Dodaj do ulubionych

Aż się wierzyć nie chce!

13.08.08, 11:01
"Lot do Gruzji był - jak się dowiadujemy od strony rządowej - pełen przygód.
Gdy pilot oznajmił, że ze względów bezpieczeństwa nie może lądować w Tbilisi,
tylko na lotnisku w Azerbejdżanie, prezydent oponował. Miał powiedzieć
wojskowemu pilotowi, że to on jest zwierzchnikiem sił zbrojnych i że pilot ma
wykonać jego rozkaz. Tak mówi Brygida Grysiak, reporterka TVN, która była w
samolocie.

[...]

Pilot nie ustąpił, prezydenci wylądowali w Azerbejdżanie, skąd samochodami
pojechali do Tbilisi."

wyborcza.pl/1,75248,5582943,Tusk_z_Kaczynskim_znowu_na_wojennej_sciezce.html
Czy to możliwe żeby nasz prezy-dęt był aż tak głupi?
Obserwuj wątek
    • pies_na_czarnych Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:04
      Mogl sam za stery zlapac "nasz" Wodz Malutki.
      :))
      Lolop straszny. Szkoda pilota. Po powrocie bedzie mial klopoty.
      • lumpior Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:09
        Filmowy Rambo sam pilotowal.Kociarz i to winno byc najwieksze
        osiagniecie.Zalosna persona.
    • michal00 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:11
      Nie prezydent jest glupi, ale ten, kto pilotowi kazal zmienic trase.
      Mam nadzieje, ze wkrotce poznamy to nazwisko.
      • woda.woda Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:12
        Trochę jednak jest głupi, jeśli nie wie, że na pokładzie samolotu
        rządzi pilot, nie on...
        • michal00 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:18
          Pilot sam ladowania poza Gruzja nie wymyslil, lecz wykonal czyjes
          polecenie, wiec nie opowiadajmy sobie, ze to byla suwerenna decyzja
          pilota, ktoremu cos odbilo.
          • woda.woda spisssssek :) 13.08.08, 11:21
            na pokładzie samolotu prezydent czy inny król mają tyle samo do
            gadania, co sprzątaczka

            jeśli Kaczyński tego nie wie, znaczy - nie jest za mądry
            • michal00 Re: spisssssek :) 13.08.08, 11:27
              Bzdury. Jezeli samolot leci nie tam gdzie mial leciec, to jest dosc
              naturalne, ze taka sytuacja rodzi pytania. Pilot samolotu rzadowego
              nie moze sobie ustalac trasy i miejsca ladowania wedlug swojego
              widzimisie. Jezeli ktos tego nie rozumie, to widac nie jest za
              madry. Znajac dzialania tego rzadu jestem sklonny przypuszczac, ze
              chodzilo o pokazanie "kto tu rzadzi" lub o obawe, ze prezydenci moga
              sie spotkac z Sarkozym, a spotkanie zostanie pokazane w TV.
              • woda.woda czego nie rozumiesz? 13.08.08, 11:28
                tego, że każdy pasażer ma podporządkować się zaleceniom pilota?
                • michal00 ? 13.08.08, 11:33
                  Prezydent to nie jest zwykly pasazer - to po pierwsze. Po drugie -
                  pilot (a raczej jego przelozeni) postawil na swoim. po trzecie -
                  pilot samolotu rzadowego nie moze ustalac miejsca ladowania wg
                  swojego widzimisie.
                  • woda.woda :))) 13.08.08, 11:34
                    prezydent na pokładzie samolotu niczym nie różni się od zwykłego
                    pasażera
                    • michal00 Re: :))) 13.08.08, 11:35
                      Oczywiscie, ze sie rozni.
                      • woda.woda doucz się przepisów 13.08.08, 11:36
              • iza.bella.iza Re: spisssssek :) 13.08.08, 11:29
                Prezydent głupi, a jego obrońcy jeszcze głupsi. Ręce i nogi opadają:(
              • goniacy.pielegniarz Re: spisssssek :) 13.08.08, 11:38
                michal00 napisał:

                > Znajac dzialania tego rzadu jestem sklonny przypuszczac, ze
                > chodzilo o pokazanie "kto tu rzadzi" lub o obawe, ze prezydenci moga
                > sie spotkac z Sarkozym, a spotkanie zostanie pokazane w TV.


                I uważasz, że Kaczyński rozwikłał ten spisek i w związku z tym jego zachowanie
                nie wydaje się ani trochę śmieszne?

                W sumie to temat błahy, na sezon ogórkowy i nie ma czym sobie głowy zawracać.
                Choć paradoksalnie w środku konfliktu zbrojnego.
                • michal00 Re: spisssssek :) 13.08.08, 11:43
                  > I uważasz, że Kaczyński rozwikłał ten spisek i w związku z tym
                  jego zachowanie
                  > nie wydaje się ani trochę śmieszne?

                  Nie wiem co myslal Kaczynski, a w jego zachowaniu nie widze nic
                  smiesznego. Podroz sie opoznila i trudno oczekiwac, zeby prezydent i
                  jego towarzysze podrozy byli z tego powodu zadowoleni i nie
                  oczekiwali wyjasnien. Na trop "spisku" sam wpadlem, co nie bylo
                  specjalnie trudnym zadaniem :-)

                  W sumie to temat błahy, na sezon ogórkowy i nie ma czym sobie głowy
                  zawracać.
                  > Choć paradoksalnie w środku konfliktu zbrojnego.

                  racja.
                  • goniacy.pielegniarz Re: spisssssek :) 13.08.08, 11:46
                    michal00 napisał:


                    > Nie wiem co myslal Kaczynski, a w jego zachowaniu nie widze nic
                    > smiesznego. Podroz sie opoznila i trudno oczekiwac, zeby prezydent i
                    > jego towarzysze podrozy byli z tego powodu zadowoleni i nie
                    > oczekiwali wyjasnien. Na trop "spisku" sam wpadlem, co nie bylo
                    > specjalnie trudnym zadaniem :-)


                    Jednak jest to trochę śmieszne, bo już sobie można wyobrazić Kaczyńskiego, jak
                    poucza lekarza, który właśnie wykonuje na nim jakiś skomplikowany zabieg.
                    • michal00 Re: spisssssek :) 13.08.08, 12:01
                      Mamy wersje Bielana i wersje reporterki TVN, ktore sie wzajemnie
                      wykluczaja. Bielan twierdzi, ze Kaczynski osobiscie z pilotem nie
                      gadal, Grysiak mowi, ze gadal i tresc rozmowy opisuje. Jakos nie
                      chce mi sie wierzyc, ze prezydent lazl do pilota i to jeszcze w
                      towarzystwie dziennikarki. Dlatego powatpiewam w wersje Grysiak tym
                      bardziej, ze slyszalem jej wczorajsza wypowiedz - twierdzila ona, ze
                      wystapienie prezydenta w Gruzji zostalo przyjete z "rozczarowaniem",
                      co silnie kontrastowalo z tym, co widzialem na wiecu.
                      • woda.woda Re: spisssssek :) 13.08.08, 12:02
                        a ten Bielan był na pokładzie samolotu?
            • 1normalnyczlowiek Pilot zauważył wolno przelatujące rakiety ... :))) 14.08.08, 20:20
              woda.woda napisała: spisssssek :)
          • iza.bella.iza Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:26
            michal00 napisał:

            > Pilot sam ladowania poza Gruzja nie wymyslil, lecz wykonal czyjes
            > polecenie, wiec nie opowiadajmy sobie, ze to byla suwerenna decyzja
            > pilota, ktoremu cos odbilo.


            Oczywiście, że wykonał czyjeś polecenie - polecenie kontrolera lotów z wierzy
            kontrolnej. A jeśli prezydencik wydawał rozkazy pilotowi, to zachowywał się jak
            porywacz.

            Swoją drogą, gdyby nie to, że Kaczuś nie leciał sam, to mnie wcale nie byłoby
            żal, gdy sam naraził się na niebezpieczeństwo.
            • michal00 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:30
              Oczywiście, że wykonał czyjeś polecenie - polecenie kontrolera
              lotów z wierzy
              > kontrolnej.

              Przypuszczam, ze ten 'kontroler" siedzial w Warszawie. Tak sie jakos
              dziwnie sklada, ze nie bylo problemow z ladowaniem prezydenta
              Francji i szefa MSZ.


              A jeśli prezydencik wydawał rozkazy pilotowi, to zachowywał się jak
              > porywacz.

              wyjatkowo kretynska uwaga.
              • woda.woda tak, spisssssek, to oczywiste :) 13.08.08, 11:32
                a Kaczyński zachował sie rzyczwiście, jak porywacz :)
                • michal00 Re: tak, spisssssek, to oczywiste :) 13.08.08, 11:34
                  przestan bredzic.
                  • woda.woda to, że zaczniesz mi ubliżać 13.08.08, 11:35
                    nie zmieni faktu, że piszesz głupstwa
                    • michal00 Re: to, że zaczniesz mi ubliżać 13.08.08, 11:36
                      Nie ublizam ci. Apeluje, abys bredzic przestala. Niestety
                      bezskutecznie. Zatem koncze ta bezsensowna wymiane zdan.
                    • 141288bs Re: to,w mozgu... 14.08.08, 04:37

                      woda.woda,w genach idiotyzmy.
              • pit_44 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:33
                Czego nie rozumiesz?
                Że sowieci zgodzili się na przelot Sarkozy (bo z nim negocjowali), a
                nie zgodzili się na lot Kaczyńskiego i planktonu nadbałtyckiego?
                • michal00 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:35
                  skad wiemy i tym, ze sie nie zgodzili?
                  • pit_44 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:39
                    Bo gdyby się zgodzili (a to oni kontrolują przestrzeń powietrzną
                    Gruzji), to wzięliby odpowiedzialność za lot i spokojnie można by
                    lądować w Tbilisi.
                    Jeszcze jakieś pytania? Chetnie pomogę.
                    • michal00 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:45
                      :-))) Nie rozsmieszaj mnie. Albo podaj zrodlo, ze zgody nie bylo,
                      albo nie zawracaj glowy.
                      • pit_44 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:55
                        A zdrowy rozsądek nie wystarczy?
                        Sarkozy (UE) i Miedwiediew (Rosja) prowadzą negocjacje, osiągają
                        kompromis, ogłaszają rozejm (moim zdaniem nic nie warty, ale
                        medialnie wszystko jest OK), Sarkozy w glorii chwały leci (za
                        przyzwoleniem ruskich) do Tbilisi. Gdzie tu widzisz (z punktu
                        widzenia ruskich i francuzów) miejsce na przylot Kaczyńskiego?
                        Za jednym zamachem podkreślają znaczenie rozmów Sarkozy- Miedwiediew
                        i marginalizują wizytę 5 prezydentów, którym zostaj tylko
                        pokrzykiwanie na wiecu.
                        Całe szczęście, że pilot miał więcej oleju w głowie niż prezydent.
                        • michal00 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 12:04
                          > A zdrowy rozsądek nie wystarczy?

                          Wystarczylby byc moze, gdyby nie "szortka przyjazn" polskich wladz.
                          Ja nie wykluczam na 100% braku zgody, ale przeciwko tej wersji
                          przemawia fakt, ze nigdzie o tym wprost nie napisano, choc bylby to
                          przeciez dobry argument objasniajacy postepowanie pilota.
              • iza.bella.iza Zero zero nadaje:) 13.08.08, 11:39
                michal00 napisał:

                > Oczywiście, że wykonał czyjeś polecenie - polecenie kontrolera
                > lotów z wierzy
                > > kontrolnej.
                >
                > Przypuszczam, ze ten 'kontroler" siedzial w Warszawie. Tak sie jakos
                > dziwnie sklada, ze nie bylo problemow z ladowaniem prezydenta
                > Francji i szefa MSZ.


                Skąd wiesz, gdzie wylądował prezydent Francji? O którym szefie MSZ piszesz? Nasz
                był na pokładzie samolotu, który wiózł Kaczorka.


                >
                > A jeśli prezydencik wydawał rozkazy pilotowi, to zachowywał się jak
                > > porywacz.
                >
                > wyjatkowo kretynska uwaga.


                Myślisz, że się przejmę twoimi epitetami? Jedynymi uprawnionymi do wydawania
                poleceń pilotom samolotów cywilnych są kontrolerzy lotów. Nie respektują tego
                prawa jedynie terroryści-porywacze, ale żeby zmusić pilota do wykonania swoich
                poleceń muszą mieć przy sobie broń. Kaczuś na szczęście jej nie miał i tylko
                popyskować sobie mógł.

                p.s. Dziękuję za podbijanie wątku. Gdyby nie ty, pewnie już by umierał:
                • michal00 Re: Zero zero nadaje:) 13.08.08, 11:53
                  Skąd wiesz, gdzie wylądował prezydent Francji? O którym szefie MSZ
                  piszesz?

                  Pisalem o szefie msz francji. on tez przylecial do tbilisi.
                  pisala o tym prasa.


                  > Myślisz, że się przejmę twoimi epitetami?

                  Zupelnie mnie to nie obchodzi.

                  Jedynymi uprawnionymi do wydawania
                  > poleceń pilotom samolotów cywilnych są kontrolerzy lotów. Nie
                  respektują tego
                  > prawa jedynie terroryści-porywacze, ale żeby zmusić pilota do
                  wykonania swoich
                  > poleceń muszą mieć przy sobie broń. Kaczuś na szczęście jej nie
                  miał i tylko
                  > popyskować sobie mógł.

                  To jest samolot rzadowy, a nie zwykla pasazerska maszyna. Nic mi nie
                  widomo o tym, zeby kontroler lotow na terenie gruzji zakazal
                  ladowania. jezeli tak bylo, to poprosze o podanie zrodla. osobiscie
                  przypuszczam, ze "kontroler" siedzial w Warszawie.

                  > p.s. Dziękuję za podbijanie wątku. Gdyby nie ty, pewnie już by
                  umierał:

                  Nie ma sprawy, choc przeceniasz moja zasluge - glupawe watki zwykle
                  ciesza sie powodzeniem na tym forum, wiec twoja obawa o smierc watku
                  wydaje mi sie nieco przesadzona.
                  • iza.bella.iza Re: Zero zero nadaje:) 13.08.08, 12:04
                    michal00 napisał:



                    >
                    > > Myślisz, że się przejmę twoimi epitetami?
                    >
                    > Zupelnie mnie to nie obchodzi.

                    To po co się wysilasz przy ich wypisywaniu?

                    > To jest samolot rzadowy, a nie zwykla pasazerska maszyna.

                    Ale nadal jest samolotem cywilnym, który musi się podporządkować cywilnym
                    przepisom lotów.

                    ?Nic mi nie
                    > widomo o tym, zeby kontroler lotow na terenie gruzji zakazal
                    > ladowania.

                    Nic ci nie wiadomo, ale snujesz wizje o jakimś spisku. Paradne:))))))))))


                    > jezeli tak bylo, to poprosze o podanie zrodla.
                    > osobiscie przypuszczam, ze "kontroler" siedzial w Warszawie.

                    I vice versa - podaj źródło potwierdzające twoje przypuszczenia. Źródłem moim są
                    międzynarodowe przepisy dot. lotów cywilnych. Linka nie podam - masz google,
                    poszukaj sobie.


                    >


                    > Nie ma sprawy, choc przeceniasz moja zasluge - glupawe watki zwykle

                    Jeszcze raz zapytam - po co się wysilasz przy wypisywaniu epitetów pod moim
                    adresem, skoro - jak twierdzisz - nie obchodzi cię moja na nie reakcja. Po to,
                    żeby dać dowód własnemu chamstwu?
                    • michal00 Re: Zero zero nadaje:) 13.08.08, 12:15
                      > Myślisz, że się przejmę twoimi epitetami?
                      > >
                      > > Zupelnie mnie to nie obchodzi.
                      >
                      > To po co się wysilasz przy ich wypisywaniu?

                      Konstatuje fakty. Zas twoj stosunek emocjonalny (przejmowanie sie)
                      do tej konstatacji mnie nie interesuje.

                      ?Nic mi nie
                      > > widomo o tym, zeby kontroler lotow na terenie gruzji zakazal
                      > > ladowania.
                      >
                      > Nic ci nie wiadomo, ale snujesz wizje o jakimś spisku.
                      Paradne:))))))))))
                      >

                      Logiczne. Gdybym wiedzial, ze byl zakaz, to bym "spiskow" nie szukal.

                      > I vice versa - podaj źródło potwierdzające twoje przypuszczenia.

                      Gdybym mial zrodlo, to nie musialbym snuc przypuszczen. Intuicje
                      swoja wywodze z powszechnie znanych faktow na temat stosunkow
                      pomiedzy prezydentem i premierem oraz niezwyklej dbalosci o
                      propagande obozu rzadowego tudziez upodobania tegoz obozu do
                      podstawiania nogi przeciwnikowi.

                      Źródłem moim s
                      > ą
                      > międzynarodowe przepisy dot. lotów cywilnych. Linka nie podam -
                      masz google,
                      > poszukaj sobie.

                      Przepisy miedzynarodowe nie daja odpowiedzi na pytanie, czy w tym
                      konkretnym przypadku byla zgoda na ladowanie. Nie spisalas sie.

                      Jeszcze raz zapytam - po co się wysilasz przy wypisywaniu epitetów
                      pod moim
                      > adresem, skoro - jak twierdzisz - nie obchodzi cię moja na nie
                      reakcja. Po to,
                      > żeby dać dowód własnemu chamstwu?

                      To nie byl epitet pod twoim adresem, lecz moja ocena wartosci tego
                      watku oraz wyraz przekonania, ze przeceniasz moje zaslugi w
                      przedluzaniu jego zywota.
                      • iza.bella.iza Re: Zero zero nadaje:) 13.08.08, 12:33
                        michal00 napisał:

                        > > Myślisz, że się przejmę twoimi epitetami?
                        > > >
                        > > > Zupelnie mnie to nie obchodzi.
                        > >
                        > > To po co się wysilasz przy ich wypisywaniu?
                        >
                        > Konstatuje fakty. Zas twoj stosunek emocjonalny (przejmowanie sie)
                        > do tej konstatacji mnie nie interesuje.

                        Niczego nie konstatujesz - dajesz upust własnym emocjom i urojeniom - dlatego
                        używasz obraźliwych epitetów (nie tylko pod moim adresem) i żebyś nie wiem jak
                        się teraz tłumaczył, to wyszedłeś w tym wątku na niezrównoważonego emocjonalnie.


                        > Logiczne. Gdybym wiedzial, ze byl zakaz, to bym "spiskow" nie szukal.
                        >

                        To jest jasne jak słońce - jakbyś wszystkie fakty znał, to byś siedział cicho,
                        bo nie byłoby miejsca na spekulacje. Póki opinia publiczna nie znała wszystkich
                        okoliczności udostępnienie samolotu rządowego prezydentowi na lot do Gruzji, to
                        też szerzyły się różne spekulacje na temat pogłębiającego się kryzysu między
                        Tuskiem a Kaczyńskim. Jak się okazało, że jeden TU jest uziemiony, a drugi
                        pracuje przy ewakuacji, to wszystkie pismackie oskarżenia umilkły. Oczywiście
                        nikt z oskarżycieli nie przeprosił za insynuacje.




                        > Gdybym mial zrodlo, to nie musialbym snuc przypuszczen. Intuicje
                        > swoja wywodze z powszechnie znanych faktow na temat stosunkow
                        > pomiedzy prezydentem i premierem oraz niezwyklej dbalosci o
                        > propagande obozu rzadowego tudziez upodobania tegoz obozu do
                        > podstawiania nogi przeciwnikowi.


                        Patrz wyżej i w razie czego przeproś za insynuacje.




                        > Przepisy miedzynarodowe nie daja odpowiedzi na pytanie, czy w tym
                        > konkretnym przypadku byla zgoda na ladowanie. Nie spisalas sie.


                        Za to ty s-pis-ujesz się doskonale. Może Kamiński wyśle ci meila z podziękowaniami:)


                        > To nie byl epitet pod twoim adresem, lecz moja ocena wartosci tego
                        > watku oraz wyraz przekonania, ze przeceniasz moje zaslugi w
                        > przedluzaniu jego zywota.


                        Ależ nie przeceniam - popatrz sobie na drzewko i zobacz, kto przedłuża żywot
                        tego kretyńskiego w/g ciebie wątku. Kto ma tu najwięcej wpisów? Kto "dyskutuje"
                        z kilkoma nickami na raz?
                        Oddaję ci pole rekordzisty bez walki:)
                        • michal00 Re: Zero zero nadaje:) 13.08.08, 12:56
                          Niczego nie konstatujesz - dajesz upust własnym emocjom i urojeniom -
                          dlatego
                          > używasz obraźliwych epitetów (nie tylko pod moim adresem) i żebyś
                          nie wiem jak
                          > się teraz tłumaczył, to wyszedłeś w tym wątku na niezrównoważonego
                          emocjonalnie
                          > .

                          Bynajmniej. Skonstatowalem, ze porownanie prezydenta do terrorysty
                          jest kretynskie. W rzeczy samej tak wlasnie jest.

                          >To jest jasne jak słońce - jakbyś wszystkie fakty znał, to byś
                          >siedział cicho,

                          Tak sie sklada, ze nikt jak na razie nie potrafi podac "wszystkich
                          faktow" tak, aby rozwiac watpliwosci co do przebiegu wypadkow. Poza
                          tym twoja uwaga jest nielogiczna - nie mozesz wiedziec, czy
                          siedzialbym cicho (tj. nie podnosil mozliwosci "spisku"), gdyz sama
                          nie wiesz jak bylo - np. czy byla zgoda na przelot i ladowanie.

                          >
                          > Patrz wyżej i w razie czego przeproś za insynuacje.
                          >

                          Nie ma sprawy. Jezeli pojawia sie wiarygodne informacje, ze nie
                          bylo mozliwosci ladowania w tbilisi, to mozesz/mozecie czuc sie
                          przeproszona/przeproszeni.

                          >
                          >
                          > Za to ty s-pis-ujesz się doskonale. Może Kamiński wyśle ci meila z
                          podziękowani
                          > ami:)
                          >

                          Dziekuje. Jednak w niczym to nie zmienia faktu, ze nie uzyskalem
                          odpowiedzi na pytanie.

                          >Ależ nie przeceniam - popatrz sobie na drzewko i zobacz, kto
                          >przedłuża żywot


                          Czy ja sie wypieram przedluzania zywota? Chodzi mi tylko o to, ze
                          watek i beze mnie z wspomnianych wczesniej powodow ma szanse sie
                          utrzymac. :-)

                          > tego kretyńskiego w/g ciebie wątku.

                          nie kretynskiego, lecz glupawego. :-)

                          Kto ma tu najwięcej wpisów? Kto "dyskutuje"
                          > z kilkoma nickami na raz?

                          A tu mnie zainteresowalas. Kto tutaj pisze pod wieloma nickami? Co
                          to za nicki?
                          • iza.bella.iza Re: Zero zero nadaje:) 13.08.08, 13:35
                            michal00 napisał:

                            > Skonstatowalem, ze porownanie prezydenta do terrorysty
                            > jest kretynskie. W rzeczy samej tak wlasnie jest.


                            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2564401

                            Wisz czym się różni fakt od opinii? Skorzystaj z linka, może się dowiesz:)


                            > >To jest jasne jak słońce - jakbyś wszystkie fakty znał, to byś
                            > >siedział cicho,
                            >
                            > Tak sie sklada, ze nikt jak na razie nie potrafi podac "wszystkich
                            > faktow" tak, aby rozwiac watpliwosci co do przebiegu wypadkow. Poza
                            > tym twoja uwaga jest nielogiczna - nie mozesz wiedziec, czy
                            > siedzialbym cicho (tj. nie podnosil mozliwosci "spisku"), gdyz sama
                            > nie wiesz jak bylo - np. czy byla zgoda na przelot i ladowanie.
                            >


                            Nie wiem jak było. Dlatego tytuł mojego wątku brzmi tak a nie inaczej, a w poscie otwierającym pytam "czy to możliwe". Ponadto swoje przypuszczenia opieram na faktach - stan wojny w kraju docelowym, międzynarodowe przepisy, emocjonalne wypowiedzi prezydenta w Tbilisi, pismackie insynuacje o nieudostępnieniu prezydentowi rządowego samolotu. To wszystko MOŻE wskazywać na to,że rzeczywiście prezydent MÓGŁ wydawać polecenia pilotowi. A jeśli tak było, to pilot słusznie go olał i kierował się poleceniami opartymi na międzynarodowym prawie o cywilnym ruchu lotniczym. Z tego ostatniego wynika również, że pilot NIE MÓGŁ opierać się na politycznych wskazówkach kogoś z rządu w Warszawie, co najwyżej dostał wskazówki z BOR. Na pokładzie samolotu, który pilotował byli prezydenci kilku krajów i nie mógł ich narażać na niebezpieczeństwo.

                            > > Patrz wyżej i w razie czego przeproś za insynuacje.
                            > >
                            >
                            > Nie ma sprawy. Jezeli pojawia sie wiarygodne informacje, ze nie
                            > bylo mozliwosci ladowania w tbilisi, to mozesz/mozecie czuc sie
                            > przeproszona/przeproszeni.
                            >

                            No to fajnie:)

                            > > Za to ty s-pis-ujesz się doskonale. Może Kamiński wyśle ci meila z
                            > podziękowani
                            > > ami:)
                            > >
                            >
                            > Dziekuje. Jednak w niczym to nie zmienia faktu, ze nie uzyskalem
                            > odpowiedzi na pytanie.


                            Jakie pytanie? Możesz przypomnieć?

                            > Kto ma tu najwięcej wpisów? Kto "dyskutuje"
                            > > z kilkoma nickami na raz?
                            >
                            > A tu mnie zainteresowalas. Kto tutaj pisze pod wieloma nickami? Co
                            > to za nicki?


                            Dlaczego tak prymitywnie manipulujesz? Widać gołym okiem, że nie sugeruję jakiejś "wielo-nickowości". Piszę "nicki" a nie osoby, bo na forum jesteśmy nickami, I tyle, węszycielu s-pis-ków.
                            • michal00 Re: Zero zero nadaje:) 14.08.08, 21:36
                              sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2564401
                              >
                              > Wisz czym się różni fakt od opinii? Skorzystaj z linka, może się
                              dowiesz:)
                              >

                              Oczywiscie. I dlatego wiem, ze w swietle faktow twoje porownanie
                              (opinia) bylo kretynskie.

                              > Jakie pytanie? Możesz przypomnieć?

                              o zakaz/zgode na przelot i ladowanie.

                              Dlaczego tak prymitywnie manipulujesz? Widać gołym okiem, że nie
                              sugeruję jakie
                              > jś "wielo-nickowości". Piszę "nicki" a nie osoby, bo na forum
                              jesteśmy nickami,

                              Dlaczego od razu "manipulujesz"? Zwykla pomylka? Nie trzeba od razu
                              zakladac "spisku". :-)
                              • iza.bella.iza Re: Zero zero wali głupa:) 14.08.08, 21:40

          • pit_44 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 11:26
            Re: Aż się wierzyć nie chce!
            > Pilot sam ladowania poza Gruzja nie wymyslil, lecz wykonal czyjes
            > polecenie,

            Jak sobie wyobrażasz lot do Tbilisi?
            Przestrzeń powietrzną Gruzji kontrolują w 100% sowieci, będący w
            stanie wojny z Gruzją.
    • danuta49 Gruzińskie wino mu zaszkodzilo;-))))) 13.08.08, 11:11
      • karbat Re: Gruzińskie wino mu zaszkodzilo;-))))) 13.08.08, 11:15
        zwierzchnik polskich sil zbrojnych , o rany ...

        Jurata ogrodzona , kupic mu konika na biegunach , szabelke ,
        tam moze walczyc , krzyczec , straszyc , wzywac , ile sil w
        gardle .
        Nikt sie nie bedzie smial ani pukal w czolo .
    • bush_w_wodzie no nie chce sie... 13.08.08, 11:25

      1) wg serwisow bomby spadaly jeszcze wczoraj na tbilisi a polski rzad mialby
      brac odpowiedzialnosc za lot 5 glow panstw do tbilisi

      2) `zwierzchnik sil zbrojnych' - czemu od razu nie generalissimus? a potem te
      slowa ze przyjechal do tbilisi walczyc. on naprawde ma jakies wielkosciowe
      urojenia i zdaje mu sie ze osobiscie wojne z rosja prowadzic? nieporownany fijol
      ze zacytuje klasyka
    • homosovieticus Nie ma podstaw zeby wierzyć reporterce TVN-u 13.08.08, 11:44
      Stacja ta i pracujacy tam ludzie wielokrotnie dawali dowody
      politycznej stronniczości i PROGRAMOWEJ niechęci do politycznego
      programu PiS-u, która to niechęć, z powodu braku rzeczowych
      argumentów jak mam powody przypuszczać, przerodziła się w niechęć
      personalną do obu braci.
      Ta ostatnia jest łatwiej przyswajalna przez odbiorców i dlatego jest
      wyżej ceniona w technikach manipulacji grupami społecznymi.
    • ciekawe_czy A gdzie się podziała kataryna.kataryna? 13.08.08, 11:47
      Czy wysunie swój koronny argument, że wszystko zostało przeinaczone
      przez media?
      • karbat Re: A gdzie się podziała kataryna.kataryna? 13.08.08, 12:07

        ludzie w Polsce zle zrozumieli kacze poslania ,-ze on chce w Gruzji
        walczyc ,(w kraju sa sami idioci ) ,
        no i te przeklete media ,nieprzychylne prezydentowi.

        ZBADAC !!!
        podobno idiota moze znormalniec
        ale bywja tez ciezkie przypadki nie do wyleczenia .
      • iza.bella.iza Może w Gruzji? 13.08.08, 13:44
        Bardzo kocha naszego prezydenta, więc powinna go chronić własną piersią:)
    • hanusia.arendt Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 13:35
      Kapitan w samolocie jest pierwszy po Bogu. :-))) Kaczor uważa,że
      jest ważniejszy czyli jest Bogiem:-)))))))))))
      • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 13:38
        No masz rację ten pilot w ogóle powinen decydować o polskiej polityce, on się po
        prostu bał, przypominam jak piloci US NAVY latali z oficjelami nad Bośnią w
        ostrzale serbskich rakiet, bo taki mieli ROZKAZ i nie mieli wyboru
        • hanusia.arendt Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 13:50
          Tylko idioci się nie boją. Tylko idioci podejmują zbyteczne ryzyko.
          O rozkazach i wyborze już było głośno dawno temu w Norymberdze. Na
          pokładzie samolotu rządzi dowódca.On w przeciwieństwie do Kaczora
          musi być odpowiedzialny.
          Swoją drogą to wielka szkoda,że nie oddał Kaczorowi sterów.
          • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 13:55
            Ten pan to był oficer Sił Powietrznych, jak mu każą atakować silnie broniony cel
            to też zrezygnuje, bo w swoim samolocie rządzi on ? Zresztą to mało ważny epizod
            • hanusia.arendt Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:01
              Ten Pan to dowódca samolotu pasażerskiego.Odpowiada za pasażerów i
              załogę.
              Jeżeli uzna,że "silnie broniony cel" to wioska pełna kobiet i dzieci
              ma OBOWIĄZEK odmówić.
              Co powiesz o rozkazie,który wykonał pewien radziecki pilot
              zestrzeliwując pasażerskiego 747 pełnego ludzi? Powinien wykonać
              rozkaz czy nie?
              • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:04
                Samolotu specjalnego Sił Powietrznych RP !!!!! to samolot wojskowy z Pułku
                Lotnictwa Specjalnego, obsługiwany przez załogę w całości składającą się z żołnierzy
                • hanusia.arendt Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:08
                  Bez znaczenia - pasażerski z cywilami na pokładzie!!!
                  Naprawdę żałuję,że pilot nie miał samobójczych skłonności i nie
                  oddał Kaczorowi sterów. Pomniki by mu stawiano. A tak wykonał swój
                  obowiązek i dowiózł drób w całości na miejsce. Faktycznie kretyn i
                  tchórz.
                  • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:10
                    Łagodnie mówiąc jesteś nieobiektywna, po co ta nienawiść, chciałbym od kogoś z
                    nienawidzących kaczek, usłyszeć co należy zrobić w obliczu agresywnej Rosji ?
                    • hanusia.arendt Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:18
                      Nawiązać dobre stosunki gospodarcze i nie wyłazić przed szereg.
                      Naprawdę nie mam ochoty na rosyjskie czołgi pod bramą. A Ty masz?
                      • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:21
                        Nie mam bynajmniej, ale wiesz, że Rosja Polski do niczego nie potrzebuje, i
                        zapewniam Cie, że nie chcę żadnej wojny, zakładać munduru i ruszać na tanki,
                        ale to słabość Europy ośmieliła Hitlera i słabość ośmiela Putina, on i tak tu
                        przyjdzie, Rosjanie do 300 lat dążą do kontroli nad Europą, myślisz, że z
                        dobrego serca zrezygnują ?
                        • hanusia.arendt Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:49
                          Myślę,że odpuszczą z powodu praktycznego podejścia.
                          Zadowolą się swoim stanem posiadania i terenami na wschód od granicy
                          UE.
                          Europa od dość dawna dzieli się nie na Wschód i Zachód ale na Rzym i
                          Bizancjum. Zostawmy sprawę jak jest.
                • woda.woda Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:09
                  Nieomal stuletni Tu-154 - jeden z dwóch rządowych samolotów dla
                  VIPów - to samolot woskowy?
                  • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:11
                    To samolot wojskowy :) Z Pułku Lotnictwa Specjalnego, mam nadzieje, że nie jest
                    woskowy ;)
                    • woda.woda Hmmm, wojskowy... 13.08.08, 14:15
                      Czyżby rządowy samolot do transportu vipów był

                      - samolotem myśliwskim
                      - samolotem patrolowym
                      - samolotem rozpoznawczym
                      - samolotem szturmowym
                      - samolotem bombowym
                      ?

                      byłaby to w sumie jakaś oszczędność...
                      • ktotojestipisze Re: Hmmm, wojskowy... 13.08.08, 14:17
                        Wojskowy samolot do transportu osób, nie wyposażony w instalacje ofensywne a
                        jedynie w izraelski system przeciwrakietowy
                        • woda.woda tyle, że 13.08.08, 14:20
                          ten Tu-154 to samolot pasażerski
                          pl.wikipedia.org/wiki/Tu-154
                          • ktotojestipisze Re: tyle, że 13.08.08, 14:22
                            Powiem tak, samolot należy do wojska, pilotują i obsługują go żołnierze, więc
                            jest wojskowy :)
                            • woda.woda nie, 13.08.08, 14:23
                              ktotojestipisze napisał:

                              > Powiem tak, samolot należy do wojska,

                              samolot należy do rządu
                          • woda.woda można dodac jeszcze, 13.08.08, 14:22
                            że ów tu-154 nie nalezy, jak piszesz, do Pułku Lotnictwa
                            Specjalnego, tylko;
                            'Samoloty Tu-154 zostały wycofane z PLL LOT, jednak dwie maszyny
                            typu Tu-154M Lux znajdują się na wyposażeniu 36 Specjalnego Pułku
                            Lotnictwa Transportowego jako samoloty do przewozu władz
                            państwowych'

                            (tamże)
                            • ktotojestipisze Re: można dodac jeszcze, 13.08.08, 14:24
                              Przepraszam, że nie podałem pełnej nazwy formacji, nie uznałem tego za istotne
              • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:05
                Oczywiście, że nie, ale co w rozkazie lądowania w Tbilisi mogło być sprzeczne z
                sumieniem ? nie myl strachu z obiekcjami moralnymi ! Żołnierz nie może odmówić z
                obawy o swoje życie !
                • hanusia.arendt Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:11
                  A z obawy o życie ludzi, za których los odpowiada? Narażanie cywili
                  na niepotrzebne niebezpieczeństwo jest zapisane w kodeksie honorowym
                  polskiej armii?
                  Przecież w samolocie oprócz Kaczora byli jeszcze ludzie.
                  • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:19
                    Mam wrażenie, że ci ludzie wiedzieli gdzie lecą i dobrowolnie weszli na pokład,
                    zresztą tak jak mówie nie byłem na pokładzie, nie wypowiadam się, faktycznie
                    pilot mógł mieć informacje o możliwości ataku i zdecydował jak zdecydował,
                    wolałbym usłyszeć od Ciebie co wg Ciebie powinniśmy zrobić w tej sytuacji
                    (geopolitycznej:) ?
                    • iza.bella.iza Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:22
                      ktotojestipisze napisał:


                      > wolałbym usłyszeć od Ciebie co wg Ciebie powinniśmy zrobić w tej sytuacji
                      > (geopolitycznej:) ?

                      To załóż sobie wątek na ten temat, plizzz.
                    • hanusia.arendt Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:27
                      Na pewno nie pakować się między wódkę a zakąskę. Jeden wart
                      drugiego.Moim zdaniem w tej sytuacji spokojnie by wystarczył
                      komunikat do obu stron konfliktu z apelem o zaprzestanie walki.
                      Nie jesteśmy potęgą ani gospodarczą ani militarną ani dyplomatyczną.
                      Nie jesteśmy i nie będziemy.Nie mamy wpływu na rosyjską politykę.
                      Sarkozy pojechał i załatwił sprawę. Kaczyński pojechał
                      porozrabiać.Niepotrzebnie.
                      • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:30
                        Sarkozy przyznał Putinowi prawo do interwencji, co nam bezpośrednio zagraża, ja
                        osobiście bałbym się tego
                        • allspice Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:42
                          ktotojestipisze napisał:

                          > Sarkozy przyznał Putinowi prawo do interwencji, co nam
                          bezpośrednio zagraża, ja
                          > osobiście bałbym się tego

                          Na szczęście,nie należymy do WNP,tak jak Gruzja...
                        • hanusia.arendt Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:43
                          Czego? Jesteśmy w Unii Europejskiej i NATO.Mam cichą nadzieję,że po
                          kaczych występach dalej będziemy.
                          Uważasz,że w tym konflikcie Gruzini są niewinni jak niemowlęta?
                          Myślę,że ani my ani reszta UE nie mamy bladego pojęcia o źródłach
                          tamtejszych konfliktów.Tam wchodzą w grę "zaszłości" etniczne,
                          kulturowe, religijne itd. Bez dogłębnej znajomośći tamtejszej
                          historii,kultury,obyczajowości nie sposób jest angażować się w
                          rozwiązywanie problemu. Sarkozy zrobił to,co mógł. Zatrzymał
                          działania wojenne. Resztę muszą załatwić między sobą.
                          Kacze występy im nie pomogą a nam zaszkodzą.
                  • iza.bella.iza Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:20
                    hanusia.arendt napisała:


                    > Przecież w samolocie oprócz Kaczora byli jeszcze ludzie.

                    Przede wszystkim było 4 prezydentów innych państw. Ciekawe czy obywatele, rządy
                    i wreszcie sami prezydenci tych państw życzyli sobie narażać na
                    niebezpieczeństwo bezpośredniego lądowania w Tbilisi.
                    • ktotojestipisze Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:23
                      Z pewnością Kaczor ich związał, zakneblował i chciał wysłać ku zagładzie
                      • iza.bella.iza Re: Ktoś wątpi w kaczą boskość??? 13.08.08, 14:26
                        ktotojestipisze napisał:

                        > Z pewnością Kaczor ich związał, zakneblował i chciał wysłać ku zagładzie

                        Merytoryczna wypowiedź godna fana wojujących z całym światem bliźniaków:))))
    • zapijaczony_ryj Generalisimus Kac 13.08.08, 14:02
      iza.bella.iza napisała:

      > "Lot do Gruzji był - jak się dowiadujemy od strony rządowej - pełen przygód.
      > Gdy pilot oznajmił, że ze względów bezpieczeństwa nie może lądować w Tbilisi,
      > tylko na lotnisku w Azerbejdżanie, prezydent oponował. Miał powiedzieć
      > wojskowemu pilotowi, że to on jest zwierzchnikiem sił zbrojnych i że pilot ma
      > wykonać jego rozkaz. Tak mówi Brygida Grysiak, reporterka TVN, która była w
      > samolocie.
      >
      > [...]
      >
      > Pilot nie ustąpił, prezydenci wylądowali w Azerbejdżanie, skąd samochodami
      > pojechali do Tbilisi."
      >
      > wyborcza.pl/1,75248,5582943,Tusk_z_Kaczynskim_znowu_na_wojennej_sciezce.html
      > Czy to możliwe żeby nasz prezy-dęt był aż tak głupi?
    • allspice Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 14:41
      iza.bella.iza napisała:

      > "Lot do Gruzji był - jak się dowiadujemy od strony rządowej -
      pełen przygód.
      > Gdy pilot oznajmił, że ze względów bezpieczeństwa nie może lądować
      w Tbilisi,
      > tylko na lotnisku w Azerbejdżanie, prezydent oponował. Miał
      powiedzieć
      > wojskowemu pilotowi, że to on jest zwierzchnikiem sił zbrojnych i
      że pilot ma
      > wykonać jego rozkaz. Tak mówi Brygida Grysiak, reporterka TVN,
      która była w
      > samolocie.
      >
      > [...]
      >
      > Pilot nie ustąpił, prezydenci wylądowali w Azerbejdżanie, skąd
      samochodami
      > pojechali do Tbilisi."
      >
      > wyborcza.pl/1,75248,5582943,Tusk_z_Kaczynskim_znowu_na_wojennej_sciezce.html
      > Czy to możliwe żeby nasz prezy-dęt był aż tak głupi?

      Możliwe:) Mamy tego dowody...
    • ka12332 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 16:11
      ony chciał paradnie wylądować nawet nie na lotnisku w tbilisi ale pewnie na
      centralnym placu im. józefa wissarionowicza i od razu przemawiać z trapu
      samolotu do zgromadzonych tłumów a pilot popsół onemu całą zabawę i wylądował
      kilkaset kilometrów dalej :)))



    • iza.bella.iza A jednak to prawda! 13.08.08, 23:00
      www.tvn24.pl/28377,1561114,0,1,sztuka-latania,fakty_wiadomosc.html

      I jeszcze się prezy-dęcik odgraża, że konsekwencje wyciągnie. Ciekawe i w jaki
      sposób. Pilot podlega pod ministra obrony, a nie pod kaczą kancelarię. Jego
      niskość jest ponoć prawnikiem, ale to co wygaduje świadczy o tym, że znane jest
      mu co najwyżej socjalistyczne prawo pracy, o którym pisał w swojej pracy
      doktorskiej.
      • wilk_z_wolfow Re: A jednak to prawda! 13.08.08, 23:22
        iza.bella.iza napisała:

        > www.tvn24.pl/28377,1561114,0,1,sztuka-latania,fakty_wiadomosc.html
        >
        > I jeszcze się prezy-dęcik odgraża, że konsekwencje wyciągnie.
        Ciekawe i w jaki
        > sposób. Pilot podlega pod ministra obrony, a nie pod kaczą
        kancelarię. Jego
        > niskość jest ponoć prawnikiem, ale to co wygaduje świadczy o tym,
        że znane jest
        > mu co najwyżej socjalistyczne prawo pracy, o którym pisał w swojej
        pracy
        > doktorskiej.

        Pan prezydet nie zna angielskiego i prawdopodobnie nie zrozumial
        ze jego Pan Prezydent USA powiedzial : ladowac w Azerbejdzanie !!!
        Jakos prezydent USA "zapomnial" ta instrukcje podac to naszych
        silom w MON-nie . No coz Szczy glo juz nie jest ministr(antem)em
        w rzadzie .
        Dziwi mnie jedank milczenie SLD , oprocz jednego ich czlonka ,
        czyzby czekali na dyrektywy ich Pana z Moskwy ?

        Teraz to juz nie mam czasu na gdybanie : oczekuje
        wizyty na najwyzszym szczeblu .
        Przylatuja na wizyte pingwiny i niedzwiedzie .
        Z frakcji piwngwinow przylatuja :pingwiny Adeli i Cesarskie
        a z niedzwiedzi Niedzwiedz Polarny zwany Bialym .
        Chcemy wlaczyc sie w walke o polaryzacje .

        Dobranoc .



    • etta2 Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 23:08
      TAK! To jest możliwe i jest nie tylko prawdopodobne, ale nawet
      PEWNE. Po powrocie do kraju, jego kacza wysokość oznajmiła,
      że "porządek trzeba zrobić i pilot juz nie będzie
      decydował"....Wniosek prosty: wsadzać kaczora za stery i niech sobie
      sam prowadzi samolot - bez pasażerów (auta nie potrafi, pewnie na
      hulajnodze tez się wypieprzy...).
      Niestety, MAMY DURNIA ZA PREZYDENTA, jak słusznie rzekł były
      prezydent, Lech Wałęsa (elektryk) I MA RACJĘ!
    • yoma Re: Aż się wierzyć nie chce! 13.08.08, 23:16
      A ciekawe, co by powiedziała kaczka, jakby pilot poleciał do Tbilisi, a samolot
      ostrzelano.
    • mmikki Re: Aż się wierzyć nie chce! 14.08.08, 13:08
      dziwne? nie
      jak był prezydentem Warszawy, to dał taki popis władzy w nocy w szpitalu

      latał po salach i budził chorych, bo szukał pacjentki, znajomej z PiS

      pielęgniarkę, która zwróciła mu uwagę, kazał wyrzucić z pracy (pani wie, kim ja
      jestem???)
      wygrała w sądzie pracy
    • iza.bella.iza No i co Zero Zero? Skomentujesz to jakoś? 14.08.08, 20:13
      politbiuro.pl/politbiuro/1,85402,5591590,Prezydent_grozil_kapitanowi_swojego_samolotu___Zrobimy.html

      "- Pilot postępujący zgodnie z procedurami powinien być raczej wzorem, aniżeli
      obiektem jakichkolwiek zarzutów - powiedział dziś Bogdan Klich. Minister
      otrzymał od pilota meldunek na piśmie opisujący całe zdarzenie. - Wynika z
      niego, że było co najmniej siedem powodów, dla których kapitan nie zdecydował
      się na przelot do Tbilisi - podał szef MON.

      Chodziło o brak poczucia bezpieczeństwa kapitana, załogi, pasażerów i wreszcie
      całego samolotu. Kapitan oświadczył, że nie był w stanie zagwarantować
      bezpieczeństwa ani sobie, ani prezydentom, ani premierowi Łotwy, ani też osobom
      towarzyszącym i dlatego nie zdecydował się na przelot - dodał."


      I jeszcze jeden kawałek:

      "Klich podkreślił też, że zgodnie z procedurami "to pilot ocenia, jak wygląda
      sytuacja na trasie przelotu, w miejscu wylotu i lądowania, to on wreszcie na
      podstawie tej oceny podejmuje decyzje". Zdaniem Lecha Kaczyńskiego, chyba nie:
      prezydent powiedział dziś w"Sygnałach Dnia", że o tej sytuacji będzie rozmawiał
      m.in. z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysławem Stasiakiem i szefem
      Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszkiem Gągorem."

      Pogadać to on sobie może ze swoimi kuplami w celu ulżenia frustracji i tyle.
      :)))) ŻENADA!!!
      • ayran Re: No i co Zero Zero? Skomentujesz to jakoś? 14.08.08, 20:36
        iza.bella.iza napisała:

        > prezydent powiedział dziś w"Sygnałach Dnia", że o tej sytuacji będzie rozmawiał
        > m.in. z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysławem Stasiakiem i szefem
        > Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszkiem Gągorem."

        Mam nadzieję, że tę rozmowę Kaczora z Gągorem będzie można sobie gdzieś obejrzeć
        - na przykład na Animal Planet
        • iza.bella.iza Re: No i co Zero Zero? Skomentujesz to jakoś? 14.08.08, 20:40
          ayran napisał:



          > Mam nadzieję, że tę rozmowę Kaczora z Gągorem będzie można sobie gdzieś obejrzeć
          > - na przykład na Animal Planet

          :))))))))))

          Proponuję zamieścić to w cyklu "Ukryta kamera" albo "Najzabawniejsze zwierzęta
          świata.

          Pozdrawiam :-)
        • wiewiorzasta Re: No i co Zero Zero? Skomentujesz to jakoś? 14.08.08, 21:03
          ayran napisał:

          > iza.bella.iza napisała:
          >
          > > prezydent powiedział dziś w"Sygnałach Dnia", że o tej sytuacji będzie roz
          > mawiał
          > > m.in. z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysławem Stasiakiem i s
          > zefem
          > > Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszkiem Gągorem."
          >
          > Mam nadzieję, że tę rozmowę Kaczora z Gągorem będzie można sobie gdzieś obejrze
          > ć
          > - na przykład na Animal Planet


          Ciekawe jakim dyplomatą jest gen. Gągor. Jeśli kiepskim, to Kaczuś usłyszy "spieprzaj dziadu" ;)
      • wiewiorzasta Re: No i co Zero Zero? Skomentujesz to jakoś? 14.08.08, 21:01
        Double-oh powinien przede wszystkim ciebie przeprosić za chamstwo, a całą resztę - za swoją głupotę. Ale Uny najwyraźniej ma coś z Kaczusia - upór rośnie razem ze świadomością braku racji.

        :)
        • iza.bella.iza Re: No i co Zero Zero? Skomentujesz to jakoś? 14.08.08, 21:03
          Cały PiS tak ma i dlatego ich nie lubię. O!
      • michal00 bellka 14.08.08, 21:28
        Nie rozmieszaj mnie. Chyba nie oczekiwalas, ze Klich przyzna racje
        prezydentowi? Z zacytowanego fragmentu wynika zreszta, ze pilot
        stchorzyl. Dodatkowo wypowiedz ta jest b. niedyplomatyczna, gdyz
        sugeruje, ze stchorzyli rowniez przywodcy panstw baltyckich i
        Ukrainy. Klich powinien sie bardziej zastanawiac nad tym co
        publicznie mowi, bo to pachnie dyplomatycznym skandalem. Dodajmy do
        tego jeszcze ten fragment: "Chodziło o brak poczucia bezpieczeństwa
        (...) całego samolotu" - to juz czysty belkot - czyzby samolot
        skarzyl sie zdaniem Klicha pilotowi, ze czuje sie zagrozony? No ale
        coz - jaki rzad taki minister. Nie zmuszaj mnie wiecej do
        komentowania klichowego belkotu. Z gory uprzedzam, ze odpowiedzi nie
        bedzie. Na przyszlosc postaraj sie o bardziej sensowne zrodla.

        Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszkiem Gągorem."
        >
        > Pogadać to on sobie może ze swoimi kuplami w celu ulżenia
        frustracji i tyle.
        > :)))) ŻENADA!!!

        Obawiam sie, ze umknelo twojej uwadze, kto powoluje szefa sztabu
        generalnego.
        • iza.bella.iza Zero Zero:) 14.08.08, 21:38
          michal00 napisał:

          > Nie rozmieszaj mnie.

          A dlaczego nie? Przecież nic więcej dobrego nie mogę dla ciebie zrobić.

          p.s. Klich powiedział o tym, co jest zgodne z prawem - faktycznie nic innego nie
          mógł powiedzieć:))))
          • wiewiorzasta Re: Zero Zero:) 14.08.08, 22:39
            iza.bella.iza napisała:

            > michal00 napisał:
            >
            > > Nie rozmieszaj mnie.
            >
            > A dlaczego nie? Przecież nic więcej dobrego nie mogę dla ciebie zrobić.
            >
            > p.s. Klich powiedział o tym, co jest zgodne z prawem - faktycznie nic innego ni
            > e
            > mógł powiedzieć:))))

            To chyba był nawet twój wątek, o tym, że Kaczuś przez swoich radnych łamie konstytucję zasiadając na dwóch stołkach - też Michasiowi źródła nie pasowały :)))


            Z tego, co dziś wiadomo, to pewnie wyglądało tak, że Kancelaria Prezydenta chciała żeby Kaczuś jak najszybciej dotarł do Tblisi. Ponieważ rozmowy z Rosjanami i zgoda na przelot nad terytorium kontrolowane przez nich potrwałyby kilka, kilkanaście godzin, to zdecydowano się na opcję Azerbejdżan + samochody. Ale Kaczuś chciał pokazać przed kumplami, jakim jest ważniakiem i zaczął brykać. I tyle w temacie, a Double-Oh się spisków doszukuje :)


            Chyba poszukam jego postów ze stycznia, gdy Dera z Kamińskim próbowali przykryć miernotę i nieudolność swoją i BBN zwalając na MON, że nie powiadomił Kaczusia o upadłym CASIe - jestem pewna, że też bronił PiSiaków do ostatniej kropli żenady :D
            • iza.bella.iza Re: Zero Zero:) 15.08.08, 00:08
              wiewiorzasta napisała:


              > To chyba był nawet twój wątek, o tym, że Kaczuś przez swoich radnych łamie
              konstytucję zasiadając na dwóch stołkach -

              Tak, pamiętam:)

              > też Michasiowi źródła nie pasowały :)))

              Przecież wiesz, że PiS jest prawy i sprawiedliwy inaczej. "Sąd, sądem a
              sprawiedliwość musi być po naszej stronie" :)





              >
              > Z tego, co dziś wiadomo, to pewnie wyglądało tak, że Kancelaria Prezydenta
              chciała żeby Kaczuś jak najszybciej dotarł do Tblisi.
              > Ponieważ rozmowy z Rosjanami
              > i zgoda na przelot nad terytorium kontrolowane przez nich
              > potrwałyby kilka, kilkanaście godzin, to zdecydowano się na opcję Azerbejdżan
              + samochody.

              Moim zdaniem jego niskość chciał zdążyć do Tbilisi przed Sarkozym i dlatego
              spazmów dostał, jak się dowiedział, że lądując w Azerbejdżanie nijak mu się to
              nie uda.
          • michal00 Re: Zero Zero:) 15.08.08, 03:39
            Cos ci powiem bardziej serio. Jezeli jest tak, ze zwykly pilot
            wojskowy moze ignorowac polecenia prezydenta, premiera, innych
            swoich zwierzchnikow, to zyjemy w panstwie dziadowskim niezaleznie
            od tego co mowi badz nie mowi prawo. Jezeli jest tak, ze taka
            sytuacja jest akceptowana przez ogol, to znaczy, ze bedziemy dalej
            zyli w panstwie dziadowskim.
            • scoutek Re: Zero Zero:) 15.08.08, 08:38
              michal00 napisał:

              > Cos ci powiem bardziej serio. Jezeli jest tak, ze zwykly pilot
              > wojskowy moze ignorowac polecenia prezydenta, premiera, innych
              > swoich zwierzchnikow,

              michas, rece opadaja jak sie ciebie czyta
              bo idac twoim tokiem myslenia, wyglada na to, ze jesli samolotem leci szef ich
              linii lotniczych i zazada wyladowania na placu przed tesco to co? pilot tez ma
              wyladowac, bo jego zwierzchnik sobie tak zyczy?
              • michal00 Re: Zero Zero:) 15.08.08, 10:04
                Mam nadzieje, ze szydelkowanie wychodzi ci lepiej niz komentowanie
                moich postow. Milego dnia.
                • scoutek Re: Zero Zero:) 15.08.08, 10:06
                  michas, jeszcze sie nie obudziles?
                  snij dalej, bo na nic innego cie nie stac
            • iza.bella.iza Re: Zero Zero:) 15.08.08, 15:03
              michal00 napisał:

              > Cos ci powiem bardziej serio. Jezeli jest tak, ze zwykly pilot
              > wojskowy moze ignorowac polecenia prezydenta, premiera, innych
              > swoich zwierzchnikow, to zyjemy w panstwie dziadowskim niezaleznie
              > od tego co mowi badz nie mowi prawo. Jezeli jest tak, ze taka
              > sytuacja jest akceptowana przez ogol, to znaczy, ze bedziemy dalej
              > zyli w panstwie dziadowskim.

              Odpowiem w twoim stylu - bardziej kretyńsko odezwać się nie mogłeś. Ale cóż,
              nawet za cenę totalnej kompromitacji chcesz mieć ostatnie słowo. Twoja wola,
              pismaku.


              • michal00 Re: Zero Zero:) 15.08.08, 15:24
                Prezentujesz kompletny brak umiejetnosci ogolniejszego spojrzenia i
                wielka sklonnosc do resentymentu zaburzajaca i tak dosc kiepska
                lotnosc umyslu. W takich okolicznosciach trudno sie dziwic, ze stac
                cie wylacznie na zakladanie glupowych watkow i produkowanie
                nienajmadrzejszych komentarzy, co czyni jakakolwiek sensowna rozmowe
                niemozliwa.
                • iza.bella.iza Re: Zero Zero:) 15.08.08, 15:27
                  michal00 napisał:

                  > Prezentujesz kompletny brak umiejetnosci ogolniejszego spojrzenia i
                  > wielka sklonnosc do resentymentu zaburzajaca i tak dosc kiepska
                  > lotnosc umyslu. W takich okolicznosciach trudno sie dziwic, ze stac
                  > cie wylacznie na zakladanie glupowych watkow i produkowanie
                  > nienajmadrzejszych komentarzy, co czyni jakakolwiek sensowna rozmowe
                  > niemozliwa.


                  Michasiu, pisz sobie co chcesz, ale to nie zmienia faktu, że - bardziej
                  kretyńsko odezwać się nie mogłeś. Ale cóż, nawet za cenę totalnej kompromitacji
                  chcesz mieć ostatnie słowo. I właśnie po raz kolejny dałeś tego dowód.
                  • michal00 Re: Zero Zero:) 15.08.08, 15:44
                    Nie masz racji. Istnieje scisly zwiazek miedzy racjonalna
                    organizacja panstwa, jego hierarchia, a stopniem "dziadowskosci" (w
                    sensie balaganu, nieporzadku, slabej sterownosci). Im mniej
                    racjonalna i przejrzysta organizacja, tym wieksze dziadostwo.
                    Historia z lotem to tylko jeden z przejawow polskiego dziadostwa.
                    Moglbym o tym napisac wiecej, gdyby nie pewnosc, ze twoje
                    zainteresowanie tematem sprowadza sie do odpisania, ze "powiedziales
                    cos kretynskiego", "dales dowod kompromitacji" itp. Dlatego daruje
                    sobie dalsze uwagi i dam ci czas na ochloniecie.
                    • iza.bella.iza Re: Zero Zero:) 15.08.08, 16:05
                      michal00 napisał:

                      > Nie masz racji.


                      Mam rację, ale wcale nie zależy mi na tym, aby cię do niej przekonać. Ty masz,
                      niestety, pod tym względem wprost przeciwnie.

                      > Istnieje scisly zwiazek miedzy racjonalna
                      > organizacja panstwa, jego hierarchia, a stopniem "dziadowskosci" (w
                      > sensie balaganu, nieporzadku, slabej sterownosci). Im mniej
                      > racjonalna i przejrzysta organizacja, tym wieksze dziadostwo.
                      > Historia z lotem to tylko jeden z przejawow polskiego dziadostwa


                      W takim razie, zero-zero cały boży świat jest taki dziadowski i tylko ty oraz
                      terroryści wszelkiej maści chcą go od tej dziadowskości zbawić. Nawet Mugabe
                      musi się liczyć z międzynarodowym prawem lotniczym i lądować poza granicami
                      swego kraju tam, gdzie zostało wcześniej ustalone.


                      > Moglbym o tym napisac wiecej,


                      Ależ proszę bardzo - nic mnie tak nie raduje, jak to, gdy głupota się sama obnaża.


                      > gdydyby nie pewnosc, ze twoje
                      > zainteresowanie tematem sprowadza sie do odpisania, ze "powiedziales
                      > cos kretynskiego", "dales dowod kompromitacji" itp.


                      Zero-zero, ja nie mam świętej cierpliwości Ayrana, więc walę prosto z mostu. A
                      ty jesteś tak mało rozgarnięty, ze nie zauważasz, iż uprzejmy i powściągliwy
                      Ayran przeczołgał cię tu okrutnie i dobitnie wykazał, że jesteś misiem o bardzo
                      małym rozumku.


                      > Dlatego daruje sobie dalsze uwagi

                      A co w arsenale środkow zabrakło? E tam, na pewno jeszcze jakaś śmierdzio-bomba
                      się tam znajdzie.

                      > i dam ci czas na ochloniecie.

                      Mam się doskonale. Przed chwilą padał deszcz, jest rześko i przyjemnie, nie
                      biegałam - więc nie mama powodów, żeby z czegoś tam "ochłaniać".



        • iza.bella.iza p.s. 14.08.08, 21:42

          Obawiam się, że twojej uwadze umknęło, komu podlega pilot.
        • wiewiorzasta Re: bellka 14.08.08, 22:31
          Double-Oh'owi, jak Katarynie, gdy fakty nie pasują, to je radośnie pomija :)))

          "Jak wyjaśnił rzecznik Sił Powietrznych ppłk Wiesław Grzegorzewski, Tu-154 z pułku specjalnego lecąc do Azerbejdżanu _wykonywał_lot_według_planu_przedstawionego_przez_Kancelarię_Prezydenta_. - Nie było zgód dyplomatycznych na lot do Tbilisi, pilot nie miał wiedzy, kto kontroluje przestrzeń powietrzną Gruzji, kto zabezpiecza naziemne środki kontroli ruchu, w jakim stanie jest lotnisko. Po analizie sytuacji pilot podjął decyzję, by lecieć zgodnie z planem - powiedział Grzegorzewski."


          To ważniejsze ci podkreśliłam - cieszysz się? :)))
          • michal00 Re: bellka 15.08.08, 10:03
            > Double-Oh'owi,

            A co to znowu za kuriozum?

            >jak Katarynie, gdy fakty nie pasują, to je radośnie pomija :)))

            Jakie fakty? Masz na mysli wynurzenia klichowego podchujaszczego?
            Mimo wszystko warto zachowac minimum powagi.

            Wykazalas wlasnie, ze umiesz wkleic tekst, a nawet go przeczytac. Na
            tym niestety koncza sie twoje kwalifikacje. Kazdy srednio
            rozgarniety czlowiek powinien zauwazyc, ze cos nie gra w tym, co
            mowi szczekaczka Klicha i zadac sobie przynajmniej nastepujace
            pytania:

            1. Jezeli prawda jest, ze trase lotu ustalila kancelaria prezydenta
            (podlegla prezydentowi), ktorej pilot poslusznie posluchal, to
            dlaczego nie posluchal polecenia zmiany trasy lotu?
            2. Jak to mozliwe, ze pilot nie wiedzial w jakim stanie jest
            lotnisko itd., skoro lacznosc z Gruzja nie zostala zerwana?
            3. Dlaczego pilot obawial sie lotu nad terytorium Gruzji, a nie
            obawial sie lotu nad Morzem Czarnym (zakladam, ze nie lecial nad
            terytorium Rosji), gdzie roi sie od okretow rosyjskich?
            4. Dlaczego trasa samolotem do Azerbejdzanu, a nastepnie samochodami
            do Tbilisi mialaby byc bezpieczniejsza dla pasazerow, niz trasa
            bezposrednio samolotem do Tbilisi - wszak droga do Tbilisi
            znajdowala sie w zasiegu artylerii i samolotow rosyjskich, mogly tez
            tam sie pojawic wojska ladowe?

            Reasumujac: wklejony cytat ze szczekaczki klichowej nie moze mnie
            zadawalac, gdyz z daleka cuchnie sciema. Musisz szukac dalej.
            • ayran Re: bellka 15.08.08, 10:23
              Reasumując to co napisałeś:

              Zmiana trasy przelotu, której zażądał Kaczyński, zwiększała bezpieczeństwo
              przelotu w stosunku do skrajnie ryzykownego wariantu zaproponowanego przez
              Kancelarię Prezydenta, ale pilot przeciwstawił się Zwierzchnikowi Sił Zbrojnych,
              upierając się przy wariancie skrajnie ryzykownym, ponieważ jest tchórzem.
              • michal00 Re: bellka 15.08.08, 10:29
                Bardzo to ciekawe, ale ja nic podobnego nie napisalem.
                • ayran Re: bellka 15.08.08, 10:33
                  michal00 napisał:

                  > Bardzo to ciekawe, ale ja nic podobnego nie napisalem.

                  Mylisz się - to co napisałeś było dość podobne, tyle że ująłem to w skrócie.
                  Nie napisałeś wprawdzie, że pilot to tchórz, ale ponieważ ogólnie zgadzasz się z
                  Kaczyńskim, to pewnie i w tej sprawie byś się zgodził. Poza tym wszystkie moje
                  stwierdzenia są dość spójne z tym, co napisałeś powyżej.
                  • michal00 Re: bellka 15.08.08, 10:38
                    Nie wiem co ty wlasciwie czytales, ale chyba raczej nie moje posty.
                    Nigdzie nie pisalem np. ze wariant z lotem do Azerbejdzanu byl
                    bardziej ryzykowny ani nic rownowaznego. Przedstawiles swoja
                    autorska interpretacje, nawet dosc zabawna, ale niewiele majaca
                    wspolnego z moimi slowami. Bylbym nieskromny, gdybym sie podpisal
                    pod cudzym dzielem.
                    • ayran bardzo proszę: 15.08.08, 10:45
                      michal00 napisał:


                      "3. Dlaczego pilot obawial sie lotu nad terytorium Gruzji, a nie
                      obawial sie lotu nad Morzem Czarnym (zakladam, ze nie lecial nad
                      terytorium Rosji), gdzie roi sie od okretow rosyjskich?"

                      Podałeś taki przykład po to by wykazać, że przelot nad Morzem Czarnym do
                      Azerbejdżanu jest bezpieczniejszy niż przelot nad Gruzją?

                      "4. Dlaczego trasa samolotem do Azerbejdzanu, a nastepnie samochodami
                      do Tbilisi mialaby byc bezpieczniejsza dla pasazerow, niz trasa
                      bezposrednio samolotem do Tbilisi - wszak droga do Tbilisi
                      znajdowala sie w zasiegu artylerii i samolotow rosyjskich, mogly tez
                      tam sie pojawic wojska ladowe?"

                      A to? Rozumiem, że nic nie sugerujesz, a jedynie stawiasz pytania?

                      To i ja postawię - dlaczego, Twoim zdaniem, pilot wykazał się tak skrajna
                      niesubordynacją i odmówił wykonania polecenia Zwierzchnika Sił Zbrojnych?
                      Interpretację, że z powodu własnego tchórzostwa odkładamy, czy też wydaje ci
                      się najbardziej kusząca? Jakieś inne warianty? Spisek z udziałem Tuska i Klicha?
                      Sikorski go przekupił?
                      • michal00 Re: bardzo proszę: 15.08.08, 10:57
                        Podałeś taki przykład po to by wykazać, że przelot nad Morzem
                        Czarnym do
                        > Azerbejdżanu jest bezpieczniejszy niż przelot nad Gruzją?
                        >

                        Nie. Podalem to jako przyklad, ze mowienie o "bezpieczenstwie" (w
                        kontekscie kontroli przestrzeni powietrznej przez Rosje) moze byc
                        wymowka, gdyz mozliwosc zestrzelenia samolotu istniala tak nad
                        morzem jak i nad Gruzja.

                        > A to? Rozumiem, że nic nie sugerujesz, a jedynie stawiasz pytania?

                        Sugeruje, ze dla pasazerow obie trasy byly mniej wiecej jednakowo
                        niebezpieczne.

                        To i ja postawię - dlaczego, Twoim zdaniem, pilot wykazał się tak
                        skrajna
                        > niesubordynacją i odmówił wykonania polecenia Zwierzchnika Sił
                        Zbrojnych?

                        Dopuszczam zarowno tchorzostwo jak i inspiracje osob trzecich. Ze
                        wskazaniem na inspiracje.
                        • ayran Re: bardzo proszę: 15.08.08, 11:11
                          michal00 napisał:


                          > Nie. Podalem to jako przyklad, ze mowienie o "bezpieczenstwie" (w
                          > kontekscie kontroli przestrzeni powietrznej przez Rosje) moze byc
                          > wymowka, gdyz mozliwosc zestrzelenia samolotu istniala tak nad
                          > morzem jak i nad Gruzja.


                          Jasne. Oczywiście że Rosjanie mogli w każdej chwili zestrzelić samolot
                          przelatujący nad Morzem Czarnym, a tym bardziej nad Turcją.


                          > Sugeruje, ze dla pasazerow obie trasy byly mniej wiecej jednakowo
                          > niebezpieczne.

                          Rozumiem. Dla pasażerów jednakowo, czyli wersję bezpieczną wybrał dla siebie pilot.

                          > Dopuszczam zarowno tchorzostwo jak i inspiracje osob trzecich. Ze
                          > wskazaniem na inspiracje.

                          Jasne. Przed wylotem do pilota zadzwonił Klich i powiedział "Pamiętaj, jak
                          Kaczyński powie ci, żebyś z Sewastopola leciał prosto do Tbilisi, a nie tak jak
                          jest ustalone, to mu się postaw."
                          • scoutek Re: bardzo proszę: 15.08.08, 11:13
                            ayran, chyba jestes jakim nauczycielem z podstawowki, bo cierpliwosc masz
                            niesamowita i tlumaczysz jak krowie na rowie
                            tylko pozazdroscic
                          • michal00 Re: bardzo proszę: 15.08.08, 11:20
                            > Jasne. Oczywiście że Rosjanie mogli w każdej chwili zestrzelić
                            samolot
                            > przelatujący nad Morzem Czarnym, a tym bardziej nad Turcją.
                            >

                            Nad Turcja nie bardzo. Nad Morzem Czarnym niewatpliwie tak.


                            > Rozumiem. Dla pasażerów jednakowo, czyli wersję bezpieczną wybrał
                            dla siebie pi
                            > lot.

                            Owszem. Pilot nie ryzykowal na drodze do Tbilisi.

                            > Jasne. Przed wylotem do pilota zadzwonił Klich i
                            powiedział "Pamiętaj, jak
                            > Kaczyński powie ci, żebyś z Sewastopola leciał prosto do Tbilisi,
                            a nie tak jak
                            > jest ustalone, to mu się postaw."

                            Prawde mowiac wcale nie jestem przekonany, ze ustalony byl kurs na
                            Azerbejdzan. A polecenie "postawienia sie" moglo pasc w kazdym
                            momencie, nie tylko przed wylotem.
                            • ayran Re: bardzo proszę: 15.08.08, 11:28
                              michal00 napisał:

                              > Nad Turcja nie bardzo. Nad Morzem Czarnym niewatpliwie tak.

                              Spójrz na mapę. W Sewastopolu, skąd startował samolot z ukraińskim prezydentem
                              na pokładzie stacjonuje nie tylko siły floty czarnomorskie, ale przede wszystkim
                              siły ukraińskie. A kilkanaście minut po starcie samolot jest już nad wodami
                              tureckimi.

                              > Owszem. Pilot nie ryzykowal na drodze do Tbilisi.

                              Czyli mężnie przyjął na klatę ryzyko zestrzelenia nad Sewastopolem, po to
                              uniknąć tak samo ryzykownego zestrzelenia nad Gruzją.

                              > Prawde mowiac wcale nie jestem przekonany, ze ustalony byl kurs na
                              > Azerbejdzan.

                              A co by cię przekonało? Przysięga Stasiaka?

                              > A polecenie "postawienia sie" moglo pasc w kazdym
                              > momencie, nie tylko przed wylotem.

                              Jak to w klasycznym spisku.
                              • michal00 Re: bardzo proszę: 15.08.08, 11:47
                                Na moje oko odleglosc od Sewastopola do wod tureckich najkrotsza
                                trasa jest mniej wiecej zblizona do odlegosci od wybrzeza Gruzji do
                                Tbilisi. Nie wiem czy tak wlasnie lecial samolot. Jest krotsza
                                trasa, ktora jednak nie zahacza o wody tureckie.

                                > Owszem. Pilot nie ryzykowal na drodze do Tbilisi.
                                >
                                > Czyli mężnie przyjął na klatę ryzyko zestrzelenia nad Sewastopolem,

                                Nad Morzem Czarnym.

                                po to
                                > uniknąć tak samo ryzykownego zestrzelenia nad Gruzją.
                                >

                                Przypominam, ze w wariancie, ktory omawiamy, chodzilo
                                o "bezpieczenstwo" jako wymowke, czyli o wariant z inspiracja osob
                                trzecich. A to, ze pilot w Azerbejdzanie byl bezpieczniejszy niz
                                jego pasazerowie na drodze do Tbilisi jest faktem niezaleznie od
                                tego jak wygladala jego motywacja.

                                > Prawde mowiac wcale nie jestem przekonany, ze ustalony byl kurs na
                                > > Azerbejdzan.
                                >
                                > A co by cię przekonało? Przysięga Stasiaka?
                                >

                                Tak, choc wystarczyloby zwykle potwierdzenie ze strony kancelarii
                                badz innego zrodla niezwiazanego z rzadem.

                                > A polecenie "postawienia sie" moglo pasc w kazdym
                                > > momencie, nie tylko przed wylotem.
                                >
                                > Jak to w klasycznym spisku.

                                Raczej jak w klasycznej gownianej gierce politycznej.
                                • ayran Re: bardzo proszę: 15.08.08, 12:04
                                  michal00 napisał:

                                  > Na moje oko odleglosc od Sewastopola do wod tureckich najkrotsza
                                  > trasa jest mniej wiecej zblizona do odlegosci od wybrzeza Gruzji do
                                  > Tbilisi. Nie wiem czy tak wlasnie lecial samolot. Jest krotsza
                                  > trasa, ktora jednak nie zahacza o wody tureckie.

                                  Masz na myśli przelot nad Rosją? Czy nad Gruzją?

                                  >
                                  > > Owszem. Pilot nie ryzykowal na drodze do Tbilisi.
                                  > >
                                  > > Czyli mężnie przyjął na klatę ryzyko zestrzelenia nad Sewastopolem,
                                  >
                                  > Nad Morzem Czarnym.

                                  A więc przez siły rosyjskie stacjonujące w Sewastopolu. Bo rozumiem, że to
                                  "rojenie się" od statków rosyjskich na Morzu Czarnym, to taki zwrot retoryczny.
                                  Chyba, że rzeczywiście uważasz ze się tam tak od nich roi. Przypominam (jeszcze
                                  raz), że na pokładzie był tez prezydent Ukrainy, której wojska stacjonują w tym
                                  samym Sewastopolu. Pomysł, że takiej sytuacji Rosjanei strzelaliby do samolotu,
                                  to dopiero rojenie.


                                  > Przypominam, ze w wariancie, ktory omawiamy, chodzilo
                                  > o "bezpieczenstwo" jako wymowke, czyli o wariant z inspiracja osob
                                  > trzecich.

                                  Tak. Mówimy (czy raczej mówisz) o wariancie, w którym w momencie wydania decyzji
                                  o zmianie trasy przelotu następuje natychmiastowa inspiracja osób trzecich
                                  kończąca się odmową pilota.


                                  > A to, ze pilot w Azerbejdzanie byl bezpieczniejszy niz
                                  > jego pasazerowie na drodze do Tbilisi jest faktem niezaleznie od
                                  > tego jak wygladala jego motywacja.

                                  Bezpieczniejszy, a do tego mógł się przespać - to może o to chodziło?


                                  > > Prawde mowiac wcale nie jestem przekonany, ze ustalony byl kurs na
                                  > > > Azerbejdzan.
                                  > >
                                  > > A co by cię przekonało? Przysięga Stasiaka?
                                  > >
                                  >
                                  > Tak, choc wystarczyloby zwykle potwierdzenie ze strony kancelarii
                                  > badz innego zrodla niezwiazanego z rzadem.



                                  Innymi słowy uważasz za prawdopodobne, że źródło rządowe podaje nieprawdziwą
                                  informację, jakoby przed lotem była uzgodniona z Kancelarią Prezydenta trasa do
                                  Azerbejdżanu, a Kancelaria wspaniałomyślnie milczy?


                                  > Raczej jak w klasycznej gownianej gierce politycznej.

                                  Jak to sobie wyobrażasz? Kaczyński mówi do pilota "lecimy prosto do Tbilisi", a
                                  pilot odpowiada - muszę to skonsultować, po czym (po konsultacji) odmawia? Czy
                                  odwrotnie - ma rozkaz odmawiać każdemu poleceniu prezydenta?
                                  • scoutek Re: bardzo proszę: 15.08.08, 12:10
                                    ayran, za chwilke ufunduje dla Ciebie specjalny medal za spokoj i cierpliwosc
                                  • michal00 Re: bardzo proszę: 15.08.08, 12:41
                                    trasa jest mniej wiecej zblizona do odlegosci od wybrzeza Gruzji do
                                    > Tbilisi. Nie wiem czy tak wlasnie lecial samolot. Jest krotsza
                                    > trasa, ktora jednak nie zahacza o wody tureckie.
                                    >Masz na myśli przelot nad Rosją? Czy nad Gruzją?


                                    Zle sie wyrazilem - chodzilo mi o trase bardziej po linii prostej
                                    przez Turcje z wlotem nad jej strefe (a wiec "zahaczajaca o wody")
                                    blizej Gruzji, ktora jest krotsza niz trasa przez najblizsze z
                                    Sewastopola miejsca pod kontrola Turcji (z wlotem bardziej na
                                    zachod), ale za to dluzej przebiega nad wodami neutralnymi. Nie wiem
                                    ktoredy ten samolot lecial.

                                    A więc przez siły rosyjskie stacjonujące w Sewastopolu. Bo rozumiem,
                                    że to
                                    > "rojenie się" od statków rosyjskich na Morzu Czarnym, to taki
                                    zwrot retoryczny.

                                    Nie. Statki byly w morzu. Zablokowaly bawet wybrzeze Gruzji.

                                    >
                                    > Bezpieczniejszy, a do tego mógł się przespać - to może o to
                                    chodziło?

                                    nie sadze.

                                    > Innymi słowy uważasz za prawdopodobne, że źródło rządowe podaje
                                    nieprawdziwą
                                    > informację, jakoby przed lotem była uzgodniona z Kancelarią
                                    Prezydenta trasa do
                                    > Azerbejdżanu, a Kancelaria wspaniałomyślnie milczy?
                                    >

                                    Uwazam, ze informacja moze byc czesciowo prawdziwa, tj. np. byc moze
                                    taki WARIANT byl rowniez brany pod uwage, gdy ladowanie w Tbilisi
                                    okaze sie niemozliwe. Sytuacja byla dynamiczna i zapewne brano pod
                                    uwage rozne mozliwosci.


                                    > Raczej jak w klasycznej gownianej gierce politycznej.

                                    "Jak to sobie wyobrażasz? Kaczyński mówi do pilota "lecimy prosto do
                                    Tbilisi", a
                                    pilot odpowiada - muszę to skonsultować, po czym (po konsultacji)
                                    odmawia?"

                                    Na przyklad.

                                    "Czy
                                    odwrotnie - ma rozkaz odmawiać każdemu poleceniu prezydenta?"

                                    Tego tez w 100% nie moge wykluczyc. Prezydent twierdzi (wywiad w
                                    sygnalach dnia), ze pilot dostal pisemne polecenie lotu do Tbilisi.

                                    ".K.: Była informacja w prasie, że pilot nie usłuchał pańskiego
                                    rozkazu.

                                    L.K.: Ja nie wydawałem rozkazu, ja tylko wydałem polecenia różnym
                                    dużo wyższym niż pilot oficerom Wojska Polskiego. I oni zresztą
                                    zrealizowali moje polecenia i wydali rozkaz na piśmie.

                                    J.K.: Pilotowi.

                                    L.K.: Tak.

                                    J.K.: I pilot nie usłuchał.

                                    L.K.: I to jest sprawa sytuacji w naszej armii, o której będziemy
                                    rozmawiali z ministrem Stasiakiem, który też ma tutaj odpowiednie
                                    przemyślenia, z szefem Sztabu Generalnego, którego kadencja dobiega
                                    końca powoli."

                                    • scoutek Re: bardzo proszę: 15.08.08, 12:54
                                      michal00 napisał:

                                      > trasa jest mniej wiecej zblizona do odlegosci od wybrzeza Gruzji do
                                      > > Tbilisi. Nie wiem czy tak wlasnie lecial samolot. Jest krotsza
                                      > > trasa, ktora jednak nie zahacza o wody tureckie.
                                      [...] Zle sie wyrazilem - chodzilo mi o trase bardziej po linii prostej
                                      > przez Turcje z wlotem nad jej strefe (a wiec "zahaczajaca o wody")
                                      > blizej Gruzji, ktora jest krotsza

                                      a ty w ogole zdajesz sobie sprawe, ze korytarze powietrzne zwykle nie sa po
                                      najkrotszzej linii wyznaczane? i to nie jest tak, ze lecimy sobie tak jakbysmy
                                      sobie chcieli? prosto na przestrzal?
                                      wiesz tak dla przykladu ktoredy leci samolot z Warszawy do Nowego Jorku? tak
                                      prosto jak strzelil nad Europa?
                                      doucz sie troche michas, bo pleciesz jak baba na targu
                                    • ayran Re: bardzo proszę: 15.08.08, 12:55
                                      michal00 napisał:

                                      > Zle sie wyrazilem - chodzilo mi o trase bardziej po linii prostej
                                      > przez Turcje z wlotem nad jej strefe (a wiec "zahaczajaca o wody")
                                      > blizej Gruzji, ktora jest krotsza niz trasa przez najblizsze z
                                      > Sewastopola miejsca pod kontrola Turcji (z wlotem bardziej na
                                      > zachod), ale za to dluzej przebiega nad wodami neutralnymi. Nie wiem
                                      > ktoredy ten samolot lecial.

                                      Dokładnie, to ja też nie wiem, ale przyjmuję za najbardziej, że leciał tak, by
                                      ominąć wody pod wyłączną kontrolą rosyjską. A obszar na południe od Sewastopola
                                      to (do 2017 roku) wspólny obszar flot rosyjskiej i ukraińskiej.



                                      > Nie. Statki byly w morzu. Zablokowaly bawet wybrzeze Gruzji.

                                      Jesli były przy wybrzeżu Gruzji, to raczej nie mogły strzelać do samolotu
                                      lecącego z Sewastopola w kierunku wód tureckich. Ale jeśli chcesz, możemy
                                      oczywiście przyjąć za alternatywny wariant, że samolot leciał najkrótszą trasą,
                                      tzn. tak, by broń Boże nie ominąć wód rosyjskich a już pod żadnym pozorem
                                      miejsc, gdzie pływały ruskie okręty.

                                      > > Bezpieczniejszy, a do tego mógł się przespać - to może o to
                                      > chodziło?
                                      >
                                      > nie sadze.

                                      Może się zdziwisz, ale ja też nie sądzę.
                                      >
                                      > > Innymi słowy uważasz za prawdopodobne, że źródło rządowe podaje
                                      > nieprawdziwą
                                      > > informację, jakoby przed lotem była uzgodniona z Kancelarią
                                      > Prezydenta trasa do
                                      > > Azerbejdżanu, a Kancelaria wspaniałomyślnie milczy?
                                      > >
                                      >
                                      > Uwazam, ze informacja moze byc czesciowo prawdziwa, tj. np. byc moze
                                      > taki WARIANT byl rowniez brany pod uwage, gdy ladowanie w Tbilisi
                                      > okaze sie niemozliwe.

                                      OK. I Kancelaria Prezydenta wspaniałomyślne nie komentuje tego, co mówi
                                      Grzegorzewski, bo co oni będą dyskutować z człowiekiem od Klicha.



                                      > Tego tez w 100% nie moge wykluczyc. Prezydent twierdzi (wywiad w
                                      > sygnalach dnia), ze pilot dostal pisemne polecenie lotu do Tbilisi.
                                      >
                                      > ".K.: Była informacja w prasie, że pilot nie usłuchał pańskiego
                                      > rozkazu.
                                      >
                                      > L.K.: Ja nie wydawałem rozkazu, ja tylko wydałem polecenia różnym
                                      > dużo wyższym niż pilot oficerom Wojska Polskiego. I oni zresztą
                                      > zrealizowali moje polecenia i wydali rozkaz na piśmie.
                                      >
                                      > J.K.: Pilotowi.
                                      >
                                      > L.K.: Tak.
                                      >
                                      > J.K.: I pilot nie usłuchał.
                                      >
                                      > L.K.: I to jest sprawa sytuacji w naszej armii, o której będziemy
                                      > rozmawiali z ministrem Stasiakiem, który też ma tutaj odpowiednie
                                      > przemyślenia, z szefem Sztabu Generalnego, którego kadencja dobiega
                                      > końca powoli."


                                      Wybacz, ale to dopiero groteskowy fragment. Czy ci ci "dużo wyżsi" byli
                                      przełożonymi pilota? Jak przekazali rozkaz na piśmie pilotowi?
                                      • michal00 Re: bardzo proszę: 15.08.08, 13:11
                                        Jesli były przy wybrzeżu Gruzji, to raczej nie mogły strzelać do
                                        samolotu
                                        > lecącego z Sewastopola w kierunku wód tureckich. Ale jeśli chcesz,
                                        możemy
                                        > oczywiście przyjąć za alternatywny wariant, że samolot leciał
                                        najkrótszą trasą,
                                        > tzn. tak, by broń Boże nie ominąć wód rosyjskich a już pod żadnym
                                        pozorem
                                        > miejsc, gdzie pływały ruskie okręty.

                                        Nie wiem, czy akurat wtedy juz okrety (nie statki) byly przy
                                        wybrzezach, czy czesciowo przy wybrzezach, nie ma to zreszta
                                        specjalnego znaczenia. Na pewno byly w morzu, tyle wiedzial pilot (a
                                        przynajmniej z latwoscia mogl sie dowiedziec. Nawiasem mowiac
                                        Juszczenko po blokadzie Gruzji zaostrzyl przepisy regulujace
                                        przemieszczanie sie floty czarnomorskiej, ktora hasala sobie do tej
                                        pory dosc swobodnie.

                                        wyborcza.pl/1,91446,5586354,Ukraina_zaostrzyla_zasady_przekraczania_granicy_dla.html


                                        > OK. I Kancelaria Prezydenta wspaniałomyślne nie komentuje tego, co
                                        mówi
                                        > Grzegorzewski, bo co oni będą dyskutować z człowiekiem od Klicha.
                                        >
                                        >

                                        Kancelaria prezydenta nie komentuje bardzo wielu artykulow prasowych
                                        z nia zwiazanych, a niezupelnie odpowiadajacych prawdzie. Nie
                                        wykluczam jednak, ze czlowiek Klicha powiedzial prawde o trasie.



                                        Wybacz, ale to dopiero groteskowy fragment. Czy ci ci "dużo wyżsi"
                                        byli
                                        > przełożonymi pilota? Jak przekazali rozkaz na piśmie pilotowi?


                                        Jezeli wydali rozkas na pismie, to nalezy przypuszczac, ze byli
                                        przelozonymi. Co do sposobu przekazania rozkazu nie moge nic
                                        powiedziec, nie wiem jak to wyglada w samolotach. Rozumiem to tak,
                                        ze pilot mial udokumentowane wydanie takiego rozkazu.
                                        • ayran Re: bardzo proszę: 15.08.08, 13:20
                                          michal00 napisał:

                                          > Nawiasem mowiac
                                          > Juszczenko po blokadzie Gruzji zaostrzyl przepisy regulujace
                                          > przemieszczanie sie floty czarnomorskiej, ktora hasala sobie do tej
                                          > pory dosc swobodnie.

                                          No wiem o tym, tylko nie wiem o czym to miałoby świadczyć - myślisz że
                                          Juszczenko tak się zdenerwował przelotem nad jednostkami ruskiej floty, ze
                                          postanowił je ukrócić? Pewnie mu marynarze z pokładu pokazywali fucki?

                                          > Kancelaria prezydenta nie komentuje bardzo wielu artykulow prasowych
                                          > z nia zwiazanych, a niezupelnie odpowiadajacych prawdzie.

                                          Ale tu nie chodzi o artykuł prasowy, tylko o wypowiedź rzecznika Sił Powietrznych.


                                          > Nie
                                          > wykluczam jednak, ze czlowiek Klicha powiedzial prawde o trasie.

                                          To bardzo wspaniałomyślne.

                                          > Jezeli wydali rozkas na pismie, to nalezy przypuszczac, ze byli
                                          > przelozonymi.

                                          Nie byłbym taki pewny. Równie dobrze Lech mógł dorwać jakiegoś generała i
                                          nakłonić go do przekazania pilotowi polecenia. Nie wygląda na to, by szczególnie
                                          zajmowały go jakieś drobiazgi typu procedury itp.

                                          > Co do sposobu przekazania rozkazu nie moge nic
                                          > powiedziec, nie wiem jak to wyglada w samolotach. Rozumiem to tak,
                                          > ze pilot mial udokumentowane wydanie takiego rozkazu.

                                          A ja rozumiem, że prezydent tak uważa.
                                          • michal00 Re: bardzo proszę: 15.08.08, 13:35
                                            No wiem o tym, tylko nie wiem o czym to miałoby świadczyć - myślisz
                                            że
                                            > Juszczenko tak się zdenerwował przelotem nad jednostkami ruskiej
                                            floty, ze
                                            > postanowił je ukrócić? Pewnie mu marynarze z pokładu pokazywali
                                            fucki?
                                            >

                                            Mysle, ze nie spodobala mu sie akcja floty wobec Gruzji i jej
                                            koncentracja na morzu czarnym. Zas pisze o tym dlatego, zeby
                                            wzmocnic teze o kontrolowaniu morza przez flote czarnomorska.

                                            Nie byłbym taki pewny. Równie dobrze Lech mógł dorwać jakiegoś
                                            generała i
                                            > nakłonić go do przekazania pilotowi polecenia. Nie wygląda na to,
                                            by szczególni
                                            > e
                                            > zajmowały go jakieś drobiazgi typu procedury itp.
                                            >

                                            Odrwocmy pytanie - czy ktokolwiek zaprzeczal, ze pisemny rozkaz
                                            istnial?

                                            • ayran Re: bardzo proszę: 15.08.08, 13:46
                                              michal00 napisał:

                                              > Mysle, ze nie spodobala mu sie akcja floty wobec Gruzji i jej
                                              > koncentracja na morzu czarnym. Zas pisze o tym dlatego, zeby
                                              > wzmocnic teze o kontrolowaniu morza przez flote czarnomorska.

                                              A my nie dyskutujemy o kontrolowaniu Morza Czarnego, tylko trasy przelotu.



                                              (...)

                                              > Odrwocmy pytanie - czy ktokolwiek zaprzeczal, ze pisemny rozkaz
                                              > istnial?
                                              >
                                              To jest wypowiedź Lecha z wczoraj. Wczoraj była tez mowa o raporcie, który
                                              złożył pilot. Zapewne tam była informacja, czy był rozkaz na piśmie (czy raczej
                                              w formie równoważnej), kto go wydał i dlaczego (jeśli był) nie został wykonany.
                                              To nawet ciekawe zagadnienie i chętnie się dowiem jak było.
                                              • michal00 Re: bardzo proszę: 15.08.08, 13:51
                                                > A my nie dyskutujemy o kontrolowaniu Morza Czarnego, tylko trasy
                                                przelotu.

                                                Ale to sa zagadnienia ze soba zwiazane. Okrety maja bron plot., byc
                                                moze rowniez samoloty mysliwskie na pokladach.

                                                > To nawet ciekawe zagadnienie i chętnie się dowiem jak było.

                                                ja tez.
            • wiewiorzasta Re: bellka 15.08.08, 12:36
              michal00 napisał:

              > > Double-Oh'owi,
              >
              > A co to znowu za kuriozum?

              Wolisz Podwójne-Ziobro czy Double-Null? No problemo.


              > >jak Katarynie, gdy fakty nie pasują, to je radośnie pomija :)))
              >
              > Jakie fakty? Masz na mysli wynurzenia klichowego podchujaszczego?
              > Mimo wszystko warto zachowac minimum powagi.

              Lepsze wynurzenia klichowego podchujaszczego, który się zna na tym, o czym mówi, niż kaczkowego podchujaszczego, który nie ma pojęcia o czym pisze, za to wydaje mu się, że jest taaaaki mUNdry, bo wg niego prezydent przecież może kazać pilotowi zmienić trasę nawet o 5000 km - cos innego jest dowodem "dziadowskiego państwa".


              > Wykazalas wlasnie, ze umiesz wkleic tekst, a nawet go przeczytac. Na
              > tym niestety koncza sie twoje kwalifikacje.

              Och, ty nawet tego nie potrafisz.


              > Kazdy srednio
              > rozgarniety czlowiek powinien zauwazyc, ze cos nie gra w tym, co
              > mowi szczekaczka Klicha i

              Każdy nawet PiSiowo rozgarnięty człowiek powinien zauważyć, że chrzanienie o tym, jak to prezydent, premier czy minister rzUNdzi na pokładach samolotów, jest chrzanieniem dla sztuki. Ale nie ty, prawda?


              > zadac sobie przynajmniej nastepujace
              > pytania:
              >
              > 1. Jezeli prawda jest, ze trase lotu ustalila kancelaria prezydenta
              > (podlegla prezydentowi), ktorej pilot poslusznie posluchal, to
              > dlaczego nie posluchal polecenia zmiany trasy lotu?

              Dlaczego miałby posłuchać? Gdyby na lotnisku w Tblisi była mgła, a prezydent twierdził, że chce mimo to wylądować na tymże lotnisku, bo tak mu się podoba wbrew bezpieczeństwu, pilot też powinien usłuchać?


              > 2. Jak to mozliwe, ze pilot nie wiedzial w jakim stanie jest
              > lotnisko itd., skoro lacznosc z Gruzja nie zostala zerwana?

              Bo planowo mieli lecieć do Azerbejdżanu? Bo żeby gdzieś wylądować, to trzeba mieć zgodę wieży? Bo latanie i lądowanie w strefach zagrożonych zestrzeleniem bez wcześniejszych uzgodnień korytarza powietrznego jest wbrew zasadom lotniczym? Ba! Latanie i lądowanie nawet w czasach pokoju wbrew wcześniejszym ustaleniom bez konieczności jest wbrew zasadom lotniczym.
              Wybierz sobie, Podwójne Zioberko.


              > 3. Dlaczego pilot obawial sie lotu nad terytorium Gruzji, a nie
              > obawial sie lotu nad Morzem Czarnym (zakladam, ze nie lecial nad
              > terytorium Rosji), gdzie roi sie od okretow rosyjskich?

              Może dlatego, że przelot nad Morzem Czarnym został wcześniej ustalony. Ze stroną rosyjską również. A przelot nad terytorium kontrolowanym przez Rosjan bez wcześniejszych ustaleń mogło spowodować pięć prezydenckich trupów.


              > 4. Dlaczego trasa samolotem do Azerbejdzanu, a nastepnie samochodami
              > do Tbilisi mialaby byc bezpieczniejsza dla pasazerow, niz trasa
              > bezposrednio samolotem do Tbilisi - wszak droga do Tbilisi
              > znajdowala sie w zasiegu artylerii i samolotow rosyjskich, mogly tez
              > tam sie pojawic wojska ladowe?

              O planach i ustaleniach już nie będę. Nawet do ciebie musiało to dotrzeć...


              > Reasumujac: wklejony cytat ze szczekaczki klichowej nie moze mnie
              > zadawalac, gdyz z daleka cuchnie sciema. Musisz szukac dalej.

              Pewien jesteś, że ja cokolwiek muszę? Dla ciebie pewnie do dzisiaj niepowiadomienie Kaczusia, że się zwalił CASA jest winą MONu, a nie opieprzania się BBN zamykającego kiosk o 16.15. Do pewnych głów nic nie dociera - nawet fakty i logika. Posiadasz jedną z nich :)
              • michal00 Re: bellka 15.08.08, 12:48
                Niestety znowu sie nie sprawdzilas. Belkotliwy i napastliwy tekst
                bez odniesien do zrodel, logicznie niezborny. Przykro mi, ale ze
                wzgledu na twoja dzisiejsza wyrazna niedyspozycje nie pogadamy sobie
                wiecej. Moze innym razem.
                • wiewiorzasta Re: bellka 15.08.08, 12:58
                  michal00 napisał:

                  > Niestety znowu sie nie sprawdzilas. Belkotliwy i napastliwy tekst

                  Ojej, wzruszyłam się - chlip, chlip... Zwłaszcza przy 'bełkotliwości i napastliwości' :))))))))))


                  > bez odniesien do zrodel,

                  Zioberko Podwójne, ty gdybyś nawet dostał źródła, to i tak byś im nie uwierzył - chyba że Szef by ci Prawdę Objawioną przedstawił.


                  > logicznie niezborny.

                  W którym miejscu, double-oh, no w którym?


                  > Przykro mi, ale ze
                  > wzgledu na twoja dzisiejsza wyrazna niedyspozycje nie pogadamy sobie
                  > wiecej. Moze innym razem.

                  Tak, tak. Jasssssne :)))))))))))
    • pla_cebo Re: Aż się wierzyć nie chce! 14.08.08, 21:40
      wojciechsadurski.salon24.pl/88550,index.html
      Bo, rozwinmy wreszcie znaną strofę Gałczyńskiego: „Gdy wieje wiatr historii/
      Ludziom, jak pięknym ptakom/ Rosną skrzydła. Natomiast / Trzęsą się portki pętakom."
      Petaki pisza wtedy watki o niczym...

      • kombinator83 Re: Aż się wierzyć nie chce! 14.08.08, 21:48
        Nie no trochę już facet przesadza, jakby się znał na pilotowaniu to
        sam powinien latać tym złomem
    • ka12332 Re: Aż się wierzyć nie chce! 14.08.08, 23:19
      bogu dziękować że ony nie pożyczył od duplikatu różowego pistoleciku i nie
      zaczął pilotowi grozić
    • jola_iza Re: Aż się wierzyć nie chce! !. 17.08.08, 22:28
      feministka.inaczej napisała:
      Upss:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka