Gość: Jerzy
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
09.11.03, 11:03
Nagonka na Kościół Katolicki
Już chyba trzy lata jestem zaangażowany w dyskusje na Forum GW. Najczęściej
pokazywałem kontrast pomiędzy nauczaniem Biblii a tym, co głosi KK.
Apologeci katoliccy rzadko kiedy podejmowali dyskusję na argumenty
merytoryczne. Raczej reagowali jak ci, którzy poczuli się zaatakowani przez
kogoś, kto rozpoczął ‘nagonkę’ na KK.
Jeśli ktoś przedstawia Pismo Święte i pokazuje, że nauczanie KK jest z nim
sprzeczne, wtedy zasypuje się go rozmaitymi zarzutami, nie mającymi wiele
wspólnego z prezentowaną argumentacją.
Apologeci katoliccy zaczynają ‘grzebać’ w motywacjach, oczywiście
przedstawiając je bardzo negatywnie. Jednak zapominają, że motywacja a
argumentacja to dwie różne rzeczy.
Aby prawdziwie ocenić motywację drugiego człowieka, trzeba mieć wgląd w jego
serce, a to jest atrybut Boga. Apologeci często korzystają z tego atrybutu.
Adwersarzom katolicyzmu zarzuca się brak miłości i pogardę do katolików. Może
są i tacy na tym Forum. Jednak zarzut ten jest wielką generalizacją.
(Napiszę bardziej osobiście). To, że pokazuję wam, czego uczy Biblia nie
jest dowodem mojej nienawiści, pogardy czy braku miłości do was, lecz
przeciwnie, dowodem na to, że was kocham i chcę wam dać możliwość poznania
prawdy zawartej w Biblii, o której na ogół nie macie pojęcia, mimo że
uważacie się za chrześcijan.
Kocham was, katolicy, ale mam negatywny stosunek do nauki KK. Czy rozumiecie,
na czym polega różnica? Mam prawo nienawidzić pewnych rzeczy, szczególnie
tych, które obdzierają Boga z należnej mu chwały i czci.
Psalmista tak to wyraził:
Psalm
26,4 Nie zasiadałem z ludźmi fałszywymi, I nie chodzę z podstępnymi.
26,5 Nienawidzę zgromadzenia złoczyńców I nie zasiadam z bezbożnymi.
101,3 Nie stawiam przed oczy swoje niegodziwej rzeczy; Nienawidzę
zachowania się odstępców, Nie przylgnie ono do mnie.
119,104 Z przykazań twoich nabrałem rozumu, Dlatego nienawidzę wszelkiej
ścieżki kłamliwej.
119,105 Słowo twoje jest pochodnią nogom moim I światłością ścieżkom moim.
Przysłów
8,13 Bać się Pana - znaczy nienawidzić zła; nienawidzę buty i pychy,
złych postępków oraz przewrotnej mowy.
Pan Jezus też nienawidził pewnych postaw:
Objawienie
2,6 Na swoją obronę masz to, że nienawidzisz uczynków nikolaitów,
których i ja nienawidzę.
Pan Bóg nienawidzi naszego grzechu, ale kocha nas, grzeszników. Z tego
powodu, aby nas ratować, posłał na świat Jezusa:
Jan 3,16 Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego
jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot
wieczny.
Czy was nienawidzę, kiedy wam przypominam o tym, co powiedział Pan Bóg w
swoim Słowie, aby wezwać was do opamiętania i posłuszeństwa wobec Boga?
Czy jestem waszym wrogiem?
Apostoł Paweł napisał do Galacjan:
4,16 Czy stałem się nieprzyjacielem waszym dlatego, że wam prawdę mówię?
Nie jestem waszym nieprzyjacielem. Waszymi nieprzyjaciółmi są fałszywe nauki
o Bogu, w której tkwicie, i ci, którzy wam ja wpajają.
Pozdrawiam was serdecznie i życzę poznania Jezusa Zmartwychwstałego,
Żegnam się na jakiś czas z tym Forum,
Jak Pan Bóg pozwoli, wrócę,
Ale obecnie będę miał inne obowiązki
Jerzy