haen1950
21.05.09, 11:17
"W biurze przy dziesięciu aparatach telefonicznych od wczoraj siedzą
młodzi ludzie. Każdy ma książkę telefoniczną i instrukcję
prowadzenia rozmowy. – Przeszli szkolenie, żeby dowiedzieć się, kim
jestem i jak rozmawiać z ludźmi – tłumaczy Poncyliusz.
Na kartce mają szczegółowo opisany plan rozmowy: od powitania, przez
reakcje rozmówców: odłożenie słuchawki, niechęć do pójścia na
wybory, głosowanie na inną partię albo na PiS, ale innego kandydata.
Na wszelki wypadek wolontariusze trzymają pod ręką skrócony życiorys
Poncyliusza."
Chyba jedyny w PiS, który wypowiedział wojnę kandydatowi Kaczorów,
grubemu miłośnikowi cygar i małpek z whisky. Traktuje poważnie
kampanię i ja życzę mu zwycięstwa nad tym wazeliniarzem, który ma
Brukselę w tłustej dupie gdy trzeba wylizywać kaczy kuper.