wylogowany.pielegniarz
27.07.09, 16:26
Układ i zdrada czają się wszędzie. Widać to choćby po nagonce na Miśka
Kamińskiego w wykonaniu brytyjskich mediów czy zachowaniu Kownackiego.
Spiski, układy i zdrajcy we własnym rządzie, własnych kancelariach i własnych
szeregach. Niby przypadkowi narkomanii z tekami ministrów i prokuratorzy
zauroczeni prezydentem, chadzający na ostatnie piętra w hotelach. Byli
ministrowie sprawiedliwości i posłowie europejscy czwartej kategorii
podważający strategię partii i zawiedzione miłości wątpiące w partyjne decyzje
wyborcze. Jednym słowem życie Sprawiedliwych lekkie nie jest.
Jest jednak w tym wszystkim jedna wielka zagadka, rozwiązania której nie mogę
się wręcz doczekać. Gdy eliminacja układu i zdrady sięgnie mety to kto na
samym końcu odkryje czyją zdradę, załatwi przedostatniego i okaże się Ostatnim
Sprawiedliwym - Jarek czy Lech?