18.07.09, 18:28
Nie śledzę komisji ds Olewnika, ale jedna dzisiejsza wypowiedź mnie
zaintrygowała. Na jakiej podstawie Dera obwieścił kategorycznie, że gdyby
policja właściwie wypełniała swoje obowiązki, to Krzysztof Olewnik żyłby dzisiaj?
Obserwuj wątek
    • isa.stern Re: Dera 18.07.09, 19:09
      przynajmniej jeden z tropów prowadził do prawdziwych porywaczy, ale go nie
      sprawdzono....
      • wylogowany.pielegniarz Re: Dera 18.07.09, 19:16
        isa.stern napisała:

        > przynajmniej jeden z tropów prowadził do prawdziwych porywaczy, ale go nie
        > sprawdzono....


        Tyle to i ja wiem. Ale od sprawdzenia właściwego tropu do uratowania zakładnika
        i gwarancji, że będzie żył, droga nieco długa. Jest dosyć subtelna różnica
        między "mógłby żyć" czy "może by żył", "żyłby dzisiaj". Dlatego dopytuję o
        jakieś fakty, bo żerowanie w taki sposób na czyjejś śmierci jest dosyć ohydne.
        • isa.stern Re: Dera 18.07.09, 19:42
          nie śledzę obrad tej komisji, uważam ją za niepotrzebną, ale ze wcześniejszych
          info wynikało, że kilku policjantów było zamieszanych w tę sprawę; zresztą tej
          wypowiedzi Dery też nie słyszałam, trudno więc mi sie do niej ustosunkować..
    • homosovieticus [...] 18.07.09, 19:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • chateau Re: wylogowany.pielegniarz 18.07.09, 19:12
        A tak twierdzi w.p? Bądź łaskaw przytoczyć, bom ślepy i znaleźć nie mogę.
    • trzymilionowy.post Re: Dera 18.07.09, 19:12
      Nie śledzę również i niewiele ta sprawa tak faktycznie mnie już obchodzi. Łupnął
      tak sobie choć jakiegokolwiek poparcia tak kategorycznych sądów mieć nie może.
      Można zawsze mówić jedynie o prawdopodobieństwie.
      • isa.stern Re: Dera 18.07.09, 19:43
        niemniej dopiero śmierć strażnika, który znalazł powieszonego kata Olewnika,
        sprawiała, że zrobiło się ciekawie....
    • douglasmclloyd Re: Dera 18.07.09, 19:43
      Gdyby policja właściwie wypełniała swoje obowiązki, to by nie piła gorzały z
      Olewnikiem.
    • basia.basia Dera ma rację... 18.07.09, 23:18
      W porwanie zamieszna jest lokalna policja. Policjanci z grupy dochodzeniowej
      powołanej do rozwikłania tej sprawy zrobili wszystko,
      żeby ją zagmatwać i utrupić. Podobnie zachowywali się nadzorujący sprawę
      prokuratorzy różnych szczebli. Zobacz ten stary link >>>

      wyborcza.pl/1,75478,6706646,W_sprawie_Olewnika_nadzor_byl_fikcja.html
      Skrót:

      "Sprawę uprowadzenia syna biznesmena spod Płocka prowadził najpierw prokurator z
      Sierpca Leszek Wawrzyniak. "Bohater" komisji śledczej sprzed dwóch tygodni.
      Wtedy - co opisywaliśmy - zacytowano mu jego plan śledztwa. Wawrzyniak zapisał,
      że w razie uwolnienia Krzysztofa należy go przesłuchać, a jak zabiją - zlecić
      sekcję zwłok. (...)
      Ale czy winny jest tylko Wawrzyniak, który po raz pierwszy (i ostatni) w życiu
      prowadził poważną sprawę o porwanie? Nad sobą miał przełożoną - szefową
      prokuratury rejonowej Ewę Wierzchowską. (...)
      Z Prokuratury Okręgowej w Płocku nadzorował Wawrzyniaka prok. Jacek Dąbrowski.
      Jego przesłuchanie przewodniczący komisji Marek Biernacki podsumował krótko: -
      Nadzór to fikcja.

      Nad Dąbrowskim była prokurator Zofia Rogalska, naczelnik wydziału. Zapoznawała
      się z aktami sprawy porwania Krzysztofa, gdy śledztwo było przedłużane. Nad nią
      był jeszcze szef prokuratury okręgowej. A że śledztwo było głośne i trudne,
      nadzorowali je także prokurator z Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie oraz
      zwierzchnik z Prokuratury Krajowej.

      Efekt pracy Wawrzyniaka i jego "nadzorców" posłowie podsumowywali wczoraj, długo
      wyliczając, czego w pierwszym roku śledztwa nie zrobiono lub co zrobiono źle.
      Złe były oględziny w domu porwanego. Niektóre ekspertyzy śladów zamówiono po
      czterech latach. Analizę billingów połączeń porywaczy z rodziną sporządzono po
      trzech. Policja nie nadzorowała pierwszych prób przekazania okupu. Choć w
      pierwszych dniach po porwaniu wytypowała trafnie jednego z bandytów, nie
      przekazała tego prokuratorom. (!!!!!!!!!!) Został zatrzymany po śmierci Krzysztofa.

      - To fakty z lektury akt - rzucali w oczy prokurator Rogalskiej posłowie.(...)"

      To dlatego Dera wie, że policjanci mogli dopaść porywaczy i uwolnić Olewnika.
      Zresztą kilku z tej grupy dochodzeniowej ma już zarzuty mataczenia w tej
      sprawie. Oni wszyscy byli wzywani przed komisję ale odmówili zeznań. W czwartek
      zeznawał policjant, który zarzutów nie ma i opowiedział komisji jak się
      "starali" i jak byli nadzorowani. >>>

      www.tvn24.pl/12690,1608930,0,1,policjanci-nie-chca-zeznawac-ws-olewnika,wiadomosc.html
      "Istotne zeznania

      W czwartek po południu posłowie przesłuchali innego policjanta z grupy
      dochodzeniowo-śledczej Marka Kozaneckiego. - To było istotne zeznanie, ponieważ
      ten funkcjonariusz nie ma postawionych zarzutów, więc mógł mówić i mówił o tym,
      co się działo wewnątrz grupy. Dla nas to fundamentalna wiedza - relacjonował
      dziennikarzom Dera (PiS).

      Jak działała grupa

      Jak mówił, komisja uzyskała informacje inne niż przekazywane do tej pory przez
      świadków m.in. co do spotkań grupy. Podał, że z przekazanych przez Kozaneckiego
      informacji wynika, iż odbywały się one codziennie, ale jedynie dla
      funkcjonariuszy operacyjnych zajmujących się sprawami technicznymi. Zaś
      dochodzeniowców, którzy mieli kontakt z prokuratorem, zapraszano "w miarę potrzeb".

      - Dowiedzieliśmy się, że było polecenie kierownictwa grupy, by nie rozpracowywać
      środowiska przestępczego w Drobinie, bo to może zaszkodzić. A wiemy, że
      większość tych osób (związanych ze sprawą - red.) wywodziła się z tego
      środowiska - powiedział Dera.

      Były trudności

      Świadek - jak mówił poseł - miał też podać, że były problemy z uzyskiwaniem
      informacji od firmy detektywistycznej, która założyła u Olewników podsłuch.
      Policjant zeznał też, że nie wykonano notatki urzędowej po uzyskaniu w sposób
      operacyjny informacji o kobiecie, która sprzedała telefon używany przez
      przestępców."


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka