zoil44elwer Re: Jakie macie propozycje na tytuł filmu o IVRP 01.12.08, 21:24 "Influenza H5N1"? Odpowiedz Link Zgłoś
zimny-prysznic Re: Ducks Dodgers czyli Fool and Mad 01.12.08, 21:31 a w obsadzie Zero, Jojo, Gosio-Prosio i inni Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek Przyszła kryska na matyska! 01.12.08, 21:54 zapijaczony.ryj napisał: Jakie macie propozycje na tytuł filmu o IVRP Zaznaczam, ze "Świat się śmieje" już zajęte! ---> ... i na innych złodziei, oszustów. A tu scenariusz: " » Początek akcji niszczenia dokumentów nastąpił zaraz po obaleniu rządu Jana Olszewskiego w nocy z 3 na 4 czwerwca 1992 r. Wtedy stało się jasne, że w Warszawie zgromadzone są akta TW "Bolka” i to one stały się podstawą umieszczenie nazwiska Lecha Wałęsy na słynnej liście Antoniego Macierewicza. Po przewrocie Wałęsa powołał nową ekipę kierującą MSW i UOP, a ta posłusznie wykonywała jego polecenia. » Odtworzenie procederu zniszczenia dokumentów stało się możliwe dzięki dokładnemu spisowi materiałów sporządzonemu komisyjnie w ostatnich godzinach urzędowania szefa UOP Piotra Naimskiego. Już dwa dni później materiały te udostępniono Lechowi Wałęsie w gabinecie Konstantego Miodowicza, szefa kontrwywiadu UOP. Miesiąc później Wałęsa wypożyczył te materiały - zapewne za zgodą szefa MSW Andrzeja Milczanowskiego - do Belwederu. Akta te wróciły pod koniec września do MSW, ale mocno przetrzebione. Pułkownik Wiktor Fonfara stwierdził, że w miejscach, gdzie znajdowały się doniesienia TW "Bolek”, widniały strzępy powyrywanych kartek. Obraz tych zniszczeń możliwy był do ustalenia dzięki protokołom, jakie sporządzano w momencie wypożyczania Lechowi Wałęsie teczek operacyjnych TW "Bolek” oraz teczek obiektowych, w których pojawiają się informacje przekazywane przez TW "Bolka”. » Drugi etap niszczenia miał miejsce w pod koniec września 1993 r., gdy zwycięzcą ówczesnych wyborów parlamentarnych okazały się SLD i PSL. Prezydent Lech Wałęsa telefonicznie poprosił Milczanowskiego o ponowne pilne wypożyczenie dokumentów. Zwrócił je pod koniec stycznia 1994 r. Bez sprawdzania, co z nich zostało, zostały zapakowane i opieczentowane, a następnie włożone do sejfu w gabinecie Gromosława Czempińskiego. Dopiero w lipcu 1996 r. nowy minister spraw wewnętrznych Zbigniew Siemiątkowski komisyjnie rozpakował te materiały. Okazało się, że brakuje w nich podstawowych dokumentów dotyczących współpracy Lecha Wałęsy z SB. W ten sposób zniknęły oryginały, m.in. doniesienia od Wałęsy, pokwitowania odbioru pieniędzy za działalność agenturalną, a nawet materiały związane z jego internowaniem. W sumie około 280 kart. » Niezależnie od niszczenia, jakie miało miejsce w centrali MSW w Warszawie, od września 1993 r. rozpoczęła się zmasowana akcja zacierania śladów po agenturalnej działalności Wałęsy w delegaturze UOP w Gdańsku, gdzie odwołano z szefostwa płk. Adama Hodysza. Na jego miejsce Gromosław Czempiński powołał protegowanego Lecha Wałęsy - mjr. Henryka Żabickiego. Jego zastępcą został kpt. Zbigniew Grzegorowski. Obaj byli oficerami SB, a w latach 80. zajmowali się inwigilacją samego Wałęsy. Śledzili go, fotografowali i sporządzali raporty. W latach 1989 - 90 nadal opiekowali się Wałęsą, ale już jako oficerowie BOR. Nowa ekipa gdańska starannie niszczyła kopie dokumentów przekazanych do Warszawy. " tinyurl.com/6f4l7z Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Przyszła kryska na matyska! 01.12.08, 21:59 Dobrze że Siemiątkowski komisyjnie otwierając zwrot przesyłki od Wałęsy był przezorny.Otwierano ten;zwrot;komisyjnie,ba nawet to filmowano.Więc Wałęsa nie mógł potem powiedzieć że oddał wszystko tylko komuchy pochachmęcili. Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek A milczanowski i inne gnidy cacy??? 01.12.08, 22:00 kacze_urojenia napisała: "Odrażający, brudni i źli" taka kacza familia ---> "Śledztwo w sprawie zaginionych akt (sygnatura V Ds. 177/96) prowadziła prokurator Małgorzata Nowak i trwało ono ponad dwa lata. Sprawa nie była prosta ze względu na liczne przeszkody stawiane przez UOP. Przede wszystkim narzucanie rozwiązań przez kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości już za czasów rządów AWS. Początkowo prokurator Nowak miała ręce związane wąskim zakresem zwolnień z tajemnicy państwowej dla przesłuchiwanych przez nią świadków. Mogła przesłuchiwać w sprawie obiegu zaginionych dokumentów, natomiast nie wolno jej było pytać o ich treść, co oznaczało całkowite zablokowanie jakichkolwiek poważnych działań. Dopiero po długotrwałych przepychankach, interwencjach ministra sprawiedliwości Leszka Kubickiego i premiera Włodzimierza Cimoszewicza udało się wspomniane zwolnienia z tajemnicy znacząco rozszerzyć. Prokurator mogła pytać o wszystko z wyjątkiem spraw dotyczących tajnych współpracowników SB. Był to więc swego rodzaju lex specialis, bowiem w całej sprawie przewijał się tylko jeden były agent: TW „Bolek”. W czasie śledztwa przesłuchano wszystkich głównych uczestników i świadków wydarzeń, począwszy od Krzysztofa Bollina i Adama Hodysza, którzy przesłali w 1992 roku dokumenty TW ps. Bolek do Warszawy, przez Antoniego Macierewicza, Piotra Naimskiego, pracowników Wydziału Studiów Gabinetu Szefa MSW, którzy przeprowadzali czynności związane z lustracją w 1992 roku, Andrzeja Milczanowskiego, Jerzego Koniecznego, Gromosława Czempińskiego, Wiktora Fonfarę i Konstantego Miodowicza, skończywszy na funkcjonariuszach otwierających w 1996 roku paczki z dokumentami zwróconymi przez Wałęsę. Oprócz zeznań tych osób prokurator Małgorzata Nowak dysponowała wszystkimi najważniejszymi dokumentami dotyczącymi losów „zaginionych” archiwaliów. Wyłaniający się ze śledztwa obraz funkcjonowania grupy najwyższych urzędników państwowych z Lechem Wałęsą i Andrzejem Milczanowskim na czele nie mieścił się w żadnych standardach cywilizowanego państwa prawa. Ale sami podejrzani zupełnie inaczej oceniali problem w czasie śledztwa. Andrzej Milczanowski zeznał na przykład, że zachowanie byłego prezydenta było zgodne z prawem: „uważam, że brak jest podstaw do przyjęcia, że pan prezydent Lech Wałęsa w jakikolwiek nielegalny sposób postąpił z jakimikolwiek tajnymi dokumentami”." www.rp.pl/artykul/150108.html Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: "Odrażający, brudni i źli" taka kacza famili 01.12.08, 22:05 Odrażający,brudni,żli to po turecku ;pis;,naprawdę!! Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony-ryj Re: "Odrażający, brudni i źli" taka kacza famili 19.04.09, 12:32 kacze_urojenia napisała: > A wstrętni? Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Jakie macie propozycje na tytuł filmu o IVRP 01.12.08, 22:03 a może tak,choć zaznaczam że to plagiat tytułu włoskiego filmu:Trąd w Pałacu i Sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
adam81w Mój tytuł: "A może to ma sens?" 01.12.08, 22:05 Jeśli dzięki tej zmianie Polska miałaby być lepsza to czemu nie? Tylko powtarzam musiałaby się odbyć rzeczowa dyskusja a nie tak jak to Pan Prezydent zrobił czyli hasełko: "Prezydent IV RP" na bilbordy i do tv, zupełnie bez tłumaczenia co i czemu IV RP. Nie wiem czy bym poparł ten pomysł. Tamten pomysł PIS zupełnie mi nie pasował. Może jakby PIS zrobił nowy projekt IV RP to by mi się spodobał. Ech. Naprawdę biedny jestem w tym kraju. Tak strasznie muszę lawirować między dziwnymi ludźmi i każdy praktycznie mi podpada. Albo ktoś chce zrobić z Polski województwo Unii Europejskiej (plus wchodzi w koalicje z antypolskimi RAŚ i mniejszością niemiecką w 2006 roku, zresztą RAŚe/ślązakowcy same mówią, że najbardziej po RAŚ chcą głosować na PO) albo koronować Jezusa Chrystusa na króla Polski i modlić się o deszcz. Ile będę musiał czekać na polskiego Obamę, który i będzie umiał powiedzieć, że jest dumny z bycia katolikiem i zarazem będzie dbał o prawa niekatolików w USA no i który jest gorącym amerykańskim patriotą (a niektóre lewaki w PL mają Polskę gdzieś i chcą zbudować państwo Europa)? Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Jakie macie propozycje na tytuł filmu o IVRP 01.12.08, 22:45 "Jak dwóch kapitanów z Koepenick zatopiło swój pancernik Potiomkin" Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Jakie macie propozycje na tytuł filmu o IVRP 01.12.08, 22:49 i spaliło swe potiomkinowskie wsie. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens "Attack of the Killer Potatoes" 01.12.08, 22:58 ups, erratum: "Attack of the Killer Tomatoes" Kto nie widział, niech zobaczy. W zgodniej opinii widzów wręcz kliniczny przykład niebotycznej szmiry - podobnie jak "IV RP" Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: "Attack of the Killer Potatoes" 01.12.08, 23:03 Banda potatos bandziorów napadła na skład POmidorów(tomatos). Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Film już jest 01.12.08, 22:48 "I znowu straciłeś zszywaną cnotę" ciaciaj.wrzuta.pl/film/smd0AcMVZR/dj_hipcio_-_stracilas_cnote Odpowiedz Link Zgłoś
ajron1960 "Najpierw zabij, potem prywatyzuj" 01.12.08, 23:27 po angielsku "In Warsaw" tytuł nawiązuje do genialnego (polecam go wszystkim, nawet ettcie) filmu "In Bruges" polski tytuł "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj". Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony-ryj "Świrladia"by nieżle pasowało 02.12.08, 13:13 Albo "Idiotenland"- też nieśle by określało ówczesną rzeczywistość Odpowiedz Link Zgłoś
piglowacki „Nineteen sixth-two-thousands” 02.12.08, 15:11 parafrazując George’a Orwella Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony-ryj Re: Dwa wrzody 19.04.09, 13:18 pollack5 napisał: > na jednej rzyci a co to ta "rzyć"? Odpowiedz Link Zgłoś