Dodaj do ulubionych

Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem?

08.10.08, 23:39
oczywiscie ze tak...w takim samym jak np czlonek elitarnych formacji SS.
Obserwuj wątek
    • boblebowsky Jak zwykle błyszczysz. 08.10.08, 23:40

      • manhu Re: Jak zwykle błyszczysz. 09.10.08, 15:44
        Tu nie ma co błyszczeć: komunista/socjalista/lewicowiec to ktoś kto opowiada się za masową kradzieżą, czyli uczciwy być nie może (nawet jeśli nie kradnie dla siebie, ale dla innych).
        • boblebowsky Re: Jak zwykle błyszczysz. 09.10.08, 18:41
          To osieł błyszczy, swoim intelektem.
    • x2468 Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 08.10.08, 23:46
      ossey napisał:

      > oczywiscie ze tak...w takim samym jak np czlonek elitarnych formacji SS.

      Tak jak katolik.Gdyby bylo inaczej to katolicy mieszkaliby w raju i nie
      potrzebowaliby 10 przykazan.Spowiedz by byla nieznana.
      • sas12 Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 00:04
        zydzi czesto utozsamiali swoj judaizm z komunizmem /byli w koncu tworcami
        komunizmu/ wiec nie moze byc tu mowy o uczciwosci ,chyba tej talmudycznej wobec
        gojow.
        • replique Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 15:47
          A to ciekawe!
          Do tej pory byłem przekonany, że komunizm miał najwięcej z
          chrystianizmu... a bliżej - z katolicyzmu!
          • aloa_oe Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 16:33
            replique napisał:

            > A to ciekawe!
            > Do tej pory byłem przekonany, że komunizm miał najwięcej z
            > chrystianizmu... a bliżej - z katolicyzmu!


            Nie posądzaj osseya o taką głębię wiedzy o wczesnych czasach
            chrześcijańskich oraz jaki jest związek pierwotnej gminy
            chrześcijańskiej z pojęciem komuny.
            • replique Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 16:37
              Och!
              W ty wypadku chodzi o sasa tylko...
              Ale, fakt, bliski sas osseyowi jak koszula... quoi que... nie taki
              jełop!
    • don.kichote Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 08.10.08, 23:55
      A ten komunista, to wg. Ciebie kto?
      Mógłbyś nieco przybliżyć jego sylwetkę, cechy charakteru itp.?
      Nie chodzi mi o personalia, ale o to "coś", czym ów komunista różni się od
      Ciebie np. albo od "prawdziwych" Plaków i katolików?!
      • ossey Re: Do szkoly nie chodziles? 09.10.08, 00:10
        • don.kichote Re: Do szkoly nie chodziles? 09.10.08, 00:17
          Masz jakiś problem z odpowiedzią, na tak proste pytanie, że o moje szkoły pytasz?
          Możesz mnie potraktować jako "wykształciucha", ale na pytanie odpowiedz - jeśli
          oczywiście znasz odpowiedź?!
          • ossey Re: Do szkoly nie chodziles? 09.10.08, 00:24
            Tego sie obawialem zes z tych wyksztalciuchow...i rozumiem twoje zaklopotanie.
            Niestety tak prosto odpowiedzi nie uzyskasz...musisz popracowac.

            ps. rozwiazanie jest banalne.
            • don.kichote Re: Do szkoly nie chodziles? 09.10.08, 00:29
              Czy wiesz, że używanie słów, których znaczenia się nie rozumie, prowadzi do
              kompromitacji używającego takich słów?
              I to Ci się właśnie udało!!!
              • ossey Re: Do szkoly nie chodziles? 09.10.08, 00:32
                Ja je swietnie rozumiem....i zachecam ciebie do poszukiwan.
              • ossey Re: Swoja droga smieszny jestes z ta swoja tajemni 09.10.08, 00:35
                " znaczenia slowa komunista".
                Tak dla ciebie to problem filozoficzny...dla mnie kryminalny.
                • tojajurek Sprawa nie jest prosta. 09.10.08, 00:46
                  Już na podstawie potocznych doświadczeń można by komunistów
                  podzielić na kilka nierównoważnych kategorii:
                  - wierzących i praktykujących (chyba ich było najmniej),
                  - wierzących, ale niepraktykujących (chyba sporo),
                  - niewierzących, ale praktykujących (tych chyba było najwięcej).
                  To których bierzemy na warsztat?
                  • ossey Re: Ja bym wybral... 09.10.08, 01:17
                    tych co pracowali w KBW , Informacji Wojskowej, UB , SB , wysokich urzednikow
                    partyjnych tzw nomenklatura....to na poczatek.
    • koreanska.pionierka Jezus był. 08.10.08, 23:57
      no ale on chyba nie był człowiekiem.
    • wujaszek_joe Towarzysz Jasiński mógl 09.10.08, 00:36
      Dlatego tak mu ufają bracia Kaczyńscy, że powierzają mu swój majątek do pilnowania
      • ossey Re: Towarzysz Jasiński mógl 09.10.08, 00:41
        masz obrazek kaczynskiego na lozkiem? A moze zamrozona kaczke w lodowce?
        W kazdym razie obowiazkowa wizyta u psychoanalityka
        • wujaszek_joe Re: Towarzysz Jasiński mógl 09.10.08, 00:44
          Kaczkę mam w zamrażarce. Powinienem o tym pomówić z psychoanalitykiem?
    • nonno1 Re: W równym stopniu jak członek PiS 09.10.08, 00:44
      Problem tylko, ze w Polsce praktycznie nie było komunistów - przynajmniej od
      czasu odsunięcia Gomułki - byli tylko oportuniści, szukający w PZPR kariery lub
      nawet drobnych udogodnień np. przyspieszonego przydziału mieszkania, talonu na
      samochód...
      Stykałem się z wielu partyjnymi, miałem takich w rodzinie, ale nikt z nich nie
      przyznawał się do komunizmu, a nawet nie bardzo znali ideologię komunistyczną.

      Ale co było, mało ważne. Ważne co jest teraz. Czy widzimy jakąś super uczciwość
      wśród Polaków? Prawi i Sprawiedliwi wyłudzają publicznie 300 PLN i nawet się
      tego nie wstydzą. A już sypanie oskarżeniami i donosami stało się tak
      notoryczne, że za PRL rzadko się spotykało.
      • ossey Re: Tak jak w Niemczech nazistow 09.10.08, 01:09
        To sie nazywa rozwodnienie problemu.
        Tymczasem ktos nacjonalizowal , ktos wywlaszczal , ktos pracowal w aparacie
        terroru...i nie zrobilo tego kilku czy kilkunatu komunistow.
        Czy ty nie widzisz ze mamy powazny problem etyczny? Co to zbczy nie przyznawal sie?
        Ja tez takich znalem, nawet kilku kolegow z roku dla zdobycia mieszkania poszlo
        pracowac do SB...tak twierdzili. Pozniej wyszlo ze jednak byli bardzo lojalnymi
        pracownikami SB.

        Daruj sobie porownanie badytow i mordercow i zwyklych szuj jakimi byli
        komunisci do obecnych politykow PO i PiS.

        • nonno1 Re: Pozostawmy nazistów na boku 10.10.08, 00:30
          > , ktos wywlaszczal , ktos pracowal w aparacie
          > terroru...i nie zrobilo tego kilku czy kilkunatu komunistow.

          Zgoda! To bardzo często nie byli komuniści!

          Gdy byłem prześladowany w 1968 za antypartyjne wystąpienia w pracy, najmocniej
          (i skutecznie) mnie bronił wysoce partyjny zastępca dyrektora (nie wiem czy był
          komunistą, czy tylko realistą lub oportunistą), a srał w pory, bojąc się
          wychylić, bezpartyjny dyrektor naczelny.
          A więc czarno-biała klasyfikacja nie ma sensu. Było wiele szuj partyjnych
          (szczególnie w działach kadr), byli partyjni nikogo nie krzywdzący, a często
          broniący (niezbyt liczni, ale jednak!), były wcale nie rzadkie szuje bezpartyjne
          (niekiedy bardziej służalcze od partyjnych) i szara masa bojąca się swojego cienia.

          Jeszcze raz przypomnę, że partyjni bardzo często wcale nie byli komunistami. Bo
          komunista to ktoś przyznający się z dumą do komunizmu i znający swą ideologię
          oraz starający się ją wcielać w życie. Prawdziwy komunista był na swój sposób
          uczciwy. Wg doktryny leninowskiej to jest moralne (uczciwe), co służy zwycięstwu
          rewolucji proletariackiej.

          A w UB, SB służyli zazwyczaj absolutnie aideologiczni sadyści, szmatławcy i
          karierowicze.
          Nie mylmy więc pojęć!
    • dystans4 Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 00:50
      Pamiętam kierownika mojej podstawówki, P. Piotra Zaborowskiego. chyba był komunistą (inaczej nie byłby na tym stanmowisku), ale pamiętam go jako czlowieka ogromnej dobroci, oddanego ludziom. (Zdaje się, siedział za Stalina/Bieruta.)

      Zawsze będę Go tak pamiętać.
      __________

      Wiele jest rzeczy, które budzą zdumienie. M. in. - ta.

      Pozdrowienia

      buldog.
      • ossey Re: Jak komunista znaczy sie popieral 09.10.08, 01:13
        ludobojstwo Lenina , Dzierzynskiego, Stalina, Chruszczowa, Brezniewa. Popieral
        caly komunistyczny aparat terroru...wywozki Polakow na Sybir.Mordowanie czlonow AK.
        Musial popierac bandycka nacjonalizaje i tzw reforme rolna...
        Wiec o jakiej uczciwosci piszesz? To ze sie usmichal do dzieci...?
        • tornson Re: Jak komunista znaczy sie popieral 09.10.08, 01:34
          ossey napisał:

          > ludobojstwo Lenina , Dzierzynskiego, Stalina, Chruszczowa, Brezniewa.
          A poza tym wszystko ok? I uważaj bo sobie ekran zaplujesz.

          > Popieral
          > caly komunistyczny aparat terroru...wywozki Polakow na Sybir.
          Dzięki temu powstały armie Andersa i Berlinga.

          > Mordowanie czlonow
          > AK.
          Nie AK tylko bandytów WiN i NSZ, a także bandytów którzy po 1945 za AK się
          jedynie podszywali i hańbili jej dobre imię.

          > Musial popierac bandycka nacjonalizaje i tzw reforme rolna...
          Ty oczywiście wolisz półniewolnicze stosunki społeczne gdzie garstka panów i
          burżujów żeruje na reszcie społeczeństwa traktując ich jak podludzi i jeszcze
          obłudnie nazywa to pierwszą demokracją w dziejach...

          > Wiec o jakiej uczciwosci piszesz? To ze sie usmichal do dzieci...?
          Komunizm sam w sobie zakłada uczciwość, równość, braterstwo. Twoje kretyńskie
          pytanie było źle zadane, powinno brzmieć czy wśród komunistów zdarzali się także
          ludzie podli.
          • edico Re: Jak komunista znaczy sie popieral 09.10.08, 01:55
            Nie wiem, czy jest sens tłumaczenia rzeczy oczywistych komuś, kto z góry wsie
            lepiej :))
        • dystans4 Re: Jak komunista znaczy sie popieral 09.10.08, 01:57
          Nie wiem, jak z reformą rolną. Jesli chodzi o zbrodnie Lenina, Stalina & Co., jestem przekonany - nie popierał ich (precież, o ile mi wiadomo, siedział - może za poglądy, może za AK - to domysły). Myślę, że wierzyl w tę utopijną ideę - to wszystko.

          Pozdrowienia

          buldog.
        • joannabarska Re: Jak komunista znaczy sie popieral 09.10.08, 02:09
          CHĘTNIE DAŁABYM CI,OSSEY,MIMO MYCH LAT, W MORDE.
    • tornson Solidaruszej trzodzie już tylko żałosny kwik 09.10.08, 01:29
      pozostał, nic więcej.
      • replique Re: Solidaruszej trzodzie już tylko żałosny kwik 09.10.08, 15:58
        jesteś pewien, że ossey ma cokolwiek wspólnego z - jak mówisz -
        "solidaruszą trzodą" ???
        Dla mnie, jest to typowy obywatel "czwartej" i nikt inny... :)
        • tornson Re: Solidaruszej trzodzie już tylko żałosny kwik 09.10.08, 19:07
          replique napisał:

          > jesteś pewien, że ossey ma cokolwiek wspólnego z - jak mówisz -
          > "solidaruszą trzodą" ???
          > Dla mnie, jest to typowy obywatel "czwartej" i nikt inny... :)
          Wśród Solidarność bardzo niewielu było porządnych (Kuroń, Bugaj, Mazowiecki,
          Geremek i kilku jeszcze), reszta to albo banda chorych na nienawiść fanatyków,
          albo ogłupieni przez nich naiwniacy.
          • replique Dziękuję :) 09.10.08, 19:12
            Mam nieskrywaną nadzieje, że mogę się zaliczyć do tych, których
            wymieniłeś z nazwiska....
            • tornson Patrząc po postach, raczej tak. :o) 09.10.08, 19:17
              replique napisał:

              > Mam nieskrywaną nadzieje, że mogę się zaliczyć do tych, których
              > wymieniłeś z nazwiska....
    • edico Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 01:52
      I ksiądz służący jak nie hitlerowcom to stalinowcom. Układaj te klocki dalej.
    • joannabarska Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 02:07
      ossey to nie bałwan nawet,ale kanalia z górnej półki.Komunistów
      polskich masowo reozsrzeliwali siepacze Stalina, durniu.nawet nie
      wiadomo, gdzie leżą. To nie jeden Katyń.
      • edico Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 02:32
        Adekwatne określenie. Choć z punktu widzenia psychologii można by było
        sklasyfikować etap zaawansowania. Ale niech tym martwią się psycholodzy.
    • replique Czy wyobrażacie sobie, taki wspaniały kraj, 09.10.08, 15:56
      w którym żyją wyłącznie osseye, osseyki i osseyątka ???
      To jest horror jakiego najzdolniejsi scenarzyści-specjaliści od
      thrillerów nie wymyślili i nie wymyślą - nigdy!
      Chociaż... "czwarta" RP mogła być właśnie taka :)
    • allspice Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 15:58
      idealista- komunista mógł i może być uczciwy,aż do bólu...
    • ofiara_systemu Uczciwy to jest Rydzyk bo uratował stocznię ! 09.10.08, 15:58
      I to za własne pieniądze !
    • dynamitum Jezus Chrystus był ponoć komunistą i porządnym 09.10.08, 16:18
      człowiekiem.

      PS.
      A kiedy ty ossey nie będąc komunistą staniesz się porządnym
      człowiekiem ?
    • aloa_oe Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 16:26
      ossey napisał:

      > oczywiscie ze tak...w takim samym jak np czlonek elitarnych formacji SS

      Jak również członek elitarnego kościoła zwanego KK,oraz jego
      hierarchowie,papieża nie wyłączając.
    • remez2 Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 18:31
      Tak. Katol - nie.
      • woda.woda Co to jest "katol"? 09.10.08, 18:33
        • aloa_oe Re: Co to jest "katol"? 09.10.08, 18:35
          To skrót słowa katolik,podobnie jak komuch - komunista oczywiście w obu
          przypadkach określenie pejoratywne.
        • replique Re: Co to jest "katol"? 09.10.08, 18:39
          Ja myślę, że jest to absolutne przeciwieństwo komucha...
          Ale nie tylko - jest to określenie bardziej pejoratywne niż komuch,
          czy lewak... :)
          Pomimo swojej pejoratywności w wymowie, jest bliższe rzeczywistości
          niż komuch!
          • woda.woda Re: Co to jest "katol"? 09.10.08, 18:42
            Czy
            komuch=komunista
            a
            katol=katolik?
            • aloa_oe Re: Co to jest "katol"? 09.10.08, 18:46
              woda.woda napisała:

              > Czy
              > komuch=komunista
              > a
              > katol=katolik

              Była jeszcze odmiana kato-komuch. To połączenie komunisty z katolikiem.
            • replique Re: Co to jest "katol"? 09.10.08, 18:48
              Katol = katolik - tak... szczególnie, kiedy prawicowo-narodowy :)
              komuch = raczej skrótem myślowym, używanym wobec inaczej myślących
              niż katonarodowa prawica... Tu, reprezentowana przez bliźniaków :)
              Również zbitka myślowa, używana przemiennie z "lewakiem"
              :))
              • woda.woda Aha. 09.10.08, 18:49
                > Katol = katolik - tak...

                I remez2 twierdzi, że nie można być uczciwym katolikiem :)

                Utwierdza mnie to w przekonaniu, że oszołomstwa można szukać
                wszędzie :)
                • aloa_oe Re: Aha. 09.10.08, 18:57
                  woda.woda napisała:

                  > > Katol = katolik - tak...
                  >
                  > I remez2 twierdzi, że nie można być uczciwym katolikiem :

                  Wypowiedź remeza jest adekwatną odpowiedzią na post autora tego wątku.Najpierw
                  przeczytaj co napisał ossey w pierwszym poście wątku.

                  • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 18:59
                    Toteż remez2 niczym nie różni się od osseya - w tym wątku.
                    • remez2 Re: Aha. 09.10.08, 19:09
                      woda.woda napisała:

                      > Toteż remez2 niczym nie różni się od osseya - w tym wątku.
                      Sine ira et studio. Katol tak się ma do katolika jak kibol do kibica. To
                      szczególna odmiana człowieka podłego, dwulicowego, podszywającego się pod wiarę.
                      Jeżeli tej róznicy nie dostrzegasz - nie jestem w stanie Cię przekonać, że Twoja
                      wyżej cytowana opinia nie jest słuszna.
                      • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:12
                        > Katol tak się ma do katolika jak kibol do kibica

                        Teraz rozumiem.
                        Bo już się bałam, że katol = katolik :)
                • replique Re: Aha. 09.10.08, 18:58
                  Ależ można!!!
                  Tylko kto by im kazał???
                  Nawet wśród pasterzy kościoła kat. znajdzie się czasem uczciwy :)
                  Ale i jedni i drudzy wiedzą, że można się wyspowiadać, odpokutować
                  (cokolwiek to znaczy), skonsumować ciało boże na znak pojednania
                  i ... tak wkoło Wojtek... :)
                  • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:00
                    Ucziwości ludzi nie mierzy się wiarą lub jej brakiem (zakładam, że
                    komunista to człowiek wierzący w "innego Boga").
                    • tornson Re: Aha. 09.10.08, 19:04
                      woda.woda napisała:

                      > Ucziwości ludzi nie mierzy się wiarą lub jej brakiem (zakładam, że
                      > komunista to człowiek wierzący w "innego Boga").
                      Komuniści nie wierzą w gusła.
                      • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:05
                        > Komuniści nie wierzą w gusła.

                        A w co wierzą?
                        • aloa_oe Re: Aha. 09.10.08, 19:07
                          woda.woda napisała:

                          > > Komuniści nie wierzą w gusła.
                          >
                          > A w co wierzą?


                          O rany...czy trzeba koniecznie mieć jakiegoś bożka nad sobą? inaczej
                          nie można żyć?
                          • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:08
                            Dlaczego łączysz słowo "wiara" z bożkiem?

                            Pytam tylko, w co wierzą komuniści.
                        • tornson Re: Aha. 09.10.08, 19:10
                          woda.woda napisała:

                          > > Komuniści nie wierzą w gusła.
                          >
                          > A w co wierzą?
                          W naukę.
                          • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:13
                            A katolicy nie wierzą w naukę?
                            • tornson Re: Aha. 09.10.08, 19:14
                              woda.woda napisała:

                              > A katolicy nie wierzą w naukę?
                              Katolicy stawiają religijne gusła ponad udowodnione fakty naukowe.
                              • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:15
                                Mało wiesz :)
                                • tornson Re: Aha. 09.10.08, 19:19
                                  woda.woda napisała:

                                  > Mało wiesz :)
                                  Oczywiście i zdaję sobie z tego sprawę. Świat nauki jest naprawdę niezgłębiony.
                                  Katolicy wszystko czego nierozumieją tłumaczą jakimś Bogiem, a często Bogiem
                                  tłumaczą nawet coś co nauka dawno już udowodniła.
                            • aloa_oe Re: Aha. 09.10.08, 19:15
                              woda.woda napisała:

                              > A katolicy nie wierzą w naukę?

                              Wierzą w Boga.Gdyby wierzyli w naukę musieliby odrzucić wiarę w Boga.
                              • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:18
                                Nie słyzałeś o wierzących fizykach?
                                www.dziennik.pl/opinie/article165592/Ks_Heller_Wiara_moze_byc_racjonalna.html
                            • replique Re: Aha. 09.10.08, 19:15
                              katolicy wierzą w boga... - tak mówią!
                              • aloa_oe Re: Aha. 09.10.08, 19:18
                                replique napisał:

                                > katolicy wierzą w boga... - tak mówią!

                                Nieliczni wierzą.
                              • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:18
                                Powtórzę się
                                www.dziennik.pl/opinie/article165592/Ks_Heller_Wiara_moze_byc_racjonalna.html
                                • aloa_oe Re: Aha. 09.10.08, 19:37
                                  woda.woda napisała:

                                  > Powtórzę się


                                  Czego to dowodzi,że są fizycy,którzy wierzą w boga? pewnie są też
                                  chemicy,matematycy,biolodzy itp.
                                  Wyobraź sobie wierzącego w boga fizyka,który zajmuje się mechaniką
                                  kwantową ? jeżeli wiesz czym jest mechanika kwantowa to nie muszę
                                  nic więcej dodać.
                                  Tak samo wierzący biolog,jak można pogodzić wiarę w boga z teorią
                                  ewolucji? Jak można pogodzić kreacjonizm z ewolucjonizmem?
                                  • remez2 Re: Aha. 09.10.08, 19:41
                                    > Tak samo wierzący biolog,jak można pogodzić wiarę w boga z teorią
                                    > ewolucji? Jak można pogodzić kreacjonizm z ewolucjonizmem?
                                    Nasuwa się analogia do świnki morskiej. Ani to świnka, ani morska.
                        • remez2 Re: Aha. 09.10.08, 19:10
                          woda.woda napisała:

                          > A w co wierzą?
                          W sprawczą siłę rozumu.
                          • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:14
                            O. Ja bym to nazwała trochę inaczej: spór toczy się o praprzyczynę
                            wszechrzeczy :)

                            Ale co to ma wspólnego z uczciwością?
                            • replique Re: Aha. 09.10.08, 19:17
                              czy negowanie faktów jest uczciwe??
                            • remez2 Re: Aha. 09.10.08, 19:35
                              woda.woda napisała:

                              > O. Ja bym to nazwała trochę inaczej: spór toczy się o praprzyczynę
                              > wszechrzeczy :)
                              To naprawdę nie to samo.
                              > Ale co to ma wspólnego z uczciwością?
                              Postępowanie niezgodne z głoszonymi zasadami, nie jest uczciwe.
                          • paczula8 Re: Aha. 09.10.08, 19:19
                            remez2 napisał:

                            > woda.woda napisała:
                            >
                            > > A w co wierzą?
                            > W sprawczą siłę rozumu.
                            >

                            Moze zamiast wierzyc w rozum, byłoby lepiej gdyby się nim kierowali.
                    • aloa_oe Re: Aha. 09.10.08, 19:04
                      woda.woda napisała:

                      > Ucziwości ludzi nie mierzy się wiarą lub jej brakiem (zakładam, że
                      > komunista to człowiek wierzący w "innego Boga").


                      To ciekawe,że tak zakładasz.Czy faktycznie do bycia uczciwym należy
                      wiara w jakiegokolwiek Boga? Jeżeli tak, to wszyscy dostojnicy
                      kościelni nie wierzą w Boga.Jeżeli nie wszyscy to przynajmniej
                      przeważająca większość.
                    • replique Re: Aha. 09.10.08, 19:04
                      woda.woda napisała:

                      > Ucziwości ludzi nie mierzy się wiarą lub jej brakiem (zakładam, że
                      > komunista to człowiek wierzący w "innego Boga").

                      Ależ... ja niczego takiego nie powiedziałem!
                      Cały ciąg moich dywagacji, to wyjaśnienia ogólne, połączone jednak z
                      półtezą osseya... pośrednio mu odpowiadające na dręczący go problem
                      (na który zna odpowiedź, zresztą)
                      • woda.woda Re: Aha. 09.10.08, 19:06
                        Tak, ale remez dwa zamilkł :)
                        • replique Re: Aha. 09.10.08, 19:10
                          Nie znam powodów tego przemilczenia :)
                          Może - wkurzony - powiedział co powiedział, ale spostrzegł się, że
                          posunął się zbyt daleko...
                          Ponieważ nie ma skutku bez przyczyny, winiłbym za to osseya - jednak!
                • replique Powiedziałbym, 09.10.08, 19:01
                  że katole są w o wiele bardziej komfortowej sytuacji niż komuchy :)
                  Komuchy nie mają do dyspozycji ani spowiedzi, ani pokuty, ani komunii
                  - sami sobie ze sobą muszą radzić... :)
                • tornson Re: Aha. 09.10.08, 19:03
                  woda.woda napisała:

                  > > Katol = katolik - tak...
                  >
                  > I remez2 twierdzi, że nie można być uczciwym katolikiem :)
                  Można być uczciwym chrześcijaninem i wierzyć sobie w jakąś siłę wyższą, ale
                  katolicyzm to już oznacza wierność watykańskiej bandzie, nie ma to nic wspólnego
                  z tzw. "wiarą" w tzw. "Boga" i jest do gruntu naganne.
    • venus99 Re: Czy komunista mogl byc uczciwym czlowiekiem? 09.10.08, 18:47
      biorąc pod uwagę 300 złotowe świadectwa moralności wykupione przez
      wielu pisuarowych posłów z kaczyńskim na czele.......
    • gurru wieku komunistow bylo uczciwymi, a czy kapitalista 09.10.08, 18:59
      moze byc uczciwy? w takim samym stopniu jak niemowle jest starcem.


    • doc.torov Jezeli się nazywał Kaczyński to nie. 10.10.08, 01:18

      ani jak był komunista, ani faszysta, ani PiSiorem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka