Dodaj do ulubionych

Spiritus movens sprawy Rywina

IP: *.aster.pl / 10.71.4.* 28.10.03, 00:05
Agnieszko Kublik, kocham Cię!
Obserwuj wątek
    • Gość: Glupi ten Michnik i glupi ten Glupi ten Michnik i glupi ten niby marszalek sejmu IP: *.chello.pl 28.10.03, 00:16
      Glupi ten Michnik i glupi ten niby marszalek sejmu
      • Gość: Stanczyk Re: Glupi ten Michnik i glupi ten niby marszalek IP: *.vnburn01.mi.comcast.net 28.10.03, 05:05
        Gość portalu: Glupi ten Michnik i glupi ten napisał(a):

        > Glupi ten Michnik i glupi ten niby marszalek sejmu
        Za to Ty jestes madry, jak mowila moja nianka, jak Mackow kotek!
        Ty nedzny baranie chcesz mierzyc sie inteligencja i wiedza z
        jednym z nabardziej blyskotliwych ludzi w Polsce? Zakladam w
        ciemno, ze jestes absolwentem tych paranoicznych zasadniczych
        szkol zawodowych, ktore wyprodukowaly setki debili podobnych do
        Ciebie, a przy tym bezczelnych!Przestan sie kompromitowac
        blaznie...
        • Gość: Prawdziwy Stańczyk Do fałszywego Stańczyka: nie podszywaj sie pod mnie ! IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.03, 06:34
          Gość portalu: Stanczyk napisał(a):

          > Gość portalu: Glupi ten Michnik i glupi ten napisał(a):
          >
          > > Glupi ten Michnik i glupi ten niby marszalek sejmu
          > Za to Ty jestes madry, jak mowila moja nianka, jak Mackow
          kotek!
          > Ty nedzny baranie chcesz mierzyc sie inteligencja i wiedza z
          > jednym z nabardziej blyskotliwych ludzi w Polsce? Zakladam w
          > ciemno, ze jestes absolwentem tych paranoicznych zasadniczych
          > szkol zawodowych, ktore wyprodukowaly setki debili podobnych
          do
          > Ciebie, a przy tym bezczelnych!Przestan sie kompromitowac
          > blaznie...

          Fakt, że jesteś oszustem zdradza prymitywizm Twojego języka i
          argumentacji. Wyzywasz kogoś od baranów i... błaznów. Ja -
          prawdziwy Stańczyk w odróżnieniu od Ciebie z baranami nie
          rozmawiam, a błaznem naczelnym Rzeczypospolitej sam jestem i
          uważam to za wyróżnienie. Wara Ci od mojego imienia, które
          plugawisz. Był, jest i będzie tylko jeden Stańczyk.
          • Gość: zdl Re: Do fałszywego Stańczyka: nie podszywaj sie po IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 28.10.03, 10:32
            trzeba byc wyjatkowo kretynskim kretynem zeby sie klucic op ksywe
      • Gość: Misiek Re: Glupi ten Michnik i glupi ten niby marszalek IP: 217.97.157.* 28.10.03, 06:36
        Sam jestes GNIOT pajacu
      • Gość: Młody Re: Glupi ten Michnik i glupi ten niby marszalek IP: *.dab.katowice.supermedia.pl 28.10.03, 09:51
        Sam już piszesz na komputezre czy ktoś ci pomaga? Łap za
        tornister i do budy!
    • kataryna.kataryna Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 00:17
      "Gdyby w tej grupie był premier, toby nie była możliwa
      prowokacja Michnika, czyli nagranie propozycji Rywina, bo
      premier o tej prowokacji wiedział od 18 lipca.". Drugi naiwny
      jak dziecko. A jak by premier wyglądał gdyby Rywin Michnikowi
      oferty nie powtórzył? Skierowałby na siebie podejrzenia Agory.
      Gdybym była umoczonym Millerem wysłałabym Rywina powtórnie z
      przykazaniem, że ma się delikatnie wycofać z tego co mówił
      Rapaczyńskiej i zamiast o Millerze mówić bardziej ogólnikowo, na
      przykład o "grupie trzymającej władzę" i "onych". A Rywin idąc z
      takim poleceniem mówiłby pewnie coś w rodzaju "ode mnie tego nie
      usłyszysz".


      W czasach kiedy jeszcze wierzyłam w tej sprawie niektórym,
      wyobrażałam sobie, że to mogło być tak:

      Po rozmowie Rywin-Rapaczyńska:

      Michnik pyta Millera "Leszek, wysyłałeś do mnie kogoś?"
      Leszek myśli: "Co jest ku...?", mówi: "Nie, Adam, nikogo"
      Michnik pokazuje notatkę
      Leszek myśli: "No to dupa!", mówi: "No co ty, Adam, nie
      wysyłałem Rywina"
      Michnik wychodzi, Leszek chwyta za telefon i zwołuje sztab
      najbliższych
      współpracowników (i Rywina), trwa gorączkowa narada (mózgowyj
      szturm, jak
      mówią Rosjanie):

      "Lwie, sprawa się rypła, rybka nie łyknęła przynęty, coś trzeba
      zrobić bo będzie dym, Michnik jest nieobliczalny. Musisz, Lwie,
      iść jeszcze raz, powiesz mniej więcej to samo ale bez nazwisk, o
      mnie ani słowa a potem się zobaczy, gadaj tak, żeby Michnik
      zgłupiał - żadnych nazwisk, żadnych faktów, możesz jeszcze coś
      wspomnieć o Zarębskim - to jego kumpel, spyta go, Zarębski
      zaprzeczy i Michnik uwierzy żeś ześwirował i będziemy mieć
      spokój". Lew się wzbrania ale się w końcu godzi, chociaż bez
      przekonania. Właściwie przez całą rozmowę u Michnika czuje się
      jak ostatni frajer, który dla dobra sprawy robi z siebie
      pokazowego idiotę (stąd ta niezborna mowa, wyraźnie
      kontrastująca z wcześniejszą pewnością siebie).

      Pada propozycja konfrontacji. Tym razem Rywin ma do odegrania
      rolę wybitnie
      dramatyczną ("zabijcie mnie"). Rywin wychodzi. Panowie M. dalej
      rozmawiają. Miller "widzieliśmy właśnie pacjenta...",
      Michnik "słuchaj, ale ja muszę o tym napisać", Miller "no co ty,
      Adam, przecież to świr, jak ty to opublikujesz to ja, no nie
      wiem, chyba się będę musiał do dymisji podać czy
      cóś, a tu Kopenhaga, wiesz, lepiej nie ryzykować",
      Michnik "wiesz, może i masz rację, to ja się jeszcze zastanowię"

      Żeby panu Adamowi pomóc w podjęciu właściwej decyzji jeszcze
      tego samego wieczora czekający w pełnej gotowości bojowej sztab
      pana Leszka wręcza pani Łuczywo tekst satysfakcjonującej Agorę
      autopoprawki, z nadzieją, że dla Agory będzie to wystarczająca
      zachęta dla niepodejmowania działań przeciwko rządowi, a
      jednocześnie - na wsiakij słuczaj - idealne alibi dla pana
      Leszka & Co ("no co, przecież ta poprawka była już dawno gotowa
      i taka jak chciała Agora, więc po co mielibyśmy wysyłać
      Rywina?" - zresztą taki mniej więcej tekst przewija się w
      zgodnych zeznaniach Jakubowskiej, Nikolskiego i Millera).

      • Gość: Chris Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.10.03, 01:35
        Sprawa wydaje sie już oczywista. Jeśli Miller dalej nie odwołuje Jakubowskiej
        z jej stanowiska, nawet w sytuacji wykazania jej fałszywych zeznań i chyba
        bezspornego już udziału w zmianianiu ustawy pod wplywem przebiegu rozmów
        Rywina, to znaczy, że nie może jej odwołać. Przecież zupełnie juz kompromituje
        się jako premier, a na pewno na tym mu nie zależy. Wniosek: nie może odwołać
        Jakubowskiej, bo jest przez nią szantażowany. Czym? Tym, że Jakubowska po
        odwołaniu zeznałaby przed kominsją, a może i w prokuraturze, że to Miller był
        cichym spiritus movens tej korupcyjnej inicjatywy.
        • kataryna.kataryna Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 13:17
          Gość portalu: Chris napisał(a):

          > Sprawa wydaje sie już oczywista. Jeśli Miller dalej nie odwołuje Jakubowskiej
          > z jej stanowiska, nawet w sytuacji wykazania jej fałszywych zeznań i chyba
          > bezspornego już udziału w zmianianiu ustawy pod wplywem przebiegu rozmów
          > Rywina, to znaczy, że nie może jej odwołać. Przecież zupełnie juz
          kompromituje
          > się jako premier, a na pewno na tym mu nie zależy. Wniosek: nie może odwołać
          > Jakubowskiej, bo jest przez nią szantażowany. Czym? Tym, że Jakubowska po
          > odwołaniu zeznałaby przed kominsją, a może i w prokuraturze, że to Miller był
          > cichym spiritus movens tej korupcyjnej inicjatywy.


          Dowodów na Millera nie ma i pewnie nie będzie, chyba, że zajdzie za skórę
          wspólnikom i go sypną ale są pewne przesłanki, żeby myśleć o nim jak najgorzej
          w kontekście afery:
          - nadal wierzy Jakubowskiej
          - broni bilingów jak niepodległości
          - nie zgłosił próby oszustwa z powołaniem się na niego

          To tylko kilka drobiazgów. Nie rozumiem też dlaczego Miller po tym jak mu Rywin
          powiedział, że wysłał go Kwiatkowski nie zarządził natychnmiast drugiej
          konfrontacji, tym razem z Robertem, tylko od razu wmawiał Michnikowi bajkę o
          pacjencie szpitala psychiatrycznego. No dlaczego nie wezwał natychmiast, przy
          Rywinie i Michniku Kwiatkowskiego? Dlaczego przez tak długi czas nie
          interesowała go taśma z nagraniem a owego pacjenta szpitala psychiatrycznego
          już na jesieni czule publicznie ściskał? Pomijam już wyjątkową uległość Millera
          wobec Agory, Michnik chce przesunięcia decyzji o autopoprawce - nie ma sprawy,
          Michnik życzy sobie obejrzeć najnowszą wersję - no problem, rządowa limuzyna
          już ją wiezie.
          • Gość: fritz Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.solnet.ch 28.10.03, 17:16
            kataryna.kataryna napisała:
            > To tylko kilka drobiazgów. Nie rozumiem też dlaczego Miller po
            tym jak mu Rywin powiedział, że wysłał go Kwiatkowski nie
            zarządził natychnmiast drugiej konfrontacji, tym razem z
            >Robertem, tylko od razu wmawiał Michnikowi bajkę o pacjencie
            >szpitala psychiatrycznego. No dlaczego nie wezwał natychmiast,
            >przy Rywinie i Michniku Kwiatkowskiego? Dlaczego przez tak
            długi >czas nie interesowała go taśma z nagraniem a owego
            pacjenta >szpitala psychiatrycznego już na jesieni czule
            publicznie >ściskał? Pomijam już wyjątkową uległość Millera
            > wobec Agory, Michnik chce przesunięcia decyzji o autopoprawce -
            >nie ma sprawy, Michnik życzy sobie obejrzeć najnowszą wersję -
            >no problem, rządowa limuzyna już ją wiezie.

            Dlatego, ze caly mechanizm sprawowania wladzy przez SLD jest
            skorumpowany w ten wlasnie sposob. Nie zawsze przeplywaja
            bezposrednio pieniadze. To moga byc posady, stypendia gdzies tam
            dla kogos i wiele innych bardzo fajnych i drogich rzeczy.
            Zwracanie uwagi na to poprzez publiczna konfrontacje mogloby
            pokazac wlasnie ta cala strukture, co tez sie stala. Aby tego
            wszystkiego uniknac Miller chcial po prostu wszystkiemu leb
            ukrecic, zreszta w sposob tak nieudolny, ze swiadczy wrecz o
            jego niewiedzy. Gdyby wizyta Rywina z Michnika byla
            tylko "maskowaniem" struktura rozmowy bylaby zupelnie inna. Cos
            w sensie "czesc stary, o czym mowilismy? ah wiesz,
            przeholowalem. Zalezalo mi na Polsacie, przepraszam glupio
            poszlo". I nie ma afery. Nic de facto nie zostalo powiedziane
            etc. Dopiero ta rozmowa, z powolaniem sie na Leszka, zrobila z
            plotki fakt. To rowniez wskazuje, ze Miller jednak o niczym nie
            wiedzial.
            Michnik jest ideologiczna rezerwa SLD, czyms w rodzaju
            bezpartyjnego komunisty. To jest pojecie z PRL. Te typy byly
            zreszta duzo gorszymi medami niz komuchy.

            Dlaczego nie zwalnia Jakubowskiej? Dla zasady. Jeszcze nie jest
            winna. Zajmuje wysokie i odpowiedzialne stanowisko. Miller w tej
            chwili i tak ma 75% SLD przeciwko sobie. Nie moze okazac sie
            mieczakiem, ktory przy pierwszej okazji jest nielojalny do
            swoich bliskich wspopracownikow. Powody sa oczywiste. A wiec
            musi poczekac na oficjalne dowody winy albo na werdykt komisji.
            • Gość: ipln Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 23:12
              Zawsze warto postawić pytanie: kto na tym korzysta?
              Załóżmy, że w końcu Miller padnie: kto zajmie jego miejsce? Kto "zagospodaruje"
              elektorat SLD? Kto głośno krzyczy, że nie chce być żadną partią, a robi
              wszystko, żeby jak tylko "sprawa" się wyjaśni być przygotowanym kadrowo,
              programowo itd.?
              Czy przypadkiem Michnik nie podjął się "zadania" wyczyszczenia przedpola dla
              przyszłego "kierownika SLD"?
              Olek na kanclerza! Taki moim zdaniem jest głęboko ukryty sens wielu dziwnych
              zdarzeń oststnich miesięcy (Rywin, Ordynacka itp)!
              Takie założenie daje odpowiedź na wiele pozornie niezrozumiałych zdarzeń wokół
              afery Rywina.
              Co najmniej równie dobrą jak odpowiedzi zawarte w tekście Katarynyx2
              Tomasz Bielski, ipln.org
      • Gość: obcy GTW IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.10.03, 02:25
        kataryna.kataryna napisała:
        > Michnik wychodzi, Leszek chwyta za telefon i zwołuje sztab
        > najbliższych
        > współpracowników (i Rywina), trwa gorączkowa narada (mózgowyj
        > szturm, jak
        > mówią Rosjanie):
        ---Skoro masz taka wspaniala wyobraznie, dlaczego nie napiszesz
        scenariusza dla hollywood, wiesz jaki to by byl przeboj?
        Nie wiem, tylko czy tamtejsza GTW puscila by kase na to.

        Właściwie przez całą rozmowę u Michnika czuje się
        > jak ostatni frajer, który dla dobra sprawy robi z siebie
        > pokazowego idiotę (stąd ta niezborna mowa, wyraźnie
        > kontrastująca z wcześniejszą pewnością siebie).
        > Pada propozycja konfrontacji. Tym razem Rywin ma do odegrania
        > rolę wybitnie
        > dramatyczną ("zabijcie mnie"). Rywin wychodzi. Panowie M.
        dalej
        > rozmawiają.
        ---ja mysle, ze sprawy mediow o wiele bardziej interesuja GTW
        niz:
        > pana Leszka...
        Zreszta afera jest afera, a GTW to nie formacja polityczna ani
        nie zydzi, tylko ludzie powiazani i zwiazani Magdalenka.
        Kataryno czy ty jestes w GTW?, bo to co piszesz to swietna
        dla niej propaganda, wrecz pierwsza klasa.
      • gini Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 07:38
        kataryna.kataryna napisała:

        > "Gdyby w tej grupie był premier, toby nie była możliwa
        > prowokacja Michnika, czyli nagranie propozycji Rywina, bo
        > premier o tej prowokacji wiedział od 18 lipca.". Drugi naiwny
        > jak dziecko. A jak by premier wyglądał gdyby Rywin Michnikowi
        > oferty nie powtórzył? Skierowałby na siebie podejrzenia Agory.
        > Gdybym była umoczonym Millerem wysłałabym Rywina powtórnie z
        > przykazaniem, że ma się delikatnie wycofać z tego co mówił
        > Rapaczyńskiej i zamiast o Millerze mówić bardziej ogólnikowo, na
        > przykład o "grupie trzymającej władzę" i "onych". A Rywin idąc z
        > takim poleceniem mówiłby pewnie coś w rodzaju "ode mnie tego nie
        > usłyszysz".
        >
        >
        > W czasach kiedy jeszcze wierzyłam w tej sprawie niektórym,
        > wyobrażałam sobie, że to mogło być tak:
        >
        > Po rozmowie Rywin-Rapaczyńska:
        >
        > Michnik pyta Millera "Leszek, wysyłałeś do mnie kogoś?"
        > Leszek myśli: "Co jest ku...?", mówi: "Nie, Adam, nikogo"
        > Michnik pokazuje notatkę
        > Leszek myśli: "No to dupa!", mówi: "No co ty, Adam, nie
        > wysyłałem Rywina"
        > Michnik wychodzi, Leszek chwyta za telefon i zwołuje sztab
        > najbliższych
        > współpracowników (i Rywina), trwa gorączkowa narada (mózgowyj
        > szturm, jak
        > mówią Rosjanie):
        >
        > "Lwie, sprawa się rypła, rybka nie łyknęła przynęty, coś trzeba
        > zrobić bo będzie dym, Michnik jest nieobliczalny. Musisz, Lwie,
        > iść jeszcze raz, powiesz mniej więcej to samo ale bez nazwisk, o
        > mnie ani słowa a potem się zobaczy, gadaj tak, żeby Michnik
        > zgłupiał - żadnych nazwisk, żadnych faktów, możesz jeszcze coś
        > wspomnieć o Zarębskim - to jego kumpel, spyta go, Zarębski
        > zaprzeczy i Michnik uwierzy żeś ześwirował i będziemy mieć
        > spokój". Lew się wzbrania ale się w końcu godzi, chociaż bez
        > przekonania. Właściwie przez całą rozmowę u Michnika czuje się
        > jak ostatni frajer, który dla dobra sprawy robi z siebie
        > pokazowego idiotę (stąd ta niezborna mowa, wyraźnie
        > kontrastująca z wcześniejszą pewnością siebie).
        > *******

        No to Rywon nie posluchal bo co wymienil nazwisko Millera i pare innych.




        > Pada propozycja konfrontacji. Tym razem Rywin ma do odegrania
        > rolę wybitnie
        > dramatyczną ("zabijcie mnie"). Rywin wychodzi. Panowie M. dalej
        > rozmawiają. Miller "widzieliśmy właśnie pacjenta...",
        > Michnik "słuchaj, ale ja muszę o tym napisać", Miller "no co ty,
        > Adam, przecież to świr, jak ty to opublikujesz to ja, no nie
        > wiem, chyba się będę musiał do dymisji podać czy
        > cóś, a tu Kopenhaga, wiesz, lepiej nie ryzykować",
        > Michnik "wiesz, może i masz rację, to ja się jeszcze zastanowię"
        >********
        Ta i zastanawial sie przez pol roku, i nawet wplynal na Paradowska by o tym nie
        pisala.

        > Żeby panu Adamowi pomóc w podjęciu właściwej decyzji jeszcze
        > tego samego wieczora czekający w pełnej gotowości bojowej sztab
        > pana Leszka wręcza pani Łuczywo tekst satysfakcjonującej Agorę
        > autopoprawki, z nadzieją, że dla Agory będzie to wystarczająca
        > zachęta dla niepodejmowania działań przeciwko rządowi, a
        > jednocześnie - na wsiakij słuczaj - idealne alibi dla pana
        > Leszka & Co ("no co, przecież ta poprawka była już dawno gotowa
        > i taka jak chciała Agora, więc po co mielibyśmy wysyłać
        > Rywina?" - zresztą taki mniej więcej tekst przewija się w
        > zgodnych zeznaniach Jakubowskiej, Nikolskiego i Millera).
        >
        *****
        Jezeli ta poprawke dostal Adac po tym jak juz nagral to moze Katarynko
        zadzialalo nagranie , na ktorym jednak padlo nazwisko Millera.
        Albo poprawka albo opublikujemy.
        Jak sie cos zaczelo psuc to opublikowali.
        Caly czas jest mowa o jakiejs GTW, ale golym okiem widac, kto jednym
        telefonem , sprawia, ze premier zdejmuje poprawke , kto jednym telefonem
        sprawia, ze Paradowska nie publikuje artykulu, kto wywiera presje na ministra
        by wzial sobie urlop.
        W zeszlym roku albo jeszcze wczesniej byla tu dyskusja o tym, ze nowomianowany
        ambasador Rosji udal sie prosto do Michnika.
        Wtedy jakos nie przywiazywalam do tego wagi, dzis mysle, ze cos w tym jednak
        jest.
      • Gość: romek948 Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: 213.77.79.* 28.10.03, 08:02
        Jak zwykle Kararyna masz racje. Miler jest glupi ale nie na tyle
        zeby sie podlozyc.
      • Gość: quas Re: Spiritus movens sprawy Rywina11 IP: *.riz.pl / 192.168.67.* 28.10.03, 09:09
        kataryna.kataryna napisała:
        kataryna, jeszcze cie nie znam ale juz cie lubie. z drugiej
        strony nie wydaje mi sie aby Michnik byB w tej sprawie
        caBkowicie czysty, dla mnie mogBo by troche inaczej, ze po
        prostu sie nie dogadali i dalej juz wiadomo. Twoja wersja jednak
        jest chyba bardziej prawdopodobna.
        >
        • kataryna.kataryna Re: Spiritus movens sprawy Rywina11 28.10.03, 13:21
          Gość portalu: quas napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          > kataryna, jeszcze cie nie znam ale juz cie lubie. z drugiej
          > strony nie wydaje mi sie aby Michnik byB w tej sprawie
          > caBkowicie czysty, dla mnie mogBo by troche inaczej, ze po
          > prostu sie nie dogadali i dalej juz wiadomo. Twoja wersja jednak
          > jest chyba bardziej prawdopodobna.



          To jest bardzo stara wersja, sprzed kilku miesięcy, kiedy jeszcze ślepo
          wierzyłam jednej stronie. Dzisiaj już wiem, że Michnik czysty nie był, mówię to
          z wielkim bólem ale też i jestem to w stanie wykazać, punkt po punkcie. Dla
          mnie ta sprawa dzieli się na dwa etapy, pierwszy to sama afera korupcyjna,
          druga to bagno pokorupcyjne.
      • Gość: züberman bezwiara IP: *.biaman.pl 28.10.03, 10:55
        Ciekawa teoria. Ale wynika z niej, że w tamtych czasach wierzyłaś tylko
        Zarębskiemu. Już mu nie wierzysz?
      • Gość: wartburg Miller na szachu IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 28.10.03, 11:46
        Przypadla mi do gustu Twoja interpretacja, Kataryno. Wszystko moglo sie odbyc
        tak jak sugerujesz. Wyslanie Rywina do Michnika 22 lipca moglo byc swieca
        dymna sluzaca za parawan dla zagrozonego Millera. Wniosek z tego nasuwalby sie
        sam, ze Leszek pierwszorzednym szachista jest, gdyby nie pewna niekonsekwencja,
        ktora zdaje sie zlekcewazylas. Jesli Miller tak szybko wyczarowal autopoprawke
        korzystna dla Agory, po to zeby, jak piszesz "pomoc panu Adamowi w podjeciu
        wlasciwej decyzji", to dlaczego w chwile potem projekt ustawy zostal zmieniony
        na niekorzysc Agory? Zeby mu utrzec nosa? Chyba jednak inni wtracali sie do
        tej rozgrywki i Miller zostal na szachu. Co nie wyklucza, ze w 80 procentach
        mozesz miec racje. W tej aferze wszystkie drogi prowadza do Millera. Jesli
        stanie ponownie przed komisja, to moze sie juz nie wylgac.
        • Gość: züberman Re: Miller na szachu IP: *.biaman.pl 28.10.03, 11:52
          Mnie też przypadła do gustu. W 80 procentach.
        • kataryna.kataryna Re: Miller na szachu 28.10.03, 13:30
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          > Przypadla mi do gustu Twoja interpretacja, Kataryno. Wszystko moglo sie
          odbyc
          > tak jak sugerujesz. Wyslanie Rywina do Michnika 22 lipca moglo byc swieca
          > dymna sluzaca za parawan dla zagrozonego Millera. Wniosek z tego nasuwalby
          sie
          >
          > sam, ze Leszek pierwszorzednym szachista jest, gdyby nie pewna
          niekonsekwencja,
          >
          > ktora zdaje sie zlekcewazylas. Jesli Miller tak szybko wyczarowal
          autopoprawke
          >
          > korzystna dla Agory, po to zeby, jak piszesz "pomoc panu Adamowi w podjeciu
          > wlasciwej decyzji", to dlaczego w chwile potem projekt ustawy zostal
          zmieniony
          > na niekorzysc Agory? Zeby mu utrzec nosa? Chyba jednak inni wtracali sie do
          > tej rozgrywki i Miller zostal na szachu. Co nie wyklucza, ze w 80
          procentach
          > mozesz miec racje. W tej aferze wszystkie drogi prowadza do Millera. Jesli
          > stanie ponownie przed komisja, to moze sie juz nie wylgac.



          Bardzo szybko, bo w nocy z 22 na 23 lipca, okazało się, że Miller jest
          osamotniony w swoim zamiarze ugłaskania Agory korzystną autopoprawką, grupa
          zadaniowa postanowiła nie dawać Agorze tego za co ta nie chciała zapłacić,
          doszli widać do wniosku, że w razie czego się wyłgają a przy niskich
          standardach w naszej polityce byle pogłoski i poszlaki jeszcze nikogo ze stołka
          nie zwaliły. Tu Miller napotkał na silną opozycję w swojej GTW, on chciał (bo i
          stołek jaki miał do stracenia zbyt cenny) a oni nie chcieli (bo co ma do
          stracenia taki Czarzasty, którego rozochociło to, że wielu chciało mu się do
          skóry dobrać a nikt nie potrafił). Na początku wszyscy grali razem, potem
          mniejsza grupa uniezależniła się od prącego do pokojowego zażegnania przykrej
          wpadki Millera i na własną rękę forsowała antyagorową poprawkę, żeby Agorę
          ukarać. I to tłumaczy dlaczego Miller nie zrobił nic, ale to nic, żeby
          skompromitowanych w aferze ludzi jakoś ukarać:
          - Jakubowską wziął bliżej siebie (łatwiej pilnować) i nadal jej ufa,
          - SLD przyjo w Sejmie sprawozdanie Krajowej Rady i dzięki temu nie można było
          jej rozwiązać (gdyby Leszek chciał, mógł zaordynować odrzucenie sprawozdania i
          Czarzasty straciłby wszystkie wpływy),
          - minister skarbu dał Robertowi na koniec roku maksymalną nagrodę roczną, za
          ten rok w którym Rywin poszedł do Michnika i powołał się na Kwiatucha.

          Czy tak robi czysty premier? A może to zachowanie kogoś, kto nie chce drażnić
          byłych wspólników?
      • Gość: Wiesiekk Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 19:36
        Tylko dlaczego wegług tej wersji, następnego dnia uchwaloną zupełnie inną
        wersję poprawki?
        • Gość: Tygiel... Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 22:47
          Przecież to proste, piłka była w grze i narzędzia po stronie majstrującego
          Millera. My nie wiedzielismy nic. Raport Wagnera jest dowodem na to, że czują
          się pewnie, ciągną w maliny.
    • kataryna.kataryna Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 00:22
      Oj, żeby się nie okazało, że tym spirytusem jest wódka, którą
      się Rywin nachlał. Nałęcz, nie obiecuj tyle!
      • inaww Jak prawdziwa katarynka - 28.10.03, 01:05
        - mechanicznie powtarzasz swoje do znudzenia i chcesz koniecznie udowodnić, że
        Premier który ma na głowie tysiąc ważniejszych spraw - knuje intrygi w stylu
        kombinatora grającego w 3 karty... Tak prymitywnie oceniać intencje i sposób
        myślenia może tylko ktoś niedojrzały, zaślepiony maniakalną nienawiścią.
        Swoją drogą arbitralne sądy wypowiadane przez p. Nałęcza pokazują, że nie
        jesteś osamotniona w chęci upolowania czyjejś głowy. On jednak przynajmniej ma
        powody - w końcu musi udowodnić że Komisja Śledcza na coś się przydała, bo
        inaczej postawiłby pod znakiem zapytania swoje kompetencje...
        • Gość: t1s Re: Jak prawdziwa katarynka - IP: *.acn.waw.pl 28.10.03, 01:13
          inaww napisała:

          > - mechanicznie powtarzasz swoje do znudzenia i chcesz koniecznie udowodnić,
          że
          > Premier który ma na głowie tysiąc ważniejszych spraw - knuje intrygi w stylu
          > kombinatora grającego w 3 karty... Tak prymitywnie oceniać intencje i sposób
          > myślenia może tylko ktoś niedojrzały, zaślepiony maniakalną nienawiścią.
          > Swoją drogą arbitralne sądy wypowiadane przez p. Nałęcza pokazują, że nie
          > jesteś osamotniona w chęci upolowania czyjejś głowy. On jednak przynajmniej
          ma
          > powody - w końcu musi udowodnić że Komisja Śledcza na coś się przydała, bo
          > inaczej postawiłby pod znakiem zapytania swoje kompetencje...


          Podoba mi się ten kawałek o zaślepieniu maniakalną nienawiścią.
          Rozwijaj talenty-Barański się starzeje.
          • Gość: Menea Re: Jak prawdziwa katarynka - IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.10.03, 07:32
            A ja myslalem ze to tow.Baranski. A tak na marginesie,czytaliscie jego plugawy
            artykol we wczorajszej TRYBUNIE LUDU?
            • Gość: . ArtykOlow z reguly nie czytam.... IP: *.server.ntli.net 28.10.03, 10:47
          • Gość: onimy Re: Jak prawdziwa katarynka - IP: *.zabrze-roosvelta.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 09:06
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > inaww napisała:
            > ,
            > że
            > > Premier który ma na głowie tysiąc ważniejszych spraw - knuje
            intrygi w sty
            > lu
            > > kombinatora grającego w 3 karty... Tak prymitywnie oceniać
            intencje i spos
            > ób
            > > myślenia może tylko ktoś niedojrzały, zaślepiony maniakalną
            nienawiścią.

            >
            >
            > Podoba mi się ten kawałek o zaślepieniu maniakalną nienawiścią.
            > Rozwijaj talenty-Barański się starzeje.

            inaww - to nieodrodny syn "starego" redaktora Barańskiego i
            stąd te podobieństwa "górnolotnych myśli". Taka już jego uroda!
          • Gość: züberman przeciw stadu IP: *.biaman.pl 28.10.03, 11:03
            Szanowny Towarzyszu, może i inaww jest z poprzedniej epoki, ale jak już jej
            odpisujesz, to może warto czytać jej posty wnikliwiej. To, że zazwyczaj pisze
            bez sensu, nie znaczy, że tak musiało być i teraz. Pasjonujące scenariusze
            Kataryny są trafne pod warunkiem, że jedno założenie jest prawdziwe: Miller
            stoi za aferą Rywina. Inaww zwraca uwagę, że jak tak, to jest to marna intryga
            i kto jak kto, ale premier, choćby skończył tylko szkołę marksitowsko-
            leninowską, raczej zdobyłby się na coć lepszego. Nie przypuszczam, żeby nawet
            Kataryna była na 100 procent pewna roli Mullera. Spójrz, że zaraz całe stado
            się na inaww rzuciło - zupełnie bez sensu.
            • Gość: t1s Re: przeciw stadu IP: *.acn.waw.pl 28.10.03, 15:41
              Gość portalu: züberman napisał(a):

              > Szanowny Towarzyszu, może i inaww jest z poprzedniej epoki, ale jak już jej
              > odpisujesz, to może warto czytać jej posty wnikliwiej. To, że zazwyczaj pisze
              > bez sensu, nie znaczy, że tak musiało być i teraz. Pasjonujące scenariusze
              > Kataryny są trafne pod warunkiem, że jedno założenie jest prawdziwe: Miller
              > stoi za aferą Rywina. Inaww zwraca uwagę, że jak tak, to jest to marna
              intryga
              > i kto jak kto, ale premier, choćby skończył tylko szkołę marksitowsko-
              > leninowską, raczej zdobyłby się na coć lepszego. Nie przypuszczam, żeby nawet
              > Kataryna była na 100 procent pewna roli Mullera. Spójrz, że zaraz całe stado
              > się na inaww rzuciło - zupełnie bez sensu.


              Ależ, Bratku, nie chciałem się odnosić do merytorycznej zawartości postu
              Inawwaw, dlatego, że Jej argument nie bardzo mnie przekonał. Że niby premier ma
              tysiąc ważniejszych spraw. I co z tego? Ja wiem jakie on ma ważne sprawy;
              pierwsza to kraść, druga to kraść, trzecia to kraść, etc. Tysięczna też kraść.
              Dlatego nie rozumiem dlaczego tysięczna pierwsza nie miałaby być knuciem
              intrygi "co tu jeszcze ukraść".
              Dużo bardziej wyrazisty był za to język. Ale może rzeczywiście pośpieszyłem się
              z pochwałami-nie było nic przecież o "spiskach małych ludzików niedorastających
              Panu Premierowi do nóg", "imperialistycznej dywersji" i "kontrrewolucyjnym
              sposobie myślenia Kataryny":).
        • Gość: quas Re: Jak prawdziwa katarynka - IP: *.riz.pl / 192.168.67.* 28.10.03, 09:14
          drodzy czytelnicy, czy retoryka inawwa(y) czegos wam nie
          przypomina? W sumie to jeszcze nie byBo az tak dawno
          • Gość: . Przypomina.Ze tzw. polscy inteligenci potrafia juz IP: *.server.ntli.net 28.10.03, 10:50
            tylko mowic "Gazeta Wyborcza". Gorzej: oni juz mysla wylacznie Wybiorcza! Nie
            ma jak "demokracja", "uczciwosc" i "pluralizm".
          • inaww Re: Jak prawdziwa katarynka - 28.10.03, 11:41
            Odpowiadając sumarycznie na wszystkie zjadliwe przycinki i oceny muszę
            sprostować, że jestem kobietą i w dodatku conajmniej dorosłą... niestety.
            Tym którzy zainteresowali się dopiero teraz sprawą Rywina i reszty (może
            właśnie skończyli podstawówkę i poczuli się dorośli?) proponuję żeby nie
            zaczynali ocen sytuacji na podstawie ostatnich kilku dni i spróbowali
            zrekonstruować teorie i domysły z początków tej afery. Rzecz nie zaczęła się
            wczoraj i ma już swoją historię z którą proponuję (w np. archiwum gazety)
            zapoznać się domorosłym "znawcom" stosunków finansowych w kraju, żeby nie
            pletli trzy-po-trzy-para-piętnaście o tym jak mogłyby krążyć pieniądze. Ciekawe
            dlaczego miałoby to "sprytne" SLD posługiwać się facetem który o telewizji wie
            tyle tylko, że ona emituje filmy a on zna tam kilku cwaniaczków? Międzynarodowe
            konsorcja medialne powiązanie interesami ponad granicami krajów też mają o
            wiele lepszych fachowców od regulacji rynku reklam telewizyjnych niż jakiśtam
            kierownik produkcji przypadkowo kierujący techniczną stroną realizacji paru
            dobrych filmów. Więcej o zapleczu finansowym tych realizacji wie pewnie jego
            księgowy. Zaplątana w te układy o zasięgu międzynarodowym Jakubowska próbująca
            stawiać tamę "własną piersią"! monopolizacji rynku mediów w Polsce jest dla
            Waszych spiskowych teorii łatwym celem ataków. Wasze wyobrażenia o powiązaniach
            międzynarodowego kapitału na podstawie znajomości maluśkich interesów szwagra -
            nijak się mają do rzeczywistości... A na zakończenie - kto z Was nigdy nie
            kłamał albo nie zmyślał zapytany o to co robił w środę rok temu o godzinie
            12.22 - zasługuje na medal za genialną pamięć. Ja żadnego takiego geniusza nie
            znam.
            • Gość: züberman a jednak IP: *.biaman.pl 28.10.03, 11:48
              Niby racja, ja jednak pamiętam, co robiłem rok temu o 12.22 - piłem południowy
              grog. Pamiętam doskonale, ponieważ robię to codziennie po dwunastej.

              "Żyjemy w kraju cudownych metafor,
              w czasach początków, cudów i zmian"
            • Gość: Ayran Re: Jak prawdziwa katarynka - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 12:48
              inaww napisała:

              > Zaplątana w te układy o zasięgu międzynarodowym Jakubowska próbująca
              > stawiać tamę "własną piersią"! monopolizacji rynku mediów w Polsce jest dla
              > Waszych spiskowych teorii łatwym celem ataków.


              Odpowiem detalicznie. Problem niestety tkwi w tym, że przepisy promowane
              ostatecznie przez panią J. nie stanowiłyby najmniejszej przeszkody do kupienia
              Polsatu czy dowolnej innej telewizji przez Murdocha, Bertelsmanna czy
              Berlusconiego, a uniemożliwiały to notowanej na warszawskiej giełdzie spółce
              Agora S.A. Jeśli potrafisz, to wykaż że było inaczej. Dając wiarę patriotycznym
              okrzykom p. Jakubowskiej, przywołującej na świadka posła (od wczoraj LPR)
              Dobrosza, dajesz wyraz, no powiedzmy, naiwności.


              Ay.


            • Gość: August Re: Jak prawdziwa katarynka - IP: *.gliwice.pl / 192.168.2.* 02.11.03, 17:55
              inaww pisze: "dlaczego miałoby to "sprytne" SLD posługiwać się
              facetem który o telewizji wie tyle tylko, że ona emituje filmy a
              on zna tam kilku cwaniaczków?"
              1. to sprytne SLD posłużyło się facetem, który ma szerokie
              znajomości nie tylko w TVP, ale tyakże w szerokich kręgach
              najwyższej władzy, jak wynika nie tylko ze śledztwa Komisji
              2. facet tylko udaje głupka,
              3. SLD zrobiło nie tylko taki głupstwa, że przypomnę aferę
              starachowicką i parę innych, w których usiłują bronić swoich
              cwaniaczków jak niepodległości...


              inaww napisała:

              > Odpowiadając sumarycznie na wszystkie zjadliwe przycinki i
              oceny muszę
              > sprostować, że jestem kobietą i w dodatku conajmniej
              dorosłą... niestety.
              > Tym którzy zainteresowali się dopiero teraz sprawą Rywina i
              reszty (może
              > właśnie skończyli podstawówkę i poczuli się dorośli?)
              proponuję żeby nie
              > zaczynali ocen sytuacji na podstawie ostatnich kilku dni i
              spróbowali
              > zrekonstruować teorie i domysły z początków tej afery. Rzecz
              nie zaczęła się
              > wczoraj i ma już swoją historię z którą proponuję (w np.
              archiwum gazety)
              > zapoznać się domorosłym "znawcom" stosunków finansowych w
              kraju, żeby nie
              > pletli trzy-po-trzy-para-piętnaście o tym jak mogłyby krążyć
              pieniądze. Ciekawe
              >
              > dlaczego miałoby to "sprytne" SLD posługiwać się facetem który
              o telewizji wie
              > tyle tylko, że ona emituje filmy a on zna tam kilku
              cwaniaczków? Międzynarodowe
              >
              > konsorcja medialne powiązanie interesami ponad granicami
              krajów też mają o
              > wiele lepszych fachowców od regulacji rynku reklam
              telewizyjnych niż jakiśtam
              > kierownik produkcji przypadkowo kierujący techniczną stroną
              realizacji paru
              > dobrych filmów. Więcej o zapleczu finansowym tych realizacji
              wie pewnie jego
              > księgowy. Zaplątana w te układy o zasięgu międzynarodowym
              Jakubowska próbująca
              > stawiać tamę "własną piersią"! monopolizacji rynku mediów w
              Polsce jest dla
              > Waszych spiskowych teorii łatwym celem ataków. Wasze
              wyobrażenia o powiązaniach
              >
              > międzynarodowego kapitału na podstawie znajomości maluśkich
              interesów szwagra -
              >
              > nijak się mają do rzeczywistości... A na zakończenie - kto z
              Was nigdy nie
              > kłamał albo nie zmyślał zapytany o to co robił w środę rok
              temu o godzinie
              > 12.22 - zasługuje na medal za genialną pamięć. Ja żadnego
              takiego geniusza nie
              > znam.
        • kataryna.kataryna Re: Jak prawdziwa katarynka - 28.10.03, 13:37
          inaww napisała:

          > - mechanicznie powtarzasz swoje do znudzenia i chcesz koniecznie udowodnić,
          że
          > Premier który ma na głowie tysiąc ważniejszych spraw - knuje intrygi w stylu
          > kombinatora grającego w 3 karty... Tak prymitywnie oceniać intencje i sposób
          > myślenia może tylko ktoś niedojrzały, zaślepiony maniakalną nienawiścią.
          > Swoją drogą arbitralne sądy wypowiadane przez p. Nałęcza pokazują, że nie
          > jesteś osamotniona w chęci upolowania czyjejś głowy. On jednak przynajmniej
          ma
          > powody - w końcu musi udowodnić że Komisja Śledcza na coś się przydała, bo
          > inaczej postawiłby pod znakiem zapytania swoje kompetencje...


          Inaww, wczoraj coś pisałaś o dobrym wychowaniu. Czy elementem tej kindersztuby
          jest zarzucanie rozmówcy niedojrzałości i zaślepienia maniakalną nienawiścią?
          Naprawdę nie jesteś w stanie się zdobyć na normalne argumenty, jak dojrzała
          osoba, nieoceniająca prymitywnie intencji innych?

          Chcesz to sobie wielb Millera, dla mnie ma on mentalność kombinatora grającego
          w trzy karty, dla Ciebie może być mężem stanu.
          • Gość: z tak sobie, żeby zahaczyć IP: *.biaman.pl 28.10.03, 13:45
            Ale jak jeszcze pogadacie, to na pewno zbliżycie stanowiska :)
        • Gość: August [...] IP: *.gliwice.pl / 192.168.2.* 02.11.03, 17:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: czekam Kwiatkowski musi odejsc!!! IP: *.ipt.aol.com 28.10.03, 00:30
      ?
    • strajker Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 00:45
      A tak nawiasem- to oczywiście zbieg okoliczności, że właśnie wtedy kiedy Rywin
      chadzał do Agory zmieniono ministra kultury. Tej zmiany dokonał na pewno demon
      Czarzasty co biednego Leszka oszukał. Biedny Leszek o tej zmianie nic zapewne
      nawet nie wiedział
    • charlie_x Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 00:48
      ...to sie pieknie juz uklada w klarowny obraz.I to jest ta
      slynna "grupa..."!!Za to nagranie to ja bym Michnikowi
      jakiegos "pulicerka" przyznal.
    • Gość: . "Spirytus" to od Urbana, a "movens" to od Michnika. Od IP: *.nott.cable.ntl.com 28.10.03, 00:54
      zawsze mial slaby zoladek i zawsze go (w)ruszalo...
      • Gość: kielbasa wyborcza Re: O, RA...A....NY, ALE AFERA!!!! IP: 138.227.189.* 28.10.03, 08:54
    • basia.basia Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 01:10
      Ten Nałęcz dobrze kombinuje ale nie do końca.
      Co on sobie myśli? Rzuci się na pożarcie
      Czarzastego i Jakubowską i fertig!? Sprawa
      Rywina zakończona. Mamy gtw = Cz. + J.
      Też coś.
      Przecież dla takich jak my od samego początku
      jest jasne, że ta para to wykonawcy.
      • Gość: vin Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 28.10.03, 01:17
        Niestety Basiu,
        porozumienie zawarte przy okraglym stole, i podkreslone gruba kreska, nie
        przewiduje takiej mozliwosci zeby powiekszac jakakolwiek GTW do rozmiarow
        obejmujacych Premiera czy tez Prezydenta.

        pzdr
        vin
        • basia.basia Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 01:19
          Gość portalu: vin napisał(a):

          > Niestety Basiu,
          > porozumienie zawarte przy okraglym stole, i podkreslone gruba kreska, nie
          > przewiduje takiej mozliwosci zeby powiekszac jakakolwiek GTW do rozmiarow
          > obejmujacych Premiera czy tez Prezydenta.
          >
          > pzdr
          > vin

          Jeszcze poczekajmy,
          Jeszcze się nie śpieszmy,
          ....
          • rolotomasi Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 01:29
            Jeśli Szanowne Państwo pozwoli to wezmę też udział w dyskusji.
            Zacznę od pytania.
            Czy można otworzyć okno?
            Może wywieje to GTW, bo to jest spiritus(pardon) zapachowy.
            • Gość: t1s Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.acn.waw.pl 28.10.03, 01:31
              rolotomasi napisał:

              > Jeśli Szanowne Państwo pozwoli to wezmę też udział w dyskusji.
              > Zacznę od pytania.
              > Czy można otworzyć okno?
              > Może wywieje to GTW, bo to jest spiritus(pardon) zapachowy.


              Proszę nie otwierać okna. Dopływ świeżego powietrza może spowodować wybuch.
              • basia.basia Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 01:36
                Gość portalu: t1s napisał(a):

                > rolotomasi napisał:
                >
                > > Jeśli Szanowne Państwo pozwoli to wezmę też udział w dyskusji.
                > > Zacznę od pytania.
                > > Czy można otworzyć okno?
                > > Może wywieje to GTW, bo to jest spiritus(pardon) zapachowy.
                >
                >
                > Proszę nie otwierać okna. Dopływ świeżego powietrza może spowodować wybuch.

                Cudownie, właśnie o to chodzi!
                I nie budźmy Pielęgniarza!
                Niech im Samoobrona pomaga!
                • rolotomasi Re: Spiritus movens sprawy Rywina 28.10.03, 01:41
                  Zebrałem się na śmiałość i spytam drugi raz:
                  Czy w tym pomieszczeniu jest na pewno GTW?
                  bo zaczyna mi tu zalatywać TNT.
      • Gość: marynat Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 05:32
        basia.basia napisała:

        > Ten Nałęcz dobrze kombinuje ale nie do końca.
        > Co on sobie myśli? Rzuci się na pożarcie
        > Czarzastego i Jakubowską i fertig!? Sprawa
        > Rywina zakończona. Mamy gtw = Cz. + J.
        > Też coś.
        > Przecież dla takich jak my od samego początku
        > jest jasne, że ta para to wykonawcy.

        Też mi jakoś nie pasuje do rozumu, że w lipcu 2002 grupę trzymającą władzę w
        Polsce (a choćby i tylko w mediach) stanowiła parka wasatych spiskowców z
        ministerstwa kultury i KRRiT, synchronizujacych swe działania z "chciwym
        pacjentem psychiatryka".

        Załóżmy nawet, że dzięki osobistemu wdziękowi, sprytowi, wpływom politycznym,
        towarzyskim znajomościom i nieprawdopodobnie sprzyjającym zbiegom okoliczności
        udałoby się im przejść pierwsze cztery etapy - to co z następnymi, zwłaszcza
        z "5" i "7":

        1-przepchnąć zmanipulowany projekt przez rząd. (zrobili to, ale bez
        przekładania terminów przez premiera by się nie wyrobili, a on - jak się
        okazało - potrzebował nacisku ze strony Michnika);

        2-przeciągnąć projekt przez sejmowe komisje; (tu już padli)

        3-wybronić kluczowe zapisy na plenarnych posiedzeniach Sejmu i Senatu;

        4-zmobilizować większość w głosowaniach;

        5-skłonić prezydenta do podpisania ustawy;

        6-zainkasować (i jakoś zalegalizować,"wyprać") 30% sumy (5.25 mln dol)

        7-skłonić Solorza do sprzedaży Polsatu Agorze i władze (KRRiT?) do
        akceptacji efektów tej transakcji;

        8-zainkasować (i wyprać) 70% sumy (12.25 mln dol).

        Otóż stawiam hipotezę, że tercecik J. + Cz. + R. bez dużej, wieloosobowej
        pomocy z zewnątrz (w tym również odgórnej) w żaden żywy sposób by się nie
        wyrobił. Padli już przy 2 punkcie, lobbując za wersją represyjną wobec
        nadawców prywatnych i Agory. Przy wersji korzystnej (tej za 17.5 mln dol)
        utknęliby w Sejmie (pkt 3 - 4), bo napotkaliby na opór "twardego" skrzydła SLD
        i niektórych ugrupowań opozycyjnych (niezbyt przychylnych GW). Bez pomocy
        przewodniczącego SLD, sekretarza generalnego i przewodniczącego klubu
        poselskiego oraz licznego grona wpływowych posłów i senatorów nic by nie
        zwojowali.
        teraz mały cytacik:

        Michnik: - 30 proc. najpierw, tak?

        Rywin: - Tak, nie najpierw, z chwilą, kiedy prezydent podpisuje ustawę.

        Michnik: - A 70 proc.?

        Rywin: - Kiedy ty kupisz, po zakupie.

        Michnik: - Po zakupie?

        Rywin: - Tak.

        Michnik: - Jak sądzisz, skąd ta grupa wpadła na pomysł, żeby składać taką
        ofertę?

        Rywin: - Ja myślę, że jako partia potrzebują środków, myślę, że to jedna z
        głównych możliwości sięgnięcia po środki. Dwa: część przynajmniej z tych
        ludzi, część w ogóle śmieje się z tego, że chcesz kupić Polsat. Bo nie wiedzą,
        w którym kierunku pójdziesz, jaka to będzie widownia, czy będziesz wypychał
        TVN, w ogóle już jest duża dyskusja, merytoryczna, nazwijmy to. Część chce
        niepisanego sojuszu na zasadzie - to zresztą to, co mówili ostatnio - że nie
        to, że ty będziesz ich pomagierem, nazwijmy to, ale że nie będziesz stał w
        pierwszym szeregu, ale w drugim, trzecim, jeśli trzeba przypierdolić, to
        dopiero wtedy. Chcą takiego powiązania nieformalnego, boją się, gdzieś muszą
        szukać oparcia.

        I trzy pytania:

        I. Czy bez pomocy Millera (premier i przew. SLD w jednym) mieli szansę
        pokuglować z ustawą i ugryźć te pieniądze?

        II. Czy jest jakiś sposób na to by prezydent podpisał tak kontrowersyjną
        ustawę wbrew swej woli? A jeśli nie - to jak, jakimi argumentami zamierzali go
        przekonać? Czy znów spróbowaliby sie posłużyc Michnikiem?

        III.Gdyby to dotyczyło tylko J. + Cz., to czy Rywin mówiłby o nich "grupa"?
        Czy raczej "osoby"? A kiedy mówił: "część przynajmniej z tych ludzi, część w
        ogóle śmieje się z tego, że chcesz kupić Polsat", "już jest duża
        dyskusja", "Część chce niepisanego sojuszu" itd - to miał na myśli wąsatego
        czy wąsatą? Czy ktokolwiek takimi słowami mówi o jednej z dwóch osób?

        Męczy mnie jeszcze kilka spraw, których nie umiem zrozumieć, ale o tym kiedy
        indziej.


        • Gość: Ayran Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 09:06
          Mnie najbardziej nie pasuje do całości to, że nie wiem po co GTW w rysującym
          się składzie miałaby potrzebować kilkunastu milionów dolarów (kwestia otwartą
          czy 10 czy 17,5) do tego przepuszczonych przez firmę Rywina. Na prywatne
          zachcianki za dużo, na duży biznes za mało. No i ten Rywin jako prezes Polsatu.
          Być może moja ocena kompetencji Rywina wynika z "post certainty effect", ale
          nie chce mi się wierzyć by nawet Rywin wierzył w taka możliwość.

          Ay.
          • Gość: Chris Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.10.03, 09:51
            Za dużo na prywatną kieszeń? Chyba żartujesz!

            Jeszcze jak podzielisz to między GTW licząca przynajmniej kilkanaście osób, to
            wyjdzie raptem koło miliona. Za dużo?

            Osobiście nie miałbym problemu z prywatnym zagospodarowaniem miliona dolarów.
            • Gość: Ayran Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 09:58
              Gość portalu: Chris napisał(a):

              > Osobiście nie miałbym problemu z prywatnym zagospodarowaniem miliona dolarów.

              Oczywiście że to nie problem, pod warunkiem że wiadomo skąd te pieniądze
              pochodzą.


              Ay.
          • Gość: Adi Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.man.polbox.pl 28.10.03, 09:54
            Gość portalu: Ayran napisał(a):

            > Mnie najbardziej nie pasuje do całości to, że nie wiem po co GTW w rysującym
            > się składzie miałaby potrzebować kilkunastu milionów dolarów (kwestia otwartą
            > czy 10 czy 17,5) do tego przepuszczonych przez firmę Rywina. Na prywatne
            > zachcianki za dużo, na duży biznes za mało. No i ten Rywin jako prezes
            Polsatu.

            to jest 40 mln pln + 160 mln pln ktore lezaly w kasie WSiP (naprawde tam taka
            kasa zostala). Muza byla murowanym faworytem do kupna powyzszego wydawnictwa -
            na kredyt. W grudniu tuz przed wybuchem afery rywina (albo tuz po nim)
            ministerstwo skarbu zdecydowalo nie sprzedawac WSiP Muzie.
            Moja teoria - celem GTW byl wlasny koncern (albo przynajmniej telewizja)
            zbudowany z prywatyzowanych oddzialow telewizji regionalnej (swietnie
            wyposazony w sprzet telewizyjny - program 3-ci)
            po to zeby program trzeci (a moze 2gi) przejac kasy nie potrzeba bylo wielkiej -
            przeciez znajomi by decydowali. Ale kasa byla potrzebna na akcje promocyjna,
            zwiekszenie widowni - 200 mln przy wsparciu TVP (przyjaznie nastawionej
            telewizji) spokojnie by wystarczylo....

            Dodatkowo lepszym wrogiem (Polsat chcial sie sprzedac) bylaby agora niz np.
            Bertelsmann (a nikt inny juz by koncesji nie dostal) - bo nie ma bezposredniego
            dostepu do zagranicznych materialow, bo moze byc chciala robic telewizje
            inteligencka (a nie masowa a wiec popularna - o czym mowil zreszta Rywin na
            tasmie), no i jednak miala ograniczone mozliwosci inwestowania.

            i tak to wg mnie wyglada...
            • Gość: Ayran Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 10:18
              Gość portalu: Adi napisał(a):

              > to jest 40 mln pln + 160 mln pln ktore lezaly w kasie WSiP (naprawde tam taka
              > kasa zostala). Muza byla murowanym faworytem do kupna powyzszego wydawnictwa -
              > na kredyt. W grudniu tuz przed wybuchem afery rywina (albo tuz po nim)
              > ministerstwo skarbu zdecydowalo nie sprzedawac WSiP Muzie.

              Ja tych dwóch zdarzeń ze sobą nie wiążę. Przyglądałem się wówczas tej historii
              i na mój rozum Muza po prostu nie zdołała zmontować wystarczającej gotówki na
              zakup WSiP-u, a nie można było po prostu dać jej tego taniej, bo taka sprawa
              miałaby międzynarodowe reperkusje. Wśród przegranych była niemiecka grupa
              wydawnicza, która gotówkę na kupno WSiPu miałaby od ręki. BTW nie mam dostępu
              do audytu WSiP-u, ale w taką gotówkę nie wierzę. Podręczniki szkolne to bardzo
              intratny biznesik, ale tylko do momentu, dopóki ma się swojego ministra od
              edukacji.


              Ay.
              • Gość: Adi Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.man.polbox.pl 28.10.03, 10:40
                Gość portalu: Ayran napisał(a):

                > Gość portalu: Adi napisał(a):
                >
                > > to jest 40 mln pln + 160 mln pln ktore lezaly w kasie WSiP (naprawde tam t
                > aka
                > > kasa zostala). Muza byla murowanym faworytem do kupna powyzszego wydawnict
                > wa -
                > > na kredyt. W grudniu tuz przed wybuchem afery rywina (albo tuz po nim)
                > > ministerstwo skarbu zdecydowalo nie sprzedawac WSiP Muzie.
                >
                > Ja tych dwóch zdarzeń ze sobą nie wiążę. Przyglądałem się wówczas tej
                historii
                > i na mój rozum Muza po prostu nie zdołała zmontować wystarczającej gotówki na
                > zakup WSiP-u, a nie można było po prostu dać jej tego taniej, bo taka sprawa
                > miałaby międzynarodowe reperkusje.

                Agora byla zainteresowana tym przetargiem i to bardzo - wiele razy pojawialy
                sie artykuly go dotyczace i w pewien sposob wyszydzajace pomysl zakupu WSiP
                przez Muze - znacznie biedniejsza, powiazana wlasnosciowo z pewnymi znanymi
                osobami/politykami. Moim zdaniem Agora nie protestowala dlatego ze chciala
                kupic- ona protestowala przeciw GTW i ukladowi ktory pozwalal Muzie zdobyc
                kontrole nad duza kasa.

                Ciagle powolywanie sie na Czarzastego przez Michnika - i atakowanie go nie ma
                pokrycia w dowodach. Michnik wie duzo wiecej na ten temat.

                Moim zdaniem Muza nie dostala WSiP w grudniu tylko dlatego ze Agora zagrozila
                premierowi (nie GTW a wlasnie premierowi) - upublicznieniem wszystkich
                informacji dotyczacych pomyslow GTW. a tak to jedynie upublicznila rozmowe
                Rywina z Michnikiem. O ile dobrze pamietam Ministerstwo Skarbu nie podalo
                przyczyny uniewaznienia przetargu - i to byl po prostu szantaz Agory.


                Wśród przegranych była niemiecka grupa
                > wydawnicza, która gotówkę na kupno WSiPu miałaby od ręki. BTW nie mam dostępu
                > do audytu WSiP-u, ale w taką gotówkę nie wierzę. Podręczniki szkolne to
                bardzo
                > intratny biznesik, ale tylko do momentu, dopóki ma się swojego ministra od
                > edukacji.

                Kasa nie pochodzila z corocznego zysku WSiP - to byla nadplynnosc finansowa
                ktora sie pojawila prawdopodobnie (nie mam gdzie tego sprawdzic) ze sprzedazy
                jakichs aktywow majatkowych. WSiP ma ta kase od dawna i trzyma ja jedynie na
                kontach bankowych - nie uzywajac jej do finansowania dzialalnosci. Sama wartosc
                WSiP nie jest wielka - zysk jest taki sobie i rynek tez mocno konkurencyjny,
                ale te wolne srodki - to one byly najwieksza zacheta.

                • Gość: Ayran Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 10:57
                  Gość portalu: Adi napisał(a):

                  > Moim zdaniem Muza nie dostala WSiP w grudniu tylko dlatego ze Agora zagrozila
                  > premierowi (nie GTW a wlasnie premierowi) - upublicznieniem wszystkich
                  > informacji dotyczacych pomyslow GTW. a tak to jedynie upublicznila rozmowe
                  > Rywina z Michnikiem. O ile dobrze pamietam Ministerstwo Skarbu nie podalo
                  > przyczyny uniewaznienia przetargu - i to byl po prostu szantaz Agory.


                  Może krótkie kalendarium końcówki operacji Muza:

                  ===========
                  16 grudnia 2002 - Minister skarbu przedłużył Muzie wyłączność na negocjacje z
                  Ministerstwem Skarbu Państwa w sprawie zakupu akcji WSiP SA do 21 stycznia 2003
                  roku
                  21 stycznia 2003 - PAP podała, że minister podpisał projekt umowy z Muzą,
                  którym zajmą się departamenty MSP.
                  3 lutego 2003 - Minister skarbu Sławomir Cytrycki unieważnił przetarg na
                  sprzedaż WSiP.Obecnie rozważa prywatyzację Wydawnictw poprzez Giełdę Papierów
                  Wartościowych.
                  ===========

                  Nie bardzo pasuje to do kalendarium afery Rywina.

                  > WSiP nie jest wielka - zysk jest taki sobie i rynek tez mocno konkurencyjny,
                  > ale te wolne srodki - to one byly najwieksza zacheta.

                  Co by nie mówić to największe polskie wydawnictwo książkowe a rynek wprawdzie
                  konkurencyjny, ale jeden sprytny okólnik Ministra Edukacji może pomóc w
                  skokowej zmianie rentowności sprzedaży.


                  Ay.

                  Ay.
                  • Gość: Adi Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.man.polbox.pl 28.10.03, 11:31
                    Gość portalu: Ayran napisał(a):

                    > Gość portalu: Adi napisał(a):
                    >
                    > > Moim zdaniem Muza nie dostala WSiP w grudniu tylko dlatego ze Agora zagroz
                    > ila
                    > > premierowi (nie GTW a wlasnie premierowi) - upublicznieniem wszystkich
                    > > informacji dotyczacych pomyslow GTW. a tak to jedynie upublicznila rozmowe
                    >
                    > > Rywina z Michnikiem. O ile dobrze pamietam Ministerstwo Skarbu nie podalo
                    > > przyczyny uniewaznienia przetargu - i to byl po prostu szantaz Agory.
                    >
                    >
                    > Może krótkie kalendarium końcówki operacji Muza:
                    >
                    > ===========
                    > 16 grudnia 2002 - Minister skarbu przedłużył Muzie wyłączność na negocjacje z
                    > Ministerstwem Skarbu Państwa w sprawie zakupu akcji WSiP SA do 21 stycznia
                    2003
                    >
                    > roku
                    > 21 stycznia 2003 - PAP podała, że minister podpisał projekt umowy z Muzą,
                    > którym zajmą się departamenty MSP.
                    > 3 lutego 2003 - Minister skarbu Sławomir Cytrycki unieważnił przetarg na
                    > sprzedaż WSiP.Obecnie rozważa prywatyzację Wydawnictw poprzez Giełdę Papierów
                    > Wartościowych.
                    > ===========
                    >
                    > Nie bardzo pasuje to do kalendarium afery Rywina.
                    >

                    upps - pomylilem grudzien ze styczniem, dzieki za odswiezenie wydarzen..... ale
                    czemu nie - moim zdaniem bardzo pasuje. GTW idzie "na chama" - probuje
                    realizowac cel za wszelka cene (dla przykladu - kiedy trafila i kiedy wycofano
                    slynna ustawe z sejmu????). Agora tym bardziej krzyczy bo wydawalo jej sie ze
                    sprawa jest zamknieta a tu Muza ma wylacznosc na zakup. Wiec opisywala ten
                    przekret dosc czesto.... Afera Rywina dopiero nabiera rozpedu wiec GTW wydaje
                    sie (podobnie jak z ustawa) ze uda sie sprawe rozmydlic, zamknac, nic nie
                    bedzie jasne a nam sie uda zrealizowac nasze zamierzenia....

                    Ktos sie wreszcie orientuje ze to moze jednak zbyt wielki przekret (choc fakt
                    jest taki ze podobne prywatyzacjjuz przeprowadzano w tym kraju)z ta Muza - i
                    cofa decyzje.... Prawdopodobnie zbyt wiele gazet sie tym juz interesowalo, a
                    agora nie popuszczala...

                    no ale prawda jest taka:
                    - jest GTW
                    - GTW caly czas dziala

                    a ja nie wierze w piekne slowa pana Czarzastego o ochronie polskiego rynku i
                    nadawcow publicznego - chodzi mu o slaba konkurencje dla wlasnego tworu (nie
                    wlasnosci a pomyslu)....

                    > > WSiP nie jest wielka - zysk jest taki sobie i rynek tez mocno konkurencyjn
                    > y,
                    > > ale te wolne srodki - to one byly najwieksza zacheta.
                    >
                    > Co by nie mówić to największe polskie wydawnictwo książkowe a rynek wprawdzie
                    > konkurencyjny, ale jeden sprytny okólnik Ministra Edukacji może pomóc w
                    > skokowej zmianie rentowności sprzedaży.
                    >
                    niby masz racje -ale towar jest bardzo wrazliwy - ktory chieny (dziennikarze -
                    szkodnicy demokracji) moglyby latwo podchwycic i bardzo zaszkodzic pani/panu
                    minister, a z drugiej strony do konca kadencji sejmu i rzadow sld - jedynie 2
                    lata (to ile to sezonow na podreczniki??? - 1 bo trzeba przygotwac ksiazki, a
                    nawet 0 - bo nie mozna takich rzeczy robic tuz przed wyborami) - wiec nie o
                    ksiazki Muzie chodzilo....
                    • Gość: Ayran Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 15:06
                      Gość portalu: Adi napisał(a):

                      > upps - pomylilem grudzien ze styczniem, dzieki za odswiezenie wydarzen.....
                      > ale czemu nie - moim zdaniem bardzo pasuje

                      Jasne. Wygląda na to, że jakkolwiek by nie było, to będzie pasować, a nawet
                      bardzo.


                      Ay.
        • basia.basia Re: Słowa rozumiem, treści pojąć nie potrafię 28.10.03, 11:30
          Gość portalu: marynat napisał(a):

          > basia.basia napisała:
          >
          > > Ten Nałęcz dobrze kombinuje ale nie do końca.
          > > Co on sobie myśli? Rzuci się na pożarcie
          > > Czarzastego i Jakubowską i fertig!? Sprawa
          > > Rywina zakończona. Mamy gtw = Cz. + J.
          > > Też coś.
          > > Przecież dla takich jak my od samego początku
          > > jest jasne, że ta para to wykonawcy.
          >
          > Też mi jakoś nie pasuje do rozumu, że w lipcu 2002 grupę trzymającą władzę w
          > Polsce (a choćby i tylko w mediach) stanowiła parka wasatych spiskowców z
          > ministerstwa kultury i KRRiT, synchronizujacych swe działania z "chciwym
          > pacjentem psychiatryka".
          >
          > Załóżmy nawet, że dzięki osobistemu wdziękowi, sprytowi, wpływom
          politycznym,
          > towarzyskim znajomościom i nieprawdopodobnie sprzyjającym zbiegom
          okoliczności
          > udałoby się im przejść pierwsze cztery etapy - to co z następnymi, zwłaszcza
          > z "5" i "7":
          >

          Wszystko pieknie ale zdecyduj sie czy rozpatrujesz:

          Wariant I - Agora daje forsę
          czy
          Wariant II - nie daje.

          Tak czy owak to fascynujące i doskonały, moim zdaniem, punkt wyjścia
          do dalszych analiz łącznie z tymi wszystkimi postami w sprawie poniżej.

          > 1-przepchnąć zmanipulowany projekt przez rząd. (zrobili to, ale bez
          > przekładania terminów przez premiera by się nie wyrobili, a on - jak się
          > okazało - potrzebował nacisku ze strony Michnika);
          >
          > 2-przeciągnąć projekt przez sejmowe komisje; (tu już padli)
          >
          > 3-wybronić kluczowe zapisy na plenarnych posiedzeniach Sejmu i Senatu;
          >
          > 4-zmobilizować większość w głosowaniach;
          >
          > 5-skłonić prezydenta do podpisania ustawy;
          >
          > 6-zainkasować (i jakoś zalegalizować,"wyprać") 30% sumy (5.25 mln dol)
          >
          > 7-skłonić Solorza do sprzedaży Polsatu Agorze i władze (KRRiT?) do
          > akceptacji efektów tej transakcji;
          >
          > 8-zainkasować (i wyprać) 70% sumy (12.25 mln dol).
          >
          > Otóż stawiam hipotezę, że tercecik J. + Cz. + R. bez dużej, wieloosobowej
          > pomocy z zewnątrz (w tym również odgórnej) w żaden żywy sposób by się nie
          > wyrobił. Padli już przy 2 punkcie, lobbując za wersją represyjną wobec
          > nadawców prywatnych i Agory. Przy wersji korzystnej (tej za 17.5 mln dol)
          > utknęliby w Sejmie (pkt 3 - 4), bo napotkaliby na opór "twardego" skrzydła
          SLD
          > i niektórych ugrupowań opozycyjnych (niezbyt przychylnych GW). Bez pomocy
          > przewodniczącego SLD, sekretarza generalnego i przewodniczącego klubu
          > poselskiego oraz licznego grona wpływowych posłów i senatorów nic by nie
          > zwojowali.
          > teraz mały cytacik:
          >
          > Michnik: - 30 proc. najpierw, tak?
          >
          > Rywin: - Tak, nie najpierw, z chwilą, kiedy prezydent podpisuje ustawę.
          >
          > Michnik: - A 70 proc.?
          >
          > Rywin: - Kiedy ty kupisz, po zakupie.
          >
          > Michnik: - Po zakupie?
          >
          > Rywin: - Tak.
          >
          > Michnik: - Jak sądzisz, skąd ta grupa wpadła na pomysł, żeby składać taką
          > ofertę?
          >
          > Rywin: - Ja myślę, że jako partia potrzebują środków, myślę, że to jedna z
          > głównych możliwości sięgnięcia po środki. Dwa: część przynajmniej z tych
          > ludzi, część w ogóle śmieje się z tego, że chcesz kupić Polsat. Bo nie
          wiedzą,
          > w którym kierunku pójdziesz, jaka to będzie widownia, czy będziesz wypychał
          > TVN, w ogóle już jest duża dyskusja, merytoryczna, nazwijmy to. Część chce
          > niepisanego sojuszu na zasadzie - to zresztą to, co mówili ostatnio - że nie
          > to, że ty będziesz ich pomagierem, nazwijmy to, ale że nie będziesz stał w
          > pierwszym szeregu, ale w drugim, trzecim, jeśli trzeba przypierdolić, to
          > dopiero wtedy. Chcą takiego powiązania nieformalnego, boją się, gdzieś muszą
          > szukać oparcia.
          >
          > I trzy pytania:
          >
          > I. Czy bez pomocy Millera (premier i przew. SLD w jednym) mieli szansę
          > pokuglować z ustawą i ugryźć te pieniądze?
          >
          > II. Czy jest jakiś sposób na to by prezydent podpisał tak kontrowersyjną
          > ustawę wbrew swej woli? A jeśli nie - to jak, jakimi argumentami zamierzali
          go
          > przekonać? Czy znów spróbowaliby sie posłużyc Michnikiem?
          >
          > III.Gdyby to dotyczyło tylko J. + Cz., to czy Rywin mówiłby o nich "grupa"?
          > Czy raczej "osoby"? A kiedy mówił: "część przynajmniej z tych ludzi, część w
          > ogóle śmieje się z tego, że chcesz kupić Polsat", "już jest duża
          > dyskusja", "Część chce niepisanego sojuszu" itd - to miał na myśli wąsatego
          > czy wąsatą? Czy ktokolwiek takimi słowami mówi o jednej z dwóch osób?
          >
          > Męczy mnie jeszcze kilka spraw, których nie umiem zrozumieć, ale o tym kiedy
          > indziej.
          >
          >

          Nie mam teraz czasu ale jak wrócę to pewnie będzie już dalszy ciąg Waszych
          analiz. Ciekawa jestem co Wam wyjdzie. Dodam tylko, że ja od początku uważam,
          że to MUZA zbierała pieniądze - pochodziły one z różnych źródeł, także z tvp
          (przez Heritage). Teraz wiem dlaczego WSiP był takim łakomym kąskiem no i
          prawie się im udało zawładnąć kasą WSiPu.
          Jeszcze jedno - prezydent na samym początku powiedział, że nie podpisze ustawy
          medialnej w takim kształcie. Takim - niekorzystnym dla Agory.
    • Gość: BazalT zaraz jaki Ryszard ?? IP: *.MultiCon.PL 28.10.03, 01:32
    • Gość: marbi Re: sprawa Michnika i Rywina IP: *.elb.vectranet.pl / 10.2.0.* 28.10.03, 03:05
      Michnik i Rywin powinni być skazani na jednakowe kary więzienia
      za brudne biznesy!
    • Gość: Witt Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.hl-ts1.mweb.co.zw 28.10.03, 04:54
      Gdyby gazety popieraly sprawy wzrostu ekonomi Polski z taka
      determinacja jak sprawy Rywina Michnika Sobotki itp To Polska
      juz teraz dorownala by Europie!!! Ekonomicznie !!!Takie sprawy
      winna rozwiazywac policja a nie kosztowne komisje!!A moze
      lepiej sprzeda sie gazete piszac sensacje nikomu do zycia
      niepotrzebne??? Wiekszosc problemow w kraju jest nakrecana
      przez redakcje w mysl zasady gazeta musi sie sprzedac jak
      najlepiej! Za te zabawy placi obywalel podatnik ! Brawo tak
      dalej kolowac Narod panie panowie dziennikarze ! Zwariowaliscie??
      • Gość: Menea. Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.10.03, 07:45
        Spadaj stad czerwony pomiocie. Nic leprzego nie potrafiles wymyslec?
    • Gość: Jurek Nie jest to zupelnie nielogiczne i faktem jest, ze IP: *.dialup.umb.edu 28.10.03, 05:19
      Jaqrwowska wdepnela w gowno. Ale Nalecz powinien sie zdecydowac
      czy jest publicysta, czy szefem komisji sledczej, bo za duzo
      papla i to jest nie w porzadku. Poza tem dobrze by bylo
      poglebic teze, ze Ja....wska nie dysponowała wiedzą, która
      pozwoliłaby jej pisać kolejne wersje autopoprawki.Niby dlaczego
      nie mogla dysponowac? Przeciez ta poprawka znowu nie taka
      genialna a Czarzasty jest moze cwanszy ale wcale nie madrzejszy.
      Uwaga: "grupa" siega wyzszego szczebla niz ludzie wymienieni
      przez Nalecza.
      • Gość: Stańczyk ( prawdziwy) Dlaczego papla Nałęcz( i to w GW)? IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.03, 06:47
        Gość portalu: Jurek napisał(a):

        > Jaqrwowska wdepnela w gowno. Ale Nalecz powinien sie
        zdecydowac
        > czy jest publicysta, czy szefem komisji sledczej, bo za duzo
        > papla i to jest nie w porzadku. Poza tem dobrze by bylo
        > poglebic teze, ze Ja....wska nie dysponowała wiedzą, która
        > pozwoliłaby jej pisać kolejne wersje autopoprawki.Niby
        dlaczego
        > nie mogla dysponowac? Przeciez ta poprawka znowu nie taka
        > genialna a Czarzasty jest moze cwanszy ale wcale nie
        madrzejszy.
        > Uwaga: "grupa" siega wyzszego szczebla niz ludzie wymienieni
        > przez Nalecza.

        Bardzo słusznie Waszmość, ale właśnie dlatego tyle papla Nałęcz,
        żeby rzucić na pożarcie dwie osoby, a nie robić rozróby u samej
        góry. Miller i tak wkrótce odejdzie, a byłaby straszna poruta na
        wszystkich dworach i forach Europy, gdyby miał składać dymisję z
        takiego powodu.
        • gini Re: Dlaczego papla Nałęcz( i to w GW)? 28.10.03, 07:47
          No wlasnie mamy duet Kublik Nalecz , i pan przewodniczacy , ktory zdaje sie
          powinien byc neutralny i nie wypowiadac sie przed calkowitym zakonczeniem
          sprawy papla i papla.

          Gazeta.pl > Kraj > Informacje Wtorek, 28 października 2003




          Spiritus movens sprawy Rywina




          Fot. Sławomir Kamiński / AG


          ZOBACZ TAKŻE


          • Prokuratura: Rywin oddzielnie i "lub czasopisma" oddzielnie (28-10-03, 00:00)







          Rozmawiała Agnieszka Kublik 28-10-2003, ostatnia aktualizacja 27-10-2003 18:38

          Grupa trzymająca władzę postanowiła odwinąć się jak gad, czyli ugryźć skrycie,
          ale jak najbardziej jadowicie, kiedy zorientowała się, że oferta Rywina nie
          została przyjęta - mówi Ryszard Nałęcz, szef komisji śledczej
          ****Po pierwsze to idiotyczny patos, poza tym caly czas karmi nas sie jakimis
          informacjami o tajemniczej GTW, tylko jakos nikt nie zna jej skladu.

          *****
          Agnieszka Kublik: Jakie dowody ma komisja na istnienie związku między
          propozycją korupcyjną złożoną Agorze przez Lwa Rywina a pracami nad rządowym
          projektem noweli ustawy o RTV?

          Tomasz Nałęcz: Mamy na to dowody poszlakowe, których zresztą komisja nie
          zdążyła jeszcze przeanalizować. Mało we mnie nadziei na twarde dowody.

          ****Czyli pan Nalacz wystepujacy u Kublik jako cala komisja nie ma nic ale
          papla, tylko po co?
          Od kogo chce odwrocic uwage, czy nie od Adasia, przez przypadek.

    • Gość: MP Re: Spiritus movens sprawy Rywina -walka grup władz... IP: 212.244.166.* 28.10.03, 07:59
      Czy problem nie polega na tym,iż jedna grupa (AGORA) przegrała z
      drugą grupą - może Pan od komisji .... (chyba że normalne jest
      dzwonienie obywateli/panów/panie do premierów, ministrów w
      każdej sprawie /demokracja
      równiejszych wśród równych ?/
      • Gość: SLD-UPek Bajka o niedobrej Jakubowskiej i dobrym Millerze. IP: 195.205.230.* 28.10.03, 08:09
        Nie rozumię tylko dlaczego niedobry jest towarzysz Kwiatkowski? Przecież pił
        wódkę z Michnikiem.
        • Gość: ość Re: Bajka o niedobrej Jakubowskiej i dobrym Mille IP: *.zabrze-roosvelta.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 08:51
          Gość portalu: SLD-UPek napisał(a):

          > Nie rozumię tylko dlaczego niedobry jest towarzysz
          Kwiatkowski? Przecież pił
          > wódkę z Michnikiem.

          No właśnie. Pijąc z Michnikem, - Kwiatkowski "puścił pawia" na
          niego.
          Co innego taki Kwaśniewski abo Miller. Te elyty nigdy jego,
          poważnego autoryteta,nie obżygały.
          Dlatego ONI są bardzo dobre towarzysze dla autoryteta Michnika.
          Aytorytet ma dla NICH szacunek.
          ONI są ba,a,a,aaardzo dobry geszeft.
          Jak zachodzi taka potrzeba to dla autoryteta poświęcą nawet
          swoją najlepszą faworytę - Jakubowską Olę. Z bólem serca, ale
          poświęcą.
          I to autorytet se ceni.
          I wypije se z NIMI jeszcze nie raz i nie jedną koszerną wódeczkę.
          • Gość: kielbasa wyborcza Re: Bajka o niedobrej Jakubowskiej i dobrym Mille IP: 138.227.189.* 28.10.03, 09:14
            A KOSZERNA KIELBASKA TO PIES???

            ALE TO JEST DOBRY TEKST!!!!
    • Gość: smutny abonament Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: 80.51.250.* 28.10.03, 08:07
      teraz wszystko wiadomo kto za tym stał szkoda tylko że w swoich
      wyjaśnieniach P.C P.K P.J tak dużo mówili o abonamencie
    • Gość: vvvv Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 08:30
      Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

      > Agnieszko Kublik, kocham Cię!
      ......i czasopisma
    • Gość: kielbasa wyborcza Re: JA I MOJ KOT JESTESMY W GRUPIE TRZYMAJACEJ WLADZE IP: 138.227.189.* 28.10.03, 08:32
      U NAS W DOMU!!!
    • szoppracz1 Czemu ten Nałęcz tak kłapie jadaczką??? 28.10.03, 08:37
    • Gość: . Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.chello.pl 28.10.03, 08:52
      Ryszard Nalecz? A kto to?
      • Gość: kielbasa wyborcza Re: TO TEN OD OKRAGLEGO STOLU, KING ARTHUR!!!! IP: 138.227.189.* 28.10.03, 08:58
    • Gość: ers Ryszard Nałęcz... IP: *.kprm.gov.pl 28.10.03, 08:55
      A Nałęcz to Ryszard ze względu na jego Lwie Serce, tak...?
    • Gość: bogdan beznadziejna naiwność Michnika IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.10.03, 08:59
      Niejaki Kwaśniewski ,niejaki Miller i cała kamaryla kilka lat
      temu zaczęli kokietować Michnika że jaki to światły ,mądry
      wybitny europejczyk i uwierzył tym cwaniaczkom.A robili to bo
      jego osoba stanowiła największe nebezpieczeństwo dla ich wejścia
      na salony europejskie - i udało się!! Uwierzył w ich szczerość
      bo sam jest uczciwy.Broni ich więc jak niepodleglości.To
      nieuleczalne.
      • Gość: luca Też tak uważam IP: 82.160.7.* 28.10.03, 09:10
        Michnik jest ideowcem a oni często tracą kontakt z
        rzeczywistością lub innymi słowy "Fakty im nie przeszkadzają". A
        na koniec wierszyk (nie mój oczywiście) z dedykacją dla Adama
        Michnika, którego kiedyś ceniłem.
        Poważnie ciebie ostrzec muszę:
        Łatwiej niż sądzisz zgubić duszę
        Przez niewłaściwe towarzystwo,
        Bo jesteś gąbką - wchłaniasz wszystko.
        • Gość: kielbasa wyborcza Re: AGORA TEZ WCHLANIA DENATURAT I PERFUME IP: 138.227.189.* 28.10.03, 09:21
          KOL. LUCZYWA I RAPACZYNSKI!!!!
        • Gość: . Michnik ideowcem? A KTO z was z Adasiem wodke IP: *.server.ntli.net 28.10.03, 11:01
          pil? Adam za inteligentny na ideowca - idee sa dla mas polskich prawie
          intelektualow. By za nos na sznurku idei je wodzic. Bo "robolom" i tak "bedzie
          chooodzilooo o kie... kiel ...kielbase!"
      • Gość: . NAIWNY BOGDANIE! To Michnik ich uzywa... Zreszta IP: *.server.ntli.net 28.10.03, 10:58
        tu reka reke myje... Entliczek petliczek okragly stoliczek...
    • Gość: Zuzia Klucz u notariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 09:10
      Rywin zdeponował u notariusza list który ma być ujawniony gdyby mu się coś
      stało np. został aresztowany. Czy odpowiednie służby, agencje, wywiad,
      prokuratura nie są w stanie dokonać tam rewizji i to ujawnić ? A dziennikarze ?
    • Gość: jurek Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 09:24
      Wywody te w pełni odpowiadają spiskowej teorii
      dziejów.Opowiadasz pan po prostu bajki o żelaznym wilku.Oszczędź
      pan sobie wstydu.Nie wiem czy dla sprawy nie korzystniej by było
      wszcząć śledztwo p-ko Komisji o nieudolność i marnotrawienie
      społecznych pieniędzy - ponoć koszty bezpośrednie procesu
      przekroczyły już 1 mln.zł.Skoro po 9-ciu miesiącach nie wiadomo
      tak naprawdę co zawierają taśmy z podsłuchu - to o czym tu
      mówić.
    • Gość: Młody Ernest RYSZARD!? Nałęcz - Gazeto, cóż za rzetelność ... IP: 126.17.55.* 28.10.03, 09:51
      RYSZARD!? Nałęcz - Gazeto, cóż za rzetelność ...
    • Gość: Opal Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.it-net.pl 28.10.03, 09:57
      to Pan Nałęcz jest Ryszard a nie Tomasz?!?!?!?!?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka