Dodaj do ulubionych

Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 23:59
chcialem tylko powiedziec ze ten "jeden z licealistow" to jakis
pierwszoklasista, kot, ktory jeszcze zyje jeszcze zyciem gimnazjalnym. a
strone przygotowal absolwent, ktory z samorzadem nigdy nie mial nic wspolnego.
A naklonil go do tego inny absolwent. Rzeklem.
Obserwuj wątek
    • Gość: (L) Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: 80.72.34.* 17.12.04, 00:29
      no i co z tego, ze to prawda.... "Gazeta" wie swoje i nic tego nie zmieni...
    • Gość: grzyb "udział w kursach nie wpływa na ocenianie uczniów" IP: *.arcor-ip.net 17.12.04, 08:26
      Takie regularne kursy to pikuś, w Staszicu 2/3 mojej klasy chodziło na kurs do
      polonistki, pani C. przed maturą. Nie wiedzieć czemu, potencjalny wyimaginowany
      wpływ na ocenianie na maturze, wydawał się całkiem dobrze działać wszystkim na
      wyobraźnię. Ech, szkoda ze 12 lat temu nie było tego forum, bo teraz pisać o
      tym jest trochę po ptokach...
    • Gość: ABSOLWENT W "DOBISZU" ZAWSZE BYLY PLATNE KURSY IP: *.aster.pl 17.12.04, 11:34
      po lekcjach. Ale nigdy uczestnicy tych kursow nie mieli z tego powodu lepszych
      ocen ani nigdy Ci ktorzy na nie nie uczeszczali nie mieli z tego powodu
      przykrosci.
    • Gość: uczeń To wcale nie tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl 17.12.04, 14:31
      To wcale nie tak, kursy przygotowawcze do matury i inne zajęcia tego typu są we
      wszystkich szkołach. Całą akcje rozkręciło kilku rodziców niezadowolonych z
      ocen, a teraz płacimy za to wszyscy. Ucze sie w tej szkole i powiem wam, że
      te "rewelacje" to czysty niczym nie skażony KIT!!!!!!
    • Gość: xxx No wreszcie.. IP: *.chello.pl 17.12.04, 15:26
      No wreszcie ktoś z tą fundacją coś zrobi..;]Kursy w szkole za taką kasę to
      kpina! Chcecie się uczyć - chodźcie na polekcyjne kółka!! Nagle jest ich
      kilkanaście..
      • Gość: yyy Re: No wreszcie.. IP: *.chello.pl 17.12.04, 18:46
        Co wreszcie?kólka sa po to aby uzupelniac wiedze a kursy przygotywywujace do
        matury maja wiedze poszerzac skoro nie rozruzniasz tych dwóch rzeczy to zal mi
        ciebie i niewiem jakim cudem chodzimy do tej samej szkoly..... a poza tym jak
        wam sie szkola nie podoba (mysle o ludziach podobnych do ciebie i kotach
        robiacych afery) zawsze mozna sie z niej wyniesc!!! Wam bedzie lepiej i szkole
        to tez napewno nie zaszkodzi.
        A co do ceny to jest ona duzo nizsza niz gdziekolwiek indziej......
        • Gość: nauczyciel to dopiero wpadka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:37
          Gość portalu: yyy napisał(a):

          > Co wreszcie?kólka sa po to aby uzupelniac wiedze a kursy przygotywywujace do
          > matury maja wiedze poszerzac skoro nie rozruzniasz tych dwóch rzeczy to zal
          mi
          > ciebie i niewiem jakim cudem chodzimy do tej samej szkoly.....
          I w ten prosty sposob oddales swojej dyrekcji niedzwiedzia przysluge ha ha ha.
          Drogie dziecko napisze to caps lockiem zebys dobrze zrozumial/la KOLKA SA PO TO
          ZEBY POSZERZAC WIEDZE A NIE JA UZUPELNIAC!!!!! A wiec jedno z dwojga kursy
          uzupelnialy obowiazkowa wiedze, ktorej nauczyciel nie zdazyl wam wtloczyc na
          lekcjach / to co to za nauczyciel/ albo poszerzaly wiedze czyli za wasze
          pieniadze nauczyciele robili to co powinni robic na bezplatnych kolkach. To jak
          jest w Dobiszewskim?:))))))
          • Gość: yyy Re: to dopiero wpadka:) IP: *.chello.pl 17.12.04, 22:53
            w dobiszewskim jest bardzo dobrze!!! ty nauczycielu nie udawaj ze jestes taki
            wspanialy i oczywiscie wyrabiasz sie z materialem w czasie godzin ustanowionych
            prze ministerstwo bo tak z pewnoscia nie jest (chyba ze uczysz w podstawówce)
            Niewiesz nic o naszej szkole wiec jakie prawo masz zeby sie wypowiadac wogóle??
            nie twoje sprawy wiec sie nie wtracaj a ty bardziej nie komentuj!!!!!!!!
            i jeszcze raz powtórze ze jak sie komus nie podoba to niech sie wyniesie, sadze
            ze i tak pozostanie wielu uczniów w szkole
        • Gość: nauczyciel PS. koty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:40
          Gość portalu: yyy napisał(a):

          mysle o ludziach podobnych do ciebie i kotach
          > robiacych afery) zawsze mozna sie z niej wyniesc!!!

          O kotach? No tak, oczywiscie w Dobiszewskim nie ma fali jak to napisal jakis
          uczen. Lepiej juz nic nie piszcie w obronie Waszej szkoly bo swoimi wpisami
          coraz gorszy jej obraz przedstwiacie.


          • Gość: yyy Re: PS. koty IP: *.chello.pl 17.12.04, 22:57
            Tak sa kotami bo jak by byli dobiszakami jak my to by nie robili takich akcji i
            to zreszta bezpodstawnie!! A co do fali to nigdy jej nie bylo u nas... i mam
            nadzieje ze nie bedzie...
          • Gość: paranoiq absolwent Re: PS. koty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 23:34
            szefie...to ze nazywamy kotami pierwszoklasistow znaczy ze w szkole jest fala?
            bo mi sie zdaje ze fala jest jak sie przesladuje pierwszoklasistow-wymusza
            pieniadze, poniza, bije itp. tego nigdy w dobiszu nie bylo..na otrzesinach tez
            sie nazywa pierwszoklasistow kotami..i co z tego?zle?a moze to jest zartobliwe
            okreslenie?o tym chyba nie pomyslales...

            owszem, fali nie ma, ale jak sie czyta niektore wypowiedzi pierwszoroczniakow
            to sie krew w czlowieku burzy...zyja oni jeszcze swoim blogim zyciem
            gimnazjalnym i nie potrafia jeszcze docenic Dobisza.ale to im z czasem
            przejdzie.

            co do wczesniejszego postu. owszem, kolka sa po to by wiedze poszerzac.a kursy
            (napisze duzymi bys zauwazyl) SA NIE PO TO BY WIEDZE UZUPELNIAC A BY JA
            POWTARZAC.prosze mi pokazac ucznia, ktory z miejsca bez zadnej nauki potrafi
            zdac mature...przeciez to oczywiste ze trzeba do niej powtarzac...nawet swietny
            nauczyciel nie sprawi ze uczen bedzie sie systematycznie uczyl danego
            przedmiotu.trudno pamietac w klasie maturalnej wszystko o antyku, czy
            sredniowieczu. i wlasnie po to sa te kursy!

            w moim przypadku (matura w tym roku; uczeszczalem na kursy z polskiego), w
            klasie 4, dwudziestolecie miedzywojenne,okres wojenny i wspolczesny zostaly
            bardzo dobrze przedstawione. polonistka nawet nie poruszala tych tematow a
            powtorzeniach. przerabialismy jedynie szczegolowo to co zdarzylo nam z glow
            uleciec-od antyku do mlodej polski.
    • Gość: me Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: *.238.77.168.adsl.inetia.pl 17.12.04, 18:42
      ty głupi babsztylu, czy ty jestes az tak ślepa??
      czy moze neiziemsko głupia??
      kto cie zatrudnil w poządnej gazecie?
      ty w ogóle umiesz słuchac??
      chyba nie!!!!
      powiem tak ja mam 2 chociaz chodze na kursy, a moi niektórzy kiledzy którzy
      chodzą gdzie indziej mają piątki
      dlaczego??
      bo ja sobie odpuscilam niektóre klasówki a oni nie
      • Gość: grzyb Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: *.arcor-ip.net 17.12.04, 20:14
        Dziecko, wyluzuj.
        • Gość: felippe absolwent Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: *.acn.waw.pl 17.12.04, 20:18
          co tu duzo mowic, artykul byl w duzej mierze nieprawdziwy, o czym swiadczyc
          moze list klasy 1b do redakcji
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2451204.html . Pani redaktor si enie
          popisala i teraz powinna to wszystko odkrecic.
          • Gość: felippe absolwent Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: *.acn.waw.pl 17.12.04, 20:20
            Wydaje mi sie tez, iz Pani redaktor minela sie nieco z powolaniem, skoro widzi
            sie w roli trybuna, oceniajacego co jest moralne a co nie.
            • Gość: grzyb Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: *.arcor-ip.net 17.12.04, 21:57
              Powiedzmy - nie mam z tą szkołą nic wspólnego, nie wnikam też czy dzieją się
              rzeczy niemoralne, czy nie. Z artykułu wynika, że jest potencjalny konflikt
              interesów. Zastanawianie się czy to konflikt de facto, czy też go nie ma, to
              dzielenie włosa na czworo.

              Weźmy jako przykład Enron - jeśli Andersen brał kasę za doradztwo a potem
              przychodził sprawdzać księgi które sam wysmażył, to była to sytuacja dosyć
              krzywa.

              Reasumując: Czy są owi nauczyciele nieskazitelnie kryształowi, czy korzystują
              ze swojej pozycji, zupełnie nie zmienia to faktu, że sytuacja pozostaje
              dwuznaczna...
        • Gość: 2 klasa Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: *.prosoft.com.pl 17.12.04, 21:02
          I jesli juz decydujesz sie na obrazanie kogos, podpisz sie nazwiskiem. Wtedy
          sie zastanow czy warto to wysylac na forum publiczne
          • Gość: grzyb Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: *.arcor-ip.net 17.12.04, 21:34
            A co to za obraza nazwać dziecko dzieckiem, mogę nazwać młodzieżą, jeśli taka
            wola.

            "2" to imię czy nazwisko, jeśli wolno spytać?
    • Gość: paranoiq absolwent FUNDACJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:47
      zebyscie ludzie zobaczyli co do tej pory zrobila fundacja, a potem wypowiadali
      sie o jej moralnosci:

      lo44.edu.pl/?fundacja
    • Gość: sórykatka Re: Urzędnicy sprawdzają liceum Dobiszewskiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 22:59
      oczywiście trzeba wszystko przekręcić w taki sposób, żeby nie wyszło na jaw iż
      gazeta kłamie i opisuje niesprawdzone sytuacje, zdarzenia...
      • Gość: moralizator czy jest moralne aby nauczycieli pracował za darmo IP: *.aster.pl 17.12.04, 23:36
        Urzędnicy sprawdzają Dobisza, aby zobaczyć czy nauczyciel "moralnie" pracuje po
        godzinach za darmo, czy "niemoralnie" próbuje za swoją dodatkową pracę dostać
        wynagrodzenie od rodziców uczniów, którzy wyrażają zgodę na dodatkową naukę
        swoich dzieci. Czy od adwokata, sklepikarza i dziennikarza, tegoż urzędnika i
        innych wymaga się darmowej pracy po godzinach? O jakiej moralności tu mówimy,
        to zwykła umowa między stronami, po co gazeta się robi ferment w bardzo
        przyjaznej uczniom szkole.
        • Gość: grzyb Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: *.arcor-ip.net 18.12.04, 00:06
          Doprawdy ciekawy problem:

          Co będzie jeśli adwokat będzie bronił oskarżonego połowe czasu urzędowo, a
          połowę prywatnie, albo sklepikarz sprzedawał połowę jabłuszek "na cudzym" a
          połowę na swoim. Może się wszak zdarzyć że prywatnie sprzeda ci ładne
          jabłuszko, a "państwowo" wciśnie zgniłka... Rzecz jasna, jedynie może, ale
          wcale nie musi.

          Oczywiście że gazeta wprowadza ferment, bo sytuacja jest dla obu stron
          korzystna i nikomu nie odpowiada dłubanie kijem w mrowisku. Masz rację że o
          moralności bądź jej braku nie ma co mówić, albowiem autorka podkreśla że mamy
          do czynienia z systemem który jest dwuznaczny. Kwestia moralnych wyborów tego
          czy innego nauczyciela, jest w stosunku do tego drugorzędna.
          • Gość: matura2003 Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 00:20
            moment..
            Bo ja sie zaczynam juz gubic. Zaczelo sie od tego, ze podobno "polowa klasy"
            (2osoby) byla zagrozona z niem, potem pojawila sie kwestia moralna (ze rano
            nauczyciel uczy za darmo pozniej prowadzi kurs do matury),a teraz mowimy o tym
            ze dzialalnosc fundacji jest dwuznaczna...
            dwuznaczna czyli co? podatkow nie odprowadza? zatrudnia ludzi na czarno?
            • Gość: grzyb Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: *.arcor-ip.net 18.12.04, 14:08
              Ja nie mówiłem, że to kwestia moralna. Sytuacja stwarza konflikt interesów
              między prywatnymi poczynaniami nauczycieli a ich kompetencjami jako
              oceniających. I tyle. Nic spektakularnego.
              • Gość: 123 Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: 80.72.34.* 18.12.04, 16:51
                tylko, ze oni nie beda oceniac matur swoich uczniow do ktorych przygotowuja
                uczniow na tych zajeciach...
                • Gość: grzyb Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: *.arcor-ip.net 18.12.04, 17:04
                  samych matur nie będą...
                  • Gość: matura2003 Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 17:23
                    no,ale przeciez chyba glownie o to sie rozchodzi...
                    • Gość: grzyb Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: *.arcor-ip.net 19.12.04, 00:11
                      Sprawa zaczęła się od sugestii, że chodzenie na kursy może przysporzyć
                      pozytywnych ocen. Nie potrzeba przypadkiem zaliczyć roku, żeby zostać
                      dopuszczonym do matury?

                      Nie chcę żeby wyglądało że się uczepiłem, więc podsumuję:

                      Wydaje mi się, że nie powinno się stwarzać sytuacji, z której ktoś mógłby
                      ciągnąć korzyści, czy to rano pracując jako "urzędnik" opłacany stałą pensją, a
                      wieczorem tych samych uczniów kształcąc prywatnie, czy wręcz wykorzystująć
                      swoją inherentnie dominującą pozycję. Można temu zapobiec jeśli zależność
                      nauczyciela i ucznia ograniczy się jedynie do klasy, tej porannej :-)
                      • Gość: matura2003 Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 02:04
                        sprawa zaczela sie od tego ze "pol klasy" 1b bylo zagrozonych z niem i
                        nauczycielka rzucila mysl ze jesli ktos nie nadaza mozna zorganizowac
                        korepetycje. Tej propozycji uczepila sie jedna z mam i doniosla gazecie...tak to
                        sie zaczelo...

                        jasne, to co mowisz byloby racja, tylko zauwaz ze sprawdziloby sie tylko wtedy
                        jesli nauczyciel jest naprawde, ale to naprawde wredny..no bo zeby nie zostac
                        dopuszczonym do matury trzeba byc prawdziwym tlumokiem albo cala 3klase sie
                        obijac i nie wpore sobie sprawe zdac z sytuacji...a to juz jest wina wylacznie
                        ucznia...
                        wiec sytuacja taka jest mozliwa,ale jesli uczy cie potwor a nie nauczyciel ;)
                        • Gość: moralizator Re: czy jest moralne aby nauczycieli pracował za IP: *.oeiizk.waw.pl 22.12.04, 14:38
                          Ale jeśli nauczyciel nie jest potworem i chce pracować więcej z uczniami tak
                          samo dobrze rano i po południu - nikogo do niczego nie zmuszając - legalnie w
                          ramach fundacji - płacąc podatki, to jakaś mamusia czuje się obrażona bo myśli,
                          że cała edukacja należy się za darmo.
    • Gość: Rafał Dymek kozioł ofiarny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:46
      Właśnie mija tydzień od artykułu w "Gazecie", który poddał krytyce działalność
      kursów prowadzonych przez Fundację w XLIV LO. Można już "na chłodno" podjąć
      refleksję nad tym problemem. Jako były przewodniczący samorządu szkolnego w
      Dobiszewskim pozwolę sobie wtrącić kilka zdań do dyskusji na ten temat.
      Te kursy były organizowane od lat, na podobnej zasadzie odbywa się to zresztą w
      wielu innych szkołach. Nie jestem wstanie stwierdzić czy nauczyciel
      niemieckiego rzezcywiście sugerował zapisanie się na nie w celu uniknięcia
      otrzymania oceny niedostatecznej. Czuję się natomiast zobowiązany dodać, że
      przez ponad dwa lata pracy w samorządzie, kiedy byłem bardzo dobrze zapoznany
      ze wszystkimi sprawami szkoły, nie spotkałem się z takim problemem. Ludzie -
      nie oszukujmy się! Jeżeli dzieciak się nie uczy i grozi mu "pała" to on, jak i
      rodzice, potrafią wykorzystać każdy pretekst, aby coś z tym zrobić i "dokopać"
      nauczycielowi. Wystarczy jedno nieopacznie wypowiedziane zdanie, najczęściej
      bez złych intencji, aby wykorzystać je do zrobienia "awantury". Istnieje taka
      grupa rodziców, którzy nigdy nie dopatrzą się problemu w tym, że syn/córka nie
      chce się uczyć. Jeżeli grozi mu/jej "jedynka" to znaczy, że nauczcyciel nie
      potrafi uczyć i już. Czasami rzeczywiście tak jest; ale tylko czasami.
      Sprawa byłaby o wiele bardziej skmplikowana gdyby Fundacja działała w czyimś
      prywatnym interesie. Ale ona została powołana po to, aby wspierać szkołę i
      zadanie to realaizuje. Sam kilka razy korzystałem z jej finansowego wsparcia w
      celu wypełniania statutowych zadań samorządu szkolnego. Kuratorium i prasa
      chciałyby, aby wszystko w szkołach było bezpłatne - od normalnych lekcji po
      zajęcia wyrównawcze, nawet w sytuacji kiedy zaniedbaniom winny jest uczeń. Nie
      chcę dyskutować o tym czy to słuszne rozwiązanie. Ale jeżeli się już na nie
      zdecydujemy to odpowiednie organy (np. samorząd terytorialny) powinny zapewnić
      środki finansowe. Cudów nie ma. Nie będziemy mieli wspaniałych szkół i licznych
      zajęć pozalekcyjnych bez odpowiednich nakładów. Cieszmy się z tego, że mimo
      niskich dotacji z budżetu szkoły sobie radzą. Wymagamy od nich samodzielności i
      wykazania inicjatywy w zdobywaniu funduszy, a gdy te się pojawiają to je
      krytykujemy.
      I jeszcze jedna ważna informacja. Nie wierzę w to, żeby dyrekcja naciskała na
      samorząd, aby zorganizował protest przeciw artykułowi. Ręczę, iż w LO
      Dobiszewskiego (w przeciwieństwie do wielu innych szkół) NIGDY nie próbowała
      ona sterować działaniami samorządu.

      Pozdrawiam serdecznie i apeluję, aby następnym razem, nim zrobi się z czegoś
      aferę, dokładnie sprawdzić o co chodzi!
      Rafał Dymek
      • Gość: paranoiq absolwent Re: kozioł ofiarny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 23:18
        mysle ze te slowa podsumowuja wszystko...nie ma co prowadzic bezsensownych
        dyskusji, bo sytuacja wyglada tak, jak opisal to kolega...a gazeta z 3 paniami
        na czele szukajac afery gdzie sie tylko da moze wreszcie zmadrzeje.

        co do samorzadu..tak sie zastanawiam czy oni cokolwiek zrobili? strony z
        protestem nie przygotowal nikt z samorzadu, ba-nawet nikt obecnie sie uczacy w
        Dobiszu (wiem,bo ja ja zrobilem ;PPP).Rowniez list do gazety napisaly dziewczyny
        z klasy 1b..wiec gdzie ten samorzad,jesli dyrekcja rzeczywiscie presje
        wywierala?pytam sie
    • Gość: mnika auch po wizycie u pani redaktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 23:13
      przedstawiam sie, bo pani redaktor twierdzi, ze tak nalezy;p

      ucze sie w dobiszu, w 3 klasie. z naszej wspulnej inicjatywy wyszlo zrobienie
      "czegos" w tej sprawie.

      czesc mojej klasy napisala informacje wyjasniajace, ja "zmolestowalam" tekst,
      wypisujac wszystkie uwagi.

      jako dosc wygadane dziewcze, razem z dwoma kolezankami pofatygowalysmy sie do
      pani redaktor, rozmowa byla calkiem ciekawa, ale mam sporo zastrzezen.

      tlumaczylam, ze to nasza inicjatywa- wyslala mnie przewodniczaca mojej klasy, bo
      sama nie miala czasu. jednakze pani redaktor jest specyficzna! nie miala zbyt
      wielu argumentow, oprucz "to jest sytuacja korupcjogenna", "oburza mnie wasze
      oburzenie na nasze oburzenie" i takie tam kwiatki.

      mysle, ze nie ma co z nimi podejmowac dyskusji- trzeba to zignorowac!!!

      redakcja nie przyzna sie do bledow:/

      jezeli ktos jest zainteresowany dokladniejszym przebiegiem ok godzinnej rozmowy
      niech zostawi maila na forum, a ja przesle. nie chce tego wypisywac tutaj, zeby
      nie rozdmuchiwac sprawy.

      pozdrawiam,
      monika
      • Gość: van Re: po wizycie u pani redaktor IP: *.waw.pl 22.12.04, 16:17
        "tlumaczylam, ze to nasza inicjatywa- wyslala mnie przewodniczaca mojej klasy,
        bo
        sama nie miala czasu. jednakze pani redaktor jest specyficzna! nie miala zbyt
        wielu argumentow, oprucz "to jest sytuacja korupcjogenna", "oburza mnie wasze
        oburzenie na nasze oburzenie" i takie tam kwiatki."

        monisio...
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        TO JEST SYTUACJA KORUPCJOGENNA!!!!!
        i o ile Tobie to nic nie mówi to aż żal dupe ściska czego Was do tej pory
        nauczyciele nauczyli
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Belfer O ile wiem, jesteś dyrektorem prywatnej szkoły, IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.04, 13:50
          która też prowadzi(na Mokotowie!) takie kursy przygotowujące do matury.Stąd
          twoja zajadłość;-)Może nawet "sponsorowałeś" obie dziennikarki!
          Z innej beczki:znajdź szkołę językową (może byc prywatna!), która nauczy
          wszystkich i dobrze(!) języka obcego dysponując 2-3 godzinami lekcyjnymi w
          tygodniu i grupami 15-osobowymi.Jak znajdziesz to się zgłoś - dostaną nagrodę
          Nobla;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka