kalina_p
10.09.05, 20:54
Z nostalgią wspominam czasy, kiedy tu była wiocha, sady, puste place...Kiedy
na Kochanowskiego przyjeżdżało wesołe miasteczko...a zamiast Leclarca były
działki...
Fakt, teraz wygodniej sie żyje- sklepy, usługi. Ale coraz większy tu tłum.
Pamietam, jak sie wracało z Warszawy tutaj, było inne powietrze...Teraz
mnóstwo samochodów, coraz wiecej ludzi, każdy wolny kawałek (nooo...prawie)
zabudowywany. Stajemy sie Miastem!
Chyba pora się wynosic gdzieś w las...
Co nie zmienia faktu, że i tak jest to najlepsze osiedle w Warszawie;-)