Dodaj do ulubionych

Oszołom, wytłumacz mi jedną rzecz

IP: *.gazeta.pl / *.de 11.10.03, 15:06
Czy rozłam w LPR i powstanie RKNu to wynik jakiegoś merytorycznego sporu, czy
tylko celowe robienie sztucznego tłoku? Dwie oddzielne formacje wypowiadają
się przecież osobno w parlamencie. I w ten oto sposób mamy okazję wysłuchać w
tej samej debacie zarówno posła Stryjewskiego, jak i posła Wrzodaka. To
pachnie spiskiem. Oszołom wytłumacz to.
Obserwuj wątek
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Oszołom, wytłumacz mi jedną rzecz 11.10.03, 15:29
      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

      > Czy rozłam w LPR i powstanie RKNu to wynik jakiegoś merytorycznego sporu, czy
      > tylko celowe robienie sztucznego tłoku? Dwie oddzielne formacje wypowiadają
      > się przecież osobno w parlamencie. I w ten oto sposób mamy okazję wysłuchać w
      > tej samej debacie zarówno posła Stryjewskiego, jak i posła Wrzodaka. To
      > pachnie spiskiem. Oszołom wytłumacz to.

      - część pdziałaczy w RKNU(Połanecki,Gudzowski) została w LPR i większa część
      posłów PP (Porozumienie Polskie Jana Łopuszańskiego) tak więc rozłam dotyczył
      tych malych partyjek a nie samego LPRu. LPR w 2001 była de fakto koalicją kilku
      ugrupowań ale te zgodziły się startować pod szyldem LPR w celu ominięcia 8%-
      towego progu wyborczego dla koalicji. w Łonie LPR góre zaczęły braćambicję
      poszczególnych liderów...z rozgrywki zwycięsko wyszedł Giertych a właściwie
      tandem Giertych Wrzodak Kotlinowski. Przed wyborami samorządowymi w ub.r
      Macierewicz utworzył konkurencyjny komitet Razem Polsce który przepadł z
      kretesem podobnie ale tylko w skali lokalnej postąpil Łopuszański..on również
      przegrał a co więcej wiekszość dzialaczy PP zanegowała pozycję Łopuszańskiego
      jako lidera tej partii. W efekcie ci co sie nie zgadzali z Łopuszańskimz
      apisali sie do partii o nazwie LPR podobnie postąpili niektórzy dzialacze RKN (
      posłeł Gudzowski oraz działacze terenowi Polanecki i prof. Bender)
      ponadto do LPR w tym sammym mniej więcej czasie przystąpili uciekinierzy z PSL
      B.Pek i dr. D.Grabowski oraz poseł PiS z Lublina A. Mańka..pod koniec ub.r z
      LPR wyskoczył G. Janowski a w tym roku wypieprzyliśmy posła Kopczynskiego bo w
      komisji śledczej zaczął trzymac stronę Michnika i komuchów z Ordynackiej
      jednoczesnie! obecnie klub LPR liczy sobie 28 posłów. niebawem mandat posła
      straci poseł Lusnia który jest w RKN Macierewicza (kłamstwo lustracyjne okazał
      sie agentem SB lada dzień ma się w tej sprawie zacząć proces lustracyjny).
      Otrzymujemy ponadto sygnały że do LPR chce dobić kilku obecnych posłów PSL.
      (Dobrosz, Podkański, Kalemba, a być moze nawet Kłopotek i Pawlak!)
      • bratek4 bez względu na wartości 11.10.03, 15:31
        " LPR w 2001 była de fakto koalicją kilku ugrupowań ale te zgodziły się
        startować pod szyldem LPR w celu ominięcia 8%-towego progu wyborczego dla
        koalicji".

        Czy to po chrześcijańsku tak omijać prawo?
        • oszolom.z.radia.maryja Re: bez względu na wartości 11.10.03, 15:55
          bratek4 napisał:

          > " LPR w 2001 była de fakto koalicją kilku ugrupowań ale te zgodziły się
          > startować pod szyldem LPR w celu ominięcia 8%-towego progu wyborczego dla
          > koalicji".
          >
          > Czy to po chrześcijańsku tak omijać prawo?

          -LPR nie jest partią katolicką tylko narodową
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: bez względu na wartości IP: *.gratka.pl 11.10.03, 16:03
            Oj, Oszołom, nieładnie tak oszukiwać naród.
            • oszolom.z.radia.maryja Re: bez względu na wartości 11.10.03, 16:08
              Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

              > Oj, Oszołom, nieładnie tak oszukiwać naród.

              - to nie LPR oszukała a ci z RKN i PP którzy upierali się przy tych swoich
              patryjkach..poza tym co nie jest zabronione jest dozwolone
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Ho, ho! IP: *.gratka.pl 11.10.03, 16:16
                "co nie jest zabronione, jest dozwolone"
                Nie spodziewałem się tego po Tobie. Czyżbyś popierał liberalną gospodarkę?
                Pamiętasz chyba, że Miller ogłosił się liberałem gospodarczym i powiedział
                dokładnie to samo w kwestii przedsiębiorczości. Czy to znaczy, że Ty się uczysz
                razem z Millerem?
                • oszolom.z.radia.maryja Re: Ho, ho! 11.10.03, 16:23
                  Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                  > "co nie jest zabronione, jest dozwolone"
                  > Nie spodziewałem się tego po Tobie. Czyżbyś popierał liberalną gospodarkę?
                  > Pamiętasz chyba, że Miller ogłosił się liberałem gospodarczym i powiedział
                  > dokładnie to samo w kwestii przedsiębiorczości. Czy to znaczy, że Ty się
                  uczysz
                  >
                  > razem z Millerem?

                  - nie wiedziałem że liberalizm przejawia się w braku szacunku dla prawa..
                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Ho, ho! IP: *.gratka.pl 11.10.03, 16:33
                    Pytam, bo sam użyłeś tego zwrotu. Czy to dotyczy tylko działaczy LPR?
                    • oszolom.z.radia.maryja Re: Ho, ho! 11.10.03, 17:45
                      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                      > Pytam, bo sam użyłeś tego zwrotu. Czy to dotyczy tylko działaczy LPR?

                      - jakiego zwrotu? niepamiętam już..
                      • Gość: GoniącyPielęgniarz Oszołom, przestań kręcić. Wiesz, o czym mówię. IP: *.gratka.pl 11.10.03, 18:49
                        Post nr6 w tym wątku.
                        "co nie jest zabronione, jest dozwolone"
                        • oszolom.z.radia.maryja Re: Oszołom, przestań kręcić. Wiesz, o czym mówię 11.10.03, 19:36
                          Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                          > Post nr6 w tym wątku.
                          > "co nie jest zabronione, jest dozwolone"

                          -oczywiscie..pamiętaj też o jeszcze jednej zasadzie jakiekolwiek watpliwości
                          roztrzyga się na korzyść oskarżonego
                          • Gość: GoniącyPielęgniarz Jak pięcioletniemu dziecku IP: *.gratka.pl 11.10.03, 19:52
                            Na moje pytanie na temat łączenia się pod szyldem LPR przed wyborami po to, aby
                            łatwiej się dostać do Sejmu, a później znowu podzielić, odpowiedziałeś, że "co
                            nie jest zabronione, jest dozwolone". Ja stwierdziłem, że Miller ogłosił się
                            liberałem i to samo powiedział na temat gospodarki. Ty odpowiedziałeś na to, że
                            nie wiedziałeś, że liberalizm przejawia się w braku szacunku dla prawa. Pytam
                            więc, czy LPR i jego otoczenie może w tej sprawie zachować inne standardy
                            moralne od przedsiębiorców? Tylko o takie proste pytanie mi chodzi. Ja nie
                            krytykuję, ani nie popieram teraz stwierdzenia "co nie jest zabronione, jest
                            dozwolone". Chodzi mi raczej o Twoje podwójne standardy, jakie przyłożyłeś do
                            tych dwóch spraw. Wyjaśnij to.
                            • bratek4 standardy tu i tam 11.10.03, 20:00
                              Pielęgniarzu, oszołom naprawdę już nie pamięta, które standardy gdzie stosował.
                              I ja dobrze rozumiem, dlaczego. Dajże mu spokój, po co ma się chłopak
                              frustrować?
                              Poza tym z faszystami ciężko się gada.
                              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: standardy tu i tam IP: *.gratka.pl 11.10.03, 20:15
                                Masz rację, Bratku. Bóg mi świadkiem, że robiłem, co mogłem.
                                Pewnie nie odpowie na konkretne pytanie, tylko znowu coś zamydli. Już po
                                wczorajszym unikaniu odpowiedzi powinienem był zaprzestać.
                                • Gość: bratek o wyrozumiałość dla poszkodowanych przez los IP: *.biaman.pl 11.10.03, 20:19
                                  Choć też rozumiem, że jak się o. sam o to prosi, to nie sposób nie kopnąć go w
                                  zadek. Ale z drugiej strony można być posądzonym o sadyzm i bicie
                                  niepełnosprawnych. Szkoda wysiłku.
                                • basia.basia Re: standardy tu i tam 11.10.03, 20:21
                                  Poddałeś się!?
                                  A ja myślałam, że Ty GP przeprowadzasz terapię. W myśl zasady
                                  mówiącej, że profilaktyka jest tańsza niż leczenie. Obserwo-
                                  wałam Twoje starania z wielkim zainteresowaniem. Pacjent nie
                                  bluzga, wyraża chęć współpracy, pełen dobrej woli jest!
                                  Czegóż chcieć więcej?
                                  Cierpliwości:)
                                  • Gość: bratek Re: standardy tu i tam IP: *.biaman.pl 11.10.03, 20:29
                                    Kiepsko. Może za dużo seriali?:) Musisz więcej poćwiczyć.
                                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: standardy tu i tam IP: *.gratka.pl 11.10.03, 20:47
                                    Są rzeczy, które się filozofom nie śniły, a co dopiero mi :)
                                    Zobaczymy. Ja chciałem tylko doprowadzić do racjonalizacji dyskusji, a Oszołom
                                    uciekł w niewiadomym kierunku. Jestem trochę bezsilny z takiej sytuacji.
                                    Myślałem, że to facet z jajami...
                                    • basia.basia Pozytywny rezultat terapii 11.10.03, 21:11
                                      Nie doceniłam Cię. Dotychczasowe Twoje starania sprawiły,
                                      że pacjent ozdrowiał:). Jeśli się jeszcze kiedyś pojawi
                                      to na sam Twój widok przypomni sobie jak go kurowałeś
                                      i uda się w niewaidomym kierunku:)

                                      Co do drugiego podopiecznego - zmieniałam zdanie - to adept
                                      Twojej profesji, który oby skorzytał na przestawaniu z Tobą:)

                                      pzdr
                                      • Gość: UFO Re: Pozytywny rezultat terapii IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:21
                                        nie zmieniaj zdania zbyt często, bo nie będzie wiadomo, któremu ufać.
                                      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Pozytywny rezultat terapii IP: *.gratka.pl 11.10.03, 21:24
                                        Oszołom właśnie wrócił. Mi chodziło jednak o coś innego. Tylko coś chciałem
                                        sprawdzić, bo wiem, że pacjent robi sobie w dużej mierze jaja, do czego sam się
                                        kiedyś przyznał. Chciałem tylko tak ogólnie się o czymś przekonać.

                                        pzdr
                                • basia.basia Re: standardy tu i tam 11.10.03, 20:23
                                  GP,
                                  Czy Ty masz dwóch podopiecznych?:)
                                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: standardy tu i tam IP: *.gratka.pl 11.10.03, 20:43
                                    ???
                                    Już tutaj Jeden prowadził dzisiaj krótkie, forumowe śledztwo w sprawie mojej
                                    osoby :)
                                    A o co chodzi z tym drugim pacjentem?
                                    • Gość: bratek śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 20:59


                                      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                      > ???
                                      > Już tutaj Jeden prowadził dzisiaj krótkie, forumowe śledztwo w sprawie mojej
                                      > osoby :)

                                      W miarę skuteczne? :)

                                      > A o co chodzi z tym drugim pacjentem?

                                      Ech, widać, że nie znasz wenezuelskich seriali.
                                      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: śledztwa i intrygi IP: *.gratka.pl 11.10.03, 21:16
                                        No i cóż ja mam Ci odpowiedzieć :)?
                                        Powiem tak:
                                        W sprawie pierwszej milczę jak groop
                                        W sprawę seriali nie zamierzam się wypowiadać
                                        • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 21:18
                                          Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                          > No i cóż ja mam Ci odpowiedzieć :)?
                                          > Powiem tak:
                                          > W sprawie pierwszej milczę jak groop
                                          > W sprawę seriali nie zamierzam się wypowiadać



                                          He, he, zaczynam mieć pewne podejrzenia w sprawie pierwszej :)
                                          • Gość: prokuratoroczko Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:31
                                            kataryna.kataryna napisała:

                                            > Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):
                                            >
                                            > > No i cóż ja mam Ci odpowiedzieć :)?
                                            > > Powiem tak:
                                            > > W sprawie pierwszej milczę jak groop
                                            > > W sprawę seriali nie zamierzam się wypowiadać
                                            >

                                            > He, he, zaczynam mieć pewne podejrzenia w sprawie pierwszej :)

                                            A widzisz? W sprawie pierwszej mam pewność, a i w sprawie drugiej podobnie.

                                          • basia.basia Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 21:34
                                            Ciężki los ma ten pielęgniarz:)
                                            Taką ładną ma ksywę, nie płosz go:)

                                            ps
                                            Czytałaś Kataryna felieton Pilcha z ostatniej Polityki?
                                            Jest tam o napaści Michnika na KKZ, o kś itd.
                                            • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 21:39
                                              basia.basia napisała:

                                              > Ciężki los ma ten pielęgniarz:)
                                              > Taką ładną ma ksywę, nie płosz go:)
                                              >
                                              > ps
                                              > Czytałaś Kataryna felieton Pilcha z ostatniej Polityki?
                                              > Jest tam o napaści Michnika na KKZ, o kś itd.



                                              Nie czytałam, Paradowska tak mnie denerwuje, że porzuciłam Politykę a niedługo
                                              będę sobie musiała odpuścić Lożę Prasową, bo tam się nie da kartek przerzucić
                                              jak skrzeczy. Nie mogę kobiety zdzierżyć. Toeplitz przynajmniej się mało odzywa
                                              i da się znieść, a ta nawija jak kataryna. A mam tam swojego ulubieńca
                                              wicemichnika Stasińskiego, niestety, zauważyłam, że z tej sympatii do niego
                                              przejęłam pewną jego manierę językową.
                                              • basia.basia Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 22:29
                                                kataryna.kataryna napisała:

                                                A mam tam swojego ulubieńca
                                                > wicemichnika Stasińskiego, niestety, zauważyłam, że z tej sympatii do niego
                                                > przejęłam pewną jego manierę językową.

                                                ??????????
                                                • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 22:35
                                                  basia.basia napisała:

                                                  > kataryna.kataryna napisała:
                                                  >
                                                  > A mam tam swojego ulubieńca
                                                  > > wicemichnika Stasińskiego, niestety, zauważyłam, że z tej sympatii do nieg
                                                  > o
                                                  > > przejęłam pewną jego manierę językową.
                                                  >
                                                  > ??????????



                                                  No co? Mądrze mówi i jest na czym oko zawiesić :)
                                                  • Gość: Paolo Piosenkarz zapomniałaś o mojej skromności IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:26
                                                    > > przejęłam pewną jego manierę językową.
                                                    >
                                                    > ??????????

                                                    No co? Mądrze mówi i jest na czym oko zawiesić :)

                                                    Oko? To chyba manię oczną miałaś na myśli?
                                                  • kataryna.kataryna Re: zapomniałaś o mojej skromności 11.10.03, 23:31
                                                    Gość portalu: Paolo Piosenkarz napisał(a):

                                                    > > > przejęłam pewną jego manierę językową.
                                                    > >
                                                    > > ??????????
                                                    >
                                                    > No co? Mądrze mówi i jest na czym oko zawiesić :)
                                                    >
                                                    > Oko? To chyba manię oczną miałaś na myśli?



                                                    Jaką manię oczną znowu? :)
                                                  • Gość: bzzz Re: zapomniałaś o mojej skromności IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:36
                                                    :)))
                                                    to ja mam manię oczną. Czas znów pociągnąć z manierki.
                                            • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 21:41
                                              basia.basia napisała:

                                              > Ciężki los ma ten pielęgniarz:)
                                              > Taką ładną ma ksywę, nie płosz go:)
                                              >
                                              > ps
                                              > Czytałaś Kataryna felieton Pilcha z ostatniej Polityki?
                                              > Jest tam o napaści Michnika na KKZ, o kś itd.


                                              Ale jestem dzisiaj roztargniona, rozpisałam się o głupotach a zapomniałam na
                                              temat. W Przekroju jest niezły felieton o Michniku, autorstwa Śpiewaka.

                                              Właśnie zajrzałam na stronę Polityki, nic tam nie ma o Michniku. Pamiętasz
                                              tytuł?
                                              • Gość: pomocnadłoń Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:42
                                                Właśnie zajrzałam na stronę Polityki, nic tam nie ma o Michniku. Pamiętasz
                                                tytuł?

                                                "Fiorella Nutella". Basia się pomyliła, to nie w "Polityce", tylko na Polsacie
                                                367.
                                              • basia.basia O puszczaniu nerwów - Pilch 11.10.03, 21:50
                                                Zrobiłam prasówkę a zawsze sprawdzam Pilcha.
                                                On jest nierówny ale czasami ma fantastyczne
                                                teksty, jak ten o Saddamie Husajnie i dr Zdrojewskiej.
                                                Ten mi sie nie wydaje nadzwyczajny ale są tam takie różne ...

                                                Sprawdzałam Przekrój i nie zauważyłam tekstu o Michniku.
                                                Poszukam znowu.

                                                ps
                                                Bardzo lubię Pawła Śpiewaka. Bardzo lubię wyobrażać sobie
                                                (forumując), że pod różnymi ksywami ukrywają się osoby
                                                znane stąd lub owąd. Nie pojawia się ostatnio podwójny
                                                skrzypek - taki muzyczny nick:)
                                                • Gość: zastosowana Re: O puszczaniu nerwów - Pilch IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:54
                                                  "Sprawdzałam Przekrój i nie zauważyłam tekstu o Michniku.
                                                  Poszukam znowu".

                                                  Jak to się nazywa, gdy ktoś ze sobą gada?
                                                  :)
                                                • kataryna.kataryna Re: O puszczaniu nerwów - Pilch 11.10.03, 21:54
                                                  basia.basia napisała:

                                                  > Zrobiłam prasówkę a zawsze sprawdzam Pilcha.
                                                  > On jest nierówny ale czasami ma fantastyczne
                                                  > teksty, jak ten o Saddamie Husajnie i dr Zdrojewskiej.
                                                  > Ten mi sie nie wydaje nadzwyczajny ale są tam takie różne ...



                                                  Na ich stronie jest jakiś inny tekst Pilcha.


                                                  > Sprawdzałam Przekrój i nie zauważyłam tekstu o Michniku.
                                                  > Poszukam znowu.


                                                  Nie ma, oni tylko większe teksty dają na strone a ten felieton jest tam gdzie
                                                  kiedyś był ten tekst młodego dziennikarza o pytaniach na jakie nie chciał
                                                  odpowiedzieć Michnik, musiałam go tu wtedy przepisywać z papierowej wersji.


                                                  > ps
                                                  > Bardzo lubię Pawła Śpiewaka. Bardzo lubię wyobrażać sobie
                                                  > (forumując), że pod różnymi ksywami ukrywają się osoby
                                                  > znane stąd lub owąd. Nie pojawia się ostatnio podwójny
                                                  > skrzypek - taki muzyczny nick:)


                                                  Chyba nie :)

                                                  • basia.basia O puszczaniu nerwów - Pilch - granda 11.10.03, 22:16
                                                    Akurat tę Politykę mam!
                                                    To jest granda, że w wersji internetowej nie ma!
                                                    Widzę, że na ich stronie jest felieton z poprzedniego numeru.

                                                    Wklepię Ci tylko mały fragment.

                                                    "Pytanie: Dlaczego Michnikowi w rozmowie z Kolendą-Zalewską puściły nerwy?
                                                    - jest teraz podstawowym pytaniem Polaków, gazety w tej sprawie ogłaszają
                                                    sążniste artykuły, w Internecie trawają gorączkowe czaty, sam Michnik
                                                    przeprasza za to, że puściły mu nerwy, przeprasza, nic to wszystko nie pomaga,
                                                    żadnej ulgi, znikąd pocieszenia ...

                                                    Oczywiście nerwy Michnikowi puściły z powodu dotknięcia przez dziennikarkę
                                                    punktu, na który jest on specjalnie i chyba przesadnie uwrażliwiony - jest to
                                                    punkt streszczający w sobie relację naczelnego "Wyborczej" z Pałacem
                                                    Prezydenckim. Państwowotwórcza troska, by broń Boże najlżejszy cień, cień
                                                    cienia nie padł na Pałac, jest ze wszech miar chwalebna, ale jest też
                                                    nadmierna. ..."

                                                    ps
                                                    No i po co to ukrywać?
                                              • basia.basia Śpiewak w Przekroju? 11.10.03, 21:57
                                                Jesteś pewna, że w Przekroju?
                                                Ostatnim? Nie mogę znaleźć.
                                                • kataryna.kataryna Re: Śpiewak w Przekroju? 11.10.03, 21:59
                                                  basia.basia napisała:

                                                  > Jesteś pewna, że w Przekroju?
                                                  > Ostatnim? Nie mogę znaleźć.


                                                  Po lewej stronie. W tytule jest chyba coś o przymiotnikach.
                                                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Śpiewak w Przekroju? IP: *.worldspice.net / *.worldspice.net 11.10.03, 22:21
                                                    A to nie chodzi przypadkiem o ten tekst o Łuczywo?

                                                    A w "Polityce" wrzucają do internetu każdy numer po kawałku przez kilka dni,
                                                    więc możliwe, że Pilch będzie do czsu wydania kolejnego numeru.
                                                  • kataryna.kataryna Re: Śpiewak w Przekroju? 11.10.03, 22:26
                                                    Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                                    > A to nie chodzi przypadkiem o ten tekst o Łuczywo?


                                                    Nie, tekst o Łuczywo jest osobno, tamten to taki felietonik o umiłowaniu
                                                    Michnika do przymiotników. O Michniku.


                                                    > A w "Polityce" wrzucają do internetu każdy numer po kawałku przez kilka dni,
                                                    > więc możliwe, że Pilch będzie do czsu wydania kolejnego numeru.
                                                  • basia.basia Re: Śpiewak w Przekroju? 11.10.03, 22:32
                                                    Zlituj się i wrzuć link:)
                                                    Ja nie jestem tak biegła jak Ty.
                                                    Nie mogę znaleźć.
                                                  • kataryna.kataryna Re: Śpiewak w Przekroju? 11.10.03, 22:37
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Zlituj się i wrzuć link:)
                                                    > Ja nie jestem tak biegła jak Ty.
                                                    > Nie mogę znaleźć.



                                                    Śpiewaka nie ma w internecie, Łuczywo jest zaraz jak się wchodzi na ich
                                                    stronę "Pani Gazeta", link nic nie da bo strona jest robiona w sposób
                                                    uniemożliwiający linkowanie.
                                          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: śledztwa i intrygi IP: *.worldspice.net / *.worldspice.net 11.10.03, 21:50
                                            Jako nowy, nie mam pojęcia, o czym mówicie. Chyba po tych długich rozmowach na
                                            temat afery Rywina i spisków wokół niej szukacie czegoś świeżego i
                                            upatrzyliście sobie biednego pielęgniarza :)

                                            W sprawie p. Jagnieszki.
                                            Mi się wydaje, że to ona, ale nie jestem pewien.
                                            • Gość: gniewek Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:51

                                              "W sprawie p. Jagnieszki.
                                              Mi się wydaje, że to ona, ale nie jestem pewien".


                                              Zwłaszcza, że jesteś nowy :)
                                              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: śledztwa i intrygi IP: *.worldspice.net / *.worldspice.net 11.10.03, 21:55
                                                Tak tylko napisałem, żeby dać Wam możliwość snucia kolejnych intryg pod moim
                                                adresem.
                                                • Gość: minderfinder Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:59
                                                  to i ja Ci powiem, że ja nie jestem ja, tylko Fionella Marinella. A teraz
                                                  zamykam internet i idę zrobić coś pożytecznego dla Ojczyzny. Na przykład kupię
                                                  butelkę wina.
                                                • basia.basia Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 22:37
                                                  Milczałabym jak groob. I cóż z tego kiedy inni
                                                  mają długie jęzory i na dodatek rzadko zaglądają
                                                  do swoich skrzynek;)
                                                  • Gość: mój świat Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:11
                                                    "Milczałabym jak groob. I cóż z tego kiedy inni
                                                    mają długie jęzory i na dodatek rzadko zaglądają
                                                    do swoich skrzynek;)

                                                    Ja na przykład zaglądam często, ale mam w nich zamontowane skuteczne filtry,
                                                    które automatycznie rozpoznają wroga i - trach! - kasują co trzeba. A więc
                                                    świat, który wytworzyłem sobie wirtualnie, jest przyjacielski, ciepły i
                                                    życzliwy. Prawie taki jak ten prawdziwy.
                                            • Gość: kpthook Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:52
                                              "W sprawie p. Jagnieszki.
                                              Mi się wydaje, że to ona, ale nie jestem pewien".

                                              A poza tym my się zazwyczaj zgadzamy, więc nic dziwnego, że sądzisz, że to ona.
                                              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: śledztwa i intrygi IP: *.worldspice.net / *.worldspice.net 11.10.03, 21:56
                                                Jak dotychczas zgodziliśmy się co do tego, że Anita nadaje się na wieczór
                                                kawalerski do otwierania piwa.
                                                • Gość: BIAMAN Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 22:01
                                                  nie tylko. A czyż nie było rzetelną współpracą z mojej strony informowanie Cię
                                                  o kolejnych zbiegłych pacjentach, za którymi pościg niezwłocznie podejmowałeś?
                                                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: śledztwa i intrygi IP: *.worldspice.net / *.worldspice.net 11.10.03, 22:26
                                                    W sumie to masz rację z tymi zgłoszeniami.
                                                    Dobrze, że masz takie unikalne IP, bo używasz tylu nicków, że trudno się
                                                    połapać.
                                                • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 22:01
                                                  Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                                  > Jak dotychczas zgodziliśmy się co do tego, że Anita nadaje się na wieczór
                                                  > kawalerski do otwierania piwa.


                                                  Giniący, jak Ty to robisz, że zmieniasz IP? Też bym tak chciała.
                                                  • Gość: ronaldo Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 22:04
                                                    Cześć Kataryna.
                                            • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 21:58
                                              Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                              > Jako nowy, nie mam pojęcia, o czym mówicie. Chyba po tych długich rozmowach
                                              na
                                              > temat afery Rywina i spisków wokół niej szukacie czegoś świeżego i
                                              > upatrzyliście sobie biednego pielęgniarza :)


                                              Już nie będziemy :)


                                              > W sprawie p. Jagnieszki.
                                              > Mi się wydaje, że to ona, ale nie jestem pewien.


                                              To ona. Mnie tylko zastanawia brak spójności między doświadczeniem a tym do
                                              czego ją ono doprowadziło. Gniew za nieukarane winy komuny sprawił, że teraz
                                              najgłośniej krzyczy o tym, że trzeba niektórym nieukaranym czym prędzej znowu
                                              oddać pełnię władzy. To jest niesamowite, bunt, który nie znalazł swojej
                                              sprawiedliwości rzucił ją pod wpływ niegdysiejszego obiekttu buntu. Chyba
                                              bełkoczę :)
                                              • Gość: on Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 22:03
                                                że trzeba niektórym nieukaranym czym prędzej znowu
                                                > oddać pełnię władzy. To jest niesamowite, bunt, który nie znalazł swojej
                                                > sprawiedliwości rzucił ją pod wpływ niegdysiejszego obiekttu buntu. Chyba
                                                > bełkoczę :)

                                                Nie bełkoczesz, ale kto inny z pewnością. Zauważ jednakowoż, że ktoś te
                                                nieszczere żale Jagnieszki kupił.
                                              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: śledztwa i intrygi IP: *.worldspice.net / *.worldspice.net 11.10.03, 22:13
                                                Ktoś tutaj wcześniej napisał, że ona z nienawiści do Michnika tak pisze wokół
                                                tej całej afery. Ja znam jej teksty tylko od tej strony i nie wiem nawet jak
                                                dawno temu ona się zainstalowała na tym forum. Bo ja niedawno. Trochę dziwne
                                                jest też jej podejście do niektórych osób, które jawnie sobie z niej kpią :)
                                                • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 22:25
                                                  Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                                  > Ktoś tutaj wcześniej napisał, że ona z nienawiści do Michnika tak pisze wokół
                                                  > tej całej afery. Ja znam jej teksty tylko od tej strony i nie wiem nawet jak
                                                  > dawno temu ona się zainstalowała na tym forum. Bo ja niedawno. Trochę dziwne
                                                  > jest też jej podejście do niektórych osób, które jawnie sobie z niej kpią :)


                                                  Ona już tu chwilę jest, wcześniej jako Agnieszka. Mam wrażenie, że to jakiś
                                                  dziwny rodzaj buntu, jakby ona specjalnie tak pisała, żeby się podkładać. Broni
                                                  osób niewartych bronienia tak zapalczywie i wbrew wszystkiemu, jakby była
                                                  niespełna rozumu. A przecież nie jest. Jest z tej grupy, których rozczarowanie
                                                  niepełnym sukcesem transformacji popycha do zwrócenia się przeciwko jej
                                                  architektom.
                                                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: śledztwa i intrygi IP: *.worldspice.net / *.worldspice.net 11.10.03, 22:44
                                                    Ona się jawnie podkłada i to widać nie tyle w samej treści, ale raczej w
                                                    formie, w jakiej to robi. A może to nie chodzi o te osoby niewarte bronienia,
                                                    tylko o osoby piszące na forum? Zobaczyła, co się tutaj dzieje, jak bronią
                                                    Michnika i postanowiła "działać". To + niechęć do michnikowców za grubą kreskę
                                                    oraz kampanię Michnika po 89r. w sprawie komuny, w pewnym sensie michnikowy
                                                    monopol na prawdę przez te wszystkie lata i mamy p.J. A reszty prawicy może nie
                                                    lubić, bo mają zbyt radykalne poglądy jak dla niej. Ostatnio pisała też, że
                                                    dekomunizacja to nie radykalizm. Ona może mieć prawicowe poglądy, jeżeli chodzi
                                                    o wizję instytucjonalną i gospodarczą państwa, a kwestie obyczajowe to centrum
                                                    lub lewica.
                                                    Ale głupot napisałem :)
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 22:53
                                                    Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                                    > Ona się jawnie podkłada i to widać nie tyle w samej treści, ale raczej w
                                                    > formie, w jakiej to robi. A może to nie chodzi o te osoby niewarte bronienia,
                                                    > tylko o osoby piszące na forum? Zobaczyła, co się tutaj dzieje, jak bronią
                                                    > Michnika i postanowiła "działać". To + niechęć do michnikowców za grubą
                                                    kreskę
                                                    > oraz kampanię Michnika po 89r. w sprawie komuny, w pewnym sensie michnikowy
                                                    > monopol na prawdę przez te wszystkie lata i mamy p.J. A reszty prawicy może
                                                    nie
                                                    >
                                                    > lubić, bo mają zbyt radykalne poglądy jak dla niej. Ostatnio pisała też, że
                                                    > dekomunizacja to nie radykalizm. Ona może mieć prawicowe poglądy, jeżeli
                                                    chodzi
                                                    >
                                                    > o wizję instytucjonalną i gospodarczą państwa, a kwestie obyczajowe to
                                                    centrum
                                                    > lub lewica.
                                                    > Ale głupot napisałem :)



                                                    Wcale nie głupot. Trzyma się kupy. Jagnieszka może działać na
                                                    zasadzie "wrogowie naszych wrogów są naszymi przyjaciółmi", nie cierpi Michnika
                                                    więc jak ten atakuje Jakubowską, staje po jej stronie, zwłaszcza jak widzi ile
                                                    osób wredny według niej Michnik przeciągnąl do obozu wrogiego Olce. I to ją
                                                    wkurza, bo jeśli ma Michnika za megamanipulanta, nasz stosunek do Jakubowskiej
                                                    postrzega jako efekt tej manipulacji. I rzeczywiście strasznie się podkłada.
                                                    Gra sobą przeciwko Michnikowi. A jeśli chodzi o prawicę/lewicę, to przeciez u
                                                    nas ten podział jest klarowny tylko na poziomie językowym (nazwy partii) i
                                                    samoidentyfikacji poszczególnych partii, poza tym ja sobie bardzo łatwo mogę
                                                    wyobrazić światopogląd będący pomieszaniem poglądów prawicowych i lewicowych
                                                    bardzo wewnętrznie spójny, przecież to co się prawicy i lewicy tradycyjnie
                                                    przypisuje to tylko szablon ułatwiający szufladkowanie.
                                                  • Gość: lewicowo-prawicowy eksperyment IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:30


                                                    Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                                    > Ona się jawnie podkłada i to widać nie tyle w samej treści, ale raczej w
                                                    > formie, w jakiej to robi. A może to nie chodzi o te osoby niewarte bronienia,
                                                    > tylko o osoby piszące na forum? Zobaczyła, co się tutaj dzieje, jak bronią
                                                    > Michnika i postanowiła "działać". To + niechęć do michnikowców za grubą
                                                    kreskę
                                                    > oraz kampanię Michnika po 89r. w sprawie komuny, w pewnym sensie michnikowy
                                                    > monopol na prawdę przez te wszystkie lata i mamy p.J. A reszty prawicy może
                                                    nie
                                                    >
                                                    > lubić, bo mają zbyt radykalne poglądy jak dla niej. Ostatnio pisała też, że
                                                    > dekomunizacja to nie radykalizm. Ona może mieć prawicowe poglądy, jeżeli
                                                    chodzi
                                                    >
                                                    > o wizję instytucjonalną i gospodarczą państwa, a kwestie obyczajowe to
                                                    centrum
                                                    > lub lewica.
                                                    > Ale głupot napisałem :)

                                                    Niektóre zdania wcale nie były takie głupie :)
                                                  • basia.basia Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 22:48
                                                    To jest przypadek akurat dla naszego pielęgniarza.
                                                    Pewnego razu wdała się w jakąś dyskusję związaną ze sprawą
                                                    Rywina i zachowała się bardzo dziwnie - dla mnie przerażająco.
                                                    Wypomniała komuś, że jej nie daje spokoju i zmusza do odpowiedzi
                                                    podczas gdy jej ojciec dostał właśnie zawału i ona powinna się
                                                    zająć wzywaniem karetki. A w następnym poście napisała, że niestety
                                                    ojciec zmarł. To mną wstrząsnęło. To było karygodne.
                                                    Pomyślałam wtedy, że z nią jest coś nie w porządku.

                                                    Pamiętasz to Kataryna? Zauważyłaś?

                                                    Od tamtej pory nie traktuję jej poważnie. To jej dzisiejsze
                                                    wywnętrzenie jest wysoce podejrzane.
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 22:57
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > To jest przypadek akurat dla naszego pielęgniarza.
                                                    > Pewnego razu wdała się w jakąś dyskusję związaną ze sprawą
                                                    > Rywina i zachowała się bardzo dziwnie - dla mnie przerażająco.
                                                    > Wypomniała komuś, że jej nie daje spokoju i zmusza do odpowiedzi
                                                    > podczas gdy jej ojciec dostał właśnie zawału i ona powinna się
                                                    > zająć wzywaniem karetki. A w następnym poście napisała, że niestety
                                                    > ojciec zmarł. To mną wstrząsnęło. To było karygodne.
                                                    > Pomyślałam wtedy, że z nią jest coś nie w porządku.
                                                    >
                                                    > Pamiętasz to Kataryna? Zauważyłaś?


                                                    Pamiętam i mną to wstrząsnęło muszę przyznać bo ja bym nie miała odwagi w taki
                                                    sposób na temat swojego taty żartować, nie mówiąc o tym, że żart był wyjątkowo
                                                    niesmaczny. Czasami mam wrażenie, że ona się w pewnym momencie niesamowicie
                                                    nakręca i zupełnie traci kontrolę. Na przykład pytając "czy pani jest
                                                    niedorżnięta?".


                                                    > Od tamtej pory nie traktuję jej poważnie. To jej dzisiejsze
                                                    > wywnętrzenie jest wysoce podejrzane.



                                                    Muszę jeszcze raz zajrzeć bo może nie wszystko przeczytałam, mówisz o tym co
                                                    pisała o dekomunizacji?
                                                  • basia.basia Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 23:02
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    >
                                                    > Muszę jeszcze raz zajrzeć bo może nie wszystko przeczytałam, mówisz o tym co
                                                    > pisała o dekomunizacji?

                                                    Tak. To mi do niej zupełnie nie pasuje.
                                                    Dlatego właśnie pytałam Pielęgniarza co to jest z tymi jej szarymi szyframi
                                                    (nie wiem jak nazwac to, co jest obok nicka), bo dzisiaj były 3 różne.

                                                    Pielęgniarz też to robi i nie chce powiedzieć o co chodzi.
                                                    Czy jak ktoś ma laptopa i się przemieszcza i wpina do różnych sieci
                                                    to wtedy są te oznaczenia różne?
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 23:05
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Muszę jeszcze raz zajrzeć bo może nie wszystko przeczytałam, mówisz o tym
                                                    > co
                                                    > > pisała o dekomunizacji?
                                                    >
                                                    > Tak. To mi do niej zupełnie nie pasuje.
                                                    > Dlatego właśnie pytałam Pielęgniarza co to jest z tymi jej szarymi szyframi
                                                    > (nie wiem jak nazwac to, co jest obok nicka), bo dzisiaj były 3 różne.
                                                    >
                                                    > Pielęgniarz też to robi i nie chce powiedzieć o co chodzi.
                                                    > Czy jak ktoś ma laptopa i się przemieszcza i wpina do różnych sieci
                                                    > to wtedy są te oznaczenia różne?



                                                    Tak, są też specjalne programy "anonimizery" do ukrywania IP, możesz go sobie
                                                    chyba dowolnie wymyslać. Ale ja się na tym nie znam.
                                                  • basia.basia Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 23:21
                                                    Wracając do Jagnieszki. To co napisała o zaniechaniach w latach 89-91 jest
                                                    dokładnie zgodne z tym co sama myślę i myślałam od lat. Że był to wielki błąd.
                                                    Mści się to cały czas a teraz mamy chyba apogeum.
                                                    Masz dzisiaj przykład Napierskiego!

                                                    Jak ja mogę się zgadzać z nią kiedy się zazwyczaj nie zgadzałam.
                                                    Może ona stosuje metodę "kij w mrowisko" tylko po to, żeby wywołać
                                                    takie reakcje jakie następują. I o to jej chodzi!? Potwierdza to jej
                                                    własne przekonania? A u puszcza trochę żółci. Może jest piekielnie
                                                    zawiedziona i rozgoryczona?
                                                    Nie wiem.
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 23:29
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Wracając do Jagnieszki. To co napisała o zaniechaniach w latach 89-91 jest
                                                    > dokładnie zgodne z tym co sama myślę i myślałam od lat. Że był to wielki błąd.
                                                    > Mści się to cały czas a teraz mamy chyba apogeum.
                                                    > Masz dzisiaj przykład Napierskiego!


                                                    A ja do niedawna uważałam, że tak trzeba było, że gruba kreska była jak
                                                    najbardziej słuszna, bo sobie wyobrażałam co by to było za nowe państwo, gdyby
                                                    z jego budowania na wejściu wyizolować taką ogromną rzeszę ludzi, myślałam, że
                                                    nie da się niczego stworzyć bez włączenia w proces wszystkich i strasznie
                                                    przeceniałam komuchów, myślałam, że z wdzięczności nauczą się zachowywać.
                                                    Strasznie się pomyliłam, jednak sprawiedliwość musi być, bo jej brak szkodzi i
                                                    przestępcy i ofierze. Ale do Mazowieckiego nie mam pretensji, po prostu
                                                    przyzwoity człowiek mierzy swoją miarą nawet padalca i nie mógł wtedy wiedzieć
                                                    na pewno jak się to wszystko potoczy. Ja sama w życiu, chociaż jestem
                                                    najbardziej mściwym znakiem, nauczyłam się wybaczać różne świństwa, czasami się
                                                    sama dziwię. Na miejscu Mazowieckiego pewnie też miałabym takie skłonności do
                                                    uwierzenia, że ludzie się zmieniają jak się im stworzy odpowiednie warunki.
                                                    Ludzie może tak ale świnia zawsze będzie chyba świnią. Świnia polityczna.


                                                    > Jak ja mogę się zgadzać z nią kiedy się zazwyczaj nie zgadzałam.
                                                    > Może ona stosuje metodę "kij w mrowisko" tylko po to, żeby wywołać
                                                    > takie reakcje jakie następują. I o to jej chodzi!? Potwierdza to jej
                                                    > własne przekonania? A u puszcza trochę żółci. Może jest piekielnie
                                                    > zawiedziona i rozgoryczona?
                                                    > Nie wiem.


                                                    Ja też nie wiem, trzeba ją obserwować, ja ją obserwuję od dłuższego czasu,
                                                    strasznie się miota i bardzo mnie interesuje czym to jest podszyte.
                                                  • Gość: miotacz uwaqa IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:43
                                                    A ja do niedawna uważałam, że tak trzeba było, że gruba kreska była jak
                                                    najbardziej słuszna, bo sobie wyobrażałam co by to było za nowe państwo, gdyby
                                                    z jego budowania na wejściu wyizolować taką ogromną rzeszę ludzi, myślałam, że
                                                    nie da się niczego stworzyć bez włączenia w proces wszystkich i strasznie
                                                    przeceniałam komuchów, myślałam, że z wdzięczności nauczą się zachowywać.

                                                    Problem w tym, że Mazowiecki zrezygnował z tortur.


                                                    Strasznie się pomyliłam, jednak sprawiedliwość musi być, bo jej brak szkodzi i
                                                    przestępcy i ofierze. Ale do Mazowieckiego nie mam pretensji, po prostu
                                                    przyzwoity człowiek mierzy swoją miarą nawet padalca i nie mógł wtedy wiedzieć
                                                    na pewno jak się to wszystko potoczy. Ja sama w życiu, chociaż jestem
                                                    najbardziej mściwym znakiem,

                                                    Aha! Jaszczurką?
                                                  • kataryna.kataryna Re: uwaqa 11.10.03, 23:45
                                                    Gość portalu: miotacz napisał(a):

                                                    > A ja do niedawna uważałam, że tak trzeba było, że gruba kreska była jak
                                                    > najbardziej słuszna, bo sobie wyobrażałam co by to było za nowe państwo,
                                                    gdyby
                                                    > z jego budowania na wejściu wyizolować taką ogromną rzeszę ludzi, myślałam,
                                                    że
                                                    > nie da się niczego stworzyć bez włączenia w proces wszystkich i strasznie
                                                    > przeceniałam komuchów, myślałam, że z wdzięczności nauczą się zachowywać.
                                                    >
                                                    > Problem w tym, że Mazowiecki zrezygnował z tortur.



                                                    Niestety. Mógł przynajmniej parę klapsów na gołe zadki przyłożyć.


                                                    > Strasznie się pomyliłam, jednak sprawiedliwość musi być, bo jej brak szkodzi
                                                    i
                                                    > przestępcy i ofierze. Ale do Mazowieckiego nie mam pretensji, po prostu
                                                    > przyzwoity człowiek mierzy swoją miarą nawet padalca i nie mógł wtedy
                                                    wiedzieć
                                                    > na pewno jak się to wszystko potoczy. Ja sama w życiu, chociaż jestem
                                                    > najbardziej mściwym znakiem,
                                                    >
                                                    > Aha! Jaszczurką?



                                                    Mniej więcej :)
                                                  • basia.basia Re: śledztwa i intrygi 12.10.03, 00:03
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    Ja sama w życiu, chociaż jestem
                                                    > najbardziej mściwym znakiem, nauczyłam się wybaczać różne świństwa, czasami
                                                    się sama dziwię.

                                                    Nie dałoby się inaczej żyć. Ale jak się natniesz i nawet wybaczysz to potem
                                                    jesteś chyba ostrożniejsza z kimś kto Cię zawiódł?
                                                    A u tych ludzi jest skrzywiony kręgosłup i mentalność. Ja oglądam z bliska
                                                    kogoś z nich. To jest totalne zakłamanie. Mówiono mi o reakcji tej osoby na
                                                    wynik wotum ufności dla Millera. EUFORIA. On zostałby usprawiedliwiony nawet
                                                    jakby nie wiem co zrobił. Bo on uosabia legendę o tych czasach kiedy im się
                                                    wiodło dobrze, bano się ich, trzymali w garści wszystko i mogli wszystko.
                                                    Kiedy to runęło spotykali się z pogardą, lekceważeniem, żyli w strachu itp.
                                                    To ich boli okrutnie. Większość z nich nigdy się nie przyzna, że uczestniczyła
                                                    w czymś podłym.

                                                    Na miejscu Mazowieckiego pewnie też miałabym takie skłonności do
                                                    > uwierzenia, że ludzie się zmieniają jak się im stworzy odpowiednie warunki.
                                                    > Ludzie może tak ale świnia zawsze będzie chyba świnią. Świnia polityczna.

                                                    Też tak myślę o Mazowieckim. On nie był w stanie wczuć się w sposób myślenia
                                                    tych ludzi. To było niemożliwe.
                                                    Nie mniej jednak to był błąd. Nie tylko jego, bo potem były już objawy, że
                                                    towarzystwo szuka sobie wygodnych pozycji w nowym układzie, mości sobie
                                                    posady, zawłaszcza państwowy majątek. Był jeszcze czas. Następcy też nic
                                                    nie zrobili. A Michnik był pierwszy do rozgrzeszania, oswajania,
                                                    uczłowieczania itd. Niestety.

                                                    > > Jak ja mogę się zgadzać z nią kiedy się zazwyczaj nie zgadzałam.
                                                    > > Może ona stosuje metodę "kij w mrowisko" tylko po to, żeby wywołać
                                                    > > takie reakcje jakie następują. I o to jej chodzi!? Potwierdza to jej
                                                    > > własne przekonania? A u puszcza trochę żółci. Może jest piekielnie
                                                    > > zawiedziona i rozgoryczona?
                                                    > > Nie wiem.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ja też nie wiem, trzeba ją obserwować, ja ją obserwuję od dłuższego czasu,
                                                    > strasznie się miota i bardzo mnie interesuje czym to jest podszyte.
                                                  • Gość: na imię mi Pepesza Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:07
                                                    "Nie mniej jednak to był błąd. Nie tylko jego, bo potem były już objawy, że
                                                    towarzystwo szuka sobie wygodnych pozycji w nowym układzie, mości sobie
                                                    posady, zawłaszcza państwowy majątek. Był jeszcze czas. Następcy też nic
                                                    nie zrobili. A Michnik był pierwszy do rozgrzeszania, oswajania,
                                                    uczłowieczania itd. Niestety".

                                                    Co dokładnie było błędem? Co miał zrobić Mazowiecki? To o torturach to był
                                                    żart.
                                                  • Gość: wartburg Re: śledztwa i intrygi IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.10.03, 10:32
                                                    To wszystko sa pytania, na ktore chyba nigdy nie znjadziemy jednoznacznej
                                                    odpowiedzi. Czy byla wowczas jakas sila mogaca zaprowadzic porzadek w kraju?
                                                    Solidarnosc okazala sie niepowazna zbieranina, az wstyd o tym pisac. To byly
                                                    czasy Tyminskich z alternatywa jakichs totalitarnych rozwiazan na horyzoncie,
                                                    ktore mogly zrobic z Polski drugie Balkany. Do tej pory wydaje mi sie, ze
                                                    kompromis Mazowieckiego nie byl taki zly, chociaz dzisiaj wszyscy jestesmy
                                                    rozgoryczeni i wsciekli. Wdzimy cos, czego mielismy nadzieje nigdy nie
                                                    zobaczyc. Upadek panstwowosci polskiej do zludzenia przypomina przelom XVII i
                                                    XVIII wieku. Jest niedobrze. Przede wszystkim dlatego, ze Polska staje sie
                                                    krajem, w ktorym prawo jest fikcja.
                                                  • Gość: saikolok Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:40
                                                    "Jak ja mogę się zgadzać z nią kiedy się zazwyczaj nie zgadzałam".

                                                    A jeszcze trochę i się polubicie, spotkacie się na kawie i lodach, zaczniecie
                                                    razem plotkować, obalicie rząd i powołacie nowy, jeszcze lepszy.

                                                    "Może ona stosuje metodę "kij w mrowisko" tylko po to, żeby wywołać
                                                    takie reakcje jakie następują. I o to jej chodzi!? Potwierdza to jej
                                                    własne przekonania? A u puszcza trochę żółci. Może jest piekielnie
                                                    zawiedziona i rozgoryczona?
                                                    Nie wiem."

                                                    Widzisz? Już ją lubisz.
                                                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: śledztwa i intrygi IP: 217.98.232.* 11.10.03, 23:22
                                                    Kurde, internet mi ledwo zipie. Będę za jakieś pół godz. Będziecie jeszcze?
                                                    Ja nie używam żadnego programu.

                                                    Do Basi
                                                    To nie ma nic wspólnego z laptopami. Ja mam stałe łącze i normalny komp. To
                                                    jest moje prawdziwe IP :)
                                                  • basia.basia Hej GP 11.10.03, 23:30
                                                    Będziemy.
                                                    Choć nie wiem czy wszyscy:)
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 23:30
                                                    Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                                    > Kurde, internet mi ledwo zipie. Będę za jakieś pół godz. Będziecie jeszcze?
                                                    > Ja nie używam żadnego programu.
                                                    >
                                                    > Do Basi
                                                    > To nie ma nic wspólnego z laptopami. Ja mam stałe łącze i normalny komp. To
                                                    > jest moje prawdziwe IP :)



                                                    Trzecie IP dzisiaj? :)
                                                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Do Kataryny IP: 217.98.232.* 11.10.03, 23:34
                                                    To IP jest prawdziwe. Nie żartuję, chociaż się uśmiecham :)
                                                    Będę za pół godziny.
                                                  • kataryna.kataryna Re: Do Kataryny 11.10.03, 23:36
                                                    Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                                    > To IP jest prawdziwe. Nie żartuję, chociaż się uśmiecham :)
                                                    > Będę za pół godziny.


                                                    Gonisz za kimś? To biegnij i wracaj szybko :)
                                                  • Gość: sprawiedliwy Do Pielęgniarza IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:44
                                                    Pokasz się tu jeszcze raz dzisiaj, a porachuję ci zemby.
                                                  • Gość: wyznanie Do Kataryny IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:58
                                                    Ten post "do Pielęgniarza" to był żart. Nie odchodź.
                                                  • Gość: wings Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:38
                                                    obok nicka), bo dzisiaj były 3 różne.
                                                    >
                                                    > Pielęgniarz też to robi i nie chce powiedzieć o co chodzi.
                                                    > Czy jak ktoś ma laptopa i się przemieszcza i wpina do różnych sieci
                                                    > to wtedy są te oznaczenia różne?

                                                    Chodzi o to, że trzeba mieć specjalny dywan. Perski. Z perskim okiem.
                                                  • Gość: myśl Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:34
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > To jest przypadek akurat dla naszego pielęgniarza.
                                                    > Pewnego razu wdała się w jakąś dyskusję związaną ze sprawą
                                                    > Rywina i zachowała się bardzo dziwnie - dla mnie przerażająco.
                                                    > Wypomniała komuś, że jej nie daje spokoju i zmusza do odpowiedzi
                                                    > podczas gdy jej ojciec dostał właśnie zawału i ona powinna się
                                                    > zająć wzywaniem karetki. A w następnym poście napisała, że niestety
                                                    > ojciec zmarł. To mną wstrząsnęło. To było karygodne.
                                                    > Pomyślałam wtedy, że z nią jest coś nie w porządku.
                                                    >
                                                    > Pamiętasz to Kataryna? Zauważyłaś?
                                                    >
                                                    > Od tamtej pory nie traktuję jej poważnie. To jej dzisiejsze
                                                    > wywnętrzenie jest wysoce podejrzane.


                                                    Don't worry, może ma teraz Tatę adoptowanego.
                                                    Mną tamto nie wstrząsnęło. Od jakiegoś czasu staram się nie przejmować ludzkim
                                                    cynizmem. Za dużo go.
                                                  • Gość: yęzyk Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:29
                                                    Naprawdę napisałaś "transformacji"? Dokładnie tak jak w "Wyborczej". "T." to to
                                                    samo co "zmiany", prawda?
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 23:35
                                                    Gość portalu: yęzyk napisał(a):

                                                    > Naprawdę napisałaś "transformacji"? Dokładnie tak jak w "Wyborczej". "T." to
                                                    to
                                                    >
                                                    > samo co "zmiany", prawda?


                                                    Skrót myślowy. Można powiedzieć "przemiany ustrojowe po 89", można
                                                    też "transformacja", która wydaje mi się w tym przypadku czytelniejsza a w
                                                    języku chodzi przecież o to, żeby było możliwie zrozumiale. Gdybym pisała
                                                    artykuł zastanowiłabym się może nad tą transformacją ale tutaj chyba mogę sobie
                                                    pozwolić.

                                                  • Gość: linqfista Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:47
                                                    nie nie! Dokładnie odwrotnie! "transformacja" to jeden z tych wyrazów
                                                    należących do nowego slangu III rzplitej, deokratycznej nowomowy. Właśnie od
                                                    artykułów się zaczęło i, niestety, wchodzi do potocznego języka. Tak samo jak
                                                    nieszczęsny consensus.
                                                    Jak psioczymy na Michnika, to ja właśnie za "transformację" i "consensus" mam
                                                    do niego pretensje. Bo to jest zaśmiecanie języka. Tak samo jak
                                                    Błochowiakowe "stawanie na narządzie" czy jakoś tak.
                                                    Ale cieszę się, że się wreszcie do mnie odezwałaś :)
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 11.10.03, 23:57
                                                    Gość portalu: linqfista napisał(a):

                                                    > nie nie! Dokładnie odwrotnie! "transformacja" to jeden z tych wyrazów
                                                    > należących do nowego slangu III rzplitej, deokratycznej nowomowy. Właśnie od
                                                    > artykułów się zaczęło i, niestety, wchodzi do potocznego języka. Tak samo jak
                                                    > nieszczęsny consensus.
                                                    > Jak psioczymy na Michnika, to ja właśnie za "transformację" i "consensus" mam
                                                    > do niego pretensje. Bo to jest zaśmiecanie języka. Tak samo jak
                                                    > Błochowiakowe "stawanie na narządzie" czy jakoś tak.



                                                    Niektóre obcojęzyczne słowa są o wiele bardziej precyzyjne niż ich polskie
                                                    odpowiedniki, taki właśnie consensus na przykład. Nie da się na siłę wymyślić
                                                    polskich terminów na wszystko co przychodzi bo język zwyczajnie nie nadąża za
                                                    postępem i nowinki z zachodu przychodzą w taki tempie, że zanim znajdzie się na
                                                    nie polskie słowo, już zakorzenia się obce, bo jakoś trzeba przecież te rzeczy
                                                    nazywać. Taki na przykład walkman. Transformacja czy konsensus to oczywiście
                                                    trochę inna kategoria ale też nic złego w nich nie ma, nie wiem czy to
                                                    nowomowa, raczej po prostu wzbogacanie języka o nowe pojęcia, za którymi w
                                                    języku obcym kryje się o wiele bardziej precyzyjne znaczenie niż w polskim.
                                                    Taki na przykład konsensus, jak to nazywać po polsku? Zgoda? Ugoda? To jednak
                                                    trochę co innego, oba wyrazy pospolite, a konsensus ma o wiele bardziej
                                                    czytelne znaczenie, już nic nie trzeba dodawać. Ale kłócić się nie będę.


                                                    > Ale cieszę się, że się wreszcie do mnie odezwałaś :)



                                                    Przecież się odzywam :)
                                                  • Gość: powiedziałem Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:04
                                                    Niektóre obcojęzyczne słowa są o wiele bardziej precyzyjne niż ich polskie
                                                    odpowiedniki, taki właśnie consensus na przykład. Nie da się na siłę wymyślić
                                                    polskich terminów

                                                    Ależ jest odwrotnie. Są juz polskie słowa, ale Michnik i politycy postanowili
                                                    używać słów "lepiej" brzmiących, bo "zmiany", "zgoda", "porozumienie" brzmią
                                                    dla nich nazbyt swojsko.

                                                    na wszystko co przychodzi bo język zwyczajnie nie nadąża za
                                                    postępem i nowinki z zachodu przychodzą w taki tempie, że zanim znajdzie się na
                                                    nie polskie słowo, już zakorzenia się obce, bo jakoś trzeba przecież te rzeczy
                                                    nazywać.


                                                    Kataryna! "walkman" - masz rację. Ale mówiłem o "transformacji"
                                                    i "consensusie". Nie broń transformacji i konsensusu łokmenem!


                                                    Taki na przykład walkman. Transformacja czy konsensus to oczywiście
                                                    trochę inna kategoria ale też nic złego w nich nie ma, nie wiem czy to
                                                    nowomowa, raczej po prostu wzbogacanie języka o nowe pojęcia, za którymi w
                                                    języku obcym kryje się o wiele bardziej precyzyjne znaczenie niż w polskim.
                                                    Taki na przykład konsensus, jak to nazywać po polsku? Zgoda? Ugoda? To jednak
                                                    trochę co innego, oba wyrazy pospolite, a konsensus ma o wiele bardziej
                                                    czytelne znaczenie, już nic nie trzeba dodawać.

                                                    Właśnie: pospolite. Swojskie. I wcale żadne ekwilibrystyki nie są potrzebne.
                                                    Dobrze, że choć "transformacji" nie bronisz. Choć wiem, że jesteś uparta i
                                                    będziesz jej i konsensusu do woli używała, albo na złość mnie.

                                                    "Ale kłócić się nie będę.

                                                    No i dobrze, bo nie masz racji :)
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 12.10.03, 00:14
                                                    Gość portalu: powiedziałem napisał(a):

                                                    > Niektóre obcojęzyczne słowa są o wiele bardziej precyzyjne niż ich polskie
                                                    > odpowiedniki, taki właśnie consensus na przykład. Nie da się na siłę wymyślić
                                                    > polskich terminów
                                                    >
                                                    > Ależ jest odwrotnie. Są juz polskie słowa, ale Michnik i politycy postanowili
                                                    > używać słów "lepiej" brzmiących, bo "zmiany", "zgoda", "porozumienie" brzmią
                                                    > dla nich nazbyt swojsko.
                                                    >
                                                    > na wszystko co przychodzi bo język zwyczajnie nie nadąża za
                                                    > postępem i nowinki z zachodu przychodzą w taki tempie, że zanim znajdzie się
                                                    na
                                                    >
                                                    > nie polskie słowo, już zakorzenia się obce, bo jakoś trzeba przecież te
                                                    rzeczy
                                                    > nazywać.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Kataryna! "walkman" - masz rację. Ale mówiłem o "transformacji"
                                                    > i "consensusie". Nie broń transformacji i konsensusu łokmenem!
                                                    >
                                                    >
                                                    > Taki na przykład walkman. Transformacja czy konsensus to oczywiście
                                                    > trochę inna kategoria ale też nic złego w nich nie ma, nie wiem czy to
                                                    > nowomowa, raczej po prostu wzbogacanie języka o nowe pojęcia, za którymi w
                                                    > języku obcym kryje się o wiele bardziej precyzyjne znaczenie niż w polskim.
                                                    > Taki na przykład konsensus, jak to nazywać po polsku? Zgoda? Ugoda? To jednak
                                                    > trochę co innego, oba wyrazy pospolite, a konsensus ma o wiele bardziej
                                                    > czytelne znaczenie, już nic nie trzeba dodawać.
                                                    >
                                                    > Właśnie: pospolite. Swojskie. I wcale żadne ekwilibrystyki nie są potrzebne.
                                                    > Dobrze, że choć "transformacji" nie bronisz. Choć wiem, że jesteś uparta i
                                                    > będziesz jej i konsensusu do woli używała, albo na złość mnie.



                                                    Konsensusu na pewno, bo to nie jest dokładnie to samo co zgoda, nie opisuje
                                                    tylko efektu ale sam proces podejmowania decyzji. Na przykład możemy się
                                                    zgodzić, że coś przegłosujemy i oczywiście w wyniku tego głosowania będziemy
                                                    mogli mówić, ze się na coś zgodziliśmy, jest zgoda ale nie konsensus. Nie mam
                                                    pewności co do transformacji, może rzeczywiście to jest wygodnictwo,
                                                    może "przemiana" (w tym okreslonym kontekście, bo używam tego określenia tylko
                                                    w odniesieniu do przemian ustrojowych po 89) w pełni oddaje ten proces ale już
                                                    konsensus (w prawdziwym, a nie spłyconym znaczeniu) to na pewno nie to samo co
                                                    zgoda. Zresztą takich słów jest wiele i nikt jakoś nie woła, żeby zamieniać np.
                                                    mediację na pośrednictwo a negocjacje na rozmowy, bo chociaż znaczenia bliskie
                                                    to jednak polskie, szukane na siłę, odpowiedniki nie oddają wszystkiego.



                                                    > "Ale kłócić się nie będę.
                                                    >
                                                    > No i dobrze, bo nie masz racji :)



                                                    I nie muszę, każdy ma prawo do błędów, a nawet do trwania przy nich :)
                                                  • basia.basia Konsensus 12.10.03, 00:48
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    >
                                                    > > "Ale kłócić się nie będę.
                                                    > >
                                                    > > No i dobrze, bo nie masz racji :)
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > I nie muszę, każdy ma prawo do błędów, a nawet do trwania przy nich :)

                                                    Z wielką przyjemnością wesprę Cię Kataryno:)

                                                    Konsens - zgoda, zezwolenie na coś, zwłaszcza urzędowe
                                                    Konsensus - 1.porozumienie osiągnięte w wyniku dyskusji, zazwyczaj wymagające
                                                    kompromisów. 2. zgodne stanowisko w jakiejś sprawie.

                                                    wg słownika wyrazów obcych PWN
                                                  • Gość: Kołsełsus Re: Konsensus IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:51
                                                    Konsens - zgoda, zezwolenie na coś, zwłaszcza urzędowe

                                                    a zatem: "ZGODA"

                                                    Konsensus - 1.porozumienie osiągnięte w wyniku dyskusji, zazwyczaj wymagające
                                                    kompromisów.

                                                    a zatem: "ZGODA"

                                                    2. zgodne stanowisko w jakiejś sprawie.

                                                    a zatem: "ZGODA"


                                                    Dziękuję, nieoczekiwany i nieświadomy sojuszniku.

                                                    p.s. Kataryna, napiszże jeden post pod innym nickiem, tak żeby Basia mogła
                                                    wyrazić własne zdanie :)
                                                  • Gość: wartburg Re: śledztwa i intrygi IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.10.03, 11:19
                                                    Transformacje zostawiam w spokoju. Niech sobie bedzie. Ale konsensus jest
                                                    slowem strasznym, naprawde zasmiecajacym polszczyzne. Jezeli juz taka potrzeba
                                                    jest w nas wielka, to dlaczego nie mowic konsens, ktory znacznie lepiej uklada
                                                    sie na jezyku. Nie rozumiem tez, jaka to precyzja zawarta jest w konsensusie,
                                                    skoro mamy takie slowa jak kompromis? I wlasnie - a dlaczego nie umowa albo
                                                    uklad?

                                                    Polszczyzna jest zasmiecana nie przez wyrazenia z obcych jezykow (ja akurat nie
                                                    mam nic przeciwko temu), tylko dlatego ze ludzie odpowiedzialni za uzycie tych
                                                    slow - a wiec polscy dziennikarze - sa z reguly nieukami, ktorzy jezyki obce
                                                    znaja bardzo pobieznie. Wiekszosc doniesien agencyjnych tlumaczona jest z
                                                    angielskiego i niemieckiego. Slyszy sie w nich ciagle potkniecia ludzi, ktorzy
                                                    czasem nawet nie rozumieja, co tlumacza. Zapamietalem taki kwiatek z 1.
                                                    programu PR, ktory odbieram w Berlinie. "W Bakgkoku policja zatrzymala ob.
                                                    polskiego, 20-letniego Sebastiana B., z haszyszem przyczepionym do ciala" - w
                                                    angielskim doniesieniu, domyslam sie, bylo "with a hashish fastened to his
                                                    body". Glupiec w studio mial pewnie "black out" (zacmienie umyslu) i nasz
                                                    jezyk zostal ponownie wzbogacony. A propos "body". Slowo to po angielsku
                                                    oznacza m.in. zwloki. Ostatnio bedac w W-wie widzialem w kiosku "Przekroj",
                                                    zeszyt 11 wrzesnia. Na okladce wydrukowano wielkimi literami fragmenty relacji
                                                    strazakow zdaje sie, ktorzy brali udzial w akcji ratowniczej w World Trade
                                                    Center. Wszedzie powtarzaly sie (na okladce!) zwroty w typie "leca ciala"
                                                    albo "wszedlem wlasnie do pomieszczenia, w ktorym lezy 11 cial". Za glowe sie
                                                    zlapalem.

                                                    Do tego dochodzi czesto snobizm. Mam czasem wrazenie, ze w Polsce dzialaja
                                                    legiony, ktore jakby wstydzily sie swojego jezyka i za punkt honoru stawialy
                                                    sobie jego upodobnienie do wzorow z zewnatrz, rownie poczwarnych w polskim
                                                    kontekscie jak konsensus. Lamane sa zasady slowotworstwa, a wiec kregoslup
                                                    jezyka. Dlaczego Kredytbank, a nie Bank Kredytowy? Zeby brzmialo jak u
                                                    Niemcow albo Anglikow, czy tez zeby oni nie znajac polskiego lepiej nas
                                                    rozumieli? Te Sportelegramy albo wideolisty w naszej TVP doprowadzaja mnie do
                                                    furii. Wchodza te smieci nieuchronnie w strukture jezyka ze wzgledu na pole
                                                    razenia massmediow. Gdzie sie co jakiemus dziennikarzynie zaczknie, beknie
                                                    albo odbije, w dwa lata pozniej ten balwan Bralczyk uznaje za norme jezykowa.
                                                    Powinno mu sie odebrac wszystkie tytuly naukowe. Dla mnie jest to reprezentant
                                                    polszczyzny niedoukow. Biedny Doroszewski pewnie sie w grobie przewraca...

                                                    Tych uwag, Kataryno, nie kieruj do siebie osobiscie. Ty wiesz, co to jest dobra
                                                    polszczyzna. Nie obrazaj sie wiec, tylko wybacz mi, bo musialem "sie
                                                    odreagowac"

                                                    pozdrawiam

                                                  • bratek4 śledztwa i intrygi - c.d. 12.10.03, 14:47
                                                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                                    > Transformacje zostawiam w spokoju. Niech sobie bedzie.

                                                    Skoro musisz. Brzmi strasznie. Dla mnie nie istnieje.

                                                    Ale konsensus jest
                                                    > slowem strasznym, naprawde zasmiecajacym polszczyzne.

                                                    Słuszna uwaga. Wiedziałem, że Kataryna się myli :)

                                                    Jezeli juz taka potrzeba
                                                    >
                                                    > jest w nas wielka, to dlaczego nie mowic konsens, ktory znacznie lepiej
                                                    uklada
                                                    > sie na jezyku. Nie rozumiem tez, jaka to precyzja zawarta jest w
                                                    konsensusie,
                                                    > skoro mamy takie slowa jak kompromis? I wlasnie - a dlaczego nie umowa albo
                                                    > uklad?
                                                    >
                                                    > Polszczyzna jest zasmiecana nie przez wyrazenia z obcych jezykow (ja akurat
                                                    nie mam nic przeciwko temu),

                                                    Ja też nie.


                                                    tylko dlatego ze ludzie odpowiedzialni za uzycie tych
                                                    > slow - a wiec polscy dziennikarze - sa z reguly nieukami, ktorzy jezyki obce
                                                    > znaja bardzo pobieznie. Wiekszosc doniesien agencyjnych tlumaczona jest z
                                                    > angielskiego i niemieckiego. Slyszy sie w nich ciagle potkniecia ludzi,
                                                    ktorzy czasem nawet nie rozumieja, co tlumacza.



                                                    Zapamietalem taki kwiatek z 1.
                                                    > programu PR, ktory odbieram w Berlinie. "W Bakgkoku policja zatrzymala ob.
                                                    > polskiego, 20-letniego Sebastiana B., z haszyszem przyczepionym do ciala" - w
                                                    > angielskim doniesieniu, domyslam sie, bylo "with a hashish fastened to his
                                                    > body". Glupiec w studio mial pewnie "black out" (zacmienie umyslu) i nasz
                                                    > jezyk zostal ponownie wzbogacony. A propos "body". Slowo to po angielsku
                                                    > oznacza m.in. zwloki. Ostatnio bedac w W-wie widzialem w kiosku "Przekroj",
                                                    > zeszyt 11 wrzesnia. Na okladce wydrukowano wielkimi literami fragmenty
                                                    relacji
                                                    >
                                                    > strazakow zdaje sie, ktorzy brali udzial w akcji ratowniczej w World Trade
                                                    > Center. Wszedzie powtarzaly sie (na okladce!) zwroty w typie "leca ciala"
                                                    > albo "wszedlem wlasnie do pomieszczenia, w ktorym lezy 11 cial". Za glowe
                                                    sie
                                                    > zlapalem.
                                                    >
                                                    > Do tego dochodzi czesto snobizm. Mam czasem wrazenie, ze w Polsce dzialaja
                                                    > legiony, ktore jakby wstydzily sie swojego jezyka i za punkt honoru stawialy
                                                    > sobie jego upodobnienie do wzorow z zewnatrz, rownie poczwarnych w polskim
                                                    > kontekscie jak konsensus.

                                                    Sorry, Kataryna, ja byłem delikatniejszy, musisz przyznać :)

                                                    Lamane sa zasady slowotworstwa, a wiec kregoslup
                                                    > jezyka. Dlaczego Kredytbank, a nie Bank Kredytowy? Zeby brzmialo jak u
                                                    > Niemcow albo Anglikow, czy tez zeby oni nie znajac polskiego lepiej nas
                                                    > rozumieli? Te Sportelegramy albo wideolisty w naszej TVP doprowadzaja mnie
                                                    do
                                                    > furii. Wchodza te smieci nieuchronnie w strukture jezyka ze wzgledu na pole
                                                    > razenia massmediow. Gdzie sie co jakiemus dziennikarzynie zaczknie, beknie
                                                    > albo odbije, w dwa lata pozniej ten balwan Bralczyk uznaje za norme jezykowa.
                                                    > Powinno mu sie odebrac wszystkie tytuly naukowe. Dla mnie jest to
                                                    reprezentant
                                                    >
                                                    > polszczyzny niedoukow. Biedny Doroszewski pewnie sie w grobie przewraca...
                                                    >
                                                    > Tych uwag, Kataryno, nie kieruj do siebie osobiscie. Ty wiesz, co to jest
                                                    dobra
                                                    >
                                                    > polszczyzna. Nie obrazaj sie wiec, tylko wybacz mi, bo musialem "sie
                                                    > odreagowac"


                                                    Tak, chciał dobrze. Ja tak samo. Po prostu wyjaśniliśmy Ci, na czym rzecz
                                                    polega :)
                                                  • bratek4 formacja w transie 12.10.03, 16:00
                                                    Uważam, że ta "transformacja" – używana zawsze w odniesieniu do przemian po
                                                    1989 roku - jest katastrofalna.
                                                    Czy np. „Solidarność" w 1980 roku nie była jakąś ważną przemianą w życiu
                                                    Polski? Dlaczego nikt nie pisze o "transformacji z 1980 roku"?
                                                  • kataryna.kataryna Re: formacja w transie 12.10.03, 16:02
                                                    bratek4 napisał:

                                                    > Uważam, że ta "transformacja" – używana zawsze w odniesieniu do przemian
                                                    > po
                                                    > 1989 roku - jest katastrofalna.
                                                    > Czy np. „Solidarność" w 1980 roku nie była jakąś ważną przemianą w życiu
                                                    > Polski? Dlaczego nikt nie pisze o "transformacji z 1980 roku"?



                                                    Właśnie dlatego, że wtedy nie było żadnej przemiany.
                                                  • Gość: ja formacja w transie IP: *.biaman.pl 12.10.03, 16:11
                                                    Ależ była!
                                                    Społeczeństwo wtedy i przed to nie były te same społeczeństwa. Kasiu, coś się
                                                    wtedy naprawdę zmieniło! Wolny związek zawodowy był czymś nie do pomyślenia
                                                    przed 1980. Przecież nie chesz powiedzieć, że "transformacja" to takie coś, co
                                                    polega na zmianie rządu po 1989, wprowadzaniu wolnego rynku, "byciu premierem
                                                    przez Mazowieckiego" etc. W innym wymiarze i w innym sensie, ale zmiana w 1980
                                                    roku również była szalenie ważna.
                                                  • kataryna.kataryna Re: formacja w transie 12.10.03, 16:23
                                                    Gość portalu: ja napisał(a):

                                                    > Ależ była!
                                                    > Społeczeństwo wtedy i przed to nie były te same społeczeństwa. Kasiu, coś się
                                                    > wtedy naprawdę zmieniło! Wolny związek zawodowy był czymś nie do pomyślenia
                                                    > przed 1980. Przecież nie chesz powiedzieć, że "transformacja" to takie coś,
                                                    co
                                                    > polega na zmianie rządu po 1989, wprowadzaniu wolnego rynku, "byciu premierem
                                                    > przez Mazowieckiego" etc. W innym wymiarze i w innym sensie, ale zmiana w
                                                    1980
                                                    > roku również była szalenie ważna.



                                                    No i właśnie dlatego lubię "transfomację" jako określenie na głęboką przemianę
                                                    ustrojową, zmianę nieodwracalną, proces przechodzenia od komuny do budowania
                                                    demokratycznego państwa. Roku 1980 nie pamiętam ale nie muszę, żeby wiedzieć,
                                                    że to był bardzo ważny rok i zaszło coś ważnego, co stworzyło podwaliny pod
                                                    wszystko co później, zresztą było wiele dat które bardzo dużo zmieniały, była
                                                    ważna zmiana w 80, później ważna w 81, ostatnia ważna w czerwcu tego roku, całe
                                                    lata ważnych zmian o różnym charakterze ale rok 89 był tylko jeden, wtedy
                                                    wszystko się zmieniło, skończyła jedna epoka, zaczęło budowanie kolejnej.
                                                  • bratek4 o pamięci 12.10.03, 17:48
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Gość portalu: ja napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ależ była!
                                                    > > Społeczeństwo wtedy i przed to nie były te same społeczeństwa. Kasiu, coś
                                                    > się
                                                    > > wtedy naprawdę zmieniło! Wolny związek zawodowy był czymś nie do pomyśleni
                                                    > a
                                                    > > przed 1980. Przecież nie chesz powiedzieć, że "transformacja" to takie coś
                                                    > ,
                                                    > co
                                                    > > polega na zmianie rządu po 1989, wprowadzaniu wolnego rynku, "byciu premie
                                                    > rem
                                                    > > przez Mazowieckiego" etc. W innym wymiarze i w innym sensie, ale zmiana w
                                                    > 1980
                                                    > > roku również była szalenie ważna.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > No i właśnie dlatego lubię "transfomację" jako określenie na głęboką
                                                    przemianę
                                                    > ustrojową, zmianę nieodwracalną, proces przechodzenia od komuny do budowania
                                                    > demokratycznego państwa. Roku 1980 nie pamiętam ale nie muszę, żeby wiedzieć,
                                                    > że to był bardzo ważny rok i zaszło coś ważnego, co stworzyło podwaliny pod
                                                    > wszystko co później, zresztą było wiele dat które bardzo dużo zmieniały, była
                                                    > ważna zmiana w 80, później ważna w 81, ostatnia ważna w czerwcu tego roku,
                                                    całe
                                                    >
                                                    > lata ważnych zmian o różnym charakterze ale rok 89 był tylko jeden, wtedy
                                                    > wszystko się zmieniło, skończyła jedna epoka, zaczęło budowanie kolejnej.

                                                    Tak, to była wielka przemiana. Głeboka, nieodwracalna przemiana.

                                                    p.s. Nie pamiętasz roku 1980?? Przecież to dwa lata po mistrzostwach w
                                                    Argentynie!
                                                  • kataryna.kataryna Re: o pamięci 12.10.03, 17:50
                                                    bratek4 napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: ja napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Ależ była!
                                                    > > > Społeczeństwo wtedy i przed to nie były te same społeczeństwa. Kasiu,
                                                    > coś
                                                    > > się
                                                    > > > wtedy naprawdę zmieniło! Wolny związek zawodowy był czymś nie do pomy
                                                    > śleni
                                                    > > a
                                                    > > > przed 1980. Przecież nie chesz powiedzieć, że "transformacja" to taki
                                                    > e coś
                                                    > > ,
                                                    > > co
                                                    > > > polega na zmianie rządu po 1989, wprowadzaniu wolnego rynku, "byciu p
                                                    > remie
                                                    > > rem
                                                    > > > przez Mazowieckiego" etc. W innym wymiarze i w innym sensie, ale zmia
                                                    > na w
                                                    > > 1980
                                                    > > > roku również była szalenie ważna.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > No i właśnie dlatego lubię "transfomację" jako określenie na głęboką
                                                    > przemianę
                                                    > > ustrojową, zmianę nieodwracalną, proces przechodzenia od komuny do budowan
                                                    > ia
                                                    > > demokratycznego państwa. Roku 1980 nie pamiętam ale nie muszę, żeby wiedzi
                                                    > eć,
                                                    > > że to był bardzo ważny rok i zaszło coś ważnego, co stworzyło podwaliny po
                                                    > d
                                                    > > wszystko co później, zresztą było wiele dat które bardzo dużo zmieniały, b
                                                    > yła
                                                    > > ważna zmiana w 80, później ważna w 81, ostatnia ważna w czerwcu tego roku,
                                                    >
                                                    > całe
                                                    > >
                                                    > > lata ważnych zmian o różnym charakterze ale rok 89 był tylko jeden, wtedy
                                                    > > wszystko się zmieniło, skończyła jedna epoka, zaczęło budowanie kolejnej.
                                                    >
                                                    > Tak, to była wielka przemiana. Głeboka, nieodwracalna przemiana.
                                                    >
                                                    > p.s. Nie pamiętasz roku 1980?? Przecież to dwa lata po mistrzostwach w
                                                    > Argentynie!



                                                    Nie pamiętam. To znaczy coś tam pamiętam ale jak przez mgłę i głównie emocje
                                                    jakie wtedy przeżywali moi rodzice.
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 12.10.03, 16:00
                                                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                                    > Transformacje zostawiam w spokoju. Niech sobie bedzie. Ale konsensus jest
                                                    > slowem strasznym, naprawde zasmiecajacym polszczyzne. Jezeli juz taka
                                                    potrzeba
                                                    >
                                                    > jest w nas wielka, to dlaczego nie mowic konsens, ktory znacznie lepiej
                                                    uklada
                                                    > sie na jezyku. Nie rozumiem tez, jaka to precyzja zawarta jest w
                                                    konsensusie,
                                                    > skoro mamy takie slowa jak kompromis? I wlasnie - a dlaczego nie umowa albo
                                                    > uklad?
                                                    >
                                                    > Polszczyzna jest zasmiecana nie przez wyrazenia z obcych jezykow (ja akurat
                                                    nie
                                                    >
                                                    > mam nic przeciwko temu), tylko dlatego ze ludzie odpowiedzialni za uzycie
                                                    tych
                                                    > slow - a wiec polscy dziennikarze - sa z reguly nieukami, ktorzy jezyki obce
                                                    > znaja bardzo pobieznie. Wiekszosc doniesien agencyjnych tlumaczona jest z
                                                    > angielskiego i niemieckiego. Slyszy sie w nich ciagle potkniecia ludzi,
                                                    ktorzy
                                                    >
                                                    > czasem nawet nie rozumieja, co tlumacza. Zapamietalem taki kwiatek z 1.
                                                    > programu PR, ktory odbieram w Berlinie. "W Bakgkoku policja zatrzymala ob.
                                                    > polskiego, 20-letniego Sebastiana B., z haszyszem przyczepionym do ciala" - w
                                                    > angielskim doniesieniu, domyslam sie, bylo "with a hashish fastened to his
                                                    > body". Glupiec w studio mial pewnie "black out" (zacmienie umyslu) i nasz
                                                    > jezyk zostal ponownie wzbogacony. A propos "body". Slowo to po angielsku
                                                    > oznacza m.in. zwloki. Ostatnio bedac w W-wie widzialem w kiosku "Przekroj",
                                                    > zeszyt 11 wrzesnia. Na okladce wydrukowano wielkimi literami fragmenty
                                                    relacji
                                                    >
                                                    > strazakow zdaje sie, ktorzy brali udzial w akcji ratowniczej w World Trade
                                                    > Center. Wszedzie powtarzaly sie (na okladce!) zwroty w typie "leca ciala"
                                                    > albo "wszedlem wlasnie do pomieszczenia, w ktorym lezy 11 cial". Za glowe
                                                    sie
                                                    > zlapalem.
                                                    >
                                                    > Do tego dochodzi czesto snobizm. Mam czasem wrazenie, ze w Polsce dzialaja
                                                    > legiony, ktore jakby wstydzily sie swojego jezyka i za punkt honoru stawialy
                                                    > sobie jego upodobnienie do wzorow z zewnatrz, rownie poczwarnych w polskim
                                                    > kontekscie jak konsensus. Lamane sa zasady slowotworstwa, a wiec kregoslup
                                                    > jezyka. Dlaczego Kredytbank, a nie Bank Kredytowy? Zeby brzmialo jak u
                                                    > Niemcow albo Anglikow, czy tez zeby oni nie znajac polskiego lepiej nas
                                                    > rozumieli? Te Sportelegramy albo wideolisty w naszej TVP doprowadzaja mnie
                                                    do
                                                    > furii. Wchodza te smieci nieuchronnie w strukture jezyka ze wzgledu na pole
                                                    > razenia massmediow. Gdzie sie co jakiemus dziennikarzynie zaczknie, beknie
                                                    > albo odbije, w dwa lata pozniej ten balwan Bralczyk uznaje za norme jezykowa.
                                                    > Powinno mu sie odebrac wszystkie tytuly naukowe. Dla mnie jest to
                                                    reprezentant
                                                    >
                                                    > polszczyzny niedoukow. Biedny Doroszewski pewnie sie w grobie przewraca...
                                                    >
                                                    > Tych uwag, Kataryno, nie kieruj do siebie osobiscie. Ty wiesz, co to jest
                                                    dobra
                                                    >
                                                    > polszczyzna. Nie obrazaj sie wiec, tylko wybacz mi, bo musialem "sie
                                                    > odreagowac"
                                                    >
                                                    > pozdrawiam



                                                    Gdzieżbym się śmiała obrażać, też mnie denerwuje zaśmiecanie polszczyzny.
                                                    Pobroniłabym jeszcze konsensusu (chociaż niekoniecznie w takim znaczeniu, w
                                                    jakim jest nagminnie używany) ale sobie obiecałam, że się powprawiam w
                                                    ustępowaniu więc niech będzie, nie będę sama stawała w obronie nieszczęsnego
                                                    słowa przeciwko zjednoczonym siłom :)

                                                    Mnie najbardziej denerwują kalki językowe w rodzaju "dokładnie tak" i sztuczne
                                                    upiększanie języka poprzez zastępowanie tradycyjnych zwrotów
                                                    bardziej "wykwintnymi", tu Błochowiak i jej "powzięcie wiedzy" oraz "iż" może
                                                    być dobrym przykładem. To dekorowanie języka to chyba skutek uboczny tego, że
                                                    nagle elitami stały się grupy, które w żaden sposób wyjątkowe, lepsze nie są a
                                                    muszą jakoś podkreślać swoją pozycję i dystans do zwykłego zjadacza chleba,
                                                    jakby świadomi własnego ubóstwa umysłowego musieli na gwałt poszukiwać czegoś
                                                    czym udowodnią, że są mądrzejsi niż ci do których mówią. No i mamy te wszystkie
                                                    językowe snobizmy, nawet o żonie nie wypada powiedzieć żona, bo to brzmi za
                                                    zwyczajnie, więc się ją zmienia w małżonkę, wbrew tradycji i zwykłej wygodzie.


                                                    PS. A zauważyłeś u siebie "massmedia"?
                                                  • Gość: maria jopek szczwana bestia IP: *.biaman.pl 12.10.03, 16:07
                                                    Kiedy skierujesz tor rozmowy na robocopa, to z góry wiadomo, że dojdziemy do
                                                    natychmiastowej zgody. Jesteś świetnym "negocjatorem".
                                                  • Gość: t1s Re: śledztwa i intrygi IP: *.acn.waw.pl 11.10.03, 23:51
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Gość portalu: yęzyk napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Naprawdę napisałaś "transformacji"? Dokładnie tak jak w "Wyborczej". "T."
                                                    > to
                                                    > to
                                                    > >
                                                    > > samo co "zmiany", prawda?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Skrót myślowy. Można powiedzieć "przemiany ustrojowe po 89", można
                                                    > też "transformacja", która wydaje mi się w tym przypadku czytelniejsza a w
                                                    > języku chodzi przecież o to, żeby było możliwie zrozumiale. Gdybym pisała
                                                    > artykuł zastanowiłabym się może nad tą transformacją ale tutaj chyba mogę
                                                    sobie
                                                    >
                                                    > pozwolić.


                                                    Transformacja lepiej brzmi, bo nie kojarzy się płynami ustrojowymi. Z drugiej
                                                    jednak strony w przypadku takiego Celińskiego można by mówić o wymianie płynów
                                                    ustrojowych z komunistami. Po ludzku, że dał d... Millerowi:).

                                                    ps
                                                    przepraszam za wulgaryzmy, mam nadzieję wszyscy już po kolacji:)
                                                  • Gość: zajadły consensus Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:56

                                                    > Transformacja lepiej brzmi, bo nie kojarzy się płynami ustrojowymi. Z drugiej
                                                    > jednak strony w przypadku takiego Celińskiego można by mówić o wymianie
                                                    płynów
                                                    > ustrojowych z komunistami. Po ludzku, że dał d... Millerowi:).
                                                    >
                                                    > ps
                                                    > przepraszam za wulgaryzmy, mam nadzieję wszyscy już po kolacji:)


                                                    A jednak nie wszystko (choć prawie wszystko:)), co napisze Kataryna, jest
                                                    woki. "Transformacja" jest obrzydliwym słowem, zupełnie niepotrzebnym w polskim
                                                    języku. Nie oznacza nic innego niż "przemiany", "zmiany", ale za to brzmi tak
                                                    uroczyście-uczenie-europejsko. Słowo-chwast.
                                                  • Gość: t1s Re: śledztwa i intrygi IP: *.acn.waw.pl 12.10.03, 00:02
                                                    "dokładnie tak"-dostaje białej gorączki gdy słyszę jak Oleksy tak mówi.
                                                    A LewAndowski cały czas prosi się wręcz o "ekstraordynarnie" mocnego kopa.
                                                  • Gość: t1s Re: śledztwa i intrygi IP: *.acn.waw.pl 12.10.03, 00:11
                                                    Gość portalu: t1s napisał(a):

                                                    > "dokładnie tak"-dostaje białej gorączki gdy słyszę jak Oleksy tak mówi.
                                                    > A LewAndowski cały czas prosi się wręcz o "ekstraordynarnie" mocnego kopa.


                                                    Aha, nie dodałem, że fatalnie brzmi to tylko w ustach Oleksego i Lewandowskiego.
                                                    No tak, ale co w ich ustach dobrze brzmi.
                                                  • Gość: ostatni sprawiedli wy! IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:13
                                                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                                    >
                                                    > > "dokładnie tak"-dostaje białej gorączki gdy słyszę jak Oleksy tak mówi.
                                                    > > A LewAndowski cały czas prosi się wręcz o "ekstraordynarnie" mocnego kopa.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Aha, nie dodałem, że fatalnie brzmi to tylko w ustach Oleksego i
                                                    Lewandowskiego
                                                    > .
                                                    > No tak, ale co w ich ustach dobrze brzmi.

                                                    Ale w ten sposób osłabiasz siłę własnego argumentu. Znasz mnie i wiesz, że ja
                                                    przy Katarynie jak przy carze (carycy?) stoję...zazwyczaj, ale tutaj nie
                                                    popuszczę. Zero konsensusu.
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 12.10.03, 00:16
                                                    Gość portalu: t1s napisał(a):

                                                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                                    >
                                                    > > "dokładnie tak"-dostaje białej gorączki gdy słyszę jak Oleksy tak mówi.
                                                    > > A LewAndowski cały czas prosi się wręcz o "ekstraordynarnie" mocnego kopa.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Aha, nie dodałem, że fatalnie brzmi to tylko w ustach Oleksego i
                                                    Lewandowskiego
                                                    > .
                                                    > No tak, ale co w ich ustach dobrze brzmi.



                                                    Ale się nade mną znęcacie, potwory.
                                                  • Gość: późno Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:24

                                                    "Ale się nade mną znęcacie, potwory."

                                                    No wreszcie jakiś komplement.

                                                    p.s. "mediacja" wcale nie jest niezbędnym słowem. "Negocjacje" zaś zadomowiły
                                                    się świetnie i są OK. To nie jest tak, że ja chcę, żeby wszystko było "polskie,
                                                    tylko polskie i jeszcze tylko polskie". Nie idzie mi o szukanie polskich
                                                    odpowiedników na siłe, lecz o nieszukanie obcobrzmiących wyrazów na siłe.
                                                    Takich słów-wytrychów czy słów-chwastów.
                                                    "Konsensus" - tak jak niemal każdego dnia się go widzi w gazetach, jest używany
                                                    w najprostszym "płytkim" znaczeniu, bo dziennikarz myśli, że za takim słowem
                                                    kryje się więcej niż za np. "zgodą" czy "porozumieniem". Eh, Kataryna.
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 12.10.03, 00:35
                                                    Gość portalu: późno napisał(a):

                                                    >
                                                    > "Ale się nade mną znęcacie, potwory."
                                                    >
                                                    > No wreszcie jakiś komplement.
                                                    >
                                                    > p.s. "mediacja" wcale nie jest niezbędnym słowem. "Negocjacje" zaś zadomowiły
                                                    > się świetnie i są OK. To nie jest tak, że ja chcę, żeby wszystko
                                                    było "polskie,
                                                    >
                                                    > tylko polskie i jeszcze tylko polskie". Nie idzie mi o szukanie polskich
                                                    > odpowiedników na siłe, lecz o nieszukanie obcobrzmiących wyrazów na siłe.
                                                    > Takich słów-wytrychów czy słów-chwastów.
                                                    > "Konsensus" - tak jak niemal każdego dnia się go widzi w gazetach, jest
                                                    używany
                                                    >
                                                    > w najprostszym "płytkim" znaczeniu, bo dziennikarz myśli, że za takim słowem
                                                    > kryje się więcej niż za np. "zgodą" czy "porozumieniem". Eh, Kataryna.



                                                    Poddaję się. Ale na koniec zwracam uwagę, że przyczepiłeś się konsensusu
                                                    (którego ja nie użyłam) a teraz uzasadniasz to tym, że dziennikarze go źle
                                                    używają, co jest raczej kiepskim argumentem przeciwko samemu terminowi.

                                                    W sprawie transformacji też się raczej nie zgodzimy bo różnie podchodzimy do
                                                    języka a nie można na podstawie różnych założeń dojść do zgody. Zresztą jak
                                                    transformacja zaczęła mi być potrzebna, była w języku już od jakiegoś czasu,
                                                    stąd może jest dla mnie naturalna.


                                                  • Gość: b Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:40
                                                    "Poddaję się. Ale na koniec zwracam uwagę, że przyczepiłeś się konsensusu
                                                    (którego ja nie użyłam) a teraz uzasadniasz to tym, że dziennikarze go źle
                                                    używają, co jest raczej kiepskim argumentem przeciwko samemu terminowi".

                                                    Niedokładnie tak. Przyczepiłem się zachwaszczaniu języka publicznego przez
                                                    konsensusy, transformacje i parę innych. Nie o niuanse językowe, lecz o
                                                    bełkotliwy NADMIAR.

                                                    "W sprawie transformacji też się raczej nie zgodzimy bo różnie podchodzimy do
                                                    języka a nie można na podstawie różnych założeń dojść do zgody".

                                                    Zgody? Naprawde napisałaś "zgody"??? Dzięki.

                                                    Tak, na podstawie różnych założeń nie tylko nie można dojść do zgody, ale nie
                                                    można nawet dyskutować. Jak się więc dzieje, że jednak dyskutujemy? Może
                                                    napiszesz, jakie są Twoje założenia? :)

                                                    "Zresztą jak
                                                    transformacja zaczęła mi być potrzebna, była w języku już od jakiegoś czasu,
                                                    stąd może jest dla mnie naturalna".

                                                    No tak, można dyskretnie wykorzystać argument o nieuctwie rozmówcy :)
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 12.10.03, 00:55
                                                    Gość portalu: b napisał(a):

                                                    > "Poddaję się. Ale na koniec zwracam uwagę, że przyczepiłeś się konsensusu
                                                    > (którego ja nie użyłam) a teraz uzasadniasz to tym, że dziennikarze go źle
                                                    > używają, co jest raczej kiepskim argumentem przeciwko samemu terminowi".
                                                    >
                                                    > Niedokładnie tak. Przyczepiłem się zachwaszczaniu języka publicznego przez
                                                    > konsensusy, transformacje i parę innych. Nie o niuanse językowe, lecz o
                                                    > bełkotliwy NADMIAR.



                                                    Ale mój zachwaszczony język jest tu językiem całkowicie prywatnym i w
                                                    sytuacjach publicznych potrafi się kontrolować. Dlaczego mam odpowiadać za
                                                    bełkotliwy nadmiar czegoś gdzieś? Chyba, że ten bełkotliwy nadmiar to o mnie,
                                                    wtedy się wezmę i obrażę :)


                                                    > "W sprawie transformacji też się raczej nie zgodzimy bo różnie podchodzimy do
                                                    > języka a nie można na podstawie różnych założeń dojść do zgody".
                                                    >
                                                    > Zgody? Naprawde napisałaś "zgody"??? Dzięki.


                                                    Nieczyste zagranie. Nigdy nie używałam konsensusu w znaczeniu "zgoda", tutaj go
                                                    chyba zresztą nigdy nie używałam. Znam różnicę między zgodą i konsensusem.


                                                    > Tak, na podstawie różnych założeń nie tylko nie można dojść do zgody, ale nie
                                                    > można nawet dyskutować. Jak się więc dzieje, że jednak dyskutujemy? Może
                                                    > napiszesz, jakie są Twoje założenia? :)


                                                    > "Zresztą jak
                                                    > transformacja zaczęła mi być potrzebna, była w języku już od jakiegoś czasu,
                                                    > stąd może jest dla mnie naturalna".
                                                    >
                                                    > No tak, można dyskretnie wykorzystać argument o nieuctwie rozmówcy :)


                                                    Jeśli to było o nieuctwie to wyłącznie o moim.
                                                  • Gość: jestem Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:59
                                                    Ale mój zachwaszczony język jest tu językiem całkowicie prywatnym i w
                                                    sytuacjach publicznych potrafi się kontrolować. Dlaczego mam odpowiadać za
                                                    bełkotliwy nadmiar czegoś gdzieś? Chyba, że ten bełkotliwy nadmiar to o mnie,
                                                    wtedy się wezmę i obrażę :)

                                                    Ależ mam ochotę dać Ci po głowie! Sama nie wiesz, jak bardzo.


                                                    > "W sprawie transformacji też się raczej nie zgodzimy bo różnie podchodzimy do
                                                    > języka a nie można na podstawie różnych założeń dojść do zgody".
                                                    >
                                                    > Zgody? Naprawde napisałaś "zgody"??? Dzięki.


                                                    Nieczyste zagranie. Nigdy nie używałam konsensusu w znaczeniu "zgoda", tutaj go
                                                    chyba zresztą nigdy nie używałam. Znam różnicę między zgodą i konsensusem.

                                                    Już nie kręć, napisałaś "zgoda" - może podświadomośc, nieczyste sumienie Ci
                                                    kazały. W każdym razie wiktoria jest moja! Dobranoc!
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 12.10.03, 01:05
                                                    Gość portalu: jestem napisał(a):

                                                    > Ale mój zachwaszczony język jest tu językiem całkowicie prywatnym i w
                                                    > sytuacjach publicznych potrafi się kontrolować. Dlaczego mam odpowiadać za
                                                    > bełkotliwy nadmiar czegoś gdzieś? Chyba, że ten bełkotliwy nadmiar to o mnie,
                                                    > wtedy się wezmę i obrażę :)
                                                    >
                                                    > Ależ mam ochotę dać Ci po głowie! Sama nie wiesz, jak bardzo.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > "W sprawie transformacji też się raczej nie zgodzimy bo różnie podchodzimy
                                                    > do
                                                    > > języka a nie można na podstawie różnych założeń dojść do zgody".
                                                    > >
                                                    > > Zgody? Naprawde napisałaś "zgody"??? Dzięki.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nieczyste zagranie. Nigdy nie używałam konsensusu w znaczeniu "zgoda", tutaj
                                                    go
                                                    >
                                                    > chyba zresztą nigdy nie używałam. Znam różnicę między zgodą i konsensusem.
                                                    >
                                                    > Już nie kręć, napisałaś "zgoda" - może podświadomośc, nieczyste sumienie Ci
                                                    > kazały. W każdym razie wiktoria jest moja! Dobranoc!



                                                    Żadna podświadomość ani sumienie, jak mam zgodę na myśli to o zgodzie mówię,
                                                    jak konsensus - o konsensusie. Dobranoc.
                                                  • Gość: napięcie tylko nie gołotą IP: *.biaman.pl 12.10.03, 02:26
                                                    "Żadna podświadomość ani sumienie, jak mam zgodę na myśli to o zgodzie mówię,
                                                    jak konsensus - o konsensusie. Dobranoc".

                                                    Wiem, jak to jest. Kiedyś sam tak miałem. Strasznie mnie złościło, gdy nie
                                                    miałem racji, a ktoś to zauważał. Kląłem i kopałem meble. Teraz rozumiem i
                                                    wybaczam.

                                                    p.s. To może ja już sobie pójdę..
                                                  • kataryna.kataryna Re: tylko nie gołotą 12.10.03, 16:09
                                                    Gość portalu: napięcie napisał(a):

                                                    > "Żadna podświadomość ani sumienie, jak mam zgodę na myśli to o zgodzie mówię,
                                                    > jak konsensus - o konsensusie. Dobranoc".
                                                    >
                                                    > Wiem, jak to jest. Kiedyś sam tak miałem. Strasznie mnie złościło, gdy nie
                                                    > miałem racji, a ktoś to zauważał. Kląłem i kopałem meble. Teraz rozumiem i
                                                    > wybaczam.



                                                    Mnie nie złości jak nie mam racji, ja się często mylę i wydaje mi się, że
                                                    potrafię się do tego przyznać, upieram się tylko jak nie czuję się do końca
                                                    przekonana. Lubię mieć ostatnie słowo ale też nie czuję się źle jeśli brzmi
                                                    ono "masz rację".
                                                  • Gość: bratek :) IP: *.biaman.pl 12.10.03, 16:17

                                                    > Mnie nie złości jak nie mam racji, ja się często mylę i wydaje mi się, że
                                                    > potrafię się do tego przyznać, upieram się tylko jak nie czuję się do końca
                                                    > przekonana. Lubię mieć ostatnie słowo ale też nie czuję się źle jeśli brzmi
                                                    > ono "masz rację".

                                                    A Ty mnie znowu chwalebnie i z wysoka załatwiasz. Masz rację.
                                                  • kataryna.kataryna Re: :) 12.10.03, 16:25
                                                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                                                    >
                                                    > > Mnie nie złości jak nie mam racji, ja się często mylę i wydaje mi się, że
                                                    > > potrafię się do tego przyznać, upieram się tylko jak nie czuję się do końc
                                                    > a
                                                    > > przekonana. Lubię mieć ostatnie słowo ale też nie czuję się źle jeśli brzm
                                                    > i
                                                    > > ono "masz rację".
                                                    >
                                                    > A Ty mnie znowu chwalebnie i z wysoka załatwiasz. Masz rację.



                                                    A Ty mnie znowu źle zrozumiałeś :)
                                                    Chciałam powiedzieć, że wbrew pozorom umiem powiedzieć "masz rację".
                                                  • bratek4 :) :) 12.10.03, 17:50
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Gość portalu: bratek napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > Mnie nie złości jak nie mam racji, ja się często mylę i wydaje mi się
                                                    > , że
                                                    > > > potrafię się do tego przyznać, upieram się tylko jak nie czuję się do
                                                    > końc
                                                    > > a
                                                    > > > przekonana. Lubię mieć ostatnie słowo ale też nie czuję się źle jeśli
                                                    > brzm
                                                    > > i
                                                    > > > ono "masz rację".
                                                    > >
                                                    > > A Ty mnie znowu chwalebnie i z wysoka załatwiasz. Masz rację.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > A Ty mnie znowu źle zrozumiałeś :)
                                                    > Chciałam powiedzieć, że wbrew pozorom umiem powiedzieć "masz rację".

                                                    OK, masz rację.
                                                  • basia.basia nie daj się zwariować Kataryna! 12.10.03, 01:04
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > > Zgody? Naprawde napisałaś "zgody"??? Dzięki.
                                                    >
                                                    > Nieczyste zagranie. Nigdy nie używałam konsensusu w znaczeniu "zgoda", tutaj
                                                    go
                                                    >
                                                    > chyba zresztą nigdy nie używałam. Znam różnicę między zgodą i konsensusem.
                                                    >


                                                    Konsens - zgoda, zezwolenie na coś, zwłaszcza urzędowe
                                                    Konsensus - 1.porozumienie osiągnięte w wyniku dyskusji, zazwyczaj wymagające
                                                    kompromisów. 2. zgodne stanowisko w jakiejś sprawie.

                                                    wg słownika wyrazów obcych PWN

                                                  • Gość: potwór Re: śledztwa i intrygi IP: *.acn.waw.pl 12.10.03, 00:48
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > "dokładnie tak"-dostaje białej gorączki gdy słyszę jak Oleksy tak mów
                                                    > i.
                                                    > > > A LewAndowski cały czas prosi się wręcz o "ekstraordynarnie" mocnego
                                                    > kopa.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Aha, nie dodałem, że fatalnie brzmi to tylko w ustach Oleksego i
                                                    > Lewandowskiego
                                                    > > .
                                                    > > No tak, ale co w ich ustach dobrze brzmi.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ale się nade mną znęcacie, potwory.


                                                    No nie! Człowiek na chwilę wychodzi z wątku w któtym chciał poznęcać się tylko
                                                    nad Oleksym i LewAndowskim a jak wraca to już jest potworem.
                                                    Przez Ciebie rosną mi kły, pokrywam się sierścią i zaraz idę wyć do księżyca.
                                                    A jak usłyszę LwaAndowskiego mówiącego expressis verbis to zeżrę telewizor.
                                                    Ty (i inni) jednak możesz mówić do mnie jak chcesz i nic Ci nie grozi
                                                    (właściwie to nic nie grozi mojemu monitorowi).

                                                    :)
                                                  • kataryna.kataryna Re: śledztwa i intrygi 12.10.03, 00:59
                                                    Gość portalu: potwór napisał(a):

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > > "dokładnie tak"-dostaje białej gorączki gdy słyszę jak Oleksy ta
                                                    > k mów
                                                    > > i.
                                                    > > > > A LewAndowski cały czas prosi się wręcz o "ekstraordynarnie" moc
                                                    > nego
                                                    > > kopa.
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > Aha, nie dodałem, że fatalnie brzmi to tylko w ustach Oleksego i
                                                    > > Lewandowskiego
                                                    > > > .
                                                    > > > No tak, ale co w ich ustach dobrze brzmi.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Ale się nade mną znęcacie, potwory.
                                                    >
                                                    >
                                                    > No nie! Człowiek na chwilę wychodzi z wątku w któtym chciał poznęcać się
                                                    tylko
                                                    > nad Oleksym i LewAndowskim a jak wraca to już jest potworem.
                                                    > Przez Ciebie rosną mi kły, pokrywam się sierścią i zaraz idę wyć do księżyca.
                                                    > A jak usłyszę LwaAndowskiego mówiącego expressis verbis to zeżrę telewizor.
                                                    > Ty (i inni) jednak możesz mówić do mnie jak chcesz i nic Ci nie grozi
                                                    > (właściwie to nic nie grozi mojemu monitorowi).
                                                    >
                                                    > :)



                                                    Ulżyło mi, myślałam, że ten Andowski to aluzja do mnie :)
                                                  • Gość: wartburg salonowo IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.10.03, 11:31
                                                    Oni ostatnio lepsze slowa polubili. Chca brzmiec bardziej salonowo. Oleksy np.
                                                    wciaz uzywa wyrazenia "mialem dyskomfort". To jest w ogole to slowo, ktore do
                                                    nich najlepiej pasuje SLD-salonowy. Tego awansu spolecznego nik im juz nie
                                                    odbierze
                                        • Gość: bratek Re: śledztwa i intrygi IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:20
                                          czyli w obu sprawach milczysz jak groop. To dobrze - niech dalej będzie
                                          tajemniczo.
                                    • basia.basia Re: standardy tu i tam 11.10.03, 21:24
                                      To ten co gada o jakichś wenezuelskich serialach.
                                      Pewnie się ich za bardzo naoglądał. Sama nie wiem
                                      czy to jest dostateczny powód na to, by go rehabilitować.
                                      Wyżej napisałam Ci, że on się chyba sposobi w kierunku
                                      psychologii stosowanej. Jeśli tak, to wiele może dobrego
                                      skorzystać przestając z Tobą.
                                      Musisz mu wytłumaczyć w jakiś delikatny sposób, żeby
                                      dał sobie spokój z Fiorellą Nutellą. To może skrzywić
                                      mu charakter. Zresztą domniemam, że to rodzaj męski
                                      i nie wypada by oglądał brazylijskie seriale i jeszcze
                                      się tym chwalił:)

                                      ps
                                      A propos śledztw. Czy zauważyłeś, że niejaka Jagnieszka
                                      występuje podobnie jak Ty z róznymi tymi szarymi szyframi?
                                      Co by to mogło znaczyć? Wprawiła dziś wiele osób w osłupienie.
                                      Ja z powodu afery Rywian mam manię wietrzenia spisków
                                      i podejrzewam, że się ktoś podszył po te panią.
                                      • Gość: janiegnieszka ręce pełne roboty IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:28
                                        Fiorella Nutella ?
                                        To jakaś postać z Ameryki Łacińskiej? Niestety, niech pacjent poda więcej
                                        szczegółów, bo personel (STAFF) nie jest w stanie wszystkich wysłuchać. Oprócz
                                        Fiorelli mamy tu pięciu Napoleonów i trzech Piłsudskich i każdy coś ma do
                                        powiedzenia.
                                        :)
                                      • Gość: doktorno p.s. standardy tu i tam IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:36
                                        To ten co gada o jakichś wenezuelskich serialach.
                                        Pewnie się ich za bardzo naoglądał. Sama nie wiem
                                        czy to jest dostateczny powód na to, by go rehabilitować.

                                        -Niestety, nie jest. Mimo urzekającej logiki wywodu - nie jest.

                                        Wyżej napisałam Ci, że on się chyba sposobi w kierunku
                                        psychologii stosowanej. Jeśli tak, to wiele może dobrego
                                        skorzystać przestając z Tobą.

                                        - Ile wynosi dzienna porcja pasty do butów na śniadanie?

                                        Musisz mu wytłumaczyć w jakiś delikatny sposób, żeby
                                        dał sobie spokój z Fiorellą Nutellą. To może skrzywić
                                        mu charakter. Zresztą domniemam, że to rodzaj męski
                                        i nie wypada by oglądał brazylijskie seriale i jeszcze
                                        się tym chwalił:)

                                        - Nie wypada. On bardzo lubi pokazy sztucznych ogni.

                                        ps
                                        A propos śledztw. Czy zauważyłeś, że niejaka Jagnieszka
                                        występuje podobnie jak Ty z róznymi tymi szarymi szyframi?
                                        Co by to mogło znaczyć? Wprawiła dziś wiele osób w osłupienie.
                                        Ja z powodu afery Rywian mam manię wietrzenia spisków

                                        - tylko z tego powodu? A skąd się bierze mania szerzenia intryg?

                                        i podejrzewam, że się ktoś podszył po te panią.

                                        - Kulą w płot. Zaleca się ponowną lekturę dzisiejszych postów Jagnieszki.
          • bratek4 jeśli masz kłopoty ze składaniem literek 11.10.03, 18:04
            oszolom.z.radia.maryja napisał:

            > bratek4 napisał:
            >
            > > " LPR w 2001 była de fakto koalicją kilku ugrupowań ale te zgodziły się
            > > startować pod szyldem LPR w celu ominięcia 8%-towego progu wyborczego dla
            > > koalicji".
            > >
            > > Czy to po chrześcijańsku tak omijać prawo?
            >
            > -LPR nie jest partią katolicką tylko narodową

            Nie zrozumiałeś pytania? Brzmiało:
            "Czy to po chrześcijańsku tak omijać prawo?"
            • oszolom.z.radia.maryja Re: jeśli masz kłopoty ze składaniem literek 11.10.03, 18:33
              bratek4 napisał:

              > oszolom.z.radia.maryja napisał:
              >
              > > bratek4 napisał:
              > >
              > > > " LPR w 2001 była de fakto koalicją kilku ugrupowań ale te zgodziły s
              > ię
              > > > startować pod szyldem LPR w celu ominięcia 8%-towego progu wyborczego
              > dla
              > > > koalicji".
              > > >
              > > > Czy to po chrześcijańsku tak omijać prawo?
              > >
              > > -LPR nie jest partią katolicką tylko narodową
              >
              > Nie zrozumiałeś pytania? Brzmiało:
              > "Czy to po chrześcijańsku tak omijać prawo?"

              - a czy ty jestes chrześcijaninem? tu nie ma przestępstwa. Można było zgłosić
              sie jako komitet Wyborców LPR ale podejrzewam ze dziś juz by LPR nie
              istniała..na szczęście stało się inaczej
              • Gość: bratek and so it goes IP: *.biaman.pl 11.10.03, 19:26
                Ja cię nie pytam, czy jesteś chrześcijaninem (bo widzę, że nie jesteś) i nie
                zamierzam ci się zwierzać. Zapytałem tylko, czy omijanie prawa jest
                chrześcijańskie.
                • oszolom.z.radia.maryja Re: and so it goes 11.10.03, 19:29
                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                  > Ja cię nie pytam, czy jesteś chrześcijaninem (bo widzę, że nie jesteś) i nie
                  > zamierzam ci się zwierzać. Zapytałem tylko, czy omijanie prawa jest
                  > chrześcijańskie.

                  - jestem chrześcijaninem katolikiem! czy mam ci przynieść zaświadczenie z
                  parafii?
                  • Gość: bratek papierowe zaświadczenie IP: *.biaman.pl 11.10.03, 19:50
                    > - jestem chrześcijaninem katolikiem! czy mam ci przynieść zaświadczenie z
                    > parafii?

                    Sorry, ale o takich rzeczach nie decyduje się na plebanii. Wiara to trochę
                    więcej niż świstek od proboszcza czy od choćby samego ojca dyrektora. Ja cię
                    oceniam po twoich żenujących faszystowskich wpisach, a nie po papierach, które
                    możesz sobie składać do kupki lub opatrywać w ramki.
                    • oszolom.z.radia.maryja Re: papierowe zaświadczenie 11.10.03, 20:02
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > > - jestem chrześcijaninem katolikiem! czy mam ci przynieść zaświadczenie z
                      > > parafii?
                      >
                      > Sorry, ale o takich rzeczach nie decyduje się na plebanii. Wiara to trochę
                      > więcej niż świstek od proboszcza czy od choćby samego ojca dyrektora. Ja cię
                      > oceniam po twoich żenujących faszystowskich wpisach, a nie po papierach,
                      które
                      > możesz sobie składać do kupki lub opatrywać w ramki.
                      -regilarnie co niedziela uczestniczę we mszy św. i w miarę moich możliwości
                      pomagam potrzebującym wspieram finansowo katolickie organizacje charytatywne
                      czy to mało? a co ty robisz?
                      • Gość: bratek taki już jestem IP: *.biaman.pl 11.10.03, 20:12
                        > -regilarnie co niedziela uczestniczę we mszy św.

                        A czy byłeś dziś w bibliotece? Miałeś pójść!

                        i w miarę moich możliwości
                        > pomagam potrzebującym wspieram finansowo katolickie organizacje charytatywne
                        > czy to mało?

                        Nie, to bardzo dużo.

                        > a co ty robisz?

                        Kradnę, gwałcę co ładniejsze dziewczęta oraz ćpam. Szczególnie lubię LSD. A co
                        najgorsze: nie wspieram katolickich organizacji - broń Boże!
                        • oszolom.z.radia.maryja Re: taki już jestem 11.10.03, 21:14
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > > -regilarnie co niedziela uczestniczę we mszy św.
                          >
                          > A czy byłeś dziś w bibliotece? Miałeś pójść!
                          >
                          > i w miarę moich możliwości
                          > > pomagam potrzebującym wspieram finansowo katolickie organizacje charytatyw
                          > ne
                          > > czy to mało?
                          >
                          > Nie, to bardzo dużo.
                          >
                          > > a co ty robisz?
                          >
                          > Kradnę, gwałcę co ładniejsze dziewczęta oraz ćpam. Szczególnie lubię LSD. A
                          co
                          > najgorsze: nie wspieram katolickich organizacji - broń Boże!

                          - No cóż ... nie mamy więc ze sobą nic wspólnego...
                          • Gość: natura Re: taki już jestem IP: *.biaman.pl 11.10.03, 21:22
                            > - No cóż ... nie mamy więc ze sobą nic wspólnego...

                            A może jednak? Zapomniałem nadmienić, że w wolnych chwilach liczę białe myszki.
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Oszołom, wytłumacz mi jedną rzecz IP: *.gazeta.pl / *.de 11.10.03, 15:39
        Dzięki, Oszołom! Jestem pod wrażeniem! Długo się tego uczyłeś?


        • oszolom.z.radia.maryja Re: Oszołom, wytłumacz mi jedną rzecz 11.10.03, 15:55
          Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

          > Dzięki, Oszołom! Jestem pod wrażeniem! Długo się tego uczyłeś?
          >
          >
          - napisałem to z marszu na poczekaniu bo orientauję się jak się sprawy mają
          • kat-on PRZED SKLEPEM JUBILERA 11.10.03, 22:54
            Szanowny Panie Oszołomie,

            Proszę wytłumaczyć mi te dziwne zjawisko, jakie mogłem zaobserwować w Galerii
            Mokotów w Warszawie zupełnie niedawno. Otóz niejaki poseł Giertych-oczom nie
            mogłem uwierzyć-wychodził objuczony zakupami z luksusowego sklepu, (o zgrozo!)
            do jednej z zachodnich sieci. A przecież LPR poczytuje się za partię narodową,
            w wypowiedziach swoich członków częstokroć deklarując niechęć do obcego
            kapitału w Polsce, zachwalając zaś polski (którego nota bene w Polsce nie ma
            tak wiele jakby sobie tego panowie z LPR życzyli). Czyżby schizofrenia ?
    • Gość: fillutek Re: Oszołom, wytłumacz mi jedną rzecz IP: *.biaman.pl 11.10.03, 23:50
      Muszę skromnie i sprawiedliwie przyznać, że znowu jestem najszybszy. Stary, ale
      jary.
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Oszołom, wytłumacz mi jedną rzecz IP: 217.98.232.* 12.10.03, 00:32
        To kto był w końcu filutkiem :)?
        • Gość: Pielęgniarz z Goni ądza IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:35
          A.. jesteś? Ktoś się ucieszy.

          Filutkiem miała być nasza Qndzia, ale się od tego odżegnuje.
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: ądza IP: *.clntn201.mi.comcast.net 12.10.03, 00:39
            A dlaczego miałaby kłamać?
            Tutaj krąg podejrzanych jest dosyć wąski.
            • kataryna.kataryna Re: ądza 12.10.03, 00:41
              Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

              > A dlaczego miałaby kłamać?
              > Tutaj krąg podejrzanych jest dosyć wąski.



              Ilu Was jest w tej karetce? Jaja sobie robicie? Co to za zmiany
              identyfikatorów?
              • Gość: life is piece of.. Re: ądza IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:43
                Widzisz? Mówiłem, że się ucieszy.
              • Gość: zaintrygowany Re: ądza IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:46
                Kataryna, co znaczy tytuł Twojego wpisu?
              • Gość: Pielęgniarze Re: ądza IP: 217.98.232.* 12.10.03, 00:52
                Jest nas dokładnie tylu, ilu potrzeba!
                Czy mamy coś konkretnie przekazać któremuś?
                • Gość: Pielęgniarz nr7 Re: ądza IP: *.localdomain / 200.207.116.* 12.10.03, 00:53
                  W razie czego ja mogę przekazać.
                • kataryna.kataryna Re: ądza 12.10.03, 01:01
                  Gość portalu: Pielęgniarze napisał(a):

                  > Jest nas dokładnie tylu, ilu potrzeba!
                  > Czy mamy coś konkretnie przekazać któremuś?



                  A idźcie w buraki! Żarty sobie stroicie z życzliwego człowieka.
                  • Gość: goniącyPielęgniarz A niech to! IP: 217.98.232.* 12.10.03, 01:08
                    No i Kataryna się obraziła! Ja w żadne buraki nie pójdę!
                    Czy mi wybaczysz? Pozostanę przy jednym dzisiaj, ok?
                    Myślę, że to będzie dobry konsensus.
                    • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: A niech to! IP: 217.98.232.* 12.10.03, 01:12
                      I to przy tym prawdziwym. Musisz to docenić. Tylko się nie obrażaj!
                      • kataryna.kataryna Re: A niech to! 12.10.03, 01:15
                        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                        > I to przy tym prawdziwym. Musisz to docenić. Tylko się nie obrażaj!


                        Nic nie będę doceniać, nie wierzę Wam jak leszkom.

                        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: A niech to! IP: 217.98.232.* 12.10.03, 01:19
                          Tak, myślę, że już doszedłem do konsensusu sam ze sobą po tej swoistej
                          transformacji i pozostanę przy tym jednym (prawdziwym!). Przynajmniej przy
                          rozmowach z Tobą.

                          Ale porównanie z tymi leszkami było chwytem poniżej pasa. Musisz to przyznać.
                          • kataryna.kataryna Re: A niech to! 12.10.03, 01:21
                            Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                            > Tak, myślę, że już doszedłem do konsensusu sam ze sobą po tej swoistej
                            > transformacji i pozostanę przy tym jednym (prawdziwym!). Przynajmniej przy
                            > rozmowach z Tobą.


                            Przejąłeś po Bratku walkę na froncie językowym?


                            > Ale porównanie z tymi leszkami było chwytem poniżej pasa. Musisz to przyznać.


                            Jak ktoś sobie robi jaja budzi się we mnie gołota.
                            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: A niech to! IP: 217.98.232.* 12.10.03, 01:31
                              >Przejąłeś po Bratku walkę na froncie językowym?

                              Nic nie przejąłem. Nie miałem złych intencji. I co ja mam teraz zrobić?!
                              Przecież Pielęgniarz jest jeden. Sam jak palec toczy walkę z wiatrakami.
                              Czy, jeżeli wyślę Ci instrukcję do tych IP, to będzie to wystarczające
                              zadośćuczynienie?


                              >> Ale porównanie z tymi leszkami było chwytem poniżej pasa. Musisz to przyznać.


                              >Jak ktoś sobie robi jaja budzi się we mnie gołota.


                              Wolę tego nie widzieć. Wolę tego nie poczuć!


                              • kataryna.kataryna Re: A niech to! 12.10.03, 01:34
                                Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                > >Przejąłeś po Bratku walkę na froncie językowym?
                                >
                                > Nic nie przejąłem. Nie miałem złych intencji. I co ja mam teraz zrobić?!
                                > Przecież Pielęgniarz jest jeden. Sam jak palec toczy walkę z wiatrakami.
                                > Czy, jeżeli wyślę Ci instrukcję do tych IP, to będzie to wystarczające
                                > zadośćuczynienie?



                                E, ja się przecież nie obraziłam :)
                                Ale instrukcję mógłbyś podrzucić :)


                                > >> Ale porównanie z tymi leszkami było chwytem poniżej pasa. Musisz to pr
                                > zyznać.
                                >
                                >
                                > >Jak ktoś sobie robi jaja budzi się we mnie gołota.
                                >
                                >
                                > Wolę tego nie widzieć. Wolę tego nie poczuć!



                                Słusznie, słusznie, bardzo boli.
                                • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: A niech to! IP: 217.98.232.* 12.10.03, 01:41
                                  W takim razie bardzo się cieszę, że się nie obraziłaś. Jako nowy muszę trochę
                                  się zapoznać ze zwyczajami. Chociaż nie zabawię tu długo.

                                  Jaką masz przeglądarkę? Internet Explorer?
                                  • kataryna.kataryna Re: A niech to! 12.10.03, 02:05
                                    Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                                    > W takim razie bardzo się cieszę, że się nie obraziłaś. Jako nowy muszę trochę
                                    > się zapoznać ze zwyczajami. Chociaż nie zabawię tu długo.


                                    A to dlaczego? Zraziłeś się do nas? Nawet się nie dziwię ale tak szybko?

                                    > Jaką masz przeglądarkę? Internet Explorer?


                                    tak
                                    • Gość: a zatem Hasłem naszym IP: *.biaman.pl 12.10.03, 02:11
                                      consensus będzie! Niechaj więc polska mowa wytworną i europejską się stawa. Nie
                                      ma co tego negacjować.
                                      • Gość: bratek.bis potworna serdeczna więź IP: *.biaman.pl 12.10.03, 09:07
                                        "tylko nie gołotą" oraz inne sprytne wpisy były oczywiście żartem.
                                        Mam nadzieję, że mimo nich, a może dzięki nim, stać nas na prawdziwy konsensus.

                                        "nic nie jest tak trudne i delikatne, tyle święte nawet, co osobowość ludzka,
                                        nic nie może się równać tej zachłanności tajemnych związków, które rodzą się
                                        między nami obcymi nikłe i bezprzedmiotowe, by skuć nieznacznie potworną
                                        więzią".
                                    • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: A niech to! IP: 217.98.232.* 12.10.03, 02:14
                                      Nie zraziłem się do nikogo :)
                                      Tak to już jest. Nic się nie zmieniło w tej kwestii.

                                      Jutro Ci to wyślę, bo dzisiaj mi się nie chce tego pisać i szukać kilku linków.
            • Gość: b Re: ądza IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:43

              > A dlaczego miałaby kłamać?
              > Tutaj krąg podejrzanych jest dosyć wąski.

              Mamy tu specjalistkę od kamiennych i innych kręgów, ale chwilowo znikła.
              No więc próbujmy rozfikłać zagadkę sami. Jak to jest z tym kręgiem?
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: ądza IP: *.clntn201.mi.comcast.net 12.10.03, 00:47
                Z Wami to jak z dziećmi. Szczególnie z Tobą :)

                No przeiceż wiesz, ile osób mniej więcej orientuje się dokładnie w "sytuacji",
                a to musiała być któraś z tych osób. Sam ze sobą chyba nie gadałeś, co :)?
                • Gość: z ądza po prostu IP: *.biaman.pl 12.10.03, 00:53
                  Cóz mogę odpowiedzieć?
                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: ądza po prostu IP: *.localdomain / 200.207.116.* 12.10.03, 01:00
                    To pierwsze zdanie dotyczyło czego innego i nie łączyło się z drugim, złośliwcu.

                    W kwestii drugiej miałem pewne podejrzenia, ale to chyba nie za bardzo możliwe.
                    Jestem więc w kropce, ale nadal twierdzę, że to jeden ze stałych bywalców,
                    rozeznanych w sytuacji forumowej. Rzuć jakąś propozycję to pomyślimy :)
                    • basia.basia DOBRANOC 12.10.03, 01:20
                      katarynki, pielęgniarze i ich pacjenci, sekretarze
                      a nawet chwasty i inne oszołomy:)
                      • kataryna.kataryna Re: DOBRANOC 12.10.03, 01:24
                        basia.basia napisała:

                        > katarynki, pielęgniarze i ich pacjenci, sekretarze
                        > a nawet chwasty i inne oszołomy:)


                        Dobranoc :)

                        Zaczynam podejrzewać, że ten wątek to po to, żeby Pielęgniarzowi pacjentów
                        napędzić, moja krucha równowaga emocjonalna wisi na włosku, jak zawsze kiedy
                        przestaję rozumieć o co ludziom chodzi.
                      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: DOBRANOC IP: 217.98.232.* 12.10.03, 01:50
                        Ja już nawet nie będę się pytał do kogo te maile wysyłałaś, ale intryguje mnie
                        jedno. Po czym poszedł pierwszy mail :) Nie to żebym wiedział, o co Wam chodzi,
                        ale może po tym mi się sprawa rozjaśni. Bo mówicie takim tajemniczym językiem :)
                        I ja życzę dobrej nocy.
                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Wszyscy się chyba obrazili, Bratek też IP: 217.98.232.* 12.10.03, 01:23
                    Chyba nie za tego złośliwaca, co? Nic tu po mnie.
                    • kataryna.kataryna Re: Wszyscy się chyba obrazili, Bratek też 12.10.03, 01:25
                      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                      > Chyba nie za tego złośliwaca, co? Nic tu po mnie.


                      Bratek się zmęczył mną więc ogłosił swoją wiktorię i się zmył. Na pewno nie za
                      złośliwca, bo to w sumie nawet pieszczotliwe.
                      • basia.basia do trzeźwych 12.10.03, 01:30
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):
                        >
                        > > Chyba nie za tego złośliwaca, co? Nic tu po mnie.
                        >
                        >
                        > Bratek się zmęczył mną więc ogłosił swoją wiktorię i się zmył. Na pewno nie
                        za
                        > złośliwca, bo to w sumie nawet pieszczotliwe.

                        Pielęgniarzu, nie bądź taki przewrażliwiony, bo Tobie trzeba będzie terapii:)
                        Wszystko jest w najlepszym porządku. Poza tym ja i jeden chwast popijaliśmy
                        sobie a Wy biedaki o tym suchym ..., że tak powiem:)
                        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: do trzeźwych IP: 217.98.232.* 12.10.03, 01:35
                          To przez to, że jestem tutaj nowy i nie wszystko rozgryzłem jeszcze.

                          Dodatkowo wystraszyłem się, bo Kataryna wspomniała coś o zamienianiu się w
                          Gołotę. A ja widziałem po czym bije Gołota :)
                          • kataryna.kataryna Re: do trzeźwych 12.10.03, 02:10
                            Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                            > To przez to, że jestem tutaj nowy i nie wszystko rozgryzłem jeszcze.
                            >
                            > Dodatkowo wystraszyłem się, bo Kataryna wspomniała coś o zamienianiu się w
                            > Gołotę. A ja widziałem po czym bije Gołota :)


                            no tak, teraz będzie na mnie, że służby medyczne wypłoszyłam.
                            • Gość: flirtownica Re: do trzeźwych IP: *.biaman.pl 12.10.03, 02:12
                              bracia Wachowscy naprawdę mają porąbane w głowie - jednej i drugiej zresztą.
                            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: do trzeźwych IP: 217.98.232.* 12.10.03, 02:17
                              Co tam służby medyczne. Pomyśl o tym biedaku, Oszołomie. Chłop wstanie rano i
                              zobaczy, ile jest wpisów w wątku do niego. Przeczyta wszystkie a tu nic
                              ciekawego. Żeby tylko się przegrzał z tego powodu :)
                              • Gość: kataryna.katarynna Re: do trzeźwych IP: *.biaman.pl 12.10.03, 02:22
                                Co tam służby medyczne. Pomyśl o tym biedaku, Oszołomie. Chłop wstanie rano i
                                zobaczy, ile jest wpisów w wątku do niego. Przeczyta wszystkie a tu nic
                                ciekawego. Żeby tylko się przegrzał z tego powodu :)

                                Tak, oby się przegrzał. No, cześć chłopaki!
                                • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: do trzeźwych IP: 217.98.232.* 12.10.03, 02:25
                                  Niezły numer. Łatwo można kogoś nabrać.
                                  • Gość: przywódca Re: do trzeźwych IP: *.biaman.pl 12.10.03, 02:28
                                    Chyba jednak nie. One już wiedzą (trochę), na co mnie stać.
                                    • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: do trzeźwych IP: 217.98.232.* 12.10.03, 02:31
                                      One może i nie, ale jakiś naiwy baran da się na to złapać :)
                                      Nie wszyscy zawsze wiedzą na co Cię stać.
                                      • Gość: hmm Re: do trzeźwych IP: *.biaman.pl 12.10.03, 02:34
                                        > Nie wszyscy zawsze wiedzą na co Cię stać.

                                        Cóż, nie wiem, jak pomóc. Moja rada: być zawsze nieufnym i nieżyczliwym oraz
                                        kopać po kostkach.

                                        p.s. Pamiętasz Gołasa śpiewającego "w nocy jestem inny"?
                                        • Gość: nie pamiętam Re: do trzeźwych IP: 217.98.232.* 12.10.03, 02:39
                                          Ja też czasami piszę różne dziwne rzeczy. W późnych godzinach tak mam.

                                          Do jutra. A raczej do dzisiaj.
                                          • bratek4 Re: do trzeźwych 12.10.03, 02:43
                                            Gość portalu: nie pamiętam napisał(a):

                                            > Ja też czasami piszę różne dziwne rzeczy. W późnych godzinach tak mam.

                                            U mnie to od pory niezależne. Dzisiaj akurat piszę przejrzyście i
                                            przenikliwie :)

                                            Do dzisiaj.

                                            p.s. Jak tam na Zachodzie?
                                            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: do trzeźwych IP: 217.98.232.* 12.10.03, 02:45
                                              Na jakim Zachodzie?
                                              • Gość: GoniącyPielęgniarz W takim razie do dzisiaj. IP: 217.98.232.* 12.10.03, 02:51
                                                Nie załapałem ze względu na porę, z.
                      • Gość: świr Wszyscy się chyba obrazili, Bratek też coś! IP: *.biaman.pl 12.10.03, 02:20
                        Po prostu zrobiłem małą przerwę na uczczenie wiktorii. Niecodzień zdarza się
                        zwycięstwo nad KK (nie myślę o Kościele Katolickim, bo to byłoby nawet
                        łatwiejsze).
                        I tym optymistycznym akcentem, tj. reasumując, finito.
    • oszolom.z.radia.maryja Nagadaliście się już? 12.10.03, 14:45
      kto te wasze pierdoły będzie czytał?
      • bratek4 Re: Nagadaliście się już? 12.10.03, 14:51
        oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > kto te wasze pierdoły będzie czytał?

        Skąd wiesz, że pierdoły? Musiałeś przeczytać, skoro dokonałeś oceny :)
        Jesteś faszysta, ale faszysta poczciwy.
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Do Oszołoma IP: *.filtercube.com / 66.250.68.* 12.10.03, 14:58
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8458107&a=8461920
      • kataryna.kataryna GoniącyPielęgniarzu 12.10.03, 15:22
        oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > kto te wasze pierdoły będzie czytał?


        GoniącyPielęgniarzu, niepotrzebnie się martwiłeś, że się przegrzeje, nie
        czytał :) Ale miałeś rację, że się zdenerwuje jak zobaczy blisko 200 wpisów w
        wątku do niego.

        • oszolom.z.radia.maryja Re: GoniącyPielęgniarzu 12.10.03, 15:25
          kataryna.kataryna napisała:

          > oszolom.z.radia.maryja napisał:
          >
          > > kto te wasze pierdoły będzie czytał?
          >
          >
          > GoniącyPielęgniarzu, niepotrzebnie się martwiłeś, że się przegrzeje, nie
          > czytał :) Ale miałeś rację, że się zdenerwuje jak zobaczy blisko 200 wpisów w
          > wątku do niego.
          >
          - nie mam powodów by się denerwować ja bym się nawet cieszył gdyby te 200
          wpisów było w moim wątku jak narazie takich watków miałem niewiele chyba dwa
          albo trzy
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: GoniącyPielęgniarzu IP: *.filtercube.com / 66.250.68.* 12.10.03, 15:36
          Ale niestety Oszołom unika odpowiedzi w sprawie jego podwójnych standardów i
          przed chwilą wybrał drogę ataku na forum w celu odwrócenia uwagi od siebie.

          Za kilka lub kilkadziesiąt minut będę, bo teraz muszę napisać do kogoś maila i
          coś tam jeszcze załatwić.
          • oszolom.z.radia.maryja Re: GoniącyPielęgniarzu 12.10.03, 15:40
            Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

            > Ale niestety Oszołom unika odpowiedzi w sprawie jego podwójnych standardów i
            > przed chwilą wybrał drogę ataku na forum w celu odwrócenia uwagi od siebie.
            >
            > Za kilka lub kilkadziesiąt minut będę, bo teraz muszę napisać do kogoś maila
            i
            > coś tam jeszcze załatwić.

            nie ma żadnych podwójnych standardów.
            • Gość: Pepesza Oszołom, podziwiam Cię IP: *.biaman.pl 12.10.03, 15:42

              > nie ma żadnych podwójnych standardów.

              Widzisz, GP? Wytłumaczył ci. A Ty się piekliłeś przez pół doby, bo nie
              wiedziałeś, jak to jest (a raczej, jak nie jest).

              :))) On mnie rozbawia do bólu.
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Oszołom, podziwiam Cię IP: *.filtercube.com / 66.250.68.* 12.10.03, 17:31
                Tylko na taki unik było go stać. Jak zawsze zresztą.
                Fakt, jest zabawny. Ale ten ból może mieć podwójne znaczenie :) Nie tylko o
                śmiech tutaj może chodzić.
        • Gość: szczur neutralny Kataryno IP: *.biaman.pl 12.10.03, 15:40
          proszę, napiszże wreszcie, że rozumiesz, nie gniewasz się, doceniasz, lubisz
          etc. (albo choć jedno z tego wszystkiego), bo bez tego to już dziś spokojny nie
          będę.
          • Gość: wrzos i mięta Re: Kataryno IP: *.biaman.pl 12.10.03, 16:04
            Czasem milczenie może zabić.
            • oszolom.z.radia.maryja Re: Kataryno 12.10.03, 16:08
              Gość portalu: wrzos i mięta napisał(a):

              > Czasem milczenie może zabić.

              -oj tak masz całkowitą rację!
              • Gość: bratek Kataryno 2 IP: *.biaman.pl 12.10.03, 16:15
                widzisz, nawet oszołom mnie zrozumiał. By the way, to naprawdę biedny chłopiec:
                chciałby byc porządny, ale chciałby jednocześnie być faszystą. I ma
                niebagatelny problem etyczny. Nie wiem, co mu poradzić. Goniący Pielęgniarz
                pewnie by wiedział lepiej.

                p.s. Oszołomie, dopóki nie odszczekasz tego, co kiedyś napisałeś o żydach i
                holokauście, nie licz, że ktoś będzie z tobą rozmawiał inaczej niż jak z
                oszołomem właśnie.
                • oszolom.z.radia.maryja Re: Kataryno 2 12.10.03, 16:28
                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                  > widzisz, nawet oszołom mnie zrozumiał. By the way, to naprawdę biedny
                  chłopiec:
                  >
                  > chciałby byc porządny, ale chciałby jednocześnie być faszystą. I ma
                  > niebagatelny problem etyczny. Nie wiem, co mu poradzić. Goniący Pielęgniarz
                  > pewnie by wiedział lepiej.
                  >
                  > p.s. Oszołomie, dopóki nie odszczekasz tego, co kiedyś napisałeś o żydach i
                  > holokauście, nie licz, że ktoś będzie z tobą rozmawiał inaczej niż jak z
                  > oszołomem właśnie.

                  -ja nic pochwalnego na temat holocaustu nie napisałem
                  • bratek4 oszołomie 12.10.03, 17:52
                    oszolom.z.radia.maryja napisał:
                    > -ja nic pochwalnego na temat holocaustu nie napisałem

                    To nie jest odszczekanie. Spróbuj jeszcze raz.
          • kataryna.kataryna Re: Kataryno 12.10.03, 16:10
            Gość portalu: szczur neutralny napisał(a):

            > proszę, napiszże wreszcie, że rozumiesz, nie gniewasz się, doceniasz, lubisz
            > etc. (albo choć jedno z tego wszystkiego), bo bez tego to już dziś spokojny
            nie
            >
            > będę.



            Rozumiem, nie gniewam się, doceniam, lubię oraz etc. :)
            • Gość: zmartwychwstały Re: Kataryno IP: *.biaman.pl 12.10.03, 16:12
              No, nareszcie, mogę iść oglądać serial oraz etc.
    • Gość: x Re: Oszołom, wytłumacz mi jedną rzecz IP: *.241.39-62.rev.gaoland.net 31.01.04, 19:57

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka