scarhart
19.09.08, 18:21
Książka Wildesteina to literacki opis polskiej transformacji
ustrojowej.
To bardzo rzetelny opis tego, o czym się nie mówi publicznie i nie
pisze. Tego co nazywane bywa III-cią RP.
Postacie wypełniajace książke są rozpoznawalne bez większego trudu.
Rozpoznawalne są również ważniejsze wydarzenia jakich byliśmy
świadkami.
Jest w książce Urban jest i Nadredaktor z Maleszką. Jest znany
wszystkim i żyjacy do niedawna wielki autorytet naukowo-moralno-
polityczny zajmujacy się za życia historia i polityką. Polityką
bardziej.
Są znani esbecy i generały z WRONY.Nie brak pięknych kobiet-
materacy i natchnionych feministek z "La Madamde". Bez trudu
znajdziemy piękną Kazię polonistkę i byłego mgr-dziekana Collegium
Civitas produkującego się w prasie, radio i tv.
Słowem jest nasz cały opozycyjno- elitarny garnitur kulturalny,
który prowadzi ogłupiałych i gnuśnych Polaków ku przyszłości.
Nad wszystkim czuwa Nadredaktor, który w powieści nosi skromne
nazwisko Bogatyrowicza i podobnie jak w rzeczywistości pije i gada z
Urbanem-Niecnotą.
Książkę polecam wszystkim, którzy trwają w głębokim przekonaniu,że
lustracja to wymysł oszołomów, którzy chcą tylko dzielić, siać
nienawiść i z premedytacja dążą do zniszczenia naszego Kraju.