Dodaj do ulubionych

Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie z ..

    • Gość: Prze. zidiociały Ziobro chce ukrecic łeb Lwu tak zrozumialem :))) IP: *.gdynia.mm.pl 02.04.04, 19:24
      www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=67153&loc=1&temat=31
      • rolotomasi o.Maryjanowi vel HomoCośTamma, od wiernych 02.04.04, 20:25
        Nim wypełnisz powołanie, wczytaj się w przesłanie>>
        czyli do przemyślenia w chwilach nielicznie wolnych od habitowania na forum>>

        [2004-03-13 14:36]
        Zwłoki noworodka odkryto po południu w kontenerze na śmieci we Wrocławiu.
        Makabrycznego znaleziska dokonał jeden z mieszkańców, który powiadomił
        mieszkającego w okolicy policjanta. Policjant natychmiast zabezpieczył miejsce.
        dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13879308
        [2004-03-08 13:35]
        Zwłoki noworodka znalazł w kontenerze na śmieci w Rejowcu w woj. lubelskim
        zbieracz surowców wtórnych - poinformowała policja. Jest to czwarty w tym roku
        przypadek znalezienia zwłok noworodka w Lubelskiem.
        dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=13842795
        [2004-02-19 14:10]
        Martwego noworodka znalazł w swojej piwnicy mieszkaniec Gliwic. Zwłoki dziecka
        ktoś włożył do znajdującej się tam lodówki.
        dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=13726696
        [2004-02-14 11:09]
        Zwłoki noworodka odkryli pracownicy wysypiska śmieci w miejscowości Gać koło
        Oławy w Dolnośląskiem - poinformował rzecznik prasowy komendy powiatowej
        policji w Oławie Edmund Koziarski.
        dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13694630
        [2004-02-12 16:23]
        Dziecko 17-latki spod Łukowa zmarło z powodu wykrwawienia
        Noworodek znaleziony na strychu domu w Staninie pod Łukowem (woj. lubelskie)
        zmarł z wykrwawienia w wyniku zadanych mu ran
        dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13684119
        [2004-01-25 15:49]
        Małżeństwo przyznało się do zabicia dwojga noworodków,
        itd.

        za> 'jedenZforumAktu'
      • numer11 Re: 02.04.04, 20:28
        a słyszeliście że lewandowski jest pod presją jaj?
        • Gość: Prze, Głupi Lew Andowski i dowcipy jego! nie zaśmiecać IP: *.gdynia.mm.pl 02.04.04, 23:07
          No coments
    • homosovieticus Wychodzi Rywin od Millera 04.04.04, 16:59
      Grzegorz Górny
      Wychodzi Rywin od Millera



      Stefan Kisielewski, opisując niegdyś walki między różnymi frakcjami wewnątrz
      PZPR, porównywał je do kotłowaniny pod dywanem, w wyniku której nagle spod
      dywanu wypadał zagryziony buldog. W naszych czasach takim „zagryzionym
      buldogiem” okazał się Lew Rywin.

      Kisielewskiemu chodziło o to, że mechanizm podejmowania najważniejszych decyzji
      w państwie komunistycznym pozostawał dla opinii publicznej niejawny, był zaś
      wynikiem zakulisowego ścierania się różnych grup partyjnych. Wydawać by się
      mogło, że po upadku minionego systemu i proklamowaniu demokracji sytuacja
      powinna ulec zmianie — żywotne dla kraju rozstrzygnięcia powinny być
      podejmowane nie za kulisami, lecz przy podniesionej kurtynie, najlepiej na
      forum parlamentarnym, zaś decydować powinni wyłonieni w demokratycznych
      wyborach reprezentanci społeczeństwa, kierując się dobrem wspólnym, a nie
      jakieś „szare eminencje” na półoficjalnych spotkaniach, załatwiając swoje
      prywatne interesy i wręczając sobie krociowe łapówki.

      Tymczasem afera z Lwem Rywinem, który zaproponował spółce Agora
      (wydawcy „Gazety Wyborczej”) korzystną dla niej nowelizację ustawy o radiofonii
      i telewizji w zamian za 17,5 mln dolarów łapówki na potrzeby SLD — pokazuje, że
      instytucje demokratyczne mogą być jedynie parawanem służącym do przyklepywania
      decyzji, które zapadają gdzie indziej.

      Demokracja dekoracyjna
      Latem ubiegłego roku Paweł Śpiewak na kartach „Res Publiki Nowej” opublikował
      tekst pt. „Dekoracyjna demokracja”. Pisał w nim m.in., że w Polsce mamy „do
      czynienia z demokracją fasadową. Odbywają się regularne wybory, przestrzegane
      są reguły prawa (na przykład rozliczanie kosztów kampanii wyborczych), ale
      zarazem widzimy, że zasadnicze decyzje zapadają poza wszelkimi ciałami
      przedstawicielskimi. O ważnych sprawach mówi się zapewne gdzieś na spotkaniach
      liderów partii i szefów dużych gospodarczych formacji. Teatr demokratyczny
      przesłania jedynie lub wręcz ukryć ma obszary, gdzie podejmuje się istotne
      decyzje publiczne oraz ekonomiczne. Rozrasta się niewidoczne państwo. W ten
      sposób niemal świadomie kompromituje się zasady demokracji.”

      W podobnym tonie wypowiadała się również prof. Jadwiga Staniszkis, według
      której duża część polskiej klasy politycznej odgrywa przed wyborcami spektakl
      teatralny, występując przeciwko sobie po dwóch stronach barykady, podczas gdy w
      rzeczywistości często łączą ich nici różnych powiązań biznesowo-towarzyskich.

      Już po ujawnieniu „afery Rywina” głos zabrał też na łamach „Rzeczpospolitej”
      Ryszard Bugaj. Jego zdaniem, w Polsce demokracja wypierana jest coraz bardziej
      przez system oligarchiczny, w którym decyzje zapadają poza procedurami
      demokratycznymi i ponad głowami społeczeństwa: „Jeżeli elity polityki, mediów i
      biznesu są spojone ze sobą wspólnymi interesami i wspólną wizją, to demokracja
      staje się zwykłym teatrem”. Według Bugaja, sytuacja ta jest wynikiem trwającej
      od 1989 roku zmowy części elit solidarnościowych i komunistycznych.

      Strach przed podsłuchem
      Być może dla niektórych takie postawienie sprawy to uleganie spiskowej teorii
      dziejów, czyli — jak to się zwykło dziś określać — myśleniu paranoicznemu.
      Przeciwko takiej postawie występowali zawsze publicyści „Gazety Wyborczej”.
      Tymczasem opisane przez ten dziennik zachowanie jego kierownictwa w
      obliczu „afery Rywina” zdradza właśnie ślady takiej spiskowej obsesji. Oto
      bowiem okazuje się, że szefowie Agory i „Gazety” nie czują się bezpieczni we
      własnym budynku. Adam Michnik, Wanda Rapaczyńska i Helena Łuczywo dyskutują
      wyłącznie na tarasach, gdyż boją się, że w gabinetach mają podsłuch. Z tego
      samego powodu unikają jakichkolwiek wzmianek o aferze w rozmowach
      telefonicznych.

      Jednocześnie „Gazeta Wyborcza”, chociaż przestępstwo (próba korupcji) nastąpiło
      już w lipcu ub.r., przez pięć miesięcy zwlekała z ujawnieniem sprawy.
      Oficjalnie motywowano to koniecznością przeprowadzenia dziennikarskiego
      śledztwa, jednak w rzeczywistości wyniki owego dochodzenia okazały się niemal
      żadne.

      A można było pójść chociażby tropem biografii Lwa Rywina, która wiele wyjaśnia.
      Obywatel sowiecki Rywin trafił do Polski z ZSRR w 1959 r. Karierę zrobił
      błyskotliwą. Został jednym z szefów Interpressu, uznawanego za przybudówkę
      wywiadu PRL. Swobodnie podróżował między ZSRR a USA. W stanie wojennym został
      ściągnięty do Radiokomitetu przez generała Mirosława Wojciechowskiego z
      Wojskowych Służb Informacyjnych i mianowany prezesem Poltelu — instytucji
      dostarczającej TVP deficytowe dewizy. Jak pisze „Życie Warszawy”: „Rywin musiał
      być zaufanym człowiekiem, bo takie stanowisko (operacje w obcej walucie,
      wyjazdy za granicę) mógł dostać tylko człowiek cieszący się poparciem MSW i
      władz partyjnych. Podejrzewano, że pomógł mu radziecki paszport, który ponoć
      długo posiadał po otrzymaniu polskiego obywatelstwa.” Kiedy pierwszym
      solidarnościowym prezesem Radiokomitetu został Andrzej Drawicz, uczynił Rywina
      swoim zastępcą odpowiedzialnym za sprawy finansowe.

      Gdyby dziennikarskie dochodzenie poszło tym tropem, mogłoby się jednak okazać,
      że rację ma Ryszard Bugaj — mówiący o psującej państwo zmowie części elit
      komunistycznych i solidarnościowych. Do takich wniosków „Gazeta Wyborcza”
      oczywiście dojść nie może. To bowiem, co Bugaj nazywa w negatywnym
      sensie „umową elit”, to Adam Michnik wychwala jako „historyczny kompromis”.

      Jak zauważa więc Bugaj, wersja wydarzeń przedstawiona przez „Gazetę Wyborczą”,
      obciąża tylko jedną osobę — Rywina, nie rzuca natomiast cienia na klasę
      polityczną ani żaden jej wpływowy odłam. Tak więc, zdaniem Bugaja,
      działania „Wyborczej” „nie są podporządkowane interesom opinii publicznej, ale
      interesom politycznej elity”.

      Walka o wpływy i pieniądze
      Warto w tym kontekście przyjrzeć się nowelizacji ustawy, wokół której rozgrywa
      się całe to zamieszanie. Otóż jest ona przedstawiana przez większość mediów
      jako spór o wolność słowa. Tymczasem jest to głównie konflikt o pieniądze i
      wpływy. Rządowa propozycja przewiduje, że właściciel ogólnopolskiej gazety nie
      może otrzymać koncesji na telewizję. Uderza to przede wszystkim w Agorę, która
      przymierza się do kupienia Polsatu. Rząd argumentuje, że chce w ten sposób
      uchronić polski rynek medialny przed zmonopolizowaniem przez jedną grupę.
      Trudno jednak w to uwierzyć, skoro ta sama ekipa robi wszystko, by samemu
      przyjąć polityczną kontrolę nad mediami, a telewizja publiczna została przez
      nią de facto przekształcona w telewizję partyjną SLD.

      Z drugiej strony media prywatne, które tak głośno deklarują, że zależy im
      głównie na wolności słowa, pluralizmie opinii i dostępie obywatela do
      informacji, dały się już poznać z przemilczania niewygodnych wiadomości. Tak
      było chociażby z historią niedyspozycji Aleksandra Kwaśniewskiego nad grobami
      polskich oficerów w Charkowie, o której „Gazeta Wyborcza” milczała tak samo jak
      TVP.

      Spór o nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji jest w gruncie rzeczy
      konfliktem dwóch grup polityczno-biznesowo-medialnych. Jednej w tle patronuje
      prezydent Kwaśniewski, drugiej premier Miller. Takiego podziału na polskiej
      scenie politycznej oficjalnie nie ma.

      Nie zapominajmy jednak, że podobieństwo określeń „scena polityczna” i „scena
      teatralna” nie jest przypadkowe. Prawdziwe rozgrywki toczą się za kulisami. O
      ich przebiegu nie dowiemy się ani z głównego wydania „Wiadomości”, ani z
      pierwszych stron dzienników. Chyba że znów spod dywanu wypadnie zagryziony
      buldog...


      • iza.bella.iza Re: Wychodzi Rywin od Millera 04.04.04, 17:27
        Prze. mam dwa - skąd jest ten tekst i czy mogę go wkleić do innego wątku?
        • homosovieticus Re: Wychodzi Rywin od Millera 04.04.04, 17:31
          Też mam dwa. Możesz oczywiscie.Całuski homo.
          :))

          www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/rywin_od_millera.html
          • iza.bella.iza Re: Wychodzi Rywin od Millera 04.04.04, 17:37
            Dzięki:))
    • Gość: Prze. Komisja przyjeła raport Anity B. walka trwa! IP: *.gdynia.mm.pl 05.04.04, 10:33
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2006122.html
      • Gość: iza.bella.iza Re: Komisja przyjeła raport Anity B. walka trwa! IP: *.chello.pl 05.04.04, 11:29
        info.onet.pl/897118,11,item.html
        • Gość: Prze. Re: Komisja przyjeła raport Anity B. walka trwa! IP: *.gdynia.mm.pl 05.04.04, 11:48
          Dobrych kilka dni temu Ziobro mówił ,że czynione są w SLD usilne starania żeby
          sprawie Rywina łeb ukręcić.Borówka największa zaś mówiła, że Olka jest w
          porządku tylko Czarasty nie jest człowiekiem lewicy.
          Lew z ukręconym łbem ?
    • iza.bella.iza Dostał Michnik w twarz raportem Anity... 06.04.04, 00:14
      ...i zamiast oddać lub drugi policzek nadstawić, to zasłonił się Rawiczem.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42985,2007218.html
      Moja opinia jest po tekstem, na forum "Gazeta Wyborcza".

      ps. Ziobro powiedział, że przestępstwa zbrodni stanu, a o takie oskarża GTW nie
      ulegają przedawnieniu:)
    • iza.bella.iza Bój to ich jest ostatni! 06.04.04, 02:08
      Trybuna o poniedziałkowym głosowaniu komisji:

      www.trybuna.com.pl/200404/d.htm?id=0601
      • hydy najwyższa cena. 06.04.04, 08:25
        iza.bella.iza napisała:

        > Trybuna o poniedziałkowym głosowaniu komisji:
        >
        > www.trybuna.com.pl/200404/d.htm?id=0601

        to głosowanie w opinii wielu może byc gwoździem do trumy dla SLD - cena
        najwyższą może być brak posłów SLD w nowym parlamencie: czy warto wię cbyło
        przyjmować raport w wersji Anity? Tym bardziej, że przyjęcie projektu Nałęcza
        nie rodzilo jakichś poważnych konsekwencji - sprawa i tak rozeszła by się "po
        kościach" (a może się mylę?).
    • homosovieticus Nałęcz wykonał zlecenie doskonale, spektakl w 06.04.04, 10:35
      sejmie się rozegra.
      Zlecenie było najprawdopodobniej od "borówek" bo to bardzo moim zdaniem
      inteligentne - Borowski - zlecenie.
      Podanie pod obrady sejmu raportu SKŚ w wersji Anity - co raz już dała dupy -
      wywoła z pewności znacznie bardziej ożywiona dyskusję o GTW, pozwoli borówkom
      wywołanym niejako do tablicy przez Aniutkę, ostro zaatakować szefa GTW a nawet
      cały rząd, Leperrowi pozwoli przypieprzyć Kwachowi i może się to zakończyć
      samorozwiazaniem się sejmu.
    • Gość: Prze. Szef ABW ery kapkę o Lwie IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.04, 12:40
      www.radiozet.com.pl/rozmowy_gosc.html?wid=5117791
    • Gość: Prze. Rokita odmawia nachalnej Anicie i odrzucać będzie IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.04, 13:14
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,45772,2008295.html
      • basia.basia Co z tego wynika? 06.04.04, 13:24
        Pali się SLD grunt pod nogami. Raport komisji w takim kształcie jak to
        planowano byłby zaopatrzony we wnioski końcowe po części w nim a poza tym
        Rokita i Ziobro szykowali swoje. Wiadomo przecież, że oni obydwaj byliby
        bezwzględni i wnioskowaliby wszczęcie postępowania w sprawie przestępstw
        urzędniczych popełnionych przez Barcikowskiego, Kurczuka, Millera.
        A matactwa KRRiT? A bezczynność prokuratorów, a kłamstwa Olejników i reszty?
        To by ich mogło dobić a liczą przecież, że nawet jak Belka nie będzie
        zaakceptowany pzrez sejm to i tak będzie rządził dopóki sejm nie wybierze
        innego premiera. Tak czy owak grają na zwłokę a dzisiaj belka udostępnił
        tezy swojego expose, w którym jest mowa o roku czasu na wyprostowanie
        spraw państwa. Grają na przeżycie, bo wiedzą, że gdyby wybory odbyły się
        teraz to ich w nowym sejmie nie będzie. To, że się wszyscy Leppera boją też
        jest im na rękę - sami go zresztą wyhodowali!

        • Gość: Prze. Co z tego wynika? wybierać będziemy niebawem! IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.04, 14:21
          To,że się pali grunt pod nogami SLD to bezdyskusyjne.Raport i jego konsekwencje
          polityczne to zasługa niejakiego Michnika.Teraz w sejmie, świeża borówka Nałecz
          i będący w opozycji do GW Ziobro i Rokita, wzmocnieni głosami Celińskiego a
          może i Borowskiego, i pozostałych różnej politycznej maści przeciwników GTW,
          mogą nie tylko odrzucić dotychczasową postać raportu ale i uzupełnić o inne
          zarzuty np. w stosunku do Michnika i Prezydenta.
          Moim zdaniem, raport Anity co... ...upy. , wraz z "Orlen-gate" i "hard disc
          gate" to wstęp do samorozwiązania się sejmu i przyśpieszonych wyborów.
          Tyle na ten temat wykombinował durny homo.
    • homosovieticus "Barbarzyńcy" mowia Anicie ,że raczej nie 06.04.04, 16:20
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5119624&kat=1342
    • homosovieticus Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 06.04.04, 16:20
    • Gość: Prze. R-t "SO" winni premier , prezydent , kurczuk IP: *.gdynia.mm.pl 07.04.04, 13:57
      www.samoobrona.org.pl/pages/04.Klub/07.Stanowiska/index.php?document=/89.sprawozdanie_laczny.html
      • basia.basia Re: R-t "SO" winni premier , prezydent , kurczuk 07.04.04, 21:03
        Gość portalu: Prze. napisał(a):

        > www.samoobrona.org.pl/pages/04.Klub/07.Stanowiska/index.php?document=/89.sprawozdanie_laczny.html

        Przeczytałam:) Wnioski przeważnie prawidłowe.
        Nie rozumiem czemu Lepper twierdził, że SO poparła raport
        Anity dlatego, że raport Nałęcza nie odpowiada prawdzie i wybiela
        prezydenta. Kiedy to własnie raport Anity uważa, że Kwach, Miller
        i Kurczuk postąpili jak należy?
        • homosovieticus Re: R-t "SO" winni premier , prezydent , kurczuk 08.04.04, 10:18
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: Prze. napisał(a):
          >
          > > www.samoobrona.org.pl/pages/04.Klub/07.Stanowiska/index.php?document=/89.sprawozdanie_laczny.html
          >
          > Przeczytałam:) Wnioski przeważnie prawidłowe.
          > Nie rozumiem czemu Lepper twierdził, że SO poparła raport
          > Anity dlatego, że raport Nałęcza nie odpowiada prawdzie i wybiela
          > prezydenta. Kiedy to własnie raport Anity uważa, że Kwach, Miller
          > i Kurczuk postąpili jak należy?

          Brawo! zauważyłaś sprzeczność. Tabuny gazeciarstwa jej nie zauważyły, tak
          przypuszczam, ponieważ odpowiednich komentarzy nie słyszłem.
          Większość ostatnich komentarzy w prasie, a szczególnie w TOKFM jest nie
          przemyslaną i amatorsko -nachalną.Dostali chłopcy instrukcję od
          naczelnych ,żeby "przywalać Lepperowi" to przywalają. Cepami , maczugami :)),
          gołymi piąstkami, dowcipem, każdy jak może przywala.
          Zaklinacze rzeczywistości. Ostatnio zmiana taktyki, już nie totalna wojna z SO
          ale personalne ataki na wodza barbarzyńców. Socjologowie - pożal się Boże -
          próbują wyłuskać niejako samego Leppera i skierowująć cały atak na niego, w ten
          sposób spowodować obniżenie poparcia dla SO.
          Ale wsród wycia i okrzyków medialnej tłuszczy pojawiły się i głosy
          rozsądku.Odkryły one - z pewnym zdziwieniem - że Polska, to także mieszkańcy
          małych miast i wsi i , że w dodatku tego "tałatajstwa" jest ponad 65%
          populacji.Jak na odkrycie, po piętnastu latach przemian w "demokratycznie "
          rządzonym kraju, to wyczyn ten nie świadczacy dobrze o elytach. Forumowych
          również.I będzie to trwało tak długo, jak długo punkt widzenia na rzeczywistość
          zależeć będzie od punktu siedzenia.Ja siędzę w Gdyni i W-wę widzę jako skupisko
          20 000 - 30 000 krewnych i znajomych królika, którego trzeba złapać i pozbawić
          prawa kierowaniem Krajem.
    • kataryna.kataryna Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 08.04.04, 13:06
      W dzisiejszym Przekroju jest wywiad na tematy różne z prof. Jadwigą Staniszkis,
      zaintrygowało mnie to co mówi o aferze Rywina. Pytana o Rokitę mówi, że poszedł
      na kompromis w swoim raporcie, cofnął się przed prawdą zatrzymując się przy
      półprawdzie, kilka pytań dalej dziennikarz do tego wraca i oto co mówi
      Staniszkis:

      "Staniszkis: Sprawa Rywona, opieram się tu na intuicji, a nie na informacjach,
      zaczęła się od jakichś długofalowych interesów, niedotyczących mediów,
      interesów, w których uczestniczyła Agora, a o które otarł się Rywin lub jego
      otoczenie i inni ludzie, których nazwisk nie chcę wymieniać. To tam doszło do
      oszukania Agory i tam pojawił się pomysł zemsty na Rywinie. Potem dopiero
      pojawiła się gra wokół ustawy o mediach i ludzie nią kręcący - Czarzasty,
      Jakubowska i Kwiatkowski. Każdy z nich chciał swoje małe interesy przeprowadzić
      ale musieli w tych sprawach układać się z Agorą. Rywin rzeczywiście mógł z nimi
      uzgodnić, że pójdzie w tej sprawie do Wandy Rapaczyńskiej, ale równocześnie, do
      pewnego stopnia, wierzę w tę jego notatkę, w której mówi, że to Rapaczyńska
      wysłała go do Michnika. Nie po to, żeby po prostu Michnik zgodził się na tę
      sumę, ale chciała stworzyć pewien instrument nacisku na Millera. Po to, żeby
      przyspieszyć coś, co wcześniej wymuszali tylko za pomocą kapitału politycznego
      Michnika. To nie wystarczało, więc trzeba było stworzyć coś, co premiera
      zdopinguje a z drugiej strony pozwoli zemścić się na Rywinie.

      Najsztub: Za co Wanda Rapaczyńska miałaby się zemścić na Rywinie. To jakaś
      zawiła kombinacja.

      Staniszkis: Za to, że w jakiejś fazie wspólnych interesów została przez niego
      lub osobę mu bliską oszukana. Adam Michnik moim zdaniem nie zdawał sobie sprawy
      z tego, że jest przez nią manipulowany. (...) Myślę, że był manipulowany i wie
      o tym. Powinien się od tej sprawy zdystansować. On przeżywa świat, jak sądzę o
      wiele mniej emocjonalnie niż to z czym się zetknął w tej sprawie, i to go w
      jakimś sensie też przeraża. Bo mamy tu nagie emocje: zemsta, intryga, takie
      dopadanie sobie do gardła i czerpanie z tego satysfakcji. I produkowanie wokół
      siebie strachu, a to jedna z gorszych rzeczy, jaką można robić wobec innych
      ludzi."


      I jak Wam się podoba?
      Miałam Staniszkis za rozsądną osobę, tym bardziej jestem zaskoczona tym co tu
      powiedziała bo wygląda to na plotkowanie o Wandzie, Adamie i Lwie, hipoteza
      bardzo atrakcyjna, jak z filmu, tyle, że pani profesor opiera się wyłącznie na
      swojej intuicji. Dziwię się, że ma odwagę tak beztrosko upubliczniać produkt
      swojej intuicji, bez żadnego odwoływania się choćby do poszlak. Pewnie ten
      wywiad nie przejdzie bez echa, ciekawe czy będzie jakaś reakcja Rapaczyńskiej.

      • Gość: Prze. uroda przekroju może zadziałała? IP: *.gdynia.mm.pl 08.04.04, 15:51
        Pani prof. Staniszkis, bywalec od lat wielu elytarnów salonów słyszała o
        interesach Agory i Rywina pewnie dużo. Wiedza jej na ten temat mnie nie dziwi.
        Zdziwienie natomiast wywołuje - podobnie jak u innych - sposób w jaki uczona
        mówi. Nie usprawiedliwia jej fakt ,że mówi do czytelników "Przekroju" i że
        rozmawia z naczelnym świerszczyka dla pryszczatej młodzieży.
        Szkoda ,że w necie nie ma jeszcze tego wywiadu. Zadziwiające jest ,że i Rokita
        w rozmowie z Najsztubem też wypada inaczej.

        Poniżej do Rokity:

        www.przekroj.com.pl/
        • homosovieticus Cholera !! 13.04.04, 15:36
          www.sfu.ca/~sapol/lektury/analizy_2003/zybertowicz.htm
          • basia.basia Re: Cholera !! 13.04.04, 20:21
            homosovieticus napisał:

            > www.sfu.ca/~sapol/lektury/analizy_2003/zybertowicz.htm

            Przeczytałam Homo. Ten Zybertowicz pisze prawdę.
            Dam tutaj mały przyczynek na ten sam temat, z dzisiejszego
            Dziennika Polskiego. Przekonasz się, że Lepper został wzięty
            w obroty; wciągają go do sieci:(


            "Gdy rosną wyniki Samoobrony w sondażach popularności...

            Biznesmeni w kolejce

            - Z Gudzowatym spotkałem się trzykrotnie, ostatnio na występie Chóru
            Aleksandrowa - przyznaje Lepper

            (INF. WŁ.) Wraz z rosnącymi wynikami Samoobrony w sondażach popularności
            wydłuża się kolejka oligarchów oczekujących na audiencję u Andrzeja Leppera. Na
            spotkania z Lepperem umawiają się już przedsiębiorcy z czołówki listy 100
            najbogatszych Polaków.

            - Jakiś Kulczyk czy inny padlinożerca - tak jeszcze niedawno na sali sejmowej
            Andrzej Lepper mówił o najbogatszych przedsiębiorcach. Zapowiadał, że po
            dojściu do władzy rozliczy oligarchów ze zdobytych majątków. Straszył
            wszystkich lustracją majątkową. - Chcemy pokazać, skąd były pierwsze pieniądze.
            Czy skorzystano z tego słynnego powiedzenia Rockefellera, a później naszego
            Lecha Wałęsy, eksprezydenta, który powiedział, że pierwszy milion trzeba
            ukraść. No i zaczęli kraść i zapomnieli, nie stanęli na milionie tylko
            dziesięć, sto, miliard, dwa, pięć miliardów. No bo jak już się zacznie kraść,
            to wtedy hamulców nie ma - grzmiał Lepper w Sejmie.

            Gdy Samoobrona zaczęła prowadzić w sondażach wyborczych, Lepper zrezygnował z
            dalszych ataków na oligarchów. Co więcej, widząc, że najbogatsi chcą się z nim
            spotykać mianował Ryszarda Czarneckiego, byłego posła AWS i ministra w rządzie
            Jerzego Buzka, koordynatorem do kontaktów z biznesem. Totumfacki wodza
            Samoobrony nie narzeka na brak zajęć. - Chcą się ze mną spotykać. Do rozmów
            dochodzi z woli obydwóch stron - uśmiecha się szeroko Lepper. - Biznes po
            prostu chce spotkać się i poznać z przyszłym premierem - przyznaje Czarnecki.

            Do pierwszych rozmów doszło w lutym tego roku. Z klubem Samoobrony spotkała się
            Polska Rada Biznesu. Do Sejmu przyszedł m.in. prezes Krajowej Izby Gospodarczej
            Andrzej Arendarski oraz Jan Kulczyk. Najbogatszy Polak usiadł w pierwszym
            rzędzie tuż przed Lepperem.

            - W przeszłości mówiliśmy o sobie w różny sposób. Wynikało to m.in. z faktu, że
            się nie znaliśmy. Teraz mamy okazję poznać się - przymilał się Lepper.

            Kulczyk słuchając potoku słów wodza Samoobrony cały czas potakiwał głową. Po
            spotkaniu posłowie Samoobrony wpadli w euforię. - Niedługo przybiegnie do nas
            sam Aleksander Gudzowaty - szeptała do ucha Lepperowi wyraźnie ucieszona Danuta
            Hojarska. I rzeczywiście niedługo potem doszło do spotkania z Gudzowatym. -
            Spotkałem się z nim trzykrotnie, ostatnio na występie Chóru Aleksandrowa.
            Rozmawialiśmy o programie gospodarczym. Ale on ma inne zdanie niż ja - przyznał
            Lepper kilka dni temu w "Newsweeku".

            Polska Rada Biznesu spotkała się z Lepperem, aby przekonywać Samoobronę do
            poparcia planu Hausnera. Jednak po spotkaniu - jak twierdzi Lepper - Jan
            Kulczyk umówił się z nim na indywidualną rozmowę nie dotyczącą rządowych
            planów. Najbogatszy Polak nie chce rozmawiać o swoich dyskusjach z Lepperem. -
            Mam taki zwyczaj, że nie komentuję tego, co robię - oświadczył Kulczyk pytany o
            spotkanie w Sejmie.

            Spotkania oligarchów z Lepperem to temat tabu. Biznesmeni się do nich nie
            przyznają, działacze Samoobrony równie niechętnie rozmawiają z dziennikarzami o
            tej sprawie. Tylko Lepperowi czasem wyrwie się o kilka zdań za dużo.

            Jak ustaliliśmy tuż przed świętami wielkanocnymi na spotkanie z Lepperem umówił
            się Zbigniew Niemczycki. - Mówiliśmy o programie Samoobrony. Obiecał, że pozna
            program i po świętach przedstawi swoją recenzję. Wychodząc stwierdził, że była
            to przyjemna rozmowa - opowiadał rozpromieniony Lepper. Spotkanie miało być
            jednak sekretem. Ryszard Czarnecki, gdy go spytaliśmy o rozmowę Leppera z
            Niemczyckim, zbladł, a szczęka opadła mu do ziemi. Przez chwilę nie mógł
            wykrztusić słowa. - Skąd pan o tym wie? Kto to powiedział? - żądał wyjaśnień,
            gdy już się opanował.

            - Biznes chce rozmawiać z Lepperem i takie spotkania odbywają się dosyć często -
            przyznaje szef jednej z większych prywatnych firm. O sprawie wolał mówić
            anonimowo. Oficjalnie nikt o tym nie wie. - Nie słyszałem, żeby ktoś się
            spotykał z Samoobroną - twierdzi szef Business Center Club Marek Goliszewski,
            jego organizacja skupia ponad 1200 przedsiębiorców. Goliszewski nie był jednak
            zdziwiony, gdy wymieniliśmy kolejne nazwiska biznesmanów. - Samoobrona według
            sondaży ma realną szansę na objęcie władzy i trzeba ją traktować poważnie -
            przyznał szef BCC. On sam zastrzega, że jest gotów rozmawiał z Samoobroną, ale
            tylko po spełnieniu przez to ugrupowanie pewnych warunków. - To nie może być
            rozmowa utrzymana w populistycznym tonie. Nie chcę słyszeć obietnic o "złotych
            gruszkach na wierzbie", ale zobaczyć czarno na białym konkretne propozycje
            rozwiązań - zastrzega.

            JAN OSIECKI

            ---------------------------------------------------------------------------

            Niech ich wszystkich piekło pochłonie!
            Nowe wybory i wielkie trzęsienie ziemi!

            ps
            W "Reglamentowanej rewolucji" dokłądnie opisana
            jest geneza i rozwój spółki TRANSAKCJA, o której
            pisze Zybertowicz.
            • Gość: Prze. Re: Cholera !! IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.04, 20:34
              Mamy jak na dłoni obraz świata polskich "złodziei" urodzonych pod okrąłym stołem
              www.wprost.pl/ar/?O=58828
              • Gość: Prze. Lew jest pchłą w zoo i wszyscy wrócą do klatek IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.04, 20:52
                Winni czarodzieje
                Tygodnik "Wprost", Nr 1112 (21 marca 2004)


                Premier grupy trzymającej władzę

                Janusz Kochanowski
                Specjalista prawa karnego z Uniwersytetu Warszawskiego, konsul generalny RP w
                Londynie w latach 1991-1995, były członek Zespołu ds. Nowelizacji Kodeksu
                Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, prezes fundacji Ius et Lex

                Kto przysłał Rywina do Agory? Przysłała go tam grupa trzymająca władzę, w
                której byli Aleksandra Jakubowska, Włodzimierz Czarzasty, Robert Kwiatkowski i
                Lech Nikolski. Można przyjąć, że zwornikiem grupy był Leszek Miller. Jeśli nim
                nie był, to i tak złamał prawo, nie zawiadamiając organów ścigania o
                popełnieniu przestępstwa przez Rywina. Za podobne przestępstwo do
                odpowiedzialności może być pociągnięty prokurator generalny Grzegorz Kurczuk i
                szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Andrzej Barcikowski. Miller i Kurczuk
                mogą oprócz tego odpowiadać przed Trybunałem Stanu za nadużycie władzy.

                Protekcja czy łapownictwo?
                Czy Rywin dopuścił się płatnej protekcji - jak to formułuje akt oskarżenia? O
                płatną protekcję oskarżyć można kogoś, "kto powołując się na swoje wpływy w
                instytucji państwowej lub samorządu terytorialnego podejmuje się
                pośrednictwa...". Rywin nie powoływał się na swoje wpływy, chyba że miał na
                myśli wpływy w grupie trzymającej władzę. Czy zatem mamy tu do czynienia z
                przestępstwem płatnej protekcji, za które grozi do trzech lat więzienia, czy
                też ze znacznie surowiej karanym przestępstwem łapownictwa (do ośmiu lat
                pozbawienia wolności)?
                Problemem poważniejszym jest rozstrzygnięcie, czy działanie Rywina nie
                wyczerpuje znamion łapownictwa biernego: zwrócił się on o łapówkę w zamian za
                przeprowadzenie ustawy na wszystkich szczeblach. Przyjmując za pewnik, że Rywin
                nie oszalał i że grupą, która za nim stała, nie byli kosmici z Klewek, musiały
                to być osoby, które miały możliwości dokonania tego, co Rywin obiecywał, czyli
                przeprowadzenia ustawy w określonym kształcie i trybie legislacyjnym, z
                podpisem prezydenta na końcu.

                Grupa trzymająca wŁadzę
                Od początku pracy sejmowej komisji śledczej można było sformułować hipotezę, że
                w grupie trzymającej władzę była Aleksandra Jakubowska, odpowiedzialna za
                przygotowanie ustawy ze strony rządu. Byli też w niej Robert Kwiatkowski i
                Włodzimierz Czarzasty. Do tej trójki ewentualnie można dołączyć Lecha
                Nikolskiego, byłego szefa gabinetu premiera. Czy postępowanie przed komisją
                potwierdza, że ta grupa działała wspólnie i rzeczywiście miała władzę, jaką
                przypisywał jej Rywin? Nie ma nigdzie wyraźnego śladu, nie ma nagrania czy
                oświadczenia. Są natomiast poszlaki. Poszlaki również stanowią dowód, pod
                warunkiem że są spójne. Kiedy nie ma innego wytłumaczenia danej sprawy, a
                poszlaki są zgodne z logiką i zdrowym rozsądkiem, mówimy: "tak musiało być i
                tak było, bo inaczej być nie mogło".
                Zachowanie grupy trzymającej władzę, czyli Jakubowskiej, Kwiatkowskiego,
                Czarzastego, a także Nikolskiego, może potwierdzać, że stali oni za Rywinem.
                Wskazują na to ich działania, rozmowy, kolejne autopoprawki, które były
                wprowadzane lub odwoływane w trakcie procesu legislacyjnego. Rywin wychodzi z
                Agory i najpierw kontaktuje się z Kwiatkowskim. Kwiatkowski dzwoni do
                Jakubowskiej, a ta do Czarzastego. Nie znamy przebiegu tych rozmów, ale nie ma
                żadnego innego rozsądnego wytłumaczenia niż to, że dotyczyły one korupcyjnej
                oferty Lwa Rywina. Te poszlaki prowadzą nas do wniosku, że grupa trzymająca
                władzę uczestniczyła w popełnieniu przestępstwa łapówkarstwa biernego.
                Najwięcej poszlak przemawia przeciw Jakubowskiej, potem w kolejności przeciw
                Kwiatkowskiemu, Czarzastemu i Nikolskiemu.
                Rywin, któremu postawiono już zarzut płatnej protekcji, jest też pomocnikiem
                lub współsprawcą łapownictwa biernego, ściganego z art. 228 kodeksu karnego, i
                taki zarzut również powinien mu zostać postawiony. I nie ma znaczenia to, że
                nie jest on funkcjonariuszem państwowym, którego dotyczy ten artykuł. Wiedział
                bowiem, że pozostali zamieszani w sprawę są funkcjonariuszami publicznymi.
                Cztery osoby stojące za Rywinem są podejrzane o usiłowanie łapownictwa, co jest
                ścigane z art. 228 kodeksu karnego. Można je też potraktować jak grupę
                przestępczą.

                Zwornik Miller
                Postępowanie Rywina byłoby niemożliwe, gdyby nie stojąca za nim grupa. Ale kto
                stał za nią? Przecież działania grupy trzymającej władzę nie byłyby zrozumiałe,
                gdyby nie było zwornika. Czy tym zwornikiem jest Leszek Miller? Trudno sobie
                wyobrazić, aby ktokolwiek spośród tej grupy mógł się samowolnie posunąć tak
                daleko. Nie mamy bezpośrednich dowodów, nie mamy telefonicznych billingów
                premiera. Mamy jednak przesłanki pośrednie. Przede wszystkim trudno sobie
                wyobrazić, by Aleksandra Jakubowska - jako lojalny pracownik Millera - podjęła
                jakieś działania na własną rękę. Musielibyśmy to tłumaczyć szaleństwem.
                Jakubowska, cokolwiek by o niej powiedzieć, szalona nie jest.
                To, że Miller mógł być zwornikiem grupy, zdaje się potwierdzać fakt, że kiedy
                18 lipca otrzymał informację o notatce Wandy Rapaczyńskiej, a 22 lipca - o
                nagraniu propozycji Rywina, jego reakcje nie były reakcjami kogoś, kto został
                wbrew swojej woli wmanewrowany w sytuację niedopuszczalną dla premiera rządu.
                Miller reagował jak ktoś, kto w jakiś sposób w tym uczestniczył. Po 18 lipca,
                kiedy dowiedział się o notatce Rapaczyńskiej, nadal prowadził pertraktacje z
                Agorą jako jedynym przedstawicielem prywatnych mediów. Potem, mimo że wyrzucił
                Rywina z gabinetu, spotkał się z nim na premierze "Pianisty". Miller starał się
                zbagatelizować tę sprawę, a jego stosunek do Jakubowskiej czy Nikolskiego nigdy
                nie był negatywny. Do dzisiaj Jakubowska cieszy się jego zaufaniem.
                W świetle wielu przesłanek Miller wydaje się zwornikiem czteroosobowej grupy
                trzymającej władzę. Bez niego układ ten dawno by się rozsypał. I premier właś-
                ciwie zachowuje się jak zakładnik tej grupy. Trudno przypuszczać, by człowiek o
                tak silnym charakterze był marionetką dyrektora swojego gabinetu czy innych
                osób. Adam Michnik twierdzi wprawdzie, że Miller jest niewinny, ale nie ma to
                większego znaczenia, gdyż jednocześ-nie - jak słusznie zauważa Jan Rokita -
                prowadzi z nim "grę korupcyjną". Na korzyść Millera nie przemawia też negatywna
                odpowiedź Rywina na pytanie: "Czy to ja cię posłałem?". A co miał Rywin
                powiedzieć osobie, która go posłała albo o której był przekonany, że go
                posłała, bo inni mu o tym powiedzieli? Gdyby odpowiedział inaczej, popełniłby
                polityczne samobójstwo.

                Mowa bez słów
                Wszystkie osoby, które nie zawiadomiły organów ścigania i nie wszczęły
                postępowania, twierdzą, że nie miały wystarczających dowodów. Tak mówią premier
                Miller, minister sprawiedliwości Kurczuk i szef ABW Barcikowski. Tłumaczenie,
                że wszystkie klocki ma "Gazeta Wyborcza", nie zwalnia organów państwa z
                obowiązku podjęcia postępowania. A przecież były uzasadnione podstawy, by
                podejrzewać, że popełniono przestępstwo. Te podstawy to notatka Rapaczyńskiej,
                nagranie Michnika i jego zeznania oraz pośrednie potwierdzenie samego Rywina. W
                tej sytuacji nie można się powoływać na to, że ktoś nie wierzy, iż doszło do
                próby korupcji. To nie jest problem wiary. W ten sposób każdy może uchylić się
                od obowiązku wynikającego z art. 304 kodeksu karnego i powiedzieć: "Ja w to nie
                wierzę". Skutecznie może uchylić od takiego obowiązku jedynie premier Miller,
                jeżeli postawi mu się zarzut współuczestnictwa w usiłowaniu popełnienia
                przestępstwa wyłudzenia łapówki. Jako ewentualnie podejrzany o tego rodzaju
                przestępstwo nie musiał oczywiście zawiadamiać organów ścigania.

          • iza.bella.iza Re: Cholera !! 13.04.04, 23:23
            Gdzieś tu, w naszym wątku, był już wklejony artykuł o teori sieci. My sami
            przyłożyliśmy ją do afery Rywina i wyszło nam mniej więcej to samo, co u
            Zybertowicza. Miło jest, gdy naukowy autorytet potwierdzi, że wysiłki laika
            poszły w dobrym kierunku.
            A Lepper też jest produktem PRL-u i III RP, jest ogniwem sieci, tyle że lepiej
            zakamuflowanym. Najgorsze jest to, że poza siecią nie wyrosło nic, żaden
            organizm polityczny zdolny do poważnego startu w wyborach. Dlatego powinniśmy
            walczyć o JOW oraz wyszukać i wykreować nowych ludzi. My, jako obywatele też
            mamy prawo inicjatywy ustawodawdczej - czas z tego prawa skorzystać.
            • homosovieticus Re: Cholera w sieci czyli wypchany Lew 13.04.04, 23:30
              od her.tyka, jak pamietam, o zastosowaniach praktycznych teorii sieci
              dowiedzielismy się.
              Muszę niestety kończyć swoje dzisiaj występy :((
              dobranoc
              :))
              • iza.bella.iza Re: Cholera w sieci czyli wypchany Lew 13.04.04, 23:43
                Nie wiem czy musisz, ale powinieneś. Pohulałeś tu dziś ostro. Miłych snów.
                Dobranoc:)
          • iza.bella.iza Re: PLK czyli sieć. 14.04.04, 00:12
            Szanowny Prze. wkleił link do "Wprost" w innym miejscu. Moim zdaniem tu
            bardziej pasuje.

            www.wprost.pl/ar/?O=58828
            • Gość: Prze. Re: PLK czyli sieć. Mea culpa, przepras i dzięki ! IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 08:55
              iza.bella.iza napisała:

              > Szanowny Prze. wkleił link do "Wprost" w innym miejscu. Moim zdaniem tu
              > bardziej pasuje.
              >
              > www.wprost.pl/ar/?O=58828Tylko ten co nic nie ....itd.
              Dzieki
              :))
      • homosovieticus Czytam ten wywiad , czytam i zastanawiam się .. 13.04.04, 15:38
        czy "to be or not" itd?
      • Gość: prze. Do Kataryny w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 08:51
        Po przeczytaniu artykułu Najsztuba wnioskuje jako Prze.
        Odrzucić jako niewiarygodne, a więc nieprzydatne w pracach FKŚ, wszystkie
        informacje zawarte w tym raporcie, ponieważ nie jest on autoryzowany przez
        Panią Profesor.Artykuł może być jednak podstawą do dywagacji na temat co
        Najszbuł włożył w usta Staniszkis i co z nich wyjął.I dlaczego to robił.
        Sądzę ,że te mętne nad wyraz "intuicyjne rozważania" Pani Profesor o biznesach
        Agory są wynikiem nieocenionego wkładu Najsztuba, który pragnął zneutralizować
        to co usłyszał na ten temat.Podobnie postępował i w innych miejscach
        tej "opowieści" o tym co mówiła Staniszkis.
        Informacja o odejściu Michnika wyciekła najprawdopodobniej z dużego Pałacu.
        Przy okazji słyszałem tu nad szumiącym morzem ,że dyskutuje się w świecie , o
        utworzeniu wspólnej dla całej UE polityki medialnej, realizowanej przez jeden
        wielki koncern.Czy w skład tego przedsięwzięcia medialnego wejdzie Agora, to
        podobno jeszcze wielki znak zapytania i tym tłumaczyć należy niezrealizowanie
        przez Wandę zakupu TV Polsat.
        • basia.basia w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis .... 14.04.04, 14:26
          Gość portalu: prze. napisał(a):

          > Po przeczytaniu artykułu Najsztuba wnioskuje jako Prze.
          > Odrzucić jako niewiarygodne, a więc nieprzydatne w pracach FKŚ, wszystkie
          > informacje zawarte w tym raporcie, ponieważ nie jest on autoryzowany przez
          > Panią Profesor.Artykuł może być jednak podstawą do dywagacji na temat co
          > Najszbuł włożył w usta Staniszkis i co z nich wyjął.I dlaczego to robił.
          > Sądzę ,że te mętne nad wyraz "intuicyjne rozważania" Pani Profesor o
          biznesach
          > Agory są wynikiem nieocenionego wkładu Najsztuba, który pragnął
          zneutralizować
          > to co usłyszał na ten temat.Podobnie postępował i w innych miejscach
          > tej "opowieści" o tym co mówiła Staniszkis.
          > Informacja o odejściu Michnika wyciekła najprawdopodobniej z dużego Pałacu.
          > Przy okazji słyszałem tu nad szumiącym morzem ,że dyskutuje się w świecie , o
          > utworzeniu wspólnej dla całej UE polityki medialnej, realizowanej przez jeden
          > wielki koncern.Czy w skład tego przedsięwzięcia medialnego wejdzie Agora, to
          > podobno jeszcze wielki znak zapytania i tym tłumaczyć należy niezrealizowanie
          > przez Wandę zakupu TV Polsat.

          Skąd wiadomość, że wywiad nie jest autoryzowany?

          Zauważyłam, że Kataryna, Iza i Ty Prze. uważacie, że Staniszkis bełkoce.
          Ja tak nie uważam a nawet sądzę, że powinniśmy pogadać o tym, co ona mówi.
          A mówi, że się opiera na swojej intuicji, stenogramie rozmowy Michnika z
          Rywinem oraz na tym, co do niej dociera. Wynika stą, że ona podobnie jak
          my poddała analizie słynną rozmowę. Pamietam, że sami zwrócilismy uwagę
          na pewne wątki, które się tam pojawiają, dla nas niezrozumiałe. Ona może
          mieć lepsze rozeznanie.
          Muszę kończyć.
          • homosovieticus Re: w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis .... 14.04.04, 15:06
            >Skąd wiadomość, że wywiad nie jest autoryzowany?
            pyta BB.
            Odpowiadam; zamiast Kapra - 4zł - kupiłem ten cholerny "Przekrój" - 4,50zł i
            tam nic nie stoi o autoryzacji tego, pożal się Boże, wywiadu.
            Panią profesor znam i czytałem też to, co napisałas o Niej z okazji jakiegoś
            świeżutkiego wyiadu w TV. Znana była do tej pory z precyzyjnego wyażania myśli
            w mowie i piśmie. Wniosek ;Pani Profesar uległa "marychnie " i z
            dziennikarzami rozmawia tylko wtedy jak ćpa.
            • iza.bella.iza Re: w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis .... 14.04.04, 19:41
              homosovieticus napisał:

              > >Skąd wiadomość, że wywiad nie jest autoryzowany?
              > pyta BB.
              > Odpowiadam; zamiast Kapra - 4zł - kupiłem ten cholerny "Przekrój" - 4,50zł i
              > tam nic nie stoi o autoryzacji tego, pożal się Boże, wywiadu.
              > Panią profesor znam i czytałem też to, co napisałas o Niej z okazji jakiegoś
              > świeżutkiego wyiadu w TV. Znana była do tej pory z precyzyjnego wyażania
              myśli
              > w mowie i piśmie. Wniosek ;Pani Profesar uległa "marychnie " i z
              > dziennikarzami rozmawia tylko wtedy jak ćpa.

              To ja pisałam o wywiadzie w TVN! Czy Prze. też coś ćpa;)?
              • Gość: Prze. Re: w sprawie "bełkotu" prof. Staniszkis .... IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 20:16
                iza.bella.iza napisała:

                > homosovieticus napisał:
                >
                > > >Skąd wiadomość, że wywiad nie jest autoryzowany?
                > > pyta BB.
                > > Odpowiadam; zamiast Kapra - 4zł - kupiłem ten cholerny "Przekrój" - 4,50z
                > ł i
                > > tam nic nie stoi o autoryzacji tego, pożal się Boże, wywiadu.
                > > Panią profesor znam i czytałem też to, co napisałas o Niej z okazji jakieg
                > oś
                > > świeżutkiego wyiadu w TV. Znana była do tej pory z precyzyjnego wyażania
                > myśli
                > > w mowie i piśmie. Wniosek ;Pani Profesar uległa "marychnie " i z
                > > dziennikarzami rozmawia tylko wtedy jak ćpa.
                >
                > To ja pisałam o wywiadzie w TVN! Czy Prze. też coś ćpa;)?
                Odrobinkę tylko! :)) i zaraz Kaprem zapijam.
          • homosovieticus Lwica lewizny dała ..... .........głos w newsweeku 14.04.04, 15:11


            www.jakubowska.pl/index.php?name=strona_news&news_id=138
            • iza.bella.iza Re: Lwica lewizny dała ..... .........głos w news 14.04.04, 19:46
              Och ta Oleńka wśród maków! Makowa Panienka niewinna czy naćpana opium? Nie chce
              mi się tego czytać - wystarczył pierwszy akapit:
              ""Newsweek": Pełno pani w mediach. To efekt odczytania danych z twardego dysku
              pani komputera w Ministerstwie Kultury. Ale tak naprawdę Ola Jakubowska schodzi
              ze sceny, porzucona nawet przez własną partię.
              Aleksandra Jakubowska: - Nie do końca. Dostaję też dużo głosów poparcia. Ale
              pamiętam rok 1995. Wtedy pod jeszcze cięższym oskarżeniem znalazł się Józef
              Oleksy. I pamiętam, jak murem stanęła wtedy za nim partia. Gdy przestał być
              premierem, natychmiast został przewodniczącym SdRP. I to być może dobrze
              pokazuje różnice między dawną SdRP a obecnym SLD. Ta pierwsza partia potrafiła
              stanąć w obronie swoich liderów. A dziś? Napływ karierowiczów i ludzi
              przypadkowych sprawił, że gdy ktoś jest w kłopotach, partia umywa ręce."

              Ten jej żal, że monolit mafijny zaczął pękać raduje moje serce.

              • Gość: prze. Re: Lwica lewizny dała ..... .........głos w news IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 20:19
                iza.bella.iza napisała:

                > Och ta Oleńka wśród maków! Makowa Panienka niewinna czy naćpana opium? Nie
                chce
                >
                > mi się tego czytać - wystarczył pierwszy akapit:
                > ""Newsweek": Pełno pani w mediach. To efekt odczytania danych z twardego
                dysku
                > pani komputera w Ministerstwie Kultury. Ale tak naprawdę Ola Jakubowska
                schodzi
                >
                > ze sceny, porzucona nawet przez własną partię.
                > Aleksandra Jakubowska: - Nie do końca. Dostaję też dużo głosów poparcia. Ale
                > pamiętam rok 1995. Wtedy pod jeszcze cięższym oskarżeniem znalazł się Józef
                > Oleksy. I pamiętam, jak murem stanęła wtedy za nim partia. Gdy przestał być
                > premierem, natychmiast został przewodniczącym SdRP. I to być może dobrze
                > pokazuje różnice między dawną SdRP a obecnym SLD. Ta pierwsza partia
                potrafiła
                > stanąć w obronie swoich liderów. A dziś? Napływ karierowiczów i ludzi
                > przypadkowych sprawił, że gdy ktoś jest w kłopotach, partia umywa ręce."
                >
                > Ten jej żal, że monolit mafijny zaczął pękać raduje moje serce.
                >
                Monolit własnymi ręcami Michnik Adam budował z towarzyszami z UD!
    • Gość: Gość który wyszedł GW się dziwi, że Miller osinowy kołek schował!!! IP: *.chello.pl 14.04.04, 04:04
      :))))))))
      Paradne! Oni naprawdę wierzyli Millerowi?!?!

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2020434.html
      • goniacy.pielegniarz Czy PiS nie poprze całej opozycji? 14.04.04, 14:47
        Coś tu piszą w ostatnim numerze Wprost, że PO zaapelowało do całej opozycji,
        aby poparła wersję Nałęcza (jako kompromis). Podobno wszyscy zareagowali
        przychylnie na tę propozycję oprócz... PISu. PiS podobno nie zamierza łączyć
        sił z całą opozycją, tylko poprzeć wersję Ziobry. Zdaje się, że to ostatecznie
        przekreśla nadzieje na wskazanie jakichkolwiek winnych.
        • Gość: kataryna Re: Czy PiS nie poprze całej opozycji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 14:58
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Coś tu piszą w ostatnim numerze Wprost, że PO zaapelowało do całej opozycji,
          > aby poparła wersję Nałęcza (jako kompromis). Podobno wszyscy zareagowali
          > przychylnie na tę propozycję oprócz... PISu. PiS podobno nie zamierza łączyć
          > sił z całą opozycją, tylko poprzeć wersję Ziobry. Zdaje się, że to
          ostatecznie
          > przekreśla nadzieje na wskazanie jakichkolwiek winnych.



          Wcale niekoniecznie. Wnioski mniejszości będą głosowane od najdalej idącego,
          pierwszy więc będzie głosowany wniosek Ziobraka (chyba, że Łączny, Kopczyński
          albo Szczepańczyk w swoich raportach poszli jeszcze dalej niż on, he, he), po
          odrzuceniu wniosku Ziobry (a na pewno zostanie odrzucony) będą głosowane
          kolejne i PiS może spokojnie poprzeć wniosek Nałęcza.
          • goniacy.pielegniarz Re: Czy PiS nie poprze całej opozycji? 14.04.04, 15:13
            Była mowa o wersji Szczepańczyka, tylko nie pamiętam, czy on tam wspominał o
            odpowiedzialności premiera, prezydenta, itd. Bo z tą wersją Nałęcza i reszty to
            jest przecież tak, że Nałęcz wskazał grupę trzymającą władzę, natomiast Łączny
            (i chyba Szczepańczyk) uznali, że jest zbyt mało dowodów, aby uznać
            jednoznacznie, czy ktoś stał za Rywinem, ale za to wskazali niedopełnienie
            obowiązków u Kwaśniewskiego, Millera, Kurczuka i Barcikowskiego. Patrząc na to
            z nieco innego punktu widzenia, to taka wersja jest nawet ciekawsza. O GTW już
            każdy sobie wyrobił zdanie, a co więcej nie niosłoby to za sobą żadnych
            większych konsekwencji. Natomiast w przypadku prezydenta, premiera i ministrów
            wchodzi w grę postawienie przed TS. Czarzastego, jako członka KRRiT też chyba
            można postawić przed TS, ale nie ma chyba wystarczających dowodów, żeby
            jednoznacznie uznać go za winnego, czyli tego, który wysyłał Rywina. Natomiast
            w przypadku Millera, Kwaśniewskiego i Kurczuka sprawa jest dosyć oczywista.
            Mieli obowiązek zawiadomienia prokuratury, ale tego nie zrobili. Na to są
            przecież oczywiste dowody. Ale prędzej ja zostanę premierem, niż taką klikę
            nasz zafajdany Sejm postawi przed TS.
        • homosovieticus Re: Czy PiS poprze najpierw siebie a potem...? 14.04.04, 15:19
          "Takim dokumentem, gdzie zostało powiedziane wszystko, co zostało ustalone, w
          którym jest właściwa interpretacja faktów oraz właściwa interpretacja prawna,
          jeśli chodzi o odpowiedzialność karną, jest raport Zbigniewa Ziobry. Będziemy
          popierać ten raport" - powiedział prezes PiS.

          (PAP)
          I tyle!
          Prezes z Wodzem w tym wypadku bardzo podobnie mówią.Różnia się chyba w ocenie
          roli Michnika (Agory).
          Myślę ,że wszyscy z pozycji chcą rozwiazania sejmu!
          Kłotnie wokół raportów mogą w tym pomóc.
          • goniacy.pielegniarz Re: Czy PiS poprze najpierw siebie a potem...? 14.04.04, 15:55
            homosovieticus napisał:

            > "Takim dokumentem, gdzie zostało powiedziane wszystko, co zostało ustalone, w
            > którym jest właściwa interpretacja faktów oraz właściwa interpretacja prawna,
            > jeśli chodzi o odpowiedzialność karną, jest raport Zbigniewa Ziobry. Będziemy
            > popierać ten raport" - powiedział prezes PiS.

            > I tyle!
            > Prezes z Wodzem w tym wypadku bardzo podobnie mówią.Różnia się chyba w ocenie
            > roli Michnika (Agory).

            Co do Prezesa to się mogę zgodzić, ale nie wiedziałem, że Wódz tak doktrynalnie
            podchodzi do prawa :)

            > Myślę ,że wszyscy z pozycji chcą rozwiazania sejmu!
            > Kłotnie wokół raportów mogą w tym pomóc.

            Homo, ale ta sprawa już nie istnieje. Żyjemy Polsce, w XXI w., a wynika z tego
            tyle, że to prehistoria i kolejy epizod w krętej drodze ku demokracji :)
    • Gość: Prze. Wystąpienie Pani Prokurator i zadanie kary dla Lwa IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 18:15
      14.04.2004, godz. 16:03 (Warszawa)

      Prokuratura żąda trzech lat dla Rywina
      Trzech lat więzienia zażądała prokuratura dla Lwa Rywina, oskarżonego o płatną
      protekcję wobec Agory. Wniosła też do Sądu Okręgowego w Warszawie o wymierzenie
      mu 250 tys. zł grzywny. Za niewiarygodne uznała wyjaśnienia Rywina, który
      twierdził, że "to Agora przyszła do niego". Według prokurator, Rywin działał
      sam, nie udowodniono istnienia "grupy trzymającej władzę" i nie było związku
      jego propozycji z pracami nad ustawą medialną .

      • iza.bella.iza Re: Wystąpienie Pani Prokurator i zadanie kary dl 14.04.04, 19:51
        Gość portalu: Prze. napisał(a):

        > 14.04.2004, godz. 16:03 (Warszawa)
        >
        > Prokuratura żąda trzech lat dla Rywina
        > Trzech lat więzienia zażądała prokuratura dla Lwa Rywina, oskarżonego o
        płatną
        > protekcję wobec Agory. Wniosła też do Sądu Okręgowego w Warszawie o
        wymierzenie
        >
        > mu 250 tys. zł grzywny. Za niewiarygodne uznała wyjaśnienia Rywina, który
        > twierdził, że "to Agora przyszła do niego". Według prokurator, Rywin działał
        > sam, nie udowodniono istnienia "grupy trzymającej władzę" i nie było związku
        > jego propozycji z pracami nad ustawą medialną .
        >

        Pani prokurator pożaliła się jeszcze w swojej mowie końcowej na sejmową
        komisję. Stwierdziła, że zarzucanie prokuraturze małej dociekliwości w
        śledztwie jest niesprawiedliwe. Tak!
        • Gość: Prze. Re: Wystąpienie Pani Prokurator i zadanie kary dl IP: *.gdynia.mm.pl 14.04.04, 20:23
          iza.bella.iza napisała:

          > Gość portalu: Prze. napisał(a):
          >
          > > 14.04.2004, godz. 16:03 (Warszawa)
          > >
          > > Prokuratura żąda trzech lat dla Rywina
          > > Trzech lat więzienia zażądała prokuratura dla Lwa Rywina, oskarżonego o
          > płatną
          > > protekcję wobec Agory. Wniosła też do Sądu Okręgowego w Warszawie o
          > wymierzenie
          > >
          > > mu 250 tys. zł grzywny. Za niewiarygodne uznała wyjaśnienia Rywina, który
          > > twierdził, że "to Agora przyszła do niego". Według prokurator, Rywin dział
          > ał
          > > sam, nie udowodniono istnienia "grupy trzymającej władzę" i nie było związ
          > ku
          > > jego propozycji z pracami nad ustawą medialną .
          > >
          >
          > Pani prokurator pożaliła się jeszcze w swojej mowie końcowej na sejmową
          > komisję. Stwierdziła, że zarzucanie prokuraturze małej dociekliwości w
          > śledztwie jest niesprawiedliwe. Tak!

          Podobno chwaliła dociekliwość Bratka w FKŚ?
    • homosovieticus Wysłuchałem w nocy mowy prokuratorskiej i załuję 15.04.04, 13:47
      Wstydzić się powinni Ci, co zlecili Pani Kwiatkowskiej sprawę do prowadzenia.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42984,2021675.html
    • Gość: Prze. Ujrzałem w co sie "bawi" Michnik na świecie i moje IP: *.gdynia.mm.pl 17.04.04, 07:45
      podejrzenia na to ,że "Rywingate" to przede wszystkim była prowokacja
      polityczna i jej upublicznienie miało głownie polityczną motywację.
      Uzasadnienie w wątku stefana4 o polskich salonach i wielkiej polityce:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12027879
      I moim o Adamie polityku jakiego nie znamy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12022059
    • homosovieticus Niewinny jest Lew, twierdzi obrońca Małecki 18.04.04, 19:57
      www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=67659&loc=1&temat=31
      • leszek.sopot Lew będzie twardy i nie będzie ryczał 18.04.04, 20:10
        Czy na pewno będzie twardy do samego końca jak mówi jego adwokat? Może i tak,
        bo musiłby wmieszać w sprawę kancelarię prezydenta i jednego z biznesmenów
        pierwszej setki najbogatszych Polaków?
        Z wywiadu z adwokatem w RMF
        "Konrad Piasecki: A co będzie jeśli sąd – mimo jak pan mówi wysokiego żądania
        prokuratorskiego – jeszcze całą historię zaostrzy, zmieni kwalifikacje prawną,
        uzna sprawę nie za płatną protekcję a za oszustwo i wymierzy karę nie 3 a np. 6
        czy 7 lat więzienia?

        Marek Małecki: Sąd okręgowy po dokonaniu uprzedzenia z art. 399 ma rzeczywiście
        taką możliwość. Natomiast orzeczenie sądu pierwszej instancji jest orzeczeniem
        nieprawomocnym i niezależnie od jego treści obrona będzie na pewno wnosiła
        apelację.

        Konrad Piasecki: Ale wtedy możecie panowie i Lew Rywin zmienić również całą
        politykę podejścia do procesu sądowego. Można zacząć wtedy mówić całą prawdę,
        broniąc się przed zarzutem oszustwa.

        Marek Małecki: Nasz klient przedstawił swoją wersję wydarzeń, złożył obszerne
        wyjaśnienia i nie zachodzi żadna podstawa do tego, żeby te wyjaśnienia zmienić.

        Konrad Piasecki: A jak mu zajrzała w oczy kara trzech lat więzienia, albo mu
        zajrzy jeszcze wyższa?

        Marek Małecki: Na pewno jest to niebywale trudna sytuacja dla naszego klienta,
        natomiast od samego początku nasz klient przyjął określony sposób wyjaśnień,
        określoną linię swojej obrony i będzie tą linię kontynuował w dalszym ciągu".
        • homosovieticus Re: Lew będzie twardy i nie będzie ryczał to fakt! 18.04.04, 20:19
          Wynik procesu Lwa papierkiem lakmusowym będzie.
          West or East that`s the question.
          zna się te jezyki obce co nie?
    • homosovieticus Tylko dwa razy rzekł, że to nie On, to Wanda ! 21.04.04, 08:14
      Dwa razy Lew pisnął ,że nie przyszedł i że niczego niewłasciwego nie
      proponował.Miał message, ale nie od GTW tylko od Wandy, bo wstydliwą jest Wanda
      i tak jak kiedyś nie chcciała iść do Niemca, tak i teraz, nie chciała
      przechodzić przez mur żeby zapukać do gabinetu Michnika.
      Wyrok w Piatek.
      Ale już dzisiaj widać ,że własciwie sąd ukręcił sprawie łeb.
    • Gość: Prze. Michnik spalony u każdej władzy a Lew nie zaryczy IP: *.gdynia.mm.pl 21.04.04, 14:04
      (Najsztub)Współczuje pan Adamowi Michnikowi, który uważany jest za jedną z
      ofiar afery?
      - Szkoda mi, że tak się na tym przejechał, ale przecież powodem tego było to,
      że wszyscy uwikłali się w drobne przeinaczenia i że "Gazeta Wyborcza", całe to
      środowisko nie chciało uczciwie przyznać, że działało w imię interesów swojej
      firmy, które przecież nie muszą być sprzeczne z interesem publicznym, nie muszą
      być kojarzone z jakąkolwiek nieuczciwością, łapówkarstwem, że "wojowaliśmy tu o
      swoje". Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że Miller milczy, a Michnik publikuje
      tekst dopiero w grudniu?

      (Najsztub) - Myśli pan, że Rywin jeszcze kiedyś przemówi?
      - Nie sądzę. Jego rola jest na tyle brudna, że on nigdy prawdy nie opowie. Moja
      hipoteza jest taka, że on słuchał różnych rzeczy. Mógł usłyszeć: "Rywin, a
      pomógłbyś jakoś tam, żeby nie było konfliktu z ČWyborcząÇ, bo po co nam ten
      konflikt", że usłyszał, że "SLD nie ma forsy", kto inny jeszcze coś rzucił i z
      tych wszystkich słów Rywin wysnuł wniosek, że jeśli pójdzie z taką misją do
      Agory, to wszyscy będą zadowoleni. Nawet premier będzie mu wdzięczny.

      "Gazeta" jest środowiskiem moralizatorskim, z pewną przesadą propagującym swoją
      nieskazitelność. A środowisko, które wzywa do prawdomówności i szczerości, nie
      okazało tu pełnej prawdomówności i szczerości.
      A co by pan teraz radził Adamowi Michnikowi?
      - Ja już mu radziłem, żeby potwierdził "działanie we własnym interesie" i
      powiedział, że to nie było nic złego. Michnikowi grozi teraz degradacja jego
      znaczenia w życiu publicznym. Przy każdej zmianie władzy, która nieuchronnie
      nastąpi. Będzie zmiana prezydenta, premierem będzie albo Rokita, albo Lepper i
      wtedy Michnik nie będzie miał już otwartych drzwi do ludzi władzy.
      cały wywiad:
      www.przekroj.com.pl/
      • rolotomasi oOsioł vel Maryjan alias HomoCoś czyl ForumUrbanum 22.04.04, 21:05
        up ! taki wątek !
        Do różnej maści złodziejstwa dóbr intelektualnych, jakie tu stosuje
        ~pokorny sługa kościoła~ o.Osioł vel Homo etc.
        dorzucam ziarnko smakowo-zapachowe ze znanego okresu Starej Grecji>> free copy !

        Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym, jak mawiał Heraklit z Efezu.
    • goniacy.pielegniarz JUTRO WYROK 25.04.04, 22:09
      Wie ktoś może, o której nastąpi ogłoszenie wyroku?
      Swoją drogą to zakaz transjimisji na żywo ogłoszenia wyroku jest chyba lekkim
      przegięciem. O ile sąd mógł mieć jakieś objekcje co do całego procesu, to samo
      ogłoszenie wyroku chyba nie rzutuje w jakiś szczególny sposób na kończącą się
      rozprawę.
      • iza.bella.iza Re: JUTRO WYROK 25.04.04, 23:38
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Wie ktoś może, o której nastąpi ogłoszenie wyroku?

        W tv mówili, że przed południem.

        > Swoją drogą to zakaz transjimisji na żywo ogłoszenia wyroku jest chyba lekkim
        > przegięciem. O ile sąd mógł mieć jakieś objekcje co do całego procesu, to
        samo
        > ogłoszenie wyroku chyba nie rzutuje w jakiś szczególny sposób na kończącą
        się
        > rozprawę.

        Też tak uważam.
    • iza.bella.iza Nowe hipotezy Kataryny 25.04.04, 23:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12209707
      • homosovieticus Re: Nowe hipotezy Kataryny i nasze stare 26.04.04, 10:06
        Jeśli pamietam dobrze, to i my w FKŚ , na samym poczatku jej pracy- staralismy
        się temu kierunkowi myslenia, o głownie prowokacyjnym celu wizyty Lwa w
        Agorze, poswiecić trochę postów.:))
        motyw finasowy jednak przeważył.Po 11.30-ści bedziemy wiedzieć, czy w opasce
        Temidy, mole wyjadły dziury.Myślę że Rywin z "całą surowością bezstronnego
        sądu" będzie skazany na maxymalny wymiar kary .
    • Gość: Prze. Wyrok jest, ale końca sprawy jeszcze nie ma IP: *.gdynia.mm.pl 26.04.04, 13:50
      info.onet.pl/908321,11,item.html
      • iza.bella.iza Re: Wyrok jest, ale końca sprawy jeszcze nie ma 28.04.04, 01:05
        Obrońcy Lwa (ale to brzmi, hi hi)zapowiedzieli apelację.
        • homosovieticus Re: Wyrok jest, ale końca sprawy jeszcze nie ma 28.04.04, 01:08
          Pani Prokuratorr też powinna. Własnie , co Ona powinna. Odejsć najpewniej.
    • Gość: Prze. Kwach o raporcie Anity, GTW i kłamstwie SLD IP: *.gdynia.mm.pl 30.04.04, 09:48
      Kwach o końcowym raporcie komisji Nałęcza:

      - Przyjęcie raportu posłanki Błochowiak jest błędem i obróci się przeciw
      inicjatorom tego posunięcia.

      Czy głosując za raportem Błochowiak, posłowie SLD chceli ukryć prawdę.

      - Zgadzamy się w 100 proc. To było działanie kontrproduktywne i pokazujące, że
      partia miała z tym jakiś związek.

      To było głosowanie w obronie kłamstwa.

      - Mogę tylko wyrazić ubolewanie z tego powodu.

      Była "grupa trzymająca władzę"?

      - Był splot interesów, który znalazł swą realizację w takiej czy innej postaci.
      Obecność pewnych osób w tym układzie interesów nie podlega żadnej kwestii.

      Jak by Pan zatem nazwał te osoby, które przysłały Rywina?

      - To grupa jednostkowych interesów realizowanych osobno. Odrzucam teorię, że
      była to grupa zorganizowana, w której przygotowano jakiś plan. Każdy chciał coś
      tam ugrać. Potem pojawił się Rywin.

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2049952.html?as=6&ias=6
      • rolotomasi o.Osioł<prezent do UNII<<odrobina prawdy w nicości 02.05.04, 01:08
        • Re: CZY POWINIENEM ODEJŚĆ Z FORUM KRAJ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Gość: Abi 01.05.2004 23:34 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Hehehe! Sam do siebie? Hehehe! Mamo, chwalą nas, wy mnie a ja was!

        • Re: Biały wywiad na necie ma przyszłość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Gość: pierwsza naiwna 01.05.2004 23:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Jeśli ci za to płacą, że czytasz, wypytujesz, prowokujesz i piszesz raporty -
        to żadnym wypadku nie odchodź ani "na własną prośbę", ani "za porozumieniem",
        bo stracisz na tym finansowo. Juz lepiej poczekaj aż cię wywalą - wtedy możesz
        się ubiegać o odprawę. Mi sie podobało, jak tu przez rok tych baranów
        podpytywałeś w sprawie Rywina i robili dla ciebie za frajer riserczerkę, albo
        jak zbierałeś dla Leppera pomysły "co mam zrobić jak zostanę premierem?". Nie
        łam się tym co tu o tobie gadają, tylko rób swoje. Wszystko jedno dla kogo
        pracujesz, ale skoro jest to twoje żródło utrzymania - to się go trzymaj.
        Zasugeruj sponsorom, zeby nie sępili i załatwili ci kilka nowych IP, bo zbyt
        łatwo zauważyć kiedy próbujesz solo robić za chórek. I masz rację, że nie
        ograniczasz się do "biernego monitorowania" - techniki aktywne mogą dać o wiele
        wiekszą efektywność w dojeniu źródeł. "
        A Ja> bez komentarza !
    • basia.basia Czy wiecie, że szanowna sędzina wcale nie jest ... 05.05.04, 23:13
      szanowna?

      www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=68535
      fragment:

      "Sędzia referent, czyli Ewa Grochowska-Szmitkowska na napisanie uzasadnienia ma
      teoretycznie 2 tygodnie od wyroku - jak wyjaśnia rzecznik Sądu Okręgowego w
      Warszawie Wojciech Małek. Jednak termin może przekroczyć, bo sprawa jest
      skomplikowana. Pani sędzia, która sporządza to uzasadnienie pisemne,
      uczestniczy i rozpoznaje wiele innych spraw, pisze wiele innych orzeczeń. Taka
      jest po prostu proza życia sędziego - tłumaczy Małek.

      W tym przypadku sprawa komplikuje się dodatkowo. Oddzielne uzasadnienie musi
      bowiem napisać przewodniczący składu sędziowskiego, który miał inny pogląd na
      wymiar kary i zakres przestępstwa. Do tego jednak sędzia Marek Celej może się
      zabrać, kiedy zapozna się z uzasadnieniem swojej koleżanki.

      Finału – jak przewiduje Małek – doczekamy się dopiero po wakacjach. Choć
      niewykluczone, że potrwa to znacznie dłużej. Sędzia Grochowska–Szmitkowska
      znana jest bowiem z opieszałości w innej głośnej sprawie – kierowania
      zabójstwem księdza Jerzego Popiełuszki. Ta sama pani sędzia uzasadnienia nie
      napisała, choć wyrok zapadł w grudniu 2002 roku."

      Tak więc uzasadnienie może będzie na świętego Dygdy a do tego czasu
      nie można apelować. Śmierdzi to wszystko na kilmometr!
      Gdzie indziej przeczytałam, że sędzia Celej (który przewodniczył składowi
      sędziowskiemu, choć to nie była jego kolej) to serdeczny kumpel Kalisza.



    • basia.basia Mity o sądzie ... 06.05.04, 10:20
      tygodnik.onet.pl/1547,1161715,dzial.html
      fragment:

      Mit ponadpolityczności sądu

      Sam sąd obalił kolejną zasadę: że trzecia władza nie zajmuje się bieżącą
      polityką. I nie chodzi tu wcale o to, czy werdykt podyktowany był sugestiami
      polityków. Rzecz w uzasadnieniu wysokości wymierzonej oskarżonemu kary. Oto
      sąd - jak relacjonują dziennikarze - stwierdził, że Rywin dopuścił się czynu
      o “olbrzymiej szkodliwości społecznej”, bo efektem wywołanej przez niego afery
      było zachwianie pozycją premiera i rządu, złamanie karier wielu osób, które
      znalazły się w kręgu sprawy oraz przyczynienie się do niekorzystnego wizerunku
      Polski na forum międzynarodowym i to tuż przed jej przystąpieniem do Unii
      Europejskiej.

      Równocześnie zaś, jak wiadomo, sąd zlekceważył wątek związku korupcyjnej
      propozycji z manipulacjami podczas prac legislacyjnych nad ustawą o radiofonii
      i telewizji - i to pomimo, że wyglądał on na kluczowy w sprawie. Nie podjął
      też - odkrytych przez sejmową komisję śledczą i media - tropów mogących
      doprowadzić do mocodawców Rywina.

      Prawda o sędziowskiej kondycji

      A mógł - co zresztą sugerowali niektórzy eksperci - podjąć je niezależnie od
      linii oskarżenia przedstawianej przez prokuraturę. W polskim procesie karnym
      podstawowym zadaniem sądu jest bowiem dotarcie do prawdy materialnej, a
      sędziowie nie są ograniczeni materiałem zebranym przez oskarżyciela, lecz mogą -
      ba, są zobowiązani - sami, z urzędu, wychodzić z inicjatywą dowodową. Mogą też
      zwrócić sprawę prokuraturze do uzupełnienia - a to o brakujące dowody, a to w
      celu rozszerzenia postępowania na osoby dotąd nim nie objęte.

      Sędziowie mieli kolejną wielką szansę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka