haen1950
07.01.09, 09:28
Stary rep już zrozumiał, że Grzesiu nie zdał egzaminu i jest passe.
To kwestia czasu, raczej tygodnie, niż miesiące.
Bajzel w SLD utrwalił się, aż do konwencji kiedy odwołają Grzesia
jako swoją największą pomyłkę. To widać, słychać i czuć.
Niektórzy to zrozumieli już w czerwcu, gdy Grzesiu zaprzedał się
Kaczorom i wypowiedział wojnę Tuskowi. Nec Hercules contra plures,
można by rzec. Upadek Kaczorów, chociaż powolny, musiał pociągnąć za
sobą upadek Grzesia. Polityka jest w sumie prosta, tzn. trzeba umieć
wyprowadzić wektor wypadkowy. Tego na politologii nie uczą.