cuski 24.02.06, 04:51 Kurcze, ide se splodzic time sheet, bo czeka nie dostane. PS. Jak ja tego nie lubie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zettrzy Re: Time sheet 26.02.06, 01:19 gniota was black beltem? a moze green beltem, juz nie pamietam Odpowiedz Link
zettrzy Re: Time sheet 27.02.06, 04:34 ten quality control, czy jak to sie nazywa... nie pracowalam w korporacji od ponad roku, zapomnialam no ta technika gnebienia pracownikow pod pretekstem podnoszenia wydajnosci pracy Odpowiedz Link
cuski Re: Time sheet 27.02.06, 04:37 Ja przez 2 dwa lata pracowalem w Quality Control, ale praca ta nie ma nic wspolnego z gnebieniem ludzi Odpowiedz Link
zettrzy Re: Time sheet 28.02.06, 13:40 Hoshin plan - przypomnialam sobie; traktowanie "zasobow ludzkich" jak materialu ktory moze miec wieksza lub mniejsza jakosc i proby podnoszenia tej jakosci, tak jak podnosci sie jakosc np. roweru albo mrozonych piergow koncept orientalny, dodam, oparty na przyznawaniu pracownikom punktow za przejscie przez kolejny stopien planu Odpowiedz Link
cuski Zettrzy 01.03.06, 02:18 Zettrzy, czy aby napewno w tym planie chodzi o jakosc, a nie o wydajnosc ??? Odpowiedz Link
zettrzy Re: Zettrzy 01.03.06, 04:31 jakosc pracy mozna to interpretowac jako wydajnosc, ale w sumie chodzi o "zasoby ludzkie" widzisz ja wyrazam po polsku to czego doswiadczylam, cokolwiek tlumaczac z zargonu, ale calosc zagadnienia sprowadza sie do automatyzacji pracownikow Odpowiedz Link
cuski Zettrzy 01.03.06, 05:22 Pracowalem w quality control i musze Ci powiedziec, ze musialem niejednokrotnie obnizac wydajnosc, aby uzyskac odpowiednia jakosc )) Odpowiedz Link
zettrzy Re: Zettrzy 01.03.06, 14:56 otoz to - te wszystkie Hoshin plany i inne wymysly maja na celu wylacznie robienie sweatshopu z miejsca pracy, bo jak slusznie zauwazyles wcale nie poprawiaja wydajnosci Odpowiedz Link
bolek2006 Skad ja to znam? 27.02.06, 04:41 Mam to samo. Po pracy nie chce mi sie tego robic. W weekendy tym bardziej. jak ja tego nie cierpie.... Odpowiedz Link