Wracajac dzis z pracy do domu, mijalem na highway-u plonacy samochod.
Byl to zolty, osobowy van. Mowie Wam, jeszcze tak plonacego samochodu nie
widzialem. Caly przod byl w ogniu. Dookola nikogo nie bylo, pewnie
pasazerowie uciekli, obawiajac sie wybuchu. Gdy przejezdzalem obok niego,
mialem wrazenie, jakby za chwile ten samochod mial eksplodowac.
Pozdrawiam