tadeuszx 20.07.06, 19:24 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=226&w=45495904&a=45495904 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cuski Tadeusz 21.07.06, 02:33 Jakies 8 lat temu natknalem sie na tych oszustow... proponowali mi prace we Wloszech przy zbiorach pomidorow, ale gdy zobaczylem ich geby, to cos w duchu powiedzialo mi: "stary nie pchaj sie w ten interes". Ostatecznie pojechalem do Wloszech, do malego miasteczka Foggia, ale prace zalatwil mi moj kumpel, no i co najwazniejsze nie musialem placic za jakies posrednictwa. PS. Dobrze sie stalo, ze ta sprawa ujrzala w koncu swiatlo dzienne, bo juz wtedy takie obozy pracy istnialy, tyle ze nikt o nich glosno nie mowil. Odpowiedz Link
cuski Policja polska i wloska... 19.08.06, 16:05 Policja polska i wloska podejrzewaja, ze kilkunastu Polakow uwiezionych w obozach pracy we WLoszech moglo zostac zamordowanych przez mafiosow !!! Odpowiedz Link
tadeuszx Bezmyślny pęd na Zachód! Nic na to się nie 19.08.06, 22:25 poradzi, że niektórzy rodacy a szczególnie rodaczki, nie myślą, nie sprawdzają, tylko byle na Zachód... i lądują w obozach albo portowych burdelach! Trudno, za głupotę trzeba płacić! Durni nie żałuję. Odpowiedz Link
cuski Tadeusz 23.08.06, 00:00 Ale wiekszosc z tych ludzi podejmuje takie ryzyko, aby miec co pozniej wlozyc do garnka. Odpowiedz Link
tadeuszx Tomusiu, a Ty podjąłeś? 23.08.06, 14:17 Mówię o tamtym, do Włoch? Nie, podjąłes inne ryzyko - wyjazd do Stanów! Więc o to chodzi, że jest tych różnych firm "wyjazdowych" od cholery i zanim się ktoś zdecyduje, powinien przeanalizować a przede wszystkim sprawdzić!! A nie pchać się w pierwsze lepsze g***o, które się nawinie i naobiecuje niemożliwych DO SPRAWDZENIA cudów! Dokładnie trzeba. Dają robotę? Gdzie, jaką, telefon do tamtych. A sprawdzić czy w ogóle takie coś istnieje, popytać, sprawdzić licencję na działalność związaną z zatrudnieniem, zadzwonić do Ministerstwa, sprawdzić czy faktycznie to jest ważne (kto wie jak wygląda oryginalna licencja?? Byle "kwit" Ci pod nos podsunie i powie że to jest to!), nawet zgłosić na policję (heh, może przede wszystkim - na policji popytać o tę "firmę", spisać zeznanie, protokół zgłoszenia faktu podejrzenia o oszustwo - to może zrobić każdy, a ślad zostaje). Przecież to bardzo ułatwia wyłapanie "ptaszków", gdy rodzina zgłasza, że od pół roku nie ma kontaktu! Myśleć przed, a nie po fakcie!! Odpowiedz Link
cuski Bardzo, bardzo dawno temu, kiedy... 24.08.06, 01:52 Bardzo, bardzo dawno temu, kiedy przebywalem we Wloszech, o maly wlos nie wpadlem w sidla wlasnie tych oszustow. Odpowiedz Link
jozek_cork Re: Bardzo, bardzo dawno temu, kiedy... 24.08.06, 07:45 czyli miales duzo szczescia Odpowiedz Link
jozek_cork Re: Bezmyślny pęd na Zachód! Nic na to się nie 23.08.06, 20:19 tak Tadziu, masz racje, ludzie sie zachlystuja, a nie sprawdzaja, a ile tragedni mozna by ominac Odpowiedz Link
tadeuszx Re: Bezmyślny pęd na Zachód! Nic na to się nie 24.08.06, 21:34 No właśnie Józek. A czasami tak niewiele trzeba, żeby wyczaić, że to przekręt szyty grubymi nićmi. Ale nie, bo sa złudzeni, miraże i wizje... A to jest rzeczywistość w której są źli ludzie! No i są te tragedie i Ty Józiu pewnie o wiele więcej możesz o tym opowiedzieć bo tam w pobliżu tego jesteś. Ja mówię tylko na podstawie reportaży i programów w TVP i tyle jest doniesień, a o ilu się nie wspomina zupełnie? Odpowiedz Link
aldona401 Re: Bezmyślny pęd na Zachód! Nic na to się nie 24.08.06, 22:48 Nie sposob nie przyznac Ci racji Tadeusz, ale bylabym mniej sklonna do osadzania ludzi. Rozne sa powody wyjazdow. Czasem to praca polecana przez znajomych, niekiedy "przyjaciol". I nie zapomnij z Jozkiem o jednym. Bieda i brak pieniedzy na chleb, a nad glowa grozba eksmisji odbiera ludziom logiczne myslenie. Wiele ludzi decyduje sie na ryzyko, bo nie widzi innego wyjscia. A sa i tacy, ktorym sie udaje. To nie jest "ped na zachod". To czesto jest jedyna szansa na to, zeby sie nie powiesic. W USA Polacy tez ryzykuja i uwierz, wielu konczy na ulicy, choc nie ma tam obozow pracy. Ryzyko jest zawsze, chyba ze jedziesz na kontrakt. Odpowiedz Link
jozek_cork Aldono 26.08.06, 11:02 Z tymi kontraktami też jest róznie, jak wiesz bylem na kontrakcie we Francji i wiesz jak sie tam wk..., wywiazali sie tylko z zapłata, a reszta ? to bylo nieporozumienie Odpowiedz Link
aldona401 Re: Aldono 26.08.06, 11:08 dlatego tez mowie, ze nie mozna tak lekko oceniac ludzi, ktorzy jada w poszukiwaniu pracy. Nie trudno o zdrowy rozsadek, jak sie ma z czego zyc. Gorzej, jak taki wyjazd jest ostatnia deska ratunku. Moze kiedys wyjezdzano na zachod, zeby dorobic sie luksusow, dzis wiekszosc wyjazdow jest za zwyklym chlebem. Odpowiedz Link
tadeuszx Aldona, całkiem słusznie. Ale jest pewien błąd 26.08.06, 15:22 w rozumowaniu. Aldonko, Moja Droga, to nie są lata 90-te. Teraz każdy kto się rwie na Zachód może przebierać w propozycjach. Nawet w sieci jest sporo ogłoszeń. A o wiele więcej w lokalnych gazetach. Problemem jest, że Ci wyjeżdżający wykazują często kompletny brak zdrowego rozsądku! Bo jak inaczej nazwać takie fakty: Dwie firmy wyjazdowe. Obie oferują tą samą pracę: Opiekę na starszymi ludźmi (bawienie dzieci, praca kelnerki... obojętne). W tej pierwszej Ci mówią: 15 Euro na godzinę, mieszkanie i wyżywienie oraz wszelkie wygody. W tej drugiej 8 Euro i wszystko szukaj sobie sama. Która jest wiarygodna? To tylko taki przykład Aldonko, bo te "oferty" potrafią być jeszcze bardziej "atrakcyjne"! Naprawdę trzeba debilstwa, żeby nie wyczaić przekrętu!? No, ewentualnie, dziewczyna ma pełną świadomość, dokąd jedzie i po co. Ale na miejscu się okazuje, że nie "wyrabia" nadmiaru seksu. Że nie jest to sam miód ze smalcem, ale też ciężka harówka w dodatku z obsługą jakichś zboków!? I wtedy "biedactwo" się "budzi" i płacze jak to ją naiwniutką wpuścili w kanał, zepchnęli przymusem na złą drogę. Pojmujesz skarbeczku, że takie właśnie przypadki stanowią gross całego problemu wywozu do domów publicznych? Odpowiedz Link
aldona401 Re: Aldona, całkiem słusznie. Ale jest pewien błą 26.08.06, 17:08 masz racje, tyle, ze piszac swoj post mialam na mysli odkryte niedawno obozy we Wloszech. Tam trafialo wiecej mezczyzn niz kobiet. Co do innych wyjazdow, mam tez mieszane uczucia. Moze jedynie smuci mnie fakt, ze mlodzi ludzie, ktorzy koncza tu studia, wyjezdzaja i stoja na zmywaku w byle knajpie. I jak sie okazuje, maja szczescie, bo mozna bylo trafic gorzej. Nie bede natomiast wypowiadac sie co do madrosci czy rozsadku ludzi. Teoretycznie tez jestem madra a zycie pokazalo mi, ze umialam z siebie zrobic totalna idiotke. Wspolczuje ludziom, ktorzy znalezli sie wbrew wlasnej woli w sytuacji takiej, jak ci we Wloszech, i tym w obozach pracy i tym w domach publicznych. Nawet jesli wiara w zarobek, przeslonila im zdrowy rozsadek. Chyba kazdy z nas mial nieraz "zacmienie" mozgu. Odpowiedz Link