Dodaj do ulubionych

Śmierdzące sprawy

21.08.08, 10:57
Chciałbym podzielić się swoimi niezbyt przyjemnymi doświadczeniami, związanymi z bliższymi i dalszymi sąsiadami, ludźmi w swym własnym mniemaniu uważają się za niezwykle kulturalnych i światowych i zapewne też ogólnie tak są postrzegani, bo kogo obchodzi, że...

No właśnie. Jadwisin w ostatnich latach mocno się rozbudował. To już nie dawne "Kartofelki" i "Pekin". Na boki od Szkolnej i Szaniawskiego pojawiają się coraz to nowe uliczki a przy nich rosną jak grzyby po deszczu nowe domki. Ulica Książęca jeszcze 5 lat temu w połowie swej długości była w zasadzie ścieżką odbijającą w bok od wytyczonej trasy. Teraz jest zabudowana praktycznie w całości. Wydawałoby się więc, że idzie nowe, że będzie kulturalnie sympatycznie i miło. Wydawałoby się.

Jak wiadomo nie wszędzie jeszcze mamy kanalizację. Wywóz szamba to ok. 170-200zł/10m3. Dlatego, kiedy zapada zmrok, "oszczędni" ruszają do garaży, piwnic, etc. po tzw. pompki do brudnej wody. Co dzieję się dalej, chyba w szczegółach opisywać nie trzeba.

To, że śmierdzi to jedno, to że do zakutych łbów nie dotrze nigdy, że w te sposób dają kolejną szansę rozpoczęcia cyklu rozwojowego milionom pasożytów, bakterii, itp. to już inna sprawa. Nasz maluch w ten sposób, zbierając kamyczki i patyczki, które potem organoleptycznie testował, najprawdopodobniej złapał salmonellę, jako że z racji wieku i diety, typowe źródła (żywność) zostały wykluczone. Zresztą inspektor Sanepidu stwierdził, że jeżeli takie praktyki są stosowane to jest bardzo prawdopodobne, że z czyjegoś podlewanego szambem trawnika psy wyprowadzane na spacer rozniosły tzw. patogen po ulicy.

Natomiast moje dodatkowe spostrzeżenie co do tego procederu jest takie, że nie jest do końca tak, że ci "oszczędni" to jacyś biedni ludzie, którym nie starcza do pierwszego. O nie! Na pobliskiej uliczce drzewka szambem podlewa pan, którego raczej stać na wywóz ścieków pewnie i dwa razy w tygodniu. Ręce opadają. Ludziom wydaje się, że jak wsypią do szamba trochę Biolatrinu (ale też nie za dużo, bo drogi), to już mają oczyszczalnię ścieków.

O kwestii celowo nieszczelnych zbiorników nawet nie chce mi się pisać. Też nie ma tu żadnej korelacji z zasobnością portfela, czy tzw. statusem społecznym. Jeżeli przy 6 osobowej rodzinie wywozi się 5m3 5-6 razy w roku, w zasadzie tylko w zimie (gorzej wsiąka), to o czym tu gadać.

Kiedy już posiada się działeczkę z domkiem, to koniecznie trzeba mieć pieska. Piesek, wiadomo stworzenie żywe - fizjologia, etc. Ale gdzieżby miał to robić na naszej działeczce. Tak więc trzeba pieska wyprowadzić na spacer, żeby za przeproszeniem nas..ł pod ogrodzeniem sąsiadów. Są tacy mistrzowie, który potrafią narobić na podmurówkę ogrodzenia albo głaz narzutowy. Teściowa nie mogła uwierzyć, jak zobaczyła wczoraj pod ogrodzeniem sąsiadów tak zgrabnie przyozdobiony kamulec, całkiem spory, zapewniam. Mistrzostwo świata.

Co zrobić jak się pieskowi zdarzy na podwórku? W ostatnich dniach, żona siedząc na tarasie usłyszała szczęk furtki sąsiadów, odruchowo spojrzała w tamtą stronę i co ujrzała? Sąsiadkę z szufelką, osobę wykonującą wydawałoby się prestiżowy zawód, otwarty przewód doktorski, uważającą się za osobę elokwentną i światową. Stojąc w furtce, machnęła szufelką, najwyraźniej pozbywając się niewygodnego problemu.

Powiedzcie, moi drodzy, czy mamy pecha, czy tego typu zachowania stały się tak powszechne, że nikogo już to nie dziwi, nie obchodzi? Zaczynamy się powoli w naszym sąsiedztwie czuć jak ludzie z obcej planety. Może po prostu czas pojechać do Obi czy Castoramy po pompkę do brudnej wody?

Napiszecie zapewne, że trzeba zawiadamiać Straż Miejską, że zwracać uwagę, itp. Tylko nagle okazuje się, że jak okiem sięgnąć w prawo w lewo, to z tym problemem zostajemy nagle sami. Próba nawiązania współpracy na rzecz ukrócenia procederu kończą się najczęściej stwierdzeniem, że z ludźmi trzeba jakoś żyć. Jakoś...

Pozdrawiam,
Spodek
Obserwuj wątek
    • aganiok32 Re: Śmierdzące sprawy 26.08.08, 13:33
      To jest faktycznie powszechny proceder, na który nie ma obecnie
      lekarstwa. Straż MIejska i policja powinny bardziej zwracać uwagę na
      to co się dzieje, bo przecież o tym, ze ktoś wylewa szambo wiedzą
      wszyscy do okoła i czuć to nawet jeśli się przejeżdża obok takiej
      działki.
    • wladzio Re: Śmierdzące sprawy 09.09.08, 13:36
      Ten problem można bardzo prosto rozwiązać, wystarczy ze WYDZIAŁ OCHRONY
      ŚRODOWISKA NASZEJ KOCHANEJ GMINY weźmie się do pracy. Należy tylko skontrolować
      czy zużycie wody równa się odprowadzonym (wywiezionym) ściekom. Proste tylko
      trzeba chcieć.
      I nie ma ze nie ma faktury, rachunku , paragonu innego dokumentu
      potwierdzającego wywóz nieczystości, wystarczy wskazać podmiot, któremu ta
      usługa została zlecona. On musi mieć dokumentacje przez 5 lat. I szara strefa
      zostanie wyeliminowana i smród zniknie. Tylko trzeba chcieć!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka