farczula
28.05.12, 12:42
Witam. Kieruję swoje zapytanie do Pana Burmistrza: Dlaczego serocka straż miejska nie robi nic w kierunku tego aby Serock stał się przyjaznym miastem? Nie mówię już o bezpieczeństwie bo każdy to zdefiniuje na własny sposób. Chodzi mianowicie o rannych "strażników" miasta, którzy zbierają się pod dwoma najbardziej strategicznymi punktami w mieście: sklep nocny i były sklep nocny. Dlaczego w centralnym punkcie miasta (chodzi mi o były sklep nocny i ławeczki, które otaczają go) jest przyzwolenie na tak sodomiańskie zachowania? Dzieci każdego dnia maszerują tą trasą do szkoły, a na tych ławeczkach odbywa się Sodoma i Gomora. Diabelska rozpusta. Zakrapiana impreza 24/7 siedem dni w tygodniu! Wokół tego miejsca roztacza się w powietrzu odór zgnilizny, fekaliów i taniego wina. Czasami także kupy z niewypranych przez miesiąc (albo i dłużej) spodni jednego z kuśtykających na jedną nogę panów. Straszą mieszkańców wyglądem, zachowaniem, a przede wszystkim odpychają swoją wonią. Dobrze, ktoś powie, że to są ludzie, którym się w życiu nie poszczęściło i sobie właśnie tam odpoczywają - mają centralny punkt do którego każdemu z nich blisko, ok. W sumie mi to nie przeszkadza, niech sobie piją winko. Ale pod warunkiem: niech wypiorą swoje ubrania, niech wezmą kąpiel w wodzie i umyją się mydłem, niech nie zaczepiają namolnie ludzi z prośbą o 1 zł - mam tego dość i najważniejsza rzecz - jak chcą się przywitać to niech najpierw wymyją rękę pumexem. Co straż miejska ma z tym wspólnego? Ano to, że jeden z drugim toczą się po mieście, żeby "zrobić swoje", a nigdy nie interweniują. Ilekroć już widziałem jak jeden moczymorda napoił się po czym w biały dzień, dokładnie o godzinie 15:00 rozsunął rozporek, wyjął swojego faflaka i oddał mocz na chodnik przy byłym sklepie nocnym. Kilka minut później ktoś po tym przeszedł. Potem ten moczymorda przystopował jakiegoś dzieciaka, przywitał się z nim tą zapyziałą ręką i wyciągnął 1 złotówkę. To po prostu kpina! Nie dość, że z miasta czynią stajnię Augiasza to na domiar złego roznoszą bakterię! Dlaczego wyłudzają pieniądze, a nie wezmą się za jakąkolwiek pracę? Bo nie - tak odpowiedzą, a co mądrzejsi powiedzą, że nie mogą bo mają kontuzję nogi. Po co te kamery w mieście, po co to? Dlaczego straż miejska z tym nic nie robi? Dlaczego? Dlaczego!!!?!? Konsens jednym strażników z drugimi jest niezwłocznie potrzebny. Panie Burmistrzu, zrób Pan coś z tym. Z poważaniem, szanujący się mieszkaniec Serocka.