himera24
12.09.05, 03:32
nie chce nikogo obrazic, po prostu dzisiaj mam zly dzien i chce mi sie wyc.
te forum zaczyna sie zamieniac w grupe oazowa, znam ten klimat bo kiedys sama
nalezalam do oazy.
klapki z moich pieknych oczu spadly po roku uczeszczania tam, wszyscy gadali
o milowaniu sie, o przyjazni itd itd, ale bylo tez i drugie dno - ludzie ci
byli samolubni i tylko kierowali sie wlasnym dobrem, jednym slowem wychodzil
od nich taki falsz jakiego w zyciu nie spotkalam.
Tak, wszyscy jestesmy ludzmi, ale, jesli glosi sie slowo Chrystusa i chce sie
postepowac jak on trzeba to robic z oddaniem albo wcale.
Przerazaja mnie ludzie w kosciele co klecza przed oltarzem a maja diabla za
skora.
Swiat przeciez nie jest doskonaly i nigdy nie bedzie. Ah Boze gdybys wiedzial
jaki zgubny skutek bedzie miala dla nas wonla wola czy kiedykolwiek bys nas
nia obdarzyl? Nikt nie jest swiety, wiec po co udawac ze sie nim jest?
Bog jeden wie ze nie jestem, nie chodze do kosciola, nie daje na tace, klne i
mam zle zdanie o niektorych ludziach, ale ja nie ukrywam tego i nie chce zyc
w falszu. Rozdziera mnie bol, potworny bol, nie umiem sie pogodzic jak jest
na swiecie, jak ludzie cierpia, jak moja rodzina cierpi, a ja niegdy nie
pomoge tak aby bylo juz wystarczajaco.
Wiecie co chce powiedziec moi kochani? Wieje tu falszem.