Dodaj do ulubionych

Ego bez pokrycia

15.09.09, 20:53
Dobry artykuł w podróży czytałam. Właściciele firm co to mają swatać ludzi ze
sobą opowiadali o ostatnim trendzie (wicie tyn trynd).
Mają te firmy od dobrych 25-30 lat i zaobserwowali to: kobiety około 35-40
plus minus, bardzo profesjonalnie spełnione, samotne, mają niebezpieczny
przerost ego. Uważają się za najpiękniejsze, najmądrzejsze, najpełniej
wykształcone, cenią swój status materialny jako wyznacznik szczęścia.

Ich wymagania jeśli chodzi o potencjalnych kandydytów na randki są z kosmosu.
Natomiast jeśli kandydat, któremu jest przedstawiony ich profil, nie ma ochoty
na spotkanie, wpadają w gniew. Nie mieści im się w głowach to, że ktoś może je
uznać za nieatrakcyjne.
Ich ego stoi im samym na drodze...
Obserwuj wątek
    • mabiwy Re: Ego bez pokrycia 15.09.09, 20:56
      a może to kolejny raz poczucie odtrącenia ?
      • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 15.09.09, 20:59
        Może. To jedno.
        Ale to ego, ta arogancja, ten brak krytycznej oceny samej siebie?

        Trudno mi oddać detale artykułu, ale były przekonujące: lista wymagań długa jak
        list do św. Mikołaja. I nie ma zmiłuj, tak ma być i już.
        • mabiwy Re: Ego bez pokrycia 15.09.09, 21:01
          nie, ego jest w porządku, to poczucie własnej wartości, bez
          fałszywej skromności. Przerost ego - może być problemem. Dla
          innych ;D
          • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 15.09.09, 21:07
            O przerost tu chodzi, mocno niezdrowy taki. Poczucie własnej wartości to co
            innego, to stadium te panie już dawno minęły...
            • mabiwy Re: Ego bez pokrycia 15.09.09, 21:08
              cholera z tą ewolucją !!

              :D:D
              • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 15.09.09, 21:26
                Ewo.lucja ;) No, cholera taka!

                :DD
    • twardycukierek Powalił mnie tekst jednej z kobiet... 15.09.09, 22:38
      On musi być bardzo przystojny ale nie za bardzo, nie mam zamiaru przy nim
      grać drugich skrzypiec...
      • bizon.6 Re: Powalił mnie tekst jednej z kobiet... 03.11.09, 11:01
        [img]https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/289.gif[/img]

        Taki? Przystojny,silny.
        [img]https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/78.gif[/img]
        • woda.na.mlyn Re: Powalił mnie tekst jednej z kobiet... 03.11.09, 11:30
          Mnie to w ogóle zastanawia jak można stworzyć sobie sztywny kanon
          potencjalnego partnera i do niego dopasowywać kandydatów. Zawsze mi
          się wydawało że ludziska najpierw maja się ku sobie, a potem (czasem
          boleśnie) się do siebie dopasowują ... ;-)
          • twardycukierek Re: Powalił mnie tekst jednej z kobiet... 03.11.09, 11:35
            I dlatego czytając tamten tekst czułam się jakbym czytała pamiętniki dr Frankensteina ;)) te kobiety miały mocno poprzewracany obraz nie tylko siebie, ale ludzi w ogóle.
            Bardzo zabawne były też wszystkie pożądane detale, np partner musi lubić jazz ale tylko big band, jak Meksyk to tylko północny, chardonnay tylko z Kalifornii itd itd ;DDD
    • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 11:34
      Wydaje mi się, że one kiedyś uwierzyły w to, że jak będą samodzielne,
      wykształcone, niezależne, piękne itd. to przyjedzie królewicz z bajki. I przez
      te wszystkie lata się kształciły, odchudzały, pokonywały kolejne bariery, a tu
      tylko zwykli faceci są do wzięcia. I düpä. Stąd rozczarowanie.
      • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 11:44
        Heh, dokładnie... masz rację :) Ten koncept królewicza z bajki jest infantylny a
        jednak tak bardzo obecny w świadomości wielu kobiet. Wierzą, że ich życie jest
        niezwykłe, naj naj naj.
        Ech, i nawet mi ich nie żal... ;&
        • woda.na.mlyn Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 12:06
          A mnie żal poniekąd bo ... po zdefiniowaniu partnera tak dokładnie
          nie pozostaje już w nim za wiele do odkrycia ;-) Nawet,
          hipotetycznie gdyby taki ideał znalazły, krótko by ich radość
          trwała. Po sprawdzeniu checklist zapanowałaby koszmarna nuda
          (chyba, tak do końca to nie znam się)
          • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 12:15
            Aaa, to już logiczna strona problemu, która im jakoś umknęła po drodze ;))))

            To wszystko i tak wina netu! ;D I tych portali gdzie masz 99,97% 'dopasowania' do ewentualnych 'ofiar'. I z tego musi być miłość, no nie ma zmiłuj, MUSI! :D
        • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 12:07
          Biorąc pod uwagę, jak się teraz zachowują to i mi ich nie żal, ale tak w ogóle
          to nie jest wesoło takiego człowieka spotkać. Coraz bardziej podlanego żółcią.
          • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 12:11
            Tak. Jedyne co w tym 'dobre' to to, że nie są w stanie tego ukryć, od razu
            wiesz, z kim masz do czynienia. Spotykam pracowo wiele takich kobiet i wierz mi,
            nie chodzę z nimi 'na kawę' prywatnie, raczej bym wskoczyła do basenu z rekinami...
            • woda.na.mlyn Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 13:31
              twardycukierek napisała:

              > raczej bym wskoczyła do basenu z rekinami...

              Gdzie, gdzie, gdzie ten basen ?!?! ;DDDD
              • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 13:55
                Taaa... ja Ci powiem a Ty mi je wypłoszysz! ;&

                :D
                • szwagier_z_niemodlina Ojejej, no... :-) 03.11.09, 14:15
                  Przeciez to sa skutki uzywania mozgu wylacznie do biznesplanu. Specyfikacja
                  jakosciowa, parametry ISO i HCCP, corporate indentity, PR, planowanie a i tak
                  jakas firma z garazu wyskakuje z czyms czego te organizmoidy nigdy by nie wymyslily.

                  Zycie jako kariera i stosowana teoria organizacja. Private life management. Od
                  momentu wyboru kierunku studiow wiara w to ze treningiem i szkoleniem osiaga sie
                  doskonalosc.

                  Pisal kiedys taki jeden, co to w technikum jego wyklady z fizyki czytalem:
                  "Fizyk, ktory traktowalby swoja zone (to stary podrecznik byl) jako zbior
                  atomow, narazilby sie na rychla zmiane stanu cywilnego".

                  Chlopy to jednak takie durne nie sa (w tym wzgledzie, bo srednio rzezc biorac
                  duzo glupsze sa), w nich perfekcja kariery nie tlamsi normalnego samca, nawet
                  jak ego bliskie eksplozji. Ale te perfekcjonistki, szczegolnie germanskie
                  doznaja odksztalcen.

                  Ech...
                  • twardycukierek Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 14:18
                    Ojej nawet mi się pobawić nie dasz ;))))
                    • szwagier_z_niemodlina Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 14:29
                      Ja? Tobie?! Nie daje?!! Sie pobawic?!!!! Zebym tak wiecej Anusi S. nie slyszal!!!
                      • twardycukierek Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 14:33
                        > Ja? Tobie?! Nie daje?!! Sie pobawic?!!!!

                        ;DDDDDDDDDDD

                        Mało, mało! Obyś jej więcej nie widział. Z bliska, Z bardzo bliska ;D
                        • szwagier_z_niemodlina Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 14:37
                          O shit :-))
                          • twardycukierek Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 14:39
                            Baaaardzo 'szeroko pojęty' shit ;DDDD

                            Co do bab, niech im to ego lekkim będzie, amen ;&
                            • szwagier_z_niemodlina Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 14:58
                              twardycukierek napisała:

                              > Co do bab, niech im to ego lekkim będzie, amen ;&

                              Ale ja nie lubie patrzec jak ludzie sie mecza :-)
                              • twardycukierek Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 15:01
                                Bo Ty jesteś dobry człowiek a ja zły cukierek ;&
                                A tak serio: sądzisz, że one są możliwe do uratowania? I jak???
                                • szwagier_z_niemodlina Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 15:09
                                  Do uratowania to tak. Wystarczy ze sie zakochaja. Natura jest madrzejsza od
                                  mozgow bedacych jej tworem.
                                  Nagle sie pojawia ktos kto jest dowodem na idiotyzm wszystkich zalozen
                                  teoretycznych. I oby to nie byl agent Tomek :-DDD
                                  • twardycukierek Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 15:13
                                    Takie niby proste, Szwagrze, ale... gdyby takim było to nie biegałyby po
                                    agencjach matrymonialnych ;/ Aby się zakochać trzeba jednak 'wyjść z siebie' a
                                    one bardzo mocno w sobie siedzą, betonowo.

                                    > Nagle sie pojawia ktos kto jest dowodem na idiotyzm wszystkich zalozen
                                    teoretycznych. I oby to nie byl agent Tomek :-DDD

                                    ;DDD Oby. Ja to czarno widzę i to z białymi zębami ;))))
                                    • szwagier_z_niemodlina Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 15:22
                                      Czysta mechanika statystyczna: trzeba na siebie trafic.


                                      Sobie moga siedziec w sobie, ja tam wierze w samolubny gen. Wiesz, ten germanski
                                      strach przed irracjonalnym jest poniekad zrozumialy - to moze hamowac.

                                      Z drugiej strony jak tak patrze na meska populacje to sie zastanawiam dlaczego
                                      orientacja heteroseksualna wsrod kobiet nie jest MNIEJSZOSCIA :-) Jak slysze te
                                      argumenty ze on sie woli nie wiazac, bo lubi po mieszkaniu chodzic ze
                                      sluchawkami na uszach.... :-DD
                                      • twardycukierek Re: Ojejej, no... :-) 03.11.09, 15:50

                                        > Czysta mechanika statystyczna: trzeba na siebie trafic.

                                        To też :) Jednak urzeka mnie Twój optymizm jeśli chodzi o te królewny
                                        korporacyjne ;&

                                        > Z drugiej strony jak tak patrze na meska populacje to sie zastanawiam dlaczego
                                        orientacja heteroseksualna wsrod kobiet nie jest MNIEJSZOSCIA :-)

                                        Bo mają pęd na dziecko! Hormony, Szwagrze ;D
    • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 14:22
      No właśnie. Gdyby to ego zostało jednak pokryte, to pewnie inaczej panie by
      piszczały. ;)
      • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 14:29
        Scorro, Ty słodki szowinisto!!!!

        :DDDDDDDD
        • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 14:43
          Dlaczego zaraz szowinisto?
          • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 14:46
            Csiii... u mnie to komplement jest ;D
            • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 14:50
              Już się nadymam od tych komplementów.
              Zaraz zacznę królewny jakiej szukać. ;)
              • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 14:52
                Spoko, nie wbiję szpili, nie w tm momencie ;D

                Groch już masz? ;))))))))
                • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 14:54
                  Mam! :D
                  W grochówce.
                  • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:03
                    Taki test nie da żadnego rezultatu... a nawet przebiegnie z niejaką turbulencją,
                    hmm.

                    ;DDD

                    (znowu sygnaturka pasuje!!!)
                    • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:15
                      Jak się kandydatka na królewnę grochówki naje i wyśpi, będzie to widoczny znak,
                      że królewną nie jest. :P
                      • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:19
                        Proszę Cię, wtedy nie pal!

                        ;)
                        • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:21
                          Królewnami, ani kandydatkami na takie, nie palę.
                          • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:22
                            Coś się nie palisz do tego testu... ;P
                            • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:25
                              Bo chyba mi królewna niepotrzebna.
                              • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:34
                                Nie, taka jak w tamtym artykule, nie... brrrr. ;/
                                • scorro Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:35
                                  Taka potrzebna jest wtedy, jak ktoś rozwiązał już wszystkie swoje problemy. ;)
                                  • twardycukierek Re: Ego bez pokrycia 03.11.09, 15:47
                                    Dobre! :)

                                    Cholera, ja się cieszę, że nie jestem facetem!!! :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka