Dodaj do ulubionych

Platforma chce dobrobytu dla Polski !

20.01.09, 12:14
tylko cholera...

jakos jej to nie wychodzi...
ciagle jakies kolesie maja z tego korzysci a Polacy
tylko patrza z zazdroscia jak sie kolesie bogaca...
To ma byc Panstwo dobrobytu? czyjego dobrobytu??
i czyim kosztem??????????????????????????????????????? PO ?
Obserwuj wątek
    • goldenwomen101 oby IM się dobrze żyło 20.01.09, 12:27
      KOMUNA MA SIĘ DOBRZE

      I warto o tym pamiętać, nigdy nie została obalona - zmieniono tylko
      dekorację - komuna, ma się nie tylko dobrze, ale wręcz świetnie, i
      to praktycznie na wszystkich "frontach", przede wszystkim ciągle
      jest w Polsce u władzy. Ciągle też "zachodzi w głowę", jak tu
      jeszcze raz, po raz już któryś oszukać Polaków, za kogo się tym
      razem podszyć i przebrać kogo udawać aby społeczeństwo w dalszym
      ciągu było kompletnie zdezorientowane?

      Ba, mamy takie czasy że niektórych komunistów nie można już - a już
      na pewno nie wypada - określać słowem komunista, zdrajca czy po
      prostu zgodnie z prawdą: pachołek Kremla. Dlaczego? Bo można mieć
      sprawę w sądzie, i ponieść z tego tytułu wysokie koszty, nawet
      istnieje ryzyko wylądowania w więzieniu.

      Są w Polsce "święte, czerwone krowy", wręcz całe stada na czele
      z "byczkiem" antynarodowym, "naszym" Adasiem. Ojciec Michnika całe
      swoje życie spędził w komunistycznej partii, matka to autorka
      komunistycznych podręczników do nauki historii, brat Michnika to
      komunistyczny zbrodniarz ukrywający się w Szwecji, i tylko
      sam "nasz" Adaś okazał się takim "wyrodnym synkiem", nie pasującym
      to tej stalinowskiej rodzinki.

      "Nasz" Adaś z komuną tylko walczył, podobnie jak Kuroń, a ostatnio
      dowiedzieliśmy się, że "nasz", najdroższy Bronisław - z 16-letnim
      stażem w partii - był też tylko wybitnym - może nawet
      najwybitniejszym: antykomunistą!

      Do tego grona - ma się rozumieć, zalicza się "nasz" ukochany Lechu,
      były prezydent - też co prawda komunistyczny agent i donosiciel, ale
      któż by dzisiaj zwracał uwagę na takie szczegóły [na pewno nie radni
      z Zielonej Góry...], ważne jest tylko to, że w pojedynkę obalił
      komunę.

      Co prawda, "obaleni komuniści" ciągle są pilnie poszukiwani, ale
      może w końcu kiedyś, chociaż jeden gdzieś się znajdzie? Gdy człowiek
      słucha tego typu propagandowej papki z
      polskojęzycznych "szczekaczek" - i nie ma znaczenia czy to z
      państwowych czy z prywatnych, to szczery podziw budzi wygwizdanie
      kolejnego "naszego" przebierańca Bogdana Borusewicza - ciągle
      jeszcze obecnego marszałka Senatu (przeciwnika lustracji i wszystko
      jasne...) na obchodach podpisania umów sierpniowych.

      Dzisiaj już na pewno wiemy, że wszyscy trzej przewodniczący, zarówo
      z Gdańska, ze Szczecina jak i z Jastrzębia, byli komunistycznymi
      agentami. A te gwizdy dla Borusewicza, to jest ta malutka iskierka
      nadziei, że mimo tego totalnego "bombardowania" i ciągłego "szumu"
      medialnego, są jeszcze ludzie, którzy się nie pogubili i nie dali
      totalnie się ogłupić.

      Milionerami w Polsce mogli zostać tylko wysoko postawieni komuniści
      albo komunistyczna agentura, dzięki państwowym, "złodziejskim"
      kontraktom, w myśl zasady: "pierwszy milion trzeba ukraść". Teraz
      już wiemy, że to nawet żaden wstyd kraść, a raczej powód do dumy, że
      było się tak "zaradnym". Nie powiedziano, i nie mówi się tylko o
      tym: komu te miliony ukradziono?

      Sztandarowych przykładów komuszej i agenturalnej zaradności są w
      Polsce tysiące. Choćby Jerzy Urban, w tym kontekście taka mała
      refleksja: czy Joseph Goebbels mógłby po przegranej wojnie przez
      Hitlera robić w Niemczech karierę? Oczywiście, że nie. A Jerzy
      Urban - minister propagandy od komunistycznego dyktatora
      Jaruzelskiego, po "obaleniu" komunistów nie tylko zrobił karierę,
      ale w dalszym ciągu jest całkiem popularny.

      Przykładem takiej bardziej współczesnej "zaradności" jest choćby
      komunistyczny agent i kapuś, a obecnie szef zespołu doradców
      premiera Michał Boni. Premier Tusk stwierdził że zatrudnia byłych
      komunistycznych agentów [najczęściej z WSI] w ramach rehabilitacji,
      aby odpracowali swoje dawne winy. Jakże szlachetnego mamy premiera,
      jakież ludzkie panisko, nieprawdaż?

      Nie trudno też domyśleć się, że ci "szlachetni" agenci wykonują
      swoją pracę społecznie, podobnie jak wcześniej, ze "szlachetnych"
      pobudek kapowali i donosili.

      Mamy rok 2008 i ciągle z tą samą agenturalną klaką u władzy, nie
      tyle jest źle, ale gorzej, bo dużo bardziej perfidnie. W obecnej
      rzeczywistości, reprezentantami "obalonej" komuny jest rząd
      Platformy Obywatelskiej, z takimi "aktorami" z "Nocnej Zmiany" jak:
      Tusk, Niesiołowski, Pawlak i wielu, wielu innych.

      O lustracji czy dekomunizacji mowy nie ma, o tym się już nawet nie
      mówi. Społeczeństwu wmówiono, że jest to partia prawicowa, a nawet -
      o zgrozo - antykomunistyczna. I skoro, wszystkie główne
      postkomunistyczne i liberalne "szczekaczki" tak informują, to
      niewątpliwie tak musi być...

      Co rząd Platformy zrobił dla Polski, jakie ma konkretne osiągnięcia?
      Otóż, nie zrobił nic, nic pozytywnego. Natomiast, cały czas ma
      miejsce świadome, celowe i z premedytacją niszczenie państwa. Ten
      rząd nawiązuje do najgorszych tradycji z najbardziej czarnych i
      mrocznych dziejów I Rzeczypospolitej: anarchii, bałaganu,
      złodziejstwa, sobiepaństwa, zdrady i bardziej współczesnego nam
      antypolonizmu - nie wiadomo czego więcej?

      Cóż pozostało z obietnic wyborczych PO, gdzie jest ta obiecywana
      naprawa państwa? Gdzie jest to tanie państwo, o którym tyle Donald
      Tusk przed wyborami miał do powiedzenia? Czy rzeczywiście "tanie
      państwo" polega na tym, że tnie się fundusze na IPN? Dlatego, że
      instytucja ta odkłamuje zakłamaną historię Polski? Tnie się fundusze
      na CBA? Dlatego, że skutecznie walczy z przestępczością
      zorganizowaną?

      Zupełnie niezrozumiała z punktu widzenia interesów Polski jest
      likwidacja polskich placówek kulturalnych w wielu krajach, które od
      lat służyły Polsce i Polonii. Cięcia już zatwierdzonych funduszy dla
      ojców redemptorystów z ośrodka toruńskiego, tylko dlatego, że
      wiernie i uczciwie służą Bogu i Polsce. Postkomunistycznym
      przebierańcom (czytaj syjonistów - St. Fiut), ta szkoła w
      Toruniu "ością w gardle" staje, a uczciwa informacja to jak święcona
      woda na biesa. Dlatego tak boli...

      Dlaczego wybudowanie kilometra autostrady w Polsce (przeliczając z
      euro) kosztuje 11 mln, a w Niemczech tylko 7 mln? Konkretnie, na
      czym ma polegać to przyspieszenie budowy autostrad? Zresztą, całkiem
      oficjalnie mówi się o zastąpieniu autostrad drogami ekspresowymi. Na
      jakim etapie, jest np. budowa obwodnicy wokół Augustowa? A na czym
      polega to zapowiadane przyspieszenie budowy stadionów - to najlepiej
      było widać w Warszawie.

      Sztandarowe hasło postkomunistycznej Platformy: "walki z korupcją" -
      polega na ściganiu jednej osoby, byłego ministra sprawiedliwości
      Zbigniewa Ziobrę. Poseł Ziobro, gdy sprawował swoją funkcję,
      naruszył wiele komunistycznych układów. Dlatego teraz, trzeba mu
      pokazać "gdzie raki zimują", a zarazem musi być "ostrzeżeniem i
      przestrogą" dla innych śmiałków, gdyby przyszła im do głowy chęć
      naprawy państwa.

      Jeśli po najbliższych wyborach - miejmy nadzieję - przegranych przez
      Platformę, obecny minister sprawiedliwości Ćwiąkalski nie stanie
      przed sądem za przestępstwa kryminalne [głównie: konserwowanie i
      wspomaganie układów mafijnych], to będzie to jeden z największych
      skandali w kraju.

      Przykład rodziny Olewników jest najlepszym
      symbolem "sprawiedliwości" pod rządami Platformy, czyli m.in.
      zawodowe awanse prokuratorów najbardziej mataczących przy tej
      sprawie. Brak rozwikłania jakiejkolwiek afery, układy mafijne z
      wielką polityką w tle [cała Polska oglądała to na oczy] - afera
      węglowa, paliwowa, i inne.

      A nawet ciągnąca się już latami afera piłkarska ma na celu:
      obrzydzić własne państwo - głośno nikt tego nie powie, ale o to
      głównie chodzi. Prezes PZPN jest w tym układzie figurą nie do
      ruszenia, nigdy o niczym nic nie wie, niczego nie słyszy, "co złego
      to nie on", o wszystkim dowiaduje się ostatni, "chodząca niewinność"
      jak Platforma...

      Gdzie są te masowe powroty polskich emigrantów - jak na razie to
      wiemy, że wrócił Krauze i Stokłosa (dostarczony do kraju w
      kajdankach). Rozkradanie służby zdrowia czyli
      uskutecznianie "reform" Bea
      • jestemchocmnietunie_lubiom czy te matoly Po przeczytaja? watpie... 20.01.09, 12:32
        czy warto dla tych POlglowkow cokolwiek wyjasniac?


        .... moze warto...
        dziekuje goldenwomen,
        czy dozyjemy jeszcze praworzadnych czasow?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka