czlowiek_za_kierownica
24.06.04, 07:42
Czas akcji: sobotnie upalne popołudnie 5 czerwca 2004
Miejsce akcji: ogródek karczmy przy osiedlu Patio w Powsinie
Akcja: kilkanaście osób siedzących przy stolikach w ogródku, przy każdym ze
stolików stoją rowery. Ich właściciele siedzą i popijają piwo. Po wypiciu
kufla wsiadają na swoje bicykle i ruszaja w dalszą drogę.
Pytanie zasadnicze: czy rowerzyści poruszając się po drogach publicznych
(bądź co bądź również ścieżka rowerowa jest drogą publiczną), a zwłaszcza
wspólnie z samochodami nie maja obowiązku stosowania KD, a zwłaszcza przepisu
mówiącego o zachowaniu trzeźwości podczas prowadzenia pojazdu?
Ostatnio zauważyłem w kilku miejscach wzdłuż popularnych ścieżek rowerowych
świeżo powstałe puby, knajpki, ogródki itp... nie powstałyby, gdyby nie było
popytu.
Oczywiście daleki jestem od uogólniania, że wszyscy rowerzyści piją, jednak
wydaje mi się to niebezpieczną tendencją uważanie, ze po jednym czy dwóch
piwkach można wsiąść na rower i jechać. Młodzież to widzi i uczy się, a potem
wszyscy zastanawiamy się skąd taka zatrważająca statystyka w zatrzymaniach
pijanych kierowców. Nie widziałem na własne oczy, żeby policja kontrolowała
rowerzystów alkomatem, ale może najwyższy czas zacząć?
Drodzy rowerzyści! nie jeździjcie na gazie!
Ja wyznaję zasadę zerowej tolerancji dla pijanych na drodze. Nie mogę
zrozumieć, dlaczego nie może zyskać zwolenników zasada konfiskaty narzędzia
przestępstwa, czyli w przypadku pijanego kierowcy - przepadek samochodu (czy
roweru). Jestem przekonany, że szybko okazałoby się, że liczba pijanych na
drogach zmniejszyłaby się radykalnie. Ot co.
pozdrawiam wszystkich trzeźwych na drodze