Dodaj do ulubionych

DZIĘKUJĘ

18.01.11, 15:49
Cześć dziewczyny,
widzę, że wasze forum zamiera powolutku, więc póki jeszcze ktoś tu zagląda to chciałabym wam bardzo podziękować.
W listopadzie będąc w 28tc dostałam nakaz leżenia, ze względu na bardzo niskie ułożenie dziecka. No i to był dla mnie straszny szok i stres i w ogóle. Wiecie doskonale o czym mówię. I wtedy was znalazłam i zaczęłam czytać. Od samego początku tego starego forum. Wszystkie wpisy przeczytałam (trochę mi to czasu zajęło, nie powiem). Ale był to balsam na moje nerwy i sporo ważnych dla mnie informacji znalazłam. Nie pisałam z różnych względów, ale tez dlatego, że zawsze byłam do tyłu z czytaniem w stosunku do waszych bieżących postów, ale czytanie mi wystarczyło. Pamiętacie jak zastanawiałyście się ile osób was czyta i czy to komuś służy. No więc postanowiłam wam powiedzieć, że nie wiem jak innym, ale mi pomogłyście bardzosmile
Teraz mam 38/39 tc (zależy jak liczyć) i już od jakiegoś czasu ruszam się. Delektuję się każdym mini spacerkiem, wyjściem do sklepu itp. Z dzidzią wszystko ok. Ale najważniejsze, że już będąc w bezpiecznym terminie odeszły wszystkie strachy, nerwy, napięcie itd.
Może trochę późno się odzywam, ale w sumie chyba lepiej późno niż wcale.
Jeszcze raz BARDZO WAM DZIĘKUJĘ i gratuluję maluchów i dzielnego przejścia przez szczególnie trudny czas ciąży, POZDRAWIAM CIEPŁO.
Mam nadzieję, że choć kilka z was to przeczytasmile
Obserwuj wątek
    • turnesolka Re: DZIĘKUJĘ 18.01.11, 21:19
      Dzięki i powodzenia w rodzeniu smile

      czas tak szybko leci, ja już o leżeniu w ciąży prawie zupełnie zapomniałam... chyba za jakiś czas sama zacznę nasze forum od początku czytać żeby sobie przypomnieć wink
      • i_ja_tez Re: DZIĘKUJĘ 18.01.11, 23:15
        Powodzenia i koniecznie pisz jak u Ciebie!
        Strasznie żałuję, że forum zamarło... sad za jakiś czas napewno będę chciała mieć drugiego dzidziusia i jeśli się odważę to też będę musiała leżeć i co ja wtedy zrobię sama smile
        Nigdzie nie było tak miło jak tutaj.

        Turnesolka - jak czujesz się po cc? udało Ci się zrzucić zbędne kilogramy? zaczęłaś już jakieś ćwiczenia?
        • loca201 Re: DZIĘKUJĘ 19.01.11, 12:03
          Miło, że komuś się przydało nasze forum wink Dzięki za miłe słowa smile

          Fakt faktem, że forum zamiera. Pewnie maleństwa niektórych zbyt mocno absorbują i niestety nie ma już czasu na udzielanie się na forum z taką częstotliwością jak kiedyś. U mnie dodatkowo problem z internetem uncertain Ech... Ale co jakiś czas nawet jak nie piszę to zaglądam poczytać co Wy piszecie wink Pozdrawiam mocno!
          • turnesolka Re: DZIĘKUJĘ 19.01.11, 16:24
            Loca,
            Co do zamierania naszego forum to postuluję abyś jako Matka założycielka coś z tym zrobiła!

            Może wprowadzić jakąś dyrektywe przymusowego odmeldowywania się minimum 1 raz w mcu a jak nie to punkty karne czy wpis na "czarną listę matki założycielki" i program naprawczy np. wypracowanie pt. co robiłam w ostatnim tygodniu - ZE SZCZEGÓŁAMI smile

            A tak na poważnie to też ostatnio byłam ciekawa gdzie teraz leżą dziewczyny ze skracającymi się szyjkami, bo przecież na pewno gdzieś leżą i piszą, ale na CIPie nic nie rzyciło mi się o oczy, może po naszej niesubordynacji temat skracającej szyjki dostał na CIPie dożywotni ban smile
        • turnesolka Re: DZIĘKUJĘ 19.01.11, 16:19
          Po cc już w zasadzie wszystko OK. Blizna coraz mniej widoczna i wyczuwalna. Jeszcze jest taka czerwonawa kreska ale myślę że pare mcy i też zniknie. Czasami mnie jeszcze gdzieś w środku trochę zaboli ale bez dramatu. Najgorzej było po parogodzinnej podróży samochodem, takie jakby skurcze w środku miałam, na szczęście niedługo.

          Nie ćwiczę jeszcze. Na eliptyk czasu nie mam a i trochę motywacji wink A z ćwiczeniami konkretnie na brzuch i z dźwiganiem czekam (tak jak mi lekarka kazała) do końca 6tego mca.

          Co do wagi to do niedawna stała w miejscu ale w ostatnim tygodniu spadła o prawie 2 kg! Możecie sobie wyobrazić moją radość. Po prostu od razu mi się wszystko lepiej zaczęło układać i odzyskałam nadzieję. Ucieszyłam się zwłaszcza że póki co właściwie się nie odchudzam, staram się po prostu eliminować słodycze i mocno tłuste potrawy i ruszać się jak najwięcej. W ciągu dnia mam co robić przy Jaśku a jak mąż z pracy wróci to przejmuje malucha a ja od razu ruszam do wieszania prania, wystawiania naczyć ze zmywarki etc. Raz że po 10 godzinach nianczenia synka, mam już dość i paruję przez uszy... dwa że liczę że takie domowe krzątanie spala kalorie.

          Brzuch mi się też powoli ale systematycznie wypłaszcza i czuję że mięśnie się stopniowo napinają. Jak tylko spalę nadmiar tłuszczu to będzie nieźle smile

          6tego lutego kończę 34 lata i marzy mi się żeby spaść z wagą poniżej 60 kg. Jak by się 5 z przodu na wadze pojawiła to by był dla mnie najlepszy prezent, hi hi hi.

          A tak ogólnie to dzień toczy się za dniem... Z Jaśkiem ogólnie OK. Trochę jeszcze walczymy z anemią ale dramatu nie ma. Byliśmy też ponownie u Pani Elżbiety na rehabilitacji. Brzuszek mu się poprawił i ogólnie wszystkich odruchy prawidłowe więc nasze ćwiczenia pomogły. Miał jeszcze trochę główkę przechyloną ale dostaliśmy na to ćwiczenia i w zasadziej jest już OK. Wczoraj byliśmy na drugich szczepieniach, niestety tym razem trochę mocniej i dłużej gorączkuje. Tak więc oboje jesteśmy dzisiaj zmęczeni i zdenerwowani. Teraz trochę zasnął na huśtawce (normalnie nie pozwalam aby na niej spał - kręgosłup etc ale dzisiaj dam mu spokój bo sen mu jest bardziej potrzebny) i a ja klikam i oglądam moją ukochaną Modę na Sukces! Jasiek chyba też miłość do Mody na Sukces z moim mlekiem wyssał bo nawet jak śpi w ciągu dnia to na Modę zawsze się obudzi i strasznie lubi leżac na brzuchu na Modę sobie popatrzeć. Oczywiście nie daję mu za bardzo TV oglądać ale dla Mody (rozumiecie same) muszę wyjątek zrobić i daję mu pare minut oczy i serce nacieszyć.

          Walczymy oczywiście dalej z wykańczaniem segmentu i końca nie widać... Jak to się mówi wykańczanie nas wykańcza...
          • i_ja_tez Re: DZIĘKUJĘ 19.01.11, 21:06
            U mnie po cc też dobrze, ogólne zniosłam super bo myślałam, że to wszystko gorzej boli. Blizna już perłowa, ale mam po jednej stronie jakby twardy wałek pod skórą - to chyba szew wewnętrzny. Nie odczuwam praktycznie żadnych bóli. Mam pozwolenie od gina na lekkie ćwiczenia typu rower około marca. Z wagą niestety dramat sad tydzień po cc waga spadła o 9 kg i tak zostało, ani o kilogram nie spada, mimo, że odżywiam się dobrze i niedużo. Do tego brzuch wisi sad aktualnie szukam spodni z wyższym stanem, żeby go trochę przykryć - mam kilka par levisów takich, byłyby idealne, niestety - o 3 rozmiary za małe tongue_out Doskonale rozumiem Twoją radość z 2 kg mniej, ja powoli wpadam w depresję smile Dieta nie wchodzi w grę bo nadal ściągam pokarm, aby choć raz dziennie mała dostała, niestety nie udało się pobudzić laktacji a czyniłam cuda wianki. A w domu robię wszystko, praktycznie od powrotu ze szpitala. Ważę 67 i również waga 59 kg jest dla mnie marzeniem w tej chwili smile

            Mojej córeczce też podajemy witaminę B6 i kwas foliowy, wcześniej dawaliśmy też żelazo (zalecone przez lekarza w szpitalu - pobyt w święta po zakrztuszeniu, ale okazało się że wszystko w porządku), ale nasza pediatra kazała odstawić i poczekać 3 tygodnie do najbliższej morfologii. Dzisiaj byliśmy, jutro wyniki i zobaczymy co dalej, czy trzeba podawać żelazo.
            Jakie masz ćwiczenia na tę główkę? U nas też była nóżka podkurczona ułożeniowo, ale jeszcze w szpitalu przeszło, ale nadal ma główkę pochyloną na prawo (również ułożeniowe) i mamy podkładać pieluszkę, ale mała się wierci i to nie bardzo skutkuje.

            Wykańczanie wykańcza - ale potem ile radości smile
            • elle.net Re: DZIĘKUJĘ 20.01.11, 10:16
              Odmeldowuje sie i ja smile zaglądam tu często ale jakoś pisać nie ma kiedy uncertain
              U nas tez wszytsko w porządku - dzieci zdrowe. Karmimy sie tylko cycem i niestety w nocy mamy multum pobudek sad chociaz dzis mi sie obudzi dopiero o 4 i potem spał do 7 big_grin moze bedzie jakiś przełom.... a tak w dzień nie narzekam, cycek, bawimy sie, śpimy, spacerek itd. Po drugiej szczepionce tez mi gorączkował ale tylko 1 dzień i to raczej po tej na pneumokoki chyba. Co do wagi to strasznie Wam zzazdroszczę ale póki co diety za bardzo nie moge wprowadzić bo karmię a apetyt mam taki że szok no ale tez staram sie słodycze ograniczac i zapisałam sie na aerobik żeby troche kondycji złapac smile
              • i_ja_tez elle.net 20.01.11, 11:16
                Elle.net - mój poród i cc robił Twój doktor smile Bardzo dobrze go wspominam - konkretny, opanowany, interesuje się pacjentką, po prostu super.
                • elle.net Re: elle.net 20.01.11, 15:09
                  o widzisz smile a ja trafilam na jakąs mloda lekarkę ale na szczęscie był ordynator i kazal podkręcić co nieco bo inaczej bym nie urodziła chyba nigdy...
                  ale sam szpital dobrze wspominam i w sumie nie żałuje że do MM nie jechałam bo tu miałam znajome polozne, pielegniarki smile

                  Dziewczyny a jak z rozwojem ruchowym Waszych dzieci? Moj główke trzyma sztywno, podnosi wysoko ale kiedys podnosił wyżej teraz mu sie nie chce ale nie obraca sie i juz sie balam czy wszytsko z nim w porządku ale czytam na forach że dzieci czasem obracają sie dopiero w 7 miesiącu wiec przestalam sie martwic.
                  • turnesolka Re: elle.net 21.01.11, 18:01
                    U nas też na obroty o 180 stopni (samodzielne) się jeszcze nie zapowiada. Potrafi się obrócić z pleców na bok i z boku na brzuch - choć to raczej przez przypadek. Póki co długo wytrzymuje na brzuszku, z główką bardzo wysoko, coraz częściej opiera się już tylko na przedramieniach lub wręcz dłoniach, ładnie i wysoko podnosi nóżki jak leży na plecach ale jeszcze ich nie "odkrył". Wyciąga rączki do zabawek i coraz sprawniej je chwyta i nimi manipuluje. Intensywnie ciumka rączki, coraz głębiej i coraz więcej paluszków pochłaniając w buzi smile. I to by było na tyle. Pani Elżbieta oceniała go wykonując te słynne turlania i tak jak pisałam oprócz przekrzywionej główki (którą już naprawiliśmy) zastrzeżeń nie było. Mówiła na bieżąco dużo o jakości jego ruchów i jak nóżkami (stopkami) ziemi szuka i ustawia ale szczerze mówiąc dla mnie to jest magia i nie wnikam dokładnie w to, po prostu ma do niej zaufanie, jak jest Ok to Ok, jak każe (prosi) żeby coś ćwiczyć to maniakalnie to ćwiczymy. Powiedziała że w najbliższym czasie mały powinien odkryć nóżki.
            • turnesolka Re: DZIĘKUJĘ 20.01.11, 11:34
              Na główkę i ogólnie na wszystko to jest to słynne turlanie, ciężko opisać najlepiej zobaczyć na filmikach Zawitkowskiego.

              Trzeba dużo turlać a jak jest skrzywienie w którąć stronę to się przetrzymuje pozycje na boczku. Jasiek był skrzywiony w swoją lewą stronę, czyli jak się na niego z góry patrzyło to wyglądał jak literka C, czyli prawy boczek miał dłuższy i luźniejszy niż lewy. Dlatego trzeba tak ćwiczyć żeby ten boczek napinać, w tym celu jak się robi obrót z plecków na brzuszek przez lewy poczek (czyli w patrząc z góry w prawo) przytrzymuje się na boczku w momencie jak dziecko dźwiga główkę. Chodzi o to żeby tą luźniejszą stroną popracował ją napinając. Najlepiej żeby jeszcze mu coś pokazywać z przodu lekko po lewej bo to jeszcze nakręca główkę.

              Absolutnie nie wolno główki nakręcać na siłę! bo to działa na odwrót dziecko się broni i jeszcze silniej napina tą krótszą stronę, dlatego wszystkie podkładania też mi się nie wydają dobre. Główkę można na właściwe miejsce tylko takim delikatnym głaskiem zawsze lekko ku górze ustawiać ale tylko jak główka się poddaje, nic na siłę. Jak chcesz główkę przewrócić to turlając (obracając za pupę) obracasz dziecko na ten bok na której głowa ma zostać, czym go zabawiasz z tej strony żeby zostawił tam główkę i delikatnie powoli puszczasz pupę żeby ciałko wróciło do leżenia na plecach.

              Jeszcze Ci opiszę pare ćwiczeń ale później bo Mały mnie wzywa...
              • loca201 Turnesolka... 22.01.11, 01:04
                Trochę się zagalopowałaś z tą matką założycielką naszego forum wink Matką założycielką forum jest Mamba30, ja tę funkcję spełniam jedynie przy skromnym wątku o skracającej się szyjce, który został zdegradowany z CiP-u na Zdrowie kobiety wink A jeśli chodzi o meldowanie się raz w miesiącu to całkiem nie głupie, bo osobiście to ciekawa jestem co tam u Was i Waszych "miniaturek" wink Ja nadal walczę ze złym dostępem do internetu uncertain Jeśli coś się poprawi w tym temacie to na pewno będę pojawiać się tu częściej, bo na obecną chwilę dostaję dzikiej agresji na sam widok laptopa (potrzebuję sprawdzać pocztę, bo oczekuję na odpowiedź w sprawie reklamacji tego netu, ale żeby otworzyć jakąś stronę, w tym pocztę, to trzeba mieć anielską cierpliwość, bo zanim się zaloguję to strona wygasa mi co najmniej 4 razy albo połączenie z netem zostaje zerwane. Podsumowując: czynność sprawdzenia poczty, która zajmuje na normalnie działającym necie nie więcej jak 1-2 minuty, na moim obecnym necie zajmuje minut 20-25!!! Wrr...!!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka