Dodaj do ulubionych

Do p. kataryny kataryny

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.03, 21:26
czy Jakubowska w dzisiejszych zeznaniach mówiąc o Nikolskim nie zrobiła tego
z premedytacją.Uważam,że powoli zaczyna sypać bo ma dość tego że sama tylko
musi się tłumaczyć a reszta kolegów siedzi spokojnie w domu.
Zwracam się z tym pytaniem do pani,ponieważ jak zauważyłem pani śledzi
obrady i żywo się tym interesuje.
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Do p. kataryny kataryny 07.11.03, 21:46
      Gość portalu: Igor napisał(a):

      > czy Jakubowska w dzisiejszych zeznaniach mówiąc o Nikolskim nie zrobiła tego
      > z premedytacją.Uważam,że powoli zaczyna sypać bo ma dość tego że sama tylko
      > musi się tłumaczyć a reszta kolegów siedzi spokojnie w domu.
      > Zwracam się z tym pytaniem do pani,ponieważ jak zauważyłem pani śledzi
      > obrady i żywo się tym interesuje.


      Też mnie to zastanowiło ale niestety na stenogram trzeba poczekać do środy,
      słucham co prawda przesłuchań na bieżąco ale niestety rzadko mogę się skupić i
      na gorąco bardzo wiele rzeczy mi umyka. Chciałabym zobaczyć stenogram bo
      dzisiaj słuchałam bardzo nieuważnie a Jakubowska tak się posypała, że warto
      prześledzić po jakich pytaniach, no i jak sypnęła tego Nikolskiego. Nie wiem
      czy to było z premedytacją, to chyba byłoby dość głupie, w końcu to jej
      przyjaciel, poza tym ja w jej sytuacji raczej kryłabym do końca, żeby nie dawać
      reszcie GTW powodów do odcięcia się ode mnie. Bo jak zacznie ciągnąć resztę za
      sobą, oni mogą ją odciąć jak balast, żeby ratować resztę. Chociaż tego pewnie
      też by się bali, nie ma nic gorszego niż zdradzona kobieta. Myślę, że ten jej
      ból głowy to raczej gra na czas po tym jak się zorientowała, że sypie grupę,
      teraz ma 10 dni na wybrnięcie z tego. W jej interesie jest raczej chronić
      tamtych, bo jedyna linia obrony, która może ich wszystkich uratować to ta, że
      po ich stronie nie było żadnej grupy i wszyscy są czyści, ona nic nie zyskuje
      na pokazywaniu związków innych z sobą, bo wykazanie takich związków to młyn na
      wodę Rokity. A przecież ona dzisiaj nieźle zaczęła, widać, ze przyszła bronić
      na całego więc raczej to wsypanie Nikolskiego to koszmarna i bardzo
      spontaniczna wpadka a ją głowa rozbolała jak się zorientowała, że misterna
      linia obrony legła w gruzach. Oj, przydałyby się teraz te stenogramy bo być
      może w nich łatwiej byłoby to wyraźniej zobaczyć.
      • Gość: Marian Re: Do p. kataryny kataryny IP: *.gdynia.mm.pl 07.11.03, 22:01
        przypominam, że to Rapaczynska opowiedziała o dziwnej rozmowie z Lechem i otym
        że chciała tego Lecha przy...cisnąć
        Olka tylko starała się rozwodnic wysyłanie informacji itd
        Dużo dla komisji zrobiła pani Wanda.
        • kataryna.kataryna Re: Do p. kataryny kataryny 07.11.03, 22:04
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          > przypominam, że to Rapaczynska opowiedziała o dziwnej rozmowie z Lechem i
          otym
          > że chciała tego Lecha przy...cisnąć
          > Olka tylko starała się rozwodnic wysyłanie informacji itd
          > Dużo dla komisji zrobiła pani Wanda.



          Dużo. Mnie tylko zastanawia dlaczego i ona, i Michnik tak późno się włączyli do
          gry. Może liczyli, że do pewnych rzeczy komisja sama bez problemu dojdzie, a
          jak się okazało, że jest prawie na mecie i nie doszła, zaatakowali. Z drugiego
          szeregu :)
          • gini Re: Do p. kataryny kataryny 07.11.03, 22:18
            Wlasnie jestem w trakcie czytania stenogramu pan Wandy wiec humor mi jak zwykle
            dopisuje.
            Bardzo dzielnie stara sie pan Nalecz, dzielny czlowiek.
            Lewandowski jej cytuje jej wlasny list ,w ktorym stoi jak byk czarno na bialym,
            ze pisala o kompromisie i o autopoprawce rzadu a ona, ze nie.
            A Nalecz za nia.
            Smieszne.
            Jak lubicie pania Wandzie to ja wam ja pocytuje troszke.
          • Gość: Marian Re: Do p. kataryny kataryny IP: *.gdynia.mm.pl 07.11.03, 22:21
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: Marian napisał(a):
            >
            > > przypominam, że to Rapaczynska opowiedziała o dziwnej rozmowie z Lechem i
            > otym
            > > że chciała tego Lecha przy...cisnąć
            > > Olka tylko starała się rozwodnic wysyłanie informacji itd
            > > Dużo dla komisji zrobiła pani Wanda.
            >
            >
            >
            > Dużo. Mnie tylko zastanawia dlaczego i ona, i Michnik tak późno się włączyli
            do
            >
            > gry. Może liczyli, że do pewnych rzeczy komisja sama bez problemu dojdzie, a
            > jak się okazało, że jest prawie na mecie i nie doszła, zaatakowali. Z
            drugiego
            > szeregu :)

            Może liczyli na Kalisza mecenasa.
            Że pomoże komisji niechcący.
          • strajker Re: Do p. kataryny kataryny 07.11.03, 22:25
            W moim przekonaniu Michnik tylko dlatego już teraz tak nie broni Jakubowskiej
            bo nie ma innego wyjścia- chodzi o to co ona sama ujawniła- ta rozmowa w blue
            cactus czy gdzieś. Jak powiedziała na całą Polskę, że Michnik jej mówi, że by
            se dała spokój no to jak on mógł potem temu zaprzeczyć albo to rozmydlać
          • Gość: alicja Re: Do p. kataryny kataryny IP: *.net.autocom.pl 08.11.03, 00:43
            Mam inne zdanie na temat zmiany zeznań R+M. Poprostu listonosz napotkał
            trochę przeszkód. Premier będąc kumplem zachował rządowy, zdrowy rozsądek.
      • Gość: Igor Re: Do p. kataryny kataryny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.03, 22:17
        Dziękuje za wyczerpującą odpowiedz.Dużo w tym racji teraz musi to wszystko
        pouzgadniać i wiele wiele przemyśleć.Ważna jest też uwaga p.Wandy o tej
        notatce w której Jakubowska napisała "wykreślenie czasopism".Myśle,że głowa ją
        rozbolała przed tymi trudnymi pytaniami.
        Podziwiam pani inteligencje.
        • Gość: Marian Igor dobrze wychowanym jest GRABA ! IP: *.gdynia.mm.pl 07.11.03, 22:28
          Dał przykład jak można pisac.
          • gini Re: Pani Wandzia dla Kataryny 07.11.03, 22:43
            Alez ona pieknie kreci!!!

            ******************Urywek ze stenogramu
            Poseł Bogdan Lewandowski:

            Proszę mi powiedzieć, pani prezes, skąd zatem w listach Konfederacji
            Pracodawców Prywatnych 3 października, 31 października i 18 listopada, no, są
            takie słowa uznania dla tej autopoprawki. Można powiedzieć, że nawet mamy do
            czynienia ze swoistym panegrikiem. Ja pani przeczytam to pismo konfederacji
            skierowane do prezesa Rady Ministrów pana Leszka Millera w dniu 18 listopada.

            "Szanowny Panie Premierze! Raz jeszcze prywatne media skupione w Polskiej
            Konfederacji Pracodawców Prywatnych proszą pana premiera o pilne spotkanie w
            sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Prace nad ostateczną
            wersją nowelizacji mają zostać zakończone podczas najbliższego posiedzenia
            Komisji Kultury i Środków Przekazu Sejmu RP 21 listopada 2002 r. A jest to
            ciągle wersja bardzo odbiegająca od uzgodnionego dzięki panu premierowi
            kompromisu i późniejszej rządowej autopoprawki. Obawiamy się, że bez rozmowy z
            panem premierem sprawa może zostać przesądzona wbrew intencjom rządu. Stąd
            kolejna prośba o możliwość osobistej rozmowy przedstawicieli mediów prywatnych".

            Z tego pisma jednoznacznie wynika, że do kompromisu w lipcu 2002 r. doszło.
            Zupełnie inaczej to przedstawia się, niż pani to w tej chwili relacjonuje, pani
            prezes.

            Pani Wanda Rapaczyńska:

            Nie mogę się z panem marszałkiem... z panem przewodniczącym zgodzić. List mówi
            wyraźnie o kompromisie, który był dyskutowany, jego zarysy, na posiedzeniu z
            panem premierem 26 czerwca. Pan premier wtedy obiecał kompromis i konsultacje,
            i ten kompromis miał dotyczyć 4 dziedzin: wyrównanie boiska między mediami
            publicznymi i prywatnymi, złagodzenie przepisów antykoncentracyjnych,
            ograniczenie opłat z tytułu praw autorskich i pokrewnych i zmniejszenie
            uznaniowych kompetencji i w ogóle kompetencji Krajowej Rady. Tutaj 1 kwietnia
            pani Jakubowska czytała w czasie swoich zeznań in extenso cytaty z premiera,
            który na przykład obiecywał znaczne ograniczenie kompetencji Krajowej Rady. I
            to jest w stenogramach wysokiej komisji. Ten zarysowany w czasie 26 czerwca
            kompromis nigdy nie został zrealizowany, i o tym mówi ten list. Odnosimy się do
            obietnic, które nie zostały zrealizowane.

            Poseł Bogdan Lewandowski:

            Pani prezes, ja jeszcze raz przeczytam fragment tego pisma konfederacji.

            "A jest to ciągle wersja bardzo odbiegająca od uzgodnionego od uzgodnionego,
            pani prezes - dzięki panu premierowi kompromisu i późniejszej rządowej
            autopoprawki". Jak pani mówi, że to nie dotyczy tego, skoro tu expressis verbis
            jest wymieniona rządowa autopoprawka?

            Pani Wanda Rapaczyńska:

            Panie przewodniczący, mówię to, co mówię, w oparciu o fakt, że ja byłam obecna
            w czasie pisania tego listu i formułowania tych zdań. Przy pisaniu takiego
            listu żeśmy...To jest jakby, jakby to powiedzieć... To jest jak z tą kozą,
            prawda? Autopoprawka się o tyle jeszcze pogorszyła w Sejmie, że jeszcze dalej
            odeszła od kompromisu. I o tym jest mowa.

            **************
            O jakiej kozie ona mowi?Wie ktos?Znowu mnie kolka ze smiechu chwycila.
            A mnie se zdaje, ze tu jest pies pogrzebany, Agora w ogole nie wziela pod uwage
            sejmu.Skoro dogadali sie z rzadem to sejmowi przystaje to tylko klepnac bez
            zadnych zmian .
            Fajny uklad w Polsce to moze rozgonic ten sejm i senat w cholere, skoro tylko
            przeszkadza.Przyjdzie Michnik do Millera i ustala w jakim ksztalcie ma byc
            ustawa .
            A nie beda im mieszac jakies komisje sejmowe i inne posly a potem co gorsza
            senatory.
            A moze GTW to ten sejm co to przez niego ustawy przechodza cialo tak
            niebezpieczne dla Agory, pardon dla calej Polski.
            To dosqc duza grupa i rzeczywiscie ma wladze.


            Poseł Bogdan Lewandowski:

            Pani prezes, w piśmie nie ma ani słowa nawet o pogorszeniu, tylko jest wyraźne
            stwierdzenie, że zostało to uzgodnione dzięki premierowi i zostało to zawarte w
            autopoprawce. Ja cytuję pani ten dokument, pani prezes. Ten dokument rozmija
            się ze słowami pani prezes.

            Pani Wanda Rapaczyńska:

            Panie przewodniczący, jeszcze raz mogę powiedzieć. Byłam przy pisaniu tego
            dokumentu, wiem, jakie były intencje. Można przeprowadzać różne egzegezy tego
            tekstu, natomiast ja wiem, jakie stały za nim intencje.

            Poseł Bogdan Lewandowski:

            Pani prezes, mnie trudno jest wnikać w intencje osób, które pisały... Ja mam
            przed sobą trzy pisma, to nie jest jedno pismo. We wszystkich tych trzech
            pismach mamy do czynienia z prośbą o podjęcie interwencji przez premiera, bo
            wali się ten kompromis. Czyli albo on został wtedy osiągnięty, albo nie.
            Tertium non datur, pani prezes.


            A Wandzia tak pieknie kreci ojejku to jak z ta koza?
            • Gość: akrobata odpowiadam, co z tą kozą IP: *.acn.waw.pl 08.11.03, 00:16
              (Młynarski)
              Ren ma ranne ramię,
              koza guza
              i nic poza
              guzem...
              • kataryna.kataryna Re: odpowiadam, co z tą kozą 08.11.03, 00:23
                Z kozą chodzi o tego Żyda co miał małe mieszkanie i ciasno mu było więc mu
                rabin poradził, zeby sobie kozę do tego mieszkania kupił. Żyd zrobił jak rabin
                kazał, w mieszkaniu zrobiło się jeszcze ciasniej, po jakimś czasie Żyd znowu
                poszedł do rabina po radę, co robić z taką ciasnotą, bo odkąd ma kozę jest
                jeszcze gorzej. Rabin poradził - pozbądź się kozy. Taki skrót myślowy
                Rapaczyńskiej. Jest taka taktyka negocjacyjna, mnożysz swoje warunki, po to,
                żeby mieć z czego ustępować a druga strona ma wrażenie, że coś zyskała.
            • basia.basia Re: Pani Wandzia dla Kataryny 08.11.03, 00:40
              gini napisała:

              > Alez ona pieknie kreci!!!
              > A Wandzia tak pieknie kreci ojejku to jak z ta koza?

              Zupełnie nie rozumiem gdzie widzisz to kręcenie.

              26. czerwca (sławne spotkanie w ministerstwie) - premier obiecał, że postulaty
              nadawców prywatnych zostaną spełnione. Tę obietnicę on uważa za kompromis.
              Mówił o tym wiele razy, bo on uważa, że jak złożył obietnicę to jest tak jakby
              kompromis był zawarty.

              Wszystko co się potem działo było dochodzeniem do rzeczywistego kompromisu.
              Tu jest ta koza pogrzebana. Na samym początku autopoprawka zawierała mnóstwo
              restrykcyjnych przepisów - nie do przyjęcia dla drugiej strony - to jest to
              maksymalne zagęszczenie. Nadawcy wyszarpywali z tego gąszczu kolejne elementy.

              23. lipca - autopoprawka została uchwalona w kształcie jaki znamy z działań
              komisji. Wersja z 22. lipca była tą, która zadowalała obie strony - ta z godz.
              12.16. Ale to nie ta wersja została zatwierdzona przez rząd. Agora
              zorientowała się w tym, że została wykiwana w jakiś czas potem.

              ... lipca - autopoprawka została skierowana do sejmu i zaczęło się znowu
              zagęszczać. Znowu ta koza i znowu nadawcy przystąpili do walki.

              I o tym jest w tym piśmie. Że pan premier obiecał kompromis i autopoprawka
              była jaka taka ale się w niej dalej w sejmie gmera i wprowadza z powrotem
              niekorzystne dla nadawców przepisy, których w uchwalonej autopoprawce
              nie było!

              Pozdrawiam



              • Gość: watr Re: Pani Wandzia dla Kataryny IP: *.acn.pl 08.11.03, 00:57
                Ustawa od samego początku była wymierzona p.w. w Agorę. Później było mydlenie
                oczu, tzn. dopuszczenie Agory do prac nad nią ale kształt spornych przepisów
                się nie zmieniał. Przychodzi Rywin do Michnika i nagle restrykcje znikają, by
                zaraz po konfrontacji znowu się pojawić. Nic prostszego nie można już wymyśleć..
                • basia.basia Re: Pani Wandzia dla Kataryny 08.11.03, 01:09
                  Gość portalu: watr napisał(a):

                  > Ustawa od samego początku była wymierzona p.w. w Agorę. Później było
                  mydlenie
                  > oczu, tzn. dopuszczenie Agory do prac nad nią ale kształt spornych przepisów
                  > się nie zmieniał. Przychodzi Rywin do Michnika i nagle restrykcje znikają,
                  by
                  > zaraz po konfrontacji znowu się pojawić. Nic prostszego nie można już
                  wymyśleć.
                  > .

                  Niezupełnie się zgadzam. Pamiętaj, że autopoprawka tak była skonstruowana,
                  by właściwie dowolnie przyznawać lub nie koncesje na radia (rmf już się
                  przecież przejechało na przepisach, które jeszcze w życie nie weszły innym
                  nie przedłużano koncesji albo starającym się nie dawano), podobnie z
                  telewizją - ten przepis mówiący o ponownym stawaniu do pzretargu zamiast
                  rekoncesja, jeśli wszystko jest O`K i wiele innych kłód. Natomiast zielone
                  światło dla prywatyzacji TVP2 i TVP3.

                  Agorze blokowano rozwój!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka