Gość: Prze. zidiociały Ziobro chce ukrecic łeb Lwu tak zrozumialem :))) IP: *.gdynia.mm.pl 02.04.04, 19:24 www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=67153&loc=1&temat=31 Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi o.Maryjanowi vel HomoCośTamma, od wiernych 02.04.04, 20:25 Nim wypełnisz powołanie, wczytaj się w przesłanie>> czyli do przemyślenia w chwilach nielicznie wolnych od habitowania na forum>> [2004-03-13 14:36] Zwłoki noworodka odkryto po południu w kontenerze na śmieci we Wrocławiu. Makabrycznego znaleziska dokonał jeden z mieszkańców, który powiadomił mieszkającego w okolicy policjanta. Policjant natychmiast zabezpieczył miejsce. dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13879308 [2004-03-08 13:35] Zwłoki noworodka znalazł w kontenerze na śmieci w Rejowcu w woj. lubelskim zbieracz surowców wtórnych - poinformowała policja. Jest to czwarty w tym roku przypadek znalezienia zwłok noworodka w Lubelskiem. dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=13842795 [2004-02-19 14:10] Martwego noworodka znalazł w swojej piwnicy mieszkaniec Gliwic. Zwłoki dziecka ktoś włożył do znajdującej się tam lodówki. dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=13726696 [2004-02-14 11:09] Zwłoki noworodka odkryli pracownicy wysypiska śmieci w miejscowości Gać koło Oławy w Dolnośląskiem - poinformował rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Oławie Edmund Koziarski. dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13694630 [2004-02-12 16:23] Dziecko 17-latki spod Łukowa zmarło z powodu wykrwawienia Noworodek znaleziony na strychu domu w Staninie pod Łukowem (woj. lubelskie) zmarł z wykrwawienia w wyniku zadanych mu ran dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13684119 [2004-01-25 15:49] Małżeństwo przyznało się do zabicia dwojga noworodków, itd. za> 'jedenZforumAktu' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze, Głupi Lew Andowski i dowcipy jego! nie zaśmiecać IP: *.gdynia.mm.pl 02.04.04, 23:07 No coments Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Wychodzi Rywin od Millera 04.04.04, 16:59 Grzegorz Górny Wychodzi Rywin od Millera Stefan Kisielewski, opisując niegdyś walki między różnymi frakcjami wewnątrz PZPR, porównywał je do kotłowaniny pod dywanem, w wyniku której nagle spod dywanu wypadał zagryziony buldog. W naszych czasach takim „zagryzionym buldogiem” okazał się Lew Rywin. Kisielewskiemu chodziło o to, że mechanizm podejmowania najważniejszych decyzji w państwie komunistycznym pozostawał dla opinii publicznej niejawny, był zaś wynikiem zakulisowego ścierania się różnych grup partyjnych. Wydawać by się mogło, że po upadku minionego systemu i proklamowaniu demokracji sytuacja powinna ulec zmianie — żywotne dla kraju rozstrzygnięcia powinny być podejmowane nie za kulisami, lecz przy podniesionej kurtynie, najlepiej na forum parlamentarnym, zaś decydować powinni wyłonieni w demokratycznych wyborach reprezentanci społeczeństwa, kierując się dobrem wspólnym, a nie jakieś „szare eminencje” na półoficjalnych spotkaniach, załatwiając swoje prywatne interesy i wręczając sobie krociowe łapówki. Tymczasem afera z Lwem Rywinem, który zaproponował spółce Agora (wydawcy „Gazety Wyborczej”) korzystną dla niej nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji w zamian za 17,5 mln dolarów łapówki na potrzeby SLD — pokazuje, że instytucje demokratyczne mogą być jedynie parawanem służącym do przyklepywania decyzji, które zapadają gdzie indziej. Demokracja dekoracyjna Latem ubiegłego roku Paweł Śpiewak na kartach „Res Publiki Nowej” opublikował tekst pt. „Dekoracyjna demokracja”. Pisał w nim m.in., że w Polsce mamy „do czynienia z demokracją fasadową. Odbywają się regularne wybory, przestrzegane są reguły prawa (na przykład rozliczanie kosztów kampanii wyborczych), ale zarazem widzimy, że zasadnicze decyzje zapadają poza wszelkimi ciałami przedstawicielskimi. O ważnych sprawach mówi się zapewne gdzieś na spotkaniach liderów partii i szefów dużych gospodarczych formacji. Teatr demokratyczny przesłania jedynie lub wręcz ukryć ma obszary, gdzie podejmuje się istotne decyzje publiczne oraz ekonomiczne. Rozrasta się niewidoczne państwo. W ten sposób niemal świadomie kompromituje się zasady demokracji.” W podobnym tonie wypowiadała się również prof. Jadwiga Staniszkis, według której duża część polskiej klasy politycznej odgrywa przed wyborcami spektakl teatralny, występując przeciwko sobie po dwóch stronach barykady, podczas gdy w rzeczywistości często łączą ich nici różnych powiązań biznesowo-towarzyskich. Już po ujawnieniu „afery Rywina” głos zabrał też na łamach „Rzeczpospolitej” Ryszard Bugaj. Jego zdaniem, w Polsce demokracja wypierana jest coraz bardziej przez system oligarchiczny, w którym decyzje zapadają poza procedurami demokratycznymi i ponad głowami społeczeństwa: „Jeżeli elity polityki, mediów i biznesu są spojone ze sobą wspólnymi interesami i wspólną wizją, to demokracja staje się zwykłym teatrem”. Według Bugaja, sytuacja ta jest wynikiem trwającej od 1989 roku zmowy części elit solidarnościowych i komunistycznych. Strach przed podsłuchem Być może dla niektórych takie postawienie sprawy to uleganie spiskowej teorii dziejów, czyli — jak to się zwykło dziś określać — myśleniu paranoicznemu. Przeciwko takiej postawie występowali zawsze publicyści „Gazety Wyborczej”. Tymczasem opisane przez ten dziennik zachowanie jego kierownictwa w obliczu „afery Rywina” zdradza właśnie ślady takiej spiskowej obsesji. Oto bowiem okazuje się, że szefowie Agory i „Gazety” nie czują się bezpieczni we własnym budynku. Adam Michnik, Wanda Rapaczyńska i Helena Łuczywo dyskutują wyłącznie na tarasach, gdyż boją się, że w gabinetach mają podsłuch. Z tego samego powodu unikają jakichkolwiek wzmianek o aferze w rozmowach telefonicznych. Jednocześnie „Gazeta Wyborcza”, chociaż przestępstwo (próba korupcji) nastąpiło już w lipcu ub.r., przez pięć miesięcy zwlekała z ujawnieniem sprawy. Oficjalnie motywowano to koniecznością przeprowadzenia dziennikarskiego śledztwa, jednak w rzeczywistości wyniki owego dochodzenia okazały się niemal żadne. A można było pójść chociażby tropem biografii Lwa Rywina, która wiele wyjaśnia. Obywatel sowiecki Rywin trafił do Polski z ZSRR w 1959 r. Karierę zrobił błyskotliwą. Został jednym z szefów Interpressu, uznawanego za przybudówkę wywiadu PRL. Swobodnie podróżował między ZSRR a USA. W stanie wojennym został ściągnięty do Radiokomitetu przez generała Mirosława Wojciechowskiego z Wojskowych Służb Informacyjnych i mianowany prezesem Poltelu — instytucji dostarczającej TVP deficytowe dewizy. Jak pisze „Życie Warszawy”: „Rywin musiał być zaufanym człowiekiem, bo takie stanowisko (operacje w obcej walucie, wyjazdy za granicę) mógł dostać tylko człowiek cieszący się poparciem MSW i władz partyjnych. Podejrzewano, że pomógł mu radziecki paszport, który ponoć długo posiadał po otrzymaniu polskiego obywatelstwa.” Kiedy pierwszym solidarnościowym prezesem Radiokomitetu został Andrzej Drawicz, uczynił Rywina swoim zastępcą odpowiedzialnym za sprawy finansowe. Gdyby dziennikarskie dochodzenie poszło tym tropem, mogłoby się jednak okazać, że rację ma Ryszard Bugaj — mówiący o psującej państwo zmowie części elit komunistycznych i solidarnościowych. Do takich wniosków „Gazeta Wyborcza” oczywiście dojść nie może. To bowiem, co Bugaj nazywa w negatywnym sensie „umową elit”, to Adam Michnik wychwala jako „historyczny kompromis”. Jak zauważa więc Bugaj, wersja wydarzeń przedstawiona przez „Gazetę Wyborczą”, obciąża tylko jedną osobę — Rywina, nie rzuca natomiast cienia na klasę polityczną ani żaden jej wpływowy odłam. Tak więc, zdaniem Bugaja, działania „Wyborczej” „nie są podporządkowane interesom opinii publicznej, ale interesom politycznej elity”. Walka o wpływy i pieniądze Warto w tym kontekście przyjrzeć się nowelizacji ustawy, wokół której rozgrywa się całe to zamieszanie. Otóż jest ona przedstawiana przez większość mediów jako spór o wolność słowa. Tymczasem jest to głównie konflikt o pieniądze i wpływy. Rządowa propozycja przewiduje, że właściciel ogólnopolskiej gazety nie może otrzymać koncesji na telewizję. Uderza to przede wszystkim w Agorę, która przymierza się do kupienia Polsatu. Rząd argumentuje, że chce w ten sposób uchronić polski rynek medialny przed zmonopolizowaniem przez jedną grupę. Trudno jednak w to uwierzyć, skoro ta sama ekipa robi wszystko, by samemu przyjąć polityczną kontrolę nad mediami, a telewizja publiczna została przez nią de facto przekształcona w telewizję partyjną SLD. Z drugiej strony media prywatne, które tak głośno deklarują, że zależy im głównie na wolności słowa, pluralizmie opinii i dostępie obywatela do informacji, dały się już poznać z przemilczania niewygodnych wiadomości. Tak było chociażby z historią niedyspozycji Aleksandra Kwaśniewskiego nad grobami polskich oficerów w Charkowie, o której „Gazeta Wyborcza” milczała tak samo jak TVP. Spór o nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji jest w gruncie rzeczy konfliktem dwóch grup polityczno-biznesowo-medialnych. Jednej w tle patronuje prezydent Kwaśniewski, drugiej premier Miller. Takiego podziału na polskiej scenie politycznej oficjalnie nie ma. Nie zapominajmy jednak, że podobieństwo określeń „scena polityczna” i „scena teatralna” nie jest przypadkowe. Prawdziwe rozgrywki toczą się za kulisami. O ich przebiegu nie dowiemy się ani z głównego wydania „Wiadomości”, ani z pierwszych stron dzienników. Chyba że znów spod dywanu wypadnie zagryziony buldog... Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wychodzi Rywin od Millera 04.04.04, 17:27 Prze. mam dwa - skąd jest ten tekst i czy mogę go wkleić do innego wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Wychodzi Rywin od Millera 04.04.04, 17:31 Też mam dwa. Możesz oczywiscie.Całuski homo. :)) www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/rywin_od_millera.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Komisja przyjeła raport Anity B. walka trwa! IP: *.gdynia.mm.pl 05.04.04, 10:33 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2006122.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza.bella.iza Re: Komisja przyjeła raport Anity B. walka trwa! IP: *.chello.pl 05.04.04, 11:29 info.onet.pl/897118,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Re: Komisja przyjeła raport Anity B. walka trwa! IP: *.gdynia.mm.pl 05.04.04, 11:48 Dobrych kilka dni temu Ziobro mówił ,że czynione są w SLD usilne starania żeby sprawie Rywina łeb ukręcić.Borówka największa zaś mówiła, że Olka jest w porządku tylko Czarasty nie jest człowiekiem lewicy. Lew z ukręconym łbem ? Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Dostał Michnik w twarz raportem Anity... 06.04.04, 00:14 ...i zamiast oddać lub drugi policzek nadstawić, to zasłonił się Rawiczem. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42985,2007218.html Moja opinia jest po tekstem, na forum "Gazeta Wyborcza". ps. Ziobro powiedział, że przestępstwa zbrodni stanu, a o takie oskarża GTW nie ulegają przedawnieniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Bój to ich jest ostatni! 06.04.04, 02:08 Trybuna o poniedziałkowym głosowaniu komisji: www.trybuna.com.pl/200404/d.htm?id=0601 Odpowiedz Link Zgłoś
hydy najwyższa cena. 06.04.04, 08:25 iza.bella.iza napisała: > Trybuna o poniedziałkowym głosowaniu komisji: > > www.trybuna.com.pl/200404/d.htm?id=0601 to głosowanie w opinii wielu może byc gwoździem do trumy dla SLD - cena najwyższą może być brak posłów SLD w nowym parlamencie: czy warto wię cbyło przyjmować raport w wersji Anity? Tym bardziej, że przyjęcie projektu Nałęcza nie rodzilo jakichś poważnych konsekwencji - sprawa i tak rozeszła by się "po kościach" (a może się mylę?). Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Nałęcz wykonał zlecenie doskonale, spektakl w 06.04.04, 10:35 sejmie się rozegra. Zlecenie było najprawdopodobniej od "borówek" bo to bardzo moim zdaniem inteligentne - Borowski - zlecenie. Podanie pod obrady sejmu raportu SKŚ w wersji Anity - co raz już dała dupy - wywoła z pewności znacznie bardziej ożywiona dyskusję o GTW, pozwoli borówkom wywołanym niejako do tablicy przez Aniutkę, ostro zaatakować szefa GTW a nawet cały rząd, Leperrowi pozwoli przypieprzyć Kwachowi i może się to zakończyć samorozwiazaniem się sejmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Szef ABW ery kapkę o Lwie IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.04, 12:40 www.radiozet.com.pl/rozmowy_gosc.html?wid=5117791 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Rokita odmawia nachalnej Anicie i odrzucać będzie IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.04, 13:14 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,45772,2008295.html Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Co z tego wynika? 06.04.04, 13:24 Pali się SLD grunt pod nogami. Raport komisji w takim kształcie jak to planowano byłby zaopatrzony we wnioski końcowe po części w nim a poza tym Rokita i Ziobro szykowali swoje. Wiadomo przecież, że oni obydwaj byliby bezwzględni i wnioskowaliby wszczęcie postępowania w sprawie przestępstw urzędniczych popełnionych przez Barcikowskiego, Kurczuka, Millera. A matactwa KRRiT? A bezczynność prokuratorów, a kłamstwa Olejników i reszty? To by ich mogło dobić a liczą przecież, że nawet jak Belka nie będzie zaakceptowany pzrez sejm to i tak będzie rządził dopóki sejm nie wybierze innego premiera. Tak czy owak grają na zwłokę a dzisiaj belka udostępnił tezy swojego expose, w którym jest mowa o roku czasu na wyprostowanie spraw państwa. Grają na przeżycie, bo wiedzą, że gdyby wybory odbyły się teraz to ich w nowym sejmie nie będzie. To, że się wszyscy Leppera boją też jest im na rękę - sami go zresztą wyhodowali! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Co z tego wynika? wybierać będziemy niebawem! IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.04, 14:21 To,że się pali grunt pod nogami SLD to bezdyskusyjne.Raport i jego konsekwencje polityczne to zasługa niejakiego Michnika.Teraz w sejmie, świeża borówka Nałecz i będący w opozycji do GW Ziobro i Rokita, wzmocnieni głosami Celińskiego a może i Borowskiego, i pozostałych różnej politycznej maści przeciwników GTW, mogą nie tylko odrzucić dotychczasową postać raportu ale i uzupełnić o inne zarzuty np. w stosunku do Michnika i Prezydenta. Moim zdaniem, raport Anity co... ...upy. , wraz z "Orlen-gate" i "hard disc gate" to wstęp do samorozwiązania się sejmu i przyśpieszonych wyborów. Tyle na ten temat wykombinował durny homo. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus "Barbarzyńcy" mowia Anicie ,że raczej nie 06.04.04, 16:20 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5119624&kat=1342 Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 06.04.04, 16:20 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. R-t "SO" winni premier , prezydent , kurczuk IP: *.gdynia.mm.pl 07.04.04, 13:57 www.samoobrona.org.pl/pages/04.Klub/07.Stanowiska/index.php?document=/89.sprawozdanie_laczny.html Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: R-t "SO" winni premier , prezydent , kurczuk 07.04.04, 21:03 Gość portalu: Prze. napisał(a): > www.samoobrona.org.pl/pages/04.Klub/07.Stanowiska/index.php?document=/89.sprawozdanie_laczny.html Przeczytałam:) Wnioski przeważnie prawidłowe. Nie rozumiem czemu Lepper twierdził, że SO poparła raport Anity dlatego, że raport Nałęcza nie odpowiada prawdzie i wybiela prezydenta. Kiedy to własnie raport Anity uważa, że Kwach, Miller i Kurczuk postąpili jak należy? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: R-t "SO" winni premier , prezydent , kurczuk 08.04.04, 10:18 basia.basia napisała: > Gość portalu: Prze. napisał(a): > > > www.samoobrona.org.pl/pages/04.Klub/07.Stanowiska/index.php?document=/89.sprawozdanie_laczny.html > > Przeczytałam:) Wnioski przeważnie prawidłowe. > Nie rozumiem czemu Lepper twierdził, że SO poparła raport > Anity dlatego, że raport Nałęcza nie odpowiada prawdzie i wybiela > prezydenta. Kiedy to własnie raport Anity uważa, że Kwach, Miller > i Kurczuk postąpili jak należy? Brawo! zauważyłaś sprzeczność. Tabuny gazeciarstwa jej nie zauważyły, tak przypuszczam, ponieważ odpowiednich komentarzy nie słyszłem. Większość ostatnich komentarzy w prasie, a szczególnie w TOKFM jest nie przemyslaną i amatorsko -nachalną.Dostali chłopcy instrukcję od naczelnych ,żeby "przywalać Lepperowi" to przywalają. Cepami , maczugami :)), gołymi piąstkami, dowcipem, każdy jak może przywala. Zaklinacze rzeczywistości. Ostatnio zmiana taktyki, już nie totalna wojna z SO ale personalne ataki na wodza barbarzyńców. Socjologowie - pożal się Boże - próbują wyłuskać niejako samego Leppera i skierowująć cały atak na niego, w ten sposób spowodować obniżenie poparcia dla SO. Ale wsród wycia i okrzyków medialnej tłuszczy pojawiły się i głosy rozsądku.Odkryły one - z pewnym zdziwieniem - że Polska, to także mieszkańcy małych miast i wsi i , że w dodatku tego "tałatajstwa" jest ponad 65% populacji.Jak na odkrycie, po piętnastu latach przemian w "demokratycznie " rządzonym kraju, to wyczyn ten nie świadczacy dobrze o elytach. Forumowych również.I będzie to trwało tak długo, jak długo punkt widzenia na rzeczywistość zależeć będzie od punktu siedzenia.Ja siędzę w Gdyni i W-wę widzę jako skupisko 20 000 - 30 000 krewnych i znajomych królika, którego trzeba złapać i pozbawić prawa kierowaniem Krajem. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 08.04.04, 13:06 W dzisiejszym Przekroju jest wywiad na tematy różne z prof. Jadwigą Staniszkis, zaintrygowało mnie to co mówi o aferze Rywina. Pytana o Rokitę mówi, że poszedł na kompromis w swoim raporcie, cofnął się przed prawdą zatrzymując się przy półprawdzie, kilka pytań dalej dziennikarz do tego wraca i oto co mówi Staniszkis: "Staniszkis: Sprawa Rywona, opieram się tu na intuicji, a nie na informacjach, zaczęła się od jakichś długofalowych interesów, niedotyczących mediów, interesów, w których uczestniczyła Agora, a o które otarł się Rywin lub jego otoczenie i inni ludzie, których nazwisk nie chcę wymieniać. To tam doszło do oszukania Agory i tam pojawił się pomysł zemsty na Rywinie. Potem dopiero pojawiła się gra wokół ustawy o mediach i ludzie nią kręcący - Czarzasty, Jakubowska i Kwiatkowski. Każdy z nich chciał swoje małe interesy przeprowadzić ale musieli w tych sprawach układać się z Agorą. Rywin rzeczywiście mógł z nimi uzgodnić, że pójdzie w tej sprawie do Wandy Rapaczyńskiej, ale równocześnie, do pewnego stopnia, wierzę w tę jego notatkę, w której mówi, że to Rapaczyńska wysłała go do Michnika. Nie po to, żeby po prostu Michnik zgodził się na tę sumę, ale chciała stworzyć pewien instrument nacisku na Millera. Po to, żeby przyspieszyć coś, co wcześniej wymuszali tylko za pomocą kapitału politycznego Michnika. To nie wystarczało, więc trzeba było stworzyć coś, co premiera zdopinguje a z drugiej strony pozwoli zemścić się na Rywinie. Najsztub: Za co Wanda Rapaczyńska miałaby się zemścić na Rywinie. To jakaś zawiła kombinacja. Staniszkis: Za to, że w jakiejś fazie wspólnych interesów została przez niego lub osobę mu bliską oszukana. Adam Michnik moim zdaniem nie zdawał sobie sprawy z tego, że jest przez nią manipulowany. (...) Myślę, że był manipulowany i wie o tym. Powinien się od tej sprawy zdystansować. On przeżywa świat, jak sądzę o wiele mniej emocjonalnie niż to z czym się zetknął w tej sprawie, i to go w jakimś sensie też przeraża. Bo mamy tu nagie emocje: zemsta, intryga, takie dopadanie sobie do gardła i czerpanie z tego satysfakcji. I produkowanie wokół siebie strachu, a to jedna z gorszych rzeczy, jaką można robić wobec innych ludzi." I jak Wam się podoba? Miałam Staniszkis za rozsądną osobę, tym bardziej jestem zaskoczona tym co tu powiedziała bo wygląda to na plotkowanie o Wandzie, Adamie i Lwie, hipoteza bardzo atrakcyjna, jak z filmu, tyle, że pani profesor opiera się wyłącznie na swojej intuicji. Dziwię się, że ma odwagę tak beztrosko upubliczniać produkt swojej intuicji, bez żadnego odwoływania się choćby do poszlak. Pewnie ten wywiad nie przejdzie bez echa, ciekawe czy będzie jakaś reakcja Rapaczyńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. uroda przekroju może zadziałała? IP: *.gdynia.mm.pl 08.04.04, 15:51 Pani prof. Staniszkis, bywalec od lat wielu elytarnów salonów słyszała o interesach Agory i Rywina pewnie dużo. Wiedza jej na ten temat mnie nie dziwi. Zdziwienie natomiast wywołuje - podobnie jak u innych - sposób w jaki uczona mówi. Nie usprawiedliwia jej fakt ,że mówi do czytelników "Przekroju" i że rozmawia z naczelnym świerszczyka dla pryszczatej młodzieży. Szkoda ,że w necie nie ma jeszcze tego wywiadu. Zadziwiające jest ,że i Rokita w rozmowie z Najsztubem też wypada inaczej. Poniżej do Rokity: www.przekroj.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Cholera !! 13.04.04, 15:36 www.sfu.ca/~sapol/lektury/analizy_2003/zybertowicz.htm Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Cholera !! 13.04.04, 20:21 homosovieticus napisał: > www.sfu.ca/~sapol/lektury/analizy_2003/zybertowicz.htm Przeczytałam Homo. Ten Zybertowicz pisze prawdę. Dam tutaj mały przyczynek na ten sam temat, z dzisiejszego Dziennika Polskiego. Przekonasz się, że Lepper został wzięty w obroty; wciągają go do sieci:( "Gdy rosną wyniki Samoobrony w sondażach popularności... Biznesmeni w kolejce - Z Gudzowatym spotkałem się trzykrotnie, ostatnio na występie Chóru Aleksandrowa - przyznaje Lepper (INF. WŁ.) Wraz z rosnącymi wynikami Samoobrony w sondażach popularności wydłuża się kolejka oligarchów oczekujących na audiencję u Andrzeja Leppera. Na spotkania z Lepperem umawiają się już przedsiębiorcy z czołówki listy 100 najbogatszych Polaków. - Jakiś Kulczyk czy inny padlinożerca - tak jeszcze niedawno na sali sejmowej Andrzej Lepper mówił o najbogatszych przedsiębiorcach. Zapowiadał, że po dojściu do władzy rozliczy oligarchów ze zdobytych majątków. Straszył wszystkich lustracją majątkową. - Chcemy pokazać, skąd były pierwsze pieniądze. Czy skorzystano z tego słynnego powiedzenia Rockefellera, a później naszego Lecha Wałęsy, eksprezydenta, który powiedział, że pierwszy milion trzeba ukraść. No i zaczęli kraść i zapomnieli, nie stanęli na milionie tylko dziesięć, sto, miliard, dwa, pięć miliardów. No bo jak już się zacznie kraść, to wtedy hamulców nie ma - grzmiał Lepper w Sejmie. Gdy Samoobrona zaczęła prowadzić w sondażach wyborczych, Lepper zrezygnował z dalszych ataków na oligarchów. Co więcej, widząc, że najbogatsi chcą się z nim spotykać mianował Ryszarda Czarneckiego, byłego posła AWS i ministra w rządzie Jerzego Buzka, koordynatorem do kontaktów z biznesem. Totumfacki wodza Samoobrony nie narzeka na brak zajęć. - Chcą się ze mną spotykać. Do rozmów dochodzi z woli obydwóch stron - uśmiecha się szeroko Lepper. - Biznes po prostu chce spotkać się i poznać z przyszłym premierem - przyznaje Czarnecki. Do pierwszych rozmów doszło w lutym tego roku. Z klubem Samoobrony spotkała się Polska Rada Biznesu. Do Sejmu przyszedł m.in. prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski oraz Jan Kulczyk. Najbogatszy Polak usiadł w pierwszym rzędzie tuż przed Lepperem. - W przeszłości mówiliśmy o sobie w różny sposób. Wynikało to m.in. z faktu, że się nie znaliśmy. Teraz mamy okazję poznać się - przymilał się Lepper. Kulczyk słuchając potoku słów wodza Samoobrony cały czas potakiwał głową. Po spotkaniu posłowie Samoobrony wpadli w euforię. - Niedługo przybiegnie do nas sam Aleksander Gudzowaty - szeptała do ucha Lepperowi wyraźnie ucieszona Danuta Hojarska. I rzeczywiście niedługo potem doszło do spotkania z Gudzowatym. - Spotkałem się z nim trzykrotnie, ostatnio na występie Chóru Aleksandrowa. Rozmawialiśmy o programie gospodarczym. Ale on ma inne zdanie niż ja - przyznał Lepper kilka dni temu w "Newsweeku". Polska Rada Biznesu spotkała się z Lepperem, aby przekonywać Samoobronę do poparcia planu Hausnera. Jednak po spotkaniu - jak twierdzi Lepper - Jan Kulczyk umówił się z nim na indywidualną rozmowę nie dotyczącą rządowych planów. Najbogatszy Polak nie chce rozmawiać o swoich dyskusjach z Lepperem. - Mam taki zwyczaj, że nie komentuję tego, co robię - oświadczył Kulczyk pytany o spotkanie w Sejmie. Spotkania oligarchów z Lepperem to temat tabu. Biznesmeni się do nich nie przyznają, działacze Samoobrony równie niechętnie rozmawiają z dziennikarzami o tej sprawie. Tylko Lepperowi czasem wyrwie się o kilka zdań za dużo. Jak ustaliliśmy tuż przed świętami wielkanocnymi na spotkanie z Lepperem umówił się Zbigniew Niemczycki. - Mówiliśmy o programie Samoobrony. Obiecał, że pozna program i po świętach przedstawi swoją recenzję. Wychodząc stwierdził, że była to przyjemna rozmowa - opowiadał rozpromieniony Lepper. Spotkanie miało być jednak sekretem. Ryszard Czarnecki, gdy go spytaliśmy o rozmowę Leppera z Niemczyckim, zbladł, a szczęka opadła mu do ziemi. Przez chwilę nie mógł wykrztusić słowa. - Skąd pan o tym wie? Kto to powiedział? - żądał wyjaśnień, gdy już się opanował. - Biznes chce rozmawiać z Lepperem i takie spotkania odbywają się dosyć często - przyznaje szef jednej z większych prywatnych firm. O sprawie wolał mówić anonimowo. Oficjalnie nikt o tym nie wie. - Nie słyszałem, żeby ktoś się spotykał z Samoobroną - twierdzi szef Business Center Club Marek Goliszewski, jego organizacja skupia ponad 1200 przedsiębiorców. Goliszewski nie był jednak zdziwiony, gdy wymieniliśmy kolejne nazwiska biznesmanów. - Samoobrona według sondaży ma realną szansę na objęcie władzy i trzeba ją traktować poważnie - przyznał szef BCC. On sam zastrzega, że jest gotów rozmawiał z Samoobroną, ale tylko po spełnieniu przez to ugrupowanie pewnych warunków. - To nie może być rozmowa utrzymana w populistycznym tonie. Nie chcę słyszeć obietnic o "złotych gruszkach na wierzbie", ale zobaczyć czarno na białym konkretne propozycje rozwiązań - zastrzega. JAN OSIECKI --------------------------------------------------------------------------- Niech ich wszystkich piekło pochłonie! Nowe wybory i wielkie trzęsienie ziemi! ps W "Reglamentowanej rewolucji" dokłądnie opisana jest geneza i rozwój spółki TRANSAKCJA, o której pisze Zybertowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Re: Cholera !! IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.04, 20:34 Mamy jak na dłoni obraz świata polskich "złodziei" urodzonych pod okrąłym stołem www.wprost.pl/ar/?O=58828 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Lew jest pchłą w zoo i wszyscy wrócą do klatek IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.04, 20:52 Winni czarodzieje Tygodnik "Wprost", Nr 1112 (21 marca 2004) Premier grupy trzymającej władzę Janusz Kochanowski Specjalista prawa karnego z Uniwersytetu Warszawskiego, konsul generalny RP w Londynie w latach 1991-1995, były członek Zespołu ds. Nowelizacji Kodeksu Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, prezes fundacji Ius et Lex Kto przysłał Rywina do Agory? Przysłała go tam grupa trzymająca władzę, w której byli Aleksandra Jakubowska, Włodzimierz Czarzasty, Robert Kwiatkowski i Lech Nikolski. Można przyjąć, że zwornikiem grupy był Leszek Miller. Jeśli nim nie był, to i tak złamał prawo, nie zawiadamiając organów ścigania o popełnieniu przestępstwa przez Rywina. Za podobne przestępstwo do odpowiedzialności może być pociągnięty prokurator generalny Grzegorz Kurczuk i szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Andrzej Barcikowski. Miller i Kurczuk mogą oprócz tego odpowiadać przed Trybunałem Stanu za nadużycie władzy. Protekcja czy łapownictwo? Czy Rywin dopuścił się płatnej protekcji - jak to formułuje akt oskarżenia? O płatną protekcję oskarżyć można kogoś, "kto powołując się na swoje wpływy w instytucji państwowej lub samorządu terytorialnego podejmuje się pośrednictwa...". Rywin nie powoływał się na swoje wpływy, chyba że miał na myśli wpływy w grupie trzymającej władzę. Czy zatem mamy tu do czynienia z przestępstwem płatnej protekcji, za które grozi do trzech lat więzienia, czy też ze znacznie surowiej karanym przestępstwem łapownictwa (do ośmiu lat pozbawienia wolności)? Problemem poważniejszym jest rozstrzygnięcie, czy działanie Rywina nie wyczerpuje znamion łapownictwa biernego: zwrócił się on o łapówkę w zamian za przeprowadzenie ustawy na wszystkich szczeblach. Przyjmując za pewnik, że Rywin nie oszalał i że grupą, która za nim stała, nie byli kosmici z Klewek, musiały to być osoby, które miały możliwości dokonania tego, co Rywin obiecywał, czyli przeprowadzenia ustawy w określonym kształcie i trybie legislacyjnym, z podpisem prezydenta na końcu. Grupa trzymająca wŁadzę Od początku pracy sejmowej komisji śledczej można było sformułować hipotezę, że w grupie trzymającej władzę była Aleksandra Jakubowska, odpowiedzialna za przygotowanie ustawy ze strony rządu. Byli też w niej Robert Kwiatkowski i Włodzimierz Czarzasty. Do tej trójki ewentualnie można dołączyć Lecha Nikolskiego, byłego szefa gabinetu premiera. Czy postępowanie przed komisją potwierdza, że ta grupa działała wspólnie i rzeczywiście miała władzę, jaką przypisywał jej Rywin? Nie ma nigdzie wyraźnego śladu, nie ma nagrania czy oświadczenia. Są natomiast poszlaki. Poszlaki również stanowią dowód, pod warunkiem że są spójne. Kiedy nie ma innego wytłumaczenia danej sprawy, a poszlaki są zgodne z logiką i zdrowym rozsądkiem, mówimy: "tak musiało być i tak było, bo inaczej być nie mogło". Zachowanie grupy trzymającej władzę, czyli Jakubowskiej, Kwiatkowskiego, Czarzastego, a także Nikolskiego, może potwierdzać, że stali oni za Rywinem. Wskazują na to ich działania, rozmowy, kolejne autopoprawki, które były wprowadzane lub odwoływane w trakcie procesu legislacyjnego. Rywin wychodzi z Agory i najpierw kontaktuje się z Kwiatkowskim. Kwiatkowski dzwoni do Jakubowskiej, a ta do Czarzastego. Nie znamy przebiegu tych rozmów, ale nie ma żadnego innego rozsądnego wytłumaczenia niż to, że dotyczyły one korupcyjnej oferty Lwa Rywina. Te poszlaki prowadzą nas do wniosku, że grupa trzymająca władzę uczestniczyła w popełnieniu przestępstwa łapówkarstwa biernego. Najwięcej poszlak przemawia przeciw Jakubowskiej, potem w kolejności przeciw Kwiatkowskiemu, Czarzastemu i Nikolskiemu. Rywin, któremu postawiono już zarzut płatnej protekcji, jest też pomocnikiem lub współsprawcą łapownictwa biernego, ściganego z art. 228 kodeksu karnego, i taki zarzut również powinien mu zostać postawiony. I nie ma znaczenia to, że nie jest on funkcjonariuszem państwowym, którego dotyczy ten artykuł. Wiedział bowiem, że pozostali zamieszani w sprawę są funkcjonariuszami publicznymi. Cztery osoby stojące za Rywinem są podejrzane o usiłowanie łapownictwa, co jest ścigane z art. 228 kodeksu karnego. Można je też potraktować jak grupę przestępczą. Zwornik Miller Postępowanie Rywina byłoby niemożliwe, gdyby nie stojąca za nim grupa. Ale kto stał za nią? Przecież działania grupy trzymającej władzę nie byłyby zrozumiałe, gdyby nie było zwornika. Czy tym zwornikiem jest Leszek Miller? Trudno sobie wyobrazić, aby ktokolwiek spośród tej grupy mógł się samowolnie posunąć tak daleko. Nie mamy bezpośrednich dowodów, nie mamy telefonicznych billingów premiera. Mamy jednak przesłanki pośrednie. Przede wszystkim trudno sobie wyobrazić, by Aleksandra Jakubowska - jako lojalny pracownik Millera - podjęła jakieś działania na własną rękę. Musielibyśmy to tłumaczyć szaleństwem. Jakubowska, cokolwiek by o niej powiedzieć, szalona nie jest. To, że Miller mógł być zwornikiem grupy, zdaje się potwierdzać fakt, że kiedy 18 lipca otrzymał informację o notatce Wandy Rapaczyńskiej, a 22 lipca - o nagraniu propozycji Rywina, jego reakcje nie były reakcjami kogoś, kto został wbrew swojej woli wmanewrowany w sytuację niedopuszczalną dla premiera rządu. Miller reagował jak ktoś, kto w jakiś sposób w tym uczestniczył. Po 18 lipca, kiedy dowiedział się o notatce Rapaczyńskiej, nadal prowadził pertraktacje z Agorą jako jedynym przedstawicielem prywatnych mediów. Potem, mimo że wyrzucił Rywina z gabinetu, spotkał się z nim na premierze "Pianisty". Miller starał się zbagatelizować tę sprawę, a jego stosunek do Jakubowskiej czy Nikolskiego nigdy nie był negatywny. Do dzisiaj Jakubowska cieszy się jego zaufaniem. W świetle wielu przesłanek Miller wydaje się zwornikiem czteroosobowej grupy trzymającej władzę. Bez niego układ ten dawno by się rozsypał. I premier właś- ciwie zachowuje się jak zakładnik tej grupy. Trudno przypuszczać, by człowiek o tak silnym charakterze był marionetką dyrektora swojego gabinetu czy innych osób. Adam Michnik twierdzi wprawdzie, że Miller jest niewinny, ale nie ma to większego znaczenia, gdyż jednocześ-nie - jak słusznie zauważa Jan Rokita - prowadzi z nim "grę korupcyjną". Na korzyść Millera nie przemawia też negatywna odpowiedź Rywina na pytanie: "Czy to ja cię posłałem?". A co miał Rywin powiedzieć osobie, która go posłała albo o której był przekonany, że go posłała, bo inni mu o tym powiedzieli? Gdyby odpowiedział inaczej, popełniłby polityczne samobójstwo. Mowa bez słów Wszystkie osoby, które nie zawiadomiły organów ścigania i nie wszczęły postępowania, twierdzą, że nie miały wystarczających dowodów. Tak mówią premier Miller, minister sprawiedliwości Kurczuk i szef ABW Barcikowski. Tłumaczenie, że wszystkie klocki ma "Gazeta Wyborcza", nie zwalnia organów państwa z obowiązku podjęcia postępowania. A przecież były uzasadnione podstawy, by podejrzewać, że popełniono przestępstwo. Te podstawy to notatka Rapaczyńskiej, nagranie Michnika i jego zeznania oraz pośrednie potwierdzenie samego Rywina. W tej sytuacji nie można się powoływać na to, że ktoś nie wierzy, iż doszło do próby korupcji. To nie jest problem wiary. W ten sposób każdy może uchylić się od obowiązku wynikającego z art. 304 kodeksu karnego i powiedzieć: "Ja w to nie wierzę". Skutecznie może uchylić od takiego obowiązku jedynie premier Miller, jeżeli postawi mu się zarzut współuczestnictwa w usiłowaniu popełnienia przestępstwa wyłudzenia łapówki. Jako ewentualnie podejrzany o tego rodzaju przestępstwo nie musiał oczywiście zawiadamiać organów ścigania. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Cholera !! 13.04.04, 23:23 Gdzieś tu, w naszym wątku, był już wklejony artykuł o teori sieci. My sami przyłożyliśmy ją do afery Rywina i wyszło nam mniej więcej to samo, co u Zybertowicza. Miło jest, gdy naukowy autorytet potwierdzi, że wysiłki laika poszły w dobrym kierunku. A Lepper też jest produktem PRL-u i III RP, jest ogniwem sieci, tyle że lepiej zakamuflowanym. Najgorsze jest to, że poza siecią nie wyrosło nic, żaden organizm polityczny zdolny do poważnego startu w wyborach. Dlatego powinniśmy walczyć o JOW oraz wyszukać i wykreować nowych ludzi. My, jako obywatele też mamy prawo inicjatywy ustawodawdczej - czas z tego prawa skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Cholera w sieci czyli wypchany Lew 13.04.04, 23:30 od her.tyka, jak pamietam, o zastosowaniach praktycznych teorii sieci dowiedzielismy się. Muszę niestety kończyć swoje dzisiaj występy :(( dobranoc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Cholera w sieci czyli wypchany Lew 13.04.04, 23:43 Nie wiem czy musisz, ale powinieneś. Pohulałeś tu dziś ostro. Miłych snów. Dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: PLK czyli sieć. 14.04.04, 00:12 Szanowny Prze. wkleił link do "Wprost" w innym miejscu. Moim zdaniem tu bardziej pasuje. www.wprost.pl/ar/?O=58828 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Re: PLK czyli sieć. Mea culpa, przepras i dzięki ! IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 08:55 iza.bella.iza napisała: > Szanowny Prze. wkleił link do "Wprost" w innym miejscu. Moim zdaniem tu > bardziej pasuje. > > www.wprost.pl/ar/?O=58828Tylko ten co nic nie ....itd. Dzieki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Czytam ten wywiad , czytam i zastanawiam się .. 13.04.04, 15:38 czy "to be or not" itd? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prze. Do Kataryny w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 08:51 Po przeczytaniu artykułu Najsztuba wnioskuje jako Prze. Odrzucić jako niewiarygodne, a więc nieprzydatne w pracach FKŚ, wszystkie informacje zawarte w tym raporcie, ponieważ nie jest on autoryzowany przez Panią Profesor.Artykuł może być jednak podstawą do dywagacji na temat co Najszbuł włożył w usta Staniszkis i co z nich wyjął.I dlaczego to robił. Sądzę ,że te mętne nad wyraz "intuicyjne rozważania" Pani Profesor o biznesach Agory są wynikiem nieocenionego wkładu Najsztuba, który pragnął zneutralizować to co usłyszał na ten temat.Podobnie postępował i w innych miejscach tej "opowieści" o tym co mówiła Staniszkis. Informacja o odejściu Michnika wyciekła najprawdopodobniej z dużego Pałacu. Przy okazji słyszałem tu nad szumiącym morzem ,że dyskutuje się w świecie , o utworzeniu wspólnej dla całej UE polityki medialnej, realizowanej przez jeden wielki koncern.Czy w skład tego przedsięwzięcia medialnego wejdzie Agora, to podobno jeszcze wielki znak zapytania i tym tłumaczyć należy niezrealizowanie przez Wandę zakupu TV Polsat. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis .... 14.04.04, 14:26 Gość portalu: prze. napisał(a): > Po przeczytaniu artykułu Najsztuba wnioskuje jako Prze. > Odrzucić jako niewiarygodne, a więc nieprzydatne w pracach FKŚ, wszystkie > informacje zawarte w tym raporcie, ponieważ nie jest on autoryzowany przez > Panią Profesor.Artykuł może być jednak podstawą do dywagacji na temat co > Najszbuł włożył w usta Staniszkis i co z nich wyjął.I dlaczego to robił. > Sądzę ,że te mętne nad wyraz "intuicyjne rozważania" Pani Profesor o biznesach > Agory są wynikiem nieocenionego wkładu Najsztuba, który pragnął zneutralizować > to co usłyszał na ten temat.Podobnie postępował i w innych miejscach > tej "opowieści" o tym co mówiła Staniszkis. > Informacja o odejściu Michnika wyciekła najprawdopodobniej z dużego Pałacu. > Przy okazji słyszałem tu nad szumiącym morzem ,że dyskutuje się w świecie , o > utworzeniu wspólnej dla całej UE polityki medialnej, realizowanej przez jeden > wielki koncern.Czy w skład tego przedsięwzięcia medialnego wejdzie Agora, to > podobno jeszcze wielki znak zapytania i tym tłumaczyć należy niezrealizowanie > przez Wandę zakupu TV Polsat. Skąd wiadomość, że wywiad nie jest autoryzowany? Zauważyłam, że Kataryna, Iza i Ty Prze. uważacie, że Staniszkis bełkoce. Ja tak nie uważam a nawet sądzę, że powinniśmy pogadać o tym, co ona mówi. A mówi, że się opiera na swojej intuicji, stenogramie rozmowy Michnika z Rywinem oraz na tym, co do niej dociera. Wynika stą, że ona podobnie jak my poddała analizie słynną rozmowę. Pamietam, że sami zwrócilismy uwagę na pewne wątki, które się tam pojawiają, dla nas niezrozumiałe. Ona może mieć lepsze rozeznanie. Muszę kończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis .... 14.04.04, 15:06 >Skąd wiadomość, że wywiad nie jest autoryzowany? pyta BB. Odpowiadam; zamiast Kapra - 4zł - kupiłem ten cholerny "Przekrój" - 4,50zł i tam nic nie stoi o autoryzacji tego, pożal się Boże, wywiadu. Panią profesor znam i czytałem też to, co napisałas o Niej z okazji jakiegoś świeżutkiego wyiadu w TV. Znana była do tej pory z precyzyjnego wyażania myśli w mowie i piśmie. Wniosek ;Pani Profesar uległa "marychnie " i z dziennikarzami rozmawia tylko wtedy jak ćpa. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis .... 14.04.04, 19:41 homosovieticus napisał: > >Skąd wiadomość, że wywiad nie jest autoryzowany? > pyta BB. > Odpowiadam; zamiast Kapra - 4zł - kupiłem ten cholerny "Przekrój" - 4,50zł i > tam nic nie stoi o autoryzacji tego, pożal się Boże, wywiadu. > Panią profesor znam i czytałem też to, co napisałas o Niej z okazji jakiegoś > świeżutkiego wyiadu w TV. Znana była do tej pory z precyzyjnego wyażania myśli > w mowie i piśmie. Wniosek ;Pani Profesar uległa "marychnie " i z > dziennikarzami rozmawia tylko wtedy jak ćpa. To ja pisałam o wywiadzie w TVN! Czy Prze. też coś ćpa;)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Re: w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis .... IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 20:16 iza.bella.iza napisała: > homosovieticus napisał: > > > >Skąd wiadomość, że wywiad nie jest autoryzowany? > > pyta BB. > > Odpowiadam; zamiast Kapra - 4zł - kupiłem ten cholerny "Przekrój" - 4,50z > ł i > > tam nic nie stoi o autoryzacji tego, pożal się Boże, wywiadu. > > Panią profesor znam i czytałem też to, co napisałas o Niej z okazji jakieg > oś > > świeżutkiego wyiadu w TV. Znana była do tej pory z precyzyjnego wyażania > myśli > > w mowie i piśmie. Wniosek ;Pani Profesar uległa "marychnie " i z > > dziennikarzami rozmawia tylko wtedy jak ćpa. > > To ja pisałam o wywiadzie w TVN! Czy Prze. też coś ćpa;)? Odrobinkę tylko! :)) i zaraz Kaprem zapijam. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Lwica lewizny dała ..... .........głos w newsweeku 14.04.04, 15:11 www.jakubowska.pl/index.php?name=strona_news&news_id=138 Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Lwica lewizny dała ..... .........głos w news 14.04.04, 19:46 Och ta Oleńka wśród maków! Makowa Panienka niewinna czy naćpana opium? Nie chce mi się tego czytać - wystarczył pierwszy akapit: ""Newsweek": Pełno pani w mediach. To efekt odczytania danych z twardego dysku pani komputera w Ministerstwie Kultury. Ale tak naprawdę Ola Jakubowska schodzi ze sceny, porzucona nawet przez własną partię. Aleksandra Jakubowska: - Nie do końca. Dostaję też dużo głosów poparcia. Ale pamiętam rok 1995. Wtedy pod jeszcze cięższym oskarżeniem znalazł się Józef Oleksy. I pamiętam, jak murem stanęła wtedy za nim partia. Gdy przestał być premierem, natychmiast został przewodniczącym SdRP. I to być może dobrze pokazuje różnice między dawną SdRP a obecnym SLD. Ta pierwsza partia potrafiła stanąć w obronie swoich liderów. A dziś? Napływ karierowiczów i ludzi przypadkowych sprawił, że gdy ktoś jest w kłopotach, partia umywa ręce." Ten jej żal, że monolit mafijny zaczął pękać raduje moje serce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prze. Re: Lwica lewizny dała ..... .........głos w news IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 20:19 iza.bella.iza napisała: > Och ta Oleńka wśród maków! Makowa Panienka niewinna czy naćpana opium? Nie chce > > mi się tego czytać - wystarczył pierwszy akapit: > ""Newsweek": Pełno pani w mediach. To efekt odczytania danych z twardego dysku > pani komputera w Ministerstwie Kultury. Ale tak naprawdę Ola Jakubowska schodzi > > ze sceny, porzucona nawet przez własną partię. > Aleksandra Jakubowska: - Nie do końca. Dostaję też dużo głosów poparcia. Ale > pamiętam rok 1995. Wtedy pod jeszcze cięższym oskarżeniem znalazł się Józef > Oleksy. I pamiętam, jak murem stanęła wtedy za nim partia. Gdy przestał być > premierem, natychmiast został przewodniczącym SdRP. I to być może dobrze > pokazuje różnice między dawną SdRP a obecnym SLD. Ta pierwsza partia potrafiła > stanąć w obronie swoich liderów. A dziś? Napływ karierowiczów i ludzi > przypadkowych sprawił, że gdy ktoś jest w kłopotach, partia umywa ręce." > > Ten jej żal, że monolit mafijny zaczął pękać raduje moje serce. > Monolit własnymi ręcami Michnik Adam budował z towarzyszami z UD! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł GW się dziwi, że Miller osinowy kołek schował!!! IP: *.chello.pl 14.04.04, 04:04 :)))))))) Paradne! Oni naprawdę wierzyli Millerowi?!?! serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2020434.html Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Czy PiS nie poprze całej opozycji? 14.04.04, 14:47 Coś tu piszą w ostatnim numerze Wprost, że PO zaapelowało do całej opozycji, aby poparła wersję Nałęcza (jako kompromis). Podobno wszyscy zareagowali przychylnie na tę propozycję oprócz... PISu. PiS podobno nie zamierza łączyć sił z całą opozycją, tylko poprzeć wersję Ziobry. Zdaje się, że to ostatecznie przekreśla nadzieje na wskazanie jakichkolwiek winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kataryna Re: Czy PiS nie poprze całej opozycji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 14:58 goniacy.pielegniarz napisał: > Coś tu piszą w ostatnim numerze Wprost, że PO zaapelowało do całej opozycji, > aby poparła wersję Nałęcza (jako kompromis). Podobno wszyscy zareagowali > przychylnie na tę propozycję oprócz... PISu. PiS podobno nie zamierza łączyć > sił z całą opozycją, tylko poprzeć wersję Ziobry. Zdaje się, że to ostatecznie > przekreśla nadzieje na wskazanie jakichkolwiek winnych. Wcale niekoniecznie. Wnioski mniejszości będą głosowane od najdalej idącego, pierwszy więc będzie głosowany wniosek Ziobraka (chyba, że Łączny, Kopczyński albo Szczepańczyk w swoich raportach poszli jeszcze dalej niż on, he, he), po odrzuceniu wniosku Ziobry (a na pewno zostanie odrzucony) będą głosowane kolejne i PiS może spokojnie poprzeć wniosek Nałęcza. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Czy PiS nie poprze całej opozycji? 14.04.04, 15:13 Była mowa o wersji Szczepańczyka, tylko nie pamiętam, czy on tam wspominał o odpowiedzialności premiera, prezydenta, itd. Bo z tą wersją Nałęcza i reszty to jest przecież tak, że Nałęcz wskazał grupę trzymającą władzę, natomiast Łączny (i chyba Szczepańczyk) uznali, że jest zbyt mało dowodów, aby uznać jednoznacznie, czy ktoś stał za Rywinem, ale za to wskazali niedopełnienie obowiązków u Kwaśniewskiego, Millera, Kurczuka i Barcikowskiego. Patrząc na to z nieco innego punktu widzenia, to taka wersja jest nawet ciekawsza. O GTW już każdy sobie wyrobił zdanie, a co więcej nie niosłoby to za sobą żadnych większych konsekwencji. Natomiast w przypadku prezydenta, premiera i ministrów wchodzi w grę postawienie przed TS. Czarzastego, jako członka KRRiT też chyba można postawić przed TS, ale nie ma chyba wystarczających dowodów, żeby jednoznacznie uznać go za winnego, czyli tego, który wysyłał Rywina. Natomiast w przypadku Millera, Kwaśniewskiego i Kurczuka sprawa jest dosyć oczywista. Mieli obowiązek zawiadomienia prokuratury, ale tego nie zrobili. Na to są przecież oczywiste dowody. Ale prędzej ja zostanę premierem, niż taką klikę nasz zafajdany Sejm postawi przed TS. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Czy PiS poprze najpierw siebie a potem...? 14.04.04, 15:19 "Takim dokumentem, gdzie zostało powiedziane wszystko, co zostało ustalone, w którym jest właściwa interpretacja faktów oraz właściwa interpretacja prawna, jeśli chodzi o odpowiedzialność karną, jest raport Zbigniewa Ziobry. Będziemy popierać ten raport" - powiedział prezes PiS. (PAP) I tyle! Prezes z Wodzem w tym wypadku bardzo podobnie mówią.Różnia się chyba w ocenie roli Michnika (Agory). Myślę ,że wszyscy z pozycji chcą rozwiazania sejmu! Kłotnie wokół raportów mogą w tym pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Czy PiS poprze najpierw siebie a potem...? 14.04.04, 15:55 homosovieticus napisał: > "Takim dokumentem, gdzie zostało powiedziane wszystko, co zostało ustalone, w > którym jest właściwa interpretacja faktów oraz właściwa interpretacja prawna, > jeśli chodzi o odpowiedzialność karną, jest raport Zbigniewa Ziobry. Będziemy > popierać ten raport" - powiedział prezes PiS. > I tyle! > Prezes z Wodzem w tym wypadku bardzo podobnie mówią.Różnia się chyba w ocenie > roli Michnika (Agory). Co do Prezesa to się mogę zgodzić, ale nie wiedziałem, że Wódz tak doktrynalnie podchodzi do prawa :) > Myślę ,że wszyscy z pozycji chcą rozwiazania sejmu! > Kłotnie wokół raportów mogą w tym pomóc. Homo, ale ta sprawa już nie istnieje. Żyjemy Polsce, w XXI w., a wynika z tego tyle, że to prehistoria i kolejy epizod w krętej drodze ku demokracji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Wystąpienie Pani Prokurator i zadanie kary dla Lwa IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 18:15 14.04.2004, godz. 16:03 (Warszawa) Prokuratura żąda trzech lat dla Rywina Trzech lat więzienia zażądała prokuratura dla Lwa Rywina, oskarżonego o płatną protekcję wobec Agory. Wniosła też do Sądu Okręgowego w Warszawie o wymierzenie mu 250 tys. zł grzywny. Za niewiarygodne uznała wyjaśnienia Rywina, który twierdził, że "to Agora przyszła do niego". Według prokurator, Rywin działał sam, nie udowodniono istnienia "grupy trzymającej władzę" i nie było związku jego propozycji z pracami nad ustawą medialną . Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wystąpienie Pani Prokurator i zadanie kary dl 14.04.04, 19:51 Gość portalu: Prze. napisał(a): > 14.04.2004, godz. 16:03 (Warszawa) > > Prokuratura żąda trzech lat dla Rywina > Trzech lat więzienia zażądała prokuratura dla Lwa Rywina, oskarżonego o płatną > protekcję wobec Agory. Wniosła też do Sądu Okręgowego w Warszawie o wymierzenie > > mu 250 tys. zł grzywny. Za niewiarygodne uznała wyjaśnienia Rywina, który > twierdził, że "to Agora przyszła do niego". Według prokurator, Rywin działał > sam, nie udowodniono istnienia "grupy trzymającej władzę" i nie było związku > jego propozycji z pracami nad ustawą medialną . > Pani prokurator pożaliła się jeszcze w swojej mowie końcowej na sejmową komisję. Stwierdziła, że zarzucanie prokuraturze małej dociekliwości w śledztwie jest niesprawiedliwe. Tak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Re: Wystąpienie Pani Prokurator i zadanie kary dl IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 20:23 iza.bella.iza napisała: > Gość portalu: Prze. napisał(a): > > > 14.04.2004, godz. 16:03 (Warszawa) > > > > Prokuratura żąda trzech lat dla Rywina > > Trzech lat więzienia zażądała prokuratura dla Lwa Rywina, oskarżonego o > płatną > > protekcję wobec Agory. Wniosła też do Sądu Okręgowego w Warszawie o > wymierzenie > > > > mu 250 tys. zł grzywny. Za niewiarygodne uznała wyjaśnienia Rywina, który > > twierdził, że "to Agora przyszła do niego". Według prokurator, Rywin dział > ał > > sam, nie udowodniono istnienia "grupy trzymającej władzę" i nie było związ > ku > > jego propozycji z pracami nad ustawą medialną . > > > > Pani prokurator pożaliła się jeszcze w swojej mowie końcowej na sejmową > komisję. Stwierdziła, że zarzucanie prokuraturze małej dociekliwości w > śledztwie jest niesprawiedliwe. Tak! Podobno chwaliła dociekliwość Bratka w FKŚ? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Wysłuchałem w nocy mowy prokuratorskiej i załuję 15.04.04, 13:47 Wstydzić się powinni Ci, co zlecili Pani Kwiatkowskiej sprawę do prowadzenia. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42984,2021675.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Ujrzałem w co sie "bawi" Michnik na świecie i moje IP: *.gdynia.mm.pl 17.04.04, 07:45 podejrzenia na to ,że "Rywingate" to przede wszystkim była prowokacja polityczna i jej upublicznienie miało głownie polityczną motywację. Uzasadnienie w wątku stefana4 o polskich salonach i wielkiej polityce: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12027879 I moim o Adamie polityku jakiego nie znamy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12022059 Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Niewinny jest Lew, twierdzi obrońca Małecki 18.04.04, 19:57 www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=67659&loc=1&temat=31 Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Lew będzie twardy i nie będzie ryczał 18.04.04, 20:10 Czy na pewno będzie twardy do samego końca jak mówi jego adwokat? Może i tak, bo musiłby wmieszać w sprawę kancelarię prezydenta i jednego z biznesmenów pierwszej setki najbogatszych Polaków? Z wywiadu z adwokatem w RMF "Konrad Piasecki: A co będzie jeśli sąd – mimo jak pan mówi wysokiego żądania prokuratorskiego – jeszcze całą historię zaostrzy, zmieni kwalifikacje prawną, uzna sprawę nie za płatną protekcję a za oszustwo i wymierzy karę nie 3 a np. 6 czy 7 lat więzienia? Marek Małecki: Sąd okręgowy po dokonaniu uprzedzenia z art. 399 ma rzeczywiście taką możliwość. Natomiast orzeczenie sądu pierwszej instancji jest orzeczeniem nieprawomocnym i niezależnie od jego treści obrona będzie na pewno wnosiła apelację. Konrad Piasecki: Ale wtedy możecie panowie i Lew Rywin zmienić również całą politykę podejścia do procesu sądowego. Można zacząć wtedy mówić całą prawdę, broniąc się przed zarzutem oszustwa. Marek Małecki: Nasz klient przedstawił swoją wersję wydarzeń, złożył obszerne wyjaśnienia i nie zachodzi żadna podstawa do tego, żeby te wyjaśnienia zmienić. Konrad Piasecki: A jak mu zajrzała w oczy kara trzech lat więzienia, albo mu zajrzy jeszcze wyższa? Marek Małecki: Na pewno jest to niebywale trudna sytuacja dla naszego klienta, natomiast od samego początku nasz klient przyjął określony sposób wyjaśnień, określoną linię swojej obrony i będzie tą linię kontynuował w dalszym ciągu". Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Lew będzie twardy i nie będzie ryczał to fakt! 18.04.04, 20:19 Wynik procesu Lwa papierkiem lakmusowym będzie. West or East that`s the question. zna się te jezyki obce co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Tylko dwa razy rzekł, że to nie On, to Wanda ! 21.04.04, 08:14 Dwa razy Lew pisnął ,że nie przyszedł i że niczego niewłasciwego nie proponował.Miał message, ale nie od GTW tylko od Wandy, bo wstydliwą jest Wanda i tak jak kiedyś nie chcciała iść do Niemca, tak i teraz, nie chciała przechodzić przez mur żeby zapukać do gabinetu Michnika. Wyrok w Piatek. Ale już dzisiaj widać ,że własciwie sąd ukręcił sprawie łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Michnik spalony u każdej władzy a Lew nie zaryczy IP: *.gdynia.mm.pl 21.04.04, 14:04 (Najsztub)Współczuje pan Adamowi Michnikowi, który uważany jest za jedną z ofiar afery? - Szkoda mi, że tak się na tym przejechał, ale przecież powodem tego było to, że wszyscy uwikłali się w drobne przeinaczenia i że "Gazeta Wyborcza", całe to środowisko nie chciało uczciwie przyznać, że działało w imię interesów swojej firmy, które przecież nie muszą być sprzeczne z interesem publicznym, nie muszą być kojarzone z jakąkolwiek nieuczciwością, łapówkarstwem, że "wojowaliśmy tu o swoje". Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że Miller milczy, a Michnik publikuje tekst dopiero w grudniu? (Najsztub) - Myśli pan, że Rywin jeszcze kiedyś przemówi? - Nie sądzę. Jego rola jest na tyle brudna, że on nigdy prawdy nie opowie. Moja hipoteza jest taka, że on słuchał różnych rzeczy. Mógł usłyszeć: "Rywin, a pomógłbyś jakoś tam, żeby nie było konfliktu z ČWyborcząÇ, bo po co nam ten konflikt", że usłyszał, że "SLD nie ma forsy", kto inny jeszcze coś rzucił i z tych wszystkich słów Rywin wysnuł wniosek, że jeśli pójdzie z taką misją do Agory, to wszyscy będą zadowoleni. Nawet premier będzie mu wdzięczny. "Gazeta" jest środowiskiem moralizatorskim, z pewną przesadą propagującym swoją nieskazitelność. A środowisko, które wzywa do prawdomówności i szczerości, nie okazało tu pełnej prawdomówności i szczerości. A co by pan teraz radził Adamowi Michnikowi? - Ja już mu radziłem, żeby potwierdził "działanie we własnym interesie" i powiedział, że to nie było nic złego. Michnikowi grozi teraz degradacja jego znaczenia w życiu publicznym. Przy każdej zmianie władzy, która nieuchronnie nastąpi. Będzie zmiana prezydenta, premierem będzie albo Rokita, albo Lepper i wtedy Michnik nie będzie miał już otwartych drzwi do ludzi władzy. cały wywiad: www.przekroj.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi oOsioł vel Maryjan alias HomoCoś czyl ForumUrbanum 22.04.04, 21:05 up ! taki wątek ! Do różnej maści złodziejstwa dóbr intelektualnych, jakie tu stosuje ~pokorny sługa kościoła~ o.Osioł vel Homo etc. dorzucam ziarnko smakowo-zapachowe ze znanego okresu Starej Grecji>> free copy ! Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym, jak mawiał Heraklit z Efezu. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz JUTRO WYROK 25.04.04, 22:09 Wie ktoś może, o której nastąpi ogłoszenie wyroku? Swoją drogą to zakaz transjimisji na żywo ogłoszenia wyroku jest chyba lekkim przegięciem. O ile sąd mógł mieć jakieś objekcje co do całego procesu, to samo ogłoszenie wyroku chyba nie rzutuje w jakiś szczególny sposób na kończącą się rozprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: JUTRO WYROK 25.04.04, 23:38 goniacy.pielegniarz napisał: > Wie ktoś może, o której nastąpi ogłoszenie wyroku? W tv mówili, że przed południem. > Swoją drogą to zakaz transjimisji na żywo ogłoszenia wyroku jest chyba lekkim > przegięciem. O ile sąd mógł mieć jakieś objekcje co do całego procesu, to samo > ogłoszenie wyroku chyba nie rzutuje w jakiś szczególny sposób na kończącą się > rozprawę. Też tak uważam. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Nowe hipotezy Kataryny 25.04.04, 23:37 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12209707 Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Nowe hipotezy Kataryny i nasze stare 26.04.04, 10:06 Jeśli pamietam dobrze, to i my w FKŚ , na samym poczatku jej pracy- staralismy się temu kierunkowi myslenia, o głownie prowokacyjnym celu wizyty Lwa w Agorze, poswiecić trochę postów.:)) motyw finasowy jednak przeważył.Po 11.30-ści bedziemy wiedzieć, czy w opasce Temidy, mole wyjadły dziury.Myślę że Rywin z "całą surowością bezstronnego sądu" będzie skazany na maxymalny wymiar kary . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Wyrok jest, ale końca sprawy jeszcze nie ma IP: *.gdynia.mm.pl 26.04.04, 13:50 info.onet.pl/908321,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wyrok jest, ale końca sprawy jeszcze nie ma 28.04.04, 01:05 Obrońcy Lwa (ale to brzmi, hi hi)zapowiedzieli apelację. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Wyrok jest, ale końca sprawy jeszcze nie ma 28.04.04, 01:08 Pani Prokuratorr też powinna. Własnie , co Ona powinna. Odejsć najpewniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prze. Kwach o raporcie Anity, GTW i kłamstwie SLD IP: *.gdynia.mm.pl 30.04.04, 09:48 Kwach o końcowym raporcie komisji Nałęcza: - Przyjęcie raportu posłanki Błochowiak jest błędem i obróci się przeciw inicjatorom tego posunięcia. Czy głosując za raportem Błochowiak, posłowie SLD chceli ukryć prawdę. - Zgadzamy się w 100 proc. To było działanie kontrproduktywne i pokazujące, że partia miała z tym jakiś związek. To było głosowanie w obronie kłamstwa. - Mogę tylko wyrazić ubolewanie z tego powodu. Była "grupa trzymająca władzę"? - Był splot interesów, który znalazł swą realizację w takiej czy innej postaci. Obecność pewnych osób w tym układzie interesów nie podlega żadnej kwestii. Jak by Pan zatem nazwał te osoby, które przysłały Rywina? - To grupa jednostkowych interesów realizowanych osobno. Odrzucam teorię, że była to grupa zorganizowana, w której przygotowano jakiś plan. Każdy chciał coś tam ugrać. Potem pojawił się Rywin. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2049952.html?as=6&ias=6 Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi o.Osioł<prezent do UNII<<odrobina prawdy w nicości 02.05.04, 01:08 • Re: CZY POWINIENEM ODEJŚĆ Z FORUM KRAJ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: Abi 01.05.2004 23:34 odpowiedz na list odpowiedz cytując Hehehe! Sam do siebie? Hehehe! Mamo, chwalą nas, wy mnie a ja was! • Re: Biały wywiad na necie ma przyszłość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: pierwsza naiwna 01.05.2004 23:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując Jeśli ci za to płacą, że czytasz, wypytujesz, prowokujesz i piszesz raporty - to żadnym wypadku nie odchodź ani "na własną prośbę", ani "za porozumieniem", bo stracisz na tym finansowo. Juz lepiej poczekaj aż cię wywalą - wtedy możesz się ubiegać o odprawę. Mi sie podobało, jak tu przez rok tych baranów podpytywałeś w sprawie Rywina i robili dla ciebie za frajer riserczerkę, albo jak zbierałeś dla Leppera pomysły "co mam zrobić jak zostanę premierem?". Nie łam się tym co tu o tobie gadają, tylko rób swoje. Wszystko jedno dla kogo pracujesz, ale skoro jest to twoje żródło utrzymania - to się go trzymaj. Zasugeruj sponsorom, zeby nie sępili i załatwili ci kilka nowych IP, bo zbyt łatwo zauważyć kiedy próbujesz solo robić za chórek. I masz rację, że nie ograniczasz się do "biernego monitorowania" - techniki aktywne mogą dać o wiele wiekszą efektywność w dojeniu źródeł. " A Ja> bez komentarza ! Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Czy wiecie, że szanowna sędzina wcale nie jest ... 05.05.04, 23:13 szanowna? www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=68535 fragment: "Sędzia referent, czyli Ewa Grochowska-Szmitkowska na napisanie uzasadnienia ma teoretycznie 2 tygodnie od wyroku - jak wyjaśnia rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie Wojciech Małek. Jednak termin może przekroczyć, bo sprawa jest skomplikowana. Pani sędzia, która sporządza to uzasadnienie pisemne, uczestniczy i rozpoznaje wiele innych spraw, pisze wiele innych orzeczeń. Taka jest po prostu proza życia sędziego - tłumaczy Małek. W tym przypadku sprawa komplikuje się dodatkowo. Oddzielne uzasadnienie musi bowiem napisać przewodniczący składu sędziowskiego, który miał inny pogląd na wymiar kary i zakres przestępstwa. Do tego jednak sędzia Marek Celej może się zabrać, kiedy zapozna się z uzasadnieniem swojej koleżanki. Finału – jak przewiduje Małek – doczekamy się dopiero po wakacjach. Choć niewykluczone, że potrwa to znacznie dłużej. Sędzia Grochowska–Szmitkowska znana jest bowiem z opieszałości w innej głośnej sprawie – kierowania zabójstwem księdza Jerzego Popiełuszki. Ta sama pani sędzia uzasadnienia nie napisała, choć wyrok zapadł w grudniu 2002 roku." Tak więc uzasadnienie może będzie na świętego Dygdy a do tego czasu nie można apelować. Śmierdzi to wszystko na kilmometr! Gdzie indziej przeczytałam, że sędzia Celej (który przewodniczył składowi sędziowskiemu, choć to nie była jego kolej) to serdeczny kumpel Kalisza. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Mity o sądzie ... 06.05.04, 10:20 tygodnik.onet.pl/1547,1161715,dzial.html fragment: Mit ponadpolityczności sądu Sam sąd obalił kolejną zasadę: że trzecia władza nie zajmuje się bieżącą polityką. I nie chodzi tu wcale o to, czy werdykt podyktowany był sugestiami polityków. Rzecz w uzasadnieniu wysokości wymierzonej oskarżonemu kary. Oto sąd - jak relacjonują dziennikarze - stwierdził, że Rywin dopuścił się czynu o “olbrzymiej szkodliwości społecznej”, bo efektem wywołanej przez niego afery było zachwianie pozycją premiera i rządu, złamanie karier wielu osób, które znalazły się w kręgu sprawy oraz przyczynienie się do niekorzystnego wizerunku Polski na forum międzynarodowym i to tuż przed jej przystąpieniem do Unii Europejskiej. Równocześnie zaś, jak wiadomo, sąd zlekceważył wątek związku korupcyjnej propozycji z manipulacjami podczas prac legislacyjnych nad ustawą o radiofonii i telewizji - i to pomimo, że wyglądał on na kluczowy w sprawie. Nie podjął też - odkrytych przez sejmową komisję śledczą i media - tropów mogących doprowadzić do mocodawców Rywina. Prawda o sędziowskiej kondycji A mógł - co zresztą sugerowali niektórzy eksperci - podjąć je niezależnie od linii oskarżenia przedstawianej przez prokuraturę. W polskim procesie karnym podstawowym zadaniem sądu jest bowiem dotarcie do prawdy materialnej, a sędziowie nie są ograniczeni materiałem zebranym przez oskarżyciela, lecz mogą - ba, są zobowiązani - sami, z urzędu, wychodzić z inicjatywą dowodową. Mogą też zwrócić sprawę prokuraturze do uzupełnienia - a to o brakujące dowody, a to w celu rozszerzenia postępowania na osoby dotąd nim nie objęte. Sędziowie mieli kolejną wielką szansę. Odpowiedz Link Zgłoś