszyć
      To dziwaczne spotkanie, czy wstydzić, czy cieszyć.

      c.d.n.
    • Gość: Adam M. Pan Tadeusz I/3 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.02, 22:27
      Tymczasem na folwarku nie uszło baczności,
      Że przed ganek zajechał któryś z nowych gości.
      Już konie w stajnię wzięto, już im hojnie dano,
      Jako w porządnym domu, i obrok, i siano;
      Bo Sędzia nigdy nie chciał, według nowej mody,
      Odsyłać konie gości Żydom do gospody.
      Słudzy nie wyszli witać, ale nie myśl wcale,
      Aby w domu Sędziego służono niedbale;
      Słudzy czekają, nim się pan Wojski ubierze,
      Który teraz za domem urządzał wieczerzę.
      On Pana zastępuje i on w niebytności
      Pana zwykł sam przyjmować i zabawiać gości
      (Daleki krewny pański i przyjaciel domu).
      Widząc gościa, na folwark dążył po kryjomu
      (Bo nie mógł wyjść spotykać w tkackim pudermanie);
      Wdział więc, jak mógł najprędzej, niedzielne ubranie
      Nagotowane z rana, bo od rana wiedział,
      Że u wieczerzy będzie z mnóstwem gości siedział.


      Pan Wojski poznał z dala, ręce rozkrzyżował
      I z krzykiem podróżnego ściskał i całował;
      Zaczęła się ta prędka, zmieszana rozmowa,
      W której lat kilku dzieje chciano zamknąć w słowa
      Krótkie i poplątane, w ciąg powieści, pytań,
      Wykrzykników i westchnień, i nowych powitań.
      Gdy się pan Wojski dosyć napytał, nabadał,
      Na samym końcu dzieje tego dnia powiadał.

      "Dobrze, mój Tadeuszu (bo tak nazywano
      Młodzieńca, który nosił Kościuszkowskie miano
      Na pamiątkę, że w czasie wojny się urodził),
      Dobrze, mój Tadeuszu, żeś się dziś nagodził
      Do domu, właśnie kiedy mamy panien wiele.
      Stryjaszek myśli wkrótce sprawić ci wesele;
      Jest z czego wybrać; u nas towarzystwo liczne
      Od kilku dni zbiera się na sądy graniczne
      Dla skończenia dawnego z panem Hrabią sporu;
      I pan Hrabia ma jutro sam zjechać do dworu;
      Podkomorzy już zjechał z żoną i z córkami.
      Młodzież poszła do lasu bawić się strzelbami,
      A starzy i kobiety żniwo oglądają
      Pod lasem, i tam pewnie na młodzież czekają.
      Pójdziemy, jeśli zechcesz, i wkrótce spotkamy
      Stryjaszka, Podkomorstwo i szanowne damy".

      c.d.n
    • Gość: GMR Re: Pan Tadeusz IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 18:05
      Ja proszę o tę księgę w której Pan Tadeusz w rozmowie z hrabią Horeszko
      krytykuje jego kosmopolityzm oraz porządki panujace w Europie... ta scena z
      premedytacją została wycięta przez Wajdę w jego filmie. Najbardziej niewygodne
      wątki Wajda pominął no bo by się przyjaciele z Europy na nas obrazili...oto
      widoczny przejaw działalności nowej cenzury zwanej polityczną poprawnoscią....
      • Gość: Freeman Re: Pan Tadeusz IP: *.chello.pl 12.01.02, 18:17
        Ale gadajo co ten Ładaś łod Mickiewczów to jaki zyd albo co ... ?
        • Gość: OzRM Re: Pan Tadeusz IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 18:25
          A Jankiel, to kto to był jak nie Żyd?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka