Gość: Dziadek
IP: 216.233.74.*
11.11.03, 14:52
Szczęśliwi, którzy oglądali ten dzień wspaniały! 85 lat temu, 11 listopada
1918 r., runęły zaborcze kordony, zniknęły obce władze i armie. Odradzała się
Polska - niepodległa i wierna swym chrześcijańskim korzeniom. Naród o dumnej
przeszłości powracał, z woli Bożej, po 123 latach niewoli do rodziny
suwerennych państw.
Długą drogę przebyli Polacy z niewoli do niepodległości. Choć znaczyły ją
ogromne cierpienia i prześladowania, nigdy nie straciliśmy nadziei, że
poświęcenie i ofiara wydadzą owoce. O Polsce wolnej śniło każde pokolenie: z
tą myślą podejmowaliśmy walkę zbrojną, modliliśmy się i cierpieliśmy,
tworzyliśmy wspaniałe dzieła kultury, umacnialiśmy swoją suwerenność duchową.
Aż wreszcie nadszedł ten dzień, gdy Polacy mogli powiedzieć: jesteśmy wolni!
Wydarzenia tego pamiętnego listopada 1918 r. były tak zaskakujące, że wielu
nie wahało się nazwać ich cudownymi. Nieoczekiwany finał I wojny światowej, w
wyniku której klęskę poniosły trzy państwa zaborcze, otworzył drogę do
zjednoczenia ziem polskich. W huku dział dogasającego konfliktu Polacy
sięgnęli zbrojnie po niepodległość - 11 listopada 1918 r. rozpoczęło się
rozbrajanie Niemców w Warszawie. Józef Piłsudski, który przybył poprzedniego
dnia do stolicy, objął władzę nad tworzącym się wojskiem. Tworzyły się
struktury władzy, Polacy przejmowali administrację, powstawały pierwsze akty
prawne w imieniu suwerennego rządu Rzeczypospolitej. Na kolanach
dziękowaliśmy Bogu za wskrzeszenie wolnej Ojczyzny.
Odradzająca się Polska wymagała skupienia wszystkich sił, jedności i zgody
narodowej. Młode państwo dopiero zakreślało swoje granice - dzięki ofierze
żołnierza polskiego i talentowi dyplomatycznemu Romana Dmowskiego na
konferencji pokojowej w Paryżu. Nie wystarczyło zdobyć niepodległość, trzeba
było ją utrzymać. Dlatego potrzebna była współpraca całego Narodu. Stał się
kolejny cud: Polacy potrafili solidarnie działać! Wiedzieli, że tylko wolność
zapewnia Narodowi warunki do zdrowego rozwoju, moralnego życia, dobrego
wychowania młodzieży. Tylko w suwerennym państwie można prowadzić polską
politykę, z pożytkiem dla dobra wspólnego, rodziny i każdego człowieka. Warto
o tym pamiętać, kiedy podejmujemy refleksję nad odzyskaną 85 lat temu
niepodległością. Zbyt wiele kosztowała nasz Naród krwi, cierpień i
prześladowań, by wolno ją było sprzedać za miraże dobrobytu z łaski obcych.
Dziś, gdy walec globalizmu miażdży całe narody i państwa, zagarniając je w
niewolę pieniądza i antyludzkich praktyk, musimy znów wzbudzić w sobie
niezwykłe siły, by ocalić to, co mamy najdroższego: wiarę w Chrystusa i
Polskę.