Dodaj do ulubionych

Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan.

26.09.09, 13:30
Akurat nie jestem na bierzaco z TV bo to pudło mnei nie iteresuje szczegolnie to oc w niem sie pokazuje.
Ale widze głosno o niejakiej Alicji Tysiac.

NIe wiem czy dobrze kojarze sprawe.
Ktora dostała pieniązki za to ze nei mogła zabic swojego dziecka w brzuchu,
Poniewaz jak twierdzi ciąza moga przyniesc negatywne konsekwencje dla jej zdrowia.

Zastanawia mnie jedno, w jaki sposob pani Alicja Tysiac została zapłodniona. Czy to był gwałt?

Skoro mowa jest o postepie cywilizacyjnym w sensie kultury to dotyczy to jej całokształtu. Kultura ta dała na mprzeciez srodki antykoncepcyjne.

Wiec Alicja Tysiac zdecyowała sie na dziecko.
A potem stwierdza ze dzieci miec nie chce wtedy kiedy ono jest jzu w drodze bo mzoe to jej zaszkodzic.

Nurtuja mnie tu kilka kwestiii (Nie mialem czasu sledzic mediow)
1. Dlaczego zdecydowała sie na dziecko? Lubi robic dzieci i je zabijac? Czy tez plodzi dzieci majac swiadomsoc ryzyka.

2. Gdzie jest ojciec dziecka? CZy to byl gwałt?

3. tak refleksja:
Wikingwie byli okrutni, w ogole wojna zawsze byla okrutna, zabijalo sie bezlitosnie.
Czesto oszczedzało sie kobiety gwałcac je "tylko",
dzieci tez raczej nie wybijano masowo chociaz II wojna swiatowa pokazala na m ze to casem dla zbrodniazy nie ma znaczenia,
Ale zabijanie dziecka kobiecie cięzarnej?
Barbarzynca z piana na pysku wpada do gospody, widzi cięzarną kobietę, rozcina jej brzuch mieczem i wyjmuje dziecko gniatajac je w ręku. Ajk chore to jest?
Dzis legalnie mozna dziecko zabijac w brzuchu matki daletego ze ktos uznal ze ono jest niechciane?
Po czym spuscic go do kanalizacji?

4. JAki jest limit wiku zabijania rozwijajacego sie dziecka?
godzina? tydzien? miesiac?
moze 8 miesiecy? po prostu wyjac dziecko z lona i je jakos ukatrupic.
nei wiem jak, przez zastrzyk, uduszenie, pobicie, zgniesenie?

moze mozna pojsc dalej niech to bedzie kazde dziecko ponizej 5 roku zycia.
CZy ono jest wlasnoscia matki? i tak moze go zabic dlatego ze go niechce?

Wezmy taki przypadek, 4 letnia dziewczynka dziłą matce na nerwy, matka choruje na nerwicie, córka jest wiec zagrozeniem dla pogorszenia sie stanu zdrowia matki. Wiec... zabijmy ją by oszczedzic jej nerwow i zdrowia. Logika jest ta sama lu bbardzo podobna.

5. Miłosc
Milosc jest fundamentem rozoju dziecka, wychowania go.Czesto dziecko wychowywane bez milosci ma problemy w zyciu czy nawet choroby psychiczne.
Mowi sie ze jesli ktos przestał kogos kochac na chwile to przestał go kochac na zawsze.
CZy nie jest ta kze ta matka moze si eteraz wyzywac na swoim dziecku? Czy ona ją kiedykolwiek kochała? CZy ona bedzie kąpała ja z miłascia i kładłą spac spiewajac kołysanki?
Czy wrzuci do wanny glowka bare razy walnie o jej kant dla spokoju i wrzuci do wyra, wpieprzy zeby nie beczala.

Kto to kontroluje? Czy taki czlowiek w ogole ma predyspozycje do tego by moc wychowywac dzieci? By moc je miec? Skoro sam nei potrafi planowac ich posiadania. NIE potrafi ich kochac.

Obserwuj wątek
    • Gość: Michał. Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. IP: *.chello.pl 26.09.09, 13:46
      Najpierw naucz się myśleć,później pisać i pisz tylko wtedy jak jesteś zorientowany o co chodzi.Pani Alicja Tysiąc dostała odszkodowanie za to że państwo polskie nie zapewniło jej drogi odwoławczej od decyzji lekarzy-dewotów.Twoje mędrkowanie na temat zabijania dzieci to po prostu stek nonsensów.
      • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:12
        Gość portalu: Michał. napisał(a):

        > Najpierw naucz się myśleć,później pisać i pisz tylko wtedy jak jesteś zorientow
        > any o co chodzi.Pani Alicja Tysiąc dostała odszkodowanie za to że państwo polsk
        > ie nie zapewniło jej drogi odwoławczej od decyzji lekarzy-dewotów.Twoje mędrkow
        > anie na temat zabijania dzieci to po prostu stek nonsensów.

        Piszesz ze mam pisać tylko jak jestem zorientowany?
        Mysle ze mozna i zawsze warto zadawać pytania, i nie ma złych pytan sa tylko
        głupie odpowiedzi. KAzdy ma prawo zadawac pytania wlasnie po to by byc dobrze
        zorientowanym

        To ciekawe co piszesz o dewocjach. NA czym poelgały dewocje lekarzy?

        JA sie nie "mędrkuje" tylko uprzejmie zadanie pytania, jesli nei znasz na nie
        odpowiedzi to po prostu napsiz ze nie wiesz.

        Tak czy inaczej dzieki
        • strikemaster Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:20
          > To ciekawe co piszesz o dewocjach. NA czym poelgały dewocje lekarzy?

          na tym, ze nawet zgodnie z polskim, wyjątkowo restrykcyjnym prawem antyaborcyjnym aborcja powinna zostać dokonana ze względu na zagrożenie zdrowia matki.

          BTW wypisujesz kilka razy brednie o jakimś "nienarodzonym dziecku", polecam, co na ten temat wiedzą lekarze:

          forum.gazeta.pl/forum/w,29,100699879,100705190,Re_Aborcja_spor_o_definicje_czlowieka.html
          • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:24
            no to po co robiła sobie to dziecko?

            To jest podstawowe pytanie.

            Druga rzecz.
            Lekarz daje definije mi tego czy 8 miesieczne dziecko w laonie matki to dziecko?

            • tytanya Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:28
              Uuuuuuuuuuu!
              Najwyraźniej nie jesteś zorientowany. Od czego jest google?
              • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:30
                bardziej zalezy mi na opini ludzi daltego napisałem na forum społeczenstwo.

                google posłużyły mi do znalezienia tego forum.
                potrafie z nich korzystać i jestem zadowolony :)
                • tytanya Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:33
                  A do czego ci ta opinia potrzebna?
                  Przecież po twoich wpisach już widać, że masz swoją, dość obrzydliwą
                  zresztą w stosunku do p. Tysiąc, chociaż jak sam twierdzisz, nie
                  masz pojęcia o temacie. :(
                  • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:41
                    tytanya napisała:

                    > A do czego ci ta opinia potrzebna?
                    > Przecież po twoich wpisach już widać, że masz swoją, dość obrzydliwą
                    > zresztą w stosunku do p. Tysiąc, chociaż jak sam twierdzisz, nie
                    > masz pojęcia o temacie. :(

                    droga Tytanya'o
                    gdybym maił juz wyrobioną opinię w temacie w ogole bym tu nei zaglądał, ale
                    próbuję ja sobie wyrobić, przez pytania i dyskusje
                    • tytanya Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:44
                      Ach tak. Wobec tego Drogi s.p7 poszukaj sobie w wyszukiwarce tego
                      forum, ponieważ zagadnienia, które poruszasz były już tutaj
                      dyskutowane niezliczoną ilość razy.
                      • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:46
                        ale ja mam swoje pytania nie potrzbene mi sa pytania innych
                        i interesuja mnie Waszcze odpowiedzi na nie, moje pytania i kwestia sa dosc
                        indywidualne

                        Jesli masz swoje zdanie na ten temat, jesli mozesz sie nią podzielic to bede
                        wdzieczny

            • strikemaster Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:29
              > no to po co robiła sobie to dziecko?
              >
              > To jest podstawowe pytanie.

              Nie wiem, nie znam tej kobiety osobiście.

              > Druga rzecz.
              > Lekarz daje definije mi tego czy 8 miesieczne dziecko w laonie matki to dziecko
              > ?

              Nie, lekarze stwierdzili, że 3-miesięczny płód na pewno żadnym dzieckiem nie jest, w związku z tym można przeprowadzić aborcję.
              • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:38
                strikemaster napisał:



                > Nie wiem, nie znam tej kobiety osobiście.

                Czyli co teoretcznie mogłą y teraz zachodzic w ciaze co miesiac i co miesiac ja
                uzuwac? na koszta panstwa?



                >
                > Nie, lekarze stwierdzili, że 3-miesięczny płód na pewno żadnym dzieckiem
                > nie jest, w związku z tym można przeprowadzić aborcję.

                Jaka jest rónica miedzy płodem a dzieckiem?
                Czym sią to objawia?

                Pozatym co jesli lekarz uznal by ze dziecko mogace byc poddane aborcji moze miec
                np 3 latka a nie 3 meisiace?
                • strikemaster Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:56
                  > Czyli co teoretcznie mogłą y teraz zachodzic w ciaze co miesiac i co miesiac ja
                  > uzuwac? na koszta panstwa?

                  Tak, zapewne każda kobieta, a szczególnie feministki tylko o tym marzą. Ile masz lat? Czy Twój nick nie jest przypadkiem nazwą szkoły, do której uczęszczasz?

                  > Jaka jest rónica miedzy płodem a dzieckiem?
                  > Czym sią to objawia?

                  Objawia się to tym, że płód jest zlepkiem komórek z niekykształconym, później częściowo wykształconym, ale nie funkcjonującym układem nerwowym. Jak wygląda i działa człowiek chyba nie muszę Ci tłumaczyć?

                  > Pozatym co jesli lekarz uznal by ze dziecko mogace byc poddane aborcji moze mie
                  > c
                  > np 3 latka a nie 3 meisiace?

                  Nie mógłby uznac, bo by poszedł siedzieć. Są określone kryteria, które Ci zresztą podałem, wystarczy przeczytać, nawet streściłem po polsku.
                  • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 15:08
                    strikemaster napisał:


                    > Tak, zapewne każda kobieta, a szczególnie feministki tylko o tym marzą. Ile mas
                    > z lat? Czy Twój nick nie jest przypadkiem nazwą szkoły, do której uczęszczasz?

                    Jesli chdził bym do szkoly podstawowej niektorym ludziom moglo b ysie zroic
                    głupio, ale nei nei chodzie
                    nie wie mco eduzkacja ma wspolnego z prubą zrozumienia pewnych kwestii
                    KTo zatem bedzie płącił za te aborcje?
                    Spoleczenstwo?






                    > Objawia się to tym, że płód jest zlepkiem komórek z niekykształconym, później c
                    > zęściowo wykształconym, ale nie funkcjonującym układem nerwowym. Jak wygląda i
                    > działa człowiek chyba nie muszę Ci tłumaczyć?

                    NO w zasadzie a definicja pasuje do wiekszosci doroslych ludzi, zlepek komórek
                    o poziomie funkcjonowania ich "ukladow nerwowych" nei bede sie wypowiadał.

                    Co to znaczy ze ten uklad nerwowy funkcjonuje? Jesli plyną impulsy nerwowe to
                    chyba wystarcza.

                    No ale to ejst definicja lekarzy na to kim jest w ich miemaniu czlowiek który
                    zasługuje na zabicie ne będąc uznanym w pelni za czlowieka poniewaz nie osiagnał
                    jakiegs stanu dojrzewania.

                    A co jesli lekarz uzna ze czlowiekiem jest sie dopieo wtedy czlowiekiem gdy
                    rozwoj czlowieka doszedł do etapu dojrzewania plóciowego. Czyli podwyzszyl tą
                    poprzeczkę. Czy wtedy zabijanie ludzi nie uznanych oficjalnie za ludzi bylo by
                    legalne?



                    > Nie mógłby uznac, bo by poszedł siedzieć. Są określone kryteria,

                    tzn jesli dziecko ma 4 miesiace to legalnie mozna zabic a jesli ma 4 miesiace i
                    1 dzien idzie sie na np. 15 lat do więzienia?

                    • strikemaster Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 15:19
                      > KTo zatem bedzie płącił za te aborcje?
                      > Spoleczenstwo?

                      Na razie społeczeństwo zapłaciło za to, że aborcji nie dokonano mimo wskazań medycznych.Ta ciąża zagrażała zdrowiu p. Tysiąc. BTW słyszałeś o ciążach z gwałtu? Kazałbyś swojej kobiecie (o ile ją masz) urodzić dziesko swojego oprawcy, gdyby się zdarzyło, że została zgwałcona (czego nikomu nie życzę)?

                      > Jesli chdził bym do szkoly podstawowej niektorym ludziom moglo b ysie zroic
                      > głupio, ale nei nei chodzie
                      > nie wie mco eduzkacja ma wspolnego z prubą zrozumienia pewnych kwestii

                      Edukacja ma dużo wspólnego z prubą, jak i próbą zrozumienia. Podałem Ci link do postu, w którym zebrałem artykuły z prasy medycznej na temat tego, kiedy płód staje się człowiekiem. Ponieważ artykuły są po angielsku, zrobiłem polskie streszczenie, wypisałem najważniejsze wnioski. Dla przeciętnie uzdolnionego człowieka jest jasne, że zgodnie z przedstawionymi odkryciami można mieć całkowitą pewność, że mimo pewnych różnic w tempie rozwoju płodowego a także nie zawsze możliwej do określenia dokładnej dacie zapłodnienia, aborcji można dokonywać do 3 końca miesiąca ciąży. Wtedy na pewno nie jest to jeszcze człowiek.
                      • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 15:26
                        strikemaster napisał:


                        >
                        > Na razie społeczeństwo zapłaciło za to, że aborcji nie dokonano mimo wskazań me
                        > dycznych.Ta ciąża zagrażała zdrowiu p. Tysiąc. BTW słyszałeś o ciążach z gwałtu
                        > ? Kazałbyś swojej kobiecie (o ile ją masz) urodzić dziesko swojego oprawcy, gdy
                        > by się zdarzyło, że została zgwałcona (czego nikomu nie życzę)?
                        >

                        Spoleczesntwo zaplacilo bo jakis urzedas tak chciał i tak zasadował

                        ciaza zagrazał jej zdrowi ale po co zdecydowałą sie na tąciążę
                        teoretycznie mogła by miec ciąze co miesiac i co miesiac ją usuwać, jaki to ma sens?

                        No wlasnie ciekawi mnie czy dziecko pani Alicji Tysiac pochodziło z gwałtu.







                        >
                        > Edukacja ma dużo wspólnego z prubą, jak i próbą zrozumienia. Podałem Ci
                        > link do postu, w którym zebrałem artykuły z prasy medycznej na temat tego, kied
                        > y płód staje się człowiekiem. Ponieważ artykuły są po angielsku, zrobiłem polsk
                        > ie streszczenie, wypisałem najważniejsze wnioski. Dla przeciętnie uzdolnionego
                        > człowieka jest jasne, że zgodnie z przedstawionymi odkryciami można mieć całkow
                        > itą pewność, że mimo pewnych różnic w tempie rozwoju płodowego a także nie zaws
                        > ze możliwej do określenia dokładnej dacie zapłodnienia, aborcji można dokonywać
                        > do 3 końca miesiąca ciąży. Wtedy na pewno nie jest to jeszcze człowiek.

                        Hitler mowił ze zydzi nie są ludzmi, teraz lekarz ma mi powiedziec ze moje
                        dziecko do 3 miesiaca nie jest człowiekiem, tylko smieciem kóre mozan wrzucuc do
                        klopa i spłukać?
                        Jesli ktos skonczył tylk oszkołę podstawową to znaczy ze jego próba zrozumienia
                        czegokolwiek skazana jest an porażkę?
                    • a.giotto Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 15:59
                      s.p.7 napisał:


                      > NO w zasadzie a definicja pasuje do wiekszosci doroslych ludzi, zlepek komórek

                      brawo! Doskonała odpowiedź! Przecież każdy z nas jest "zlepkiem komórek"!

                      I to ma być argument "lekarzy" w sprawie "dlaczego płod nie jest człowiekiem?" ????!!!! Nie jest człowiekiem bo jest "zlepkiem komórek"???

                      Żałosne. NIe trzeba być "lekarzem", żeby zobaczyć miałkość takiej odpowiedzi.

                      W którym miesiącu płód przestaje być "zlepkiem komórek"?

                      Zadziwiający jest brak szacunku aborcjonistów do CIAŁA ludzkiego.
                      • strikemaster Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 16:28
                        Sprytnie pominąłeś drugą część definicji.
          • Gość: lol Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. IP: *.netis.net.pl 26.09.09, 14:30
            > na tym, ze nawet zgodnie z polskim, wyjątkowo restrykcyjnym prawem antyaborcyjn
            > ym aborcja powinna zostać dokonana ze względu na zagrożenie zdrowia matki.

            Na jakiej podstawie taka opinia?
            • strikemaster Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 15:21
              > > na tym, ze nawet zgodnie z polskim, wyjątkowo restrykcyjnym prawem antyab
              > orcyjn
              > > ym aborcja powinna zostać dokonana ze względu na zagrożenie zdrowia matki
              > .
              >
              > Na jakiej podstawie taka opinia?

              Decyzji Trybunału?
              • Gość: lol Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. IP: *.netis.net.pl 26.09.09, 17:54
                Trybunal nie stwierdzal czy byly medyczne przeslanki do usuniecia ciazy, tylko
                stwierdzil, ze polskie prawo nie przewidywalo (btw - i co ciekawe nadal nie
                przewiduje) instytucji odwolawczej od decyzji lekarza prowadacego.
                Zatem stwierdzenie, ze w pryzpadku AT i w zgodzie z polskim prawem aborcja mogla
                zostac wykonana jest stwierdzeniem falszywym.
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.09.09, 14:26
          >nie ma złych pytan sa tylko głupie odpowiedzi.

          Są głupie pytania, np te, które zadałeś.

          I ciągniesz dalej:

          >NA czym poelgały dewocje lekarzy?

          Skup się i napisz o co Ci chodzi. Jeśli nie potrafisz, to po prostu nie pisz.
          • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 14:29
            chiałem wyjasnic kilka kwesti i mam kilka pytan, jesli potrafisz i masz na to
            ochote mozesz na nie odpowiedziec, są w pierwszym poscie, nawet je wypunktowałem :)

            • gamaja do s.p.7 26.09.09, 14:37
              Podoba mi się, co piszesz.
              • strikemaster Re: do s.p.7 26.09.09, 14:57
                Lubisz czytać bzdury?
                • gamaja Re: do s.p.7 26.09.09, 15:07
                  >> Lubisz czytać bzdury?<

                  Jeżeli to, co pisze s.sp.7, to są wg Ciebie bzdury, to lubię.
                  • strikemaster Re: do s.p.7 26.09.09, 15:11
                    Jasne, co tam jakieś durnowate EEG, jakieś konowały-neurolodzy, papież ok. 1930 roku powiedział, a papież, jak wiadomo jest nieomylny, jak Ratzinger w sprawie Lefebrystów.
                    • s.p.7 Re: do s.p.7 26.09.09, 15:15
                      strikemaster napisał:

                      > Jasne, co tam jakieś durnowate EEG, jakieś konowały-neurolodzy, papież ok. 1930
                      > roku powiedział, a papież, jak wiadomo jest nieomylny, jak Ratzinger w sprawie
                      > Lefebrystów.

                      mysle ze kazdy moze wypracowac wlasne zdanie i miec wlasną niezalerzna opinię
                      jesli tylko ma predyspozycje do niezależnego myślenia
                      nie musi sie wtedy wzorowac na nikim
                      • Gość: kieprze_paczynsch Re: do s.p.7 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.09.09, 15:20
                        >mysle ze kazdy moze wypracowac wlasne zdanie i miec wlasną niezalerzna >opinię
                        > jesli tylko ma predyspozycje do niezależnego myślenia
                        > nie musi sie wtedy wzorowac na nikim

                        Na kim się nie-wzorowałeś wykorzystując "predyspozycje do niezależnego myślenia"?
                      • strikemaster Re: do s.p.7 26.09.09, 15:20
                        > mysle ze kazdy moze wypracowac wlasne zdanie i miec wlasną niezalerzna opinię
                        > jesli tylko ma predyspozycje do niezależnego myślenia
                        > nie musi sie wtedy wzorowac na nikim

                        Więc pracuj. BTW nie wystarczy myśleć, trzeba mieć jeszcze jakieś dane wejściowe do procesu myślenia.
                        • s.p.7 Re: do s.p.7 26.09.09, 15:27
                          strikemaster napisał:


                          > Więc pracuj. BTW nie wystarczy myśleć, trzeba mieć jeszcze jakieś dane wejściow
                          > e do procesu myślenia.

                          tak zagadzam sie, dlatego powstał ten wątek
                          • strikemaster Re: do s.p.7 26.09.09, 15:45
                            A ja, z tego samego powodu podałem Ci linki do artykułów traktujących na ten temat.
                            • s.p.7 Re: do s.p.7 26.09.09, 15:54
                              strikemaster napisał:

                              > A ja, z tego samego powodu podałem Ci linki do artykułów traktujących na ten te
                              > mat.

                              mogles walnac "google.pl" jako argument na to ze nie warto zadawac jakichkolwiek
                              wlasnych pytan czy tez, argument niezasadny

                              mam swoje pytani i swoje tezy, obchodzą mnie odpowiedzi ludzi, którzy korzystaja
                              z tego forum.

                              skoro czytales te artykuły to chyba jakies zdanie w tej sprawie masz? Ono
                              interesuje mnie bardziej... czy tez moze Twoje zdanie jest tożsame z trescią
                              tychże artykułów
                              • strikemaster Re: do s.p.7 26.09.09, 15:57
                                > mogles walnac "google.pl" jako argument na to ze nie warto zadawac jakichkolwie
                                > k
                                > wlasnych pytan czy tez, argument niezasadny

                                Nie walnąłem Ci żadnego google.pl, tylko linki do konkretnych argumentów, widać nie da się z Tobą dyskutować. Pech tych naukowców polega na tym, ze ich odkrycia są sprzeczne z Twoim światopoglądem.

                                > skoro czytales te artykuły to chyba jakies zdanie w tej sprawie masz? Ono
                                > interesuje mnie bardziej... czy tez moze Twoje zdanie jest tożsame z trescią
                                > tychże artykułów

                                Wczoraj i dzisiaj przedstawiałem je kilkanaście razy (w tym wątku też), wystarczy czytać.
                                • s.p.7 Re: do s.p.7 26.09.09, 16:12
                                  strikemaster napisał:


                                  >
                                  > Nie walnąłem Ci żadnego google.pl, tylko linki do konkretnych argumentów, widać
                                  > nie da się z Tobą dyskutować. Pech tych naukowców polega na tym, ze ich odkryc
                                  > ia są sprzeczne z Twoim światopoglądem.
                                  >

                                  >
                                  > Wczoraj i dzisiaj przedstawiałem je kilkanaście razy (w tym wątku też), wystarc
                                  > zy czytać.

                                  Wybacz, zamiast biernego czytania preferuje dyskusje
                                  dlatego ten watek powstal i jak mniemam tez od tego jest forum

                                  postawilem kilka konkretnych pytan, i tez,
                                  i zastawaiam sie co ludzie o tym sadza a nei to co jest na ten temat napisane w
                                  jakis artykułach

                                  Wydaje mi sie ze np w kwesti orzekania kto czlowiekiem jest a kto nie jest nie
                                  sa potrzebne zadne badania naukowe,
                                  wystarczy zalozyc proste kryterium
                                  ktos walnął ze 3 miesaice w innym kraju ze 5 lub 6 albo 2
                                  co to ma wspolnego z obiektywna prawdą?
                                  to sa tylko opinie na tą sprawe

                                  ogolnie wydaje mi sie dosc grozne dawac mozliwosc czlowiekowi decydowac kto
                                  zasluguje na prawa do bycia czlowiekiem
                                  tak juz w histori bylo, ze mielismy ludzi, podludzi i wirusy
                                  • a.giotto Re: do s.p.7 26.09.09, 16:15
                                    s.p.7 napisał:

                                    > ogolnie wydaje mi sie dosc grozne dawac mozliwosc czlowiekowi decydowac kto
                                    > zasluguje na prawa do bycia czlowiekiem
                                    > tak juz w histori bylo, ze mielismy ludzi, podludzi i wirusy

                                    10/10
                                  • Gość: kieprze_paczynsch Re: do s.p.7 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.09.09, 16:21
                                    > wystarczy zalozyc proste kryterium

                                    Kto ma założyć?

                                    > ogolnie wydaje mi sie dosc grozne dawac mozliwosc czlowiekowi >decydowac kto
                                    zasluguje na prawa do bycia czlowiekiem
                                    > tak juz w histori bylo, ze mielismy ludzi, podludzi i wirusy

                                    Kto ma możliwość dawać lub nie dawać ludzim prawa decydować o czymkolwiek ?
              • a.giotto Re: do s.p.7 26.09.09, 16:03
                gamaja napisała:

                > Podoba mi się, co piszesz.

                mi również się podoba!!!

                s.p.7 w wielu punktach trafia w sedno problemu.

                Oby zagościł na dłużej na tym forum!
                • Gość: kocur bury Re: do s.p.7 IP: 212.33.72.* 27.09.09, 15:03
                  > Oby zagościł na dłużej na tym forum!

                  Tylko niech się najpierw nauczy prawidłowo tworzyć zdania w języku polskim.
                  • Gość: ferment Re: do s.p.7 IP: *.chello.pl 27.09.09, 18:22
                    >Gość portalu: kocur bury napisał(a):

                    > > Oby zagościł na dłużej na tym forum!<

                    Też jestem za tym, Brakowało go na tym forum.
            • Gość: kieprze_paczynsch Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.09.09, 15:16
              > chiałem wyjasnic kilka kwesti i mam kilka pytan, jesli potrafisz i >masz na to
              ochote mozesz na nie odpowiedziec, są w pierwszym poscie, >nawet je wypunktowałem :)

              To nie są pytania, tylko tezy w formie pytań. Tezy bzdurne, rodem z Gościa
              niedzielnego". Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, to jak już Ci pisał
              Strikemaster i inni, poczytaj sąsiedni wątek. Jeśli jednak chcesz nadal stawiać
              tezy stosując technikę manipulacyjnych pytań, to wiedz, że są na tym forum w
              tej dziedzinie więksi cwaniaczkowie od Ciebie, ale i tak zawsze dostają łupnia.
              • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 15:31

                >
                > To nie są pytania, tylko tezy w formie pytań. Tezy bzdurne, rodem z Gościa
                > niedzielnego". Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, to jak już Ci pisał
                > Strikemaster i inni, poczytaj sąsiedni wątek. Jeśli jednak chcesz nadal stawiać
                > tezy stosując technikę manipulacyjnych pytań, to wiedz, że są na tym forum w
                > tej dziedzinie więksi cwaniaczkowie od Ciebie, ale i tak zawsze dostają łupnia.

                Sa pytania i pewne kwestię które chiał bym sobie wyjasnić. TEzy oczywiscie też.
                jesli za bzdurne byłbym wdzieczny za wyjasnienie na czym polega ich "bzdurnosc"

                Nei rozumiem na czym polega tuaj "cwaniaczkowatosc" zwyczajnie probuje wyrobic
                sobie opinie o całej sprawie dosc szeroko, jak do tej pory nikt sie stricte nie
                odniusl do pytan-tez które postawiłem
                • strikemaster Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 15:49
                  > Nei rozumiem na czym polega tuaj "cwaniaczkowatosc" zwyczajnie probuje wyrobic
                  > sobie opinie o całej sprawie dosc szeroko, jak do tej pory nikt sie stricte nie
                  > odniusl do pytan-tez które postawiłem

                  Niezupełnie, w pierwszym wpisie przedstawiłeś swoją opinię na ten temat, teraz jej bronisz.
                  Do tego trochę kręcisz, bo ja się dość dokładnie odniosłem. Przedstawiłem naukowy pogląd na to, kiedy płód staje się człowiekiem, przedstawiłem też skrótowo, jakie były wskazania do dokonania w tym przypadku aborcji (możliwość pogorszenia się stanu zdrowia, a dokładniej wzroku) p. Tysiąc. Nie odnosiłem się do pytań dlaczego zaszła w ciążę, bo zwyczajnie tego nie wiem.
                  • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 16:01

                    > Niezupełnie, w pierwszym wpisie przedstawiłeś swoją opinię na ten temat, teraz
                    > jej bronisz.
                    > Do tego trochę kręcisz, bo ja się dość dokładnie odniosłem. Przedstawiłem nauko
                    > wy pogląd na to, kiedy płód staje się człowiekiem, przedstawiłem też skrótowo,
                    > jakie były wskazania do dokonania w tym przypadku aborcji (możliwość pogorszeni
                    > a się stanu zdrowia, a dokładniej wzroku) p. Tysiąc. Nie odnosiłem się do pytań
                    > dlaczego zaszła w ciążę, bo zwyczajnie tego nie wiem.
                    W pierwszym wpisie przedstawilem kilka pytan i kilka kwestii, chciałem zeby
                    ludzie odpowiedzieli, i odniesli sie do nich.

                    NIe prawda jest jakobym bronił tego co zostało tam przedstawione, zwyczajnie
                    wysunałem kilka spojrzen na rzeczywistosc,

                    Teraz w dyskusji z ludzmi, próbuje wypracowac swoje zdanie tzn zadawac pytania,
                    stwiajac tezy,
                    W taki sposob wypracowuje sie prawdę

                    Przedstawiles poglad lekarzy na to jak jest dla nich granica na to kto jest
                    czlowiekiem a kto niem nie jest

                    Interesuje mnie tez Twoaj opinia na to jak Wg Ciebie to wyglada.
                    JEsli twoje zdanie jest tozsame z daniem lekarzy to ok.

                    Wtedy mozemy dyskutowac, zdawac pytania, zobaczyc czy nie wkradaja sie tam
                    jakies absurdy.

                    NIe wiem czy przedstwiasz swoje zdanie czy zdanie lekarzy?

                    Osobiscie dosc kuriozalnym wydaje sie fakt ze ktos klepie cos o aborcji i nie
                    zadał bytanie dlaczego w ogole ona chiala tego dziecka...

                    to powinien byc pnkt wyjscia wg mnie,

                    na poczatku myslałem ze to dziecko wzieło sie z gwałtu... okazuje sie ze nie.
                    A wiec co bylo planowane? no i co z ojcem dziecka, dlaczego nikt go sie nie pyta
                    o zdanie w tej sprawie?
                    Czy pani Tysiac zasza w ciaze za sprawa ducha swietego?
                    • strikemaster Biologia to nie teologia! 26.09.09, 16:37
                      W teologii każdy może mieć subiektywne wyobrażenie Boga, potem się to dyskutuje na jakimś forum i wychodzi wersja uśredniona.
                      Biologia jest nauką ścisłą, jak fizyka. Nie ma tu miejsca na subiektywizm. Wyobraź sobie, że projektanci mostu przychodzą do biura każdy ze swoją subiektywną opinią na temat tego, czy projektowany most nie zawali się pod własnym ciężarem a następnie dyskutują. Nie ma tam na coś takiego miejsca, są testy wytrzymałościowe, obliczenia i kryteria, które jednoznacznie i obiektywnie określaja, czy most będzie stał, w kwestii rozwoju płodowego jest tak samo.
                      • s.p.7 Re: Biologia to nie teologia! 26.09.09, 16:44
                        to nie sa dyskusje teologiczne chociaz mogą zchaczac o filozofie

                        most jednak jest przedmiotem a czlowiek pwinien byc podmiotem

                        nie mieszjamy ludzi z przedmiotami bo to nei to samo

                        kryteruim stawiania restrykcji w budowie mostu jest wlasnie bezpieczenstwo ludzi
                        i ich praca

                        decydowanie o tym kto zasluguje na miano czlowieka a kto nie to nie to samo
                        co decydowanie kiedy most moze byc uznany za bezpieczny a kiedy nie
                        • strikemaster Re: Biologia to nie teologia! 26.09.09, 16:48
                          Błędnie zrozumiałeś. Nie chodziło mi o porównanie przedmiotu z człowiekiem, tylko wykazanie, ze nauki ścisłe polegają na zastosowaniu konkretnych, wiarygodnych metod badawczych i kryteriów. Nie ma w nich miejsca na subiektywne odczucia. Tak BTW, gdy jesteś chory idziesz do lekarza (czyli osoby posiadającej wiedzę, znającej kryteria klasyfikacji chorób), czy raczej wrzucasz temat swojej choroby znajomym pod dyskusję filozoficzną?
                          • s.p.7 Re: Biologia to nie teologia! 26.09.09, 17:01
                            Jak w ocenie kto jest czlowiekiem a kto nie mozna poslugiwac sie "wiarygodnymi
                            badaniami i kryteriami"?

                            Co jest tu kryterium?

                            Rozumie mze w spraie budowy mustu kryterium jest jego stabilnosc, odpornosc na
                            zawalenie sie, wytrzymałosc.

                            kazdy mzoe zalozyc sobie dowolne kryterium.

                            Kiedys Hitlerwcy brali wskaznik i pokazywali: zakrzywiony nos, długie uszy,
                            pejsy i mowili: to nei czlowiek

                            brali aryjczyka, pokazywali blond włosy, zarysowana szczęke, błekitne oczy i
                            mowili : to jest człowiek i to sa kryteria bycia czlowiekiem lub nie bycia nim

                            Czlowiek od zapłodnienia rozwija sie z komurki, to kiedy mona go uznac za
                            czlowieka jest kwestia filozofi i teologi a nie badan naukowych
                            banania naukowe mogąco najwyrzej poddac weryfikacji tego co kto uznał za
                            kryterium bycia człowiekiem.

                            np wiek od zapłodnienia.


                            Tak czy inaczej w budowie mostu ktos kiedy musial na jakiejs podstaie
                            subiektywnie uznac ktore wartosci mozna uznac za bezpieczne posilkujac sie badaniami


                            • matylda1001 Re: Biologia to nie teologia! 26.09.09, 20:54
                              s.p.7... dobrze się bawisz, cwaniaczku? Jeżeli chcesz dyskutować, to
                              przygotuj sie do tej dyskusji. Wydaje Ci się, że masz przed sobą
                              bandę idiotów?? Na pierwszej stronie znajdziesz przynajmniej kilka
                              wątków na ten temat, a w nich nasze opinie. Jestem przekonana, że
                              przeczytałeś je wszystkie, ale zachciało Ci się poprowokować. Ty
                              dobrze znasz odpowiedzi na swoje pytania, więc przestań się
                              wygłupiać!
                              • gamaja Re: Biologia to nie teologia! 26.09.09, 22:55
                                >matylda1001 napisała:

                                > s.p.7... dobrze się bawisz, cwaniaczku? Jeżeli chcesz dyskutować, to
                                > przygotuj sie do tej dyskusji. Wydaje Ci się, że masz przed sobą
                                > bandę idiotów?? Na pierwszej stronie znajdziesz przynajmniej kilka
                                > wątków na ten temat, a w nich nasze opinie. Jestem przekonana, że
                                > przeczytałeś je wszystkie, ale zachciało Ci się poprowokować. Ty
                                > dobrze znasz odpowiedzi na swoje pytania, więc przestań się
                                > wygłupiać!<

                                Od kiedy są ograniczenia w wypowiedziach na tym forum? Tylko jedynie słusznie
                                wywody dopuszczasz? Skąd takie wzorce? Mam zgadywać...masz w rodzinie byłego
                                cenzora. Pracował na Mysiej?
                                Aż przykro czytać tak dyskryminującą wypowiedź. A gdzie tolerancja? Zużyła się w
                                walce z oponentem?
                                • matylda1001 Re: Biologia to nie teologia! 27.09.09, 02:18
                                  gamaja napisała:

                                  >Od kiedy są ograniczenia w wypowiedziach na tym forum? Tylko
                                  jedynie słusznie wywody dopuszczasz? Skąd takie wzorce? Mam
                                  zgadywać...masz w rodzinie byłego cenzora. Pracował na Mysiej?
                                  Aż przykro czytać tak dyskryminującą wypowiedź. A gdzie tolerancja?
                                  Zużyła się w walce z oponentem?<

                                  Masz źle w głowie?
                                  • s.p.7 Re: Biologia to nie teologia! 27.09.09, 10:42
                                    matylda1001 napisała:
                                    s.p.7... dobrze się bawisz, cwaniaczku? Jeżeli chcesz dyskutować, to
                                    przygotuj sie do tej dyskusji. Wydaje Ci się, że masz przed sobą
                                    bandę idiotów?? Na pierwszej stronie znajdziesz przynajmniej kilka
                                    wątków na ten temat, a w nich nasze opinie. Jestem przekonana, że
                                    przeczytałeś je wszystkie, ale zachciało Ci się poprowokować. Ty
                                    dobrze znasz odpowiedzi na swoje pytania, więc przestań się
                                    wygłupiać!


                                    to co psizesz to atak personalny.
                                    Nei wnosisz nic merytorycznego do dyskusji,
                                    oskarzasz o rzeczy ktore nei maily miesca, imputujesz, i traktuejszz bez szacunku.
                                    ja szukam opini na moj watek, i moich kwestii, pytań
                                    to osbna dyskusja

                                    jesli nei masz zamiaru sie tu wypowiadac w temacie to tego eni rob, nie jest to tu do niczego potrzebne
                                    bo nie wnosi nic do dyskusji poza obraaniem z twoje jstrony
                                    to nie jest poziom ktory wydaje sie akceptowalny i potrzebny do czegokolwiek
                                    i podchodzi pod trollowanie

                                    trolling? to jest odpowiedz na moje kwestie i pytania?
                                    • matylda1001 Re: Biologia to nie teologia! 27.09.09, 13:01
                                      s.p.7 napisał:

                                      >to co psizesz to atak personalny.<

                                      Tak, jest to atak personalny, skierowany pod Twoim adresem.

                                      >Nei wnosisz nic merytorycznego do dyskusji,<

                                      Ty również.

                                      >oskarzasz o rzeczy ktore nei maily miesca, imputujesz, i
                                      traktuejszz bez szacunku.<

                                      Kwestia interpretacji.

                                      >ja szukam opini na moj watek<

                                      Przedstawiłam ją w poprzednim poście.

                                      >trolling? to jest odpowiedz na moje kwestie i pytania?<

                                      ?
                                      • s.p.7 Re: Biologia to nie teologia! 27.09.09, 14:18
                                        No sory aj juz cos wnioslem do dyskusji a ty nic w zasdzie

                                        troll dla przypomnienia to osobaktora jedyne co potrafi to poskakac wokol wątkow
                                        i wiokol ludzi ktorzy w nim sie wypowiadaja nie piszac nic merytorycznego

                                        to nie kwestuia interpretacji tylko faktow

                                        nei zalezy ci na tym by dojsc do prawdy bo tacy jak ty nie potrafia myslec
                                        niezaleznie
                                        • strikemaster I znowu się mylisz 27.09.09, 15:30
                                          Troll to prowokator.
                                  • gamaja Re: Biologia to nie teologia! 27.09.09, 12:32
                                    matylda1001 napisała:

                                    > gamaja napisała:
                                    >
                                    > >Od kiedy są ograniczenia w wypowiedziach na tym forum? Tylko
                                    > jedynie słusznie wywody dopuszczasz? Skąd takie wzorce? Mam
                                    > zgadywać...masz w rodzinie byłego cenzora. Pracował na Mysiej?
                                    > Aż przykro czytać tak dyskryminującą wypowiedź. A gdzie tolerancja?
                                    > Zużyła się w walce z oponentem?<
                                    >
                                    > Masz źle w głowie?

                                    Ponawiam swoje pytania. Proszę o kulturalną odpowiedź. Może być złośliwa.
                                    • matylda1001 Re: Biologia to nie teologia! 27.09.09, 13:03
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,100772400,100792998,Re_Biologia_to_nie_teologia_.html
                    • kot_behemot8 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 26.09.09, 21:22
                      > Osobiscie dosc kuriozalnym wydaje sie fakt ze ktos klepie cos o
                      aborcji i nie
                      > zadał bytanie dlaczego w ogole ona chiala tego dziecka...
                      >
                      > to powinien byc pnkt wyjscia wg mnie,
                      >
                      > na poczatku myslałem ze to dziecko wzieło sie z gwałtu... okazuje
                      sie ze nie.
                      > A wiec co bylo planowane? no i co z ojcem dziecka, dlaczego nikt
                      go sie nie pyt
                      > a
                      > o zdanie w tej sprawie?
                      > Czy pani Tysiac zasza w ciaze za sprawa ducha swietego?



                      Ło jezu, przestań już nudzić, jaki znowu "punkt wyjścia". A co to ma
                      do rzeczy jak zaszła? Może prezerwatywa pękła, może spirala była źle
                      załozona, moze zapomniała łyknąć tabletkę a może była głupia i
                      stosowała zalecane przez kościół metody "antykoncepcyjne" czy
                      zmodyfikowany kalendarzyk?? A jeśli była głupia tak bardzo, że
                      niczego nie używała, to też nic z tego nie wynika z prawnego punktu
                      widzenia. Nawet najgłupszy człowiek ma prawo do opłacanych przez
                      siebie poprzez składkę na NFZ zgodnych z polskim prawem usług
                      medycznych.
                      Nic nie osiągniesz międląc temat "jak AT została zapłodniona" do
                      upojenia choćby dlatergo, że tylko ty się nim upajasz.
                      Mogę też odpowiedzieć krócej: nic tobie do tego, bo to jej prywatna
                      sprawa. Sprawą publiczną jest natomiast to, że w skandaliczny sposób
                      odebrano jej możliwośc odwołania w kwestii starań o zgodny z
                      prawem i opłacony przez niż w formie składki zdrowotnej zabieg
                      medyczny
                      .
                      Publiczną choćby dlatego, że to państwo musi jej teraz (i słusznie!)
                      wypłacić z naszych pieniędzy odszkodowanie.
                      A dyskutować to warto co najwyżej nad tym, co robić by w przyszłości
                      do takich sytuacji nie dochodziło.
                      • s.p.7 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 27.09.09, 11:00

                        >
                        >
                        > Ło jezu, przestań już nudzić, jaki znowu "punkt wyjścia". A co to ma
                        > do rzeczy jak zaszła? Może prezerwatywa pękła, może spirala była źle
                        > załozona, moze zapomniała łyknąć tabletkę a może była głupia i
                        > stosowała zalecane przez kościół metody "antykoncepcyjne" czy
                        > zmodyfikowany kalendarzyk?? A jeśli była głupia tak bardzo, że
                        > niczego nie używała, to też nic z tego nie wynika z prawnego punktu
                        > widzenia. Nawet najgłupszy człowiek ma prawo do opłacanych przez
                        > siebie poprzez składkę na NFZ zgodnych z polskim prawem usług
                        > medycznych.
                        > Nic nie osiągniesz międląc temat "jak AT została zapłodniona" do
                        > upojenia choćby dlatergo, że tylko ty się nim upajasz.
                        > Mogę też odpowiedzieć krócej: nic tobie do tego, bo to jej prywatna
                        > sprawa. Sprawą publiczną jest natomiast to, że w skandaliczny sposób
                        > odebrano jej możliwośc odwołania w kwestii starań o zgodny z
                        > prawem i opłacony przez niż w formie składki zdrowotnej zabieg
                        > medyczny
                        .
                        > Publiczną choćby dlatego, że to państwo musi jej teraz (i słusznie!)
                        > wypłacić z naszych pieniędzy odszkodowanie.
                        > A dyskutować to warto co najwyżej nad tym, co robić by w przyszłości
                        > do takich sytuacji nie dochodziło.
                        >
                        >


                        NFZ to inna bajka
                        tu juz nie chodzi o tą kase bo ta od wielu lat rozkradana i marnwoana jest na
                        tysiace gorszych sposobow.

                        Chodzi tylko o to ze ktos rowijajacego sie w sobi czlowieka uznaje za "swoja
                        zawartosc brzucha" tak jak znjedzine sniadanie, ktore mozna wypruznic do klopa.

                        To jak zaszla w ciaze po prostu mnie interesuje,
                        Jesli nei ma na ten temat zadnych informacji to trudno pogodze sie z tym

                        to nie jest zadne "międlęcenie"
                        zwyczajnie bylem ciekaw.

                        dalczego nei ma tu mowy o ojcu.
                        I z kad to dziecko sie wzielo i dlaczego zaszła w ciaze skoro WIEDZIALA ZE CIĄZA
                        ZAGRAZA JEJ ZDROWIU.

                        MOZE POWINNA DAC SIE WYSTERYLIZOWAĆ?
                        skoro kazda ciaza byla zagorzeniem dla jej wzroku.

                        To nei jest tak ze jestem wscibski, sadzilem ze powszechnie o tym wiadomo.

                        Bo skoro wiedziala ze ciaza jej zagraza az tak bardzo - wrecz slepotą, to
                        dlaczego "byla tak nieostrozna"?
                        zaluzmy ze nie ma to znaczenia
                        zwyczajnie mnie to interesowalo i tyle, tu nei ma poddekstow.
                        Ciaza to odpowiedzialnosc,
                        za zycie czlowieka, i jak widac tez odpowiedzialnosc za jej wlasne zdrowie.
                        Wychodzi ona w tym wszystkim jak glupia smarkula,
                        Chba ze zostala zwałcona, ale okazuje sie ze nie.

                        Co to? kazdy sobi bedzie zachdził w ciaze i ja usuwał z jakis tam wzgledow?
                        Calkowita legalziacja zabijania jako norma kulturowa majaca odniesienie w prawie?


                        ale ok chodzi głownie o to ze Alicja tysiac nie miala mozliwosci odwołac sie od
                        decyzji lekarzy...
                        no i ok,
                        to chyba oczywiste jest ze kazdy powinien miec do tego prawo.
                        Ale w niewielu przypadkach w ogole tak jest, lekarz cos zadecyduje i do domu.

                        Chociaz ja smiem twierdzic ze w tej sytuacji, zwyczajnie polskie prawi powinno
                        zatem wysterylizowac tą kobietę,
                        lub ona sama powinna poddac sie temu zabiegowi.
                        Problemy ze wzrokiem to kłopo sały, eni da sie z tego wyleczyc wiec ma sie to do
                        konca,
                        Wiec skoro kazda ciaza byla zagrozeniem, to dalczego jej nei wysteryliowac,
                        wiadomo ze jak glupia jest to w koncu zaszla...
                        • Gość: wujek dobra rada Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. IP: 212.33.72.* 27.09.09, 14:57
                          > To jak zaszla w ciaze po prostu mnie interesuje,
                          > Jesli nei ma na ten temat zadnych informacji to trudno pogodze sie z tym
                          >
                          > to nie jest zadne "międlęcenie"
                          > zwyczajnie bylem ciekaw.

                          Pożycz jakiś film porno i zaspokoisz swoją ciekawość. Sorry, sam nie mogę tego
                          opisać bo mi moderator wytnie.
                        • strikemaster Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 27.09.09, 15:36
                          > Chodzi tylko o to ze ktos rowijajacego sie w sobi czlowieka uznaje za "swoja
                          > zawartosc brzucha" tak jak znjedzine sniadanie, ktore mozna wypruznic do klopa.

                          Do 3-go miesiąca ciąży (a nawet trochę później) to na pewno nie jest człowiek. Doucz się.

                          > MOZE POWINNA DAC SIE WYSTERYLIZOWAĆ?
                          > skoro kazda ciaza byla zagorzeniem dla jej wzroku.

                          A Ty się już wysterylizowałeś?

                          > Co to? kazdy sobi bedzie zachdził w ciaze i ja usuwał z jakis tam wzgledow?
                          > Calkowita legalziacja zabijania jako norma kulturowa majaca odniesienie w prawi
                          > e?

                          Zwierzęta jakoś zabijasz i Ci smakują. Płód na wczesnym etapie rozwoju też jest zwierzęciem. Rozwija się stopniowo przechodząc w przyśpieszonym tempie cały proces ewolucji.

                          > Chociaz ja smiem twierdzic ze w tej sytuacji, zwyczajnie polskie prawi powinno
                          > zatem wysterylizowac tą kobietę,

                          jasne, a najlepiej by było wszystkich wykastrować, nie było by problemów z ciążami, aborcjami. To co, przegłosowujemy?
    • arek103 To wg ciebie najwiekszym morderca jest Pan Bog 27.09.09, 00:09
      s.p.7 napisał:

      ...
      > Nurtuja mnie tu kilka kwestiii (Nie mialem czasu sledzic mediow)
      > 1. Dlaczego zdecydowała sie na dziecko? Lubi robic dzieci i je zabijac? Czy tez
      > plodzi dzieci majac swiadomsoc ryzyka.
      ...

      Ok. 30% zarodkow (czyli wg ciebie nienarodoznych dzieci) nie zagniezdza sie w
      jamie macicy, tylko jest wydalane z krwia miesiaczkowa i splukiwane z
      kanalizacja. To przeciez natura (wg katolikow Pan Bog) usuwa te wszystkie ciaze
      i zabija te dzieci. Czep sie wiec pana Boga - Alicja Tysiac chciala zabic tylko
      jedno nienarodzone dziecko, a pan Bog zsbija ich kazdego dnia miliony jesli nie
      miliardy.
      • s.p.7 Re: To wg ciebie najwiekszym morderca jest Pan Bo 27.09.09, 10:45
        jesli Bog tak zdecydował to jego wola
        Czlowiek nie mzoe bawic sie w boga

        a wlasnie to robi, zabijając ludzi, których nie uznał za ludzi i godnych zycia z
        jakis tam wzgledow
    • black-emissary Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 27.09.09, 15:01
      Ktora dostała pieniązki za to ze nei mogła zabic swojego dziecka w brzuchu

      Dostała odszkodowanie za to, że Polska nie umożliwiła jej odwołania się od decyzji lekarza.

      Poniewaz jak twierdzi ciąza moga przyniesc negatywne konsekwencje dla jej zdrowia.

      Ponieważ istniały rozsądne przesłanki za tym, że mogło się tak zdarzyć.

      Zastanawia mnie jedno, w jaki sposob pani Alicja Tysiac została zapłodniona. Czy to był gwałt?

      O ile dobrze pamiętam pani Tysiąc zaszła w nieplanowaną ciążę ze swoim osobistym mężem pomimo stosowania antykoncepcji.

      Wiec Alicja Tysiac zdecyowała sie na dziecko.

      Nie, nie zdecydowała się, patrz wyżej.

      Dzis legalnie mozna dziecko zabijac w brzuchu matki daletego ze ktos uznal ze o no jest niechciane?

      Nie dlatego, że ktoś uznał je za niechciane, a dlatego, że za takowe uznaje je będąca w ciąży kobieta.

      JAki jest limit wiku zabijania rozwijajacego sie dziecka?

      Limit poddania płodu aborcji zależy od kraju, w jakim sprawa ma miejsce oraz od okoliczności.

      moze 8 miesiecy? po prostu wyjac dziecko z lona i je jakos ukatrupic.

      To też niestety się zdarza, ale chyba nigdzie w Europie.

      moze mozna pojsc dalej niech to bedzie kazde dziecko ponizej 5 roku zycia.

      Nie można.

      Logika jest ta sama lub bardzo podobna.

      Logika kompletnie inna, ponieważ w podanym przypadku można matkę i dziecko rozdzielić.
      • wtc2004 Re: Alicja Tysiąc - kilka kwesti - pytan. 27.09.09, 16:32
        black-emissary napisała:

        > JAki jest limit wiku zabijania rozwijajacego sie dziecka?
        >
        > Limit poddania płodu aborcji zależy od kraju, w jakim sprawa ma
        miejsce oraz od okoliczności.

        Czyli ze moment kiedy plod staje sie czlowiekiem zalezy od miejsca i
        okolicznosci. Po prostu jedne istoty sa bardziej ludzkie niz inne.
    • truten.zenobi jak czesto zmieniasz nicki? 27.09.09, 16:57

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka