Dodaj do ulubionych

Moim zdaniem

19.05.09, 19:49
ta debata premiera ze stoczniowcami to była z góry przygotowana, nie tylko
przez związki ze stoczni, akcja, mająca zdyskredytować premiera i rząd.
Dzięki pewnym posunięciom strony rządowej, zamiar się nie udał, gdyż
bohaterowie akcji przestraszyli się przeciwnika i dali d.py.
A obecne próby obszczekiwania rządu po fakcie, nie maja juz tej siły
przebicia. Jeszcze coś tam próbują ugrać, ale siła rażenia stanowczo za slaba.
Wniosek:
W pojedynku rząd : zz stoczna, wynik 1:0
Obserwuj wątek
    • zapijaczony-ryj I to jak dali! 19.05.09, 19:55
      beNdom pier_dzieć po jarkowemu (bezdźwięcznie, takie pffffff zamiast pryk) do
      wyborów
    • etta2 Re: Moim zdaniem 19.05.09, 20:39
      Chyba masz rację. Miało być tak: Tusk (sam, zgodnie z zapowiedzią),
      gromada guzikiewiczów plus armia pisdackich klakierów (publiczność)
      przywiezionych autokarami - wybrańców. I jatka jak się patrzy,
      pokazówka telewizyjna, siła złego na jednego, pyskówki, oskarżenia,
      machanie kawałkiem raportu NIK (dziś wiemy, że ZZ łżą jak bure s*).
      I się nie udało, bo strona rządowa wyznaczyła ilość "dyskutantów",
      nie zezwoliła na zjazd hołoty od rydzyka, narzuciła merytoryczny ton
      debaty. A tu już problem, bo guzikiewicze nie mają o czym debatować,
      oni są dobrzy w paleniu opon, w gwizdach, wrzaskach i tupaniu.
      Dlatego stchórzyli.
    • pav2 Re: Moim zdaniem 19.05.09, 20:57
      Moim też. Kierował tym zespół skupiony koło Prezydenta. Decydował z
      pewnością "Genialny". Sami przyznali, że miała to być
      debata "konfrontacyjna". Inna ich nie ineresowała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka