22.11.12, 21:55
Czy któraś z Was gościła u siebie ucznia w ramach wymiany? Szkoła mojego syna bierze udział w projekcie i się zastanawiam czy się nie zaangażować. Z tego co mówiono na spotkaniu cały dzień od śniadania uczniowie są pod opieką szkoły. Dzieci wychodzą z domów po śniadaniu wracają w porze kolacji. Zdaję sobie sprawę że wymaga to trochę zaangażowania, ale właśnie chciałabym wiedzieć jak dużego. Nie bardzo uśmiecha mi się np. brać urlop na tydzień.
Warunki mieszkaniowe mam względnie dobre, dziecko dostałoby swój pokój na ten tydzień.
Na co trzeba byłoby zwrócić uwagę, o co pytać dyrekcję czy osobę odpowiedzialną za realizację projektu?
Najbardziej interesowałyby mnie opinie osób, które gościły u siebie uczniów lub organizowały od strony szkoły.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Comenius 22.11.12, 22:08
      My gościliśmy nastolatka z Hiszpanii pół roku temu. Rano podawaliśmy sniadanie, potem chłopcy szli do szkoły i byli tam do około 16-17.00. Potem był czas wolny i młodzież miała czas dla siebie - niektórzy grali w piłkę na boiski, inni spotykali się w mniejszym gronie w mieszkaniach. Ja miałam pecha bo "nasz" Hiszpan chciał non stop rozmawiac ... ze mną więc ciągnął do domu , ale parę razy udało się go "wyrzucić" . (Kiedyś wręcz schowałam się przed nim do łazienki big_grin). Ale był naprawdę fajny, miły, dobrze wychowany.

      Wieczorem podawałam "obiadokolację". Acha, dawaliśmy też drugie sniadanie i wodę do szkoły.

      W sumie było bardzo sympatycznie. (wszystkie dzieciaki z tej grupy były przesympatyczne)
      • clio_yaga Re: Comenius 23.11.12, 21:59
        Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Gdybyś mogła napisać jeszcze czy organizowaliście dzieciom jakoś czas wieczorami - wyjście na pizzę, kręgle, czy jakieś okoliczne ciekawe miejsca, czy byli już zbyt zmęczeni po całym dniu?
        Na ile organizacja czasu należała do szkoły a na ile do rodziców? Jak jest z odpowiedzialnością za takiego ucznia, jeśli np. coś mu się stanie, nie wróci na noc?
        Trochę się boję właśnie tej odpowiedzialności i tego, że jednak nie dam czasowo pracując do 16.
        • joa66 Re: Comenius 23.11.12, 22:57
          Też pracuję do około 16.00 i dałam radę. Chyba raz zwolniłam się godzinę. I raz zapewniliśmy (?) wieczorną "rozrywkę " - zamknięty Wilanów i nieskończony stadion (też zamknięty).

          Miałam podobne wątpliwości - zobacz smile :

          forum.gazeta.pl/forum/w,1129,135037581,,Wymiana_szkolna_debiut.html?v=2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka